Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8

1.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31674#msg31674

28 czerwca 2009, 00:27:22

temat: Czy mogę na coś się przydać?

Dobry wieczór,
Trafiłem tu przypadkiem (De impossibilitate...)
Ogromnie cieszę się, że taka strona istnieje. Szkoda, że sam pan Lem - zwłaszcza taki, jakim miałem zaszczyt go znać 20-25 lat temu - tego nie doczekał.
Do dziś z respektem przechowuję dziesiątki zdjęć z Klinów oraz kilkadziesiąt papierowych listów pana Lema z tamtego okresu.
Kiedyś nawet próbowałem coś zorganizować:
http://www.remuszko.pl/Lem/
ale bez rezultatu.
Ponawiam tytułowe pytanie, ludzi zaś rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )
Stanisław Remuszko
[ 0-22 641-7190, 0-504 830-131, remuszko@neostrada.pl , www.remuszko.pl ]




2.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31732#msg31732

7 lipca 2009, 00:05:55

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

WSzPaństwo, pozdrawiam wszystkich Lemolubów - a zwłaszcza tych, którzy zechcieli w tym wątku rzec życzliwe słowo : - )
Opowiadać i wspominać, to mógłbym godzinami, ale przeczytałem różne opinie o wierze naszego Mistrza, i ze swojej pamięci przywołuję Jego deklarację, którą był łaskaw przynajmniej dwa razy odpowiedzieć na moje bardzo konkretne pytanie: jestem racjonalnym agnostykiem . Nie ateistą i nie indyferentykiem, lecz właśnie tak.
Stanisław Remuszko




3.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31749#msg31749

10 lipca 2009, 23:37:35

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

Hasając w wolnych chwilach po portalu, przeczytałem wątek pana Kagana:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=349.0
i ze swej strony zgadzam się z większością sądów zawartych w pierwszym i drugim akapicie inicjującej wypowiedzi z 7 maja 2006. Sam też miałem zaszczyt mieć z Mistrzem na pieńku [szczegółowy tekst Moja przygoda z Lemem rozesłałem w minionym stuleciu do kilkudziesięciu znajomych (zwłaszcza pana Lema)], i wtedy pan Bereś nawet napisał do mnie Witamy w klubie! - a z jego listu wynikało mniej więcej to, co pan Kagan wyjawił w akapicie pierwszym.
Sumując, znałem tylko dwóch ludzi o tak olbrzymim i tak tkliwym gruczole miłości własnej: pana Stanisława Lema oraz pana Adama Michnika. Gdy o mnie idzie, w odróżnieniu od panów Rottensteinera i Kandela pożarłem się z Mistrzem nie o forsę, tylko o godność.
W ważnej (dla mnie) książczynie piszę przynajmniej dwakroć o panu Lemie. Raz, cytując go na stronie 79: ...To Pan jesteś większy kozak, niż myślałem, skoro rzucił się Pan z luksusowego pokładu "Gazety Wyborczej" w odmęty dziennikarskiego bezrobocia..., i drugi raz, obszerniej, kawałek dalej (na temat sknerstwa, harpagoństwa, dusigroszostwa i węża kieszeniowego).
Stanisław Remuszko




4.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31786#msg31786

16 lipca 2009, 14:37:50

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

Szanowni Państwo,
1. Mogę odpowiadać tylko za to, co napisałem.
2. Z panem Kaganem zetknąłem się w tym wątku pierwszy raz w życiu.
3. Pan Lem - taki, jakiego miałem zaszczyt go znać - nie był człowiekiem oschłym ani wyniosłym, lecz ciepłym i serdecznym. Czasami nawet lubił się wygłupiać - jak duży chłopiec :-)
4. O świszczurce i Kovalu to istotnie byłem ja. Miłe, że ktoś o takich drobiazgach po tylu latach pamięta...
5. Ludzi życzliwych ludziom - zwłaszcza siusiumajtkę OlkęPolkę oraz Kju - pozdrawiam z sympatią i respektem :-)
Stanisław Remuszko
Pies: oto moja łatwa wakacyjna zagadka (własnego wyrobu!)
Kolejno: przyimek, przyimek, profesjonalne imię, model Forda; w sumie wyraz na 10 liter (nazwa czegoś pysznego)   




5.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31799#msg31799

17 lipca 2009, 21:28:30

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

Z tego, co wiem, panowie Leszek Kołakowski i Stanisław Lem pozostawali w dość wybitnej opozycji do się wzajem.
Czy ta kwestia była już omawiana na Forum? Jeśli tak, będę wdzięczny za link :-)
S.R.




6.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31810#msg31810

19 lipca 2009, 13:16:28

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

WSzPaństwo,
1. Dziękuję mizantropowi Kju oraz Smokowi Eustachemu za konkretne wskazówki. Co się tyczy polemiki 1991/92, to pamiętam, że bardzo brakowało mi kontynuacji tego sporu i nawet sugerowałem "WiŻ" (Gorzymowi?), aby dać następne dwa teksty obok siebie w jednym numerze, ale jakoś nic z tego nie wyszło.
2. Odnośnie do Kagana (m.in. dzi, Q), to przeczytałem trochę więcej w tym samym wątku, i ten pan wzbudził również moją niechęć, gdy dowiedziałem się, że z publikacją swych przykrych ocen Stanisława Lema czekał do jego śmierci. Jestem wychowany w etosie rycersko-harcerskim, podług którego walka ma być uczciwa (zawsze trzeba dać drugiej stronie szansę na kontrargumenty).
3. To Forum jest tak bogate, że jego nawet pobieżna eksploracja musi "nowemu" zająć tygodnie, jeśli nie miesiące. Tyle wolnego czasu nie mam (próbowałem paru "nakłuć", ale bez rezultatu). Dlatego jeszcze raz zwracam się o adwajzerową pomoc do szlachetnych Starych Bywalców, którzy są tu od lat i napisali setki albo i tysiące postów. Proszę mianowicie o łaskawą odpwiedź na takie pytanie: Czy były już tu gdzieś poruszane te kwestie, które ująłem w siedmiu punktach pod linkiem http://www.remuszko.pl/Lem - a przynajmniej Fideistyka, "Błędy i wypaczenia", Lemonomastykon oraz Testy? ? ?
4. Kiedyś miałem zaszczyt powiedzieć Mistrzowi, że dla mnie osobiście ulubionym Wielkim Prawem Lema jest jego uniwersalna teza: Cokolwiek zajdzie, inaczej niż podług prognozy zajdzie. Na co pan Lem mówi: Wie pan, ja rzeczywiście coś takiego gdzieś napisałem! Po czym obaj przez kilka minut usiłowaliśmy dojść, GDZIE - ale się nie udało. Właściwy fragment znalazłem dopiero rok temu.
5. Nikt nie chce spróbować mojej czerwonej "łatwej wakacyjnej zagadki własnego wyrobu"?
Z respektem i dobrymi życzeniami :-)
Stanisław Remuszko     




7.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31941#msg31941

4 sierpnia 2009, 13:56:23

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

Witam serdecznie P.T. Szlachetnych Forumowiczów,
Przede wszystkim dziękuję Kju za cenne i kompetentne wskazówki. Przeczytałem, przejrzałem i wzbogaciłem swą duszę :-)
Widzę jednak, że konkretne pomysły, które przed laty przedstawiłem w siedmiu punktach pod adresem http://www.remuszko.pl/Lem/ , raczej nie znalazły konkretnego odzewu. Dlatego spytam, tu i teraz, na właściwym Forum, czy ktoś miałby ochotę konkretnie popracować nad "Fideistyką", w sensie - cytuję - ...sporządzenia bibliograficznego atlasu takiej Lemowej wiaro- czy religiosfery..., oraz nad "Lemonomastykonem" - znów cytat - ...Jako szóstą sferę naszych miłośniczych zainteresowań, widziałbym ułożenie niezwykłego wokabularza, czyli specyficznego Słownika Lemowej Terminologii. Jak wiadomo, SL jest wyjątkowo płodnym ojcem setek, jeśli nie tysięcy nowych imion własnych, autorem oryginalnych nazw geo-, kosmo- i innograficznych, ba, suwerennym twórcą całych (fanatastycznych) dziedzin ludzkiej i robociej aktywności. Gdybyśmy dysponowali cyfrowym zapisem spuścizny Wielkiego Pisarza, wystarczyłoby napisać parę komend, i osobliwy dykcjonarz, o którym mówię, sam ułożyłby się na szybkim komputerze w marne trzy sekundy. Wszelako Lem na sidiromach jest w podwawelskiej Oficynie Literatów lepiej strzeżony niż w Redmond (WA, USA) kody źródłowe Microsoft Corporation, zatem roboty starczy dla wielu zapaleńców - na wiele zimowych miesięcy...
To są dla mnie ważne kwestie.
Chcę także ukłonić się młodej OlcePolce i prosić, by zechciała Pani łaskawie wyjawić, o co chodzi w tym fragmencie z 13 lipca: Natomiast kiedy przeczytalam co napisal Pan Remuszko pomyslalam raczej o stosownosci...miejscu...czasie.Jednak mysle ze poki co palcy ni rak nie trzeba sobie odgryzac;) - bo nie mam bladego pojęcia (nawet czego to dotyczy). BTW: we wrześniu będę włóczył sie po Tatrach ze znalezioną tymczasem wiadomą Damą, mieszkając po kolei na Chochołowskiej, na Kalatówkach i w Moku, i gdyby OlkaPolka akurat tamtędy przechodziła, to chętnie postawię szarlotkę (albo i zimne Pilsner Urquell, jeśli Pani miałaby ochotę oraz przynajmniej 18 lat) dla umilenia chwili romowy np. o Kobyszczęciu i okolicach.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko




8.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31951#msg31951

5 sierpnia 2009, 11:28:17

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

Szanowna Pani OlkoPolko,
1. Mam wrażenie, że teraz rozumiem Pani, o co Pani w tym zdaniu chodziło. Mam też wrażenie, że teraz - po przeczytaniu moich następnych postów - wyzbyła się Pani tamtych obaw (podejrzeń, przypuszczeń) o zamiar kalania przeze mnie postaci naszego Patrona. Przy okazji prostuję, że nie powoływałem się na żaden autorytet pana K., lecz tylko zwyczajnie podałem przypadkowo napotkane i nie znane mi źródło (bez pojęcia, że ma ono wyjątkowo złe konotacje na Forum).
2. Siusiumajtkami nazwałem na swojej stronie - http://www.remuszko.pl/szukam_damy/ - panie w wieku 20-30 lat. Czy "górne rejestry" oznaczają, że właśnie staje się Pani uroczą "ryczącą czterdziestką"?
Szanowni P.T. Forumowicze,
3. Merytorycznie byłbym wdzięczny za odzew na dwa merytoryczne pytania dotyczące "Fideistyki" i "Lemonomastykonu". Uważam, że gdyby udało się coś takiego zrobić, byłoby to z pożytkiem dla wszystkich Lemolubów oraz godnie przyozdabiałoby złoty posąg naszego Duchowego Mistrza (wirtualny, ale ja go oczyma duszy widzę).
4. No i co z moją letnią wakacyjną czerwoną zagadką? Podpowiem dla ułatwienia, że oba te przyimki oraz nazwa modelu Forda wymienione są w Wikipedii.
5. Na wszelki wypadek uprzejmie przypominam, że w pierwszym swoim poście podałem także wszelkie swoje namiary na priva.
Pozdrawiam z respektem :-)
Stanisław Remuszko




9.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31969#msg31969

5 sierpnia 2009, 22:04:04

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

Czy Pani jest ze Śląska albo z Małej lub Wielkiej Polski?
U nasz (na Mazowszu) mawiają: po nazwisku to po pysku!
Równanie 30 + x = 40 - x wskazuje, żeś Pani jest pyszną TRZYDZIESTKĄPIĄTKĄ. Lecz czy spełnia Pani resztę wymogów dla mojej Górskiej Damy?
Napoleonka - brawo!!!
To jeszcze, ku wakacyjnej rozrywce (Mistrz, przypuszczam, byłby rad): w parku, w głowie, w samochodzie (w tej kolejności); wyraz na 13 liter; podpowiedź: nie kończy się na "ć".
Z respektem i dobrymi życzeniami :-)
Remuszko




10.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=615.msg31972#msg31972

5 sierpnia 2009, 22:37:02

temat: Re: Czy mogę na coś się przydać?

Dostojna OlkoPolko, x nie oznacza Pani wieku!
U nasz, na Mazowszu, mówi się raczej: Panie Stanisławie, albo proszę Pana
Ale i tak nie czuję się obrażony przez Ślązaczkę :-)
Remuszko
Pies: a gdzie odpowiedź na moje pytanie co do Górskiej Damy?
Za 13 liter zaś stawiam wielką czekoladę wedlowską z orzechamy!!!





11.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33779#msg33779

6 stycznia 2010, 05:18:37

temat: Towarzystwo Obserwatoryjne

Towarzystwo Obserwatoryjne liczy obecnie pięcioro członków-założycieli. Pierwszym obowiązkiem członka TO jest przyglądanie się interesującym nas wydarzeniom oraz wysyłanie pozostałym członkom linków do wiadomości o takich wydarzeniach. Drugim obowiązkiem członka TO jest osobisty realny udział w spotkaniach organizacyjnych, które w formie wystawnych dyskursywnych biesiad odbywają się na koszt Dziada Posadowicza w jego warszawskim domu - nie częściej niż raz na kwartał i nie rzadziej nikż raz na pół roku, Aby zostać członkiem TO, trzeba zdać pięciopytaniowy test ze znajomości pierwszych 90 stron książki oraz mieć rekomendację dwóch członków TO. Książka jest dostępna u Prószyńskiego za sześć z groszami pod http://www.kkkk.pl/fiszka,40357.html
Stanisław Remuszko
Dziad Posadowicz

*     *     *

Ursynów, 27 stycznia 2008


Towarzystwo Obserwatoryjne
(deklaracja wstępna)

Poruszeni wstrząsającą i proroczą (?) opowieścią pana Stanisława Remuszki, usłyszaną odeń w jego własnym domu dziś podczas uroczystego podwieczorku jubileuszowego (patrz: www.remuszko.pl/Varia/Rozmiar LX) - my, niżej podpisani, zakładamy niniejszym Towarzystwo Obserwatoryjne, które za jedyny cel stawia sobie baczniejsze przyglądanie się wydarzeniom zapowiadanym na najbliższe pół, a może tylko ćwierć wieku przez pana Joela Garreau w jego książce p.t. „Radykalna ewolucja”.
Jako ludzie romantyczni i ciekawi świata oraz jako umysły młode i świeże (nie wydeptane), przystępujemy do tej mentalnej przygody po kieliszku hiszpańskiego półwytrawnego szampana „Codorniu” ‘2004 w dobrej tradycji starożytnych Argonautów (a też i Bilba Bagginsa, gdy ten dał się namówić Thorinowi i jego krasnoludzkiej bandzie na wiadomą Wyprawę). Zarazem, posiadłszy umiejętność rachunków i zdyscyplinowanego myślenia, oraz wiedząc co nieco o fantazji Dostojnego Jubilata, traktujemy jego zachwyconą relację z należną personalną rezerwą i uogólnionym sceptycyzmem.  
Nie znamy drogi i nie wiemy, dokąd zajdziemy. Ale nie oczekujemy od Towarzystwa nagrody innej niż częściowe przynajmniej zaspokojenie głodu, o którym pan Stanisław Remuszko tak oto przed kilkunastu laty pisał do pana Stanisława Lema słowami dra Creve: Panu i mi właściwa jest tylko jedna cecha wspólna, jakkolwiek rozwinięta na niejednakowych poziomach. Jest nią ciekawość, czysto intelektualna, jasna, zimna, zachłanna, której nic nie może poskromić...
Powyższa deklaracja ma charakter prowizorki i utraci ważność dla tego Sygnatariusza, który jej nie podtrzyma przed nadejściem wiosny ‘2008 na spotkaniu TO zwołanym przez Dziadka Posadowicza (S.R.) w miejscu i czasie ustalonym z nami (Ojcami-Fundatorami). Obligujemy się do jednego: przed spotkaniem przeczytamy rzeczoną książkę, a przynajmniej jej pierwsze 90 stron.


Wydrukowano i atramentem podpisano w pięciu numerowanych egzemplarzach

Nr  =        =





12.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33782#msg33782

6 stycznia 2010, 13:47:59

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

No cóż, wydaje mi się, że te 90 stron zapowiada podobną, lecz inną wizję niż Golemowa [Wielkie Prawo Lema - Cokolwiek zajdzie, inaczej niż podług prognozy zajdzie]
R.




13.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33803#msg33803

7 stycznia 2010, 22:03:02

temat: Ja, mrówka

No wiecie Państwo? Takich leniwców dawno nie widzialem.
Mam od lat serdecznego osobistego druha, wielce uczonego Ryszkiewicza Marcina; jenże w takich sytuacjach zwykle gada: Ciekawe, mówisz? Poruszające? Rewelacja? To opowiedz mi o tym...
No pewnie: podaj na talerzu, zjedz za mnie, przetraw, a potem jeszcze pupkę wytrzyj, co?
Podałem źródła do NIEZWYKŁEJ opowieści - wypisz wymaluj "GolemXIV-2". Źródła kosztują sześć złotych i można je zamówić przez internet. Są także gugle (recenzje, i omowienia). A Państwu nie chce się nawet kliknąć. eNeFeRcy, czy jak?
Więc tylko dodam, przez dawną górsko-damską sympatię dla OlkiPolki, że, podług tej Xięgi, TO już zaczęło się dziać, osobliwość zaś, ku której, jako cywilizacja, zmierzamy, może nastąpić szybko (najbliższe lata) i tak nieodwracalnie, jak obsunięcie się sponad horyzontu zdarzeń pod ten horyzont. Garreau głosi, iż podzielimy się (analogie golemowe) na ludzi tradycyjnych i na przesiądniętych - lecz oddalonych już o taki dystans, że ci pierwsi będą obchodzić tych drugich podobnie, jak nas obchodzą mrówki. Z różnych względów nie robimy im nic złego, ba, dbamy o nie, mrowiska chronimy prawem i patykami, lecz kontakt intelektualny jest raczej dość słaby :-)
Pa, pa.
Remuszko




14.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33805#msg33805

7 stycznia 2010, 22:49:22

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Który z których? Bo nie wiem, o co Pani pyta :-)




15.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33807#msg33807

7 stycznia 2010, 23:15:20

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

A merytorycznie?




16.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33809#msg33809

7 stycznia 2010, 23:50:56

temat: Do Damy

Pani OlkoPolko,
Ten gościu, co go Pani recenzyjnie cytuje, jest - na mój gust - albo jakimś Pszemondrzałym, zgorzkniałym starcem-malkontentem, albo też, mówiąc figuralnie, pismaczym najmimordą rynkowego konkurenta Beamona. To nie jest opinia o "Radykalnej ewolucji", lecz o jakiejś zupełnie innej książce. To jest recenzja nieuczciwa. Strata czasu na lekturę. Wiem co mówię, bo pana Garreau czytałem już chyba ze trzy razy, dyskutowalem z przyjaciółmi (pierwszorzędne głowy) i Pani też polecam.
Ale nie opowiem. Trzeba samemu połknąć te pierwsze 90 stron. Albo Pani zasmakuje, albo nie, to kwestia intelektualnego temperamentu i wyobraźni. Dla mnie była to i jest rzecz niesłychanie inspirująca - stąd Towarzystwo :-)
Od biedy:
http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/joel_garreau/radykalna_ewolucja/recenzja2
http://www.dziennik.pl/kultura/ksiazki/article110150/Zmierzch_czlowieka_koniec_czy_narodziny_.html
Była też rozsądna recenzja w "Wiedzy i Życiu", ale mi trudno ją znaleźć.
Tak Panią nakarmiwszy (jednak!), życzę miłych snów. Dobranoc.
S.R.




17.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33811#msg33811

8 stycznia 2010, 14:26:27

temat: TO


...Mam wrażenie, że właśnie jesteśmy świadkami łączenia się w jeden kombajn wielu tradycyjnych mediów - komputera, telefonu, telewizji, odtwarzacza muzyki, radia, gazety, konsoli do gier, kalendarza, dyktafonu, rzutnika etc. Wszystko, co do tej pory wypychało nam kieszenie i torby, zapełniało blaty i szuflady biurka, teraz ma zmieścić się w jednym urządzeniu....
http://wyborcza.pl/1,75476,7431607,Technogadzety_XXI_wieku.html




18.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33813#msg33813

8 stycznia 2010, 18:18:44

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Muszę zaraz iść na zakupy, bo przychodzą goście, ale najzwięźlej:
1. Ja o jednym, Pani (i ten recenzent) o drugim. Ja o pierwszych 90 stronach książki pana Garreau, on o czymś innym. Wiem, bo czytałem i książkę, i recenzję.
2. O "swoich" recenzjach napisałem: "od biedy". Jednak nawet te "moje" recenzje są o rząd wielkości bliższe istocie przesłania "Radykalnej ewolucji" niż ta "Pani" recenzja. Swoje zdanie twardo opieram na przeczytanym przez siebie tekście i na swoim intelekcie, nie na czyichś recenzjach. Rozumiem, że na czymś oprzeć się trzeba, więc mówię Pani, że trafiła Pani na kiepskie oparcie.
3. Dla P.T. Forumowiczów znalezienie recenzji zamieszczonej w na przełomie lat 2008/2009 w "WiŻ", to mięta z bubrem (Wiech). "WiŻ" w oczch Solarystów ma, zdaje się, jaką taką wiarygodność?
4. Moje dywagacje o tym recenzencie były widomą, zrozumiałą i oczywistą złośliwością. Jako człowiek wychowany w etosie rycersko-harcerskim, uważam, że w publicznym prawieniu takich złośliwości nie ma nic zdrożnego, jeśli ich natura jest ewidentna oraz jeśli prawi się pod własnym nazwiskiem.
5. Chyba disputandum?
4. Kupić i wysłać Pani tę książkę?
Remuszko
 




19.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33818#msg33818

9 stycznia 2010, 15:45:06

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Dzięki, Panie Szerszeniu :-)
R




20.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33822#msg33822

10 stycznia 2010, 01:26:25

temat: Ben Akiba

Skoro wszystko już było, to po cóż rozmawiać?
:-)
R.





21.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33826#msg33826

10 stycznia 2010, 11:41:09

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Cytuj
Ja też jestem nieco zagubiony. Czy tu się chce organizować coś, czy coś czytać? Organizacja różnorakich towarzystw ok, w porządku, niemniej ludzie współcześnie są tak zabiegani, że raczej nie zorganizują się w nic trwalszego niż poniższe forum. Proponowane przez Pana zjazdy członków Towarzystwa byłyby pewnie nie łatwiejsze do sprokurowania niż podejmowane od czasu do czasu próby zebrania w jednym miejscu czytelników tego forum - co udaje się bardzo sporadycznie. I to mimo, iż forum jest podstroną oficjalnej strony Lema, pojawiają się na nim sekretarz i syn pisarza, etc. Zatem użytkownicy mogą mieć uczucie pewnego patronatu. To jednak nie sprawia, że, za przeproszeniem, bardziej się komukolwiek coś "chce" organizować - spotykać się, etc. Może inicjatywy takie jak Pańska (mam na myśli projekt TANTSL) mogłyby tu pomóc, wydaje mi się to cennym pomysłem. Jednak nie widzę powodu by tworzyć osobny byt, skoro tutaj gromadzą się zainteresowani Lemem ludzie (aczkolwiek wirtualnie). Proszę to rozważyć... pozdrawiam.

Dostojnemu Terminusowi uprzejmie wyjaśniam, że starszemu panu nawet przez myśl nie przeszło, aby cokolwiek zakładać lub organizować na Forum bez zasięgnięcia opinii jego Gospodarzy. Jedynie poinformowałem P.T. Forumowiczów o TO, które już istnieje (i na razie sympatycznie „się spotyka”) bez względu na czyjekolwiek opinie o jego sensowności; jeśli okaże się nikomu nieprzydatne – zemrze samo. Zresztą w ogóle zarysowałem tutaj TO wyłącznie w charakterze barwnego didascalium, bo zamierzonym sednem mojego komunikatu była książka, a może nawet tylko jej temat główny (jak go widzę), czyli nasza gatunkowa przesiadka z białka w coś trwalszego, zwłaszcza że – zdaniem autora – ma ona nastąpić nie hen tam kiedyś, lecz być może niemal „teraz”. Kogo jak kogo, ale miłośników pana Lema przekonywać do takiej lektury chyba nie powinienem, a zachęcam dlatego, że sam z przejęciem czytałem parę razy i bardzo mnie, nazwijmy to, zainspirowała. Pewnie, że chętnie wziąłbym się za któryś punkt z „projektu TANTSL” (dzięki za życzliwe słowo), lecz niestety, jak Wasza Dostojność wie, na razie brak odzewu...
@miazo
Albo niech Pan mnie nie zaczepia, albo niech będzie Pan wobec mnie trochę grzeczniejszy, młody człowieku (skoro 23 lata nie robią Panu różnicy). Ja nie jestem „ten czy inny”, podobnie jak „tym czy innym” nie jest Terminus, Kiu,  OlkaPolka albo miazo.
Stanisław Remuszko   





22.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33828#msg33828

10 stycznia 2010, 16:42:36

temat: A Słowo ciałem się stało...

Dzięki Państwu, zebrałem się internetowo i przed chwilą powiesiłem co trzeba na swojej stronie:
http://www.stanislaw-remuszko.pl/to
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko




23.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33830#msg33830

10 stycznia 2010, 18:49:48

temat: :-)

Szanowny (anonimowy) Panie Cetarianie,
Uważam, że prezentujemy inne kindersztuby. A także mamy odmienne poglądy na merytoryczność polemik. Oraz na zasadę przyczynowości (akcja-reakcja).
Stanisław Remuszko




24.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33836#msg33836

10 stycznia 2010, 23:05:56

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Szanowny Panie Hornecie,
Dopiero Pana post mnie wkurzył!
Co tu za straszna atmosfera panuje, że dosłownie OSTATNI człowiek, który mógłby mieć sobie coś do wyrzucenia, na wszelki wypadek kuli ogon, pokornie samokrytyczy i niemal przeprasza, że żyje?
Jeśli Pan w swoim sumieniu i rozumie uważa, że Pan nic złego nie zrobił, nikogo Pan nie uraził, nikogo nie ukrzywdził, a nadto niczego nie zmanipulował i nigdy nie skłamał - to podnieś się Pan z tych kolan! Jest Pan dumnym wolnym człowiekiem w wolnym kraju, a Pana godność jak tak samo ważna jak każdego innego, pana Lema, Terminusa, Einsteina, JP II i Garreau  nie wyłączając. Cieszę się, że Mistrz tego nie doczekał, bo dopiero by Pana obsobaczył, niczym cmentarny Kerebron Trurla...
Ludzi rozumnych, dobrych i niepokornych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko 




25.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33841#msg33841

11 stycznia 2010, 01:12:12

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Polemika na Dobranoc:
To ja trochę dłużej - także czuję się lekko obrażona, jeżeli ktoś wrzuca mętny treściowo, choć barwny i zabawny językowo, post, który dopiero musi wytłumaczyć (komu musi, temu musi...), że jest zachętą do przeczytania książki. Czuję się lekko urażony nazywaniem mojego postu mętnym treściowo. To jest wyjątkowo klarowny post i takiej klarowności Pani postom życzę. A osoby, które taki sposób rekomendacji książki nie przekonał nazywa "leniwcami". To nieprawda, takich osób nie nazywam leniwcami. Nazywam leniwcami kogoś innego. Na dodatek nie uważam, by nazwanie kogoś leniwcem było obraźliwe. Jeśli jednak tak ogłosi Admin - przeproszę i pokajam się :-)
Nie przekonują mnie recenzje (przeczytałam także tę, którą olka pominęła) - cóż to za odkrycie, że powstanie "zintegrowane urządzenie" skoro jest dokonywane w XXI wieku? (Wydanie polskie - rok 2007, więc zakładam, że książka powstała w na początku oobecnego stulecia). To jest Pani opinia, do której, jak ogólnie wiadomo, ma Pani święte przyrodzone prawo. Nie rozumiem tylko, czemu Pani tę opinię z taką stanowczością akurat tutaj wygłasza, skoro ja nie tylko nie głosiłem nic przeciwnego, lecz w ogóle nie mówiłem niczego na temat odkrywczości... I co to za zachęta: TO już się dzieje? To nie jest żadna zachęta. To jest jakieś Pani prywatne niezrozumienie. Jakie TO? No, Towarzystwo Obserwatoryjne, www.remuszko.pl. TO. Tak, to można nawet "M jak miłość" zarekomendować...






26.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33842#msg33842

11 stycznia 2010, 01:15:57

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

[Dokończenie polemiki na dobranoc]
Skojarzenie z Lemem słuszne, tylko co to za wizjoner, co pisze o nanoarmii dobre 40 lat po Niezwyciężonym i dobre 20 lat po tym, jak w amerykańskiej literaturze naukowej pojawiło się określenie "Gray goo scenario" (ja osobiście dotarłam po 3 minutach szukania do takiego artykułu: http://www.nanonet.pl/index.php?Itemid=77&id=132&option=com_content&task=view w którym pojawi się to określenie, a autor powołuje się na książkę "[3] DREXLER K. E. „Engine of Creation”, New York, Anchor Press, 1986" Ale czemu Pani polemizuje sama ze sobą? Przecież ja ani nie mam przeciwnego zdania, ani w ogóle nie użyłem słowa "wizjoner"...
Więc - nie chcę nikogo personalnie urazić - nie przypuszczam, aby ta książka akurat dla mnie była odkryciem, ani też nie życzę sobie być poganiana czy naginana do czegokolwiek. Ja na pewno Pani ani nikogo nie poganiałem ani nie naginałem (cokolwiek Pani przez to rozumie). Jeśli łżę lub kręcę w tej kwestii - proszę wskazać konkretne słowa, które są owym naganianiem lub poganianiem. Uważam, też że wolno mi mieć opinię kategorycznie odmienną od Pani opinii; że tej swojej opinii mam prawo dać publiczny wyraz; i nie życzę sobie, aby dawanie tego wyrazu było nazywane naganianiem lub poganianiem. A zapewniam, że czytam dużo i nie raz sięgnęłam po książkę rekomendowaną przez kogoś na tym forum. To miłe czytać oczytaną damę :-)






27.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33844#msg33844

11 stycznia 2010, 01:27:15

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Panie T., uważam, że w niczym nie naruszyłem regulaminu forum, w szczególności zaś nie zajmuję się - cytat - pornografią, faszyzmem, fanatyzmem religijnym, ani konstrukcją bomb z C4.
Sądziłem, może mylnie, że jeśli nie łamię regulaminu, wówczas mogę pisać to i tak, co i jak chcę. Najwyżej będę pomijany przez innych forumowiczów. Jeśli jednak się mylę - proszę mnie wyprowadzić z błędu :-)
Stanisław Remuszko
 





28.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33852#msg33852

11 stycznia 2010, 16:57:06

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

a merytorycznie?




29.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg33860#msg33860

11 stycznia 2010, 23:17:58

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Szlachetny Kju,
Istotnie, mam coś ciekawego do przekazania i przybyłem tu w bardziej niż dobrych intencjach.
Sądzę, tak samo jak Pan, iż personalne polemiki (osobiste wycieczki, imienne złośliwe aluzje etc.) pod adresem forumowych Dyskutantów nie tylko nie mają sensu, lecz również są fatalną obyczajową manierą. Nie tylko nie przeciwię się mieszaniu z błotem (jak Pan to ujął) argumentów adwersarza, lecz wręcz takie zabiegi pasjami lubię - jeśli tylko dotyczą meritum wypowiedzi, nie zaś jej autora. Proszę jednakowoż łaskawie zważyć, iż wszystkie, ale to absolutnie wszystkie moje dotychczasowe protesty w tym wątku dotyczyły takiego właśnie niemerytorycznego zaczepiania mnie (każdy może sam sprawdzić). Zatem moje pytanie brzmi: zaczepiać można, lecz odpowiadać na zaczepki już nie?
Uważam, że póki nie naruszam Regulaminu, nie wolno mnie tknąć. Uważam dalej, że (wyłączywszy Acheropoulosa) reguł gry nie wolno zmieniać w trakcie gry (sławna gra w komissara). [Jednak innego zdania jest chyba T., skoro w poprzednim poście ostrzegł expressis verbis, iż, jeśli będę odpowiadał na personalne zaczepki pod moim adresem, zostanę zwyczajnie zakneblowany (skąd ja to znam po blisko czterdziestu latach dziennikarstwa?)].
Uprzejmie prostuję na koniec, iż nie przywołuję wciąż swej strony domowej, lecz tylko dwa razy na kilkadziesiąt postów, oraz tylko w charakterze źródła. BTW: polecam na tej cholernej trefnej stronie dzisiejszych ekstraordynaryjnych Krwiopijców : - )
Pozdrawiam Pana serdecznie i z respektem.
Stanisław Remuszko





30.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg34258#msg34258

25 lutego 2010, 23:53:36

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Pan Bóg i Forumowicze mi świadkami, że próbowałem zainteresować P.T. Szlachetnych Lemolubów niezwykłą ksiązką pana Garreau, a zwłaszcza jej pierwszymi dziewięćdziesięcioma stronami, jako tematem wyjątkowo adekwatnym do ważnych opinii samego Mistrza. Jak ta moja propozycja/uwaga/sugestia została przyjęta, świadczą wymownie reakcje na nią. Pod ich wpływem już myślałem, że powielam, plagiatuję, knocę i pieprzę bez sensu jak jaki Mleczkowy nosorożec, że odkrywam setny raz USA i nawiślańsko wymyślam XXI-wieczny proch - a tu nagle w sukurs przyszedł mi sam Michnik Adam, a w każdym razie jego "Gazeta Wyborcza", w której siedzibie odbyła się wczoraj impreza na ten (dokładnie TEN, wypisz wymaluj!) temat, potraktowany przez organizatorów jako REWELACJA i REWOLUCJA. Byłem tam wraz z dwustoma (?) gośćmi, słuchałem z przejęciem, robiłem zdjęcia, notowalem, aż mi uszy poczerwieniały z emocji, i oto link:
http://wyborcza.pl/0,104532.html
Z tego niezwykłego badania wynika jasno (dla mnie), że osobliwość opisana przez pana Garreau nadchodzi tak wielkimi krokami, iż rozszczepimy się jako ludzie (ludzkość) być może już w najbliższej dekadzie. Chodzi głównie o wpływ GRIN na komunikację międzypokoleniową, przy czym przez "pokolenie" należy rozumieć nie 25, lecz już 10-15 lat.   
Potem Terminusowi zostanie tylko pogawędka z termitami :-)
Stanisław Remuszko
P.S. Jutro jadę do Krakowa i z największą frajdą odwiedzę Kliny, nostalgicznie i sentymentalnie fotografując wszystko na Narviku...



 




31.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg34274#msg34274

28 lutego 2010, 23:29:01

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

WSzPani OlkoPolko, na Pani post odpowiem z Warszawy, z krakowskich zaś Bronowic (gościnnych) melduję, że dziś w południe koło Narviku 66 byo jeszcze całkiem sporo starego śniegu, choć na zakopiance już nic zupełnie :-)
R.




32.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=657.msg34309#msg34309

4 marca 2010, 01:05:15

temat: Konkret

Co KONKRETNIE miał na myśli nasz Mistrz, gdy pisał (cytuję z pamięci, chyba "WL"): ...pewnych rzeczy nie wolno robić w imię ŻADNYCH innych rzeczy...?
Czy i co ktoś wie albo przypuszcza na ten temat?
Stanisław Remuszko




33.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=657.msg34325#msg34325

5 marca 2010, 01:04:06

temat: Re: Konkret

Mam to! Znalazłem.
Na mojej "półce Lema" w domowym regale stoi nieprawdopodobnie wymiętoszona "Wizja Lokalna", upstrzona po marginesach rozmaitymi (zachwyconymi i krytycznymi) odręcznymi uwagami, a na 187 stronie Mistrz napisał: Uważam więc, że pewnych rzeczy nie wolno robić w imię żadnych innych rzeczy. Żadnych!
Wprawdzie to nie On, tylko mecenas Finkelstein, lecz, na mój nos, to jest jednak osobista, żywa i przekonana opinia prawdziwego pana Lema. Choć sformułowana hic et nunc na planecie zwanej Ziemią pod koniec XX wieku (1981) i odnosząca się akurat do Holokaustu, lecz przecież widać, słychać i czuć, że uogólniona na całe nasze ludzkie dzieje i będzieje.
W takim razie zmodyfikuję pytanie: nie co, lecz czy Autor miał na myśli coś konkretnego? Idzie mi o KONKRET w sensie absolutnym, czyli ważny (jako postulatywny zakaz) bez względu na czas i okoliczności.
Moim zdaniem - nie. Takie rzeczy nie istniały, nie istnieją i (zapewne) istnieć nigdy nie będą.
Stanisław Remuszko

 




34.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=657.msg34330#msg34330

7 marca 2010, 00:04:18

temat: Re: Konkret

To sprecyzuję: absolutny (ważny bez względu na czas i okoliczności) ma być jakiś jasno określony konkret (rzecz, zjawisko, proces, co tam komu podchodzi).
"Postulatywny" odnosi się nie do tego konkretu, lecz do zakazu naruszania (zmieniania stanu, statusu, istoty etc.) tego konkretu
:-)
R.




35.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=657.msg34337#msg34337

7 marca 2010, 19:41:48

temat: Re: Konkret

Dostojny Kju, dobry wieczór, rzeczonego Moore'a nie czytałem, ale przecie nasz Mistrz też podpowiadał (w mojej ulubionej "Arcywizji"), że z dwóch zeł lepiej wybrać to mniejsze?
Remuszko




36.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg34338#msg34338

7 marca 2010, 22:46:50

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

Szanowna Pani Aleksandro Polska,
[napisałbym chętniej: Kochana Pani Olu (jak to mam w epistolarnym zwyczaju), ale się boję oskarżeń o molestancję albo inne takie :-)]
Jak zwykle (a przejrzałem wiele Pani wpisów), ma Pani młodą świeżą przytomną rację.
Bardzo trafnie ujęła Pani PROSTE kulturowe wyraziste odniesienia wiadomego Raportu. One, już same w sobie, są poruszające ze względu na argumentacyjną twardość (niezbitość). Z dzisiejszą kulturą, zwłaszcza w odniesieniu do międzyludzkich relacji, dzieje się tak właśnie, jak Pani pisze. Dzieją się rzeczy niesłychane. Hic et nunc. Dzieje się rewolucja.
Jednak mi szło o ciut więcej. O śmielsze skojarzenia w wyobraźni (która, podług Einsteina, jest ważniejsza od bezpośredniej wiedzy). Uważam, że skoro osobowość ludzi zmienia się w opisywanym przez Raport tempie i sposobie, to tym przeobrażeniom niezauważalnie będą SZYBCIEJ towarzyszyć trwałe i stałe (nieodwracalne?) WIĘKSZE podziały środowiskowe i pokoleniowe między młodymi i starymi, niż panu Lemowi się śniło. Proszę pamiętać, że młodych będzie przybywać, starych zaś jakby odwrotnie :-) Oraz że ten osobowościowo-gatunkowy (!) trend będzie nieuchronnie wzmacniany i stabilizowany przez codzienne materialne postępy GRIN - z takimi (typowymi) skutkami, iż pełne porozumienie między mną a moim wnukiem stanie się niemożliwe za mojego życia (kilka, może kilkanaście lat?).
Bardzo cieszę się, że tego dożyłem :-)
Stanisław Remuszko
P.S. To, czy Pani (ja, inni znajomi) przykładają się do GRIN (twórczo lub/i utylitarnie) - na mój rozum nie ma żadnego znaczenia. C.d.n.




37.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg34340#msg34340

7 marca 2010, 23:59:52

temat: Re: Towarzystwo Obserwatoryjne

(Formularz utrudnia wpisanie więcej)
Dodam tylko, że GRIN jest skrótowcem od angielskiego genetics, robotics, informatics, nanotechnology.
Natomiast wiadoma książka, która tak mnie zafascynowała, sprzedaje się u Beamona po 15 zł/kg, więc kupiłem jej sobie (w ramach finansowych luzów) trzy kilo i teraz rozdaję zainteresowanym z odręczną rekomendacją w atramentach do wyboru czerwonym, czarnym, niebieskim i zielonym. Gdyby ktoś miał ochotę (szczerą!), to proszę o wskazanie (najlepiej na priva) koloru i pocztowego adresu.
WSzPani OlcePolce rączki całuję, a Uogólnionym Forumowiczom życzę dobrej nocy :-)
Mureszko




38.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.msg34347#msg34347

9 marca 2010, 13:40:57

temat: Zaległości

@ OlkaPolka:
1. Do przesiadki pełną gębą (czyli do pożegnania z białkiem) pewnie daleko, ale jej początki - obserwowane trudności komunikacyjne - są zasadniczo inne niż tysiąc, sto i dwadzieścia pięć lat temu. Zupełnie inna jest jakość tych przeszkód - co zresztą Pani bystro zauważa. Młodej damie podpowiem, że kiedyś dzieci wyrastały ze swego dziecięcego świata i nieuchronnie stapiały się ze światem dorosłych - przede wszystkim dlatego, że nie było wyboru. Teraz wybór jest jak cholera, i coraz bardziej można pójść inną drogą, rozwijać swoją osobowość inaczej, w innym kierunku niż dotychczas czynili to ludzie.
Na dodatek dzieje się to "nieświadomie", nieplanowo, bez rozeznania skutków. Ale mi taki marsz w nieznane bardzo się podoba :-)
2. Cytuję z pamięci: stopniowość przemian odbierze im groźny sens. Czy Pani wie, kto i gdzie to rzekł?
3. Czuję się uzależniony od internetu jak najbardziej, on bardzo praktycznie i namacalnie zmienił moje życie (codzienny rozkład zajęć i czas im poświęcany). Lecz jestem tylko userem, tfu, użytkownikiem tego dziejowego cacka, natomiast zmieniają świat głównie rzesze inżynierów, pomysłodawców, innowatorów, choć i w dużej mierze media poprzez propagację i inspirację - "GW" tego znakomitym przykładem.
4. Jeszcze o tym dystansie z punktu 1. Kiedy właśnie nie wiadomo jak daleko. I nijak nie da się tego przewidzieć, co klarownie wykłada Garreau. BTW: książka czeka :-)
@ Q. Przypuszczam, że AM ani w głowie mnie zapraszać, ale też i tak się składa, że osobistego zaproszenia od niego bym nie przyjął. Lecz to była publiczna impreza, zapowiadana na internetowych łamach "GW", na którą można było przyjść z ulicy, co też uczyniłem.
Stanisław Remuszko  




39.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg34367#msg34367

10 marca 2010, 14:32:33

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Dla mnie "WL" jest najmilszą ze znanych mi książek Mistrza. Najbardziej wyczytaną i najbardziej poruszającą - ze względu na wyjątkowy humor, zgryźliwość, ironię, sarkazm oraz głębokie inspiracje etyczno-filozoficzne : - )
R.
Co zaś tyczy się "Szwajcarii", to zawsze byłem ciekaw, czy Autor, podczas pobytu w Austrii, odwiedzał okoliczne państwa (jak można by wnosić po turystycznych opisach i odniesieniach), czy też siedział we Widniu równo, a my obserwujemy tylko jego erudycję podbitą wyobraźnią?  Wie ktoś może?





40.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg34371#msg34371

12 marca 2010, 00:19:21

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Dla mnie to rewelacja. Rosji, Niemiec, Czechoslowacji, Skandynawii, Wloch i Jugoslawii???
Jakieś linki?
Sceptyczny
Mureszko




41.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg34373#msg34373

12 marca 2010, 13:41:55

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Jeśli to do mnie, to nie mam i nie czytałem tej książki.
Ale teraz mam dwa pytania
1. czy i jakie kraje odwiedzi(a)ł pan Lem przed pobytem w Austrii?
2. czy pan Lem podczas pobytu w Austrii odwiedzał okoliczne państwa? 
oraz uprzejmą prośbę o ewentualne linki : - )
R.




42.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg34376#msg34376

12 marca 2010, 21:44:26

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Dla mnie jest to spora różnica. Streścić dziewięćdziesięciu stronic standardowo gęstej książki w jednym akapicie (wpisie) raczej się nie da, lecz odpowiedzieć KONKRETNIE i WYCZERPUJĄCO na moje pytania w jednym skromnym wersie - jak najbardziej tak. Podpowiadam: 1. X, Y, Z (nazwy krajów), linków nie znam, 2. tak (nie) : - )
Stanisław Remuszko
P.S. Ale książkę zamówiłem już na prezent.
P.P.S. Gdy idzie o IMD, to pierwszą ważną uwagą jest dla mnie bardzo doczesne odkrycie Mistrza, iż Źródła na ogół mówią coś Zupełnie Innego niż to się później przyjmuje i utrwala w Legendzie. To jest bardzo silna (ponadczasowa) prawidłowość, i znam ją z autopsji, także tej peerelowskiej i PanaLemowej, niestety...   
 




43.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg34379#msg34379

13 marca 2010, 12:28:18

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

A drugą ważną (i bardziej ogólną) uwagą jest dla mnie wyjątkowość całej "WL" wśród dotychczasowych "beletrystycznych" dzieł Mistrza - w tym sensie, że nigdzie indziej nie jest aż tak gęsto od PanaLemowych językowych zabaw, pomysłów, wynalazków i odniesień do całej naszej kultury, historii i filozofii. W innych powieściach mamy powolne i solidne wisły czy narwie, natomiast tu jest sieć potoków i gejzerów łączonych wodospadami! A już w IMD niemal każde zdanie czy akapit prosi się o oddzielny komentarz (co zresztą podkreśla pani OlkaPolka, gdy pisze o ogromie nawiazań, powiązań i neologizmow. To zupełnie niezwykłe stężenie bogactwa  (na dodatek w IMD podane niczym lukullusowy szwedzki stół) nastręcza typowych selekcyjnych trudności przy omawianiu, na zasadzie embarras de richesse, nie odnoszą Państwo takiego wrażenia?
S.R.




44.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=657.msg34387#msg34387

14 marca 2010, 11:10:48

temat: Re: Konkret

Wbrew chmurze, pozwolę sobie zauważyć, że o opinii pana Lema wyraziłem uogólniające przypuszczenie ( ...Choć sformułowana hic et nunc na planecie zwanej Ziemią pod koniec XX wieku (1981) i odnosząca się akurat do Holokaustu, lecz przecież widać, słychać i czuć, że uogólniona na całe nasze ludzkie dzieje i będzieje... ), i na tym przypuszczeniu oparłem swoje pytanie, wobec czego odpowiedź "Holocaust" raczej nie jest zawarta w jego treści : - )
R.





45.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=657.msg34395#msg34395

14 marca 2010, 14:25:10

temat: Nad Warszawą akurat się przejaśnia :-)

@ chmura
Napisała Pani - cytuję - chmurze wydaje się, że w przywolanym przez Autora Wątku miejscu Mistrz pisał, iż holokaust jest zawsze i wszędzie zły, bo uważał okolicznosci, w których można by uznać holocaust za dobry, za na tyle nierealistyczne (pozbawione szansy zaistnienia), że nie warte uwzględnienia
Na wszelki wypadek sprawdziłem i nic takiego tam nie ma.
R.
Jednak, poniekąd a propos, przypomnę, co odpowiedziałem w tym wątku Dostojnemu Kju: że pan Lem w innym miejscu tej samej książki sugerował, iż z dwóch zeł lepiej wybrać to mniejsze...
BTW: co to znaczy Warning - while you were typing a new reply has been posted. You may wish to review your post.




46.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg34424#msg34424

15 marca 2010, 22:34:07

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Czy po gachu powinien być przecinek?
Na moje wyczucie - nie.
Mam na myśli:
A za gwichty ciągnął gach,
Śmierci - gadatliwy strach...

(cytuję za pierwszym wydaniem, str. 191)
R.




47.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg34455#msg34455

17 marca 2010, 10:28:11

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Mam dwa pytania nieco z drogi, ale i a propos, więc zadam je tu, bo przecież nowego wątku chyba otwierać nie warto.
1. Dlaczego w znakomitej Kolekcji "Gazety Wyborczej" 33 książki pana Lema ukazują się w takiej a nie innej kolejności? Może ta sprawa była już gdzieś wyjaśniona; byłbym wtedy wdzięczny za wskazanie tego miejsca.
2. Najzupełniejszym przypadkiem zacząłem wczoraj oglądać w TVP na kanale kultura niezwykły dokumentalny film Richarda Gordona "The Gate of Heavenly Peace", tkwiłem przed telewizorem jak porażony do pół do pierwszej w nocy, i chcę rzec, iż o tym właśnie pisał pan Lem w rozdziale "Instytut Maszyn Dziejowych": legenda nijak ma się do źródeł. Beztroskie media z programami telewizyjnymi (teleman, cyfraplus, telemagazyn etc.) donoszą dziś o ludobójczej komuszej pacyfikacji Placu Niebiańskiego Spokoju 4 czerwca 1989 i później (cztery, czterdzieści, a nawet sześćdziesiąt tysięcy ofiar), a tymczasem film pokazuje coś dramatycznie innego, zarówno gdy idzie o przebieg wydarzeń, jak i o ich finał. Gdyby to były relacje z drugiej albo trzeciej ręki, można by mówić o "innej optyce" czy "odmiennym punkcie widzenia", ale tu pokazali żywych świadków-uczestników i autentyczne zdjęcia, czyli właśnie Źródła. Marną pociechą dla mej obalonej wczoraj naiwnej wiary/wiedzy o kawałku ziemskiej historii najnowszej jest przypadek Tichy'ego, który też wziął nadymaka za planetę...
Czy ktoś to oglądał i ma podobne wrażenia?
R.
 




48.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg34500#msg34500

22 marca 2010, 23:50:57

temat: Odp: Właśnie zobaczyłem...

Dobry wieczór,
Właśnie obejrzałem... (pierwszy raz) album domowy Mistrza i Pana, i łza mi się w oku zakręciła od wspomnień (także fotograficznych) z lat 1988-1993.
Mam pytanie do WSzPaństwa (jako Znawców): dlaczego ostatnie zdjęcie podpisane jest 1973-Lutosławski? Wie ktoś może?
Remuszko




49.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg34520#msg34520

23 marca 2010, 23:43:41

temat: Odp: Właśnie zobaczyłem...

Wpisałem to nazwisko do gugli, i pokazały, że to Budowniczy Polski Ludowej (1977), uhonorowany także Orłem Białym (1994). Podobno jakiś muzyk.
Ale dlaczego figuruje u pana Lema w 1973?
Mureszko





50.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34791#msg34791

11 kwietnia 2010, 22:42:12

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

...dla którego mielibyśmy (ewentualnie) rozmawiać TU o wiadomej narodowej tragedii, widzi mi się ulubiony przez pana Lema przypadek (słowo, którego ponoć nie zawiera żadna Święta Księga żadnej z Wielkich Wiar).
Niczego nikomu nie odejmując (zwłaszcza autentycznego cierpienia - ludzkiego, obywatelskiego i patriotycznego), uważam za wysoce prawdopodobne, że ta straszna katastrofa była wyłącznym dziełem przypadku. I to znacznie mniej skomplikowanego niż ten, który został opisany w "Katarze".
Stanisław Remuszko   




51.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34793#msg34793

12 kwietnia 2010, 00:57:47

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

http://wyborcza.pl/1,76842,5705983,Medal_dla_pilota__co_Lecha_Kaczynskiego_sie_nie_bal.html
To są ponoć gołe fakty (wg p. AK, "GW").
Co się tyczy natomiast pana Caracciolo, to widzę znacznie więcej "zbiegów okoliczności skłaniających do myślenia". Gdyby nie było to tak rzeczywiste, tak twarde i tak straszne nieszczęście - zaraz poddałbym pod rozwagę szereg zdecydowanie bardziej inspirujących skojarzeń, natchnionych samym Mistrzem ("Gigamesh"), a pod lupę wziąłbym jedno tylko nazwisko: Putin...
Stanisław Remuszko




52.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34801#msg34801

12 kwietnia 2010, 20:01:18

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Zgodnie z regulaminem (krzyżyk siódmy, punkt drugi), powinniśmy rozprawiać o tym raczej w hajdparku, a nie na forum polskim - ale jak to nie, skoro wydarzyła się tragedia tak wielka i tak polska, że bardziej być nie może...
Licząc na zrozumienie i empatię Administratorów, powiem więc słów parę.
Po pierwsze, w odróżnieniu od internetowych Dzikich Pól, nasze Forum daje szansę rozmowy rozsądnej i bezpiecznej, więc opartej na logice i faktach oraz pozbawionej dość powszechnego gdzie indziej plugastwa.
Z tych względów - oraz z szacunku dla naszego Mistrza i Pana - sugeruję nieśmiało, aby w tak rozwijającym się wątku jednak ograniczyć czysto spekulatywną fantazję polityczną do spraw raczej mierzalnych i weryfikowalnych oraz tych, które choć trochę wiążą się z dziełem pana Lema.
W tym duchu wspomniałem o przypadku oraz o technicznych uwarunkowaniach katastrofy - a teraz dodam, że wolałbym rozważać przypadek jako kategorię zawiadującą również ludzkim działaniem. Na przykład: nikt chyba nie wątpi, że piloci wiadomego Tu-154 chcieli żyć (jak każde z nas)...
@ olkapolka. Nazwisko Putina wymieniłem wyłącznie jako propozycję zrobienia z nim (w ramach literackich ćwiczeń wyobraźni) tego, co pan Lem jako Patrick Hannahan zrobił (w pierwszym siedemdziesięciostronicowym rozdziale "Wykładni") ze słowem Gigamesh. Oczywiście dla uprawdopodobnienia wersji spiskowych. Na mój nos, Putin zawiera nie mniejszą potencję :-)




53.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34802#msg34802

12 kwietnia 2010, 22:15:16

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Po obejrzeniu najnowszych doniesień (TVP, TVN, Polsat), mam w zasadzie jedno pytanie: czy, w sposób niezbity, twardy i sprawdzalny, można ustalić pułap chmur (pion) oraz widoczność (poziom) nad smoleńskim lotniskiem, gdy polski samolot podchodził (próbował podejść) do lądowania?
S.R.
P.S. Pytam nie bez kozery. Mam wykształcenie i duszę fizyka. Przedwczoraj długo rozmawiałem o tych (takich) parametrach meteorologicznych z kapitanem Marianem Nowotnikiem, który swą drogę lotniczą zaczynał jako pilot ruskich wojskowych maszyn w latach pięćdziesiątych, potem latał - już jako cywil - chyba na wszystkim dostępnym w Polsce, oblatując na koniec Ziemię dobre kilkadziesiąt razy jako dowódca dużych czterosilnikowych Iłów. Otóż Marian (mam zaszczyt cieszyć się jego przyjaźnią) jest zdania, że jeśli pułap był choćby jeden metr poniżej stu metrów (mówię figuralnie), widoczność zaś była mniejsza niż jeden kilometr - dobry airman z ludźmi na pokładzie nie powinien nawet próbować siadać na lotnisku nie wyposażonym w ILS (patrz: gugle). Powinien polecieć na inne lotnisko.   




54.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34807#msg34807

13 kwietnia 2010, 00:27:56

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@cetarian
To doprawdy niebywałe. Do głowy mi nie przyszło, że ś.p. pan PG mógł coś takiego napisać. Ale de mortui...
Jednak, skoro było to oficjalne  pytanie, była też i na nie odpowiedź. Jaka? Wie Pan może?
@ maziek
Dzięki. Wszedłem na stronę geekweek, ale jestem raczej rozczarowany. To są spekulacje i ogólniki, nie konkretne dane. Mnie to zdjęcie nie mówi wiele, lecz mało. A i Pana spytam: skąd wiadomo (źródła) o tych 200-300 metrach oraz o tych drzewach uciętych na 6 metrach? Oraz: z której godziny pochodzi załączone zdjęcie (bo przecież parę godzin po katastrofie było ponoć już bezchmurnie)?
S.R.




55.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34816#msg34816

13 kwietnia 2010, 11:57:29

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ dzi
Uważam, że takie sytuacje się nie zdarzają, że nigdy taki rozkaz przez nikogo i nikomu nie został wydany (pan Gosiewski bredzi). Przypuszczam, że w warunkach pokojowych w demokratycznym kraju żaden żołnierz - przełożony innego żołnierza - nigdy nie wydał i nie wyda takiego rozkazu, bez względu na okoliczności. Podobnie jak w warunkach bojowych w demokratycznym kraju żaden żołnierz - przełożony innego żołnierza - nigdy nie wydał i nie wyda rozkazu, aby ów podwładny odegrał rolę kamikadze (Ja, wasz dowódca, rozkazuję wam, pilotowi, wbić się samolotem w ten budynek!). Tak mówi PRAWO. Natomiast rozmaitego rodzaju i natężenia nieformalne PRESJE jak świat światem były i będą wywierane. [Czy w tym wypadku były? Na razie brak jakichkolwiek dowodów. Poczekajmy do czarnych skrzynek.]
Przed chwilą to wszystko potwierdził w telefonicznej rozmowie mój druh-kapitan (w końcu też wieloletni żołnierz, oficer).
@ maziek
Popieram postulat skupienia się, bezczelnie zaznaczając, że zgłosiłem to parę postów wcześniej:
Cytuj
...sugeruję nieśmiało, aby w tak rozwijającym się wątku jednak ograniczyć czysto spekulatywną fantazję polityczną do spraw raczej mierzalnych i weryfikowalnych...
R.




56.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34822#msg34822

13 kwietnia 2010, 19:21:11

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Proszę, niech Szanowni Państwo przypomną mi, gdzie u pana Lema - prócz "Rozprawy", "Kataru" (i, oczywiście, De impossibilitate...) - splot przypadków wyraziście decyduje o ludzkim życiu?
R.




57.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34826#msg34826

13 kwietnia 2010, 21:46:38

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Proszę, niech Pan wyjawi, co konkretnie Pan miał na myśli, mówiąc, że JK właśnie rozpoczął kampanię wyborczą, oraz jaki związek ma ta Pana wypowiedź z podwątkiem rozpoczętym tu 10.04.10 przez olkępolkę, podjętym przez kju, i kontynuowanym przez innych w duchu apeli o wiadome samoograniczenia?
Stanisław Remuszko




58.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34831#msg34831

13 kwietnia 2010, 22:57:15

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Wobec tego wyłączam się z tego wątku - i chcę tę swoją decyzję jasno odnotować.
Stanisław Remuszko




59.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg34835#msg34835

13 kwietnia 2010, 23:53:34

temat: Przyczyny katastrofy

Chętnie porozmawiałbym w tym miejscu - zgodnie z # 7.2 - o hipotetycznych przyczynach smoleńskiej katastrofy. Ale TYLKO o przyczynach twardych, konkretnych, potwierdzonych przez jawne weryfikowalne źródła, rozsądnych fizykalnie i technicznie. Bez polityki.
Rzecz jasna, ze specjalnym uwzględnieniem przypadku (w tym ludzkich błędów) jako ulubionej kategorii filozoficznej pana Lema.
Stanisław Remuszko
P.S. W tym duchu, przenoszę tu wszystkie swoje bezcenne złote myśli z podwątku zapoczątkowanego przez panią OlkęPolkę przed południem w sobotę 10 kwietnia 2010:
« Reply #2668 on: April 10, 2010, 10:22:36 am », http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.2655   




60.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg34846#msg34846

14 kwietnia 2010, 11:12:43

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Ależ Panowie, trochę dobrej woli i wyobraźni...
1. W takiej dyskusji, domniemywam, uczestniczyliby przecież tylko ci, którzy mieliby na to ochotę, nie zaś ci, dla których taka dyskusja wydaje się jałowa (bezprzedmiotowa, bezcelowa, bezsensowna).
2. Uprzejmie wyjaśniam i precyzuję (skoro to, co zaproponowałem, zostało odebrane tak, jak zostało):
 
Cytuj
...Chętnie porozmawiałbym w tym miejscu - zgodnie z # 7.2 - o HIPOTETYCZNYCH przyczynach smoleńskiej katastrofy. Ale tylko o przyczynach twardych, konkretnych, dających się potwierdzić przez jawne weryfikowalne źródła, rozsądnych fizykalnie i technicznie. Bez polityki...  

3. Będę wdzięczny za nadsyłanie linków do tekstów utrzymanych w powyższym duchu.
4. Teraz muszę zrobić sobie poranny przegląd prasy z kawą Lavazza (!) - ale ostrzegam: ja tu wrócę.
:-)
S.R.




61.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg34848#msg34848

14 kwietnia 2010, 12:23:23

temat: Re: Przyczyny katastrofy

"Gazeta Wyborcza" (moim zdaniem niezawodna, gdy idzie o rzetelność pozapolityczną i pozabiznesową) stanęła na wysokości zadania. Brawo! Jej dzisiejsze e-wydanie przynosi cztery teksty niemal jak na zamówienie tego wątku:

http://wyborcza.pl/1,75248,7768969,W_czarnych_skrzynkach_jest_wyjasnienie.html
http://wyborcza.pl/1,105770,7768707,Nikt_nie_ma_prawa_wejsc_do_kokpitu.html
http://wyborcza.pl/1,76842,7764702,Piloci__Potrafimy_odmawiac.html
http://wyborcza.pl/1,105770,7768910,Z_jakiej_pomocy_korzystala_zaloga_rzadowego_Tu_154.html

S.R.




62.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg34852#msg34852

14 kwietnia 2010, 19:01:37

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Z przekonaniem polecam:

http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem.html

Czy da się rzec coś wiecej?
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
S.R.




63.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg34861#msg34861

14 kwietnia 2010, 23:02:45

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Pana nie pozdrawiam :-)
Remuszko




64.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34890#msg34890

15 kwietnia 2010, 03:40:43

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Przykro rzec, ale pan Cetarian nie ma żadnych argumentów na poparcie swych tez.
Może i one są wewętrznie spójne z jego wizją świata, ale nie są ani racjonalne, ani uczciwe (jako czysta żywa brzydka nieprawda).
Publiczne stawianie fałszywych krzywdzących zarzutów nazywa się w polszczyźnie insynuacją.
Insynuacja anonimowa pod adresem kogoś wymienianego z nazwiska jest moralnie dubeltowo naganna.
Pan Cetarian insynuuje mianowicie, że Jarosław Kaczyński poprosił kardynała Dziwisza o pochowanie brata na Wawelu. Na tę okoliczność nie przedstawia jednakowoż żadnego dowodu - prócz swej niezłomnej wiary, że właśnie tak było.
Ja natomiast, a wraz ze mną kilka milionów dorosłych obywateli, widziałem i słyszałem wczoraj w głównym wydaniu "Wiadomości" TVP prezydenckiego ministra Dudę, który wyraziście, stanowczo i dwukrotnie oświadczył, że Jarosław Kaczyński nie chciał pochować brata na Wawelu, tylko na Powązkach.
Ja mam przynajmniej bardzo mocną przesłankę, a pan Cetarian nie ma nic.
Dobrze byłoby, aby w tej sytuacji pan Cetarian, jako człek ceniący sobie odpowiedzialność i konsekwencję, wyjawił nam rzeczowe źródła swej wiedzy o rzekomych proszalnych działaniach Kaczora Starszego - albo odszczekał i przeprosił.
Stanisław Remuszko
+22 641-7190, 0-504 830-131, remuszko@neostrada.pl





65.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg34894#msg34894

15 kwietnia 2010, 04:02:32

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Serdecznie dziękuję za tak intensywne zainteresowanie tematem i liczny udział P.T. Forumowiczów w merytorycznej debacie :-)
Uprzejmie dzielę się swymi przypuszczeniami (graniczącymi z pewnością), do których doszedłem po uważnej, dosłownie parogodzinnej lekturze wskazanych tekstów i dyskusji (linki).
Główną przyczyną katastrofy były błędy pilotów.
Były też inne błędy ludzkie oraz niesprzyjające okoliczności, ale nie one zadecydowały o tragedii. [Inni piloci w takich samych okolicznościach, a nawet ci sami za innym razem, mogliby wyjść z tego cało]
Stanisław Remuszko 




66.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34895#msg34895

15 kwietnia 2010, 04:08:52

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Niechętna zgoda na długie usilne cudze prośby i namowy - to coś zasadniczo innego niż własna prośba.




67.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34899#msg34899

15 kwietnia 2010, 10:53:37

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Jako człowiek stary, wychowany w staroświeckim etosie rycersko harcerskim, uważam - między innymi - że:
1. O nikim nie wolno głosić nieprawdy, zwłaszcza tej stawiającej w złym świetle. Rzecz jasna, można swobodnie spekulować i hipotetyzować, jednak z wyraźnym zaznaczeniem, iż są to hipotezy i spekulacje.
2. Jeśli się wysuwa zarzut brzydkich uczynków pod adresem kogoś wymienionego z nazwiska, to nie wolno tego robić anonimowo.
3. Zasada ...de mortuis... odnosi się do wszystkich zmarłych, nie tylko do osób prywatnych (a już szczególnie przed pogrzebem).
Zaledwie trzy dni temu wyraziłem ufną nadzieję:
Cytuj
Po pierwsze, w odróżnieniu od internetowych Dzikich Pól, nasze Forum daje szansę rozmowy rozsądnej i bezpiecznej, więc opartej na logice i faktach oraz pozbawionej dość powszechnego gdzie indziej plugastwa.
ale po wczorajszym "wyczynie polemicznym" pana Cetariana widzę, żem się grubo mylił.
Naiwnie sądziłem jeszcze, że napomniany pan Cetarian się poprawi, ale widzę, że ani trochę, a nawet przeciwnie.
Skoro nie ma innego wyjścia, to chyba sobie po prostu stąd pójdę (jeśli już nie poszedłem). Trochę mi żal, bo w związku z panem Lemem wciąż mam wiele do powiedzenia i do opowiedzenia (także zdjęcia do pokazania i korespondencję do cytowania, również pewne pomysły do zrealizowania) - ale cóż, do tanga trzeba dwojga.
Stanisław Remuszko
P.S. A propos chwili bieżącej, polecam serdecznie zainteresowanym: http://remuszko.blog.netbird.pl/





68.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg34904#msg34904

15 kwietnia 2010, 12:50:47

temat: Inserat

Szanowni Państwo,
Dziesięć lat temu zaproponowałem w internecie - http://www.remuszko.pl/Lem/ - aby zająć się praktycznie i konkretnie realizacją siedmiu pomysłów związanych z panem Lemem. To samo przedstawiłem uczestnikom Forum, gdy tu trafiłem - ale nikt jakoś nie był zainteresowany (co, z niejakim żalem, też odnotowałem na Forum). Teraz pani OlkaPolka trochę niesprawiedliwie mnie napomina:
Cytuj
Panie Stanislawie...prosze wiec przejsc do meritum (bo czekamy na to chyba od czasu pojawienia sie Pana na forum:)) i albo zalozyc odpowiedni watek albo ulokowac swoje Lemowe historie w jakims istniejacym watku.Mysle ze do tego tanga znalazloby sie wiecej osob;)
więc, co mi szkodzi, spróbuję jeszcze raz:
Ogłoszenie: poszukuję P.T. Forumowiczów, którzy chcieliby się przymierzyć do realizacji któregoś spośród siedmiu pomysłów zarysowanych pod powyższym linkiem - z moją obecną preferencją numerów 5, 6 i 7 - lub/i mieliby na ich temat coś życzliwie krytycznego do powiedzenia (wskazówki? rozwinięcia? sugestie? inspiracje?).
Stanisław Remuszko
[+22 641-7190, 0-504 830-131, remuszko@neostrada.pl]




69.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg34908#msg34908

15 kwietnia 2010, 15:42:14

temat: Re: Inserat

Szanowny Panie,
To prawda i nieprawda. Nieprawda, że cokolwiek tematycznie narzucam. Narzucać, to (słownikowa definicja) przymuszać, zmuszać do czegoś, stawiać w sytuacji bez wyjścia, pozbawiać wyboru - i ja coś takiego robię, na dodatek forsownie???
Jakim cudem zresztą wolnych ludzi na Forum dałoby się przymusić do czegokolwiek? Czy Pan czasem się nie przejęzyczył?
Przedstawiłem swoje pomysły z TANTSL na początku swojej tu obecności (rok czy dwa lata temu), nikt ich nie podchwycił, więc (według Pana recepty) spokojnie "żyłem dalej". Na tym forum wszystko jest rejestrowane, i ten, kto twierdzi, że ja cokolwiek kiedykolwiek w jakikolwiek sposób komukolwiek próbowałem narzucić, powinien wskazać palcem choć jedną jedyną taką okoliczność. Teraz pani OlkaPolka zachęciła mnie do powtórki, więc grzecznie się przypomniałem z tymi propozycjami - w odrębnym wątku. 
Prawdą jest natomiast, że jeden jedyny raz (przed chwilą) próbowałem "narzucić" Forumowiczom swoje rycersko-harcerskie zasady dyskusji (używając w tym celu - łatwo sprawdzić - agresywnego języka i innych brutalnych metod), a za trzecim podejściem wsparłem swój niedopuszczalny przymus taką oto straszną groźbą: jak nie, to ja sobie stąd pójdę!
O Jezu, panie Stanisławie, tylko nie to, no nie stawiaj nas pan pod ścianą, nie szntażuj nas tak okrutnie, nie stosuj pan wobec nas tak okropnej przemocy psychicznej, nie opuszczaj nas, biedaków, nie porzucaj sierot bezpańskich i bezdomnych...
Miły Panie Kju...
Stanisław Remuszko 




70.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=678.msg34916#msg34916

15 kwietnia 2010, 21:25:44

temat: Życzenia, uśmiechy, ciepło

Jakaż to miła wieść!
Najserdeczności od dziadka z 36-letnim małżeńskim stażem.
Niech się Państwu ciekawie i dobrze wiedzie :-)
Remuszko





71.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg34999#msg34999

22 kwietnia 2010, 01:09:55

temat: Re: Religijna Rzeźba

Ludzie, jak wiadomo, dzielą się na wierzących i niewierzących.
Podług mnie, wierzący to teiści, ateiści i agnostycy. Niewierzący, to indyferentycy.
Teiści wierzą: Bóg jest. Ateiści: nie ma Go. Agnostycy: diabli wiedzą. Indyferentycy: nam to wisi.
[podzbiory są parami rozłączne, a ich suma wyczerpuje cały zbiór]
R.




72.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg35000#msg35000

22 kwietnia 2010, 01:17:09

temat: Koniolub Grubas?

Panie Smoku, nie wiem, czemu Pan mnie cytuje, ale proszę przynajmniej wyjawić, o co chodzi z tym tłustym miłośnikiem koni?
R.




73.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg35003#msg35003

22 kwietnia 2010, 04:10:45

temat: Re: Religijna Rzeźba

Ma Pan na myśli "Boga Urojonego"? Czytałem dwa razy i nic takiego nie zapamiętałem. Że teiści są asymetryczni z ateistami lub na odwrót? W świetle dowodów? I to Mocnych? Kiedy bo (ulubiony "lemian" Lema) są symetryczni jak cholera, z definicyjnego założenia!
Notabene, ja znam tylko pięć dowodów Akwinaty i sto ks.bpa Kraszewskiego...
R.




74.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg35004#msg35004

22 kwietnia 2010, 04:19:19

temat: Re: Inserat

Czy to może jest sugestia, że Dick w odniesieniu do Konioluba Grubasa w trylogii Valis a być sugestia, że Lem "w jednym kawałku sprzecznie (pod względem logiki akcji) opisuje rzeczywistość, zapomina o poprzednich dokonaniach bohatera"???
R.





75.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg35007#msg35007

22 kwietnia 2010, 10:52:22

temat: Re: Religijna Rzeźba

Dostojny Kju,
Przedmiotem sporu miedzy mną a Panem, jak ja go widzę (tego przedmiota), jest Pana sformułowanie o Dawkinsie, że: nierównoprawność w/w "wiar" w świetle dowodów przedstawił b. mocno.
Dla uzyskania pewności i zaoszczędzenia czasu spytam: może Pan miałby ochotę jakoś zmodyfikować tę swoją tezę?
R.
P.S. Ciekaw jestem, kim są - według mojej typologii - TUZY tego forum :-)




76.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg35009#msg35009

22 kwietnia 2010, 11:23:28

temat: Re: Inserat

Szanowny Panie,
1. Nie powinienem pisać obudzony o trzeciej w nocy, bo piszę niezrozumiale, za co przepraszam i obiecuję poprawę.
2. Przypuszczam, że moje nocne pytanie brzmiało (chyba): Czy to może jest sugestia, że Dick w odniesieniu do Konioluba Grubasa w trylogii Valis, podobnie jak Lem, ...w jednym kawałku sprzecznie (pod względem logiki akcji) opisuje rzeczywistość, zapomina o poprzednich dokonaniach bohatera... ? Jeśli tak, to tę kwestię był Pan łaskaw właśnie przed chwilą wyjaśnić.
3. Jeśli Pan o tym draco wspomniał znienacka tylko dlatego, że do draco_volantusa zwróciłem się per "Panie Smoku", to mam nadzieję, że ten żartobliwy zwrot nie uraził ani Jego ani Pana : - )
4. Aż tak planowy i systematyczny nie jestem, żeby czytać przed wejściem, ale ma Pan w tej sprawie świętą rację. Podczas rzadkiego tu zaglądania wielokroć obiecywalem sobie zrobić to, co Pan sugeruje, i może kiedyś znajdę na taką przyjemność spokojny długi czas.
R. 






77.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg35010#msg35010

22 kwietnia 2010, 12:01:03

temat: Re: Inserat

@ olkapolka
Miła Damo, wyłącznie wskutek własnego chciejstwa i czytelniczego niedbalstwa, mylnie zapamiętałem tę Pani myśl: Mysle ze do tego tanga znalazloby sie wiecej osob;). [Błędnie sądziłem, iż Pani przez to sugerowała, że znalazłby się ktoś, kto chciałby popracować "materialnie" nad dziełem Lema na jeden z siedmiu sposobów kiedyś przeze mnie zaproponowanych*]. Przepraszam.
Co zaś tyczy się dat, to sprawdziłem, że trafiłem tu nie rok czy dwa lata, lecz zaledwie dziewięć miesięcy temu! Boże, jak ten czas leci (w moim wieku)...
Uważam akurat, że Pani mnie "napomniała", ale w takim kulturalnym napominaniu absolutnie nie widzę niczego złego ani niegrzecznego. Nigdy też nie zauważyłem u Pani żadnej niestosownej "zaczepnej intencji" : - )
R.
_________________
* Odnośnik w następnym poście




78.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg35012#msg35012

22 kwietnia 2010, 12:14:19

temat: Zapowiedziany odnośnik*

...[Fideistyka] Trzecim celem TANTSL., wartym wręcz całej odrębnej Monografii, mogłoby być zebranie wypowiedzi Mistrza na temat Boga, religii, Kościoła, dobra i zła, raju i piekła, Sądu Ostatecznego etc., etc. Jak wiadomo, takie eschatologiczne wątki, fragmenty i dygresje można znaleźć - na podobieństwo kałuż, strumieni, jezior i rzek - we wszystkich niemal dziełach Lema, począwszy przynajmniej od "Obłoku Magellana" z 1955 roku, przez "Dzienniki gwiazdowe" i "Robocie bajędy", po najnowsze eseje (np. w "Bez dogmatu"). Trudno nie docenić wagi tych problemów, skoro porają się z nimi najpotężniejsze umysły ludzkości od samego jej zarania. Dlatego namawiam, by głębiej zastanowić się nad możliwością, nasamprzód, sporządzenia bibliograficznego atlasu takiej Lemowej wiaro- czy religiosfery, w przyszłości zaś - wydania tych tekstów i tekścików w formie spójnej (na ile się da) antologii....
...[Lemonomastykon] Jako szóstą sferę naszych miłośniczych zainteresowań, widziałbym ułożenie niezwykłego wokabularza, czyli specyficznego Słownika Lemowej Terminologii. Jak wiadomo, SL jest wyjątkowo płodnym ojcem setek, jeśli nie tysięcy nowych imion własnych, autorem oryginalnych nazw geo-, kosmo- i innograficznych, ba, suwerennym twórcą całych (fanatastycznych) dziedzin ludzkiej i robociej aktywności. Gdybyśmy dysponowali cyfrowym zapisem spuścizny Wielkiego Pisarza, wystarczyłoby napisać parę komend, i osobliwy dykcjonarz, o którym mówię, sam ułożyłby się na szybkim komputerze w marne trzy sekundy. Wszelako Lem na sidiromach jest w podwawelskiej Oficynie Literatów lepiej strzeżony niż w Redmond (WA, USA) kody źródłowe Microsoft Corporation, zatem roboty starczy dla wielu zapaleńców - na wiele zimowych miesięcy...
 ...[„Błędy i wypaczenia”] Potem (przedtem, równocześnie) zająłbym się czynnością tyleż zabawną, co pożyteczną, mianowicie odnajdywaniem w twórczości Lema rozmaitych błędów i wypaczeń. Ale nie ideolo- ani polityko- (tym powinien zająć się pion historyczno-śledczy w IBL...), tylko językowych oraz merytorycznych. Uczeń pierwszej klasy liceum dostrzeże, że nasz Nauczyciel robi grube błędy w gramatyce (pisze nagminnie "ilość" zamiast "liczba", mówi "dlatego, bo", zamiast "dlatego, że" albo "bo", etc.), i śmieszne staje się to dopiero wtedy, gdy korekcie i redaktorom nie pozwala zmienić ANI PRZECINKA (to poniekąd tak, jakby ktoś usiłował ustanowić Nową Arytmetykę poprzez stanowcze i wytrwałe głoszenie, iż 2 + 2 = 7). Następnie Mentor nasz w swej pysze (a jest - przy całej swej wielkości - ogromnie zarozumiały) błądzi w nazwach, miarach, wzorach, rachubach i konstrukcjach (sławny japoński "Nikon", to u niego "Niccon", 43 tony to 43 000 hektolitrów, silnik diesla nazywa dwusuwem), myli też epoki, pierwiastki i planety, w jednym kawałku sprzecznie (pod względem logiki akcji) opisuje rzeczywistość, zapomina o poprzednich dokonaniach bohatera, etc, etc. - ale innych konkretnych przykładów nie podam, sami szukajcie! Czemu jest to zabawne - wyjaśniłem, a pożyteczne może być dlatego, że przy tak pilnym i specyficznym nastawieniu do lektury łatwo wyrobić sobie mięśnie mózgu i ścięgna wyobraźni...





79.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg35015#msg35015

22 kwietnia 2010, 14:58:45

temat: Re: Inserat

To jest merytoryczny odnośnik do mejla do Olkipolki z godziny 11:01:03 (nie miało w nim być wspomnień i anegdot).
R.




80.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35112#msg35112

28 kwietnia 2010, 22:39:18

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Błąd pilota
Ja, naród
Psi obowiązek
Brzytwa Ockhama
http://remuszko.blog.netbird.pl/
:-)
R.




81.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35133#msg35133

30 kwietnia 2010, 23:52:19

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Szanowni Państwo,
Skoro już wszystko jasne [a także pamiętają Państwo o życzeniu założycielskim tego wątku z 13 kwietnia 2010 (Bez polityki. Ze specjalnym uwzględnieniem przypadku (w tym ludzkich błędów) jako ulubionej kategorii filozoficznej pana Lema)] -to może w tym kontekście usłyszałbym opinię ludzi światłych o ostrym postulacie, aby polskie rządowe samoloty pilotowali wyłącznie pięćdziesięciolatkowie plus?
S.R.




82.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35136#msg35136

1 maja 2010, 01:27:57

temat: Re: Przyczyny katastrofy

57




83.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=679.msg35138#msg35138

1 maja 2010, 13:49:16

temat: Re: Inserat

@Aniela (A ja odpowiem zaczepnie, w sprawie nie-bycia przymuszanym):
Ten fragment ze mnie, który Pani cytuje, można nazwać wszystkim, tylko nie przymusem. Krytyka, przekąs, złośliwość, zgryz, dziadowskie zrzędzenie - proszę bardzo. [Notabene, w identyczny sposób, nie raz i nie dwa, nabijał się ze mnie sam Mistrz, i obaj (że pozwolę sobie na taką poufałość) uważaliśmy to za nabijanie życzliwe] Ale to na pewno nie jest przymus, tak jak na pewno 2+2 ≠ 7.

@ Q [Tylko, że Olka o wspomnienia i anegdoty Pana prosiła, a nie o powtarzanie pomysłu, który czemuś nie chwycił...]
1. Mylnie oceniłem (zapamiętałem) intencje pani Olkipolki, do czego przyznałem się bez bicia w korespondencji z Nią (post z 22 aprila 2010 11:01:03 am), i, skruszony, za ten swój grzech publicznie przeprosiłem. Odnośnik (*) był fragmentem tego postu, zamieszczonym oddzielnie tylko dlatego, że nie mieścił się wraz z nim na jednym formularzu. Napisałem to jasno na końcu. Czy Pan tego końca nie czytał? 
2. BTW: Czy Pan ma notarialnie uwierzytelnione pełnomocnictwa od pani Olkipolki do reprezentowania Jej interesów na tym Forum?
3. (No i okazji do przeprosin mniej by było.) Dzięki za troskę dydaktyczno-pedagogiczną. Postaram się nie zawieść Pana w tym względzie : - )
Stanisław Remuszko





84.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35150#msg35150

1 maja 2010, 22:36:00

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Różnica między czterdziestolatkiem a dwudziestolatkiem polega m.in. na tym, iż czterdziestolatek raz na godzinę myśli o seksie, dwudziestolatek zaś raz na godzinę nie myśli o seksie...
[Ja mam lat sześćdziesiąt dwa i proszę o stosowną ekstrapolację]
Mówiąc zaś już całkiem poważnie: przysiągłbym, że na własne uszy słyszałałem LATA TEMU w telewizorze, jak jakiś wielki przewoźnik (AA? KLM?) reklamował się z dumą: wszyscy nasi kapitanowie mają skończone pięćdziesiąt lat! (lub coś w tym rodzaju).
Przypuszczam, że istnieje wyrazista korelacja na dużych statystykach: przy równie dobrych wynikach testów, starszym pilotom rzadziej zdarzają się wypadki lotnicze. Zwracam uwagę, że piloci na ogół nie latają po mniej więcej sześćdziesiątce; że pięćdziesiąt lat dla kapitana oznacza zazwyczaj trzydzieści lat w powietrzu; że jeśli przeżył, to znaczy, że zawsze reagował prawidłowo; że tego impoderabilnego doświadczenia NICZYM, ABSOLUTNIE NICZYM nie można zastąpić.
Przypuszczam, że takie reprezentatywne dane ma IATA, ale nie wiem, jak to sprawdzić.
Gorącą forumową młodzież  (< 50) płci obojga pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )
Dziadek Mureszko
P.S. Czy można tak zrobić, że jeśli ktoś odpisze na jakiś mój wpis, to forumowy robot powiadomi mnie o tym mejlowo? 




85.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg35152#msg35152

2 maja 2010, 03:11:46

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Przypomina mi się, że zaraz po telewizyjnej premierze "Defilady" Fidyka zadzwoniłem do pana Lema i spytałem, czy widział państwochód, i Mistrz przytaknął z autentyczną zgrozą.




86.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35155#msg35155

2 maja 2010, 12:46:24

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Dzięki za wskazówki :-)
Co się tyczy granicy wieku pilotów (liniowych!), to istotnie, w Polsce wynosi ona obecnie 65 lat, i to samo w USA od grudnia 2007 (choć przez poprzednie 40 lat było to o pięć lat mniej). Przypuszczam, że u pozostałych wielkich przewoźników jest podobnie, a to przesunięcie wiąże się głównie z brakiem kadry dla rosnącej na świecie liczby samolotów pasażerskich. Wprawdzie nowoczesny samolot podczas rejsu jest obsługiwany tylko przez dwóch pilotów, jednak dla wyciągnięcia z maszyny maksymalnego zysku (przy zachowaniu wszelkich wymogów bezpieczeństwa) przewoźnik powinien zatrudniać duże kilka razy więcej załóg, np.:
http://www.forum.spotter.pl/przesuniety-limit-wieku-dla-pilotow-w-usa-t2528/index.html?s=d245d9cea08430f4bef8b80a41431f58&amp;
Przed chwilą rozmawiałem z "moim" kapitanem Marianem Nowotnikiem, i on mówi, że to przytoczone przeze mnie hasło reklamowe ogłosił swego czasu sam PanAm, a brzmiało ono nawet "bardziej": wszyscy nasi kapitanowie maja skończone pięćdziesiąt pięć lat!
S.R.
P.S. Przypuszczam, że w konkretnych smoleńskich warunkach żaden kapitan LOT pilotujący wypełnionego pasażerami Tu-154M nie podjąłby nawet próby lądowania.   




87.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35160#msg35160

2 maja 2010, 15:24:09

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Nie jestem pilotem, ale zwykły rozum mówi, że od widoczności poziomej ważniejsza jest widoczność pionowa, czyli wysokość z jakiej można już dostrzec ziemię (pas). Ta wysokość, to jest świętość nad świętościami z takiego oto arytmetycznego względu (mówię figuralnie): podczas lądowania przesada z oceną widoczności o sto metrów zazwyczaj uchodzi na sucho, ale przesada (niedosada) w ocenie wysokości o sto milimetrów może skończyć się śmiertelną katastrofą.
W pasażerskim cywilu te "bezprzyrządowe" granice są oczywiście różne, ale na ogół przyjmuje się symboliczne tysiąc (widoczność) na sto (podstawa chmur). Dziś ma to na ogół mniejsze znaczenie ze względu na wyposażenie samolotów i lotnisk, które - w skrajni - pozwalają lądować praktycznie bez widoczności w żadnym kierunku. No, ale tych ułatwień w Smoleńsku nie ma i obowiązkiem pilotów było o tym wiedzieć w fazie planowania lotu.
Zaniedbań organizacyjnych było zresztą całe mnóstwo i one będą wytknięte w raporcie końcowym. Ale, moim zdaniem, nie miały one praktycznie żadnego bezpośredniego wpływu na finał, a w tym wątku chciałem porozważać tylko przyczyny bezpośrednie.
R.




88.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35193#msg35193

5 maja 2010, 21:24:28

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Druzgocząca wypowiedź gen. Czabana przed chwilą w TVN24...
R.




89.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35197#msg35197

5 maja 2010, 23:55:22

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Nie o to. W tym, co wkleił Kju, nie ma kluczowej (wygłoszonej) opinii: że nie powinni nawet próbować lądować :-)
R.




90.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35200#msg35200

6 maja 2010, 01:01:44

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Bystra Młoda Damo (mówię to szczerze i z podziwem), Pani źródło jest nie do podważenia. Dziękuję.
Ja przypadkowo widziałem gen. C. w TVN24 i powtarzam to, co akurat zapamiętałem. Ale to - mniej więcej - to samo. Może w mej pamięci trochę bardziej stanowczo. Generał wyglądał na rozsądnego człeka.
Z dobrymi życzeniami : - )
R.
 




91.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=689.msg35201#msg35201

6 maja 2010, 01:47:25

temat: Wojna

Jak Państwo sądzą, czy może wybuchnąć wojna?
W XXI wieku, w Europie?
Moja piękna i mądra Żona kilka lat temu twierdziła, że Unia wkrótce się rozpuknie.
Gdy dziś widziałem w telewizorze Grecję, to mi się zimno zrobiło (uważam, na marginesie, iż Adam Michnik miał świętą rację, gdy mówił o demokratycznym strzelaniu do obywateli).
Prasa kłamie, to jasne, ale ponoć w kolejce (alfabetycznej) do bankructwa stoi Bułgaria, Hiszpania i Portugalia.
W Polsce szczera nienawiść polityczna przekracza wszelkie dopuszczalne moje normy.
Czy te i inne napięcia mogą się przerodzić w prawdziwą wojnę - taką z zabijaniem ludzi?
Dobranoc : - )
Stanisław Remuszko





92.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35207#msg35207

6 maja 2010, 12:14:25

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Pani cytuje mnie (nie kogoś innego), więc tylko dodam, że Pani tak brzmi, jakbym sugerował, że generał wskazał winnych. Ja, niestety, mogę odpowiadać tylko za to, co napisałem.
Podobnie jak Pani uważam, że mamy faktograficzny zastój (=wyczerpanie tego aspektu). Są jednakowoż całkiem inne aspekty katastrofy. O jednym wspomniałem: wiek pilotów. Inny, to np. zmiana (lepiej: ustalenie?) procedur lotów "rządowych". Trzeci: czy i jakie kupić maszyny. Pewnie takich aspektów jest więcej.
R.




93.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35209#msg35209

6 maja 2010, 12:56:52

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Panie Livie, ale ja nic nie wiem. Przypuszczam, że chodzi Panu o "Wybiórczą". Może jakiś link?
Pozdrawiam uprzejmie :-)
R.




94.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=689.msg35225#msg35225

6 maja 2010, 16:53:51

temat: Re: Wojna

Szlachetny Ewangelista ma prawie dobre wrażenie :-) Chodzi mi tylko o UE - ale również o wojny domowe, również na tle religinym/etnicznym.
O dowolne wojny na "terytorium" UE.
R




95.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35227#msg35227

6 maja 2010, 17:11:34

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Kolejnym aspektem jest przypadek, i może o nim byśmy wreszcie porozmawiali?
http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg34835#msg34835
http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34791#msg34791
http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34801#msg34801
http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg34822#msg34822
A to ostatnie, to wręcz powtórzę:
Proszę, niech Szanowni Państwo przypomną mi, gdzie u pana Lema - prócz "Rozprawy", "Kataru" (i, oczywiście, De impossibilitate...) - splot przypadków wyraziście decyduje o ludzkim życiu?





96.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=688.msg35230#msg35230

6 maja 2010, 18:18:29

temat: Kąpinacja

Mi się podoba drugi od lewej w dolnym rzędzie, ale żeby był na tle polskiej flagi (ta zaś, żeby miała delikatny logiczny prostokątny obrys bieli).
R.




97.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35296#msg35296

11 maja 2010, 13:58:03

temat: Re: Przyczyny katastrofy

http://remuszko.blog.netbird.pl/2010/05/10/skandal

http://wyborcza.pl/1,75478,7866056,Dlaczego_pilot_ladowal.html?as=2&startsz=x

S.R.




98.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35314#msg35314

12 maja 2010, 19:42:32

temat: Re: Przyczyny katastrofy

A ja słyszałem, że na poważnie planuje się połączyć stronę http://www.solaris.lem.pl/ ze stroną http://ranking.obserwowani.pl/
Co to ma mieć na celu?

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
:-))) od Remuszki 




99.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35320#msg35320

12 maja 2010, 20:57:09

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Nie. To jest przyrzeczenie publiczne w rozumieniu kodeksu cywilnego. Ale przecież o tym napisałem?
http://remuszko.blog.netbird.pl/2010/05/10/skandal


-----------------------------------------------------------------------------------------------
:-))) od Remuszki





100.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35322#msg35322

12 maja 2010, 21:48:49

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Jak najbardziej słuszny i poprawny (a nawet wręcz niezkazitelny logicznie oraz merytorycznie).


--------------------------------------------------------------------------------
:-))) od Remuszki




101.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35325#msg35325

12 maja 2010, 22:08:41

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Mogę, ale - ze względu na inne zajęcia - teraz tylko w skrócie. Moimi powodami są: moje poczucie przyzwoitości, mój szacunek dla ofiar i ich rodzin, oraz moje wyobrażenie o każdej dobrej robocie (tu: zebranie wszystkich materialnych świadectw katastrofy w celu wyjaśnienia jej przyczyn).




---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
:-))) od Remuszki




102.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35327#msg35327

12 maja 2010, 22:34:30

temat: Re: Przyczyny katastrofy

1. Nie wiem.
2. Ta wydaje mi się szczególna - ale nie mam pojęcia, dlaczego tak mi się wydaje.
3. Granica tu: żeby telewizja nie mogła pokazać tego, co pokazała.


-----------------------------------------------------------------------------
:-))) od Remuszki




103.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35330#msg35330

12 maja 2010, 23:16:38

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Szanowny Panie Maźku,
Starszy czlek jeszcze odpowie - kończąc inne swoje ważne zajęcia - ale potem już idzie (dzisiaj) spać.
1. Raczej nie.
3. Trudno mi mówić konkretnie, bo to było przedwczoraj i takich detali już nie pamiętam. Ale wydaje mi się, że wtedy mówili, iż zdjęcia są "z dzisiaj".
S.R.




104.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35332#msg35332

13 maja 2010, 00:27:50

temat: Re: Przyczyny katastrofy

1. Wolałbym, żeby Pan powiedział: jak zginie mi...  ...w nosie mam... itd.
2. Czy Pan życzy sobie, żebym nie odpowiadał na zadane mi przez Pana pytania?
Stanisław Remuszko




105.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35338#msg35338

13 maja 2010, 14:35:57

temat: Re: Przyczyny katastrofy

http://swiat-wiadomosci.netbird.pl/a/44061
S.R.




106.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35342#msg35342

13 maja 2010, 17:12:02

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Przykro rzec, lecz informacja podana przeze mnie (na zasadzie podaj dalej) nie jest wiarygodna. To są wieści oparte nie na faktach, lecz na "Fakcie"...
[Pewna pociecha, że sam Kju też nie zauważył braku tego "źródłowego źródła" w tekście, do którego link prowadzi :-)]
Przepraszam P.T. Forumowiczów, nie będę już cytował portalu netbird.pl bez stosownej wcześniejszej weryfikacji.
Stanisław Remuszko




107.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35350#msg35350

13 maja 2010, 21:35:56

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Drogi(a) i Szacowny(a) Liwie(o),
Co do nieumiarkowania mediów (oraz wielości prawd) - zgadzam się w pełni!
[W pozostałych kwestiach milczę, bo się nie znam]
Bardzo też cieszę się (solidarnie), że jest internet, i tu zacytuję (sprawdzony!) fragment z netbird.pl, czyli mój wpis: ...mniej więcej tak było, lecz tylko do czasu cywilizacyjnej rewolucji zwanej internetem, dokładniej zaś – do powstania redakcyjnych forów i blogów (zupełnie nowa jakość komunikacji społecznej!)...
S.R.




108.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35356#msg35356

14 maja 2010, 00:00:16

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Przeczytalem starannie (mimo że padam na nos po poszatkowaniu dwóch główek młodej kapusty i dwóch dymek) cytowane paranormalium, i wychodzi mi, że to jednak jakoweś zdrowe normalium (choć z umysłowej definicji - nie powinno).
No bo jak tu nie zgodzić się z taką konkluzją:
...Niestety, ich praca spotyka się z zainteresowaniem dużo rzadziej, niż "dokonania" "ekspertów" piszących o teoriach spiskowych i "ukrywaniu prawdy". Zwykle dyskutant naprawdę mający pojęcie na dany temat jest w dyskusji pomijany, gdyż prezentowane przez niego poglądy i treści mijają się z tym, w co wierzy większość użytkowników. For, na których ta sytuacja jest zgoła odmienna, jest niestety niewiele - najczęściej są to fora, które spokojnie można nazwać elitarnymi z uwagi na mniejszą popularność i małą ilość piszących na nim użytkowników. Fora dużo popularniejsze oblegane są zwykle przez "neokidziarnię", która "prawdę" prezentowaną przez "ekspertów" przyjmuje za dobrą monetę, a wszystko, co stoi w sprzeczności z ową "prawdą" (nawet jeśli są to dobrze ugruntowane fakty), stanowczo odrzuca.
Przeglądając strony i fora dyskusyjne, szczególnie te najpopularniejsze, musimy umieć oddzielić prawdę od "prawdy". Nie wolno nam przyjmować wszystkiego za pewnik. Filtrowanie oczywistych bzdur to w Internecie sztuka niełatwa, gdyż często dajemy się zwieść osobom wymądrzającym się na jakiś temat, o którym tak naprawdę nie mają zielonego pojęcia. Warto, w miarę możliwości, zajrzeć do fachowej literatury i w ten sposób sprawdzić, czy autorzy czytanych przez nas treści w ogóle wiedzą, o czym piszą - najczęściej tylko w ten sposób uda nam się oddzielić prawdę od "prawdy" i wyłowić z internetowego morza informacji rzeczy naprawdę ciekawe, dobrze ugruntowane i warte uwagi...

Szanowny Kju łamany Maźkiem, przyznajcie się, Panowie, proszę, że po godzinach robicie za niejakiego Ivelliosa!
S.R.




109.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35357#msg35357

14 maja 2010, 00:26:18

temat: Re: Przyczyny katastrofy

BTW: co to jest ta karma? Konkretnie: ona jest automatyczna czy manualna? Oraz: czy można mieć karmę ujemną?
S.R.




110.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35359#msg35359

14 maja 2010, 01:34:51

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Dzięki!
Dobranoc :-)
S.R.




111.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35372#msg35372

14 maja 2010, 12:34:14

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Nieśmiało wtrącę, za panem Maźkiem zresztą (i sobą wcześniejszym): jak kogo nie obchodzi, to może niech nie pisze?
Przypominam, że to ja założyłem ten wątek, z wyrazistym wstępnym określeniem jego charakteru. Wyszło, owszem, częściowo coś innego (nie za moja sprawą), ale czy to źle? Wolni ludzie w wolnym kraju robią to, na co mają ochotę, a jak nie mają, to nie robią :-)
Stanisław Remuszko




112.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35380#msg35380

14 maja 2010, 16:48:21

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Wywołany, oznajmiam, iż uważam swój wpis inicjujący za wewnętrznie spójny.
Uważam, że "takich" przyczyn można znaleźć przynajmniej kilka (np. analogia do kodeksu drogowego).
Niczego nikomu nie polecam.
S.R.




113.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35691#msg35691

1 czerwca 2010, 21:24:11

temat: Re: Przyczyny katastrofy

[1 czerwca 2010] Od ponad miesiąca nie pisnąłem na blogu ani słowa na temat smoleńskiej katastrofy, każdy może sprawdzić:
http://remuszko.blog.netbird.pl/2010/04/27/brzytwa-ockhama
lecz teraz, sześć godzin po opublikowaniu stenogramu z czarnych skrzynek, pragnę podpowiedzieć nagle zamilkłym zwolennikom teorii zamachu (spisek Putina, tajna akcja KGB/FSB, bomba, impuls elektromagnetyczny itp., itd.) proste rozwiązanie: ten zapis został perfidnie sfałszowany!
Ludzi rozumnych i dobrych nadal pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko




114.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35695#msg35695

2 czerwca 2010, 00:07:49

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Jak liv wróci to liv przeczyta: perfidnie dlatego, że nawet elity uniwersyteckie nie protestują. Proszę pamiętać, że Mosad, CIA i MI5/6 z podziwem szanują KGB właśnie za taką perfidię!!!
S.R.




115.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35699#msg35699

2 czerwca 2010, 12:22:11

temat: Re: Przyczyny katastrofy

A przede wszystkim na perfidnie sfałszowany zapis przebiegu pracy maszyny (druga skrzynka)!
Mam nadzieję, że w Sejmie ten fałsz zostanie ujawniony i oprotestowany :-)
S.R.




116.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35736#msg35736

7 czerwca 2010, 18:33:58

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Znowu anonimowi informatorzy... Nie mam zaufania do takich tekstów.
S.R.
Ze swojej strony polecam natomiast lekturę Pacewicza:
http://wyborcza.pl/1,105743,7974264,Nikt_nie_zawolal__Opamietajcie_sie_.html
o którym to tekście krytycznie napisałem w przypisanych mu komentarzach, zaraz to znajdę, o, tu:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,112452089,112518189,Stronnosc.html






117.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35742#msg35742

8 czerwca 2010, 00:05:21

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Mam dokładnie to samo wrażenie co pan maziek z 06:15:56 pm
S.R.




118.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=726.msg35820#msg35820

18 czerwca 2010, 00:10:22

temat: Nekrobie?

http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,8026099,Rentgenowskie_akty.html




119.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35826#msg35826

18 czerwca 2010, 17:39:27

temat: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Ja - nie wiem (choć przypuszczam). Ale doskonale pamiętam, że w latach dziewięćdziesiątych bardzo go to wszystko osobiście przejmowało i angażowało.
Proponuję zatem Szanownym P.T. Forumowiczom, abyśmy trochę pospekulowali:
Czy "Mistrz z lat dziewięćdziesiątych" wziąłby dziś udział w wyborach prezydenckich,a jeśli tak - na kogo (zapewne) by głosował?
Ze swej strony na zarybek dołączam dwa linki, które wczoraj  rozesłałem (temat mejla: Moje prywatne wybory) do gromadki swoich starych druhów (i zawsze młodych druhien):
http://remuszko.blog.netbird.pl/2010/06/16/londyn-czy-sztokholm
oraz
http://remuszko.blog.netbird.pl/2010/06/01/prezent-urodzinowy
Z respektem :-)
Stanisław Remuszko




120.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=726.msg35827#msg35827

18 czerwca 2010, 17:42:04

temat: Re: Nekrobie?

A, to przepraszam, i uprzejmie oraz serio (!) proszę Władze o usunięcie tego wątku.
Dawno tu nie zaglądałem i pewnie stąd ta ślepota :-)
S.R.




121.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35930#msg35930

28 czerwca 2010, 01:34:31

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Wg mnie, Kaczor przerżnął jakieś 6:4. Jeśli tak dalej pójdzie, prezydentem zostanie BK.
S.R.
P.S. A przepisy gry w futbol muszą być zmienione - tak, aby w zupełnie wyjątkowych wypadkach można było (błyskawicznie) zmieniać decyzję sędziego. Dixi!




122.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35947#msg35947

1 lipca 2010, 04:56:14

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Odpowiadając na pytanie inicjujące ten wątek: uważam, że pan Lem wziąłby udział w wyborach i dwa razy głosowałby na BK jako jedynego poważnego rywala JK, którego nie cierpiał.
S.R.




123.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35953#msg35953

1 lipca 2010, 16:32:35

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

@ Evangelos June 28, 2010, 11:44:03 AM i 09:51:10 PM
Co się tyczy "racjonalnych przesłanek", to czy Pan czytał moją opinię wyborczą w zarodzi tego wątku?
Co się tyczy futbolu "w zupełnie wyjątkowych wypadkach", to skądże, absolutnie nie demokratycznie, lecz na odwrót, całkiem arbitralnie, przez samych sędziów, po obejrzeniu przez nich ripleja z takiego "zupełnie wyjątkowego wypadku".
Odnośnie zaś do pewności (także Hokopoko July 1, 08:57:24 AM): ja również nie jestem pewien na sto procent, że Mistrz tak by postąpił. Tylko tak uważam (przypuszczam, mniemam, sądzę).
@ Pan Maziek Uogólniony
Niedawno ktoś mi wytłumaczył, co to jest ta karma. To jeszcze dopytam: czy można jej ujmować posiadaczowi bez wyraźnego powodu, ot tak, przez kaprys na przykład? Uwaga: nie pytam, czy to ładnie czy brzydko, źle czy dobrze etc., tylko czy taki zabieg jest technicznie możliwy?
Stanisław Remuszko
P.S. Wczoraj, dla odmiany, Kaczor Starszy dowalił rywalowi też jakieś 6:4 (na mój gust).





124.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35956#msg35956

1 lipca 2010, 18:30:12

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Dzięki :-)
A to jeszcze z ciekawości: czy ktokolwiek poza Karmiącym (np. HRH Moderator) ma dostęp do wiedzy, komu Karmiący kliknął? Oraz czy ktokolwiek (nawet sam HMTK Moderator) może dowiedzieć się, kto Podkarmionemu/Odchudzonemu naklikał?
servus servorum Wielkich Braci
Stanisław Tadeusz Antoni (tak mam w dowodzie) Remuszko




125.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35958#msg35958

1 lipca 2010, 18:39:45

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

WSzPanie Maźku, nie chcę Panu podpaść, to jasne, lecz jednak (z lękiem) rzekę, iż to nie jest odpowiedź na moje dwa pytania...
mureszko




126.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35967#msg35967

1 lipca 2010, 21:05:09

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Właśnie wróciłem z zakupów i spieszę wyjaśnić: HRH - His Royal Highness, HMTK - His Majesty The King (tak mówią gugle, a jeśli czegoś w nich nie ma, to nie istnieje).
Pozdrawiam serdecznie.
S.R.




127.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35972#msg35972

1 lipca 2010, 22:03:31

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Może będę bezczelny, lecz jednak uprę się, że w pytaniu chodziło nie o to, czy Pan wie, lecz czy Pan może wiedzieć (kojarzy mi się "Fiasko").
Rozumiem teraz, iż Pan zaręcza, że nikt (poza klikającym) nie ma dostępu do wiedzy o autorstwie danego kliknięcia, a także, że - niejako z drugiej strony - nikt nie ma dostępu do wiedzy "wstecznej": kto utuczył/odchudził konkretnego Forumowicza do stanu aktualnego w danej chwili.
Że - innymi słowy - tak jest komputerowo urządzone/zabezpieczone to Forum.
Pozdrawiam serdecznie : - )
Stanisław Remuszko





128.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35981#msg35981

2 lipca 2010, 12:03:36

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

@ Pan Maziek
Rozumiem na nowo. Teraz rozumiem, iż Pan po prostu nie wie, czy moderatorzy mają takie możliwości "podglądu". To jest zwykła rzetelna odpowiedź. Dziękuję i proponuję, aby temat uznać za (przynajmniej chwilowo) wyczerpany.
@ Pan Evangelos
Ma Pan świętą rację. Portal, na którym zamieszczałem swoje teksty, akurat w tzw. międzyczasie zdechł. Przepraszam za niedopatrzenie. Oto właściwy, aktualny merytoryczny link: http://www.remuszko.pl/wybory10/ Tam jest mój punkt widzenia :-)
@ Dostojny Kju
Nie sądze, że trafiłem do Paradyzji. Pytałem tylko - spokojnie i rzeczowo - jak urządzone jest to forum w pewnym drobnym technicznym aspekcie.
S.R.






129.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35986#msg35986

2 lipca 2010, 19:45:15

temat: Karma 7

Szanowny Panie Hokopoko, mam w rodzinie dwoje zawodowych informatyków, i czasem słyszę, jak oni mówią do się w sposób mniej więcej podobnie zrozumiały :-)
Mój jedyny problem z hakowaniem jest taki, że buduję lampę kuchenną, właśnie muszę wsiąść na rower i pojechać do OBI po stosowny hak, ale czy zdążę wrócić na łomot, któryi Ghana sprawi Paragwajowi?
Co się karmy tyczy, to po prostu chciałem wiedzieć, jak z nią jest. Nadal wydaje mi się to ciekawe. Pan, widzę, rozumie więcej, ale wiedzieć, to Pan chyba więcej też nie wie. Przypuszczam, że więcej wie Admin, lecz Jego trochę boję się zapytać, bo została mi już tylko jedna jedyna samotna ostatnia karma (...maleńką karmę karmiła mi żona...), a taka ciekawość, to Pan wie, do czego pierwszy stopień?
Pozdrawiam serdecznie.
S.R.




130.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35987#msg35987

2 lipca 2010, 21:31:14

temat: Karma 7

[Ciekawe, czy w Para/Urug/waju wielu jest podobnych do mnie tępaków geograficznych?]
URUGwaj - Ghana!
skruszony
S.R.
P.S. A jak nazywała się republika z "Profesora Dońdy"?




131.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35989#msg35989

2 lipca 2010, 23:14:16

temat: Karma7

No nie mogę... Sam sławny Włodzimierz Lubański, komentując mecz U-G, trzy razy powiedział o piłce po oddaniu strzału, że ona "w pewnym momencie przyspieszyła". To by Pan Lem się ucieszył!
S.R.




132.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg35992#msg35992

3 lipca 2010, 01:04:39

temat: Karma7

Pan jesteś ponurak :-(
Remuszko

3 minuty później "wedytowuję w poprzedni post": dobranoc.
R.




133.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg35998#msg35998

4 lipca 2010, 00:32:24

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Przeczytałem pobieżnie ten projekt rezolucji i, choć nie ze wszystkim się zgadzam, uważam cel za słuszny. Warto powołać międzynarodową komisję fachowców (broń Boże polityków albo filozofów/ideologów!!!) - na przykład po to, by swym autorytetem oceniła (potwierdziła - się spodziewam) ustalenia rosyjskich i polskich śledztw po ich zakończeniu. Mam nadzieję, że ani Polska ani Rosja nie będą miały nic naprzeciw takiej niezależnej superwizji, która, notabene, i tak zostanie dokonana przez świat po ogłoszeniu wiadomych raportów.
S.R.




134.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36004#msg36004

5 lipca 2010, 00:59:39

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Chyba w dwutysięcznym Gore z Bushem jeszcze mniejszą różnicą przegrał (i ponad miesięc spierali się, kto wygrał!), ale to za Oceanem.
Ten rezultat, albo i odwrotny, źle wróży Polsce, na mój rozum. Praktycznie pół na pół przy tak dużych różnicach i tak silnych emocjach...
O północy ma być konferencja prasowa PKW.
Stanisław Remuszko
P.S. Dla poprawy patriotycznego humoru - lipcowa ciekawostka przyrodnicza (mamy w końcu ogóry):
http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,113741903,,Nadzwyczajna_poranna_mobilizacja_36_proc_wyzs_.html?v=2 




135.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36006#msg36006

5 lipca 2010, 01:39:29

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Mona Moną, Lisa Lisą, ale mi nie jest do śmiechu. Naprawdę sie martwię. Strasznie dużo zależy teraz (bez względu na wynik) od zaledwie kilku, kilkunastu najsilniejszych osobowościowo i zarazem najważniejszych politycznie ludzi w obu obozach, od ich hierarchii wartości, i czy mają wyobraźnię.
Jestem już za stary na takie nerwy. Dobrze, że Mistrz tego nie dożył...
Mureszko




136.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36013#msg36013

6 lipca 2010, 10:39:57

temat: Fakty medialne

A mapę kolejnictwa po II wojnie światowej Pan widziałeś?
S.R.

maziek - powyższe pytanie odnosiło się do map z wynikami wyborów Prezydenta RP w 2010 roku zestawionej z mapą zaborów Polski z wątku Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem.
Żeby nie było trudno czytać poniżej wstawię tamten post.



Generalnie ściana wschodnia za Kaczyńskim z małymi wyjątkami (u mnie w Chełmie wygrał Komor, ale w zasadzie nie wiem jak, w Lublinie przepadł) a w Hajnówce, mocno wschodniej stronie Cimoszko zapromieniował i wygrał Komor.

P.S. o - nie mogłem tego znaleźć. Wszystko widać :) .


P.S.2 - a to mapa zaboru rosyjskiego :) .






137.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36021#msg36021

7 lipca 2010, 11:32:19

temat: Odp: Fakty medialne

Po czym poznać, że "większość polityków to figuranci"? Czy tę tezę można jakoś rzetelnie zweryfikować, i to przy pomocy dostępnej "aparatury pomiarowej" oraz powszechnie przyjętych kryteriów?
Byłbym też wdzięczny za odrobinę konkretów na temat tego ISS :-)
Stanisław Remuszko




138.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36023#msg36023

7 lipca 2010, 12:58:11

temat: Odp: Fakty medialne

Niniejszym zakładam w HajtParku wątek, którego treść (mam nadzieję) będzie adekwatna do tytułu. Byłoby to dobre miejsce dla kontynuowania dyskusji, w którą właśnie zaczyna się przeradzać wątek wyborczy ("Jak głosowałby Stanisław Lem"). Myślę, notabene, że sam Mistrz chętnie przyjąłby - jako urodzony sceptyk i racjonalista - specjalny patronat nad niniejszym wątkiem :-)
Pojęcie faktu medialnego wprowadził do języka polskiej polityki, ś.p. pan profesor Bronisław Geremek, co widziałem i słyszałem na własne oczy i uszy, jeśli mnie pamięć nie myli - na samym początku lat dziewięćdziesiątych ("fakt prasowy").
[Wikipedia wymienia w tym miejscu faktoid Normana Mailera z lat siedemdziesiątych i przytacza definicyjnie śliczną frazę "Washington Post": something that looks like a fact, could be a fact, but in fact is not a fact.]
Dla mnie typowymi faktami prasowymi są na przykład różne pełne zgrozy "opowieści smoleńskie", z najnowszą o Jaku-40 włącznie (patrz także: http://wyborcza.pl/1,75478,8109072,Pomyslelismy__Co_bedzie_z_tupolewem_.html)
albo zamiar wyjścia Polski z NATO ogłoszony ponoć przez urzędującego ministra obrony RP.
Serdecznie zapraszam!
Stanisław Remuszko   




139.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36028#msg36028

7 lipca 2010, 19:40:29

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Uważam, że wyszło bardzo dobrze.
Tylko, na litość boską, gdzie zniknęła ozdoba - Mapa Dzika???
S.R.




140.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36030#msg36030

7 lipca 2010, 19:45:48

temat: Odp: Fakty medialne

@ Q: zaszczycony...
Ale dziś raczej nic nie napiszę, bo mam gości, no i jest mecz! Obstawiam Niemców, różnica co najmniej dwubramkowa!!!
S.R.




141.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36035#msg36035

7 lipca 2010, 23:25:10

temat: Odp: Fakty medialne

No cóż. Pierwsza hipoteza (bardziej prawdopodobna): nie znam się.
A druga: to dzisiaj była jakaś zupełnie inna drużyna, ci Niemcy...
Hiszpanie wygrali zasłużenie. Ale siurpryza!
S.R.




142.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36057#msg36057

9 lipca 2010, 14:31:21

temat: Odp: Fakty medialne

Trzeba by wykazać, że fundacja kierowana przez panią Klichową realizuje cele sprzeczne z jakimś polskim interesem lub przynajmniej interesikiem. Nie cele "zgodne", nie cele "obojętne", lecz cele "sprzeczne". Zamiast słowa "cele" może być słowo "działania".
Bez tego ani rusz ;-)
Stanisław Remuszko




143.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36063#msg36063

9 lipca 2010, 20:58:46

temat: Odp: Fakty medialne

Wydaje mi się, że na razie nikt nie przedstawił żadnych faktów nagannych prawnie ani moralnie. Mam na myśli prawo polskie oraz moralność swoją własną. Jeśli ktoś ma odmienne odczucia (inną moralność), to proszę o łaskawe wskazanie palcem takiego faktu i nazwanie go bez ogródek po swojemu :-)
Stanisław Remuszko




144.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36094#msg36094

13 lipca 2010, 21:40:12

temat: Odp: Fakty medialne

[Nie tą samą, lecz tę samą (prokuraturę).]
No i to jest fakt prawdziwy, nie medialny.
S.R.




145.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36102#msg36102

14 lipca 2010, 00:28:42

temat: Odp: Fakty medialne

http://www.blogpress.pl/node/4952




146.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36107#msg36107

14 lipca 2010, 11:24:23

temat: Odp: Fakty medialne

Generalnie zgadzając się z Dostojnym Kju w tej kontekstowej ocenie wypowiedzi Kaczora Starszego, dodam, iż mało prawdopodobne widzi mi się podanie przez min. Sikorskiego JAKIEJKOLWIEK przyczyny katastrofy zaraz po jej wydarzeniu się - zwłaszcza w sposób zdecydowany, jednoznaczny i kategoryczny.
S.R.
P.S. 11:44 http://wyborcza.pl/1,75248,8136020,Sikorski_o_wywiadzie__Nie_padlo_slowo__zbrodnicze__.html




147.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg36111#msg36111

14 lipca 2010, 15:14:01

temat: Ogóry

Zdaje się, że przez kilka tygodni da się w tej temperaturze rozmawiać tylko o sprawach tajemniczych i dziwnych (Mistrz rzekłby: otchłannych i poruszających...).
Zgłaszam jedną taką - prekognicyjno-prowidencyjną - na zarybek:
http://www.remuszko.pl/zaklad/
Mureszko




148.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36114#msg36114

14 lipca 2010, 16:43:56

temat: Odp: Fakty medialne

Jako Proszalny Dziad-Fundator, prosiłbym jednak o bardziejsze trzymanie się tematu (lub przynajmniej oszczędniejsze wypowiadanie się OT) w tym wątku :-)
S.R.
P.S. Uprzejmie przypominam: ...something that looks like a fact, could be a fact, but in fact is not a fact...




149.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36116#msg36116

14 lipca 2010, 19:36:18

temat: Odp: Fakty medialne

Szanowny Panie Maźku,
Ma Pan, oczywiście, rację: nie da się wyznaczyć ścisłej granicy, że do tego miejsca jest jeszcze wątek, a od tego już off topic. Jednak można do tej wierności podejść życzliwiej, i tylko o taką bardziejszą życzliwość apelowałem jako Dziad-Fundator :-)
Stanisław Remuszko
P.S. Widać, że chęć pogadania o polityce, zdrowa i normalna przecież, aż Państwa rozpiera (a i ja od czasu do czasu chętnie bym wsadził swoje złośliwe trzy grosze). Czemu w tym celu nie założyć odrębnego wątku Pod Tytułem?




150.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=759.msg36132#msg36132

17 lipca 2010, 01:43:17

temat: Zajdel

http://www.rp.pl/artykul/509793_Nowe_mapy_piekla.html
[...chcąc dostać się do siedziby docentów, trzeba było na poczekaniu podać rozwiązanie prostej całki, inaczej mechanizm odmawiał wpuszczenia... Mi to kojarzy się nieodparcie z plotką (?) kolportowaną w marcu 1968 u nas na strajkującym UW, że koledzy z Polibudy, pragnąc zapobiec przedostawaniu się bezpieki z fałszywymi legitymacjami studenckimi na teren strajku, wymyślili zadawanie na bramce prostych pytań w rodzaju "całka z x dx?"]
Stanisław Remuszko





151.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36199#msg36199

27 lipca 2010, 20:20:53

temat: Odp: Fakty medialne

Ośmielę się wtrącić i zadeklarować swą niewiarę. Nie wierzę, by angielski sąd orzekł tak, jak to podał Nexus6, id est
...brytyjski sad stwierdzil, ze wiara w globalne ocieplenie jest chroniona prawem do wolnosci wyznania. Facet sadzil sie ze swoja firma, ktora go zwolnila bo zamiast pracowac wszystkim marudzil o potrzebie walki z klimatem i domagal sie wprowadzenia w firmie zmian tego dotyczacych. Sad stwierdzil ze zostal on zdyskryminowany na gruncie przekonan religijnych i nieslusznie zwolniony...
Jako dowód mocy swej wiary, proponuję zakład o stówę. Ja twierdzę, że sąd j.w. NIE orzekł. Jeśli Nexus6 twierdzi przeciwnie, to niech podniesie tę rękawicę. Pana zaś, Dostojny Kju, widziałbym w roli arbitra tego zakładu :-)
Mureszko 




152.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg36205#msg36205

28 lipca 2010, 11:29:28

temat: Kontynuacja sezonu

http://blog.rp.pl/gursztyn/2010/07/27/wiecej-chaosu-niz-perfidii/#comments

Stanisław Remuszko napisał:
28/07/2010 at 05:03
Generalnie podzielam pogląd Autora, iż niektóre ważne działania pana prezesa JK nie wynikają z jego zaplanowanej świadomej strategii politycznej, lecz są skutkiem wielu czynników wzajemnie przypadkowych, w tym również zwykłych ludzkich emocji, także błędów, bałaganów, oddzielnych wpływów różnych osobowości itp.
Z katastrofą smoleńską było podobnie – nikt jej nie chciał, lecz SUMA wielu niezależnych i nieintencjonalnych pomyłek, zaniedbań, zlekceważeń, a także złamań przepisów oraz wykroczeń przeciw zdrowemu rozsądkowi w danych konkretnych okolicznościach techniki i przyrody splotła się w efekt tragiczny.
Stanisław Remuszko
P.S. Od Rodziców wiem, że świadomie chcieli mieć dziecko – i w tym sensie nie jestem dziełem przypadku. To jednak, że Tadeusz Remuszko i Jadwiga Modrowska poznali się i pokochali, było najzupełniej przypadkowe, tak jak prehistoria każdego z miliardów innych ludzkich małżeństw. Dziełem najzupełniejszego przypadku było również to, że ich pierworodne dziecko jest akurat synem, a nie córką.
Zainteresowanych rolą przypadku, najchętniej odsyłam do arcygenialnego wywodu Cezarego Kouski pt. “De impossibilitate vitae…” w “Doskonałej próżni” Stanisława Lema





153.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36220#msg36220

29 lipca 2010, 03:03:57

temat: Odp: Fakty medialne

Ależ Panie Neksusie, przecież nie założyliśmy się!
Stanisław Remuszko




154.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36230#msg36230

29 lipca 2010, 14:53:46

temat: Odp: Fakty medialne

Wysoki Sądzie,

1. Wysoki Sąd zechce zważyć, że dla zawarcia zakładu (nawet z kolegą spod podwórkowego trzepaka) konieczne są, w kolejności:
a) obustronne ustalenia co do kryteriów rozstrzygających
[b) zgoda obu stron co do arbitrażu w razie nieporozumień]
c) przynajmniej jedno marne słowo wprost o przystąpieniu do zakładu, w tym wypadku złożone złożone przez propozycjobiorcę
W tym świetle wnoszę, by Wysoki Sąd uznał, iż do zawarcia zakładu nie doszlo ze względów formalnych.

2. Wymowa przytoczonego Telegrafu jest jednoznaczna - jednakże pod paroma warunkami. Po pierwsze, cytowane słowa są faktycznie cytatem, nie zaś reporterskim streszczeniem. Po drugie, cytowane słowa znajdują się w pisemnym uzasadnieniu wyroku. [W zasadzie dodałbym jeszcze "Po trzecie - że wyrok nie został uchylony w II instancji" - ale mogę z tego zrezygnować.]

Skoro tak, to jeszcze muszę mieć jakieś rozeznanie co do Po pierwsze i Po drugie. To jest właściwie to, o co Pan wcześniej pytał: na ile można wierzyć mediom? Być może w Anglii można - ale o tym JA muszę być przekonany, i w tym celu właśnie próbuję zasięgnąć prywatnej opinii kolegów mieszkających na Wyspach od pokoleń.
Jako rencista/inwalida (kalectwo umysłowe) uprzejmie proszę o zwolnienie od kosztów.
Stanisław Remuszko 




155.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36236#msg36236

29 lipca 2010, 16:18:29

temat: Odp: Fakty medialne

KALEKĘ (o, przepraszam, niepełnosprawnego) chcesz Pan siekać? Ładnie to tak?
A serio: nie wykręcam się. Moja apelacja była żartobliwa tylko co do formy. Co do meritum jest jak najbardziej serio. Ja naprawdę uważam, że zakładu nie zawarliśmy.
Miło mi, że Pan mnie zapewnia. Ale jest Pan stroną sporu, więc z samej definicji nie należy Panu erystycznie wierzyć :-)
O istocie sprawy wspomniałem w punkcie 2. Bardzo cieszyłbym się, gdyby gdzieś na świecie była jeszcze wiarygodna prasa - może nawet taka, o jakiej pisał mistrz Wańkowicz, relacjonując pobyt (staż córki?) w którejś z amerykańskich gazet, chyba w połowie XX wieku...
Z poważaniem
S.R.
 






156.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=689.msg36296#msg36296

3 sierpnia 2010, 14:59:37

temat: Re: Wojna

Czy ktoś z Państwa oglądał transmisje telewizyjne TVP i TVN między 11:30 a 13:30?
Bo ja - tak...
Stanisław Remuszko




157.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=759.msg36300#msg36300

3 sierpnia 2010, 22:21:30

temat: Re: Zajdel

http://pl.wikipedia.org/wiki/Podr%C3%B3%C5%BC_dwudziesta_sz%C3%B3sta_i_ostatnia
Gdzie można przeczytać tę dla Plejboja?
S.R.




158.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=759.msg36302#msg36302

3 sierpnia 2010, 23:54:26

temat: Re: Zajdel

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzienniki_gwiazdowe
A czy te informacje bibliograficzne są gdzieś na SOLARISIE?
S.R.
P.S. Kupię tego Plejboja :-)




159.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=759.msg36427#msg36427

13 sierpnia 2010, 00:37:05

temat: Plejboj

Kupiłem. Cudo sprzed 11 lat. Lekturę Tichy'ego zostawiam sobie na mazurskie leże :-) To chyba ostatnia rzecz Mistrza, której nawet nie powąchałem. Dzięki za cynk, Dostojny Kju!
R.
P.S. Czy to było gdzieś INDZIEJ publikowane?





160.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36429#msg36429

13 sierpnia 2010, 00:43:00

temat: Odp: Fakty medialne

Jak dla kogo.
Tfu :-(
R.




161.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=759.msg36431#msg36431

13 sierpnia 2010, 00:49:45

temat: Indziej

T może to opublikuję?




162.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36433#msg36433

13 sierpnia 2010, 01:18:10

temat: Odp: Fakty medialne

Rozmawiałem dziś z dwoma starymi druhami astrofizykami, pierwszorzędne umysły, a i uczeni też (to nie ja, lecz impact factor), no i oni mówią, że dla nich ŻADEN dowód nie jest potrzebny, ponieważ jest OCZYWISTE, że Smoleńsk to był zamach.
Przy takim "zjawisku intelektualnym" nasze "fakty medialne" to mały pikuś. Na fakty medialne jest podatna gawiedź, rozumiem. Ale żeby elity? To dopiero jest zjawisko! No i absolutna tajemnica racjonalna (od: ratio), przynajmniej dla mnie.
A teraz już idę spać, dobranoc :-)
Zgnębiony mentalnie
S.R.




163.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36437#msg36437

13 sierpnia 2010, 03:46:32

temat: Odp: Fakty medialne

Pan najwyraźniej ma zdolność telepatycznego budzenia śpiących ludzi. Po marnych dwóch godzinach!
dlaczego mi Pan zarzucal klamstwo w sprawie wyznaniowosci wyznawania wiary w Globalne Ocipienie?
Nie umiem odpowiadać na pytania zawierające fałszywą tezę.
Nie mogę odpowiedzieć na pytanie "dlaczego coś", skoro owego "coś" nie było i nie ma.
Kłamstwo, to świadome głoszenie nieprawdy.
Ja natomiast uważałem, iż Pan, pisząc swoje, się myli.
A i tego nie byłem stuprocentowo pewien, bo wtedy nie proponowałbym Panu zakladu.
Na razie nie udało mi się uzyskać niezależnych od Pańskiej opinii potwierdzających cytatorską rzetelność prasy na Wyspach. Lecz, z upływem czasu, narasta we mnie przekonanie, że tak po prostu było, przynajmniej w pierwszej instancji. Że - incydentalnie - jednak mógł zdarzyć się taki żywy prawdziwy brytyjski czynny zawodowo sędzia. Niestety.
BTW: zna Pan dalsze losy tego werdyktu? Został obśmiany i apelacyjnie obalony (mam nadzieję), czy też utrzymał się jako prawomocne prawo?
Dobranoc :-)
S.R.






164.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg36567#msg36567

25 sierpnia 2010, 23:47:58

temat: Ordon

http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/Polska/2010-07-brite.html
No już sam nie wiem: było to na Forum już - czy nie było?
Szukałem - nie znalazłem (...Remuszko pobladnął...)
I jeszcze znalazłem wyniki:
http://www.nauka.gov.pl/na-skroty/konkurs/
Myślę, po lekturze, że uczciwiej byłoby powtórzyć.
S.R.




165.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=678.msg36601#msg36601

28 sierpnia 2010, 22:24:59

temat: LVII

Dostojni Zakochani Forumowicze,
Napisałem pierwszy w swom ponad sześćdziesięcioletnim życiu biologicznym i prawie czterdziestoletnim życiu dziennikarskim kawalek o miłości:
http://www.remuszko.pl/omilosci/
W niniejszym (poniekąd oczywistym) wątku pozwalam sobie w ten sposób odnotować przypadającą jutro LVII rocznicę ślubu Państwa Lemów. Ośmielam się to zrobić, bo żona i ja pod koniec lat osiemdziesiątych mieliśmy zaszczyt poznać to Niezwykłe Małżeństwo i parę razy przyjrzeć Mu się z bliska. [Ratunkowych dwóch tabletek AlkaPrim, które podwieczorkowo rozpuściła mi Szlachetna Pani Barbara w filiżance ciepłej wody, gdy zjawiłem się na Narviku po całonocnym podziwianiu "Piwnicy Pod Baranami", nie zapomnę do końca mych dni  :-)]
Stanisław Remuszko
 





166.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg36621#msg36621

2 września 2010, 11:42:43

temat: Küssmich :-)

Kupiłem na aukcji wskazanego "Playboya" nr 5 z 1999 roku, przeczytałem "Powrót Ijona Tichego", i jest to taki gniot, że nie znam żadnego produktu pana Lema, który choć trochę przypominałby "jakościowo" to opowiadanie. Zagadką pozostaje, czemu Mistrz to "popełnił" - chyba że "Playboy Enterprises Inc., USA" zaproponował honorarium warte zamku dra Küssmicha...
Stanisław Remuszko




167.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=335.msg36672#msg36672

10 września 2010, 00:45:33

temat: Kiedy

Czy ktoś wie może, KIEDY dzieją się wydarzenia opisane w "GP"?
Z samej książki (pierwsze wydanie 1968) wiadomo na pewno, że najpóźniej w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku - choć, jako bardziej prawdopodobne, jawią się jakieś lata osiemdziesiąte. Lecz może jeszcze wcześniej? Czy da się to, w miarę logicznie i przekonująco, ustalić z dokładnością do np. pięciolecia?
Jeśli ta kwestia była już rozważana - przepraszam :-)
Stanisław Remuszko




168.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36865#msg36865

29 września 2010, 22:35:43

temat: Międzyczas

Dosłownie przed chwilą wróciłem z Mazur i z przejęciem przejrzałem zapis debaty, która rozwinęła się w tzw. międzyczasie. Jako Dziad Posadowicz (tego tematu) ośmielam się prosić Dostojne Państwo, aby wypowiedziało się w kwestii dla mnie głównej: w perspektywie najbliższego ćwierćwiecza i w zakresie europejskim da się to zmienić bezkrwawo czy nie? A jeśli tak, to jakim konkretnie sposobem (na przykład)?
Stanisław Remuszko




169.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg36868#msg36868

29 września 2010, 23:02:35

temat: Re: Przyczyny katastrofy

http://wyborcza.pl/1,76842,8433935,Klich__Nie_mieli_prawa_ladowac.html
http://wyborcza.pl/1,76842,8433619,Spieram_sie_z_Rosjanami.html





170.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36869#msg36869

29 września 2010, 23:07:33

temat: Bąba

Słowa nie powiem, lecz Mistrz (poprzez eneferców) wskazywał, jeśli dobrze pamiętam, że to nieładnie jakoś...
S.R.




171.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=689.msg36870#msg36870

29 września 2010, 23:16:32

temat: Re: Wojna

http://forum.lem.pl/index.php?topic=689.msg35249#msg35249
http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36869#msg36869
S.R.




172.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36874#msg36874

30 września 2010, 00:44:30

temat: Ja w sprawie demokracji

Czy da się ją zmienić/zamienić na coś innego bez użycia przemocy?
S.R.




173.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36876#msg36876

30 września 2010, 01:02:45

temat: Raczej kiepski dowód

1. Sorry, Winnetou, ale demokracja wyciągnęła lekcje z Hitlera (przynajmniej tak ona twierdzi).
2. Mi chodzi o coś innego: o systemowe rozwiązanie świadomie akceptowane przez świat. Czy istnieje REALNA, dająca się wdrożyć praktycznie w ciągu kilkunastu-dwudziestukilku lat, może być planowo step by step, POKOJOWA alternatywa dla obecnego (mniej więcej powszechnego) modelu demokracji?
3. Prowokacyjnie (i szczerze) sam se odpowiem: nie.
Remuszko




174.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36879#msg36879

30 września 2010, 12:47:46

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Maywood mi się podoba (jeśli to prawda i jeśli wytrwają), lecz dla mnie 1500 nieboszczyków to przy 30-40 milionach o jakieś 1400 za dużo :-)
S.R.




175.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36883#msg36883

30 września 2010, 15:06:06

temat: Bajka o jagnięciu

@liv 12:57:43 (goły link do "GW" sprzed czterech lat)
1. Ćwierć wieku AFTER każda relacja, zwłaszcza detaliczna, zazwyczaj jest bajką.
2. Sam tekst red. Stasińskiego widzi mi się stronny, dane zaś wątpliwe.
3. Jeśli nie liczyć kilkunastu zabitych w Wujku, Lubinie i Nowej Hucie, stan wojenny w Polsce obył się praktycznie bez ofiar. Lecz w społecznym obiegu utrwaliła się ocena i liczba inna, o rząd wielkości większa (100+). Ogłosiła ją sławna Komisja Rokity, rozpowszechniły zaś basującej jej media. Różne bywają perswazje VI stopnia...
4. Tak czy inaczej, na tle Pinocheta generał Jaruzelski wygląda jak jagnię.
S.R.
 





176.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36896#msg36896

30 września 2010, 23:10:53

temat: Urząd Ochrony

O, Kochani Państwo, jako Dziad Posadowicz mam nadzieję na jakowyś Order od P.T. Moderatorów za wywołanie tak pasjonującej dysputy :-)
S.R.
Pies: na jutro zapowiadam atrakcyjne źródłowe "praktyczne ćwiczenie" z naszej nieszczęsnej demokracji. A może zdążę jeszcze dziś?




177.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36904#msg36904

1 października 2010, 14:09:46

temat: Ćwiczenie demokracji

W ramach zapowiadanego ćwiczenia z demokracji:
http://www.remuszko.pl/blog.php/blog.php/?p=121
I oto wczoraj dostałem odpowiedź na oficjalnym blankiecie UOKiK, w której jeden z wyższych urzędników tej instytucji stwierdza co następuje:

...W ocenie UOKiK, brak jest uzasadnienia dla zmian przepisów ustawy „Prawo telekomunikacyjne”, które miałyby na celu przyznanie abonentom prawa do przeniesienia do nowego dostawcy internetu adresu poczty elektronicznej przydzielonego przez dostawcę dotychczasowego. Należy bowiem zauważyć, iż przewidziana w przepisach możliwość przenoszenia numeru telefonu jest uzasadniona faktem, iż – w przypadku umowy o świadczenie usługi telefonii głosowej – numer telefonu jest nierozerwalnym elementem umowy, który umożliwia nawiązywanie połączeń między abonentami, a tym samym umożliwia świadczenie samej usługi. Ustawodawca dostrzegł, iż brak możliwości przenoszenia numerów pomiędzy sieciami różnych dostawców usług telekomunikacyjnych jest – z uwagi na przywiązanie abonentów do posiadanych numerów – czynnikiem zniechęcającym konsumentów do zmian dostawców usług, co negatywnie odbijało się na konkurencji pomiędzy operatorami, a tym samym skutkowało niższą jakością usług dla samych abonentów. Przeciwdziałać temu zjawisku ma właśnie regulacja art. 71 i 72 ustawy „Prawo telekomunikacyjne”.
Natomiast w przypadku usługi dostępu do internetu przydzielenie abonentowi adresu poczty elektronicznej nie jest warunkiem koniecznym korzystania z tej usługi. Wydaje się, iż znacznie częściej abonenci wybierają możliwość założenia konta poczty elektronicznej u innych dostawców. Przykładowo, abonent podpisujący umowę o świadczenie usługi dostępu do internetu z UPC, może – jeżeli zechce – założyć konto pocztowe na jednym czy na kilku z setek serwerów obsługiwanych przez podmioty niezależne od UPC – na przykład Google, Wirtualna Polska, Onet i wiele innych. W takiej sytuacji, w przypadku zmiany dostawcy internetu, abonent bez problemu zachowuje swoje dotychczasowe odrębne adresy.
Podsumowując, należy wskazać, że w przypadku adresu poczty elektronicznej nie występują okoliczności, które skłoniły ustawodawcę do zagwarantowania abonentom możliwości przenoszenia ich dotychczasowego numeru telefonu...


Na mój rozum, urzędowy autor napisał merytoryczno-logiczną bzdurę. Ale, jako obywatel demokratycznego państwa, mam na to wpływ TYLKO taki, że w 2011 roku mogę wziąć jednotrzydziestomilionowy udział w wyborach parlamentarnych, które wyłonią sejmową większość, która powoła rząd, którego szefowi będzie podlegał prezes UOKiK, jemu dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej, jemu zaś – naczelnik-autor cytowanego pisma.
Odnoszę wrażenie, że prawdopodobieństwo wpłynięcia tą demokratyczną drogą na satysfakcjonujacą mnie (i podobnych psycholi) zmianę „Prawa telekomunikacyjnego” jest zbliżone do prawdopodobieństwa przyjścia na świat dra Kouski...





178.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36906#msg36906

1 października 2010, 15:00:49

temat: Ćwiczenie demokracji

@ Teminus Dziegciowy
Źle Pan rozumie. Nie chcę przemeblowywać społeczeństwa (brrr...) w ogóle, tym bardziej z podanych przyczyn, a jeszcze bardziej za pomocą UOKiK.
Byłbym wdzięczny za logiczną wskazówkę/sugestię, dlaczego cytowany urzędnik to zdanie uważa za słuszne:

Ustawodawca dostrzegł, iż brak możliwości przenoszenia numerów pomiędzy sieciami różnych dostawców usług telekomunikacyjnych jest – z uwagi na przywiązanie abonentów do posiadanych numerów – czynnikiem zniechęcającym konsumentów do zmian dostawców usług

to zaś za niesłuszne:

Ustawodawca dostrzegł, iż brak możliwości przenoszenia adresów e-mail pomiędzy sieciami różnych dostawców internetu jest – z uwagi na przywiązanie abonentów do posiadanych adresów e -mail – czynnikiem zniechęcającym konsumentów do zmian dostawców usług

S.R.
Pies: dzięki za gratulacje :-) W ramach i na miarę specfunduszu forumowego, uprzejmie poproszę flaszkę braci Gallo, seria "Turnig Leaf", szczep Cabernet Sauvignon, rocznik dowolny (bo to Kalifornia, tam wszystkie lata są "udane").




179.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36908#msg36908

1 października 2010, 16:42:42

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Szanowna Pani Anielu,
1. Moje przykładowe ćwiczenie było z praktycznej demokracji, nie z helpdesku internetowego. Ale dziękuję za dobre intencje :-)
2. Nie chcę być złośliwy na siłę, lecz odnoszę wrażenie, że Pani zrozumiała z opisanej historii-przykładu mniej więcej tyle co cytowany naczelnik. Po co miałbym dziś informować kilkuset swoich stałych starych e-mailowych znajomych o aliasie, skoro mogę ich poinformować od razu o nowym adresie w UPC? Pomijam już fakt, że Tepsa "nie prowadzi" proponowanej przez Panią usługi dla tych, którzy ją samowolnie porzucili (wykątowali - © SR)...
Stanisław Remuszko




180.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=806.msg36913#msg36913

1 października 2010, 22:13:37

temat: Samoświadomość


----- Original Message -----
From: Stanisław Remuszko
To: Wielemożliwy Pan Doktor Marcin Ryszkiewicz ; Tomasz Doktor Świetlisty Kwast
Cc: Agnieszka eks-Remuszko
Sent: Friday, October 01, 2010 8:32 PM
Subject: Czy Ty masz samoświadomość?

http://www.rp.pl/artykul/543745-Tak--tak--tam-w-lustrze-to-niestety-ja.html

Ucieszyłem się z tego doniesienia, bo - gdy niegdyś prowokacyjnie przedstawiłem panu Lemowi swą hipotezę, iż przejście "samoświadomościowo-inteligencyjne" (cokolwiek to znaczy) od ameby do Niego jest CIĄGŁE (w sensie pierwszej pochodnej po czasie ewolucyjnym) - Lem obruszył się był na mnie i merytorycznego dyskursu podjąć nie chciał...
Staszek
Pies: Tomku Kochany, dzięki za arcyprecyzyjne wskazanie terminu upływu drugiego miliarda sekund mego życia, chtóren będziemy opijać w Królewskich Łazienkach we ćwiartek, 16 czerwca 2011, od circa osiemnastej do północy :-)))




181.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=806.msg36917#msg36917

2 października 2010, 03:12:35

temat: SŚ

1. Nihil novi sub sole, jak mawiał Ben Akiba, i palmy se nie roszczę. O zagadce (samo)świadomości napisano pewnie już wszystko, co dało się napisać, lecz mimo to samo zjawisko (SŚ) wciąż taką zagadką pozostaje. Ale z czystej ciekawości byłbym wdzięczny za jakieś konkretniejsze wskazówki do tych Dukajów i Wattsów; chętnie bym przeczytał :-)
2. O tej ciągłości przypuszczam najzupełniej intuicyjnie. Lecz może ktoś zaproponowałby jakąś metodę pomiaru? A może skromniej:  zgrubny sposób jakiegoś wskaźnikowego określania samej tylko "średniej gatunkowej inteligencji", dzięki któremu dałoby się rzec, iż taki delfin na przykład jest mniej więcej półtora raza bystrzejszy od kruka, albo Ledwiesapiens od Bonobo?
S.R. 




182.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=806.msg36919#msg36919

2 października 2010, 10:07:54

temat: SŚ

@ Q
Przeczytałem dwa razy. Bardzo ciekawe. Dzięki :-)
S.R.
Pies: w Dukaju ucieszył mnie także dosłowny drobiazg, czyli te zgrubne ramy pantofelek-czlowiek, bo to wprost moja ameba-Lem. Ładny przykład myślenia równoległego!




183.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36920#msg36920

2 października 2010, 10:10:49

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

@ Q, ps
A to niby czemu?
S.R.




184.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36922#msg36922

2 października 2010, 11:11:01

temat: Odp: Fakty medialne


http://wyborcza.pl/1,75477,8455622,Stuxneli_Iran.html#ixzz11Bbi3tAy

...Kto zaatakował Buszer? - głowią się eksperci komputerowi na całym świecie. Znaleźli jeden ślad - w środku wirusa tkwi plik o nazwie Myrtus. Chodzi o mirt - gęsty zielony krzew z białymi kwiatkami, pospolity na Bliskim Wschodzie. Jako pierwszy wykrył to słowo w wirusie - i połączył z biblijną opowieścią - niemiecki ekspert. A Carol Newsom, badaczka Starego Testamentu z Uniwersytetu Emory w Atlancie, w rozmowie z "New York Timesem" potwierdziła to odkrycie. Otóż po hebrajsku słowo określające mirt brzmi niemal identycznie jak Hadassa. A Hadassa to hebrajskie imię biblijnej Estery, żydowskiej żony perskiego króla Achaszwerosza. Estera udaremniła dworską intrygę mającą na celu wybicie w pień żyjących w Persji Żydów i za zgodą króla poprowadziła atak prewencyjny, w którym to Żydzi zabili 75 tys. wrogów. Słowo "myrtus" - jako aluzja do pogromczyni Persów (dzisiejszych Irańczyków) - budzi w ekspertach podejrzenie, że za cyberatakiem na Buszer stoją Izraelczycy...

Czy Państwo ten wywód czegoś nie przypomina?
S.R.




185.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36927#msg36927

2 października 2010, 18:16:34

temat: Związek

- Z zakładem pracy jestem bardzo związana, szczególnie przez kasę zapomogowo-pożyczkową (chlip, chlip)...
- Pani Pelagio, to wszyscy tak mamy...
Pan Kju jest pewnie za młody, żeby odgadnąć, skąd ten fragment?
Mureszko




186.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36929#msg36929

2 października 2010, 18:24:20

temat: Odp: Fakty medialne

Patrz Pan, co się komu kojarzy...*
Ja swoje podpowiedziałem w tytule wpisu, lecz widzę, że wskazane przez Pana korelacje w niczym nie są słabsze - choć prowadzą do innej Lemowej beczki :-)
S.R.
_________
* marynarz, marynata, Maryna, Marynia...




187.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36930#msg36930

2 października 2010, 18:34:23

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

No to ja jestem tak samo związany z Tepsą przez fakt posiadania u nich JEDYNEJ mej skrzynki przez prawie 10 lat!!!
Przyzna Pan, Kju, że moc tego związku w niczym nie ustępuje sile wiadomych więzów pani Pelagii...
S.R.
Pies: miło spotkać tu kogoś, kto takie rzeczy pamięta :-)
Specjalnie dla Pana pytanie: KIEDY (miesiąc i rok) wykonano publicznie "Z tyłu sklepu", którego to skeczu sławne nagranie przeżywa kolejną młodość?




188.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg36937#msg36937

3 października 2010, 14:43:09

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Na trzynastej powiem coś a propos :-)
Mureszko




189.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36947#msg36947

6 października 2010, 00:42:47

temat: Odp: Fakty medialne

...z czego prawie 40 w rozmaitym pismactwie, i sądziłem, że już mnie w tej dziedzinie nic nie zadziwi - a jednak! 
Jak można w poważnym piśmie w XXI wieku aż tak wysysać coś z palca? Ano, można:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=204
Ile zdziwień, tyle młodości :-)
S.R.




190.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37003#msg37003

14 października 2010, 23:51:15

temat: Odp: Fakty medialne

...Król Murdas z jednej z bajek robotów Stanisława Lema uznał, że musi działać. Oto maszyna do wróżenia wyrecytowała mu tekst zakończony słowami: "Bo krewni, choć rzewni, tylko w ziemi pewni". Król uznał, że to przestroga przed spiskiem, i skazał rodzinę na śmierć. Wymknął się tylko stryj Cenander. Kiedy został schwytany, akurat jego Murdas mógł skazać z czystym sumieniem. Cenander brał się naprawdę do spiskowania....
http://www.rp.pl/artykul/549448.html
R.





191.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=689.msg37033#msg37033

21 października 2010, 00:23:21

temat: Re: Wojna

Czy mogłem zrobić więcej?
http://www.remuszko.pl/blog.php/
S.R.




192.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg37037#msg37037

22 października 2010, 05:42:45

temat: Re: Religijna Rzeźba

Trafiłem tu w porze wskazujacej, i chcę uprzejmie spytać, czy w tym wątku (75 stronic!) były już poruszane trzy następujące kwestie:
1. Logiczna niemożność istnienia Boga Absolutnego (wszechwiedzącego, wszechmocnego, nieograniczonego, wiecznego etc.)? Mistrz, zdaje się, stał na stanowisku, iż takiego Boga nie ma, ponieważ musiałby podlegać logice (nawet wówczas, gdyby ją stworzył).
2. Rozmiary duchowego dystansu między ludźmi a Panem Bogiem (zwłaszcza w świetle Golemowych doniesień o metalangach) i jego konsekwencje?
3. Pomyślana nieśmiertelność człowieka i jej religine skutki?
R.




193.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37220#msg37220

5 listopada 2010, 00:13:27

temat: Odp: Fakty medialne

Myślę, że pan Ruszar "z pewnego punktu widzenia" ma rację. W tym sensie, że - im dalej od matematyki - tym bardziej prawda się rozmywa oraz indywidualizuje.
Może ktoś z Dostojnych Państwa zgadnie, kto to powiedział:
...Żaden sądowy proces, zwłaszcza prowadzony ćwierć wieku po fakcie, nie ustali jednej absolutnej prawdy o stanie wojennym. W pamięci milionów rodaków, którzy przeżyli to tragiczne wydarzenie, na zawsze pozostaną miliony prawd osobistych - w dużej mierze wspólnych, lecz przecież także istotnie różnych. Różne poglądy na sprawę mają także profesjonaliści. Historia wskazuje, że tego typu różnic usunąć się nie da...
Sprowokowany Nexusem, pewnie założę nowy wątek. Autorytarny albo autorytetarny...
Stanisław Remuszko




194.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37229#msg37229

5 listopada 2010, 10:47:11

temat: Odp: Fakty medialne

Ja uważam, że to zależy od wewnętrznej uczciwości, zresztą nie tylko intelektualnej, takiego publicysty. Brzydko jest manipulować, lecz też trudno wymagać, by ktoś w tekście podważał lub wątpił we własne sądy, by nie promował tego, w co wierzy.
Natomiast Pana gdybanie o motywach jest już czystą żywą spekulacją. Tego na ogół nie wiemy i wiedzieć nie możemy (bo skąd). 
[Choć, jeśli DM jest dostatecznie postępowy, to taka delikatna aluzja widzi mi się uprawniona...]
R.





195.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=812.msg37231#msg37231

5 listopada 2010, 16:10:31

temat: Lem i Michnik, dwa bratanki

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=261
[Czemu w innych wątkach jest od najstarszego wpisu do najnowszego, a tu do góry nogami?]
R.




196.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=812.msg37237#msg37237

6 listopada 2010, 01:06:55

temat: Re: Pan Mistrz Lem.

Co do upside down, to chyba mi się coś pozajączkowalo.
 Dlaczego pan prezydent Lech Kaczyński (2005-2010) nie - wiem. Lecz dlaczego pana redaktora A-aa-dama Mmmmmichnika nie odznaczył pan prezydent Aleksander Kwaśniewski (1995-2005) - nie wiem.  Może ktoś pomoże? Zgrabna hipoteza ad hoc?
R.





197.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37276#msg37276

9 listopada 2010, 01:50:01

temat: Odp: Fakty medialne

@ Mureszko, October 02, 2010, 10:11:01 AM
http://wyborcza.pl/1,75477,8626286,Gdzie_wkracza_cybermafia__tam_plona_serwery.html

...Poszlaki wydają się mocne. Np. odkryto, że w komputerowej ścieżce prowadzącej do robaka był wyraz "myrtus". Krzew mirtu, który z kolei jest aluzją do Estery, biblijnej pogromczyni Persów (Irańczyków). - Nie sądzę, by o to chodziło. Owszem, to może być krzew mirtu. Ale według mnie myrtus to skrót. Skrót? - W Windows mamy przecież folder "my documents" ("moje dokumenty"). Obstawiam, że myrtus to MyRTUs, czyli "moje zdalne terminale" ("my remote terminal units"). Jest i inny trop wskazujący na Izrael - Stuxnet w rejestrze zainfekowanej maszynie zostawia ciąg cyfr 19790509. Wygląda jak data...  - Egzekucji izraelskiego biznesmena oskarżonego o szpiegostwo w Iranie? Tak, to intrygująca możliwość. A może to urodziny twórcy tej części robaka? A może fałszywe wskazówki, celowo zostawione w kodzie...

Stanisław Remuszko
P.S. Poszlaki wydają się tym mocniejsze, że autorem "Gigamesha" jest Patrick Hannahan. Już samo jego imię zawiera w sobie znamienny trick, pa zaś, to przedrostek od patologii (wywoływanej przez wirus). Hannah z kolei, to imię pani Arendt, tej od banalności wcielonego zła, które uosabia Izrael. Końcowe an odsyła, rzecz jasna, do Ann Arbor, miasta w stanie Michigan, który swą nazwę wziął ze złączenia Michnika (Żyda-Polaka) i gana (od gun - broń; stąd polska wersja fonetyczna). Dodatkowe "n" może być dla zmyłki, lecz też istnieje na jego temat kilkanaście innych hipotez utrzymanych w duchu nieprzyjaźni persko-semickiej...




198.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37311#msg37311

11 listopada 2010, 17:36:03

temat: Odp: Fakty medialne

Że już był? Optymizm Kju odpowiada jego młodzieńczości! JA tam poczekam do końca listopada...
S.R.






199.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg37320#msg37320

13 listopada 2010, 02:04:13

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Bardzo sympatyczna piosenka :-)
A czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem? Za tydzień?
Kto kandyduje na Klinach?
S.R.




200.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37413#msg37413

1 grudnia 2010, 17:07:17

temat: Odp: Fakty medialne

Ja myślę, że ten z lewej to jest przeszły Bronisław Wildstein, a ten z prawej to przyszły Woiciech Orliński, are'nt they?
Mureszko




201.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37415#msg37415

1 grudnia 2010, 20:50:03

temat: Odp: Fakty medialne

Anysemityzm nawet na Tytanie?




202.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37416#msg37416

1 grudnia 2010, 22:19:48

temat: Odp: Fakty medialne

Jutro, to jest w czwartek 2 grudnia 2010 o godzinie 14:30, w sali nr 1 gmachu Sądu Najwyższego w Warszawie przy Placu Krasińskich zostanie rozpatrzona apelacja. Jej treść jest pod adresem:
www.remuszko.pl/chamstwo-proces/
na samym końcu.
Na tę jawną publiczną rozprawę przed sądem powszechnym zapraszam wszystkich przeciwników chamstwa, a zwłaszcza chamstwa w mediach, a zwłaszcza chamstwa w TVP. Obecność P.T. Koleżanek i Kolegów po klawiaturze, mikrofonie i kamerze byłaby szczególnie mile widziana!
Czy będzie to fakt medialny?
Stanisław Remuszko




203.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37418#msg37418

2 grudnia 2010, 00:22:57

temat: Odp: Fakty medialne

"Bracie Judaszu, i ty możesz być zbawiony"?
R.
Przepraszam, ale teraz już muszę lulu. Dobranoc :-)




204.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37428#msg37428

3 grudnia 2010, 01:04:13

temat: Odp: Fakty medialne

Dzięki!
Ja mam również po polsku: http://wyborcza.pl/1,75476,8759160,Arszenik_i_stare_bakterie.html . Ale czy można wierzyć tej gazecie?
Stanisław Remuszko
P.S. – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe.
Dwa pytania nie tylko do Q:
1. Czy to cytat z Mistrza?
2. W którym dziele to samo (mniej więcej) nie przyszło do głowy Mistrzowi podczas pisania dzieła?
Za trafną pierwszą odpowiedź na drugie pytanie dam w nagrodę tabliczkę wedlowskiej z orzechamy :-)




205.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg37429#msg37429

3 grudnia 2010, 04:58:19

temat: Kwiz

Proponuję, by każdy, kto ma ochotę, zamieszczał tutaj "pytania z Lema" i ustanawiał (fundował) nagrody za trafne odpwiedzi. W każdym razie ja w to się pobawię od czasu do czasu.
Pytanie pierwsze:
W jakim dziele Mistrz sformułował zdanie (które ja nazywam Wielkim Prawem Lema i przytaczam z pamięci): cokolwiek zajdzie, inaczej niż podług prognozy zajdzie ??
Nagroda: ćwierćkilowa (!) tabliczka wedlowskiej czekolady z całymi orzechami laskowymi :-)
Stanisław Remuszko




206.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg37432#msg37432

3 grudnia 2010, 19:54:28

temat: Re: Kwiz

Wedlowska już jest Pani  : - )
[Uprzejmie proszę pod remuszko@neostrada.pl podać adres, pod który ma być wysłana nagroda (w bąblastej kopercie, listem pryjorytetowym).
Druga tabliczka, też ćwierćkilowa, jest za rozwiązanie zagadki tej:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg37428#msg37428
Remuszko
P.S. Dla jasności (i szybkości wyjaśniania): w cytowanym wątku chodzi o mój mejl z December 3, 01:04:13 AM, oraz o pytanie: 2. W którym dziele to samo (mniej więcej) nie przyszło do głowy Mistrzowi podczas pisania dzieła?




207.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg37997#msg37997

24 stycznia 2011, 00:05:45

temat: @ Olkapolka

Jeśli Pani uzna, że spełniam Pani kryteria (potrzebującego dzieciaka), to chętnie sobie tę czekoladę kupię :-)
[Oczeiwanego adresu Staś nie doczekał...]
Parę anegdot na temat Mistrza już tu przytoczyłem, ostatnio chyba pijacką (o ratowaniu mnie na Klinach). Coś jeszcze będzie...
Ale rozwiązania zagadki nikt nie zaproponował.
Przypomnę, że pytałem, w którym dziele Mistrzowi nie przyszło do głowy to samo, co Dostojnemu Kju (że nawet obwiesić się nie można z braku grawitacji)?
To wyjawię: w "Fiasku". A Pani, po tej niniejszej epifanii, może znalazłaby stosowny cytat?
O, a propos epifanii, to Mistrz kiedyś napisał był mi, że właśnie dowiedział się, iż pan Sławomir Mrożek kupił sobie ranczo o nazwie "Epifania", i On (Mistrz) jest z tego wielce rad! Anegdota, anegdota!!!
A teraz idę ciut porzeźbić :-)
Mureszko







208.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg37998#msg37998

24 stycznia 2011, 00:14:04

temat: Re: Religijna Rzeźba

W dodatku może już były zadane?
1. Czy istnieje religia, w której nie ma życia pozagrobowego?
2. Czy istnieje religia głosząca Zaświat, która wszakże nie uzależnia dostępu do niego od jakości doczesnego życia?
3. Czy istnieje religia, która nie wymaga oddawania czci Istocie?
Mureszko




209.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg37999#msg37999

24 stycznia 2011, 00:21:05

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Z braku odpowiedzi, przytaczam swoją (aktualną) opcję:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=355
Mureszko




210.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=828.msg38000#msg38000

24 stycznia 2011, 00:28:07

temat: Re: Solipsyzm - pogląd niepodważalny?

Na mój rozum, JEDYNYM rozsądnym kryterium jest (w tego typu przypadkach) odsetek wyznawców danego poglądu wśród wierzącej ludzkości.
Uważam (w tym duchu), iż solipsyzm jest, mówiąc eufemistycznie, bardzo podważalny.
Mureszko




211.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38013#msg38013

25 stycznia 2011, 19:18:57

temat: Z nosem na kwintę!

Niech Pani zajrzy do rozdziału Kwinta, jak GOD budzi dowódcę, a potem ten budzi ludzi :-)
S.R.





212.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38016#msg38016

26 stycznia 2011, 04:03:36

temat: Re: Kwiz

Bystra Młoda Damo,
Oto sławna sygnaturka Kju: – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe.
Odnoszące się do owej sygnaturki, me pytanie brzmiało: W którym dziele to samo (mniej więcej) nie przyszło do głowy Mistrzowi podczas pisania dzieła?
Na mój rozum, "to samo (mniej więcej)" jasno odnosi się w tym kontekście do braku ciążenia, a Pani ową logiczno-fizyczną sprzeczność wykryła bezbłędnie, wskazując na fatalne dla Mistrza onaksowe "ściekanie".
Ale teraz to tylko pół małej czekolady, albo jedna tabliczka na spółę :-)
Stanisław Remuszko
Zaraz zamieszczę jakąś następną zagadkę...





213.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38019#msg38019

26 stycznia 2011, 10:31:42

temat: Re: Kwiz

Czy, w odniesieniu do flirtu, poprawna jest fraza smalić koperczaki? Na moje ucho - nie, i nawet pszemondżale nazwałbym taki błąd semantyczną kontaminacją (znaczeniowym zlepkiem) dwóch fraz: smalić cholewki oraz uderzać, iść w koperczaki (nawet palić koperczaki).
Pytanie: w którym dziele Mistrz, mając na myśli flirt, użył frazy "smalić koperczaki"?
[Nagroda taka sama]
R.





214.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=828.msg38024#msg38024

26 stycznia 2011, 21:57:07

temat: Re: Solipsyzm - pogląd niepodważalny?

Wiem, żem niegodny wchodzić między ostrza potężnych szermierzy.
Lecz z kolan powtórzę: Na mój rozum, JEDYNYM rozsądnym popperowskmi kryterium falsyfikacyjnym wydaje mi się (w tego typu przypadkach) odsetek wyznawców danego poglądu wśród filozoficznie wierzącej ludzkości.
To jedyny mierzalny konkret, nie jakieś przybijanie gówna gwoździem do ściany (gaździna Bigosowa z Głodówki, wedle relacji samego JJS).
Z pokorą
Mureszko




215.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38033#msg38033

28 stycznia 2011, 20:23:58

temat: Re: Kwiz

Szanownemu Cyfraniowi moje zdecydowane NIE.
[A nawet, jak w kawale z krasnoludkiem (?): nie, nie i jeszcze raz - nie!]
S.R.




216.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38087#msg38087

1 lutego 2011, 16:38:18

temat: Re: Kwiz

Tak.




217.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg38094#msg38094

2 lutego 2011, 11:31:59

temat: Odp: Fakty medialne

Dla jednego prostego pytania (tak-nie) nie warto zakładać nowego wątku, a ono brzmi: czy ten Kagan, który tak życzliwie zapisał się w pamięci Tutejszych Forumowych Prominentow, to Lech Keller?
http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,121493766,121657877,Kryzys_polskiej_nauki_czesc_I_.html




218.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg38097#msg38097

2 lutego 2011, 13:18:42

temat: Odp: Fakty medialne

Dzięki.
(i, na dodatek, keller-krawczyk !)




219.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38101#msg38101

3 lutego 2011, 00:07:22

temat: Re: Kwiz

To są trzy pytania, więc będą trzy nagrodowe tabliczki?
S.R.




220.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38102#msg38102

3 lutego 2011, 00:25:14

temat: Re: Kwiz

Zapewne "Bajki" lub "Cyberiada" (niby co innego być by mogło...), lecz przed snem nie mam pojęcia.
Lecz, gdybym nagle zaznał odmorfeuszowej iluminacji, napiszę nawet o czwartej rano. W końcu serwer też automat, na dodatek całodobowy, i jeszcze sługa (servus).
Mureszko




221.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38104#msg38104

3 lutego 2011, 00:58:53

temat: Re: Kwiz

Nie pamiętam, żebym stawiał cytowanie jako warunek.
S.R.





222.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38108#msg38108

3 lutego 2011, 13:53:27

temat: Re: Kwiz

...miast odpowiedzi śmiał się aże podloga dygotala a kurz wirowal...?
...pęka ze śmiechu - dając tym przewrotną odpowiedź na zadane pytanie...?

To już wiemy pięć rzeczy: o podłodze, o kurzu, o rozpuknięciu, i że to była odpowiedź, na dodatek przewrotna...
Pani Polkolko, a nie obniżyłaby Pani trochę lotów? Może zrobimy to barterem: ja podam Pani stronicę pierwszego wydania "Pokoju na ziemi", Pani zaś CÓŚ podpowie, zasugeruje, przybliży, naprowadzi, podsunie kakoju nibud' aliuzju...
S.R.





223.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38113#msg38113

3 lutego 2011, 19:13:47

temat: Re: Kwiz

Szlachetna Damo,
Wróciłem właśnie z Megasamu, ale tam wedłowskiej dla Wygranego Smoka nie było. Jutro pójdę do mego ursynowskiego Leklerka. Przepraszam za opóźnienie.
Skoro ujrzałem wpis Szanownego Maźka, to musi to być Obłok z Magellana, lecz ostatni (i pierwszy) raz czytałem tę powieść chyba pół wieku temu, więc nie pamiętam ni w ząb (poza jedną frazą, ciekawe, i długo patrzył na ten znak wiary daremnej, czy coś tak). A może starcowi już wszystko się zglejowało? Człek sięgnąłby do źródeł, lecz z tyłu głowy słyszy, że Mistrz zabronił wydawania tej książki, więc chyba nie ma jej w pomnikowym wydaniu "Wyborczej"...
Od erotycznych insynuacji niejakiego Cyfranciszka stanowczo się odcinam (może on wziął się nie z cyfry, lecz z francy?); Pani na golasa nawet mi przez RAM nie przemknęła :-)
Pokombinuję.
I zemszczę się srodze!
Mureszko
 




224.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38115#msg38115

3 lutego 2011, 21:24:56

temat: Re: Kwiz

Ale gdzie?




225.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38116#msg38116

3 lutego 2011, 21:28:23

temat: Re: Lem's day??

Sam pomysł Dnia - świetny. Wprost pierwszorzędny :-)
R.




226.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38119#msg38119

3 lutego 2011, 22:05:05

temat: Re: Kwiz

No cóż, to robi tzw. mocne wrażenie. Przynajmniej na mnie...
Będąc pod doraźnym wpływem tej wyimkowej lektury, przeczytałem przed chwilą recenzję samego Jerzego Jarzębskiego (okazuje się - mego niemal rówieśnika):
http://www.solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/oblok-magellana/107-poslowie-oblok
i ośmielę się jeszcze raz spytać: jest ta książka czy nie ma jej w wiadomym zbiorze?
Stanisław Remuszko




227.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38123#msg38123

3 lutego 2011, 23:03:12

temat: Re: Kwiz

Jeśli Pan powie, jak nazywali się w realu, to będzie łatwiej...
R.




228.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38125#msg38125

3 lutego 2011, 23:20:45

temat: Re: Lem's day??

O, Kochana, to Pani tak uważa, nie ja! Ale przedwczoraj wróciłem z Curisia (wjechałem w godzinę na Jungfraujoch i pierwszy raz w życiu poczułem lekki brak tlenu!), więc mogę dać, w charakterze nadwyżki, jedną, no, góra dwie kostki samolotowe szfajcarskie (leciałem SWISS-em).
A teraz poważniej. Może dzień śmierci Mistrza się ostanie jako nasze Lemowe Rocznicowe Święto, a może przyjmie się inny dzień. Lecz, na dzieńdobry znakomitemu pomysłowi P.T. Chmury, niedziela 27 marca w samo południe na cmentarzu wydaje mi się arcytrafnym terminem i miejscem inauguracyjnym, i starszy pan chętnie przyjedzie z Warszawy do Krakowa (niemal) tylko w tym celu. Już sobie wpisałem do kalendarza (ołówkiem), a teraz czekam na Państwa aprobatę bądź kontrpropozycje. Chętnie też potem postawię Przybyłym krakowską kawę z krakowskim ciachem, tylko proszę o tubylcze sugestie, dokąd i czym się przemieścić :-)
Stanisław Remuszko




229.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38126#msg38126

3 lutego 2011, 23:22:58

temat: Re: Kwiz

Sodomia i Gomoria?




230.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg38130#msg38130

4 lutego 2011, 02:21:52

temat: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

Bóg mi świadkiem, że nie chciałem zakładać nowego topic, tylko wpisać się na tym bardzo starym (o w.w. tytule/temacie trochę adekwatnym do treści planowanego wpisu), lecz wtedy dostałem ostrzeżenie: Warning: this topic has not been posted in for at least 120 days. Unless you're sure you want to reply, please consider starting a new topic.
Tak skorygowany, pragnę tutaj przeprosić Mistrza za swoje niektóre postępowanie względem Niego. Na swojej stronie pierwszoplanowo piszę tak:
...Warszawa, 30 stycznia 2011. Przeprosiny urodzinowe. W ciągu ostatnich trzech lat przeżyłem bardzo wiele i bardzo zmieniłem się jako człowiek. Streszczam sedno tej przemiany: PRZEDTEM uważałem, że od większości innych ludzi jestem ważniejszy sto razy, TERAZ zaś uważam, że jestem ważniejszy tylko trochę (a i to nie zawsze). Widzę dziś jasno, że przez większość swego dorosłego życia byłem egoistą i egocentrykiem. Bufonem, bucem i bubkiem. Czerwienię się ze wstydu na samo wspomnienie wielu swoich zachowań i wypowiedzi. Przeszłości nie zmienię, lecz w dniu swych LXIII urodzin mogę i chcę szczerze przeprosić wszystkich, którym te moje wady kiedykolwiek sprawiły przykrość. Przepraszam z głębi skruszonego serca i gruntownie przepranego sumienia. Bardzo przepraszam...   W nadziei, że Pan Lem faktycznie zagląda czasem na to forum, przepraszam Go bardzo specjalnie oraz kłaniam się Mu z głęboką wdzięcznością, głębokim respektem i głęboką pokorą : - )
Stanisław Remuszko





231.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg38138#msg38138

4 lutego 2011, 13:48:09

temat: "Czy pan Lem przegląda to forum???"

Po kolei:
@ Maziek. Niech Pan łaskawie wyjaśni, proszę, czy chodzi Panu o to, bym o panu Lemie nie pisał więcej per "pan", czy też abym do Pana nie zwracał się per "pan"?
@ Terminus i Draco Volantus (Kraniec i Latający Smok). Temat święta jest własnością CHMURY (http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.0), sam się tam wypowiedziałem, i proponuję tam kontynuować tę ważną kwestię :-)
@ LS. Pan Lem, na moją pamięć i rozum, nie był ateistą, lecz racjonalistycznym agnostykiem. Ciekawą kwestię istnienia nieba dla tej kategorii wierzeń (ja też mieszkam w tej beczce) proponowałbym jednak kontynuować w wątku "Religijna rzeźba".
Remuszko




232.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg38156#msg38156

4 lutego 2011, 22:29:05

temat: Re: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

Kochani Państwo (Pan Maziek zechce wybaczyć), jestem poruszony i wzruszony - nie to, żeby aż wstrząśnięty, lecz może już trochę zmnięszany?
Teraz nie bardzo mogę korespondować, bo jest u mnie SuperGość (Pani Kasia Mazurska we własnej Osobie!).
Ale dziękuję z serca : - )
Uroczysty i Solenny Stanisław Remuszko
P.S. @ Młoda Dama: Jubilat, nie Solenizant!!!
No i na dobranoc zagatka (stara). Cogito ergo sum, znaczy: Myślę więc jestem. A co znaczy Cogito ergo zum?
Mała wedlowska (nadal z orzechamy)...
P.P.S. @ Maziek. Przepraszam za nieuwagę i gorąco dziękuję za przepiękne kolorowe życzenia [świeczkowy fragment DNA, Adenina, Guanina, Cytozyna, Tymina (zwana też Uracylem) - rozumiem. Ale który kolor która zasada i czego gen?]
P.P.P.S.: Maleńką karmę karmiła mi Żona... Czy ktoś gra tu w bridża?




233.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38157#msg38157

4 lutego 2011, 22:47:47

temat: Re: Kwiz

Oj, będzie Wam jutro ZAGADKOWO, będzie...
przedsenny perfidny Mureszko




234.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg38160#msg38160

5 lutego 2011, 01:05:23

temat: Re: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

Brawo!
Chyba Tuwim?
Adres pocztowy na czekoladę poproszę...
R.




235.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38163#msg38163

5 lutego 2011, 01:38:51

temat: To ostatnia taka czekolada...

Trzeba zadawać takie pytania, na które nie ma odpowiedzi w guglach. Wpisałem tam Cogito ergo zum - i sami Państwo popatrzcie...
R.
P.S. Liv jest jak żona cezara, lecz mi chodzi o myślantową zasadę : - )




236.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg38173#msg38173

6 lutego 2011, 00:32:26

temat: Re: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

Jeszcze raz, bardzo poważnie i z serca dziękuję za te jakże miłe i niespodziewane wyrazy życzliwości :-)
Stanisław Remuszko
P.S. A propos wyjątkowych okazji: widzi mi się, że w tym gronie tylko jedna OlkaPolka ma jeszcze szansę obejść pierwszy miliard sekund swego życia, który ja, 63-latek, będę uroczyście obchodził poniekąd po raz drugi (drugi miliard), we czwartek 16 czerwca 2011.
Na dobranoc, wszystkim PT Forumowiczom życzę przynajmniej trzech miliardów w zdrowiu i sile!




237.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38177#msg38177

6 lutego 2011, 06:29:15

temat: Re: Kwiz

Na stronach 134-141 pierwszego wydania "Pokoju na ziemi" Tichy zawisa nad Flamsteedem na orbicie lunostacjonarnej, po czym, jako zdalnik, ląduje w tym kraterze. Ten Lemowy opis to jest treść zagadki/zadania.
Nagrodę za rozwiązanie podwyższam do dwóch tabliczek po 160 gramów wedlowskiej luksusowej z całymi orzechami, ponieważ jest to zagadka zapewne trudna dla szeregowych lemolubów i podchwytliwa, oraz dlatego, że dwie tabliczki po 160 g pakuje się do standartowej koperty z bąblami znacznie łatwiej niż jedną 220-gramową, a obiecanych ćwierćkilowych producent, okazuje się, nie robi.
Przypuszczam, że zagadka jest trudna dlatego, że trzeba ALBO trochę znać elementarną fizykę (w zakresie gimnazjalnym?), ALBO móc zasięgnąć porady osób na niej się znających (nie każdy ma taką możliwość).
Pytanie "zagadkowe" brzmi: na jakiej wysokości (mniej więcej) nad powierzchnią Srebrnego Globu stacjonarnie wisiał statek Tichego?  
Stanisław Remuszko
P.S. Jeśli ktoś ma uściślające wątpliwości - chętnie odpowiem (ale nie podpowiem).




238.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38183#msg38183

6 lutego 2011, 20:51:56

temat: Re: Kwiz

Pisze Mistrz:
...Nie miałem bezpośredniej łączności z ziemską bazą, tylko ze statkiem, wiszącym wysoko nade mną, bo poruszał się z tą samą prędkością kątową co powierzchnia Księżyca, na orbicie stacjonarnej...
R.





239.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg38184#msg38184

6 lutego 2011, 21:31:59

temat: Re: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

WSzPanie Maźku,
Odnośnie do form, wolałbym, aby jeszcze - przez przynajmniej dwa (niespełna) miesiące był Pan dla mnie Panem (i wicek wersal, jeśli to możliwe). Jestem człekiem tzw. starej daty, i proszę o wyrozumiałość. Tak mile zaproszony, chętnie przejdę na "ty" z tak Zacną Osobą, lecz proszę pozwolić mi wypić wtedy poimiennego jakimś piersiówkowym kusztyczkiem, bo do tego archaicznego zwyczaju się przyzwyczaiłem (nomen omen)  od prawie półwiecza. I choć od dziesięciu lat jako tako internetus sum, connexio (właściwa odmiana) nihil a me alienum esse puto - to jednakowoż nasamprzód spójrzymy sobie w oczy nad grobem Mistrza, proszę...
Życzliwy Panu (karmicielsko)
Mureszko
P.S. Co zaś tyczy się sekwencji świeczkowych, to po prostu żartowałem :-)
   




240.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38185#msg38185

6 lutego 2011, 22:47:11

temat: Re: Lem's day??

Szlachetni P.T. Forumowicze,
Jeśli Chmura pozwoli, to może zaklepalibyśmy na fix (w miarę wiążąco) Jej znakomity pomysł z Salwatorem 27 marca 2011, 12:00?
Czy dałoby się zebrać w tym miejscu deklaracje ewentualnych chętnych?
Uważam, że warto byłoby ustalić i zarezerwować - na przykład na godzinę 13:00? - jakiś LOKAL, gdzie można by POTEM przyjechać i usiąść wspólnie przy stole  na godzinkę-dwie w celach konsumpcyjno-rozmownych?
Czy ktoś zechciałby coś takiego konkretnego-lokalowego zasugerować?
Ze swej strony chętnie postawiłbym - pierwszym dziesięciu osobom zainteresowanym takim spotkaniem - wspomnianą krakowską kawę z krakowskim ciachem (dobiwszy krakowskiego targu z bankiem, skormny fundusz już odłożyłem).
[Gdyby to mogło się na coś przydać - podaję swe namiary: remuszko@neostrada.pl. 504 830-131, +22 641-7190]
Z respektem i uciechą :-)
Stanisław Remuszko






241.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38188#msg38188

7 lutego 2011, 05:46:10

temat: Re: Lem's day??

Czy Stanisław Lem ma w Krakowie:

a) swoją ulicę,  plac, skwer, aleję, pasaż,  park, łąkę,  błonia, rzeczkę lub potok?
b) swoją bibliotekę,
c) swoją szkołę?
d) swoją uczelnię?
e) swoje lotnisko
f) swój obiekt sportowo-rekreacyjny
g) swój pomnik?
albo
h) coś innego publicznego nazwanego Jego Imieniem?

Remuszko




242.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38194#msg38194

7 lutego 2011, 14:19:56

temat: Re: Lem's day??

@trx
Dzięki za bezcenny link!!!
Trafiłem stamtąd do:
www.ogroddoswiadczen.pl
i przed chwilą rozmawiałem kwadrans z przemiłym panem Rafałem Sworstem, który okazał sympatyczne zainteresowanie moją story (mówiłem wyłącznie we własnym imieniu), i zadeklarował, że choć Ogród otwiera swe podwoje dopiero miesiąc później, to on (RS) jest skłonny pokazać mi go półprywatnie (skoro przyświeca mi tak szlachetny cel), i wstępnie umówiliśmy się na mą wizytę w sobotę 26 marca w samo południe, i następnego dnia będę mógł pocmentarnie opowiedzieć przy kawie i ciachu P.T. Przybyłym Lemofilom, jak wygląda to miejsce oraz czy moglibyśmy tam świętować chmurny Lems' day (tramwaj jedynka łączy Salwator z Ogrodem), a także który dzień w roku mógłby wchodzić w rachubę. [Ja na razie optowałbym za dość naturalnym 12 września - również ze względu na porę roku, pogodę meteorogiczną i pogodę ducha]
Natomiast co do pomników: po pierwsze, tylko pytałem, z czystej ciekawości; po drugie - zgadzam się z twierdzeniem o pomnikach bibliotecznych; po trzecie - NA PEWNO nie grozi nam nawet w 0,1‰ powtórka z JPII.
Stanisław Remuszko
P.S. Może zabrałby głos Chmurny Pomysłodawca?
P.P.S. Wiadomość modify z ostatniej chwili:
----- Original Message -----
From: Rafal Sworst
To: remuszko@neostrada.pl
Sent: Monday, February 07, 2011 1:05 PM
Subject: Ogrod_Doswiadczen_im_St_Lema
Szanowny Panie,
W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej - serdecznie zapraszamy do Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema.
Chętnie widzielibyśmy na swoim terenie doroczną imprezę poświęconą Lemowi z udziałem specjalistów i pasjonatów jego twórczości.
Pozdrawiam serdecznie,
Rafał Sworst
tel. 793 935 339 (Play), 784 508 004 (Era), (+12) 346-1285





243.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38196#msg38196

7 lutego 2011, 14:29:57

temat: Re: Kwiz

@ Hokuspokus
Pisze Mistrz (strona 135 pierwszego wydania):
...Księżyc widziałem jak na dłoni... przez dwudziestokrotną lunetę...Szkła miałem najwyższej klasy, mógłbym liczyć przez nie... kamienie wielkości ludzkiej głowy...
A chwilę potem (w narracyjnym czasie i na stronie 136):
...Żeby osiąść na stacjonarnej orbicie, musiałem wzbić się wysoko i po trochu manewrowalem, aż ogromna, cała w słońcu tarcza Księżyca poczęła przesuwać się pode mna wolniej i wolniej. Gdy znieruchomiała na dobre, miałem dokładnie pod sobą Flamsteeda...
Mureszko





244.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38209#msg38209

7 lutego 2011, 20:13:22

temat: Próby fontów

Kłaniając się z szacunkiem P.T. Stratusowi w sprawie pomysłu, upomnę się o swoje: w sprawie deklaracji byłem pierwszy. Pierwszyyyyyyyyyyy!
http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38185#msg38185
Rączki całuję (komu trzeba) i - jako praworęczny - prawicę ściskam (też komu trzeba). Mańkutów i mańkutki poprawnie toleruję :-)
Mureszko
P.S. O litościwą karmę upraszam...
Maleńką karmę karmiła mi żona... (stąd ten bridż) 




245.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38210#msg38210

7 lutego 2011, 22:36:09

temat: Re: Kwiz

Z tatrzańskich wędrówek pamiętam, że kamienie wielkości ludzkiej głowy za pomocą mojego małego Nikona (10x) daje się widzieć z dystansu maksimum kilku kilometrów.
Niech będzie, że Tichy oglądał je przez swą lunetę z odległości kilkunastu kilometrów.
Przyjmijmy, że potem odfrunął silnikowo do eLjeden Lagrange'a, co musiało mu zająć ze dwie godziny (przy rozsądnym założeniu, że do połowy dystansu rozpędzał się, a od połowy hamował z przyspieszeniem/opóźnieniem jeden gie).
No, ale potem - jak wynika z Lemowego opisu - wypchnięty jakowąś katapultą wylądował (jako zdalnik) we Flamsteedzie w ciągu minut. Dobrze mówię?
No to, po pierwsze, nie da się w tak krótkim czasie beznapędowo/katapultowo przelecieć cóś koło ćwierci miliona kilometrów, które dzielą eLjeden od Srebrnego Globu.
Po drugie, na cholerę była mu jakakolwiek lunostacjonarna, skoro Flamsteed cały czas jest widoczny z Ziemi?
Po trzecie: czy możemy się zgodzić definicyjnie, że lunostacjonarna to jest taka orbita nad równikiem, na której siła odśrodkowa równoważy się z przyciąganiem Księżyca, w związku z czym nie trzeba krążącego po niej statku stale wspomagać wyrazistym ciągiem?
Już sam nie wiem, co o tym myśleć...
Stanisław Remuszko
 




246.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38215#msg38215

8 lutego 2011, 02:04:46

temat: Re: Kwiz

Grawitacja, oczywiście, nie znika, tylko siły się zerują, natomiast chyba obaj inaczej rozumiemy samo pojęcie orbity i orbitowania. Lecz tę semantyczno-merytoryczną rozbieżność łatwo usunąć w rozmowie. Drobiazg :-)
Jednak proszę zważyć, że Lem nie opisuje idealnego układu dwóch ciał, tylko rzeczywisty konkretny fragment Kosmosu, taki z dzisiejszą Ziemią i Księżycem, do których dokłada statek Tichego i zdalniki (tylko trochę "jutrzejsze" technologicznie), ORAZ stara się dbać o fizyczną poprawność całości (patrz m.in. promień padający i promień odbity).
Ze względu na najgorszą męską chorobę (Pański katar, a psik, na zdrowie!) usprawiedliwiam "Pirxa", natomiast nijak nie pojmuję, czemu na tej niższej orbicie nadwyżka prędkości ruchu postępowego (który się przecież nie zmienił, bo pchnięcie nastąpiło w kierunku doń prostopadłym) spowoduje natychmiast jej podwyższenie do poprzedniego poziomu a nawet "przedobrzenie" - i ciało zacznie się poruszać linią falistą ale średnio na poprzedniej orbicie, wcale nie będzie spadać. ? Na mój rozum, owszem, będzie spadać inaczej niż jest to opisane, i nie wyląduje we Flamsteedzie, tylko roztrzaska się gdzie indziej, ale się roztrzaska (bez hamownic) jak dwa a dwa cztery. Podobny kres czeka "zepchniętego" ziemskiego satelitę, nawet gdyby naszą planetę obedrzeć z atmosfery. Dam pół małej wedlowskiej za wyjaśnienie, dlaczego tak się stanie :-)
A jak Pan policzył te 40 000 km lunostacjonarnej (niech będzie, że bez Ziemi i reszty Wszechswiata)?
R.

 




247.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38218#msg38218

8 lutego 2011, 09:56:53

temat: @ Olkapolka

A WSzPani skąd wzięło się te 60 000? Na moje oko, dystans między Luną a L-1, to będzie ponad 200 000 :-)
R.
P.S. Rozwiązanie zagadki znam (a przynajmniej uważam, że znam). Lecz nawet gdybym nie znał (i wiedział o tym) - to niby dlaczego miałbym fundować cokolwiek wszystkim uczestnikom zabawy, nie zaś tylko temu, który poda właściwe rozwiązanie?




248.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38220#msg38220

8 lutego 2011, 10:21:02

temat: Re: Kwiz

Przepraszam, ale teraz milknę (mam nadzieję, że tylko na trochę), bo pilnie idę na badanie do pobliskiego szpitala :-)
R.




249.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38240#msg38240

8 lutego 2011, 21:33:34

temat: Re: Kwiz

Z troski o zdrowie WSzMaźka poprosiłem, by nie wynoszono mnie nogami do przodu*, i oto jestem przy kompie :-)
ZANIM (cokolwiek), czuję się w prawie prosić Dostojnych Dyskutantów, byśmy precyzyjnie uzgodnili, jeśli to możliwe, przynajmniej trzy kwestie:
I. Definicję orbity stacjonarnej, a w szczególności (gdyby z jakichś względów mogły/musiały to być dwie merytorycznie różne definicje) definicję orbity lunostacjonarnej
II. Czy w naszej dyspucie obowiązuje dzisiejsza fizyka
III. Czy w czasach ZiemskoPokojowego Tichego władano grawitacją (przynajmniej w takim stopniu, w jakim ma to miejsce w "Fiasku")
Gdy to uzgodnimy i umówimy się, że w dalszym rozumowaniu obowiązują czysto logiczne konsekwencje tych uzgodnień - chętnie wyjawię swą odpowiedź na zagadkowe pytanie (a Państwo już sami ocenią, czy jest ona poprawna).
Zwracam uwagę na fakt, iż w punkcie drugim i trzecim chodzi o zwykłe "tak" - "nie".
Proszę się nie gniewać, lecz rozmawiamy BYZNESOWO (dwie luksusowe wedlowskie z orzechami - piechotą nie chodzą).
Jakby pokorniejszy (po dzisiejszym styku z medycyną)
Stanisław Remuszko
P.S. Czemu OlkaPolska mówi "tą", a nie "tę"? Czemu Maziek pomija L-4, wyróżniając L-5? Jakie są (źródła!) selenograficzne parametry centrum Flamsteeda?
_________________
*Katapulta właśnie tak wypchnęła zimnego jak lód zdalnika...





250.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38244#msg38244

8 lutego 2011, 23:41:08

temat: Re: Kwiz

No, naprawdę....
Bardzo dziękuję. Jestem pod wrażeniem solidności i klarowności Pana wyjaśnień (łącznie z L-4). A mapka jest poglądowo genialna: wszystko widać jak na dłoni. Super!
R.
P.S. Ja też drugie tak, trzecie nie. Do orbity jeszcze się trochę odniosę.
A co Inni Państwo na ten temat?




251.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38250#msg38250

9 lutego 2011, 12:12:23

temat: Re: Kwiz

@ Olkapolka
1. Z tym tą-tę jest strasznie proste. Samogłoska tego określnika powinna być taka sama jak słowo w przypadku gramatycznym, którego ten określnik dotyczny. Jeśli idę drogą, to tą drogą, jeśli zaś np. porzucam drogę, to tę drogę. Po pewnym czasie mózg wprost nie pozwala mówić inaczej, bo wyprzedzająco słyszy zgrzyt :-)
2. Teraz jest czas na te trzy uzgodnienia/ustalenia. Z panem Maźkiem obaj uzgodniliśmy już punkt II i II, niedługo zgodzimy się zapewne co do punktu pierwszego, i jeśli nikt nie doda swoich uwag, zgodnie z obietnicą podam (swoje) rozwiązanie - ale wówczas nie przyjmę już krytyki opartej na rozumieniu punktów I-III innym niż tu uzgodnione.
Poczekajmy jeszcze trochę, proszę. Troszeczkę. No, najdalej do końca tygodnia.
@ Maziek
Co do orbity stacjonarnej, nie mam nic przeciw takiej definicji. Ale z procesowej ostrożności:
1. Czy moglibyśmy się zgodzić, że definicyjnymi siłami sprawczymi są tu tylko i wyłącznie siły grawitacyjne?
2. Czy moglibyśmy się zgodzić, że rozważany przez nas opis ze stron 134-141 nie dotyczy idealnego układu dwóch ciał (ani żadnych sytuacji ze składową cudowną), tylko rzeczywistego konkretnego fragmentu Kosmosu, takiego z dzisiejszą Ziemią i Księżycem, do których Mistrz dokłada statek Tichego i zdalniki jako dwie normalne masy normalnie podlegające normalnej grawitacji?
S.R.




252.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38252#msg38252

9 lutego 2011, 12:29:38

temat: Liczenie

Z dokładnością do losu*, każdy może już teraz zapowiedzieć swą obecność w wiadomym miejscu w niedzielę 27 marca 2011 w samo południe. To zależy wyłącznie od dobrej woli tego każdego. W takim ujęciu, ja przyjadę na pewno, choćbym miał być sam - lecz wolałbym nie być sam, oraz z czystej ciekawości wolałbym już teraz wiedzieć, ilu nas (że tak się poufale wyrażę) się wybiera...
Stanisław Remuszko
______________
* Nieoczekiwanie skręcić nogę lub nagle doznać paraliżujących "dalsze" ruchy skutków zatrucia pokarmowego może każdy, lecz minutowy harmonogram takich na przykład coczteroletnich olimpiad sportowych planuje się pewnie z rocznym wyprzedzeniem, i potem to na ogół idealnie wychodzi :-)





253.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38253#msg38253

9 lutego 2011, 12:34:53

temat: Re: Kwiz

Nadal tę [osobę, kobietę, istotę, coś rodzaju żeńskiego (tu - rzeczownik), wedle Pana własnej deklaracji, skoro chcesz Pan wyżyć się na trędowatej, a nie na trędowatym].
R.
P.S. modify: Kto mnię raptem przemienił w Senior Męber, i jakim prawem???




254.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38256#msg38256

9 lutego 2011, 13:10:21

temat: Re: Kwiz

WSzMłoda Damo,
Od tej reguły wyjątki może i są, lecz ja o nich nic nie wiem. Nadto z językiem jak z donną: e mobile...
Senior Męber




255.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38263#msg38263

9 lutego 2011, 15:50:00

temat: Re: Kwiz

@ Maziek
Bez względu na to, co Pan miał na myśli w swoim ad 1, upewnię się, że, zawisłszy na stacjonarnej, statek Tichego wisiał tam wyłącznie grawitacyjnie, czyli bez użycia silników (cuda wyeliminowaliśmy wcześniej), tak?
R. 




256.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38266#msg38266

9 lutego 2011, 17:41:06

temat: Re: Kwiz

Pańskie dobre intencje są dla mnie jak żona cezara, lecz mimo to ośmielę się i spytam: to na statek Tichego pozostający na stacjonarnej nie działa siła odśrodkowa?
R.




257.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38270#msg38270

9 lutego 2011, 19:27:47

temat: Re: Kwiz

[Dzięki za Pana eksplikację tej dygresji]
Dla niepamiętających już, o co chodzi, przypomnę źródłowo zagadkowe pytanie:
Na jakiej wysokości (mniej więcej) nad powierzchnią Srebrnego Globu stacjonarnie wisiał statek Tichego?
a także swą wprowadzającą doń uwagę:
Na stronach 134-141 pierwszego wydania "Pokoju na ziemi" Tichy zawisa nad Flamsteedem na orbicie lunostacjonarnej, po czym, jako zdalnik, ląduje w tym kraterze. Ten Lemowy opis to jest treść zagadki/zadania.
Jak przez mgłę pamiętam także ze szkoły formułę "Z treści zadania wynika, że...".
Aluzyjnie piję do sugestii, by opowiedź na pytanie nie abstrahowała całkiem od treści zadania :-)   
R.




258.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg38271#msg38271

9 lutego 2011, 21:45:43

temat: Re: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

Dziękuję P.T Terminusowi za dobre słowo - tym szczęśliwszy, że właśnie zrównałem się z nim KARMĄ!!!
S.R.

No tak, kiedyś sobie pomyślałem, że miło byłoby mieć tyle karmy ile postów, więc dam sobie chwilę przerwy od postowania :) -- Terminus





259.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38274#msg38274

10 lutego 2011, 00:44:40

temat: Linka

Przed snem jeszcze zajrzałem i tknęło mnie, że wszyscy konkretniejsi Państwo powołują się na jakiś wzór, z którego "liczy się" stacjonarną orbitę (rozumiem - jej promień). Jakiś pierwiastek (a może pierwiastka?) z eMcE kwadrat do trzeciej przez minus dwa gie... Czy ktoś zechciałby wskazać miejsce w sieci, gdzie on jest (ten wzór), i z czego on wynika (skąd się wziął)? Mam na myśli link, zwany też linką...
SR
(Starszy mębeR!)
 




260.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38285#msg38285

10 lutego 2011, 12:43:54

temat: Re: Kwiz

Pani OlkoPolko, proszę, niech mi Pani wyjawi: w dowodzie lub paszporcie pisze się Pani Aleksandrą, Olgą czy inaczej?
Przeczytawszy o suspensie, zajrzałem do Kopalińskiego, i tam jest suspensa, suspensja oraz suspensorium, lecz suspiensu niet. Na własne ryzyko przypuściłem więc, iż myślała Pani o suspensji, i pragnę zapewnić, że moja zwłoka nie ma nic wspólnego z żadnym chwytem kung-fu, jest najzupełniej przypadkowa, naturalna, tak po prostu samo wyszlo. By Pani pofolgować (folgujmy paniom, nie sobie, ma rada...), mogę teraz wyjawić od ręki, że lunostacjonarna wypada dokładnie cóś ponad 88 000 km od powierzchni, lecz i za 90 000 otrzymacie po dolarze (z czego to?), jeśli...
No właśnie. Z obawy przed kompromitacją (że coś sobie ubrdałem), jutro w Łazienkach Królewskich mam lanczową kąsultację z samym nadprof. dr. rehab (ja stawiam, niestety), i, gdy wrócę, pewnie rozwinę to "jeśli", i będzie to rozwinięcie w kierunku wspomnianej podchwytliwości, która na wstępie zaniepokoila pana Maźka...
Starszy Męber




261.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38287#msg38287

10 lutego 2011, 13:10:01

temat: Re: Kwiz

Pan może i czułbyś się zdrowiej, lecz ja na pewno chorzej, bez dwóch zdań :-)
R.




262.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38289#msg38289

10 lutego 2011, 13:36:31

temat: Re: Kwiz

Panie Global,  to moja zagadka!
Naprzód mówiłem o dokońcu tygodnia, dziś już o jutrze, i cóś Pan taki niecierpliwiec-wydusiciel jak jaki komornik krakowski?
Nadto: wpisałem zduszone śliwki do gugli i nic takiego we Wszechświecie nie istnieje...
R.




263.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38291#msg38291

10 lutego 2011, 14:24:54

temat: Re: Kwiz

Odwołuję się do Strasburga w sprawie publicznego rabunku najświętszej świętości, czyli własności prywatnej (tu: Praw Autorskich) !!!
Zduszonej Śliwki nie ma w guglach, więc Ona nie istnieje. Przypomina mi się kot Szwarcenegera czy innego Schwarzschilda z Cheshire... Chyba że na Bronowicach, gdzieś na Zarzeczu takie rosną...
R.




264.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38293#msg38293

10 lutego 2011, 15:14:39

temat: Jak Boga kocham, nic więcej nie wiem. Nie udaję i nie żartuję..

Wyniki wyszukiwaniaDomeny eu, strony www, serwer linux, konto e-mail - IMAIMA - serwer linux instalacja, linuks, zabezpieczenie sieci, rejestracja domen, tanie domeny, domeny eu, serwer wirtualny, serwer www, skrzynka e-mail, ...
www.ima.pl/ - Kopia - Podobne►IMA-PolskaIma-Polska - Producent maszyn do produkcji mebli i obróbki drewna.
www.ima-polska.pl/ - Kopia - PodobneIMA - Freeze Dryers, Capsule Filling, Pharmaceutical & Cosmetic ... - [ Tłumaczenie strony ]IMA is the world leader in the design and manufacture of automatic machines for the processing and packaging of pharmaceuticals, cosmetics, tea
www.ima.it/ - Kopia - PodobnePHPU IMA - producent umundurowania, odzieży ochronnej i roboczejProducent umundurowania, odzieży roboczej, ochronnej i specjalistycznej. O firmie, oferta i dane kontaktowe. Limanowa.
www.ima.net.pl/ - Kopia - PodobneI'm A Celebrity 2010 - [ Tłumaczenie strony ]Official home of I'm A Celebrity... Get Me Out of Here! 2010 on ITV.com. For all the latest videos, photos & news including the official iPhone App & game.
celebrity.itv.com/ - Kopia - PodobneIMA - The association for accountants and financial professionals ... - [ Tłumaczenie strony ]IMA is the worldwide association for accountants and financial professionals working in business, representing more than 60000 members who work in public ...
www.imanet.org/ - Kopia - PodobneThe Institute of Mathematics and its Applications - [ Tłumaczenie strony ]The professional and learned society for qualified and practising mathematicians , based in the UK. Its aims are to promote mathematics and its applications ...
www.ima.org.uk/ - Kopia - Podobne




265.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38295#msg38295

10 lutego 2011, 17:34:12

temat: Re: Kwiz

Przesłuchałem. Jeszcze mi się rence trzęsą, a i pałce przyda sie glanc. Jużem niezwyczajny do takiej roboty, nie to co w młodości...
[Ale o żadnym IMO farby puścić niechcieli]
Ręcista
Pi.eS.: Chociaż karmy byś Pan dodał. Służbowo, w charakterze deputatu...




266.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38297#msg38297

10 lutego 2011, 18:59:44

temat: Re: Kwiz

Ależ ja Panu wierzę z tą śliwką! Powątpiewałem w nią tylko ulotnie i tylko dlatego, że gugle, do których mam zaufanie, dwakroć dziś zaniemówiły: raz na Imie, drugi raz właśnie na tej węgierce z Bronowic (Zarzecze 5X)...
Remeryt (piękne!) Męber
P.S. PaczPan, jakie to ciekawe: u nasz, na Mazowszu, gralibyśmy w (ro)zgniecioną, nie w zduszoną (śliwkę, wiśnię czy inny owoc mały dwusylabowy). 




267.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38299#msg38299

10 lutego 2011, 20:29:01

temat: Re: Kwiz

Przypuszczam, że faktycznie PRL znam nieco lepiej :-)
Dopiero teraz dotarł do mnie ten Szredinger Moralny, czyli że Pan wątpisz ("z dokładnością do reguły") w mą uczciwość mazowiecką yntelektualną. Istotnie, lajf is dżenereli brutal, plugaf end ful of zasadzkas, lecz Mureszko akurat jest zupełnie inny.
Jutro zamierzam z mego starego druha wydobyć (zrozumiałą dla się) wiedzę na temat punktów Lagrange'a, trzeciego prawa Keplera, sił Coriolisa, strefy Hilla (a także, BTW, przepytać go na okoliczność nieistnienia siły odśrodkowej...) - a dla Pana spokoju powiem teraz szybko (bo przywykłem o tej porze oglądać zajawy publicznych "Wiadomości"), iż na mój rozum opis jest wzajemnie sprzeczny, z czego wnioski mogą być różne. Na przykład taki, że nie istnieje TAKA lunostacjonarna, z ktorej można by wylądować zdalnikowo według Lema...
Idę do telewizji. Lecz zajrzę tu jeszcze przed snem :-)
Remeryt
 




268.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg38306#msg38306

10 lutego 2011, 23:59:58

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dla mnie jest to największa ze znanych mi zagadek (tajemnic) człowieka. Jak ktoś, kto dysponuje taką racjonalną wiedzą i racjonalnymi umiejętnościami, jak ś.p. ksiądz arcybiskup Życński czy właśnie ksiądz profesor Heller, pogodnie godzi w swym umyśle te wyjątkowe intelektualne skarby ze szczerze i głęboko wyznawaną religijną wiarą?
Stanisław Remuszko
P.S. Przed paru laty miałem smutną okazję uczestniczyć w pogrzebie prof. Paczyńskiego. Ks. prof. Heller wygłosił tam ex promptu porywającą wyobraźnię pożegnalną mowę/homilię (oszczędną religijnie), i cieszyłem się, że, gdy już zejdziemy z tej słonecznej patelni w Laskach, będę mógł później, w cienistej bibliotece królewskiego Obserwatorium Astronomicznego UW w Łazienkach, jeszcze raz przeczytać i spokojnie przemyśleć te niezwykłe słowa o najbardziej skomplikowanej strukturze Wszechświata, zamkniętej teraz w tej oto małej urnie z prochami BP. Ale okazało się, że nikt tego nie nagrywał...   




269.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38307#msg38307

11 lutego 2011, 00:26:18

temat: Re: Kwiz

Ciut uporządkujmy:
@ maziek
O niestabilności L1, L2 i L3 dowiedziałem się stąd: http://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_libracyjny
Polecam także znakomity wywód dra Kwasta: http://www.mimuw.edu.pl/delta/artykuly/delta1007/punkty.pdf
@ olkapolka @ duszone śliwki
Przecież ja przedkonsultacyjnie już się wypowiedziałem o 08:29:01 PM...
@ olkapolka
SeniorMęber jest do Pani wszelakiej używalności :-) W ramach informacyjnego rewanżu: czy Pani przyszła na ten Wszechświat przed rokiem 1980? Po trzecie: podchwytliwą - rozumiem, lecz co znaczy podhonorowa?
R.




270.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg38315#msg38315

11 lutego 2011, 20:15:02

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

www.rp.pl/artykul/610764_To-nie-wylew-zabil-arcybiskupa.html
Naprzód informowano o wylewie krwi do mózgu. Teraz biskup pomocniczy lubelski Mieczysław Cisły oznajmił, iż w diagnozie pośmiertnej lekarza przyczyną był zawał serca. Serce po prostu stanęło. Jeśli „Rz” podaje prawdę, sprawa wygląda dziwnie, ponieważ światła osoba, a tym bardziej osobistość, przebywająca z wizytą (więc jako tako zdrowa) w Rzymie czy w stolicy innego zachodnioeuropejskiego państwa, praktycznie nie może dziś umrzeć na zawał serca wcale, a już na pewno niespodzianie. O ile wiem, przy zawale serce zazwyczaj nie przerywa pracy nagle ani „po prostu”. Owszem, przy wylewie krwi do mózgu można umrzeć w ciągu kilku minut, natomiast zawał jest procesem, który trwa na ogół kilka godzin. W tym czasie pacjent „bez pośpiechu” trafia do najbliższego szpitala, gdzie otrzymuje skuteczną pomoc w postaci angioplastyki lub/i bajpasów (wpisać w gugle). Polecam także własne doświadczenia: http://www.remuszko.pl/serce/
Biskup ponoć dodał, że sekcja zwłok arcybiskupa Życińskiego jest niepotrzebna, a ciało wróci w zalutowanej trumnie, której nie można otwierać…
Nie podoba mi się to.
Stanisław Remuszko
http://www.remuszko.pl/blog.php/

 






271.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38322#msg38322

11 lutego 2011, 21:58:40

temat: I

Jestem trochę zmordowany, ale obiecałem piątek, a u mnie słowo droższe piniendzy...
Okazało się niespodziewanie, że problem jest nie tylko podchwytliwy, lecz i nietrywialny (podług uczonych druhów, by nie wspominać już Pani Olki, która cytuje m. in. Klarka, który itp.).
Przede wszystkim zaś okazało się, że nie powinienem dotykać spraw, na których się nie znam. To, że czterdzieści lat temu polizałem fizykę, nic dziś nie znaczy.
Na mój (dzisiejszy) rozum zatem: zadanie nie ma jednoznacznego rozwiązania.
Lemowa orbita lunostacjonarna jest nie do pogodzenia z późniejszym przebiegiem lądowania zdalnika, z czego można wnioskować, iż ALBO Mistrz nie rozumiał pojęcia lunostacjonarności tak, jak my je dziś rozumiemy (w co wątpię), ALBO spójność własnej narracji ważył lekce (też powatpiewam), ALBO niczego nie zauważył, lecz na pewno się rąbnął.
Streszczam. Lunostacjonarna z trzeciego Keplera (dla dwóch ciał!) jest na pewno niespełna 89 000 {takżesamo dla wzoru wylinkowanego przez Panią Aleksandrę [na równowagę umownej (Pan Maziek) siły odśrodkowej i księżycowego ciążenia]}. Ale istnieje tzw. strefa Hilla (odpowiednik grawitacyjnej strefy Roche'a), która ogranicza promień stabilności REALNYCH (uwzględniających Ziemię) wokółksiężycowych orbit (niekoniecznie stacjonarnych!) do około 58 000. Więc, jeśli lunostacjonarna miałaby być prawdziwie stabilna, to ona, de facto, nie istnieje. Jeśli zaś umówić się, że "mała niestabilność" Lemowej lunostacjonarnej jest dopuszczalna, to z niej z kolei żadną miarą nie da się zjechać do Flamsteeda tak, jak robi to Tichy...




272.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38325#msg38325

11 lutego 2011, 22:35:54

temat: II

By jakoś wydobyć się z pułapki, w którą sam wpadłem, chętnie oddam przydział/podział czekoladowego trofeum P.T. Forumowiczom. 320 gramów wedlowskiej niejednorodnej masy (orzechowe maskony!) jest do Państwa dyspozycji. Proszę o sugestie. Przepraszam.
Pognębiony Mureszko
P.S. Mogę także obie tabliczki przywieźć na niedzielne (27.03.11) spotkanie w charakterze zagrychy (do czego ? ? ?) lub wetów :-)   




273.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38327#msg38327

11 lutego 2011, 23:47:26

temat: Re: Kwiz

Chciałeś Pan rzec: spleśniała?





274.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38329#msg38329

11 lutego 2011, 23:56:01

temat: Re: Religijna Rzeźba

Rzeźba rzeźbą, a w realu lut lutem:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg38315#msg38315
R.




275.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38333#msg38333

12 lutego 2011, 12:25:40

temat: Tylko jedna*

Ustami profesora Hogartha, Stanisław Lem w pewnej chwili (gdy bohaterom "Głosu Pana" nie jest jeszcze znane rozwiązanie intdeterministyczne) odmawia trexowi cech oręża ultymatywnego [takiego, którego użycie ostatecznie (dosłownie i totalnie) unicestwia przeciwnika], ponieważ pisze (str. 138-9 "Głosu Pana" z kolekcji "GW"): Lecz ginącym sztabom pozostawały dziesiętne sekundy dla wysłania sygnału adresowanego do łodzi podwodnych z rakietami jądrowymi. Umierający mógł jeszcze zabić przeciwnika. Jeśli mógł, musiał tak postąpić. A więc nareszcie drzwi technologicznej pułapki się zatrzasnęły. Moim zdaniem, w tym momencie prof. Hogarth się myli. Dlaczego?
R.
_________________________________
*tabliczka luksusowej z o. o. (obłuskanymi orzechami)
Zagadka, w odróżnieniu od poprzedniej, ma proste rozwiązanie czarno-białe, logicznie jednoznaczne.




276.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38334#msg38334

12 lutego 2011, 12:34:30

temat: Re: Religijna Rzeźba

Na mój rozum, pan Maziek podał jasno znaczenie tego słowa w poście z 9:51:52 PM.
Ja bym przełożył tytuł pracy doc. abp Ż. tak: Prostota i niepotwierdzalność jako cechy poznania we względnościowej nauce o wszechświecie, lecz co by to miało znaczyć - nie wiem.
R.




277.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38337#msg38337

12 lutego 2011, 13:36:49

temat: Re: Kwiz

Na domyślane życzenie Latającego Smoka, uprzejmie wyjaśniam, że uważam, iż prof. Hogarth się myli, wyłącznie na podstawie poporzedzających ten cytat fragmentów książki. Ale nie można też wykluczyć, iż w tym cytacie prof. Hogarth głosi prawdę, a mylne są wcześniejsze fragmenty. W takim razie czekolada byłaby za ich wskazanie :-)
Senior Męber




278.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38339#msg38339

12 lutego 2011, 13:48:55

temat: Re: Religijna Rzeźba

A tak nie jest w tym przypadku?
R.




279.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38343#msg38343

12 lutego 2011, 14:12:41

temat: Re: Religijna Rzeźba

To była złośliwa zgryźliwa malkontencka ironia pod adresem ś.p. Nieboszczyka. Przepraszam.
R.




280.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg38348#msg38348

12 lutego 2011, 22:42:57

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

A co z sekcją?




281.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38353#msg38353

12 lutego 2011, 23:36:01

temat: Re: Kwiz

@ Maziek
Gdy się nie pamięta, to się nie odpowie.
R.
P.S. Pocieszająco: odnośne konkrety są niewiele stron wcześniej :-)




282.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg38354#msg38354

12 lutego 2011, 23:37:18

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Mi zaś się zdaje, że to jest wymóg bezwzględny, wprost kodeksowy.
R.




283.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38357#msg38357

13 lutego 2011, 01:05:14

temat: Re: Kwiz

Tak. Ja.
Absolut Kurant.
R.




284.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg38358#msg38358

13 lutego 2011, 01:08:57

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Odnoszę wrażenie, że Państwo nie całkiem zdają sobie sprawę z wagi i powagi sprawy.
R.




285.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38360#msg38360

13 lutego 2011, 05:51:07

temat: Re: Kwiz

Szanowna Pani Olkopolko, nie wiem, czemu się obudziłem (i odruchowo włączyłem kompa), ale wiem, że już nie będę. Przedstawiał zagadek. Na tym forum. Dopóki Pani tu tkwi. Tajnie wydelegowana przez USIB, DARPĘ albo przynajmniej MENSĘ.
Ma Pani rację. Tak. Właśnie dlatego. Strony 122, 124 i 137 versus te dziesiętne na stronie 138. Wedlowska jest Pani. 
["Udział endorfin w rozwoju intelektualnym drugopłciowej młodzieży lemofilnej na przykładzie Aleksandry Polskiej"]
Remęberyt




286.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38375#msg38375

14 lutego 2011, 00:23:33

temat: Bega

Decycentymilimikronanopikofemtoattozeptojokto (Zepter? Jak to?)
A z drugiej strony dekahektokilomegagigaterapetaeksazettajotta.
Co znaczy przedrostek bega?
Zwykłe nieluksusowe 100 g (nadal z orzechami).
R.
P.S. + 50% za wskazanie dzieła...
Modify: po 48 godzinach podam solucję (jeśli nikt tego nie zrobi wcześniej)




287.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38379#msg38379

14 lutego 2011, 20:58:43

temat: Re: Kwiz

Jako totalista-absolutysta kategoryczny, myślałem wyłącznie o użyciu niechirurgicznym.
Jak na Kliwii.
R.
 




288.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=850.msg38381#msg38381

14 lutego 2011, 21:25:43

temat: Sztuczna zwykła grawitacja

"Właśnie się dowiedziałem" (lecz nie chcę nadwyrężać tak zatytułowanego wątku), że najtrudniejszym ponoć problemem dla żywych astronautów przy podróży na Marsa jest minimum rok w nieważkości.
Spytam (pewnie to już ktoś policzył): czy nie dałoby się zmontować na orbicie takiej Wielkiej Hantli, potem ją rozpędzić "osiowo", a potem rozkręcić obrotowo? Co tu jest przeszkodą: materiał? konstrukcja? zasilanie? real=fizyka? No bo, gdyby ona tak przez rok leciała SIĘ KRĘCĄC z dwoma habitatami, w których panowałoby ziemskie ciążenie...
Ale może to jest zbyt trudne na dzisiejszą/jutrzejszą technologię? Albo z innych powodów bezsensowne?
Remęberyt




289.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38382#msg38382

14 lutego 2011, 21:30:07

temat: Re: Kwiz

Co do postscriptum: tylko rzuciłem wstępnie okiem, a już widzę, żeś mnię Pan sprawił frajdę umysłową. Dzięki :-)
R.




290.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38387#msg38387

14 lutego 2011, 23:42:21

temat: Re: Kwiz

+ 50% liczy się TYLKO jako dodatek. Samo - nie idzie.
R.
P.S. A jak brzmi Pani bridżowa zagadka? Proszę przypomnieć :-)




291.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38390#msg38390

15 lutego 2011, 00:14:39

temat: Re: Kwiz

Owszem, nie trzeba podawać żadnych liczb, by poprawnie odpowiedzieć.
Lecz poprawnie odpowiedzieć jednak trzeba, a na razie nic nie słyszę. Moc wiadomej rzeczy? Niech Moc będzie z Panią! Na razie wedlowskiej nima ani krztyny.
R.
P.S. Przejrzałem OlkęPolkę Tuż Przed TRZY razy, i nic z bridża nie znalazłem. Chyba że circa about w dzisiejszym slangu młodzieżowym znaczy kontra rekontra :-)




292.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38392#msg38392

15 lutego 2011, 01:09:31

temat: GOD

Mistrz podaje, że GOD miał trzy centymetry średnicy (i dodaje, że każdy większy pracowałby wolniej).
Pytanie za nowe 160 luksusowych gramów: skąd się wzięły te - akurat trzy - centymetry? [Dlaczego nie dwa, czternaście, sto dwadzieścia dziewięć albo i tysiąc?]
R.




293.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38393#msg38393

15 lutego 2011, 01:38:18

temat: Polityka

Jaki przymiotnik, określający, nazwijmy to, przynależność państwową/narodową (typu: polski, rosyjski czy angielski) występuje, w takim właśnie charakterze, w "Fiasku" (pomijając opowieści "azteckie")?
Niech będzie czekoladowo jak poprzednio :-)
R.
 




294.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38408#msg38408

15 lutego 2011, 12:39:47

temat: Re: Kwiz

Szlachetna Pani Aleksandro, mimo wielkiego podziwu dla Pani erudycji, nie mogę tego uznać za rozwiązanie.
Z "treści zadania" wynika poniekąd treść pytania, a treść pytania brzmi: Co znaczy przedrostek bega?
Pisałem już, że samo wskazanie dzieła "nie idzie", a na kwizowe pytanie Pani nie odpowiedziała - mimo podania trafnych didaskaliów.
Teraz grozi Pani czarna rozpacz, bo jeśli ktoś poprawnie odpowie - zapewne dzięki Pani podpowiedziom! - to jemu przypadnie nagroda! Wyrażam nieśmiałą nadzieję, że ów Potencjalny jakoś tam się podzieli* z Panią...
Zakłopotany
R.
__________________
* Ciekawy ODRĘBNY temat z praktycznymi odniesieniami: czy, znając historię niektórych Nobli, i wcielając się w ich laureatów, podzieliliby się Państwo nagrodą z osobą, co do której byliby Państwo w swoim sumieniu pewni, że zasłużyła - lecz się nie załapała?

 




295.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=850.msg38409#msg38409

15 lutego 2011, 13:02:03

temat: Re: Sztuczna zwykła grawitacja

Co Panowie furt z tą liną? Hantla, mówię. Wielka Hantla. Pewną pociechą są słowa Maźka, że chyba nikt tego nie przetestował. Lecz zdroworozsądkowo można by przyjąć (albo podpytać lekarzy czy pilotów), jaka różnica w przyspieszeniu odczuwanym na niespełna dwóch metrach (głowa-nogi) powoduje, a jaka nie powoduje zawrotów głowy? Jedna dziesiąta gie? Jedna setna? Jedna tysięczna? Z tego już łatwo dałoby się wywieść konieczną długość korytarza - chwytu hantli. I wtedy mogłoby się okazać, że to, przynajmniej z tego punktu widzenia, całkiem realne lub na odwrót :-)
Pomiajam tutaj kluczową kwestię czasu, no ale cóś na poczatek...
R. 




296.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38413#msg38413

15 lutego 2011, 14:07:30

temat: Re: Kwiz

Pani Aleksandro, to jest precyzyjne pytanie. Dlatego powinny być równie precyzyjne odpowiedzi. Tak uważam.
(Żaden) przedrostek NIE OZNACZA mocy wiadomej rzeczy. [Nadto wiadoma rzecz to nie bomba termonuklearna]
Sorry, Winnetou :-)
R.




297.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38415#msg38415

15 lutego 2011, 15:20:11

temat: Re: Kwiz

Kochana Pani Olu, że pozwolę sobie na taką poufałość, ośmielam się powtórnie zwrócić Pani baczność na fakt, że żaden przedrostek nie oznacza NICZEGO prócz znaku mnożenia/dzielenia (zwielokrotnienia/zmniejszokrotnienia) danej rzeczy, procesu, zjawiska itp. Wszystko jedno, czy chodzi o moc, czy o siłę, czy o beczkę kiszonych ogórków, czy o tabliczkę czekolady, czy o dystans Ziemia-Księżyc, czy o Remęberyta - żaden przedrostek, określający dane "coś", nie odnosi się "jakościowo"/"rzeczowo" do tego cosia, tylko dotyczy jego mngości/wielkości/małości/znikomejliczebności, zresztą zawsze w porównaniu z jakimś wzorcem, zazwyczaj jednostką...
Ale czy Pani ze mnie się nie nabija aby?
R.   




298.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=850.msg38418#msg38418

15 lutego 2011, 19:49:00

temat: Re: Sztuczna zwykła grawitacja

@ maziek
U Szymczaka i Kopalińskiego (dalej nie sprawdzałem) są tylko hantle z zaznaczeniem: bez liczby pojedynczej.
Zna Pan jakieś inne wyrazy kończące się na tle w liczbie mnogiej albo -tla, -tel w liczbie pojedynczej?
Mi na razie jakoś bardziej podchodzi ta hantla, ale nie będę się upierał.
I jeszcze tylko odnośnie do tych zawrotów: sądzę, że różnica jest sprawą najtrudniejszą do oceny (i kluczową dla tego zagadnienia), ponieważ, jeśli jesteśmy normalnymi ludźmi, akurat ona wręcz nie może nam SIĘ WYDAWAĆ na podstawie naszego ogólnego życiowego doświadczenia. Trzeba by podpytać kogoś z MEL (?) albo jeszcze lepiej z Instytutu Medycyny Lotniczej.
@ Cetarian
Ja myślę, że wewnątrz takiej kratownicy powinna być lekka rura nie przenosząca obciążeń.
A też przypuszczam, że, gdy już do takiego Marsa dojdzie, wcześniej koszty wszelkich transportów znacznie już spadną, oraz bardzo postąpi inżynieria materiałowa, w kierunku lekkości.
R.
Modify (09.04.11): Nie "Mi podchodzi", lecz "Mnie podchodzi".
 




299.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38425#msg38425

15 lutego 2011, 23:02:18

temat: Re: Kwiz

300 000 km/s = 300 000 000 m/s = 30 000 000 000 cm/s : 1 000 000 000 s = 30 cm = 300 mm/s : 100 = 3 mm (mniejsza o podział mian).
Wedlowska jest Pańska :-)
servus servorum Maźkowych
Mureszko   




300.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38429#msg38429

16 lutego 2011, 04:56:16

temat: Członkostwo

Począwszy od następnej zagadki, moje nagrody będą zróżnicowane: za podanie prawidłowego rozwiązania w ciągu pierwszych 24 godzin - 200 g, a w ciągu drugich - tylko 100 g. Po upływie 48 godzin będę ogłaszał swoje (mam nadzieję, prawidłowe) rozwiązanie.
S.R.
P.S. BTW: co znaczy God Member? Boski członek?




301.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38431#msg38431

16 lutego 2011, 11:36:00

temat: Re: Kwiz

1. Globalny Panie Maźku, co Pan zrobisz ze SWOJEM - mnie do tego nic.
2. U mnie teraz jest pół do jedenastej. Zaraz dowiem się, jaki czas jest na zegarze forumowym. W każdym razie wczesnym popołudniem (po upływie 48 godzin) podam rozwiązanie zagadki przedrostkowej - jeśli nikt nie zrobi tego wcześniej.
3. Na mój rozum, Mistrz zwyczajnie się rąbnął o jedno zero, jak kużden jeden normalny człek. Pana poprzedni respons dla mnie jest prosty, nie prostacki.
4. Przy grobie, ja myślę, każdy podług własnego kindersztubowego samopoczucia. Ja w każdym razie na cmentarzu nie będę czytał "Szpilek" (dla uczczenie Mistrza, a tym bardziej, że, zdaje się, już ich nie ma), ani nie rozpiję flaszki z gwinta (z melankolijnej żałości po Nim). Ale pewnie się uśmiechnę nie raz, chętnie pogadam, oraz chcę zrobić zdjęcia moim genialnym Nikonem 410SuperAmerika. Rzecz jasna, za zgodą zdejmowanych*, najwyżej sam się zdejmę "na tle", autozdejmowaczem :-)
Senior Męber
P.S. Powtórzę: co znaczy God Member?
____________________
*Notabene, mam wrażenie, że żadne prawo (lex) nie zabrania robić zdjęć osobom prywatnym w miejscach publicznych.




302.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38433#msg38433

16 lutego 2011, 13:43:20

temat: Re: Kwiz

1. Poniekąd podzielam Pana kindersztubowe kryterium (jak człowiek kogoś odwiedza to stara się stosować jego zasady), lecz wymóg "Szpilek" widzi mi się nieco wygórowany :-)
2. Członek z ramienia przypomniał mi peerelowski kawał o trzech nieustannych grzechach Partii [dla młodzieży: chodzi o PZPR (gugle)], tylko nie wiem, czy wypada go tu przytoczyć, choć brzydkich słów tam nie ma...
3. Przypominam pytanie: Co znaczy przedrostek bega?
A oto odpowiedź: nic nie znaczy. Nie ma takiego przedrostka. Na mój nos, to zwykła literówka, i ciekaw jestem, czy ona została w kolekcji "GW", bo mam jeno pierwsze wydanie "Fiaska", to sprzed 24 lat.
R.





303.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38438#msg38438

16 lutego 2011, 15:58:05

temat: Re: Kwiz

@ Maziek
Nadal uważam, że to literówka. Przypuszczam, że Mistrz miał na myśli mega. Przypuszczam także, że korekta nie poprawiła, znając wrogi stosunek Autora do takich korekt.
Opis z Gabrielowym kolapsem brzmi ładnie, lecz nie wiadomo, ile ma wspólnego z fizyczną rzeczywistością. Przypuszczam, że Lem niczego nie rachował, tylko napisał tak, by na oko nie było wykluczone, oraz by wyglądało strasznie. I to mu się udało :-)
Pomoże pani Aleksandra, lecz dopiero, że tak powiem, później.
@Olkapolka
Bega nie istnieje jako jednostka. Dowód: wikipedia oraz gugle. Co gorsza, ona nie istnieje inaczej niż jako nazwa własna. Dowód: gugle.
Ale reklamację przyjmuję. Do wiadomości...
Pani Aleksandro, gdy Pani przydarzy się jakiś lapsus - mogę nań zwrócić Pani uwagę na tym forum, czy raczej nie? Jak Pani woli?
Oddany Państwu
Starszy Senior


 




304.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38440#msg38440

16 lutego 2011, 16:50:14

temat: PZPR

Trzy dewiacje Partii:
...manipulacja członkiem pod płaszczykiem...
...wysunięcie członka z ramienia na czoło...

oraz
...konsolidacja członków w łonie...
lekko poczerwieniały
Senior Męber




305.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38441#msg38441

16 lutego 2011, 17:18:46

temat: Re: Kwiz

@ Prawdziwa Cnota
A skądże! Ale Pani wymyśliła z tą obrażalskością... Co to ja jestem, Kaczor Młodszy, Michnik, albo i sam Mistrz? Do pięt im nie dorastam, w każdym razie pod tym względem :-)
Minęło 48 godzin i podaję rozwiązanie zagadki nacjonalistycznej:
Przypominam pytanie: Jaki przymiotnik, określający, nazwijmy to, przynależność państwową/narodową (typu: polski, rosyjski czy angielski) występuje, w takim właśnie charakterze, w "Fiasku" (pomijając opowieści "azteckie")?
Odpowiedź: japoński (str. 149 I wydania)
Senior Męber




306.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38443#msg38443

16 lutego 2011, 17:49:11

temat: Re: Kwiz

Niekoniecznie. To mogło również oznaczać, że do tego słowa nie przyłożył specjalnej uwagi, ot, napisał.
Po drugie, dla Pana sto megaton brzmi śmiesznie, a dla mnie groźnie (zresztą też bez rachowania).
Po trzecie: odwołując się do "Rozprawy", proszę, niech Pan zaproponuje racjonalną interpretację słowa bega=niemega z uwzględnieniem, że ono raczej nie istnieje w guglach (z wyjątkiem nazw własnych). Jeśli tak, to CO ono znaczy (mogłoby znaczyć)? Co konkretnie?
Trudno mi z Panem się spierać co do przytoczonych równoważności (bo się nie znam), lecz czy ja dobrze rozumiem, iż Pan twierdzi, że skoro Gabriel zniknął w wytworzonej przez samego siebie czarnej dziurze, to do tego wydarzenia potrzebna była mu energia równa emcekwadrat, gdzie em, to Gabrielowa masa?
S.R.




307.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38445#msg38445

16 lutego 2011, 19:06:05

temat: Re: Kwiz

ad 1. Nie jestem znawcą Panalemowej sztuki miesienia opowieści. Miałem zaszczyt i przyjemność trochę poobserwować Go jedynie jako Człowieka, nie Kucharza. I, z tego punktu widzenia, przypuszczam, że gdy rozpoznawał zagadnienie, to się przykładał i dostrzegał różne różniste światełka. Ale, gdy - potem - z rozpędem pisał, mógł zwyczajnie o tamtym świeceniu nie pamiętać. Megatony natomiast miał wcześniej i głębiej zapisane.
Tak mi się wydaje. Tej sprawy na tym świecie nie rozstrzygniemy. Pozostańmy każdy przy swoim wydawaniu :-)
ad 2. Przypomnę rozwiązanie zagadki: nic nie znaczy, nie ma takiego przedrostka. A dalej jest już tylko tłumaczenie, dlaczego tak uważam. W tym sensie Pana hipoteza dokładnie pokrywa się z moją odpowiedzią :-)
ad 3. Streściłem Pana własnymi słowami, pewnie nieściśle, lecz do tego - kollaps materii samego Gabriela do czarnej dziury to jest wyzwolenie energii z grubsza mocno biorąc rzędu anihilacji odpowiedniej jego masie ilości antymaterii - Pan się przyznaje?
ssM
R.




308.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38449#msg38449

16 lutego 2011, 20:39:32

temat: Re: Kwiz

Sorry, W., lecz od wczoraj jestem chory na najgorszą męską chorobę, mój stan się pogarsza, i uprzedzam, resztką świadomości, że wkrótce mogę już zupełnie bredzić.
Remuszko Męber




309.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38451#msg38451

16 lutego 2011, 21:54:20

temat: Re: Kwiz

Kasia mówi (przez telefon), żeby wejść do gorącej wanny. Wchodzę - przez rozum. Jeśli wyjdę, to się odezwę. Na wszelki wypadek - żegnajcie...
R.




310.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38455#msg38455

16 lutego 2011, 22:38:07

temat: Re: Kwiz

Drogi i Szanowny liv: wg Pana, kamienie do urodzenia to jest najgorsza męska choroba???
Mureszko
P.S. Wyszędłem żywy - choć, za radą PanaMaźka, dość czerwony :-)




311.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38457#msg38457

16 lutego 2011, 23:13:28

temat: Re: Kwiz

@ OlkaPolka
...zmierzamy coraz bardziej w kierunku: błędy i wypaczenia w książkach Stanisława Lema...
1. Japoński też błąd i wypaczenie?
2. Na mój rozum, przedrostek, i w ogóle słowo "bega" jako wyraz słownikowy nie istnieje dokładnie tak samo jak nie istnieją pćmy. Lecz, gdybym spytał Państwa o pćmy, powiedzieliby Państwo: niewiadomoco (słownikowo nic), wymyślone przez Mistrza. Ale jakoś nikt tak nie napisał o "bega" w odpowiedzi na zagadkę, dobrze pamiętam?
Senior Męber




312.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38458#msg38458

16 lutego 2011, 23:17:51

temat: Re: Kwiz

@ liv
Pańskie sztajny są straszne, marnego słowa nie powiem (nawet Urbanowi nie życzę) - lecz w moim wieku SIĘ WIE to, co wiedział Mistrz, gdy nazwą najgorszej męskiej choroby zatytułował jedno ze swych (lepszych) dzieł...
Senior Męber




313.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38460#msg38460

16 lutego 2011, 23:30:34

temat: Re: Kwiz

No, Mistrz im poświęcił cały kawałek. AjnSZTAJN, Gerdtruda SZTAJN, mecenas FinkelSZTAJN...
Mureszko
Pies: O, karma, ktoś mi dał karmę, hip, hip, huraaa!!!




314.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=850.msg38463#msg38463

17 lutego 2011, 04:34:22

temat: Re: Sztuczna zwykła grawitacja

Ośmielę się być odmiennego zdania.
Niczego tutaj nie planujemy. Niczego nie ustalamy. Nic nie kosztujemy. Wyłącznie rozważamy. Na dodatek zupełnie dobrowolnie i bez żadnych  konsekwencji dla nikogo postronnego. Od, takie sobie czcze gadanie, które obchodzi tylko gadaczy.
Czy Szanowny GMT sugeruje, abyśmy dostosowali się do Jego wyobrażenia o Chińczykach? (Chińczycy powiedzieliby już - chromolić tę sztuczną g, nie ma o czym gadać)
Senior Męber




315.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38472#msg38472

17 lutego 2011, 12:41:13

temat: I

Decycentymilimikronanopikofemtoattozeptojokto
A z drugiej strony dekahektokilomegagigaterapetaeksazettajotta.
Moje pytanie: Co znaczy przedrostek bega?
Moja odpowiedź: nic nie znaczy. Nie ma takiego przedrostka. Na mój nos, to zwykła literówka
@ maziek February 16, 2011, 07:43:04 PM »
...a gdyby ktoś podał rozwiązanie (w rodzaju, że bega to słowo jakiego Grecy używali na określenie liczby wymykającej się wyobraźni - ale nieużywane obecnie jako przedrostek czegokolwiek i niefunkcjonujące w obiegu) to dla Pana byłoby to rozwiązanie czy też Pan założył z punktu, że skoro tabelka się kończy na jotta to takiego przedrostka nie ma, ponieważ jest ich uznanych dziesięć i to żadne z nich, koniec kropka? Pytam, ponieważ jeśli tak, to pytanie było skonstruowane w sposób wprowadzający w błąd co do Pańskich intencji, a w szczególności co do tego, o co właściwie Pan pyta (za Olą). Każdy może w 5 minut sprawdzić tę tabelkę więc każdy uzna, że w istocie pytanie brzmiało "co mógłby znaczyć" a nie "czy istnieje" - bo wiadomo, że nie. Krótko mówiąc Pan się pyta w jakich butach szedł pułkownik Wołodyjowski wysadzić się z Ketlingiem, a potem mówi w żadnych - Wołodyjowskiego przecież nie było
@ olkapolka February 16, 2011, 11:44:01 PM »
...maziek napisał już  trafnie o Wołodyjowskim 
WSzPanie Globalny,
[Na początek mam ogólną prośbę, którą ujmuję w nawias, jako nieultymatywną, lecz wygodną dla polemiki: proszę, niech Pan, ze względu zwłaszcza na mojego ubogiego GOD-a, formułuje pytania prościej, w miarę możności bez zdań złożonych i częściowo warunkowych, a nadto może niekoniecznie liczących aż 67 wyrazów i 418 znaków (wprawdzie ze spacjami), ponieważ tak skomplikowane pytanie (jedna czwarta strony znormalizowanego maszynopisu) sprawia mi poważne trudności z formułowaniem wyczerpującej i logicznie poprawnej odpowiedzi; ufff..., uwaga ta dotyczy, powtórzę, wyłącznie pytań]





316.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38473#msg38473

17 lutego 2011, 12:45:38

temat: II

Traktując to Pana pytanie z największą życzliwością, odpowiadam jak umiem na jego pierwszą część: tak, oczywiście, uznałbym to za absolutnie trafne rozwiązanie (choć przedtem, dla zasady, sprawdziłbym tę wyobraźnię).
Odpowiedź na drugą część Pana pytania brzmi: nie.
Pana rozwinięcie (Pytam, ponieważ jeśli tak...) traci w tym momencie aktualność i sens.
Jednak dalej Pan pisze, już nie warunkowo, hipotetycznie, tylko twierdząco jak cholera, jakby Pan podsumowywał swoje poprzednie rozważania: Krótko mówiąc Pan się pyta w jakich butach szedł pułkownik Wołodyjowski wysadzić się z Ketlingiem, a potem mówi w żadnych - Wołodyjowskiego przecież nie było.
To, wbrew poparciu Pani Oli, jest zupełnie nietrafne porównanie. Pan Maziek pytał, już po podaniu przeze mnie rozwiązania: ...czy Autor nie mógł wymyślić czegoś, czego w ogóle nie ma i nikt nie wie co to jest? Teza taka sama dobra jak ta o pomyłce... - a ja z Panem Maźkiem zgodziłem się w pełni i expressis verbis (ad 2. February 16, 2011, 07:06:05 PM). Nie ma tu nawet logicznej szczeliny na przypisanie mi intencji "Wołodyjowskich".
Jednak to ostatnie zdanie Pana diatryby zostawia w sposób naturalny pamięciowe wrażenie na czytelniku. Czy on ukradł, czy jemu ukradli - był zamieszany w aferę z kradzieżą.
Na koniec kawał a propos:
Przyjeżdża Staszek do Krakowa, jedzie na Bronowice i puka do drzwi, a Marek B. mówi: - Staszku, nie przychodź do nas więcej. Zdetonowany Staszek jąka się: - Jak chcecie, ale dl-dlaczego? Marek: - Jak byłeś ostatni raz, to zginęło sto złotych. Zapowietrzony Staszek: - Ależ Marku! Marek: - Wprawdzie potem się znalazło, lecz niesmak pozostał...
Senior Męber.




317.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38476#msg38476

17 lutego 2011, 22:09:09

temat: Zagadka Mistrzowska

To jest zagadka wymagająca wewnętrznej sumiennej uczciwości odpowiadającego, gdyż odpowiedzieć można tylko i wyłącznie (taki mój warunek) BEZ zaglądania do gugli, książek i innych źródeł.
Ponieważ obawiam się, że poprawnych odpowiedzi może być więcej, pojedynczą standardową moją nagrodę dostanie Ten (Ta, To?), kto na Forum poprawnie odpowie pierwszy.
Pytam zatem precyzyjnie: jak na drugie imię miał Stanisław Lem?
Senior Męber
P.S. @ maziek: jaka stówa, na litość boską? 




318.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38478#msg38478

17 lutego 2011, 22:47:11

temat: Re: Kwiz

Ufff, Bogu dzięki, bo już się bałem, że WSzPanu o to biega: http://www.remuszko.pl/zaklad2/
Senior Męber




319.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38480#msg38480

17 lutego 2011, 23:45:11

temat: Re: Kwiz

W pełni zgadzam się z Panem co do potrzeby, by tak rzec, publicznej - lecz prywatnie miło mi, że noszę to samo imię.
O, w tej chwili przypomniałem sobie, że nigdy nie spytalem Mistrza, kiedy obchodzi (jeśli obchodził...) imieniny. W maju czy w listopadzie? Może ktoś wie?
R.




320.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38485#msg38485

18 lutego 2011, 10:52:45

temat: Re: Kwiz

Dzień dobry Szlachetnym Państwu,
Przypuszczam, że większość aktywnych Lemolubów wyjechała na bezinternetowe ferie i stąd to niepojęte milczenie w sprawie, w której spodziewałem się Natłoku...
Mam też pomysł: może sam Wielki Terminator zgodziłby się, aby jego osobista skrzynka forumowa chwilami bywała Sejfem, do którego, oglaszając zagadkę, wkładałbym na dwie doby jej rozwiązanie?
Co Państwo na to?
Mureszko




321.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38487#msg38487

18 lutego 2011, 12:01:51

temat: Re: Kwiz

A jest Pan pewien, że nigdzie Pan nie sprawdzał, nawet niechcący?
Co do Sejfu Zgniecionych/Zduszonych Śliwek, to myślalem o panu Terminusie Nadmoderatorze...
R.




322.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38490#msg38490

18 lutego 2011, 12:52:53

temat: Re: Kwiz

Panie Maźku Drogi, spoko :-) Wystarczyłoby mi najzupełniej, gdyby Pan odrzekł: tak, jestem pewien. Przecież ja Panu wierzę! A "sprawdzanie" PRZED ogłoszeniem zagadki nie liczy się z definicji.
Moja odpowiedź jest taka sama. Stanisław Lem miał tylko jedno imię. I uważam, że to jest poprawna odpowiedź. A skoro JA (czekoladowy) tak uważam - to wedlowska jest Pańska :-)
Senior Męber
@ olkapolka. Do tej Pani zagadki nawet nie miałem co startować. Kompletna pustka. A Pani ma chyba pamięć typu HDD...




323.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38495#msg38495

18 lutego 2011, 19:38:33

temat: Re: Kwiz

Skoro Pan TO wie, to możliwości są dwie (rym):
1. Nigdy już żaden Johnny Walker Intergalaxus nie przebije Pana znajomością Wysokiej Próżni, zwanej też Pustką lub Nullowatością Ujemną (ze względu na długi...)
2. A druga możliwość jest taka, że Pan wie w tej sprawie więcej ode mnie, i nie wykluczam, że kiedyś gdzieś niedbale cisnąłem w jakiś kąt (a może w kont?) zwitek, rulon albo zwój stu zielonych not bankowych z podobizną prezydenta bodajże Salomona, potem przez sklerozję zapomniałem, a teraz WSzPan psychologicznie to rozgryzł i globalnie zmoderował, czyli shackował to konto, więc dopraszam się łaskawości Dobrodzieja Mego, by życzliwie podał mi ten rozpracowany 26-cyfrowy numer, a ja w zamian publicznie klnę się niniejszym, że jeszcze przed równonocą TUZIN wedlowskich z radością Lemolubom uffunduję :-)
R.
P.S. Poproszę o adres pocztowy czekoladowy Pański (lub wybranego Mleczaka).





324.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38497#msg38497

18 lutego 2011, 21:32:42

temat: Stan konta

Pana wola. Służę cmentarnie, 27.03.11, 12:00.
No to przy okazji zagadka czysto myślicielska - nieLemowa, lecz może nikt się nie pogniewa?
Pytam bardzo precyzyjnie: ile miałbym na owym hipotetycznym zapoznanym koncie, gdyby sytuacja odpowiadała opisowi?
Proszę o nieczepialską życzliwość inwestygacyjną.
Senior Męber
P.S. Chętnie wyślę tę liczbę-solucję  P.T. Terminusowi, gdyby zechciał ją w swej skrzynce przechować (nie dłużej niż przez 48 godzin), pary z gęby nie puścić, a przede wszystkim SIĘ ZGODZIĆ na taką zabawę :-)
Modify: nagroda standardowa.




325.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38499#msg38499

18 lutego 2011, 21:54:26

temat: Poezja naczyniowa...

Przerwałem zmywanie, bo - podczas - właśnie mi się złożyło:

Mętny Maziek Moderator
Mrożąc Miny Mdlał Marudnie


A co do kliringu - proszę uprzejmie:
Cytuj
...nie wykluczam, że kiedyś gdzieś niedbale cisnąłem w jakiś kąt (a może w kont?) zwitek, rulon albo zwój stu zielonych not bankowych z podobizną prezydenta bodajże Salomona, potem przez sklerozję zapomniałem, a teraz WSzPan psychologicznie to rozgryzł i globalnie zmoderował, czyli shackował to konto...
Mureszko




326.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38501#msg38501

18 lutego 2011, 23:05:50

temat: Stan konta

Nominał. I to bezprocentowy.
R.




327.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38502#msg38502

18 lutego 2011, 23:23:00

temat: Re: Kwiz

Pani Aleksandro, proszę o ratunek, ja żadnych wierszy, tylko plagiat/parafraza, niech Pani, błagam, potwierdzi swym Autorytetem, że pierwszy to był Gniewny Gienek Generator Garbiąc Garści Grzązł Gwałtownie...
R.




328.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38509#msg38509

19 lutego 2011, 10:19:50

temat: Stan konta

Panie Maźku, gratuluję kolejnej wygranej, masz Pan ją jak w BANKU, na moim KONCIE (do którego Pan jeden na świecie znasz klucz).
Dodam, że u Pana SubMorderatora Terminusa zdeponowałem wcześniej swoje rozwiązanie, na które prywatnie wpadła życzliwa mi Kasia (ona też dostanie wedlowską z o.o.), cytuję:
Chodzi o bankowe noty, czyli banknoty. Zielone, czyli "zielone" (zwane też sałatą), czyli amerykańskie dolary. Było ich sto. Z podobizną prezydenta Salomona. Gdy wpiszemy do gugli np. banknoty dolarowe, to ukazuje się m.in. Wikipedia, a w niej tabelka z dwunastoma nominałami papierów, z których jedynym pasującym jest Salmon Chase, za 10 000 $ sztuka, co razy 100 daje okrągły milion, i ta liczba jest rozwiązaniem zagadki.
Ale Pana rozwiązanie równie dobrze - a nawet lepiej! - spełnia założenia, bo nie trza żydowskiego króla przerabiać na łososia :-)
Dwie tabliczki wręczę grobowo...
Senior Męber
P.S. Muszę dla Państwa wymyśleć coś trudniejszego. [Czy: wymyślić?]
Modify: @ Smok Latający. Między nami pismakami żartobliwie mówi się o naczelnym: nadredaktor...





329.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38513#msg38513

19 lutego 2011, 15:16:06

temat: Kfinta...

Każda łapa LEM-a po wylądowaniu na Srebrnym Globie musiała wytrzymać obciążenie niespełna 700 kg (jeśli mniej więcej dobrze liczę). Pytanie zagadkowe (za - przypominam - dwie czekolady w pierwszych 24 godzinach; za tylko jedną tabliczkę w drugiej dobie):
Jeśli tak samo rachować dla "Hermesa", jakie obciążenie musiała wytrzymać każda z jego łap po wylądowaniu na Księżycu Kwinty? Można się pomylić o 10%
S.R.




330.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38516#msg38516

19 lutego 2011, 17:03:33

temat: Kfinta...

Niech Pan podbija, proszę :-)
R.




331.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38518#msg38518

19 lutego 2011, 18:44:55

temat: Kfinta...

Panie Drakonie, ja też nie mam najbledszego...
R.




332.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38520#msg38520

19 lutego 2011, 20:00:21

temat: Re: Kwiz

@ Maziek
1. Niniejszym raz na zawsze upoważniam Wszystkich P.T. Forumowiczów do swobodnych impresji na temat mego nazwiska, nika, statusu, wieku etc. :-)
2. Proponuję, by jednak nie mieszać obu form/kanałów wymiany myśli (prywatnoskrzynkowej i publicznoforumowej), bo wtedy już wszystko się pokiełbasi i będzie kompletnie niezrozumiałe dla P.T. Postronnych (vide: Jego Drakońskość)
3. Nic nie wiem o zdaniu z książki odpowiadającym wprost na moje zagadkowe pytanie. Co nie znaczy, że takiego zdania nie ma.
4. Czy, bez szkody dla zagadki, mógłby Pan wyjawić, czemu moje pytanie jest obarczone? Może dałoby się je jeszcze jakoś odbarczyć?
Mureszko 




333.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38523#msg38523

19 lutego 2011, 20:50:25

temat: Kfinta...

Co do precyzji fizykalnej - ma Pan, oczywiście, absolutną rację. Pociesza mnie (tylko trochę), że sam Mistrz użył, nazwijmy to, języka potocznego.
Więc poprawiam: kg na kG.
I jaka byłaby odpowiedź teraz? Goła liczba?
R.

 




334.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38525#msg38525

19 lutego 2011, 21:33:58

temat: Re: Kwiz

Ja, Remuszko, nigdy nie gram w komissara*, więc - skoro nie ogłosiłem na wstępie, że kto pierwszy ten lepszy - chyba muszę poczekać ze swoim forumowym czekoladowym werdyktem 48 godzin. Jak Pan sądzi?
SeniorMęber
________________________
*komissar - gra z XX wieku, której reguły jeden z graczy może zmieniać w trakcie gry (nie tylko bez uprzedzenia pozostałych graczy, lecz nawet bez ich powiadomienia...)




335.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38528#msg38528

20 lutego 2011, 21:20:38

temat: Ganimed

W tej konwencji, wszystko jest w porządku  :-)
R.




336.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38531#msg38531

21 lutego 2011, 10:10:05

temat: Moje niezrozumienie

Zrozumiałem, że Pan spytał: co jest nie w porządku w zacytowanym fragmencie?
Ale może źle zrozumiałem.
R.
P.S. Przy kompie będę doipiero po południu i wtedy podam łapy Hermesa :-)




337.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38534#msg38534

21 lutego 2011, 13:32:18

temat: Re: Kwiz

Co do konwencji cytowanej opowieści - skłoniłbym się do przedchwilnej supozycji Smoka Latawca (tak jak Sapkowski czy Zelazny tylko w kosmosie). W tej konwencji w zasadzie wszystko jest możliwe i nie ma co się czepiać (przynajmnie nazbyt czepiać) fizyki ni logiki.
[Natomiast poprzednio omawiane "Fiasko" jest napisane w konwencji bardzo sierioznej pod tym względem]
R.




338.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38535#msg38535

21 lutego 2011, 14:04:12

temat: Kfinta...

No a teraz obiecany Hermes.
Do pewnego miejsca dokładnie jest tak, jak rzekł Szlachetny Maziek. Masa Hermesa - 180 000 ton, liczba łap  - 6, 180:6=30.
Lecz rzecz dzieje się nie na Ziemi, tylko na księżycu Kwinty. Gdyby on był taki jak nasz Księżyc, to trzeba by te 30 000 ton podzielić przez 6 i byłoby 5 000 ton jako rozwiązanie zagadki.
Jak to sie ma do księżyca Kwinty? Lem wyjawia, iż jest on półtora raza masywniejszy od naszego. Zakładając na oko, bez rachowania (swobodnie, ale i dość rozsądnie, bo gdyby były jakieś znaczące anomalie/rozbieżności, Autor pewnie o nich by wspomniał), że tej półtorakrotnej masie towarzyszy promień, powiedzmy, o ćwierć większy od naszego - nic się nie zmienia, nadal mamy te 5 000 ton (bo siła ciążenia wzrośnie wprawdzie półtora raza, lecz i tylesamoraza zmaleje z powodu odwrotności kwadratu promienia (1,25x1,25= cóś koło 1,5?).
Ja w każdym razie tak bym odpowiedział (i pewnie uznałbym za prawidłową odpowiedź w granicach 4500-5500).
A teraz proszę o krytykę*
Senior Męber
----------------------------
* nie mylić z podłym i złośliwym jałowym krytykanctwem




339.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38538#msg38538

21 lutego 2011, 17:29:33

temat: Re: Kwiz

To zdanie jest na stronie 197, na dole.
A gdy zajrzałem na wskazaną stronę 172, znalazłem cytowane zdanie podkreślone przez siebie (niegdyś, pewnie 20 lat temu przy pierwszej lekturze), z dopiskiem "sprawdzić"....
Co się tyczy "Obłokowego" opisu - to nie mam pojęcia. Może to coś, co jest nie w porządku, można jednak różnie interpretować?
R.




340.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38542#msg38542

21 lutego 2011, 18:52:48

temat: Re: Religijna Rzeźba

sztajn?




341.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38543#msg38543

21 lutego 2011, 18:56:45

temat: Re: Kwiz

Ale proszę: o jaką zaistniałą sytuację chodzi?




342.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38547#msg38547

21 lutego 2011, 22:00:25

temat: Re: Kwiz

Ja mam specjalnie dla Pana Maźka o gazach atomowych:
http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/maria/pdf/FCS_07_supersolid.pdf
:-)
R.




343.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38552#msg38552

21 lutego 2011, 23:52:58

temat: Re: Religijna Rzeźba

Wracam do swojego styczniowego:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg37998#msg37998
Moim (Remuszki) kryterium jest w tym wypadku DZISIEJSZA (aktualna, obecna) oraz WERYFIKOWALNA liczba wiernych(wyznawców).
Poszperałem po sieci i nic nie znalazłem, mimo P.T. wskazówek i podpowiedzi.
Wychodzi na to, że 3 x nie.
Nie istnieje.
Nie istnieje.
Nie istnieje.
Stanisław Remuszko




344.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38557#msg38557

22 lutego 2011, 10:06:34

temat: Re: Kwiz

Skłaniam się (merytorycznie-zagadkowo) ku opinii obu Przedmówców.
R.




345.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38560#msg38560

22 lutego 2011, 12:26:43

temat: Teleologia

Ludzie, ale PO CO wy to liczycie?
SeniorMęber
@ olkapolka: cieszę się, że Pani żyje!




346.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38564#msg38564

22 lutego 2011, 16:52:55

temat: 13

@ Hokopoko @ olkapolka
Wiedzieć? A na co Państwu taka wiedza? Gębon Pan jesteś Diplomowany, czy jak?
Mi się zdawało, że Johnsonowie wszystko już wyliczyli w "One Human Minute". I zgryźliwie (jak na zgreda przystało) dodam: najwyraźniej u jednych 43 tony plemników wzbudzają taką samą ekscytację jak u innych różnica między194 768 a 214 829 słowami.
@ olkapolka
Odpowiedź pytaniem na pytanie się nie liczy. Chętnie na Pani kwestię (dlaczego nie?) przekonująco odpowiem, lecz nie w tej kolejności, niech naprzód Pani odpowie mi.
Zagadkę sprzed dwóch lat (?) świetnie pamiętam, bo się nad nią biedziłem dobre półtorej godziny w pociągu relacji Opole-Katowice, i chyba coś mówiłem do się z mózgowego wysiłu, bo młoda dama z naprzeciwka (z którą samodwoje w przedziale przemierzaliśmy ten szlak; żywy szczur wyłaził jej co chwilę z rękawa) parę razy spytała, czy ja do niej mówię...
Tak, to świetna zagadka, na gimastykę szarych komórek. Ale nie mam pełnej satysfakcji: znalazłem to słowo na 13 liter tylko dzięki komórkowej konsultacji z mym druhem z Nysy, który znał rozwiązanie i wyjawił tyle: podpowiedź należy i nie należy brać dosłownie...
Wedlowską podtrzymuję - tym bardziej, że mam już za nią jedną tabliczkę u pani Aleksandry!
Senior Męber




347.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38566#msg38566

22 lutego 2011, 17:41:32

temat: 13

Barter Cmentarny?




348.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38567#msg38567

22 lutego 2011, 18:48:21

temat: Re: Kwiz

@olkapolka
Nieprawda. Z Hermesem była konieczność:
1. Znać "Fiasko" dość detalicznie
2. Znać fizykę elementarnie
3. Umieć rachować do tysiąca
4. Wiedzieć czym był LEM
5. Umieć wyczaić co trzeba w necie
6. Potrafić jarać
Gdy dawny praczłek użył 1-6, to się spocił. A czy spocił się dzisiejszy kąp, który znalazł 284 561 słów?
Lepiej niech Pani odkuje się na tych 13 literach. Tu nie trzeba 1-5 ani trochę. Ale bez szóstki nie ugryzie Pani tej z o. o. (z Okrutnymi Orzechami)...
Mureszko





349.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38571#msg38571

22 lutego 2011, 21:52:53

temat: Re: Kwiz

Modify dzięki bezcennemu panu Maźkowi:



@ tzok
Watson istotnie bardzo ciekawy, i osobiście cieszę się, że to już tak daleko zaszło.
Strasznie chciałbym dożyć chwili, gdy Coś/Ktoś zda test Turinga, i ten fakt nie będzie podawany w niczyją wątpliwość.
I, (wkrótce później), będę mógł sobie pogadać z mym Domowym :-)
Intuicja mówi mi, że mam szansę. Ale może to jest moje prywatne Wańkowiczowe chciejstwo (wishfull thinking)?
@ olapola (co brzmi jak olaboga!)
W parku, w głowie, w samochodzie; polskie słowo na 13 liter; nie kończy się na "ć"... podpowiedź: to niekończysięnać należy rozumieć dosłownie i niedosłownie...   Jakież to ładne! Pani Aleksandro, proszę, niech Pani sprawi przyjemność dziadkowi i to odgadnie.
@ wszyscy (a propos) Gdy mi ktoś podpowie (nomen omen), jak zamieścić tu zdjęcie, odnajdę w archiwum i pokażę tamtą autentyczną kolejową damę z żywym szczurem (dla podbechtania imaginacji kwizowej). Albo niech ktoś poda mi swój adres, ja mu wyślę tę fotę, i ów ktoś to zamieści. O, pan Maziek mógłby, jako Globalny, podpiąć tego szczura pod moją opowieść...
SeniorMęber
P.S. Dla tej zagadki potwierdzam nagrodę: dwie luksusowe z o. o., po pierwszej dobie od teraz już tylko jedna; po drugiej dobie brennszlus i podaję rozwiązanie!
P.P.S. Czy ktoś pamięta, co to jest ten szlus?




350.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38575#msg38575

22 lutego 2011, 23:49:38

temat: Re: Kwiz

No, Wnusiu Kochana. wreszcie pójdę spać ukontentowany :-)))
Brawo, Młoda Damo!
R.




351.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38578#msg38578

23 lutego 2011, 11:30:30

temat: Membership I

Szanowne Zbiegowisko,
Świetny pomysł jest, przypominam, autorstwa P.T. .chmury; dlatego piszę tu, nie gdzie indziej.
Do rocznicowego spotkania zostało niewiele ponad miesiąc, i, prawdę powiedziawszy, byłem trochę zdziwiony taką, no, dość skąpą liczbą Lemofilnych, którzy do tej pory wstępnie zadeklarowali przynajmniej chęć/zamiar przybycia. Choć, z drugiej strony, jakoś podświadomie i całkiem bezpodstawnie założyłem, że wszyscy Państwo mieszkają w Krakowie, i wytrząchnęła mnie z tego mylnego błędu dopiero pani Olkapolka, która - okazało się wczoraj - musi dojechać aż samochodem, może z Katowic. Z Katowic wprawdzie jest autostrada, lecz kto zaręczy, że inne Lemoluby nie mieszkają w takim na przykład Auckland albo w Sacramento?
Z rozpaczy zajrzałem pod Members, ale na temat naszej geografii nie ma tam żadnych zbiorowych danych. Jednak, skoro już tam trafiłem, przedstawiam wyniki półgodzinnej okolicznościowo/przypadkowej kwerendy. Rzecz jasna, mogłem się rąbnąć, bo to zabawa, ale raczej o jeden niż o dwa.
Mureszko




352.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38580#msg38580

23 lutego 2011, 11:52:35

temat: Membership 2

Spośród 671 Forumowiczów, trzydzieścioro siedmioro napisało po 100 lub więcej postów, dwadzieścioro sześcioro po 200 lub więcej, dwadzieścioro jeden (jak to rzec?) po 300 lub więcej, szesnaścioro po 500 lub więcej, tuzin po 600 lub więcej, dziesięcioro po 700 lub więcej, a sześcioro od razu po 1100 lub więcej, i są to: Q - ponad 4000, Maziek i dzi - po ponad 3000, oraz Deckard, Hokopoko i draco_volantus - po mniej niż 1600. Uzupełnię pierwszą dychę: liv, Miesław, NEXUS6 i olkapolka. To może chociaż Oni (oraz Wielki Terminator?) zechcieliby wspólnie pochylić się w samo południe nad grobem Mistrza?
Przypomnę, że poprzedniego dnia, w sobotę, odwiedzę Ogród Lema i pogadam rozpoznawczo z jego opiekunem (zainteresowanym nami). Byłbym wniebowzięty i zaszczycony, gdyby ktoś - zwłaszcza starszy stażem - zechciał towarzyszyć starszemu panu w tej eskapadzie, przypominam adres, www.ogroddoswiadczen.pl , i to, że z Salwatora dojeżdża tam ponoć tramwaj zwany jedynką :-)   
Mureszko




353.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38585#msg38585

23 lutego 2011, 20:34:51

temat: Re: Kwiz

Co z tym szlusem?
Może chodzi o przełęcz Brenner? http://pl.wikipedia.org/wiki/Brenner
R.




354.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38588#msg38588

23 lutego 2011, 22:49:17

temat: Re: Kwiz

Tu jest potrzebna pani Aleksandra PanErudytka :-)
W stanie lekko wskazującym, przypominam sobie, że - w "Niezwyciężonym"? - Lem opisuje lądowanie, które kończy sakramentalnym brennschluss...
...Wpisałem przed sekundą do gugli i one mówią: Brennschluss is an English borrowed term (from German): The moment in the trajectory of a rocket when the fuel burns out, after which it continues with its own momentum for some distance and then begins to succumb to gravity.
O kurcze, niezłą mam pamięć! Tylko gdzie to było?
SeniorMęber
Modify Przypomniało mi się: to nie "N", to "F" (ale teraz już sprawdzę organoleptycznie tę swoją "niezłą pamięć"...)
Modify II, kwadrans potem Pamięć ganc do d... Ludzie, gdzie to było???
Modify III, jeszcze kwadrans: Znalazłem, owszem, w "Fiasku", na str. 363, ale przysiągłbym, że jeszcze GDZIEŚ INDZIEJ...




355.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.msg38589#msg38589

24 lutego 2011, 01:23:56

temat: Odp: no nie mogę...

Szlachetnemu Założycielowi wątku - dzisiejszemu Solenizantowi - życzenia serdeczne i ciepłe (zwłaszcza na ten  mróz!) śle z warszawskiego Ursynowa
Senior Męber




356.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38591#msg38591

24 lutego 2011, 11:30:46

temat: Re: Kwiz

Pani Olkopolko, czy Pani czasem nie poczuła się urażona mą poufałością z postu February 22, 2011, 11:49:38 PM?
Jeśli tak, to chętnie przeproszę i obiecam poprawę :-)
SeniorMęber




357.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38605#msg38605

25 lutego 2011, 11:42:16

temat: Re: Religijna Rzeźba

Wczoraj zajrzałem do Wikipedii pod religia, potem pod filozofia, ideologia i jeszcze parę tego typu haseł, i pierwsze, co mi przyszło do głowy, to przypuszczenie, że żadne, ale absolutnie żadne hasło w Wikipedii nie jest tak bogate i zróżnicowane. A drugie, że ten stan rzeczy (7 miliardów ludzi, 10 tysięcy religii) jest dość silną przesłanką dla tezy, że żadna z religii nie głosi prawdy (całej prawdy i tylko prawdy).
Wracając zaś do moich trzech startowych pytań: czy mniej więcej takiej religii nie wyznawali ojcowie Destrukcjanie, którzy próbowali Tichemu wyciągnąć strunę?
R. 




358.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38606#msg38606

25 lutego 2011, 11:51:38

temat: Brennschluss

Dam standardową nagrodę (dwie tabliczki, etc.) za wskazanie dzieła i miejsca, o którym piszę February 23, 2011, 10:49:17 PM w Modify III.
Co to konkretnie jest, to "GDZIEŚ INDZIEJ"?
SeniorMęber




359.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38608#msg38608

25 lutego 2011, 13:34:54

temat: Re: Religijna Rzeźba

No że bali się, iż jest nasłanym śpiegiem-androidem, a potem jeden z ojców wykrzyknął (na rentgenie): "Bogu dzięki! Mogę mu porachować wszystkie kości!"




360.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38614#msg38614

27 lutego 2011, 21:02:43

temat: Re: Religijna Rzeźba

Że każda - CO?
R.




361.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38616#msg38616

27 lutego 2011, 21:56:14

temat: Re: Religijna Rzeźba

Czy Pan jest w stanie wskazującym?
R.




362.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38622#msg38622

27 lutego 2011, 23:14:09

temat: Re: Religijna Rzeźba

...Alkohol, byle pity w miarę, może być spożywany nawet w największych ilościach...
[Prof. Thomas Qast, "Delta Monthly", koniec XX wieku]
SeniorMęber
P.S. Dobranoc z jedynego powodu: prawie nie spałem poprzedniej nocy z powodu za przeproszeniem... rwy.




363.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38732#msg38732

19 marca 2011, 02:34:00

temat: Wróżenie babki

Miłych P.T. Lemolubów zawiadamiam z tygodniowym wyprzedzeniem - ale nie pochopnie, bo po całych trzech tygodniach mąk (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=399) - że z bólu mogę nie przyjechać. Wtedy ktoś ode mnie przywiezie na Salwator plecak z wedlowską, tylko muszę się obliczyć i zrobić rozpiskę: komu-ile.
Gdyby ktoś znał takiego krakowskiego chiropraktyka jak ten amerykański Murzyn z "Kataru" (str.274), to proszę o cynk, bo może jednak odważyłbym się zaryzykować?
Znękany
Remęberyt
Pies: zmieniłem mejla na remuszko@gmail.com




364.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38740#msg38740

19 marca 2011, 14:03:56

temat: Re: Lem's day??

A ja nie. Dlatego, że nie jesteśmy związani żadnymi wspólnymi ustaleniami. Nie ma nic pewnego - prócz dnia i godziny (27.03.11, 12:00).
Co do mnie - dum spiro, spero. Bilet zamierzam kupić w pociągu, więc zadecydować mogę w ostatniej chwili, nawet na peronie. Przypuszczam też, że o swej ewentualnej niedzielnej nieobecności zdążę powiadomić na forum, bo zamierzam przyjechać w piątek po południu.
Stanisław Remuszko
P.S. Coś się niewygodnie zmieniło :-( Gdy dostałem link, że Pan Smok coś napisał - klikam w ten link, i wtedy, inaczej niż dotychczas, muszę się naprzód zalogować. Czy ktoś mógłby podpowiedzieć, jak przywrócić status quo ante?




365.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38747#msg38747

20 marca 2011, 19:37:35

temat: Tydzień przed

Z rozpaczy po kolejnej półbezsennej nocy (prawdziwa rwa mać!) pojechałem dziś wprost na Sobieskiego. Doktor na izbie przyjęć badał mnie godzinę dziesięć minut netto (niewiarygodne!), i choć śmiał się, żem symulant, to zalecił jutro wizytę u kolegów-neurochirurgów. Wracając do domu, kupiłem w Leklerku sześć luxusowych wedlowskich o masie 160 g każda, i teraz bardzo proszę P.T. Forumowiczów, aby sami wyliczyli, ile się należy w formie nagród, a ile można wziąć do knajpy na zagrychę (w razie czego dokupię). Umówiłem się takoż z pewną krakowską damą, że - w razie mej nieobecności na Salwatorze - dostarczy Państwu wedlowską w uroczystej prezentowej torebce. Za chwilę pójdę na pocztę i wyślę te tabliczki damie listem poleconym pryjorytetowym. Hasło i odzew ustalimy później. Amen.
Męber Very Senior

Modify: akurat! dziś niedziela...




366.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38755#msg38755

20 marca 2011, 21:01:37

temat: Re: Lem's day??

Wymowny Miesław przypomniał okolicznościowy kontekst wprost genialnie !!!
Podziw i serdeczne dzięki :-)))
Stanisław Remuszko




367.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38774#msg38774

22 marca 2011, 10:50:11

temat: Re: Lem's day??

Szanowne Zbiegowisko,
Dziewiąta jedenaście dziewiątą jedenaście (dziesiąta dziesiątą itede), i rozumiem, że po podróży trzeba wziąć prysz, zjeść śniadanie, wypić kawę, a DOPIERO POTEM wyruszyć na Salwator. W każdym razie my, Warszawa (We, the People), zjawimy się w wiadomym miejscu wraz z hejnałem radiowym.
Mureszko




368.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38775#msg38775

22 marca 2011, 11:30:14

temat: Re: Lem's day??

Zainspirowany wpisem pana Miesława, a też w nadziei, że nikogo nie urażę, ośmielam się OKAZJONALNIE polecić Szlachetnym Forumowiczom moją "Przesyłkę", która właśnie mi się przypomniała - bo tyle w niej odniesień i skojarzeń...
Ona jest tu: http://www.remuszko.pl/przesylka/ i ma dodatkowy walor: wszystko to czysta żywa prawda/pamiętnik, i działo się w czasie rzeczywistym, pięć lat temu.
Stanisław Remuszko




369.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38781#msg38781

23 marca 2011, 20:22:28

temat: Bilans tabliczek

Szanowni Państwo,
Strawiłem (nie straciłem!) bitą godzinę z hakiem na czytanie tego wątku w celu zsumowania mych długów i wychodzi (bez bezokolicznika), że pani Olcepolce trzy i pół (ale Ona mi jedną), panu Maźkowi trzy, wszystkim na zagrychę dwie, razem osiemipół (Fellini?), więc na wsiakij pażarnyj przywiozę na cmentarz dziesięć, czyli jeszcze cztery muszę dokupić (zdaje się, że Kasia zmyje mi głowę...)
Reklamacje rachunkowe przyjmuję z pokorą.
Mureszko




370.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38782#msg38782

23 marca 2011, 20:24:28

temat: Re: Lem's day??

Zainteresowanych niedzielnymi orzechami odsyłam do właściwego miejsca:
http://forum.lem.pl/index.php?action=post;topic=823.285;num_replies=288
Senior Męber




371.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38784#msg38784

24 marca 2011, 00:02:45

temat: Zaległości pocztowe

@ Draco-Voluptas
Panie Smoku, czy to Pana "niezłe" odnosi się do mej Przesyłki?
@ Maziek
Panie Maźku, co Pan ma przeciw paliuszkom?
Remęberyt




372.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38786#msg38786

24 marca 2011, 04:06:55

temat: Re: Lem's day??

Panie Smoku Wielki, czy Przesyłka wybiela mózg, a jeśli tak, to co to znaczy?
Gorzki Łykowaty Remęberyt




373.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38795#msg38795

24 marca 2011, 17:47:29

temat: Re: Kwiz

1. Za późno. Ale może Pani nie pożreć ich od razu, tylko zostawić do dalszej gry...
2. O żadnych rozliczeniach nic nie wiem.
3. Jeśli po cmentarnych rozliczeniach zostanie mi choć jedna tabliczka - chętnie wymienię ją na karmę. Tylko właściwy przelicznik trza ustalić  :-)
Męber Very Senior




374.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38796#msg38796

24 marca 2011, 18:16:42

temat: Re: Lem's day??

@ Maziek &Hokopoko
Ależ Panowie, ja je włożyłem do małego słoiczka. Może szkła nie przeżre?
@ Draco_Voluntas
Panie Smoku Zacny i Żarłoczny, na Czekoladowego nie masz Pan co ostrzyć sobie zębów (jak Jożin z Bażin - uż se zuby brousi...), bo on sam w sobie jest gorzki i łykowaty, dostarczą go na cmentarz umówione wcześniej stare krakowskie druhy (kumple z partyzantki), a wedlowskiej będę bronił jak niepodległości, bo jest cudza czyli święta! Ale za ofertę bardzo serdecznie dziękuję :-)
Mureszko




375.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38807#msg38807

25 marca 2011, 22:54:43

temat: Re: Lem's day??

Szanowne Państwo,
Melduję się z Mydlników. Jutro koło południa jadę do Ogrodu Doświadczeń. 504 830-131, do 23:00 i od 9:00.
sługa Lemolubów
Mureszko
P.S. Czekolada (10 tabliczek) na noc została zamknięta w lodówce na klucz.




376.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38834#msg38834

27 marca 2011, 21:35:24

temat: Re: Lem's day??

Było pysznie - w przenośni i dosłownie : - )
Maziek ma zdjęcia.
Senior Męber




377.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38844#msg38844

28 marca 2011, 01:03:11

temat: Re: Lem's day??

Piszę z cudzego kompa (wciąż jestem w Krakowie, w domu będę dopiero jutro wieczorem), dochodzi nowa północ i po tak ekscytujacym (dla mnie) dniu idę już spać, lecz dodam, że po południu wysłałem Maźkowi 15 pięknych i wielemówiących zdjęć. Zapamiętałem, że Pod Kopcem wszyscy zgodzili się na ich publikację (od mojej lewej): Chmura, Pani Bogna, Tzok, Smok Latający, Pani Agnieszka i Maziek.
Maziek ma rację: było czarodziejsko :-)
Wielkie serdeczności dla Wszystkich!
Stanisław Remuszko




378.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38848#msg38848

28 marca 2011, 05:04:09

temat: Re: Lem's day??

@ OP
Na Maźkowym zdjęciu pierwszy z lewej jest Chmura. Moja pamięć leworęczna odnosi się do restauracji Pod Kopcem, gdzie siedzieliśmy przy Owalnym Stole. 15 zdjęć wysłała Maźkowi pani Agnieszka jako zazipowane chyba między nową siódmą a ósmą wieczór. Czekoladę dla Pani Aleksandry ma Maziek.
Senior Męber




379.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38864#msg38864

28 marca 2011, 22:45:51

temat: Re: Lem's day??

Maźku Kochany, dostałeś w końcu te moje 15 zdjęć?
Senior Męber
P.S. Twoje są wprost cudowne!




380.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38866#msg38866

28 marca 2011, 23:37:18

temat: Re: Lem's day??

Po powrocie wysłałem do żony prośbę, aby wysłała powtórnie na Twój adres właściwy (nie Z, lecz ZZ).
Jeśli tego nie zrobiła, to zrobię to sam, lecz - wybacz - dopiero jutro, bo teraz już padam na nos.
Za dużo wrażeń, jak na SM (seniormębra, a może sclerosis multiplex?)
Przepraszam P.T. Wszystkich. Może to również przez tę zmianę czasu? Śpijcie smacznie :-)
Remuszko
 




381.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38868#msg38868

29 marca 2011, 00:06:40

temat: Re: Lem's day??

Szanowny Tzoku,
Do słodyczy.
Na moją pamięć, Pan Lem był strasznie łasy na słodycze uogólnione. Kiedyś... Aaa, "kiedyś" opowiem. Nie na forum.
S.R




382.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38880#msg38880

29 marca 2011, 12:26:22

temat: Re: Lem's day??

Primo, chcę gorąco podziękować Chmurze, od którego pomysłu wszystko się zaczęło :-)
Secundo, o tym, że zrodzony Pod Kopcem pomysł Lwowski jest przedni, najlepiej świadczy znane (wśród ludzi wybitnych...) zjawisko myślenia równoległego, które zademonstrował Wielki Terminus (March 28, 2011, 01:41:39 PM ).
Tertio, w tym roku konkuruje on jednak dość poważnie z pomysłem dra Rafała Sworsta, chtóren jest szefem Panalemowego Ogrodu [ http://www.ogroddoswiadczen.pl/ ] i w przeddzień urodzin Mistrza - w niedzielę 11 września - zamierza na tym terenie urządzić wielki konkurs z Niego, z wstępną propozycją "Cyberiady" jako lajtmotywu i otwartym uchem na propozycje inne.
Quarto, dla Nas (że tak poufale się wyrażę) do rozważenia i rozstrzygnięcia kwestia prymarna brzmi: czy w ogóle mamy wolną i nieprzymuszoną wolę robić Cokolwiek Więcej Niż? A potem: ile to by było to cokolwiek? Oraz: kto z Nas taką wolę ma?
Quinto (miscellanea): Maziek zdjęcia dostał i pewnie opublikuje jakiś jeden czy drugi fragment (jego mrówka jest niezwykła: czy ona się zawieruszyła/napatoczyła, czy też specjalnie zrobiłeś zdjęcie jej i tylko jej?). Płcią Chmury nie byłem tak zaskoczony, bo pamiętałem, że, gdy parę razy porzucał ton obojnaczy, używał męskiego. Największy podziw wzbudziła we mnie determinacja Tzoka (dwie zarwane i niebezpieczne noce pod rząd; to się nazywa młodość!!!). Największym oryginałem wydał mi się Smok Latający; ciekaw jestem, jaki z niego wyrośnie Trzydziesto-, Czterdziesto- i Pięćdziesięciolatek (potem, jak wiadomo, się umiera).
Teraz muszę iść kurować rwę.
Ale wrócę.
Mureszko





383.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38886#msg38886

30 marca 2011, 00:33:12

temat: Re: Lem's day??

Przypuszczam, że ów piękny smukły maszt zapewnia szybką (TB/s) łączność z Wszechświatem, z której Mistrz korzysta od czasu do czasu...
Męber Very Senior




384.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38887#msg38887

30 marca 2011, 00:50:46

temat: Re: Kwiz

Nagroda standardowa (jedna stugramowa wedlowska z orzechamy)
Jaki - logicznie (no, analogicznie) i Lemowo - jest rym do Maźka?
Mureszko




385.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38889#msg38889

30 marca 2011, 01:18:43

temat: Re: Lem's day??

Chętnie posłucham, lecz czego konkretnie? Bardzo dużo do wyboru...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Korn
S.R.





386.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38895#msg38895

30 marca 2011, 11:15:30

temat: Re: Kwiz

Maźku Łakomcze,
1. To już będzie podpowiedź (albo zmyłka - więc niech będzie): w tym wypadku wszystko jedno, który przypadek deklinacyjny. Przykład: pociąg, drąg - pociągu, drągu, pociagowi, drągowi etc.
2. Na mój rozum - nie. To jest pytanie bez podtekstów, pytanie wprost. Spytałem dokładnie (precyzję, proszę Pana, mam we krwi..) o to, co chcę usłyszeć. Logiczny ORAZ Lemowy rym do Maźka. Więcej nie podpowiem :-)
Staszek
P.S. A może byś od razu zabanował panią Olę?
Modify:
P.P.S. Karma, o Jezu, kto mi zabrał moją reprezentacyjną (33.) całą jedną okrąglutką karmę? Za co, za co? [Za co mnie bijesz, za co? - Gdybym wiedział za co, to bym cię zabił...]




387.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38897#msg38897

30 marca 2011, 11:28:43

temat: Re: Kwiz

Logicznie mogłoby być :-)
Ale analogicznie raczej nie, a już Lemicznie na pewno nie; Mistrz się nie "wyrażał".
MVS
P.S. Banuj, banuj, nie zwlekaj. Ona pewnie jeszcze śpi, a jak się obudzi - będzie po ptokach...




388.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38901#msg38901

30 marca 2011, 12:02:40

temat: Re: Kwiz

Szanowny Hokopoko, Dobrodzieju Mój,
Przyzna Pan chyba (foty z Salwatora), że takiej wynędzniałej chudzinie otyłość nie grozi. Dziękuję za ten bezcenny kęs. Pismo mówi: chorych nawiedzać, nagich przyodziać, głodnych naKARMić...
W podzięce uroczyście oświadczam, że rym jest. Istnieje. Zgodny z warunkami zagadki.
MVS
P.S. Teraz muszę wyjść na rehabilitację rwy. Wrócę koło 15. Maźku Kochany, nie zwlekaj, banuj tę straszną Machinę do Rozwiązywania Zagadek!!!




389.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38910#msg38910

30 marca 2011, 17:09:53

temat: Re: Lem's day??

@ Terminus
A ja myślałem, że chodzi o maszt, nie o bluzę. Ale dziękuję pięknie za dobre intencje :-)
S.R.




390.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38912#msg38912

30 marca 2011, 17:20:33

temat: Re: Kwiz

@ Maziek
Jeśli będziesz ze śmiertelna powagą odpowiadał na moje cenzorskie żarty, to... Na przykład przestanę żartować!
@ Hokopoko i Maziek
Józek z bagien (jako maziek z baziek) jest śliczny i rymowy - ale nie Lemowy :-)
MVS




391.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38920#msg38920

30 marca 2011, 18:12:27

temat: Re: Kwiz

No, Młoda Damo, dziś Pani chyba zagadkowo osłabła/zasłabła; czy Pani jest w pełni sił?
Ach, rozumiem, w paczce od Maźka była cegła, szare komórki nie dostały energetycznych węglowodanów ani radosnych endorfin ("Wizja lokalna"), Polka głodna to Polka zła, a już głodna OlkaPolka... Aż zimno mi się ze strachu robi, gdy pomyślę o Pani wściekłości... To bezlitosny typ, Pani Aleksandro, ja tam trzymałbym się od niego z bardzo daleka, a teraz po prostu poszedłbym do sklepu po cukier :-)
MVS




392.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38921#msg38921

30 marca 2011, 18:19:42

temat: @ Maziek, 04:27:47 PM

Serdeczne dzięki, link wspaniały!
Ale w tej scence genialne są DWIE rzeczy: sama replika, oczywiście, oraz - absolutnie na równi - miny namyślającego się Kowalewskiego. Wprost uczta dla oczu :-)
Staszek




393.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38924#msg38924

30 marca 2011, 19:07:09

temat: @ Maziek @ Smok

Maźku Drogi,
Rozumiesz, że nie mogę rzec TERAZ, czy to poprawne czy niepoprawne? Ty już typa dałeś i jeśli poprawne, to tabliczka jest Twoja, bo nikt przed Tobą niczego nie typował. Lecz jeśli niepoprawne, a ktoś poda trafne rozwiązanie po upływie 24 godzin, wówczas dostanie jeno PÓŁ tabliczki, o czym lojalnie przypominam, jako Fundator (drugą połowę natychmiast sam spożyję z wielką ochotą; ona tu leży i kusi, nierozpakowana, ta przywieziona spod Kopca...)
MVS
P.S. Smoku Kochany, czy nie przejechałbyś się swą piękną Czerwoną Skrzydlatą Maszyną na Salwator i nie rzucił okiem na Płytę? Jest-li tam jeszcze wiadoma rzecz - czy nawet strzępy sreberka nie zostały? Chętnie zwrócę za 2 litry 98bezołowiowej... 




394.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38931#msg38931

30 marca 2011, 21:21:31

temat: Re: Kwiz

Z Lemem wspólny, -  to miałem na myśli, że jest W DZIEŁACH LEMA. Tkwi tam jak wół! I - gdy przyjdzie co do czego - to zacytuję (tę rogaciznę).
Widzę, że dojutrkowo walczę o te pół tabliczki jak Lew, nie jak wodnisty Wodnik :-)
Mureszko
P.S. Dla Wyjątkowej Pani - wyjątkowo jeszcze jedna podpowiedź: jak morderstwo? Ciepło, cieplutko...




395.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38933#msg38933

30 marca 2011, 23:42:34

temat: Re: Religijna Rzeźba

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,9339427,Wiekszosc_Polakow_wierzy_w_cuda__niewielu_przydarzyly.html
Proponuję Szlachetnym P.T. Forumowiczom zaprojektowanie doświadczenia (najlepiej z podwójną ślepą próbą - patrz np. Wiki), które weryfikowałoby tezę, iż  61 proc. wierzy, że w powrocie do zdrowia może pomóc modlitwa innych, nawet jeżeli chory o tym nie wie.
Mam wrażenie, że nikt tego do tej pory nie zrobił (ani nie zbadał, ani nawet nie zaprojektował).
Mam na myśli projekt-opis.
Myślę też, że Mistrzowi ten pomysł by się spodobał.
Stanisław Remuszko




396.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38934#msg38934

31 marca 2011, 00:20:44

temat: Re: Lem's day??

Chmuro, co z Tobą?
S.R.




397.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38936#msg38936

31 marca 2011, 02:29:08

temat: Re: Kwiz

Skoro minęła 11:50:46 PM i zostało dla P.T. Zawodników już tylko pół tabliczki, chętnie podpowiem Prześwietnemu Ambrożemu - tym bardziej, że jego nowicjat rozpoczął się w dniu LVII urodzin mego rodzącego brata :-)
Potpowieć: pierwsze rzuty są najcelniejsze!
Męber Very Senior
P.S. Z wrodzonej życzliwości: Coby tak się pisze.




398.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38940#msg38940

31 marca 2011, 09:59:57

temat: Re: Religijna Rzeźba

Terminusie, mówiłem już, że jest Pan Wielki. Dzięki.
Maźku, skąd wiesz to, o czym piszesz Terminusowi w odpowiedzi?
Staszek Remuszko




399.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38942#msg38942

31 marca 2011, 10:45:39

temat: Rym cym cym...

No, Patriotyczna Damo, jeszcze nie skręciła Pani swej Machiny do Rozwiązywania Zagadek (po znalezieniu obu niebieskich śrubek, przetarciu i naoliwieniu)? Na dodatek po podpowiedzi udzielonej bratu nowicjuszowi Ambrożemu?
Chyba że - wskutek harpagoństwa łamanego lenistwem - po pół tabliczki nie karkuluje się Pani sięgać ręką do chebla włączającego Machinie prąd...
Męber Very Senior
P.S. Marna zagadka za te pół tabliczki: ile byków strzeliłem w tym poście i które kąkretnie?




400.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38945#msg38945

31 marca 2011, 11:20:05

temat: Re: Religijna Rzeźba

Maźku, proszę (serio), odsprzedaj je mi, O'K?
Wracam ok. 14
Staszek




401.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38946#msg38946

31 marca 2011, 11:21:12

temat: Re: Kwiz

Chleb włącza prąd? Hebel, Kolego, HEBEL!!!




402.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38951#msg38951

31 marca 2011, 12:41:17

temat: Re: Kwiz

@ OlkaPolka
Przed rehabilitacją (na którą własnie wybiegam), podpowiem na chybcika: pierwszy trop św. Ambrożego, czyli "Cyberiada" :-)))
@ Maziek
Lecz podałeś wszystkie, a ja, widać, stępiałem w tzw. międzyczasie.
sługa Wasz
Mureszko

Modify: @ Maziek. Oczywiście tabliczka jest Twoja - pół, bo wygrałeś, pół za moją kompromitację z chlebem/heblem :-)




403.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38952#msg38952

31 marca 2011, 15:24:53

temat: Re: Religijna Rzeźba

@ Maziek
1. Spośród w miarę jednorodnych chorych losujemy trzy próby po tysiąc osób, A, B i C.
Spośród ludzi deklarujących się jako głęboko wierzący i gotowych do udzielania (przez tydzień? dwa tygodnie? miesiąc?) codziennej modlitewnej pomocy (wystanadaryzowanej), losujemy grupę tysiąca ochotników i każdemu wręczamy (losowo wybraną) karteczkę z imieniem, nazwiskiem i miejscem zamieszkania chorego (Stanisław Remuszko z Warszawy).
Chorzy A nie wiedzą, że ktoś za nich się modli; chorzy B wiedzą, że ktoś za nich sie modli; za chorych C nikt sie nie modli oraz nikt nigdy z nimi na ten temat nie rozmawiał.
W momencie odpowiednim z medycznego punktu widzenia dajemy sygnał do rozpoczęcia modlitw, i obserwujemy stan zdrowia tych z A, tych z B i tych z C.
Czy, według Ciebie, taki eksperyment byłby niefizyczny? Niczego by nie dowodził? Zawierał metodyczne błędy?
2. Co z moją relacją, relaksacją, relanium, relatywizmem, relegowaniem?
3.  Jeśli rzucasz monetą, a ja mogę cudownie wpływać na wynik, to skutek oczywiście jest fizyczny. A jaki miałby być?
Męberyta




404.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38956#msg38956

31 marca 2011, 17:24:55

temat: Re: Religijna Rzeźba

@Terminus
Wszystko pisałem w celach wyłącznie poznawczych, sparty ciekawością, z adresem nieokreślonym (!), i do głowy mi nie przyszła żadna prowokacja, także obliczona na coś, a w szczególności na "powk..." kogokolwiek.
@ OlkaPolka
1. Terminus ma 129% racji. Medycyna od swego nowożytnego zarania była i JEST oparta wyłącznie na statystyce. Ostatnio opiera się ją, w miarę możności, na większych próbach (i matematyzuje niczym biologię w "Powrocie z gwiazd"). M.in. dlatego proponowalem od razu 1000 - ale może ktoś racjonalnie uważa, że trzeba jeszcze o rząd lub kilka rzędów wielkości więcej? Chętnie usłyszałbym argumenty...
2. Co z półtabliczkową "Cyberiadową" podpowiedzią z Kwizu? Jak się miewa Pani dobra i zacna stara maszyna cyfrowa? Proszę ją delikatnie pogłaskać i wyszeptać: Seniormęber przesyła niskie ukłony, Wasza Ferromagnetyczność... - a na pewno zaraz ruszy i poda Pani analogiczny oraz Lemiczny rym do Maźka :-)
@ Maziek
Może byś mi odpisał?
VS Męber




405.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38959#msg38959

31 marca 2011, 20:17:01

temat: Rozwiązanie

Kniaźka (dopełniacz od Kniaziek)
VS Męber




406.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38963#msg38963

31 marca 2011, 22:07:52

temat: Re: Kwiz

Dziękuję życzliwej duszy za bezcenną karmę :-)
A wiecie Państwo chociaż, na której stronie "Cyberiady" to jest?
VS Męber




407.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38969#msg38969

31 marca 2011, 23:06:03

temat: Re: Kwiz

Olu, Córuchno*, dla Pani przedsennie - wszystko (tylko żeby Kasia się nie dowiedziała): str. 286...
Remęberyt

Modify: * winno być "Córciu Zaginiona" (February 24, 2011, 12:31:40 PM)




408.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=812.msg38979#msg38979

1 kwietnia 2011, 01:04:02

temat: Re: Pan Mistrz Lem.

Czy Mistrz w coś grywał?
Szachy, karty, kości etc...
Stanisław Remuszko




409.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38980#msg38980

1 kwietnia 2011, 01:10:08

temat: Re: Kwiz

Zagadka wyjątkowa, ponieważ bez związku z Mistrzem.
Za dwie tabliczki stugramowe:
Czy istnieje strategia wygrywająca lub nieprzegrywająca dla zaczynającego w grze w kółko i krzyżyk do pięciu na nieskończonej kratkowanej płaszczyźnie?
Mureszko




410.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg38982#msg38982

1 kwietnia 2011, 05:34:24

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Nie wiem, czy po takich wysokich lotach wpisów poprzedzających można tu umieścić coś z prozaicznej, ponieważ finansowej beczki, lecz co robić w przypadku, gdy ...Właśnie się dowiedzialem? Zresztą ta ciekawostka ma swoje Lemowe odniesienie.
No więc ciekaw jestem, która z ogłoszonych wczoraj propozycji NBP dla nowego banknotu (pięćsetzłotowego) zyskałaby poparcie P.T Forumowiczów? Przypomnę, że do publicznej dyskusji przedłożono podobizny JP II oraz noblistów: Wałęsy, Szymborskiej i Miłosza. Na mój gust, nawet najwybitniejsi żywi odpadają, więc zostaje Miłosz i Jan Paweł II. W tej sytuacji - chociem agnostyk - zdecydowanie oddałbym głos za naszym papieżem, mimo niezwykłego poparcia pana Lema dla Miłoszowej poezji ["To"; patrz VIII tom kolekcji "Gazety Wyborczej" ("Katar" i "Śledztwo"), str. 314].
Senior Męber




411.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38985#msg38985

1 kwietnia 2011, 11:16:42

temat: Re: Religijna Rzeźba

Czy ja dobrze słyszę? U-do-ku-men-to-wa-ny? A solidne szczere głębokie przekonanie o odrośnięciu uciętego nie wystarcza??? Uczepiliście się tej "weryfikacji naukowej" jak pijany płotu!!!
Mureszko




412.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg38986#msg38986

1 kwietnia 2011, 11:35:46

temat: Re: Religijna Rzeźba

Naprzód dywagacja ogólna.
Część ludzi uważa, że istnieje ulepszana przez wieki precyzyjna metoda naukowa fizyki, której użycie (tam gdzie się da) gwarantuje, iż zdobywane informacje są zgodne z rzeczywistością. Ludzie ci na ogół znają łacinę w stopniu wystarczającym, by uznawać, że entia non sunt mulipicanda praeter necessitatem, w celu zaś wyjaśniania wątpliwości posługują się tą samą logiką i matematyką. Należę, a przynajmniej chciałbym należeć do tych właśnie ludzi.
Jednak wewnątrz tej światłej grupy widzę charakterystyczny podział opinii na temat sensu badania tej samej rzeczywistości (przy pomocy tej samej metody, tej samej "wiedzy bazowej" i tych samych reguł myślenia). Jeśli dobrze rozumiem, ateiści są raczej niechętnie nastawieni do takiej porządnej weryfikacji różdżkarstwa czy skuteczności modlitwy, ponieważ głęboko wierzą, iż doświadczenie nie może dać pozytywnego wyniku, a więc jest tylko stratą czasu i pieniędzy. Z agnostykami (przynajmniej częścią spośród nich) jest jakby inaczej:  sceptyczni z natury (patronat św. Tomasza), życzliwie dopuszczają zarazem możliwość istnienia w fizycznym realu cudów, tyle że weryfikowalnych.
Dalszy ciąg dopiszę, gdy wrócę z kuracji rwy (dziś ostatni dzień trzytygodniowych mordęg).
VS Męber




413.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38991#msg38991

1 kwietnia 2011, 15:31:33

temat: Re: Kwiz

Szanowny Bracie-Nowicjacie,
Czy mógłby Pan mi wskazać bliżej, gdzie w tej arcyciekawej (naprawdę!), lecz dość obszernej pracy magisterskiej jest choćby wspomniane o strategii wygrywającej? Bo w Wikipediii na ten temat nie ma ani jednego słowa (prócz solennego zapewnienia, że taka strategia istnieje).
Senior Męber




414.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39001#msg39001

1 kwietnia 2011, 20:23:16

temat: Re: Kwiz

Dziękuję serdecznie i z pokorą - ponieważ WSzAmbrozja od początku wskazał poszukiwane przeze mnie strony, tylko tę wskazówkę przeoczyłem. Moja kulpa. Przepraszam.
Stanisław Remuszko
P.S. A ta praca magisterska nadal robi na mnie wielkie wrażenie - swoją porządnością, systematycznością, wyczerpującością, źródłowością i poglądowością. Może pan mgr. Goluch jest już docentem (fragment linka - nomen omen - wygląda tak: ~goluch/doc/mgr)?   




415.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39002#msg39002

1 kwietnia 2011, 21:15:31

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Skoro nikt nie odpowiada, to zmienię pytanie: czy któraś w ogóle - a jeśli tak, to która - z propozycji NBP dla nowego banknotu zyskałaby poparcie P.T Forumowiczów?
Senior Męber
P.S. A może ja tym wczorajszym postem nauszyłem jakieś forumowe dobre obyczaje?





416.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39008#msg39008

1 kwietnia 2011, 22:24:37

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Najwyraźniej musiałem coś się przesłyszeć, skoro Tzok podaje link nie do fałszywki jakowejś dolarowej trochęzielonkawej  (własnego wyrobu?), lecz do NBP. Tylko czemu tych rzekomych banknotów z JPII nie ma na stronie internetowej NBP?
Mureszko




417.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39010#msg39010

2 kwietnia 2011, 00:26:14

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Kochany Tzoku,
Tylko Ciebie (i moją Kasię) udało mi się dziś sprymaaprylisować banknotem 500-złotowym :-)
U nasz (na Mazowszu) oznacza to tradycyjnie fart dla "oszukanego" , dlatego radzę Ci (tak jak przed chwilą poradziłem jej), aby jutro KONIECZNIE zagrać w lotto, bo kumulacja wynosi już sześć baniek!
Sam nie mam szans, bo nikt (szloch...) nawet nie próbował mnie nabrać.
Wielkie serdeczności :-)
Męberyta




418.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39012#msg39012

2 kwietnia 2011, 00:39:27

temat: Prezent nieprimaprilisowy :-)

Myślę, że pan redaktor Marek Penszko (bodaj najwybitniejszy dziś w Polsce znawca gier) nie poczuje się urażony, jeśli post od niego przytoczę w całości:

Wielce Szanowny Panie Marku,
Czy istnieje strategia wygrywająca lub nieprzegrywająca dla zaczynającego w grze w kółko i krzyżyk do pięciu na nieskończonej kratkowanej płaszczyźnie?
Z respektem i dobrymi życzeniami :-)
Stanisław Remuszko

Szanowny Panie Stanisławie,
Z tą grą jest tak, jak np. z warcabami amerykańskimi, czyli jakaś strategia na pewno istnieje, tylko nie wiadomo jaka. Inaczej mówiąc, wiadomo, jaki będzie wynik, jeśli obie strony będą grały najlepiej, ale nie wiadomo, jak grać, tzn. nie jest znana strategia, którą można by w jakiś w miarę prosty sposób sformułować. W przypadku warcabów amerykańskich partia zakończy się remisem (Jonathan Schaeffer, 2007), w Kik do pięciu (na planszy 15x15 lub 19x19 gra znana jest jako gomoku) – wygra rozpoczynający (Victor Allis, 2002). Właściwie Allis tylko potwierdził hipotezę Japończyków z lat 30, co wpłynęło na modyfikację reguł, mającą na celu zrównanie szans obu stron (otwarcia typu pro, swap i inne).
W praktyce, gdy dwóch bardzo dobrych zawodników będzie grało w gomoku w stylu wolnym (bez zrównania szans), to partia zakończy się zwycięstwem rozpoczynającego mniej więcej w 20-25 posunięciu. Ale zwycięzca nie poda recepty, jak to zrobił. Praktyka i tęga głowa – i tyle.
Pozwolę sobie jeszcze zacytować wypowiedź doświadczonego gracza:
Gomoku ma bardzo proste zasady, ale z tych prostych zasad rodzi się bardzo skomplikowany "aparat do gry". Na początku myślałem, że do wygranej potrzeba ułożyć piątkę, później zauważyłem, że wystarczy czwórka. Dalej szukałem dwóch trójek lub czwórki i trójki. Następnie zrozumiałem, że liczą się tylko dwójki. Dalej dostrzegłem, że nawet dwójki się nie liczą, a wystarczy mieć tempo i być w sensownym natarciu. I dopiero na koniec zauważyłem, że tak naprawdę liczą się tylko te kamienie, których nie ma...
Srdečné pozdravy zo Slovenska
Marek Penszko




419.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39016#msg39016

2 kwietnia 2011, 10:02:39

temat: Re: Kwiz

@ Terminus
To tylko moja opinia, a jeszcze napisałem: "bodaj".
S.R.




420.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39018#msg39018

2 kwietnia 2011, 11:07:28

temat: Re: Religijna Rzeźba

@ Stanisław Remuszko, April 01, 2011, 10:35:46 AM - c.d.
Tak jak postrzegam te różnice, mają one charakter wyłącznie duchowy. Jakby ten sam intelekt, lecz różny temperament. Te same kubki smakowe, lecz różne gusta. [W tym ujęciu, przekonywanie o wyższości/lepszości jednej postawy nad drugą jest pozbawione sensu z braku obustronnie aprobowanych kryteriów. Zachwyt Goyą (lodami bakaliowymi) z definicji nie może być słuszniejszy od rozpływania się nad Rembrandtem (lodami truskawkowymi), i na odwrót.]
Z takiej samej (co do istoty) definicji, w nauce cudów nie ma. Jednakże chciałbym, aby w życiu (w realu) - proszę o uwagę - mogły zdarzać się sytuacje niewytłumaczalne przy pomocy nauki (prawdopodobnie część wierzących w Pana Boga nazwie niektóre takie zjawiska cudem). To jest ta kluczowa różnica między nami-ateistami, a nami-agnostykami (przynajmniej niektórymi z nich). Postulat de scientia ferenda :-)
Doświadczenie, które proponuję zaprojektować, ma wykazać, przy pomocy współczesnej metodologii naukowej, czy pewna aktywność mózgowa jednych ludzi (tu: modlitwa) w pewnych okolicznościach wywiera wpływ na stan fizyczny innych ludzi (tu: zdrowie). To doświadczenie nie ma innego celu, a już w ogóle pomija przyczynę takiego ewentualnego związku przyczynowo-skutkowego (tu: Pana Boga). Na tak sformułowaną kwestię, porządne doświadczenie może dać tylko odpowiedzi tak lub nie, i to samo musi wyjść ileś razy (powtarzalność). Dowód na obecność lub nieobecność takiego związku ma charakter czysto statystyczny. I szlus.
Stanisław Remuszko





421.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39020#msg39020

2 kwietnia 2011, 11:54:59

temat: Re: Religijna Rzeźba

@ S.R.  10:07:28 AM
Oczywiście wtedy zjawiają sie tłumy zaciekłych krytyków (interpretatorów, egzegetów), którzy wczepiają się eksperymentatorom w łydy (Lem?), nasamprzód odsądzając ich od czci, wiary i rozumu (perswazja szóstego stopnia dziś już, zdaje się, nie wchodzi w rachubę?), a dopiero potem rzeczowo wytykając ewentualne niedociągnięcia czy potknięcia metodologiczne. Po kolejnych korektach, powtarzalny eksperyment osiąga w końcu stan "naukowej ufności" i jako taki staje się częścią wiedzy - oczywiście silnie doskwierającą racjonalistom w przypadku wykrycia niewytłumaczalnej lecz niezbitej korelacji.
Zwracam uwagę na fakt nieistotności wnętrza wystandaryzowanej czarnej skrzynki z napisem "modlitwa" (dla polemicznego skrótu: nie zaglądamy do głów respondentów odpowiadających ankieterom w sondażach exit polls , a mimo to ich zbiorcze responsy różnią się o +/1 jeden procent od oficjalnych rezultatów elekcji).
Na mój rozum, eksperyment różdżkarski miał podobny, jeśli nie taki sam statystyczny kolor. Cała dotychczasowa ludzka wiedza wskazywała, że nie istnieje zależność między ciekiem wodnym a "czuciem" magika - a mimo to doświadczenie przeprowadzono bardzo starannie, lege artis, czasochłonnie i kosztownie. Dlaczego? Ja myślę, że dlatego, iż jedni Światli chcą mieć twardo i czarno na białym, drudzy zaś Światli chcą mieć marzenia :-)
Świadomość, że sto lat temu pewne dzisiejsze techniki-praktyki byłyby całkowicie niewytłumaczalne przy pomocy całej ówczesnej nauki, powinna uczyć nas pokory. Choć lepiej powiem tylko za siebie: mnie uczy.
Stanisław Remuszko




422.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39022#msg39022

2 kwietnia 2011, 12:15:07

temat: Re: Religijna Rzeźba

Maźku Kochany, na pewno nie udaję, ale nie rozumiem CZEGO (według Ciebie) nie rozumiem.
Staszek




423.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39026#msg39026

2 kwietnia 2011, 13:08:29

temat: Re: Kwiz

Takie lenistwo nie przystoi Młodej Damie. Nie dość, że jest podany na widelcu, to jeszcze mam za Panią zjeść, popić i po brzuszku pogładzić?
Męberyta




424.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39028#msg39028

2 kwietnia 2011, 13:45:31

temat: Re: Religijna Rzeźba

Maźku, jakimi przykładami? Może coś przeoczyłem, więc konkrety poproszę, gdzie są te przyklady, w którym Twym poście?
Staszek




425.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39030#msg39030

2 kwietnia 2011, 16:48:19

temat: Re: Religijna Rzeźba

Panie Profesorze Maźku,
W roku tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym którymś (?) napisałem dla "Fantazji" małą opowiastkę, jak mój syn w Lesie Kabackim widział lądowanie Obcych i nawet rozmawiał z nimi - ale, gdy wrócił do domu, nikt mu nie chciał uwierzyć. Pytanie do czytelników brzmiało: jaki powinien być niezbity dowód kontaktu z Obcymi? Taki, żeby nikt nie miał cienia wątpliwości? [Niestety, rozkręcający wówczas swą dzisiejszą wydawniczą potęgę Mietek Prószyński, po ksywie Bimon, który nadredaktorował "Fantazji", z jakichś względów nie puścił tego, a wkrótce potem ukręcił pisemku łeb]
Postawiona wtedy kwestia przypomniała mi się chyba dlatego, że nasuwa mi się częściowa analogia z naszymi dzisiejszymi rozmowami. Kontaktu z Obcymi (prawdziwości zdarzenia absolutnie niezwykłego) można dowieść poprzez pokazanie przedmiotu (w "Terminatorze-2" łapę pierwszego Terminatora przechowują dla badań w jakimś tajnym sejfie) albo kawałka wiedzy (siderystyka, Głos Pana), które nijak nie dają się wywieść z aktualnego stanu nauki/technologii. Trzecią możliwość daje - na mój rozum - dowód ze statystyki.
Te trzy rodzaje dowodu łączy cecha wspólna: nie wyjaśniają detalicznej fizyki zjawisk, a zarazem gwarantują ich fizyczny (lub inny realny) byt/niebyt: łapa istnieje, Żabi Skrzek wybucha, wysiłek modlitewny twardo koreluje/niekoreluje ze zdrowiem. 
Co zaś się tyczy Twych wątpliwości odnośnie do mojego postrzegania: przepraszam Cię, myślenie mi się zacina, nie pojąłem, o co Ci szło, oczywiście widzę tę oczywistą różnicę, lecz (nadal) mam ją za nieważną dla "mojego" aspektu rozważań. A w tym aspekcie ewentualne pośrednictwo Pana Boga jest w ogóle nieistotne; istotna jest tylko pewność, czy zjawisko zachodzi.
nieoceniony student Mureszko





426.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39031#msg39031

2 kwietnia 2011, 17:02:31

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ Maziek
1. Biegle władasz kminą?
2. Relanium zażywam od lat w ilości mniej więcej jedno opakowanie na rok (365:20=18). Rozumiem i doceniam Twą iście ojcowska troskę, lecz nie bój żaby: żaba w wodzie nie ubodzie :-)
@ Ambrose
To ciekawe... A jest Pan pewien, że nie chodzi o Hakayawę, tego z "KF"?
Remęberyt





427.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39035#msg39035

2 kwietnia 2011, 18:48:17

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Pallotyni czy Herbert (Warszawska czy Radzyńska)?
Męberyta




428.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=660.msg39036#msg39036

2 kwietnia 2011, 18:49:56

temat: Re: [M] Matura 2010 - pytanie

Liv, jakie to ładne :-)
Męberyta

Modify: W ogóle tego wątku nie czytałem, i przypadkowo, zamiast na koniec trzeciej strony, trafiłem na koniec pierwszej. Przepraszam. Powyższe szczere uznanie odnosi się do postu liv z March 29, 2011, 09:14:26




429.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39037#msg39037

2 kwietnia 2011, 19:18:15

temat: Re: Religijna Rzeźba

Tu i ówdzie słyszy się tezę, że nasz papież moralnie odmienił Polskę, Europę i świat, przez swój ponad ćwierćwieczny pontyfikat uczynił ludzi lepszymi.
Spytam: czy tę tezę dałoby się jakoś twardo zweryfikować, niechby tylko w odniesieniu do Polski?
I sam sobie odpowiem: bardzo częściowo i bardzo z grubsza dałoby się. Trzeba by zajrzeć do roczników statystycznych Ministerstwa Sprawiedliwości (lub podobnych opracowań) i sprawdzić, czy i jak zmieniała się liczba przestępstw i wykroczeń w latach 1978-2005.
To jest przykład takiego doświadczenia fizycznego, które pokazuje coś wyłącznie za pomocą statystyki.
Mam nadzieję, że nikogo nie urażam :-)
Stanisław Remuszko   




430.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39039#msg39039

2 kwietnia 2011, 20:00:54

temat: Re: Religijna Rzeźba

Szanowny Tzoku, myślę dokładnie tak jak Pan :-)
S.R.




431.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39043#msg39043

2 kwietnia 2011, 21:02:54

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

http://www.google.com/search?q=liceum+Lublin&sourceid=ie7&rls=com.microsoft:en-US&ie=utf8&oe=utf8




432.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39046#msg39046

3 kwietnia 2011, 10:40:43

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Teraz wiem, lecz wcześniej czemu nie Młodowska albo Generał?
Męberyta




433.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39047#msg39047

3 kwietnia 2011, 10:59:22

temat: Re: Religijna Rzeźba

Na moje ucho nie mówi się ciosze, tylko ciosa :-)
VS Męber
P.S. Pozwolę sobie zauważyć, że Twa wypowiedź jest trochę OT, co dla mnie po polsku znaczy Obok Tematu, po angielsku zaś Off Topic, czyli mniej więcej to samo :-) Temat zaś (poprawiony) brzmi : Doświadczenie fizyczne z JP II.




434.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39048#msg39048

3 kwietnia 2011, 11:38:18

temat: Gęstość bystralna

Ile bystrów (mniej więcej, w grubym zaokrągleniu) przypada na jeden centymetr sześcienny gorącej kawy-mokki pod normalnym ciśnieniem?
Pytanie za jedną małą standardową do jutra, a jutro o tej porze już tylko za pół :-)
Senior Męber




435.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39049#msg39049

3 kwietnia 2011, 12:16:44

temat: Pomysły

W tym miejscu będę przedstawiał różne pomysły, które, mam nadzieję, wydadzą się Czytelnikom ciekawe, podobałyby się Mistrzowi, oraz jeszcze nigdzie i nigdy nie nabrały ciała (braku samego opisu nie mogę gwarantować ze względu na zjawisko myślenia równoległego - obserwowalne już w populacjach wielotysięcznych, cóż mówić o wielomiliardowych). Byłbym zaszczycony, gdyby w takich demonstracjach zechcieli brać udział - przynajmniej od czasu do czasu - również inni P.T. Forumowicze.
Jako rentier niebogaty [od 1 marca 2011 moja renta inwalidzka (inwalidztwo umysłowe) wzrosła z 498 zł do 512 zł miesięcznie] z góry oczekuję moralnie, iż jeśli ktoś zainspirowany moim pomysłem zrobi na nim pieniądze większe od 100 000 zł, wówczas ofiaruje mi jeden procent takiego swojego zysku netto :-)
Pomysł I.
Kawałeczki materii, możliwie małe, płaskie i nie rzucające się w oczy (jak jednomilimetrowej grubości warstwa połówki grochu), których przyłączenie/przyczepienie (przykręcenie, przyklejenie itp.) do jakiegoś przedmiotu (zazwyczaj częstego powszedniego użytku) pozwala na znalezienie tego przedmiotu w promieniu np. 10? 20? metrów od bazowego nadajnika-odbiornika-aktywatora (nie większego z kolei od paczki zapałek i zasilanego np. paliuszkiem R-6). Takie zestawy muszą być tanie (baza + 10 znaczników w cenie rzędu najwyżej małych kilkudziesięciu złotych, euro czy innych dolarów). Uważam, że w tym tkwią dosłownie miliardy.
Stanisław Remuszko




436.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39054#msg39054

3 kwietnia 2011, 15:30:25

temat: Re: Religijna Rzeźba

1. Nie podzielam tak kategorycznej diagnozy. Nadal uważam, że bardzo z grubsza (bardzo częściowo) - da się.
2. W sprawie znaczenia istotnie niepojętych robali wywiem się "u samej góry" :-)
Twój sługa Remęberyt
P.S. Na mój rozum, Twoja wypowiedź zaczynająca się od słów "Nie da się zweryfikować..." nijak nie odnosi się do poprzedzającego ją cytatu, zaczynającego sie od słów "P.S. Pozwolę sobie zauważyć...".





437.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39056#msg39056

3 kwietnia 2011, 16:45:55

temat: Re: Religijna Rzeźba

Maźku Kochany,
Pytam Cię, jako fizyka:
Zdarzenie:
Przed pontyfikatem syntetyczny wskaźnik łamania prawa (cokolwiek to oznacza) wynosił w Polsce X i plasował się w okolicach np. średniej europejskiej (może też być, że na górze, albo że na dole, wsio rawno).
W latach pontyfikatu (1978-2005) systematycznie malał, by osiągnąć w roku 1998 jedną dziesiątą swej wartości z roku 1979. Potem aż do śmierci JPII utrzymywał się na tym poziomie, a potem jął rosnąć i sześć lat później osiągnął to samo porządkowe miejsce europejskie co w roku 1978.

Inna rzeczywistość:
Była taka, jaka była, jaką znamy z realu.
Pytanie:
Jaka hipoteza wyjaśniająca przyczyny tego fenomenu wydawałaby się Panu - na zdrowy rozum - najbardziej prawdopodobna?
Staszek   




438.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39058#msg39058

3 kwietnia 2011, 17:33:25

temat: Re: Religijna Rzeźba

Szlachetny Hokusiepokusie, z Panem warto dać se w szyje!
Mureszko




439.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39062#msg39062

3 kwietnia 2011, 20:05:33

temat: Re: Religijna Rzeźba

Maźku,
Pewnie wyraziłem się nieprecyzyjnie, lecz rozumiałem, że taki opis hipotetycznego "Zdarzenia" jest oczywistą fantazją, czystą spekulacją/abstrakcją - jednakowoż podlegającą jako całość ogólnej logice, a przynajmniej tzw. zdrowemu rozsądkowi. W tym sensie opowiedziałbym się raczej za tezą Hokopoko - o fałszerstwie ministerialnych sprawozdań jako bardziej prawdopodobnej przyczynie :-)
Staszek




440.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39063#msg39063

3 kwietnia 2011, 20:14:10

temat: Re: Pomysły

No po prostu mnie zatkało. Przecież ja to "wymyśliłem" od początku do końca!!!
Staszek
P.S. Jednakże to chyba nie jest to - ze względu na "mój" minimalny zasięg oraz "moją" cenę. A bez tych dwóch parametrów to nie jest to, o co mi chodziło :-)




441.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39066#msg39066

3 kwietnia 2011, 22:50:26

temat: Re: Pomysły

Maźku Drogi,
Mi (mnie?) chodziło nie o technologiczną możliwość, lecz o masowo produkowane i praktycznie dostępne dla każdego urządzenie, które będę mógł kupić w symbolicznym kiosku za kwotę rzędu 20-40 zł, i dzięki któremu będę mógł w swoim domu (zasięg 10 m) w każdej chwili odnaleźć gdzieś położone klucze, okulary, kalendarzyk, portmonetkę, ulubione wieczne pióro i inne tego typu drobiazgi. Mieszkań (gospodarstw domowych) jest w samej Polsce ponad 10 milionów.
Na razie to raczej nie jest to.
Staszek

Modify: Mnie




442.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39078#msg39078

4 kwietnia 2011, 19:55:37

temat: Bystrość

Rozumiem, że nikt się nie pogniewa, jeśli rozwiązanie podam w tradycyjnym terminie?
Jednak, aby podbechtać tymczasem wyobraźnię nomen omen Bystrych Zainteresowanych, podam, że w innym miejscu tej samej książki pan Lem podaje liczbę różniącą się od wyniku Brata-Nowicjata aż o 13 rzędów wielkości (no, zgodzę się na tuzin)...
Very Bystry Senior Męber
P.S. Forumowiczkom i Forumowiczom znużonym rachunkami na wielkich liczbach proponuję (za tę samą wedlowską cenę!) jeszcze jedną kalkulację, możliwą do wykonania na palcach obu rąk i jednej nogi przeciętnego Homo Ledwosapiens (zresztą Gorillium chyba też):
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=451
P.P.S. Ło Jezu! Niniejszy post, wysłany dziś przed trzecią po południu, szczęśliwie zachowałem w swej prywatnej poczcie. Przed chwilą, po nadejściu wiadomości o odpowiedzi Pana Ambrożego, patrzę, patrzę, a go nie ma. Wychodzi na to, że go nie wysłałem. Taki to i ze mnie bystry. Pora do grobu...
@ OlkaPolka
Pani Aleksandro, z rozpaczy spytam, czy przynajmniej moją odpowiedź na priva Pani dostała???




443.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39081#msg39081

4 kwietnia 2011, 20:57:23

temat: Bystrość kawowa

Podług kryterium kawy - niech będzie, że odpowiedź Lemowa brzmi (do równego): 10 000 bystrów.
To może od razu jakoś podzielimy tę wedlowską?
VS Męber




444.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39085#msg39085

5 kwietnia 2011, 10:10:04

temat: Re: Pomysły

Portale typu allegro, lecz nie sprzedające, tylko poszukujące czegoś.
VSM




445.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39086#msg39086

5 kwietnia 2011, 10:14:41

temat: Re: Pomysły

Podczas transmisji sportowych telewizja nadaje głos stadionu i głos komentatora. Chciałbym móc kupić usługę polegającą na wyłączeniu, gdy chcę, głosu komentatora.
VSM




446.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39087#msg39087

5 kwietnia 2011, 10:23:08

temat: Bystrość kawowa - finał

Jako czekoladowy stugramowy suwerenny Pan i Władca, przyznaję nagrodę Bratu Nowicjatowi (z sugestią, by - jeśli kiedyś spotka panią Aleksandrę w realu - dał jej skubnąć jedną małą tafelkę...)
Męber Very Senior
P.S. A na odejmowanie w zakresie dwóch rąk i jednej nogi (albo na odwrót) nikt się nie łaszczy?




447.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1568.msg39088#msg39088

5 kwietnia 2011, 11:18:56

temat: Odp: Ulubione cytaty z Lema

...I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę,
Wolni od pragnień i wolni od burz,
Dziękczynnych westchnień ślemy modly ciche,
Ktokolwiek jest tam posród gwiezdnych głusz:
Za to, że minąć dniom żywota dano,
Za to, że nigdy raz zmarli nie wstaną
I rzek gwałtownych nurt, zmącony pianą
Zawinie kiedyś w głąb wieczystą mórz...


Po pierwsze: wiem, że to Swinburne łamany Horzycą, lecz przecież to sam Mistrz wybrał te wersy - spośród milionów - jako pieczęć "Głosu Pana". Jak zaś miałem zaszczyt wyjawić współbiesiadnikom Pod Kopcem, prywatnie uważam, że prof. Hogarth jest w znacznej mierze autoportretem pana Lema.
Po drugie: to bardzo piękny wiersz.
S.R.




448.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39090#msg39090

5 kwietnia 2011, 12:04:50

temat: Re: Religijna Rzeźba

Świetnie sie sklada! Mam poniekąd stały źródłowy dostęp do miodu nidzickiego (w Nidzicy mieszka Kasia).
Zna Pan nidzickie miody?
Mureszko




449.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg39092#msg39092

5 kwietnia 2011, 12:53:11

temat: Re: Religijna Rzeźba

Do tej krynicy mazurskiej klucz ma Kasia, ale od Kasi wszystkim wara!!! Wrrr...
Mureszko





450.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39094#msg39094

5 kwietnia 2011, 15:37:50

temat: De impossibilitate contactus

[W miejsce kropek trzeba wstawić łaciński dopełniacz od contactus, ale nie wiem, jak on brzmi (gdyby chodziło o życie lub prognozowanie, to bym wiedział...)]

Kontaktem z obcymi pan Lem zajmował się na poważnie kilka razy (np. "Niezwyciężony" czy "Nowa kosmogonia") i podawał różne powody, dla których ów kontaktus jest możliwy/niemożliwy, a mnie dzisiaj przy zmywaniu naczyń i po wspomnieniu "Fiaska" (jedna z ostatnich, więc przemyśleniowo dojrzała powieść Mistrza) nagle i dość nachalnie przyszło do głowy, że należy kategorycznie wykluczyć jeden z aspektów takieg kontaktu, mianowicie podróże żywych ludzi (w dzisiejszym rozumieniu tego słowa) z prędkościami relatywistycznymi (0,1 - 0,9 c).
Wydaje mi się (czysto intuicyjnie na razie), że taką absolutną przeszkodą jest ryzyko zderzenia z bryłką materii wielkości ziarenka piasku (groszku, żołędzia, kasztana, ziemniaka). Przypuszczam, że każde takie zderzenie musiałoby unicestwić statek, zarówno zaś wykrycie takiej przeszkody, jak i (tym bardziej) jej ominięcie jest - przy takich szybkościach - pod każdym względem niemożliwe.
S.R.   




451.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39098#msg39098

5 kwietnia 2011, 18:08:32

temat: Re: De impossibilitate...

@ Maziek
Cytuj
nigdy w atmosferę Ziemi od czasów kiedy badane są meteory nie wszedł okruch z prędkością hiperboliczną

1. Na pierwszy rzut oka, nie widzę podstaw, aby takie twierdzenie sformułować, ani sposobu, aby takie twierdzenie zweryfikować
2. Ale nawet gdyby tak było - jakie to ma znaczenie? Prędkość ucieczki z US to niespełna 50 km/s, czyli koło jednego promila prędkości, o których mówię.
@ Terminus
"Obłoku Magellana" tak detalicznie już nie pamiętam, ale wierzę, że jest tam tak, jak Pan mówi. Jednak moje "zagadnienie" nie zależy od dzieł Mistrza, lecz wyłącznie od dzisiejszego stanu naszej ludzkiej wiedzy.
S.R.
P.S. Nikt z Lemolubów nie zna łaciny? Moja ś.p. Mama znała explicite, bo uczono jej przed II wojną światową w liceum (tu: żeńskim, prowadzonym w Warszawie przez Józefę Gagatnicką przy Senatorskiej 30). W takim razie poproszę o pomoc samego Księdza Prałata...




452.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39102#msg39102

5 kwietnia 2011, 21:33:05

temat: Re: Kwiz

Straszny Maźku, znów wygrałeś :-) Ty chyba utyjesz od pana Wedla z laskami, tfu, z orzechami laskowymi...
Remęberyta
P.S. Mam nadzieję, że wiesz, kiedy laska jest nebeska?




453.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39104#msg39104

5 kwietnia 2011, 22:37:19

temat: Re: Kwiz

Kiedy dżinsy farbują...




454.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39107#msg39107

5 kwietnia 2011, 23:05:45

temat: Re: Kwiz

Masz słusznego - jak zwykle :-)
Lecz z Bratem-Nowicjuszem jest tak jak z Dżonem Belby: nie do rymu :-)

Tu leży John Belby
Został zastrzelony ze strzelby
Nazywał się nie Belby, lecz Pest
Ale Pest to nie jest rym do strzelby
A Belby - jest!

(niezapomniany LJKern...)




455.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39108#msg39108

5 kwietnia 2011, 23:08:36

temat: Re: Pomysły

WSzTzoku,
1. Zajrzałem na nowojorską craigslist oraz trójmiejską gumtree.pl, i mam wrażenie, że to są raczej oferty typu dam/sprzedam/znalazłem, a nie szukam/kupię/wezmę - a mnie o to drugie szło.
2. Ma Pan niewątpliwą rację co do możliwości technicznych, lecz mi chodzi o praktyczność rynkowościową :-)
VSM




456.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39110#msg39110

5 kwietnia 2011, 23:22:37

temat: Re: De impossibilitate...

Panie Profesorze,
1. Ośmielę się nie zgodzić.
Niebo nie jest obserwowane
a) we wszystkich kierunkach
b) od stu lat
c) z dokładnością umożliwiającą wykrycie ziarenka piasku (groszka), który gna 100 km/s
Jeśli to prawda, to i wniosek o próżni jest fałszywy.
2. Zupełnie niezależnie, wyobraźmy sobie teraz, że na drodze między Słońcem a (dla konkretu) wiadomą Proximą tkwi w pustce groszek ganc nieruchomy względem Słońca.
Jak go wykryć i jak ominąć, jeśli statek z Ziemi leci do Proximy z prędkością 0,1 c?
3. Na Twą guglową odpowiedzialność wprowadzam modify kontaktusowe :-)
Staszek




457.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39112#msg39112

5 kwietnia 2011, 23:54:24

temat: Re: De impossibilitate...

Tzoku Miły i Szanowny,
Nie czytałem "Okamgnienia", więc upewnię się: tam naprawdę są rozważania o materii międzygwiezdnej/międzygalaktycznej jako przeszkodzie dla podróży dużych ciał z prędkościami podświetlnymi?
VSM




458.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39119#msg39119

6 kwietnia 2011, 03:56:53

temat: Re: De impossibilitate contactus

Wielce Szanowny Terminusie,
1. Jak to: "-śmy"? Piasek, groszek, kasztan, ziemniak - to są molekuły?
2. Pędzącego podświetlnie statku (zwłaszcza załogowego) nic a nic nie obchodzi średnia metagalaktyczna, tylko to, co ma na kursie. Jeśli statek o przekroju czynnym rzędu boiska piłkarskiego (10 000 mkw) gna 100 000 km/s czyli 100 000 000 m/s, to w jednej sekundzie przeszywa objętość jednego biliona (1 000 000 000 000) metrów sześciennych. Jeśli w każdym takim metrze sześciennym przestrzeni międzygwiezdnej jest 1000 atomów (czyli jeśli materia jest tam 1000 razy rzadsza niż w pobliżu US, to statek w każdej sekundzie musi zderzyć się z jednym trylionem (10^15) atomów. Być może idzie wytrzymać, jeśli te atomy są rozmieszczone jednorodnie, natomiast ze skupionymi w ziarenku piasku jest już chyba gorzej - mimo że średnia gęstość próżni w obu wypadkach jest ta sama.
3. Pan Bugorski miał tzw. szczęście głupiego do kwadratu :-)
4. Nie widzę niczego niestosownego w nazywaniu od czasu do czasu pana Lema Mistrzem  .
S.R.




459.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg39122#msg39122

6 kwietnia 2011, 10:40:58

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

1. Chętnie usłyszałbym argumenty za od razu anglojęzycznością (skoro Stanisław Lem był Polakiem i pisał po polsku).
2. Merytorycznie ośmielam się wypowiedzieć tylko co do eLementów.
Gdybym miał się życiowo zająć takim projektem, to nająłbym dwóch rozsądnych studentów, którzy otwieraliby to samo wydanie danej książki i wpisywali do bazy strona po stronie kolejne zjawiające się tam Panalemowe nazwy własne, terminy i pojęcia, przyczepiając do każdego z nich numer stronicy. To jest robota dość mrówcza, lecz podstawowa i trzeba ją wykonać porządnie. Potem porównywałoby się rezultaty obu prac, poprawiając/wyjaśniając ewentualne rozbieżności. Tak powstałby kościec onomastyczno/semantycznego słownika każdego dzieła, i teraz każdą kosteczkę przekształcałoby się na hasło, czyli dopisywało właściwą treść.
Sam nie wiem, co lepsze: oprzeć się w tej kwesti od A do Z na wolontariacie, czy też opłacić wpisujących (np. 20 zł/h). Widzę zady i walety :-)
Stanisław Remuszko




460.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39125#msg39125

6 kwietnia 2011, 13:01:00

temat: Re: De impossibilitate contactus

Ależ Panie Terminusie, nie poczułem się dotknięty, w ogóle nic sie nie stało (a już do głowy mi nie przyszło jakieś "ukorzenie"), zwyczajnie tylko sprostowałem.
S.R.




461.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg39132#msg39132

7 kwietnia 2011, 10:42:46

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

Panie Skrzacie,
Pana wyjaśnienie (April 06, 2011, 01:38:20 PM) otworzyło mi oczy: chodzi o wspólne dzieło internautów całego świata - a skoro tak, to angielski jest oczywisty jako JEDYNY dziś wspólny język powszechny. Dzięki.
Jednak, po zastanowieniu, uważam, że lepiej by było (dla samej sprawy), gdyby to, co Pan nazywa eLementami, powstało naprzód po polsku, a dopiero potem zostało przetłumaczone. Sądzę, że Rodacy, czujący ducha Polszczyzny-Ojczyzny niczym smak matczynego mleka, mają tu z definicji statystyczną przewagę merytoryczną nad innymi nacjami i dlatego onomastyczno/semantyczny Lemosłownik ułożą/stworzą lepiej niż Niemcy czy Brytyjczycy (wyłączając, rzecz jasna, fenomeny w rodzaju dra Rottensteinera i tego Amerynikanina na "K").
Oddany
Stanisław Remuszko




462.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39141#msg39141

7 kwietnia 2011, 18:22:09

temat: Re: De impossibilitate contactus

Ognisty Panie Smoku, też mam dziś pogodół... Tylko żeby nas stąd nie przegonili :-)
Męber Very Senior
P.S. @ omnes (w odpowiednim przypadku): sławny Ksiądz Prałat orzekł, że Maziek wskazał kontaktusa jak sam Cicero!




463.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39150#msg39150

7 kwietnia 2011, 23:30:09

temat: Re: De impossibilitate contactus

http://www.dailymotion.pl/video/x15bqv_bobby-mcferrindont-worry-be-happy_music
Śpijcie smacznie :-)
Mureszko
P.S. @ OP: Kasia dostała i, niestety, zżarła wszystko :-(




464.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg39151#msg39151

7 kwietnia 2011, 23:35:32

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

Cytuj
Gdyby zaczął Cię otaczać - skacz!
Maźku, otaczać, to możesz kotlet w bułce. Tu ma być: oSaczać!
MVS




465.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39159#msg39159

8 kwietnia 2011, 18:03:50

temat: Re: Pomysły

1. Podobno od dawna nie ma żadnych technicznych przeszkód, aby w pojazdach móc trwale instalować elektroniczne identyfikatory (EI).
2. Podobno od dawna nie ma żadnych technicznych przeszkód, aby za pomocą takich EI określać prędkość danego pojazdu w danym momencie.
3. Jeśli 1-2 to prawda - byłbym za uchwaleniem powszechnego prawa, które wprowadzałoby obowiązek posiadania EI przez pojazdy poruszające sie po drogach publicznych (tak jak pasy w samochodach albo kaski dla motocyklistów). Przypuszczam, że dzięki temu można by w samej tylko Polsce rokrocznie ocalić życie około tysiącowi ludzi, zdrowie zaś przynajmniej kilkunastu tysiącom (część z nich zostanie kalekami na zawsze).
Pytanie: jeśli 1-2 to prawda, czemu - o ile wiem - nigdzie na świecie dotychczas tego nie wprowadzono?
Stanisław Remuszko

Modify: @Nieznańcy Przemili: dzięki za bezcenną karmę!




466.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39164#msg39164

8 kwietnia 2011, 21:07:59

temat: Re: De impossibilitate contactus

Śmiem wątpić co do tych osłon z "Fiaska". To - na mój rozum - nie miało prawa działać (skutecznie).
Męberytoid




467.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39168#msg39168

8 kwietnia 2011, 23:32:07

temat: Re: De impossibilitate contactus

Str. 170 I wydania




468.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39169#msg39169

8 kwietnia 2011, 23:37:44

temat: Re: Pomysły

To żaden argument, gdy idzie o koszty (nic nie zostało przedstawione).
M-id 




469.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39171#msg39171

9 kwietnia 2011, 00:01:35

temat: Re: Pomysły

Nad nastrojami Pana Terminusa jest Regulamin, tak jak nad Panem Bogiem - podług Pana Lema - jest Logika :-)
Ale to dygresja. Mój głos jest taki: u nas, na Mazowszu (no, w Warszawie, przynajmniej na Ursynowie) w ciągu ostatniej godziny TRZECI raz zgasło światło (na ułamek sekundy, ale dla kompa to wystarczy).  Wieje bardziej niż strasznie. Może to ZNAK? Przed POJUTRZEM?
Trochę się boję...
Męberyt




470.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39173#msg39173

9 kwietnia 2011, 00:52:41

temat: Re: De impossibilitate contactus

No, Panie Profesorze, Pan to ma parę!
Już całkiem przedsennie (komp działa!): czytaj, proszę :-)
Z pamięci: tam stoi TAKŻE, że ów dysk, od statku pędzącego z prędkością prawie 300 000 km/s oddalony o zaledwie kilka mil, rozwalał się w drebiezgi wskutek zderzenia z (teraz już sięgnę do oryginału; Ty nie masz litości dla starca...) garścią kosmicznego pyłu, potem ze szczyptą meteorytowego czy kosmicznego pyłu...
(Czysto intuicyjnie) uważam, że byłaby to katastrofa = kres "Hermesa".
Oczywiście, trzeba by to policzyć. Oszacować masę tej szczypty i garści. Oraz fizyczne skutki takiego zderzenia.
Pamiętasz może, z jaką prędkością pędziły fragmenty tej komety (Hyakutake?), co się zderzyła z Jowiszem (widziałem to na własne oczy!), i jaka energia była wówczas wyzwalana przy prędkościach, o ile pamiętam, o KILKA RZĘDÓW wielkości mniejszych???
Staszek

Modify (nie mogłem pójść spać): Shoemaker-Levy 9, 1994, marne 60 km/s!!!




471.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39176#msg39176

9 kwietnia 2011, 04:43:36

temat: Re: Pomysły

@ Terminus, April 08, 2011, 10:14:21 PM
Nie żyje Pan samotnie na bezludnej planecie, lecz wśród innych ludzi. Czy to się Panu podoba, czy nie - musi się Pan z tymi innymi ludźmi do pewnego stopnia liczyć (tu: podporządkowywać decyzjom demokratycznego państwa). Pan uważa, że ma Pan takie prawo do prywatności, ja zaś uważam, że nie ma Pan takiego prawa do prywatności. I koniec dysputy.
@ Olkapolka Today at 12:53:14 AM
Chyba wie Pani, że przyczyną bardzo dużego odsetka wypadków drogowych (tych z ofiarami wśród ludzi) jest nadmierna prędkość?
Dla mnie to kwestia wolnego wyboru wartości, dokonywanego przez wolnych ludzi w wolnym kraju i świecie. Tu: między ludzką wygodą a ludzkim życiem i zdrowiem. Wolni obywatele wybierają swoich przedstawicieli, a ci przedstawiciele stanowią prawa. Zwolennicy wygody powinni wybrać taką większość przedstawicielską, która dokona słusznej w ich pojęciu nowelizacji kodeksu drogowego. I już.
P.S. Czekolady było ZA DUŻO o jedną małą tabliczkę. Ale to Pani wolny wybór, dzięki :-)
@ Maziek April 08, 2011, 10:39:52 PM & omnes
1. Czy to prawda, co napisałem w punktach 1-2 wpisu inicjującego ten temat?
2. Tam, gdzie Ty piszesz 'Porażka", tam ja napisałbym "sukces". To normalne różnice zdań w normalnej demokracji. A nadto uważam swoje rozwiązanie za pod każdym względem lepsze od tych bramek, skanów i obliczeń.
S.R.




472.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39181#msg39181

9 kwietnia 2011, 12:09:31

temat: Re: De impossibilitate contactus

Ty byś rzekł: Remęberytowi kopara opadła...
a ja to szczerze potwierdzę :-)
Tyci Remęberyt
P.S. Z nawyku sprawdziłem arytmetykę (prócz uranu/węgla); jest O'K.




473.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39182#msg39182

9 kwietnia 2011, 12:13:50

temat: Re: Pomysły

Maźku Drogi,
Czy na Forum wytknąć Ci lapsusa, jeśli na Forum Ci się przydarzy, czy też wolałbyś na priva albo i wcale?
Staszek




474.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=850.msg39187#msg39187

9 kwietnia 2011, 14:05:32

temat: Re: Sztuczna zwykła grawitacja

Cytuj
I jeszcze tylko odnośnie do tych zawrotów: sądzę, że różnica jest sprawą najtrudniejszą do oceny (i kluczową dla tego zagadnienia), ponieważ, jeśli jesteśmy normalnymi ludźmi, akurat ona wręcz nie może nam SIĘ WYDAWAĆ na podstawie naszego ogólnego życiowego doświadczenia. Trzeba by podpytać kogoś z MEL (?) albo jeszcze lepiej z Instytutu Medycyny Lotniczej.
Ośmielam się przypomnieć swój wpis z 15 lutego 2011. Dziś uważam jeszcze bardziej, że jest to sprawa KLUCZOWA (ważniejsza od innych) dla tego zagadnienia.
S.R.




475.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39200#msg39200

10 kwietnia 2011, 12:13:58

temat: Re: Pomysły

Szanowny Panie Mateuszu,
Jestem zdecydowanie przeciwny temu wszczepianiu, o którym Pan mówi. Jestem także przeciwny uchwalaniu wielu innych, mniej lub bardziej horrendalnych powszechnie obowiązujących praw.
VS Męber
P.S. Powtórzę pytanie, na które jakoś nie mogę doczekać się odpowiedzi: czy to prawda, co napisałem w punktach 1-2 wpisu inicjującego ten temat?




476.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39208#msg39208

10 kwietnia 2011, 18:54:47

temat: Re: Pomysły

Wyjątkowy Panie Maźku,
Mam dla Cię zagadkę za friko. Kto to powiedział: ...Pozostaniemy młodzi póty, póki zachowamy w sobie trzy umiejętności: dziwienia się, uczenia się i śmiania się... ?
Staszek




477.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39212#msg39212

10 kwietnia 2011, 21:09:46

temat: Re: Pomysły

W nagrodę otrzymujesz niniejszy bon na śniadanie/II śniadanie/podobiadek/obiad/podwieczorek/kolację/podkurek (można wskazać tylko jedną opcję...) na Dunikowskiego 8.
Odpowiedź: str. 17, drugi akapit od dołu :-)
Staszek




478.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39218#msg39218

10 kwietnia 2011, 22:45:17

temat: Re: Pomysły

Szanowny Peterku,
Dodałem Panu karmy ze szczerej życzliwości :-)
Jednak proszę, aby Pan wziął pod uwagę, że, przez szacunek dla Rozmówców, staram się wyrażać precyzyjnie, a w moich pytaniach 1-2 nie ma nic o powszechności działania, którą Pan polemicznie podnosi.
W tych pytaniach interesował mnie tylko aspekt rozwiązań technicznych, a nie finansowy czy polityczny. To znaczy: czy coś mogłoby działać (prędko zacząć działać), gdyby był szmalec i wola.
Z uszanowaniem
S.R.




479.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39223#msg39223

10 kwietnia 2011, 23:23:16

temat: Re: Pomysły

Agresja? Jaka agresja?
Dobranoc :-)
S.R.




480.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39224#msg39224

10 kwietnia 2011, 23:24:52

temat: Re: De impossibilitate contactus

Też tak myślę.
Dobranoc :-)
S.R.




481.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39236#msg39236

11 kwietnia 2011, 10:39:09

temat: Re: Pomysły

@ Terminus
Chętnie wyjaśniam, że odpowiadałem na raty z braku doraźnego czasu na odpowiedź całościową. No i cieszę się z osobistego rekordu "trzyrazowego" :-)
Mogę odpowiadać tylko za to, co napisałem. Nie mogę odpowiadać za to, czego nie napisałem. Piję do zasłyszanej przez Pana propozycji, aby skasować anonimowość internetu. Wyjaśniam zatem, że akurat ja jestem za jego anonimowością - choć rozumianą jako prawo, a nie obowiazek internautów.
Odnośnie zaś do Pana trzeciego akapitu: pozwolę sobie zauważyć, że tkwiąca w ziemi infrastruktura (drogi, kable, rury, tory, mosty, słupy, wiadukty etc.) to bodaj najdroższe i najbardziej czasochłonne inwestycje wszędzie na świecie. Jestem za jej rozkwitem (zwłaszcza w mojej Polsce, gdzie opóźnienia względem starej Europy są wciąż straszne), lecz, co do samej prędkości poruszania się pojazdów na drogach publicznych, uważam, że EI + prawo dałyby przynajmniej ten sam efekt (ocalenie życia i zdrowia) przynajmniej o rząd wielkości szybciej i o kilka rzędow wielkości taniej.
S.R.

@ Maziek
1. Czy zajrzałeś na str. 17, drugi akapit od dołu?
Staszek




482.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39241#msg39241

11 kwietnia 2011, 13:57:30

temat: Re: Re: O mowo ojczysta!

Maźku Kochany, w tym miejscu tego cudownego opowiadania Mistrz myli się gramatycznie, i to bardzo grubo. Powie Ci o tym każdy polski słownik, z samym PWN na czele :-)
Staszek

Modify: Jezusie, ktoś mi zabrał karmę... Moja XXXIX karma... Hej, karmo, kanyś się podziała? A echo odpowiedziało:    -----
[U nasz, na Mazowszu, mawiają: kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera!]




483.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39275#msg39275

14 kwietnia 2011, 04:52:23

temat: Re: Pomysły

- Maźku...
- A co?
- Zajrzałeś na 17 stronę?
- Jaką 17 stronę?
- Ano tamtą, com ci godoł
- Aaa, na oną? Na oną to ni...





484.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39278#msg39278

14 kwietnia 2011, 10:08:01

temat: Re: Pomysły

Maźku Zaspany,
Czemu do głowy przyszło Ci "Fiasko"?
Chodzi o Małą Czerwoną Książeczkę, com ją Panu dał Pod Kopcem.
Staszek




485.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39281#msg39281

14 kwietnia 2011, 10:49:47

temat: Re: Pomysły

No to chociaż odpowiedz na pierwsze pytanie, Nietelepato :-)
Remęberyt




486.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg39283#msg39283

14 kwietnia 2011, 11:28:06

temat: Re: Pomysły

To brzmi skrajnie logicznie :-)
Ale piśniesz, jak przeczytasz ten drugi akapit od dołu?
Męberyta




487.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39284#msg39284

14 kwietnia 2011, 11:36:17

temat: Re: De impossibilitate contactus

Intuicyjnie ośmielę się być nadal przeciwnego zdania co do tego samorozpędu.
Przypomnę: interesuje nas Galaktyka przez duże "G", czyli nasza. Ona zawiera ponoć coś koło 15x10^10 gwiazd zawartych w dysku (niech będzie, że jednorodnym) o średnicy bodaj 10^5 lat i grubości bodaj pięć razy mniejszej (ale sie nie upieram przy tych danych). Może ktoś policzyłby arytmetyczną średnią odległość międzygwiezdną inside?
VSM




488.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39288#msg39288

14 kwietnia 2011, 12:41:48

temat: Re: De impossibilitate contactus

Tak to se mogie sam policzyć :-)
Z tą intuicją chodzi mi o to, że nie przypominam sobie, aby wewnątrz Galaktyki COKOLWIEK poruszało się (względem jej obrysu, niech będzie) z prędkością nie to, że 0,5 c, lecz bodaj i 0,05 c. A przecież:
Cytuj
prawo wielkich liczb mówi, że spontanicznie musiało się już wiele razy wydarzyć w Galaktyce coś w rodzaju grawitacyjnej asysty, przy czym są w Galaktyce potęgi grawitacyjne, przy których nasze Słoneczko czy Jowisz to nawet nie karły, a pyłki.
(zmieniłem Ci słowo Wszechświat na słowo Galaktyka)
To się nazywa małpi intuicyjny dowód z życia (galaktycznego).
Very Senior Męber




489.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39300#msg39300

15 kwietnia 2011, 11:39:27

temat: Re: Re: O mowo ojczysta!

@ P.T. Maziek
Dzień dobry :-)
Chcesz jeszcze jednego swojego lapsusa za 2 zł 90 gr?
Męberyta




490.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39308#msg39308

16 kwietnia 2011, 01:06:12

temat: Re: Re: O mowo ojczysta!

Jest:
Cytuj
...są we Wszechświecie potęgi grawitacyjne, przy których nasze Słoneczko czy Jowisz to nawet nie karły, a pyłki...
Winno być (miast "a"):
lecz, ale, tylko...
VSM




491.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=812.msg39335#msg39335

18 kwietnia 2011, 23:43:33

temat: Re: Pan Mistrz Lem.

A o tym już był jakiś wątek? O obezludnieniu wojny?
http://wyborcza.pl/1,75477,9454819,Robot_na_polu_walki__czyli_kiedy_wojna_jest_moralna.html
VSM
P.S. Bo, jeśli nie, chętnie bym taki założył...




492.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39336#msg39336

18 kwietnia 2011, 23:51:58

temat: Re: O mowo ojczysta!

Ja jestem raczej konserwatystą-tradycjonalistą, gdy idzie o Ojczyznę-Polszczyznę.
Podług innych natomiast, żywość języka (że on żyje i ewoluuje) oznacza, że niemal wszystko jest poprawne, najwyżej jako półpoprawność dopuszczalna, mowa potoczna, gwarogrepsy, równoprawna oboczność etc.
Takiemu stawianiu sprawy jestem PSZECIF!
Mureszko




493.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39337#msg39337

18 kwietnia 2011, 23:57:41

temat: Re: De impossibilitate contactus

Sam Nadprofesor AMS poinformował mnie przedwczoraj, że w naszej Gromadzie średnia gęstość wodoru wynosi 500 atomów na metr sześcienny.
Wychodzi na to, że źle go spytałem. Jako totalny bilans materii - pewnie tak. Ale w gwieździe jest gęsto, a w pustce międzygalaktycznej jakby rzadziej. Więc podpytam Nadprofesora o tę pustkę. Bo to ona nas interesuje, a nie gwiazdy. I nawet nie próżnia międzygalaktyczna, tylko wewnątrzGalaktyczna.
Męberyta




494.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39340#msg39340

19 kwietnia 2011, 01:08:00

temat: Re: De impossibilitate contactus

A mi się wydaje intuicyjnie, że te przepływowe motory na wodór nie miały prawa działać, bo przy zderzeniu statku z wodorowymi atomami przy tej prędkości prędzej statek by wyparował anihilacyjnie niż nabrał paliwa do baków.
Dziś idę już spać :-)
VSM




495.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg39343#msg39343

19 kwietnia 2011, 09:49:57

temat: Konkurs 11 września 2011

Dzięń dobry ze słonecznej i bezwietrznej wtorkowej Warszawy :-)
Przypominam fragment swego postu z March 29, 2011, 11:26:22 AM:
Cytuj
Primo, chcę gorąco podziękować Chmurze, od którego pomysłu wszystko się zaczęło :-)
Secundo, o tym, że zrodzony Pod Kopcem pomysł Lwowski jest przedni, najlepiej świadczy znane (wśród ludzi wybitnych...) zjawisko myślenia równoległego, które zademonstrował Wielki Terminus (March 28, 2011, 01:41:39 PM ).
Tertio, w tym roku konkuruje on jednak dość poważnie z pomysłem dra Rafała Sworsta, chtóren jest szefem Panalemowego Ogrodu [ http://www.ogroddoswiadczen.pl/ ] i w przeddzień urodzin Mistrza - w niedzielę 11 września - zamierza na tym terenie urządzić wielki konkurs z Niego, z wstępną propozycją "Cyberiady" jako lajtmotywu i otwartym uchem na propozycje inne.
Quarto, dla Nas (że tak poufale się wyrażę) do rozważenia i rozstrzygnięcia kwestia prymarna brzmi: czy w ogóle mamy wolną i nieprzymuszoną wolę robić Cokolwiek Więcej Niż? A potem: ile to by było to cokolwiek? Oraz: kto z Nas taką wolę ma?

Tam są postawione trzy czerwono-czarne pytania odnoszące się do niebieskiego i może warto byłoby na nie już zacząć próbować odpowiadać na Forum?

Senior Męber




496.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=875.msg39351#msg39351

19 kwietnia 2011, 18:14:16

temat: Lwów '2012

Rybka: proponuję P.T. Lemolubom wspólną samoorganizację (i samofinansowanie...) ekskursji do Lwowa w dniach (piątek-niedziela) 7-9 lub 14-16 września 2012, wygodnymi samochodami indywidualnymi lub najętym wygodnym busikiem.
Very Senior Remęberyt




497.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=875.msg39356#msg39356

20 kwietnia 2011, 09:06:54

temat: Re: Lwów '2012

Panie Terminusie, pomysł z wyjazdem tegorocznym był tylko rzucony, i już nawet nie pamiętam, w którym momencie i przez kogo. To ciekawy i dobry pomysł dla tych, którym on odpowiada. Mnie akurat nie, ponieważ będę wtedy z Kasią w Tatrach (5 noclegów na Chochołowskiej, 4 na Kalatówkach i 3 w Moku w dniach 4-16 września wykupiłem w zeszłym roku). Ale chętnie powspółorgaznizuję Lemolubowy Lwów '2012.
Mam też nadzieję, że tegoroczni fetujący Lwowsko Mistrzowe Urodziny zechcą się podzielić wrażeniami i doświadczeniami oraz udzielą bezcennych rad i wskazowek :-)
Stanisław Remuszko




498.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39362#msg39362

20 kwietnia 2011, 16:57:38

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Nie jestem pewien, czy tematy czysto polityczne (bez najmniejszych odniesień do Stanisława Lema) powinny pojawiać się na naszym Forum. A jeśli już tak - to może w innej kategorii, nie we "Właśnie się dowiedziałem", który zawiera raczej innego typu treści i ma nieco inną tradycję...
Z poszanowaniem
Very Delitigar Męber




499.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg39377#msg39377

22 kwietnia 2011, 14:59:03

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Panie Tzoku Bezcenny,
Na chybcika, bo zaraz muszę pędzić (na zakupy, nie: na strychu albo w piwnicy...),
1. Nie musimy się trzymać "Cyberiady", lecz ja bym się trzymał, ewentualnie rozszerzył zakres na "Bajki robotów", ponieważ w ten sposób obejmujemy pewną kompletną podcałość Dzieła naszego Mistrza i Pana.
2. A ja bym niczego nie ograniczał z góry. Pewnie, rysunek czy plakat może znaleźć więcej chętnych wśród "młodszej młodzieźy", a klasyczne pytania wiedzowo-kąpinacyjno-logiczne wsród "młodzieży starszej". I - w sensie takiego ujęcia,  że dla każdego coś miłego - potrzebne są rózne kategorie pomysłów. Ale jak zdarzy się bystry dziesięciolatek-erudyta albo maturzysta z zacięciem Matejki lub innego Mleczki - to czemu mieliby mieć ograniczony dostęp? A propos Mleczki: tak się składa, że mam zaszczyt być z nim na "ty", więc może on, jako Krakus, by też się dołożył? Na przykład jako część Jury?
3. Z tą niepubliczną częścią, to dobry pomysł, Panie Tzoku :-) Trzeba by spytać naszych Globalnych, jak to rozwiązać? Może dać przywilej tworzenia zabawy tylko dotychczasowym zarejestrowanym Forumowiczom i tylko oni mieliby dostęp do części tajnej, na którą musieliby choć raz się odrębnie zalogować?
VSM




500.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39393#msg39393

23 kwietnia 2011, 19:52:37

temat: Re: De impossibilitate contactus

Odwiedziłem dziś najdzielniejszego człowieka, jakiego znam, druha z lat młodzieńczych i kolegę ze studiów, obecnie profesora astronomii na Uniwersytecie Warszawskim, od ponad trzydziestu lat walczącego z sclerosis multiplex i od  ćwierć wieku niechodzącego, jednym słowem Jurka Madeja, który dziś ma imieniny. Po złożeniu dubeltowych (bo i Wielkanocnych) życzeń, opowiedzialem mu o naszej debacie, o mej hipotezie co do głównych przyczyn kontaktusowej impotencji, i wreszcie zagadnąłem o gęstość ośrodka międzygwiazdowego w rozsądnej bliskości od US. Jurek zwrócił wtedy mą uwagę na pulsar Gemingę (gugle), który na niebie jest drugim co do mocy (po Słońcu) źródłem promieniowania gamma i rtg, a wspomniał o nim dlatego, że jesteśmy w środku Lokalnego Bąbla (gugle) spowodowanego wybuchem supernowej sprzed trzech milionów lat (po której została owa Geminga). Dalszego wywodu pana profesora raczej nie pojąłem, lecz twierdził on chyba, iż ta eksplozja jedynie rozrzedziła gazowy ośrodek, w którym obecnie się znajdujemy, natomiast nie wymiotła pyłu i okruchów (jeśli takie w przestrzeni są, a sprawdzić tego NIE MA JAK).
Wszystkim Lemolubnym Jerzym i Wojciechom kłaniam się z solenizancką serdecznością :-)
Stanisław Remuszko  




501.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39404#msg39404

24 kwietnia 2011, 21:05:05

temat: Mała wedlowska

Na dworcu PKP w Nidzicy ściany poczekalni są wymalowane różnymi napisami, lecz jeden przykuł uwagę mojej Żony:
Nie dostaniesz ani kropelki!
Pytanie kwizowe: kto podpisał się pod ta inskrypcją? Jak (dosłownie) brzmiał ów podpis?
Mureszko Wielkanocny




502.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39406#msg39406

25 kwietnia 2011, 01:03:09

temat: Re: Kwiz

Nie można pomagać sobie guglami. To byłoby nieuczciwe. Tak samo jak inne podpowiadanie.
:-)
VSM




503.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39417#msg39417

26 kwietnia 2011, 00:36:59

temat: Re: Kwiz

Czekolada jest Pańska :-)
VSM




504.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39424#msg39424

26 kwietnia 2011, 20:19:44

temat: Czarnobyl po polsku

Wątek ten powstał z wyodrębnienia dyskusji o Czarnobylu z wątku "właśnie się dowiedziałem".
Wstawię na początek "post inicjujący". Poniżej cytatu jest pierwszy post będący zaczątkiem dyskusji.

maziek: Własnie się dowiedziałem z mojego ulubionego programu trzeciego PR, że po katastrofie w Czernobylu zmarło z napromieniowania 7 tysięcy osób skierowanych do usuwania jej skutków. A dwa i pół miliona ucierpiało w inny sposób. A ja myślałem, że zmarło do dnia dzisiejszego niecałe 50 osób z czego 2 osoby to pracownicy elektrowni, którzy ponieśli śmierć na miejscu, a 26 osób to ratownicy, którzy na marginesie zostali bezsensownie narażeni na promieniowanie. Pozostałych 19 osób faktycznie napromieniowanych dużymi dawkami zmarło w okresie 1987-2004 z różnych przyczyn jak przyznają autorzy raportu ONZ (mimo to zaliczając te zgony do ofiar) - choć taka liczba zgonów w takim okresie w tej populacji jest normalna.

Także pozostałe skutki zdrowotne są wyolbrzymione, ponieważ praktycznie jedynym skutkiem jest kilka tysięcy odnotowanych tzw. niemych nowotworów tarczycy - sek w tym, że pojawiły się one natychmiast po rozpoczęciu badan, a ponieważ nowotwory mają pewien okres rozwoju - jest oczywiste że wielka część tej liczby to nowotwory istniejące już w populacji przed katastrofą a wykryte na skutek masowych badań w tym kierunku.

Więcej ludzi ucierpiało na skutek bezsensownej, za szeroko podjętej ewakuacji niż z powodu skutków promieniowania. Ewakuowano w dużej mierze bezzasadnie sto kilkadziesiąt tysięcy ludzi - ale skąd liczba ofiar idąca w miliony?


Oficjalny raport UNSCEAR (Komitet Naukowy ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego)
http://www.unscear.org/unscear/en/chernobyl.html


W 20-tą rocznicę awarii Czarnobylskiej elektrowni jądrowej
Opracowanie Działu Szkolenia i Doradztwa
Instytutu Problemów Jądrowych (W. Trojanowski, L.Dobrzyński, E.Droste)
oraz A.Strupczewskiego z Instytutu Energii Atomowej
http://www.ipj.gov.pl/pl/szkolenia/matedu/czernobyl20.htm
"

Koniec cytatu.


http://www.remuszko.pl/czarnobyl/
Stanisław Remuszko




505.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39426#msg39426

26 kwietnia 2011, 20:48:04

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Nie zaprzeczam (broń Boże), tylko zwracam uwagę, że mówimy o różnych rzeczach. Ty - o rzeczywistych ofiarach Czarnobyla, ja - o zachowaniu prof. Jaworowskiego w krytycznych godzinach i jego odpowiedzialności (przynajmniej moralnej) za to zachowanie.
Staszek 




506.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39428#msg39428

26 kwietnia 2011, 21:46:41

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku, ile Ty wtedy miałeś lat?
...Na szczęście okazało się - ale dopiero po kilku dniach - że pierwsze oceny zagrożenia były przesadzone. Z kolei badania epidemiologiczne dowiodły - ale dopiero po kilku latach - że wchłonięta przez statystycznego obywatela ilość promieniotwórczych nuklidów szczęśliwie nie spowodowała znaczącego wzrostu zachorowań polskiej ludności. Jednak tego wszystkiego w trakcie upływających dramatycznych godzin NIKT NIE WIEDZIAŁ. Wręcz przeciwnie: obawiano się najgorszego. I jednocześnie w ciągu tych samych pierwszych kilkunastu godzin - nic się nie działo!
Jak widzisz, są to dwa różne tematy.
S.R.




507.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39430#msg39430

26 kwietnia 2011, 22:19:20

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
O Twój wiek spytałem z czystej ciekawości (on nie jest żadnym argumentem).
Co do liczby ofiar i pieprzenia mediów na ten temat - całkowicie się z Tobą zgadzam, i nie wiem, dlaczego one (i ONZ?) piszą to, co piszą.
Co się tyczy natomiast prof. Jaworowskiego, to może ustosunkowałbyś się do tej kwesti:
...Co się zaś tyczy cytowanego profesora Zbigniewa Jaworowskiego - funkcjonariusza CELOR-u - to czemu, wbrew obowiązującym go przepisom (zdrowego rozsądku nie wspominając), nie zawiadomił on - cytuję raport Wierusza - MSW, ani MON, ani lokalnych organów administracji państwowej? Dlaczego nawet nie usiłował zadzwonić do czuwających całą dobę (w PRL też!) oficerów dyżurnych obu tych resortów, do komend głównych milicji czy straży pożarnej, do szefostwa obrony cywilnej, do głównej inspekcji sanitarnej, do kogokolwiek? Dlaczego musiał być premier albo nikt? Nie wiadomo...
To się nazywa pozytywna nieszablonowość? ? ?
S.R.





508.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39432#msg39432

26 kwietnia 2011, 23:40:11

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
Po raz pierwszy nie zgadzam się z Tobą zasadniczo.
Posłuchaj prof. J. (i mnie):
..."We wschodniej i północnej części kraju i w Warszawie jest ogromne skażenie radioaktywne atmosfery i terenu - powiedziałem. - Może to być wybuch broni jądrowej, wypadek, sabotaż, wojna albo awaria reaktora (podkr. - SR). Myślę, że powinien pan natychmiast zawiadomić rząd". "Kontynuujcie pomiary i niech pan mnie informuje o wynikach" - odpowiedział.
Co w tym stanie rzeczy robi profesor Jaworowski - człowiek uczony i dorosły, specjalnie kształcony w reagowaniu na kataklizmy i świadomy śmiertelnego zagrożenia (...wybuch jądrowy, wojna, sabotaż, awaria reaktora...), które zawisło nad jego Ojczyzną? Nic. Jak to nic? Ano tak. Oto dalszy ciąg profesorskiej relacji: (Jednak tego dnia) Dalszy kontakt z prezesem Sowińskim okazał się niemożliwy. Nie było go już w Świerku, ani w PAA, ani w domu. Wiedziałem, że muszę zawiadomić premiera, ale nie było to łatwe. W jaki sposób bezpartyjny obywatel mógł dotrzeć do komunistycznego premiera? Jedyne "dojście" miałem przez sekretarza naukowego PAN, prof. Zdzisława Kaczmarka. Dopiero około pół do szóstej po południu udało mi się z nim skontaktować. Rozmowa była krótka. Profesor powiedział: natychmiast zawiadamiam premiera Messnera...

Prawda to, czy nieprawda?
Jeśli zaś prawda, to, powtórzę:
...czemu, wbrew obowiązującym go przepisom (zdrowego rozsądku nie wspominając), nie zawiadomił on - cytuję raport Wierusza - MSW, ani MON, ani lokalnych organów administracji państwowej? Dlaczego nawet nie usiłował zadzwonić do czuwających całą dobę (w PRL też!) oficerów dyżurnych obu tych resortów, do komend głównych milicji czy straży pożarnej, do szefostwa obrony cywilnej, do głównej inspekcji sanitarnej, do kogokolwiek? Dlaczego musiał być premier albo nikt? Nie wiadomo...
Staszek





509.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39434#msg39434

27 kwietnia 2011, 00:39:37

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

O, Kochany, to mnie dopiero obudziłeś.
Zasadniczo nie zgadzam się co do moralno-patriotycznej oceny postępowania profesora Zbigniewa Jaworowskiego.
Uważam - wbrew Tobie (napisałeś o nieprzecietnej wówczas odwadze cywilnej prof. Jaworowskiego - że wykazał się on raczej kunktatorstwem i tchórzostwem. Zwykły szary obywatel mógł nic nie robić (i przeważnie nic nie robił) z obawy o własny tyłek, gdy zorientował się, że jego przełożony kradnie - ale, na litość boską, nawet zwykły szary obywatel powinien coś zrobić, gdy zorientował się, że jego rodakom i jego krajowi zagraża nadzwyczajne niebezpieczeństwo. Prof. Jaworowski zaś, powtórzę, nie był zwykłym obywatelem, lecz człowiekiem uczonym i dorosłym, specjalnie kształconym w reagowaniu na kataklizmy i świadomym śmiertelnego zagrożenia (...wybuch jądrowy, wojna, sabotaż, awaria reaktora...), które zawisło nad jego Ojczyzną.
Skąd wiesz (źródło), że informacja z CAA została przekazana obronie cywilnej i szefostwu wojsk chemicznych o 13-tej
?
Co to jest CAA?
BTW: czy mógłbyś podać mi link do raportu komisji Wierusza?
Staszek




510.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39436#msg39436

27 kwietnia 2011, 00:54:29

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Jutro rano mam pogrzeb i chcę na nim być, aby wesprzeć druha, któremu zmarł brat.
Więc muszę powiedzieć Dobranoc :-)
Staszek




511.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39455#msg39455

28 kwietnia 2011, 20:20:56

temat: Re: O mowo ojczysta!

Przy rozstrzyganiu sporu dobrze jest zawczasu ustalić, czyją opinię uznamy za rozstrzygającą. Ponieważ Maziek zaproponował samego prof. Jana Miodka - upewnię się: poddasz się jego werdyktowi?
Very Senior Męber
P.S. Ale, ale: jako urodzony Zakładnik (betman?), proponuję małą wedlowską...




512.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39456#msg39456

28 kwietnia 2011, 20:28:02

temat: Re: De impossibilitate contactus

Z ust samego Nadprofesora usłyszałem dziś, że, z dokładnością do rzędu, możemy przyjąć do rachunków w dystansie Lokalnego Bąbla (50-100 lat świetlnych) jeden atom wodoru na jeden centymetr sześcienny próżni międzygwiezdnej.
Dystans jest rozsądny przede wszystkim dlatego, że - aby dostać się Dalej - musimy nasamprzód przedostać się przez Bąbel :-)
S.R.
P.S. Dowiedziałem się (z tego samego źródła) rzeczy dla mnie niesłychanej: rozproszonego gazu jest w Galaktyce tyle samo, a nawet więcej niż w gwiazdach!




513.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39487#msg39487

3 maja 2011, 22:24:10

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Właśnie wróciłem - w śniegu! - z Mazur.
Odpowiem z przyjemnością, lecz później. Jestem skonany.
Staszek




514.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg39491#msg39491

4 maja 2011, 17:54:55

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

Nie wyszedłem poza moja twoja lubić kochać, lecz wydaje mi się jakoś, że albo dosłownie i wprost profit of, utility of albo zrobić z tego jednak liczbę mnogą, i wtedy, istotnie, mogłyby być advAntidżis, choć mi wciąż chodzą po głowie jakieś gudsy. The Goods of the Dragon?
A gdzie jest to opowiadanie po polsku, przepraszam?
Korozjusz-Sklerozjusz VSM




515.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39497#msg39497

4 maja 2011, 20:50:54

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Gratuluję Panu zdanego egzaminu dojrzałości :-)
Lecz nie byłbym Bardzo Starym Mębrem, gdybym nie spytał o matmę?
VSM




516.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39503#msg39503

5 maja 2011, 03:52:18

temat: Re: think tank?

Cytuj
nawet zwolennik Programu Przebudowy „w głębi ducha (...) odczuwa taki sam przeraźliwy sprzeciw w obliczu planów rekonstrukcji gatunku, jak ten, kto ją kategorycznie potępił”.
*
a jednak ... no właśnie: cóż można na to odpowiedzieć? czy w ogóle istnieje jakaś sensowna odpowiedź?

Chciałbym się dowiedzieć, czy .chmura do Przesiadki z (analogowego) Białka w (cyfrowy) Metal ma stosunek trochę podobny do tego, który mają niektórzy tzw. fundamentaliści do (by poprzestać na tych przykładach) in vitro lub/i antykoncepcji?
Pytam o aspekt praktyczno-totalitarny. Jak wiadomo, ci fundamentaliści szczerze wierzą, że in vitro (antykoncepcja) nie jest moralnym złem powszednim (takim jak np. kłamstwo), lecz złem przestępczym (takim jak np. mord, a przynajmniej kradzież), w związku z czym powinno być ustawowo zakazane. Uściślę, że nie idzie mi o ostrość i głębię wewnętrznych przekonań tych fundamentalistów, tylko o to, że zakaz ma dotyczyć wszystkich ludzi (obywateli) - a zatem również tych, którzy mają poglądy zgoła odmienne.
Jedyna sensowna odpowiedź dla mnie brzmi: to nie musi i nie powinno być gatunkowe Zabójstwo HS, lecz gatunkowy Podział.
Na moją intuicję, na tym tle nie obejdzie się bez krwawych walk, prześladowań, zamachów i innych aktów terroru podobnych genezą i zapałem do średniowiecznych waśni religijnych.
Very Senior Męber




517.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg39506#msg39506

5 maja 2011, 13:11:45

temat: Odp: Fakty medialne

http://forum.gazeta.pl/forum/w,32,124898427,124898427,Papieros_zabija_natychmiast_nie_po_latach.html




518.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39507#msg39507

5 maja 2011, 13:13:01

temat: Re: think tank?

Cytuj
Nie czuję specjalnej więzi z małpiatkami
Ja też :-)
VSM




519.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg39513#msg39513

5 maja 2011, 16:26:19

temat: Odp: Fakty medialne

A czytałeś mój wpis pod tym doniesieniem?
Staszek




520.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg39515#msg39515

5 maja 2011, 17:50:10

temat: Odp: Fakty medialne

Maźku,
1. Tam był podpis: Stanisław Remuszko. Nie zajarzyłeś, że to ja? Na świecie jest tylko jeden SR...
2. Tam są 4 merytoryczne punkty krytyczne (albo na odwrót). Może byś do nich się odniósł?
3. Z Twojego postu wynika, że NIE TYLKO tytuł jest "medialny".
VSM




521.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39516#msg39516

5 maja 2011, 17:54:39

temat: Re: think tank?

Uważam, że właśnie na tym polega bezcenna cudowna polityczno-filozoficzno-każdainna BIJORÓŻNORODNOŚĆ, dzięki której od paru milionów lat rozwijamy się społecznie (technologicznie i kulturowo).
VSM




522.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39517#msg39517

5 maja 2011, 18:18:01

temat: Trzy pytania

Maźku,
Czy godzisz się na prof. Litylhaneja i czy przyjmujesz mą wedlowską popozycję?
Betman
(trzecie jest na priva...)




523.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=884.msg39518#msg39518

5 maja 2011, 18:46:41

temat: LeMizerie

Pani Olkopolko,
Dzięki za wskazówkę. Zaraz zajrzałem do kolekcji, przeczytałem i aż achnąłem: jakież to marne... Tak jak to opowiadanie z Plejboja, którego kupiłem na Allegro (chyba już o tym gdzieś tutaj pisałem)...
Może założę nowy wątek? Która rzecz Mistrza podoba ci się najmniej (najbardziej ci się nie podoba)? Wydaje mi się, że były na Forum ankiety, by tak rzec, odwrotne... Czyżby tego tematu jeszcze nikt nie ruszył???
VSM
P.S. Skąd wziął się Pani kolor noża Rywinowo-Michnikowego w odniesieniu do mnie? Sugeruje Pani, że jestem zardzewiały? 




524.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg39520#msg39520

5 maja 2011, 19:09:04

temat: Bez wedlowskiej!

Rządam wyjaśnień, kto, kiedy i jakim prawem kaduka zmienił mnie z Seniora w Juniora (a może w Jurora) oraz co to znaczy???
Stanisław Remuszko




525.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39525#msg39525

5 maja 2011, 19:50:38

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Tylko przejrzałem, a już sama przyjemność! Wezmę to ze sobą na Mazury :-)
S.R.
http://bi.gazeta.pl/im/5/9544/m9544105,MATEMATYKA-PP.pdf




526.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39536#msg39536

5 maja 2011, 21:48:32

temat: Re: think tank?

Dokładnie tak !
S.




527.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39538#msg39538

5 maja 2011, 21:53:11

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ maziek
Ale czy ma Pan kacierz?
Staszek
P.S. W ramach ćwiczeń z Lema: z czego to?




528.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39540#msg39540

5 maja 2011, 22:03:41

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Użyłeś perswazji szóstego stopnia?
S.
P.S. Zajrzyj do poczty, pliz...




529.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg39550#msg39550

6 maja 2011, 00:19:53

temat: Co pić?

Zacząć wypadałoby od Mistrza.
Z moich (skąpych) autopsyjnych obserwacji z lat 1986-94 (?) wynika, że nie pił nic.
(Mam na myśli rozmaite roztwory C2H5OH).
Ja tymczasem nalałem sobie, po dzisiejszym strasznie gęstym dniu, już drugi kubek kalifornijskiego Cabernet Sauvignon panów ś.p. Ernesto i Huljo Gallo, które to wino cenię sobie najwyżej na polskim rynku podług osobistego kryterium zrównoważenia smaku (niezrównanego) z ceną (umiarkowaną).
Odniesienie astronomiczne jest takie, że wina kalifornijskie, południowoafrykańskie oraz australijskie są zawsze mniej więcej takie same rocznikowo, ponieważ TAM Pan Bóg gwarantuje minimum trzysta dni czystego stabilnego słońca, zupełnie inaczej niż w niemieckiej, francuskiej czy innej włoskiej Europie. Dowód: gdzie na Ziemi inwestuje się miliardy w największe teleskopy? Tylko tam, gdzie inwestor ma takie pogodowe gwarancje.
Zdrowie Lemolubów!
S.R.




530.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39553#msg39553

6 maja 2011, 09:18:27

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

http://wyborcza.pl/1,75248,9547548,Matura_z_matematyki__lepsza__pomyslowa.html
Maturę z matematyki znieśli czerwoni bodaj w 1984 roku, i kto wie, czy nie była to największa zbrodnia komunistyczna na narodzie pod koniec PRL (mówię serio).
S.R.




531.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=884.msg39554#msg39554

6 maja 2011, 09:43:31

temat: Re: LeMizerie

Pani Aleksandro Bezcenna,
Ma Pani świętą rację z tą rdzą, i nic nie dowodzi tego lepiej niż fakt, że od razu zapomniałem tego Korozjusza. W ogóle ostatnimi czasy coś ze mną niedobrze, bo wczoraj wieczorem w sklepie (prawda, że po bardzo gęstym dniu) złapałem się na oglądaniu pęczka domowych kluczy w celu odczepienia którymś z nich wózka na zakupy...
Ale wątek pod tytułem Mistrzowskie Słabizny albo LeMizerie założę wcześniej czy później. Uważam to za naprawdę dobry pomysł.
Z uszanowaniem porannym
Męberyta
P.S. Moim zdaniem tamto jest kiepskie przede wszystkim właśnie dlatego, że wpada w czytelną publicystykę, na dodatek dość łopatologiczną. Niech Pani porówna to, proszę, z cudowną alegoryczną I NA WSKROŚ POLITYCZNĄ opowieścią któregoś odmrożeńca o Grólu i Harmonii. Na mój gust niebo i ziemia...




532.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39555#msg39555

6 maja 2011, 09:54:23

temat: Re: think tank?

@ .chmura
In vitro oraz antykoncepcja to oczywiście inny temat, lecz ja te terminy wymieniłem tutaj wyłącznie w celach porównawczych: że to podobnego typu emocje, przynajmniej u ludzi uboższych duchem...
Sędzia Boski Członek 




533.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39556#msg39556

6 maja 2011, 11:58:36

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@Maziek
Odrabiam zaległości.
Odpowiadam na Twój post http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39433#msg39433 i okolice
Tło: naprzód (1986) wieszałem zdechłe psy na Urbanie i komuszej władzy w bibule zwanej prasą podziemną (pamiętam "Związek" i "Kos"). Rok, dwa lata później (1987? 1988?) nawiązałem w tej sprawie kontakt z przebywającym wówczas bodajże w Norwegii profesorem Zbigniewem Jaworowskim i tę korespondencję z nim mam chyba do dziś. Pod wpływem jego argumentów, ale także po innych wnikliwych osobistych rozmowach (m. in. z nowym prezesem PAA prof. Romanem Żelaznym i samym panem Andrzejem Wieruszem) w wolnej Polsce w piątą rocznicę Czarnobyla (kwiecień-maj 1991) opublikowałem w "Czasie Krakowskim" serię artykułów, w których sednie stwierdzałem jasno, że to nie Urban z konsortesami był winien wiadomego opóźnienia, lecz ludzie z PAA, którzy nie wykonali swych ustawowych obowiązków.
W roku 2001, w piętnastą rocznicę, napisałem tekst "Jak to z Czarnobylem było", który widnieje na mojej stronie www (link podałem). Mą propozycję zamieszczenia tego tekstu odrzuciło kilka czołowych krajowych pism (musiałbym sprawdzić, kto, lecz na pewno "Rzepa" i "GW"). Tekst opublikował naprzód nowojorski "Nowy Dziennik", a chwilę potem "Tysol".
Ten mój tekst nie powstałby, gdyby nie obszerny artykuł prof. ZJ wydrukowany w "Wybiórczej" 21 lipca 1991.
Stanisław Remuszko  




534.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39557#msg39557

6 maja 2011, 12:28:10

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Poprzedni post napisałem dlatego, żeby pokazać, iż wówczas bardzo starannie badałem sprawę, i z mojej ówczesnej świeżej pamięci, notatek, nagrań, logiki oraz poważniejszych dokumentów oficjalnych i poważniejszych publikacji prasowych wyłaniał się obraz odpowiedzialności za opóźnienie zasadniczo INNY (eufemizm) niż ten przedstawiony (czytaj: pominięty) przez ZJ w jego artykule w "GW".
Teraz tych detali teraz oczywiście nie mam przed oczyma ani w uszach, lecz nadal myślę, że w rzeczywistości było tak, jak napisalem, a nie tak, jak to napisał (czytaj: pominął) pan profesor doktor habilitowany Zbigniew Jaworowski.
Swój zarzut oparłem na dwóch źródłach: na wiadomościach, do których dotarłem i o których wspominam wyżej, oraz na precyzyjnej relacji prof. ZJ zamieszczonej w "GW".
Nadal twierdzę, że prof. ZJ, który - bez postulowanego przez Ciebie upoważnienia prezesa PAA... - wiedział, że musi powiadomić premiera (!), jednocześnie nie zrobił nic, aby wykonać swój ustawowy (pomijam zdroworozsądkowy i patriotyczny...) obowiązek powiadomienia MSW, MON i lokalnych organów administracji państwowej. Oraz ten aspekt swojego postępowania całkowicie pominął w swojej relacji. Uważam to za nieuczciwe.
Stanisław Remuszko     




535.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39559#msg39559

6 maja 2011, 12:51:28

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku, na koniec:
1. Cytowana wypowiedź nie pochodzi z jakiegoś niechlujnego prasowego wywiadu z prof. ZJ, lecz jest autorstwa samego prof. ZJ, wyszła spod jego prywatnego pióra.
2. Uważam, że popełniasz myślowy błąd formalny, suwerennie dezawuując jedne wypowiedzi prof. ZJ, innym zaś dając pełną wiarę.
3. Całkowicie nie zgadzam się z Tobą w spekulatywnej ocenie, zaczynającej się od słów "Równie dobrze mógł zadzwonić z informacją, że z Księżyca nadają, iż Marsjanie atakują". Uważam, wbrew Tobie, że dyżurni funkcjonariusze PRL zachowaliby się zupełnie inaczej. Swe przekonanie opieram na własnym doświadczeniu, własnej znajomości TAMTYCH rzeczy i ludzi oraz na własnych obserwacjach. Uważam, wbrew Tobie, że resorty siłowe PRL w roku 1986 działały BARDZO sprawnie.
4. Jeśli zdarzy się okazja, spróbuję wyjaśnić tę godzinę trzynastą. Jest to dziś moja jedyna wątpliwość (zasiana przez Ciebie). Teoretycznie mogłem się pomylić i tego nie zauważyć, lecz może na przykład kontekst tej informacji całkowicie ją zmienia? Nie wiem. Postaram się. Może nawet skomunikuję się z autorem (jeśli żyje).
Lecz to i tak nie ma nic wspólnego z zaniechaniami prof. ZJ i z moją oceną tych zaniechań.
5. Dziękuję za link do Wierusza. Przepraszam, gdy pytałem - naprawdę nie zauważyłem.
Stanisław Remuszko





536.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39564#msg39564

6 maja 2011, 14:51:45

temat: Re: think tank?

No to czemuście mnie tak przeinaczyli ze starszego nikomuniewadzącego seniora, Panie Terminusie, i pozostali Globaliści?
SBC (poprzednio VSM)




537.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg39572#msg39572

7 maja 2011, 00:20:31

temat: Re: Co pić?

Jeden jedyny raz ośmieliłem się przynieść na Narvik flaszkę, i był to sławny ajerkoniak dwukurczaczkowy.
Pan Lem, owszem, wypił parę kusztyczków, lecz dobrze pamiętam, że zrobił to tak, jakby spożywał lody, kisiel albo budyń...
S.R.
Modify: @ Terminus. Na mój smak, żadne tam Lubelskie, lecz tylko i wyłącznie Nidzickie, a jutro Kasia jedzie z Nidzicy do mnie na Ursynów i mogłaby przywieźć małe miodne conieco, a ja mógłbym je Panu przesłać, i to ganc gratis...




538.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39573#msg39573

7 maja 2011, 00:37:14

temat: Pszypomnienie

W tym http://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg39235#msg39235 poście napisałeś (niepoprawnie) "a" zamiast (poprawnie) "lecz", "tylko", "ale", co Ci wytknąłem (za Twą zachętą) w poście http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39308#msg39308, lecz żeś się stawiał i stąt wynikła propozycja zakładu z małymi kąsekfęcjami wedlowskimi, dla którego rostszygnięcia spytałem o Twą aprobatę dla arbitrażu pana profesora Mjotka...
Męberyta




539.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39580#msg39580

7 maja 2011, 04:41:24

temat: Dokładnie tak

Uważam, że .chmura ma 129% racji. Będzie właśnie tak. Dokładnie tak, jak to .chmura ujmuje. Nie inaczej.
Jak wobec Tego miewa się "moje" Wielkie Prawo Lema (Cokolwiek zajdzie, INACZEJ niż wedle prognozy zajdzie)? Uważam, że ono miewa się dobrze, ponieważ dotyczy prognoz detalicznych, a te wydają się niemożliwe. [Upuszczona szklanka na pewno rozbije się o kamienną podłogę, lecz jakiego kształtu będą okruchy, ile ich będzie i gdzie znieruchomieją - przewidzieć się nie da]
Notabene, dobre kilkaset postów temu usiłowałem namówić P.T. Forumowiczów do lektury przynajmniej pierwszych 90 stronic niezwykłej książki pana Garreau pt. "Radykalna ewolucja", którą można kupić u kol. Prószyńskiego za niecałe 7 zł - lecz napotkałem na Forumowy Odpór (patrz:  http://forum.lem.pl/index.php?topic=645.0 oraz przy okazji http://www.remuszko.pl/to/recenzja.php). A wspominam o tym dlatego, że powyższa arcytrafna wizja .chmury jest w tej książce omówiona ciekawie i obszernie.
S.R.




540.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg39581#msg39581

7 maja 2011, 04:50:18

temat: Re: Co pić?

To możesz Pan odebrać ode mnie osobiście podczas najbliższej swej wizyty u nasz na Mazowszu, w stolycy - jeśli do tego czasu nie skuszę się i sam nie wychlam...
SBCzłonek




541.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=873.msg39589#msg39589

7 maja 2011, 15:17:46

temat: Re: O mowo ojczysta!

Ja jestem tak dobry jak panowie Bralczyk, Markowski i Miodek razem wzięci, więc Ci mówię: MASZ RACJĘ w obu wypadkach!
Wielki Mazowiecko-Podlaski Znawca Języka Mureszko
P.S. Ale co to znaczy: poddaję się? Na razie przedstawiłem Ci tylko swoją opinię  co do poprawności/niepoprawności tej frazy z "a". No, chyba że już teraz zgadzasz się ze mną...




542.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg39590#msg39590

7 maja 2011, 15:26:50

temat: Re: think tank?

Panowie (i Pani, Olkopolko), to być nie może. Naprawdę niedowierzam.
Legendarna Summa, Pismo Święte Najnowszego Testamentu, nie została przetłumaczona na angielski ? ? ?
A to pies ich drapał, pieprzonych Angoli, Amerykanów i Afroamerykanów!
Stanisław Remuszko
P.S. Chociaż może raczej powinienem im współczuć...





543.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39599#msg39599

8 maja 2011, 21:40:29

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ Miesław
Niech Pan, proszę, pozdrowi ode mnie swojego fizyka :-)
S.R.




544.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg39626#msg39626

14 maja 2011, 18:21:08

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg39122#msg39122
i następne :-)
Senior Męber




545.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg39666#msg39666

19 maja 2011, 22:00:42

temat: Odp: Właśnie zobaczyłem...

Właśnie zobaczyłem dwóch moich (już ś.p.) kolegów z redakcji z lat siedemdziesiątych - Zbyszka Jurkowskiego i Wiesia Pysiaka. Właśnie w telewizorze leci "Test" Marka Piestraka. To o komandorze Pirxie.
VSM




546.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39739#msg39739

5 czerwca 2011, 23:07:00

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Właśnie wróciłem bardzo wyżarzony (wyżażony, wyrzarzony, wyrzażony) z ośmiogodzinnej wędrówki łódkowej z Kasią po jeziorze Omulew i mam dwie wiadomości:
1. MON po 20 latach rozebrał cyplową chatkę gen. Jaruzelskiego. Nie ma jej fizycznie (choć istnieje wirtualnie - np. na moich zdjęciach).
2. Co do idei kąpuf kfantowych, bez reszty popieram Czcigodnego Cetariana:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39731#msg39731
dodając do "szybko i tanio" jeszcze "bezbłędnie".
SOVSM (Still Older Very Senior Męber)





547.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39741#msg39741

5 czerwca 2011, 23:59:18

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

1. Przed napisaniem zajrzałem do starego słownika (archaicznego Wielkiego Stanisławskiego) i tam stoi, że jeśli jest nasilenie cechy, to still. Dla Ciebie zacytuję: str. 350, znaczenie czwarte: w połączeniu ze stopniem wyższym (greater, better etc.) . Może moja kolejność jest zła i powinno być nie Still Older, lecz Older Still VSM?
2. Kiedy tak naprawdę (weryfikowalnie, namacalnie) nie wiadomo czy i co skonstruowano... Zwłaszcza: czy to działa, a jeśli nawet działa, to czy LEPIEJ (powtarzalnie mierzalnie!) niż kompy niekwantowe.
Staszek (to już na pewno dobrze :-)




548.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39744#msg39744

6 czerwca 2011, 00:42:48

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

1. Uparcie: jenże Stanisławski, tym razem angielsko-polski, str. 318: still przed stopniem wyższym przymiotnika lub przysłówka jeszcze większy, jeszcze mniejszy, jeszcze więcej, jeszcze mniej)... Przydałby się Arbiter lub Arbiterka :-)
2. Maźku, mnię chodzi wyłącznie o powtarzalną wymierną LEPSZOŚĆ. Namacalność zaś rozumiem tak: dajemy to samo zadanie dwóm kompom i porównujemy parametry efektów ich pracy.
3. Kasia na łódce powiedziała, że jesteś architektem. Czy to prawda?
Again Older Męber ?? Brrr...
 




549.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39746#msg39746

6 czerwca 2011, 00:59:13

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Zimny (80 mK!) Tzoku, ja Panu/Ci wierzę, ale jako (samozwańczy) Lemosyn, więc św. Tomasz, wolałbym namacalnie/dotykalnie. Na razie - po Ojcu... - pozostaję sceptykiem, nawet wbrew Natur(z)e...
VSM
P.S. Karma jest ode mnie :-)




550.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39749#msg39749

6 czerwca 2011, 10:38:04

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ Cetarian
Yes, yes, yes !!!
VSM




551.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39752#msg39752

6 czerwca 2011, 19:08:08

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ Entuzjaści
Cytuj
...proteus calculans zaś jął wykonywać elementarne działania arytmetyczne po dalszych trzech latach doświadczeń. Doszedł on do tego, że dwa a dwa jest cztery...
1. Co konkretnie (i twardo weryfikowalnie) potrafi ów Flayer (czymkolwiek jest)?
2. Czy to coś, co potrafi robić, robi pod jakimś względem lepiej od maszyn/organizmów, które już od dawna istnieją i działają?
3. Czy istnieją wyraziste i choć trochę wiarygodne prognozy znawców/fachmanów, CO ów Flayer mógłby robić (niechby idealnie otwierać puszki zimnego piwa "Pilsner Urquell"...), KIEDY mniej więcej to mogłoby nastąpić, oraz ILE musiałoby to kosztować?
Ze względu na upał, potrafię dziś tylko głęboko wierzyć.
VSM




552.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39763#msg39763

7 czerwca 2011, 12:32:23

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Panie Cetarianie,
Jako poniekąd uboczny mikrouczestnik tej wymiany poglądów między Panami, na jej podstawie oraz na bazie własnej elementarnej wiedzy i logiki wyrobiłem sobie całkiem niezłe zdanie o tym Lataczu i okolicach. Widzę i rozumiem już tyle, ile mi potrzeba. Nie sądzę zresztą, by w ogóle dało się rzec jeszcze coś istotnego, coś, co posuwałoby sprawę naprzód, rozjaśniało ją.
[Uważam poza tym, że ta duchowa wymiana wiele mówi o spierających się osobowościach. Trochę przypomina mi to rozmowę Klapaucjusza z Trurlem w mym ukochanym "Kobyszczęciu" (no, tylko trochę)]
Z podziękowaniem dla P.T. Dyskutantów
VSM




553.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39766#msg39766

8 czerwca 2011, 20:30:13

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

O, cholera...
Cokolwiek bym napisał - boję się, że źle zabrzmi. Nawet zwłoka w odpowiedzi. A naprawdę bardzo cenię sobie to Forum i nie chcialbym nikogo urazić.
Mam swoje wstępne (odruchowe) zdanie merytoryczne i chętnie je przedstawię tak szybko, jak będę mógł. Ale akurat w tej chwili muszę robić coś innego. Proszę Autora - i P.T. Forumowiczów - o odrobinę cierpliwości. Przepraszam i dziękuję za wyrozumiałość.
VSM




554.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39776#msg39776

9 czerwca 2011, 22:16:45

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

Ludzie Kochane, Panie i Panowie, a także Szanowna(y) Ty na Forum,
Przisam Bohu (jak przed półwieczem zwracali się do zachwyconego małolata starzy gazdowie Pitorak i Rusin z Bukowiny T.),  że mam TERAZ na głowie dwa nadzwyczaj absorbujące zajęcia: przygotowania do Sobotniej oraz Niedzielnej celebracji upływu drugiego miliarda sekund mego życia oraz opracowanie nagranego na starożytnej taśmie magnotofonowej (już dwa tygodnie temu - wstyd!) wywiadu ze sławnym drem Zbigniewem Juraszyńskim z Anina, chtóren w 2001. rozkroił mnie na pół i wszył co trzeba. Na występowanie tych okoliczności daję słowo Remuszki (niczym nie ustępujące Zawiszy), lecz jeśli ktoś chce twardo zweryfikować, niech sam liczy (PESEL: 48013004271) oraz ogląda ( http://www.remuszko.pl/serce/?p=01-operacja ). Na dodatek pojutrze rano przyjeżdża Kasia...
Mimo tych ciężkich robót wiem już całkiem nieźle, co chciałbym rzec w odpowiedzi P.T. Cetarianowi, lecz ponieważ chcę to ująć w miarę precyzyjnie, a resztka mych szarych komórek, ze względu na SKS, nie zasuwa już tak jak dawniej - jeszcze raz proszę o cierpliwość i życzliwą wyrozumiałość dla
VSMębra




555.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39803#msg39803

15 czerwca 2011, 22:54:09

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

Błagam.
Jeszcze kilka dni.
Chyba w życiu* nie miałem tak intensywnego tygodnia.
Ledwo włączyłem komputer (odpaliłem kompa, jak mówi Młode Pokolenie), żeby pogratulować JM XXXV urorurodzin i wyłgać się z fatalnego opóźnienia (ale mieszczę się w Oktawie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Miodek), gdy w pierwszej kolejności pokazała mi się korespondencja Dostojnego Terminusa...
Jutro o 17:00 na podwieczorkolację przychodzą Trzeci Goście, o 12:15 mam wizytę u pani doktor w Pyrach, o 13:30 podejmuję lunchem niezwykle życzliwego pana doradcę-profesjonalistę  (ostatnie 50 000 zł piechotą nie chodzi), i wszystko to muszę zrobić Samemu, zwłaszcza zakupy, kanapki, sprzątanie  i inne preparacje. O załadowanych (POTĄD!) piątku, sobocie i niedzieli już detalicznie nawet nie wspominam.  A na dodatek jeszcze Księżyc teraz całkiem się zaćmił. Oraz przypadają imieniny mojej Pierwszej Miłości (http://www.remuszko.pl/omilosci/) i innych Jol...
O, wciórności!
Litości. Wyrozumiałości. Cierpliwości. Z ochoty odpisania aż przebieram nogami, ale się nie podzielę.
Przepraszam. Dzięki :-)
VSM_________
*Moje 2x10^9 sekund upływa dokładnie jutro...






556.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39806#msg39806

16 czerwca 2011, 22:12:32

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

A czemu to takie niesymetryczne bardzo?
VSM




557.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39808#msg39808

16 czerwca 2011, 22:25:31

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Mam na myśli to w środku.
VSM




558.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39810#msg39810

16 czerwca 2011, 22:34:31

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Żółte, żółtobrązowawe i czerwone w środku nie jest specjalnie niesymetryczne ? ? ?
VSM




559.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39813#msg39813

16 czerwca 2011, 23:30:13

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Nawet gdy zamknę oczy, to jest niesymetryczne jak cholera (2+2=4, nie 7). Natomiast, jeśli rozumiem twoje wyjaśnienie, ta asymetryczność nic realnie fizycznego dla Słońca jako całości nie znaczy.
Moje 2x10^9 przypada mniej więcej za trzy kwadranse.
Dobranoc :-)
VSM




560.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39822#msg39822

17 czerwca 2011, 22:53:54

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Wyspałem się, obudziłem (wkraczając w trzeci miliard), i czytam podpis Maźka pod zdjęciem:
Cytuj
Zdjęcie Słońca wykonane za pomocą Superkamiokande.
Skoro:
Cytuj
Słońce ma koło pół stopnia średnicy kątowej więc jeśli na tym obrazku jest całe niebo to powinno teoretycznie zajmować 1/360 wymiaru pionowego obrazka.
to może nie jest to jednak zdjęcie Słońca, lecz całego nieba? Bo to, co na tym zdjęciu NA PEWNO odróżnia się od reszty, NA PEWNO nie jest jedną trzystasześćdziesiątą pionowego wymiaru obrazka, lecz czymś NA PEWNO większym, i to NA PEWNO o przynajmniej RZĄD WIELKOŚCI...
VSM




561.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg39825#msg39825

17 czerwca 2011, 23:06:56

temat: Re: Co pić?

Beszczelnie dodam w temacie, że zakopcowałem dla Terminusa dwie flaszki nidzickiego miodu pitnego. Jakiś dwójniak, trójniak czy inny półtorak-nieborak, co go moja Piękna Kasia na specjalne zamówienie z Wrót Mazur przywiozła. I też mogę zapewnić (po spróbowaniu z trzeciej butli), że - nawet na głodzie/ssaniu/musiku/spragnieniupustynnym - takiego słodkiego śfiństwa nie tknę, niechby i zmrożonego.
Odwiedzisz Pan Mazowsze - dostaniesz Pan (na zawsze).
:-)
VSM




562.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39826#msg39826

17 czerwca 2011, 23:09:50

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

...Uzasadnić da się wszystko, trzeba się tylko przyłożyć...
Stanisław Lem




563.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg39827#msg39827

17 czerwca 2011, 23:20:43

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Dziś w naukowej "Wybiórczej" są trzy znakomite (choć różnej rangi...) teksty pana profesora Vetulaniego oraz młodych panów Orlińskiego i Hartmana O CZYTANIU papierowego i cyfrowego. Serdecznie polecam :-)
VSM




564.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39829#msg39829

17 czerwca 2011, 23:25:36

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Ale Ty zamieściłeś co innego i podpisałeś też inaczej :-)
Staszek




565.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39831#msg39831

17 czerwca 2011, 23:37:40

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

No, Maźku, zamieściłeś inne zdjęcie oraz inny podpis, niespecjalnie do tego innego zdjęcia pasujący (co ośmieliłem się zauważyć).
O niemętniejących kryształach pisze dziś pan profesor Vetulani:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg39827#msg39827
o mętnieniu zaś jest tu:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg39825#msg39825
Staszek




566.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39833#msg39833

17 czerwca 2011, 23:50:14

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Jeśli nie dostrzegasz różnicy między zdjęciem i podpisem zamieszczonym dziś 10:21:27 PM a zdjęciem i podpisem zamieszczonym June 16, 2011, 07:18:12 PM - to się poddaję.
Staszek




567.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39835#msg39835

18 czerwca 2011, 00:05:23

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Za każdym razem chodzi o zdjęcie i podpis pod nim. Bez podpisu nie ma sporu.
Staszek




568.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39837#msg39837

18 czerwca 2011, 00:26:06

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dobranoc.
S.




569.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39840#msg39840

18 czerwca 2011, 10:49:17

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dzień dobry.
Maźku Kochany, powiem to tylko raz: od dawna odnoszę przemożne wrażenie, że doskonale wiesz, o co mi chodzi, tylko mnie robisz w konia, udając, że nie masz pojęcia. Jeśli to wrażenie odpowiada rzeczywistości - to w naturalny sposób rodzą się w mej głowie następne kwestie, których rozstrząsać nie mam ani czasu (wciąż!) ani ochoty, jednak pierwsze z tych pytań wyrażę: dlaczego tak postępujesz, zamiast jednym zdaniem lekko, spokojnie i bezboleśnie przyznać, że faktycznie nie był to adekwatny podpis, i byłoby po sporze ileś tam postów wstecz?
No, ale wtedy wchodzimy na bagnisty teren ludzkiej osobowości, na którym przebywanie (uwaga na każdy krok!) w kontaktach towarzyskich jest dla mnie przykre (bo z osobowości jestem bardzo prostolinijny, i wolałbym, aby świat wokół mnie mieścił się w palecie, powiedzmy, 2^5, a nie 2^10 barw).
Ja jestem już tak nieprawdopodobnie stary, że - mimo swego ogólnego sceptycyzmu, z autosceptycyzmem na czele - wiem z niemal absolutną pewnością, co dla ludzi jest statystycznie najtrudniejsze. Otóż wg mnie najtrudniejsze bywa przyznanie się do błędu, pomyłki, grzechu etc. - choćby to było tycie-tycie, nieważna pomyłeczka, niewinny grzeszek i minibłądzik, jakiś wręcz subatomowy drobiazg, nie wart wymiany więcej niż dwóch (krótkich!) zdań.
Ale coś miejsce mi się kończy...




570.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39841#msg39841

18 czerwca 2011, 11:17:43

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Kontynuując.
Ja jestem statystycznie mocno inny, bo przyznanie się do błędu - choć ambicjonalnie nigdy nie jest miłe - nie sprawia mi ani trudności intelektualnych, ani cierpienia duszy. No, pomyliłem się, słuszna uwaga, masz rację, dzięki za wskazanie - i koniec. Z ogromną większościa ludzi bywa jednak bardzo inaczej: taka samokrytyczna ewentualność jest dla nich nie do przełknięcia, jej perspektywa sprawia im fizyczny ból, swej doskonałości bronia jak niepodległości, choć już starożytni wiedzieli, że errare...
Półmerytorycznie:
Malarz Bruegl mógł swój obraz zatytułować: Upadek Ikara, ponieważ chciał przez to zainspirować widza do rozważań socjalno-ontologicznych. Ale fizyk przez podpis nie chce niczego powiedzieć. Fizyk robi zdjęcie i daje podpis maksymalnie zgodny z tym, co ono przedstawia.
Merytorycznie:
Uważam, że wszystko już napisałem, począwszy od June 16, 2011, 09:12:32 PM. Owszem, na Twoją wyraźną prośbę mogę spróbować napisać to jeszcze raz, choć nie jestem pewien, czy uda mi się wyraziściej.
Oddany Ci, z respektem i przyjaźnią
Staszek




571.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg39868#msg39868

20 czerwca 2011, 00:29:14

temat: 1-2-3

Przedsennie (It's been a hard day's night, and I've been working like a dog):
Gdy byłem młody, to preferowałem sławny trunek raz-dwa-trzy. Bierze się butlę po "Kropli Beskidu" (z bąblamy), wlewa się spirytus (1 część), sok (dwie części) i tę kroplę (trzy części), trzącha się, wstawia do zamrażalnika, i po kwadransie można podawać gościom. To ma, jak sama nazwa wskazuje, koło 16%, sok podług gustu, a rano głowa nie boli...
VSM




572.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39882#msg39882

20 czerwca 2011, 17:26:02

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Szanowny (Panie) Magistrze,
I co Pan/Ty zamierza(sz) teraz robić? Mam na myśli od jesieni? Czy z takiego tematu da się wyżyć? A wyżywić rodzinę? 
No i czy umieściłeś Summę w swej magisterskiej bibliografii?
VSM




573.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39884#msg39884

20 czerwca 2011, 17:40:36

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dwaj moi kolejni DiDi (świeży inżynierowie-informatycy po warszawskiej polibudzie) przestali być moimi DiDi, bo dostali na dzień dobry jeden 3000 na rękę w Kajetanach, drugi 5000 na rękę w Tepsie.
Po bijoinformatyce nima tak dobrze?
VSM

Modify: Uprzejmie wyjaśniam, że DD jest od Doradca Doskonały. To bardzo bystrzy młodzi ludzie, o otwartych głowach, którym mogłem płacić tylko marne 30 zł/h. Lecz pozostajemy w dobrych kontaktach.




574.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39887#msg39887

20 czerwca 2011, 18:49:22

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Mam ciekawą intratną pracę, a od jesieni dodatkowo wezmę się za bijodoktorat
To dziś nad Wisłą brzmi jak Czysta Fantastyka...
O, Kochany Tzoku, niech Panu tak czarownie dzieje się przez najbliższe przynajmniej cztery lata !
VSM




575.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39944#msg39944

22 czerwca 2011, 18:13:55

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ Maziek
Odrabiam zaległości ( tu: odpowiadam na twój popołudniowy post z 6 maja 2011:
 http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39567#msg39567 ).
Po pierwsze - przypominam, że tło nakreśliłem dwa piętra nad cytowanym twoim postem, w trzyodcinkowych wyjaśnieniach.
Po drugie - niżej zamieszczę tylko te fragmenty twego obszernego cytowanego postu, z którymi nie zgadzam się kategorycznie:

1. ...Chodzi mi o to, że postawa Jaworowskiego nie była bierna, starał się coś zrobić, przy okazji sobie nie szkodząc (rozumiem, że uznajesz, iż jakieś ruchy wykonywał). Nie rozumiem, dlaczego właśnie jego piętnujesz – ani nie był upoważniony do przekazania tej informacji (rzecz ocierająca się o złamanie tajemnicy), ani nie był jedyną osobą wiedzę taka posiadającą. To samo, co zarzucasz Jaworowskiemu można zarzucić każdemu z PAA, no może poza portierem. Dlaczego więc on?

2. ...Na temat co by zrobił dyżurny MO, kiedy by ktoś do niego zadzwonił i powiedział że jest skażenie promieniotwórcze możemy dywagować. Ja myślę, że w tamtych realiach jeśliby nic o tym nieoficjalnie nie wiedział to by tego kogoś uznał za wariata. Gdyby nieoficjalnie widział - tym bardziej taki telefon by zbył...
[Może ktoś wie, jak zrobić, żeby za jednym razem dało się swobodnie zamieścić więcej tekstu?]




576.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39946#msg39946

22 czerwca 2011, 18:48:02

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Ad 1.
...Postawa Jaworowskiego nie była bierna, starał się coś zrobić, przy okazji sobie nie szkodząc (rozumiem, że uznajesz, iż jakieś ruchy wykonywał).
Profesor Jaworowski owszem, "coś" zrobił, lecz, według mnie, była to 1/10 a może 1/100 tego, co powinien zrobić, gdyby kierował się obowiązującymi go przepisami, elementarną moralnością i patriotyzmem (imperatywy niesformalizowane), o zdrowym rozsądku nie wspominając.
...Nie rozumiem, dlaczego właśnie jego piętnujesz – ani nie był upoważniony do przekazania tej informacji (rzecz ocierająca się o złamanie tajemnicy). To samo, co zarzucasz Jaworowskiemu można zarzucić każdemu z PAA, no może poza portierem. Dlaczego więc on?...
Aż mi się zimno robi, gdy Ciebie czytam. Czy Ty, gdybyś był na miejscu profesora Jaworowskiego, rozglądałbyś się za jakimś upoważnieniem do przekazywania informacji? Obawiałbyś się o jakąś tajemnicę? Przecież nie byłbyś "każdym z PAA", lecz  - cytuję - człowiekiem uczonym i dorosłym, specjalnie kształconym w reagowaniu na kataklizmy i świadomym śmiertelnego zagrożenia (...We wschodniej i północnej części kraju i w Warszawie jest ogromne skażenie radioaktywne atmosfery i terenu, ...wybuch jądrowy, wojna, sabotaż, awaria reaktora...), które zawisło nad twoją Ojczyzną !!!
Maźku, zlituj się, trudno mi uwierzyć, że mówisz poważnie...






577.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39947#msg39947

22 czerwca 2011, 19:08:20

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Ad 2. ...Na temat co by zrobił dyżurny MO, kiedy by ktoś do niego zadzwonił i powiedział że jest skażenie promieniotwórcze możemy dywagować. Ja myślę, że w tamtych realiach jeśliby nic o tym nieoficjalnie nie wiedział to by tego kogoś uznał za wariata. Gdyby nieoficjalnie widział - tym bardziej taki telefon by zbył...
Jestem całkowicie odmiennego zdania. Uważam, że się skrajnie mylisz. Pisałem już o tym, 6 maja, bardzo wyraziście:
@ Maziek ...Uważam, wbrew Tobie, że dyżurni funkcjonariusze PRL zachowaliby się zupełnie inaczej. Swe przekonanie opieram na własnym doświadczeniu, własnej znajomości TAMTYCH rzeczy i ludzi oraz na własnych obserwacjach. Uważam, wbrew Tobie, że resorty siłowe PRL w roku 1986 działały BARDZO sprawnie.

Poza tym przypominam, że swe zarzuty oparłem także na artykule samego prof. Jaworowskiego, którego trudno podejrzewać, że siebie oczerniał.
Dlaczego właśnie on? - pytasz. Dlatego, że w poniedziałek 28 kwietnia 1986 na całym świecie był tylko jeden jedyny profesor Zbigniew Jaworowski, świadomy wszystkiego i mogący wiele. Nie dziesięciu i nie stu, lecz tylko jeden. Dlatego.
VSM




578.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39948#msg39948

22 czerwca 2011, 19:21:21

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ Cetarian - wielkie dzięki.
[notabene, następny w kolejce zaległości jest list półotwarty...]
VSM




579.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39950#msg39950

22 czerwca 2011, 23:15:58

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
Na Twoje pytanie - Czy przyjmujesz informacje i wnioski z raportu komisji Wierusza, czy je odrzucasz? - już poniekąd odpowiedziałem w przytoczonych trzech postach z 6 maja 2011 (linki podane), a w szczególności w punkcie 4. trzeciego postu:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39559#msg39559
Uprzejmie informuję Cię (oraz ewentualnych P.T. Zainteresowanych), że do dziś nie wyjaśniłem "zasianej przez Ciebie wątpliwości". Widzę, że trzeba będzie się przyłożyć.
Tak czy inaczej uważam, że odpowiedź na twoje pytanie, a także cytowany przez Ciebie fragment, nie mają żadnego, powtarzam, ŻADNEGO merytorycznego ani logicznego (przyczynowo-skutkowego) związku ze stawianymi przeze mnie zarzutami pod adresem profesora Jaworowskiego.
Stanisław Remuszko




580.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg39951#msg39951

23 czerwca 2011, 00:29:30

temat: Odp: Fakty medialne

Tytyłowy termin ukuł przed laty Jan... no właśnie. Wujek Alc. Chyba na "g", tzn. na "G". Dawny szef "Wiedzy i Życia"? Wydawnictwa? Późne lata osiemdziesiąte, przed Okrągłym Stołem.
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=562
VSM

Modify 10.08.11: żaden na "g". Na "G" to był Gorzym. Termin wymyślił genialny red. Jan Rurański




581.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39960#msg39960

23 czerwca 2011, 12:51:11

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Profesor Zbigniew Jaworowski - według niego samego, co starannie wyłuszczył w dwukolumnowym artykule opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" (namiary podałem) - był przez wiele kluczowych godzin jedynym na świecie człowiekiem zdającym sobie sprawę z powagi śmiertelnego zagrożenia (...We wschodniej i północnej części kraju i w Warszawie jest ogromne skażenie radioaktywne atmosfery i terenu, ...wybuch jądrowy, wojna, sabotaż, awaria reaktora...), które zawisło nad jego Ojczyzną. Profesor Zbigniew Jaworowski był wtedy człowiekiem dojrzałym, uczonym, specjalnie kształconym w reagowaniu na kataklizmy; człowiekiem, który rozumiał, że informacja o tym straszliwym zagrożeniu jak najszybciej musi dotrzeć do szefa polskiego rządu; człowiekiem w pełni świadomym, że ci, którym on te informacje przekazuje, mają to w nosie. Powód, dla którego profesor Zbigniew Jaworowski - w takiej sytuacji, w takim stanie rzeczy - nie zrobił tego, co jasno określały przepisy, elementarna moralność i patriotyzm, o zdrowym rozsądku nie wspominając - jest dla mnie tajemnicą. Ale jest to też powód do stawiania mu tych zarzutów.
Stanisław Remuszko
P.S. Do innych spraw poruszonych w twoim poście odniosę się wówczas, gdy Ty odniesiesz się do spraw wcześniej poruszonych przeze mnie.  Tu wspomnę tylko, iż o "wątpliwej godzinie 13" pisałem już dwa albo i trzy razy.




582.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39965#msg39965

23 czerwca 2011, 16:24:13

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

I jeszcze przypomniał mi się jeden argument - wprawdzie nie merytoryczny, lecz, nazwijmy go, okolicznościowy.
Otóż inkryminowany tekst ukazał się 10 lat temu w nowojorskim Nowym Dzienniku oraz nadwiślańskim Tygodniku Solidarność, od 2006 roku wisi na mojej stronie [ http://www.remuszko.pl/czarnobyl/ ], a od 2007 roku jest również w mej książczynie "Wariacje obywatelskie" (BN + biblioteki uniwersyteckie), gdzie widnieje na stronach 245-248. Można oczywiście podnieść (poniekąd słusznie), że mnie nikt nie czyta, lecz jednak czytają "ND" i "TS", i po publikacji dostałem na ten temat dosłownie dziesiątki mejli (łatwo mój adres znaleźć w sieci), za i przeciw (pro i contra), także od osób znanych w towarzystwie i w środowisku - lecz zawsze były to głosy PRYWATNE. Nikt nigdy nigdzie nie podjął z tym tekstem MEDIALNEJ polemiki (a też milczał i milczy sam zainteresowany).
Jeśli zważyć, że taki mecenas Rogowski w imieniu redaktora Michnika potrafi pozwać do sądu za jedno jedyne nieprawdziwe słowo czy zdanie - niejaki Mureszko za rozgłaszanie wieści kłamliwych, fałszywych, oszczerczych i potwarczych w swoim tekście o "Czarnobylu" powinienem chyba do dziś garować na Kołymie.
VSM   




583.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39967#msg39967

23 czerwca 2011, 17:35:31

temat: Ja, Staszek eR.,

..zwany także na Lemowym forum Staszkiem, Męberytą, eSeRem, Seniorem Męb(e)rem, VSM, Mureszką oraz jeszcze inaczej, w dowodzie osobistym mam wpisane: Stanisław Tadeusz Antoni Remuszko. To jest tak pewne i niewzruszone, jak zbudowany 60 lat temu potężny gmach przy Rakowieckiej 2, chtóren te plastikowe karty niepłatnicze ze zdjęciem defakto wydaje.
Po pierwsze, uważam, że swoim zachowaniem nie naruszam dobrych obyczajów. Owszem, gdyby tykania wymagał Regulamin, tobym naruszał. Lecz to zwyczaj niepisany, uzus i tradycja.
Jakie jest sedno tego tradycyjnego nieformalnego uzusa? Na mój rozum ono jest takie, że nie wypada się obruszać, gdy ktoś cię tyknie. Netykieta. Nie wypada. Koniec i kropka. Zarazem gwałtownie przeciwię się w tym miejscu Szlachetnemu Cetarianowi, gdy On twierdzi, iż uzus jest obszerniejszy, czyli gdy ktoś mnię tyknął, obtykał, powytykał i zdotykał - ja muszę mu tę formę odwzajemnić. Uważam, że nie muszę. A opierając się na mym przyrodzeniu, czyli na przyrodzonej godności, która jest podstawą (art. 30 Konstytucji) oraz mej wolności, która jest chroniona (art. 31 Konstytucji) - uważam, że JA nadal mam niezbywalne prawo zwracać się do tykacza per pan(i), TYKACZ zaś nadal ma prawo mnie tykać.
Był miły kazus PodKopcowy, miałem tam zaszczyt przebywać parę godzin w towarzystwie samego Maźka, takoż pozostałych niezwykłych: .chmury, Drakonusa oraz pre-mgr. Tzoka, i odtąd Oni mej duszy są jakby nieco bliżsi również w wirtualu :-)
(znów miejsce mi się kończy niestety)





584.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39968#msg39968

23 czerwca 2011, 17:51:21

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Przeczytałem ten artykuł
Który artykuł? Czy ten w "GW"?
, ale nigdzie w nim nie pada, że "był przez wiele kluczowych godzin jedynym na świecie człowiekiem zdającym sobie sprawę z powagi śmiertelnego zagrożenia"
Jeśli nie pada - jaki to niepadanie ma logiczny związek z moimi zarzutami?
ani nic podobnego nie wynika z samej treści.
Jeśli chodzi o tekst w "GW", to wynika.
Uważam to stwierdzenie za skrajnie przesadzone z podanych już powodów.
Ja uważam odwrotnie.
Ponadto ten artykuł jest jest to list profesora do Gazety, może być więc subiektywny (sam autor pisze, że pewnie nie wszystko pamięta i są w nim rzeczywiście drobne nieścisłości czasowe)
No ale jeśli w detalach się myli, to w głównych rzeczach chyba nie? Czy też same niewiarygodne ple-ple pisze...
Ja natomiast odnoszę się do obiektywnego raportu Wierusza.
Moje zarzuty nie mają nic wspólnego z raportem Wierusza
Staszek





585.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39969#msg39969

23 czerwca 2011, 18:04:23

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

W jaki sposób, według Ciebie, powinienem jeszcze odnieść się do zarzutu, skoro uważam (podając na to dowody), że jest bezzasadny?
1. Wskazać, które informacje w moich trzech wyjaśniających postach uważasz za fałszywe i dlaczego. 2. Uważam, że nie podajesz żadnych dowodów.
Jeśli konstruujesz tezę w ten sposób, że ponieważ Jaworowski był jedynym (i to na całym świecie) który wiedział, to popełnił karygodne zaniechanie i dlatego słusznym jest go krytykować - to teza upada już po wykazaniu, że nie był jedynym a jednym z wielu.
Nie konstruuję tak tezy.
Dalsza sprawa to że zestawiając jego działalność w ciągu tych godzin już nawet nie z postawą jego przełożonego czy prezesa PAA, a z postawą ZSRR - doprawdy trudno zrozumieć, o co chodzi w żądaniu od mrówki, żeby zatrzymała młyńskie kamienie - albo nie jest patriotą.
Doprawdy trudno mi zrozumieć, o co Ci w tym fragmencie chodzi. Nie żądam od mrówki aby zatrzymała młyńskie kamienie. Nie stawiam mrówce zarzutu, że jeśli nie zatrzyma młyńskich kamieni, to nie jest patriotą. Może odnosisz się do czyichś innych i jakichś innych zarzutów?
Można oczywiście dyskutować, czy mógł profesor zrobić coś więcej, na ile więcej, jak bardzo obawa przed zwichnięciem kariery nim kierowała itd. Sęk w tym, że Twoja teza jest zerojedynkowa i jako taka pada po wykazaniu jakiejkolwiek nieścisłości.
1. Mam inne zdanie o położeniu sęka. 2. Mam inne zdanie o charakterze zarzutów. W moim rozumowaniu nie widzę żadnych nieścisłości.
S.R.




586.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39973#msg39973

23 czerwca 2011, 22:16:01

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

Dodam jeszcze, że (jeśli to kogoś interesuje) w życiu prywatnym/osobistym jestem człowiekiem tzw. starej daty - przenośnie i dosłownie, co m. in. oznacza, że nawet pod dobrą datą raczej utrzymuję staroświeckie konwenanse: damom całuję rączki i nie siadam póki one (damy) nie usiądą, wszystkim staram się kłaniać pierwszy, ważne listy piszę wiecznym piórem kolorowym atramentem na welinie, oraz inne takie głupstwa. Teraz jest wprawdzie moda, że w sieci wszyscy są równi, ale ja uważam, że z wieku (nie z urzędu, niestety) jestem równiejszy. Dla mnie to kwestia swoistego façon d'être - a ten jest de gustibus - do przyjęcia lub odrzucenia, ale nie do dyskusji. Na "ty" w realu przechodzę raczej ostrożnie, nie pochopnie - może dlatego, że z tymi, z którymi miałem przejść, JUŻ przeszedłem w ciągu minionych ponad 63 lat? A gdy już do tego dochodzi (za obopólną zgodą), zawsze potrzebna jest mi wtedy bliskość fizyczna (nie wirtual) - niedźwiedź, dubeltówka, poimienny do dna i cała bardzo stara polska procedura...
Pragnę też zaznaczyć, że bliskie jest mi podejście w tej kwestii zaprezentowane przez P.T. Forumowiczow: panią OlkęPolkę, Dostojnego Terminusa i HokusaPokusa, którym dziękuję za wsparcie (niechby nieintencjonalne).
Czcigodnemu zaś Cetarianowi rzekę na koniec: tak, ma Pan rację, uważam, że - w tej sprawie - jestem wyjątkowy i zasługuję na specjalne traktowanie, czyli na szacunek dla mojego sposobu zwracania się do każdego tak jak suwerennie chcę - ale bez obowiązkowej wzajemności  :-)
Extraordinary Very Senior Męber




587.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39975#msg39975

24 czerwca 2011, 17:13:00

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

„Czy nie napisałeś, że Profesor Zbigniew Jaworowski - według niego samego, co starannie wyłuszczył w dwukolumnowym artykule opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" - był przez wiele kluczowych godzin jedynym na świecie człowiekiem zdającym sobie sprawę z powagi śmiertelnego zagrożenia?”
Napisałem.
„Jaworowski nic takiego, w tym właśnie artykule nie napisał,”
To o niczym nie świadczy. Nie napisał również, że 2+2=4. A równa się.
„Ani też tam w ogóle nie pada taka sugestia - z czego wniosek że cytowane zdanie jest fałszywe.”
Nieprawda. Taka sugestia pada. Dlatego to nie moje, lecz twoje wnioskowanie jest fałszywe.
„Ani nic podobnego nie wynika z samej treści.”
Wynika..
„A to proszę, wskaż w którym miejscu artykułu, i jak to uzasadniasz”.
Wynika z całego tekstu artykułu oraz ze znajomości świata przez Ciebie i przeze mnie (niektórzy przypuszczają nawet, że więcej niż połowa informacji odnotowywanych przez nasz mózg, to informacja kontekstowa, nie wprost). Staranne i skrupulatne wyłożenie, dlaczego wynika, zajęłoby tak dużo miejsca (przypuszczam, że kilkadziesiąt stron znormalizowanego maszynopisu), że na porządny dowód nie starczyłoby (przypuszczam) jednych półtoragodzinnych ćwiczeń z semantyki/logiki ze studentami I roku matematyki/językoznawstwa.
„Bo ja na szybko zerknąwszy widzę ze trzy osoby wymienione z nazwiska, które znały sytuację równie dobrze koło godziny 12, pominąwszy, że Jaworowski nie był samodzielnym pracownikiem i raczej nie ma wątpliwości, że w CLORze wiedzieli wszyscy, w każdym razie technicy i naukowi”.
To są spekulacje i domysły, zapewne po części trafne i racjonalnie uzasadnione, natomiast  wiemy na pewno (nie domyślamy się), co w danej chwili wiedział i co o tej swej wiedzy myślał ZJ.
„Uważam to stwierdzenie za skrajnie przesadzone z podanych już powodów.”
Ja uważam odwrotnie.
„Wolałbym, żebyś polemizował z argumentami - konkretnie w tym wypadku z tym, że twierdzę, że Jaworowski nie był jedyną osobą znająca prawdę.”
Wolałbym, żebyś polemizował z argumentami – konkretnie w tym wypadku z napisanym przeze mnie i cytowanym przez Ciebie zdaniem. Ja nigdzie nie napisałem, że ZJ był jedyną osobą znającą prawdę.
„Ja bym tego artykułu nie brał za dowód w sprawie”
Ja biorę go za główny dowód w sprawie
„W jaki sposób, według Ciebie, powinienem odnieść się do zarzutu, skoro uważam (podając na to dowody), że jest bezzasadny?”
1. Wskazać, które informacje w moich trzech wyjaśniających postach uważasz za fałszywe i dlaczego. 2. Uważam, że nie podajesz żadnych dowodów.
„Dobrze spróbuję...”
Źle próbujesz, bo nie odnosisz się do tych moich trzech wyjaśniających postów, lecz do czegoś innego. Namiar tych moich trzech wyjaśniających postów z 6 maja 2011 precyzyjnie podałem (przedwczoraj, 22 czerwca 2011) w „Po pierwsze”, gdy po półtoramiesięcznej przerwie wróciłem do tematu.
„Odpowiedz mi przynajmniej krótko na jedno pytanie - dlaczego Jaworowski a nie ktoś inny?”
Na to pytanie już odpowiedziałem na czerwono w poście z 6 maja 2011: http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg39556#msg39556
Dziękuję bezcennemu Cetarianowi za bezcenną radę :-)
VSM (bold, green)
 





588.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39976#msg39976

24 czerwca 2011, 18:09:13

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Oto źródłowy pełny zapis moich drukowanych (nieforumowych) zarzutów:

...Co się zaś tyczy cytowanego profesora Zbigniewa Jaworowskiego - funkcjonariusza CELOR-u - to czemu, wbrew obowiązującym go przepisom (zdrowego rozsądku nie wspominając), nie zawiadomił on - cytuję raport Wierusza - MSW, ani MON, ani lokalnych organów administracji państwowej? Dlaczego nawet nie usiłował zadzwonić do czuwających całą dobę (w PRL też!) oficerów dyżurnych obu tych resortów, do komend głównych milicji czy straży pożarnej, do szefostwa obrony cywilnej, do głównej inspekcji sanitarnej, do kogokolwiek? Dlaczego musiał być premier albo nikt? Nie wiadomo...
Ale załóżmy na koniec, że się mylę, i że - mimo wysiłków - nie udało się zawiadomić nikogo z ówczesnych VIP-ów, alarmujące zaś informacje przekazane dyżurnym funkcjonariuszom odpowiednich służb do niczego nie doprowadziły. Wtedy profesor Jaworowski mógłby z czystym sumieniem powiedzieć: próbowałem, starałem się, ale nie wyszło.
Niestety, było inaczej....

http://www.remuszko.pl/czarnobyl/

Przypomnę też, że ten mój artykuł w ogóle by nie powstał, gdyby nie tekst ZJ opublikowany w piątą rocznicę Czarnobyla przez „Gazetę Wyborczą” niemal równiutkie 11 lat temu (21 lipca 1991). Dopowiem, że wtedy żyli bodaj wszyscy bohaterowie tych dramatycznych dni i mieli je w świeżej pamięci – a mimo to nie ukazała się ŻADNA medialna polemika z podaną przez ZJ relacją. Dlatego uważam, że tej relacji trzeba wierzyć.
VSM




589.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39980#msg39980

25 czerwca 2011, 04:02:04

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

I tak trzymej Pan, tak trzymej! - jak rzekł mi niedawno sam Wielki Terminus (cytuję z pamięci), wprawdzie w kwestii miodowej (półtorak), nie sawuarwiwrowo, aleć zawsze Globalnie Moderatorsko.
A skoro już o miodzie mowa - dla rozwiązłości, rozkurczenia, rozwolnienia,  rozluźnienia i rozpięcia przytoczę wierszyk, com go wczoraj czołobitnie złożył i wysłał Solenizantowi wprost do Europejskiej Stolicy Kultury 2016:

Deklinacja imieninowa
Skwar lipcowy. Idzie Miodek.
Jakiż dla umysłu chłodek...
Kasia dzisiaj dziwnie słodka:
- Wysłuchałam pana Miodka!
Nie podpadajże Miodkowi
Się znarowi i odpowi!
Kiszka z Mleczką, mleczko z Miodkiem
(rozejrzyj się za wychodkiem...)
Czy to wierszyk o profMiodku?
- Naucz się na pamięć, kmiotku!


VSM




590.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39986#msg39986

25 czerwca 2011, 13:34:29

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

Kochany Cetarianie,
Mogłbym wprawdzie się upierać, że podziwiam i znam tego Wybitnego (tak uważam) Polaka tylko obowatelsko/telewizyjnie, a wierszyk wysłałem pod łatwo dostępny w sieci adres: filpol@uni.wroc.pl. Mógłbym także uściślić, że nie "wszyscy uogólnieni", lecz tylko "wszyscy cztelnicy tego wątku". Ale to niewiele by zmieniło.
Tak, ma Pan rację. To moja słaba strona. [Na szczęście jest lepiej - a było gorzej, niestety...]
Co zaś do wierszyka, to uważam, że najbardziej udał mi się, z racji paru grepsowych skojarzeń, ten wersik z Mleczką.
VSM




591.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39988#msg39988

25 czerwca 2011, 14:53:42

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

Podręczniki dobrych obyczajow są przydatne dla plebsu, a dla arystokracji (Mureszko, Moniuszko, Kościuszko, Sanguszko, Horeszko) zdają się psu na budę. A mówiąc serio: dla starców takie poradniki są już raczej mało ważne.
Ale coś mi sie przypomniało. Gdzieś o tym pisałem, to chyba po powrocie z Salwatora, w kwietniu. Chodzi o ten Ogród i konkurs z "Cyberiady". Czy ten temat nie powinien wrócić na Forum? A przypominam, że miły szef tego Ogrodu aż się zapalił do naszego (że tak poufale się wyrażę) patronatu nad imprezą!
Nie odnalazłby Pan i nie podjął tego wątku?
VSM




592.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39990#msg39990

25 czerwca 2011, 16:02:08

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

[Nie przeczę własnym słowom. Przeczę twoim słowom. „Sprzedajesz” mnie (streszczasz, omawiasz) nieprecyzyjnie, niejednoznacznie i niejasno, a potem z tymi własnymi (nie moimi) sformułowaniami się rozprawiasz.]
Jedynym, powtarzam JEDYNYM twoim zarzutem pod adresem mego tekstu jest kwestia samotności/niesamotności ZJ. Widzę takie logiczne wyjścia:
a) Uznajesz, że mam rację (lub przynajmniej mogę mieć rację, lecz tego nie da się rozstrzygnąć). Uzasadnienie: dla mnie z całego artykułu ZJ logicznie wynika, że (jak napisałem), profesor Zbigniew Jaworowski - według niego samego, co starannie wyłuszczył w dwukolumnowym artykule opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" - był przez wiele kluczowych godzin jedynym na świecie człowiekiem zdającym sobie sprawę z powagi śmiertelnego zagrożenia. Owszem, być może inni też wiedzieli o zagrożeniu, lecz nie wszystko tak jak ZJ i, na przykład, z jego powagi nie zdawali sobie sprawy? Wyjaśniałem Ci już (lecz do tego się nie odnosisz), że do głów tych ewentualnych innych zajrzeć się nie da i o ich wiedzy możemy tylko spekulować. Natomiast o wiedzy i myślach ZJ wiemy z absolutną pewnością, bo przelał je na papier. Po drugie, pamiętam dobrze, że z tych twoich hipotetycznych potencjalnych „innych” nikt nigdy medialnego głosu nie zabrał – ani wcześniej ani później. Obie te przesłanki dla mnie są wystarczające dla napisania inkryminowanego, typowo ocennego zdania.
b) Ja uznaję (niechętnie, lecz publicznie), że nie mam racji, uznaję, że Ty ją masz, i w związku z tym skreślam z inkryminowanego zdania słowo „jedynym”, wycofuję się z tego liczebnika, wycieram je gumką i nawet przepraszam kogo trzeba.
 Czy takie rozwiązanie tego naszego forumowego sporu Ciebie by satysfakcjonowało?
Stanisław Remuszko
Dzięki, bezcenny Cetarianie!





593.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39992#msg39992

25 czerwca 2011, 21:46:16

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
1. Żadną miarą nie czuję się przyparty do muru, raczej odwrotnie.
2. Oczywiste dla Ciebie i oczywiste dla mnie, to są, jak widzę, dwie różne oczywistości.
3. Niczego na razie nie przyznaję. Przedkładam dwie ewentualności do twego rozważenia.
4. Gdybym przyznawał - to dlaczego niechętnie (pytasz)? Myślę, że dlatego, iż taka jest natura człowieka. Lecz jeśli ta moja szczerość (wyznanie niechętności) by Ciebie raziła, to - teraz chętnie - wycofam się z tego określenia.
5. Nie zarzucam Ci (dotąd) nieuczciwości. Przypuszczam, że gdybym zarzucał, to bym to napisał wprost. A takiego słowa nie użyłem (no, nie pamiętam, bym użył).
6. Czy trudno Ci odpowiedzieć na moje czerwone pytanie?
Staszek




594.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39993#msg39993

26 czerwca 2011, 10:04:57

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
Powtórzę (i uściślę) zadane pytanie:
Czy takie rozwiązanie tego naszego forumowego sporu - Twój suwerenny wybór między a) i b) oraz moja deklarowana niniejszym akceptacja dla tego wyboru - Ciebie by satysfakcjonowało?
Staszek




595.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg39999#msg39999

27 czerwca 2011, 04:00:33

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
Chodzi mi o satysfakcjonujące Cię rozwiązanie naszego sporu.
Jeśli proponowane przeze mnie (i satysfakcjonujące mnie) przyznanie Ci (lub mi) racji nie jest takim rozwiązaniem, to jakie rozwiązanie by Cię satysfakcjonowało?
Staszek




596.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg40001#msg40001

27 czerwca 2011, 12:55:56

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
Może uzgodnijmy chociaż słownik?
1. Czym, twoim zdaniem, różni się pojęcie "spór" od pojęcia "dyskusja, w której obie strony mają różne zdania"? [wg mnie - niczym]
2. Czy rozwiązanie (rozstrzygnięcie) sporu musi być kompromisem? [wg mnie - nie musi]
3. Czy przyznanie racji przeciwnikowi jest kompromisem? [wg mnie - nie jest]
S.R.




597.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg40003#msg40003

27 czerwca 2011, 16:22:31

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maźku,
1. Tego, co napisałeś Ad 1, nie ma ani trochę w słownikach (internetowe: gazeta.pl, sjp.pwn.pl, sjp.pl, megaslownik, wikislownik; papierowe: trzytomowy Szymczak, dwutomowy Reader's Digest, sześciotomowy "Korpus PWN"). Na mój rozum oznacza to, iż twoje Ad 1 jest twoim poglądem prywatnym, nie powszechnym.
Na dodatek kompletnie nie rozumiem przynajmniej fragmentów tego co mówisz. Co miałoby na przykład znaczyć, iż celem stron jest przede wszystkim przedmiot sporu, a nie "jak jest naprawdę" ? Albo:  Efektem rozwiązania sporu jest ustalenie obowiązującego status quo przedmiotu, nawet jeśli nie ustalono, "jak było naprawdę"
Podług mnie, spór także wcale nie ma wydźwięku pejoratywnego; ja wyznaję nawet (od wielu lat) życiową maksymę, iż bez sporu nie ma porządnego myślenia!
2. Czy mógłbyś na moje proste pytania 2 i 3 odpowiedzieć wprost i dosłownie? (musi - nie musi; jest - nie jest)
3. Czy zechciałbyś przyjąć, niechby na chwilkę, że toczymy jednak spór, i określić bardzo zwięźle, co jest jego przedmiotem? Albo, jeśli takie ujęcie jest dla Ciebie niemożliwe, określić co jest tematem naszej dyskusji?
S.R.




598.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg40010#msg40010

27 czerwca 2011, 23:24:41

temat: Właśnie przyszło mi do głowy...

Włąśnie przyszło mi do głowy, że dobrze byłoby wprowadzić taki standard na stronach internetowych, żeby do każdego pliku była dołączona możliwość kliknięcia w przypisaną mu "opcję dźwiękową". Klikający internauta mógłby wtedy usłyszeć muzykę (lub inne dźwięki), które - jako tło lektury/oglądania - autorsko sugeruje autor (strony, wpisu, itd.).
A może to już jest?
Very Senior Member




599.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg40011#msg40011

28 czerwca 2011, 04:49:07

temat: Pomysły!

Uprzejmie proszę P.T. Moderunek, Moderancję, Moderność, Moderatorstwo oraz Modernizm o łaskawe usunięcie niniejszego wątku z forum, a dokładniej - o przeniesienie jego "wpisu założycielskiego" do wątku Pomysły, gdzie jest jego miejsce, tylko istnienie Pomysłów jakoś Właśnie wyszło mi z głowy...
To zapewne skutki nasilenia SKS. Przepraszam. Karę uiszczę, tabletki zażyję.
Zmarniały i skruszony
VSM




600.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg40013#msg40013

28 czerwca 2011, 10:15:01

temat: Re: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ miazo
Dzięki za iluminację :-)))
@ maziek
Przez szacunek należny Rozmówcy, przejrzałem całą dyskusję zapoczątkowaną twoim wpisem z 26.04.11 i moją nań reakcją (link), i widzę, że wymieniliśmy po kilkanaście postów w trzech turach (kwiecień, maj czerwiec), których łączną objętość szacuję na kilkadziesiąt SZM (stron znormalizowanego maszynopisu). Także przyjrzałem się temu refleksyjnie oraz zrobiłem rachunek swego logicznego sumienia.
Podjąłem również decyzję o zaprzestaniu tego sporu oraz – na przyszłość - o niewdawaniu się z Tobą raczej w żadne polemiki. Twój sposób dyskutowania nie odpowiada mojemu umysłowi (mógłbym to bardzo jasno sprecyzować, ale nie chcę). Nie wszystkie potrawy mi smakują, nie wszystkie dziewczyny mi się podobają, z nie wszystkimi moraliami (na przykład) się utożsamiam – a moja wolność polega między innymi na tym, iż nie muszę tego uzasadniać, oraz na tym, że nikt nie może mieć do mnie pretensji o mój gust.
Przypuszczam, że erystyczne różnice między Tobą a mną mają charakter i aksjologiczny, i fundamentalny. W demokracji takie różnice raz na jakiś czas wyrażają się w powszechnych wyborach. Nasze Forum szczęśliwie nie jest demokracją.
VSM




601.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg40016#msg40016

28 czerwca 2011, 10:23:56

temat: Prywatna poczta zablokowana

http://forum.lem.pl/index.php?topic=894.msg40011#msg40011
Dostojny Panie Terminusie, da się załatwić?
Podczaszy Nidzicki

User 'Terminus' has blocked your personal message.

Czy ja zrobiłem coś złego?
Stanisław Remuszko




602.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg40023#msg40023

28 czerwca 2011, 11:16:31

temat: Re: Pomysły

Zapewne wyraziłem się nieprecyzyjnie albo niesłusznie (niefachowo), lecz nie znam się na tym i mogę rzecz oddać tylko pospolitymi słowami.
Przez "plik" rozumiem to, co się otwiera po kliknięciu. Być może na portalach to jest w ogóle bez sensu, ale na prywatnych stronach jak najbardziej mi się to widzi.
Byłby taki guzik na ekranie, na przyklad w zakładce Narzędzia. Po kliknięciu weń słyszałoby się dźwięki, które tam umieścił łebmajster. A gdyby sie nie kliknęło, to by się nie słyszało.
Pozdrawiam Hokusa i Magistra też!
VSM




603.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg40027#msg40027

28 czerwca 2011, 12:03:45

temat: Re: Pomysły

Ale mi nie o to chodzi, tylko o wprowadzenia takiej opcji do standardowych narzędzi budowy stron oraz do standardu przeglądarek!
VSM




604.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg40031#msg40031

28 czerwca 2011, 13:08:06

temat: Re: Pomysły

O tym, czy się przyjmie, zadecyduje oczywiście rynek. Ale pierwszy milion trzeba ukraść.
Jak czytam Panów, to mnię żałość ogarnia, że człek już nie jest w stanie wymyśleć niczego, na co inni znacznie wcześniej (albo całkiem niedawno) nie wpadli. Z drugiej strony takie przykłady "równoległego myślenia" są budujące - zwłaszcza dla
VSM-ębrów




605.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40032#msg40032

28 czerwca 2011, 16:43:09

temat: Odp: Fakty medialne

http://www.rp.pl/artykul/2,680306-Lalki_dla_doroslych.html
Człowiek dostaje taki link, czyta (sam link) i klika weń z nadzieją, że oto ziściły się prognozy Mistrza, doczekałem Sex-wars w realu, dostawę mogę zamówić przez internet etc. - a tu taki zawód...
Prasa kłamie!
VSM




606.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40042#msg40042

29 czerwca 2011, 13:02:19

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

W tym roku w marcu minęła V rocznica śmierci Mistrza, 12 września zaś minie XC rocznica jego urodzin.
W związku z tym uprzejmie przypominam swój post:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg39343#msg39343
i pytam - jakby poważniej, bo czasu mało - zarówno forumową Zwierzchność jak i forumową Społeczność: czy ktoś miałby ochotę w tej sprawie coś zrobić?
Uprzejmie informuję, że pan Sworst rzekł mi expressis verbis, iż byłby zaszczycony, gdyby Lemowa Strona zechciała w jakiś sposób patronować/mecenasować/błogosławić tej imprezie.
VSM

modify: było uprzejmie przypominam, jest uprzejmie informuję




607.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40081#msg40081

1 lipca 2011, 06:34:10

temat: Odp: Fakty medialne

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=596
...Poniekąd cieszę się z faktu, że wśród wyznawców religii mojżeszowej jest tak mało zwolenników rytualnego zabijania zwierząt (po mojemu: fanatyków), gdyż w przeciwnym razie poczułbym się zdeklarowanym antysemitą...
Stanisław Remuszko




608.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40086#msg40086

1 lipca 2011, 16:15:01

temat: Odp: Fakty medialne

Dzięki za admonicję.
Od razu się poprawiam: ...Poniekąd cieszę się z faktu, że wśród Żydów jest tak mało zwolenników rytualnego zabijania zwierząt (po mojemu: fanatyków), gdyż w przeciwnym razie poczułbym się zdeklarowanym antysemitą...
Stanisław Remuszko




609.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40101#msg40101

2 lipca 2011, 00:29:17

temat: Odp: Fakty medialne

Co się zwierząt tyczy, to w pełni podzielam zdanie Mistrza, który kiedyś wyjaśnił, dlaczego nie możemy być przyjęci do Galaktycznej Wspólnoty. Nie pamiętam, jak zatytułowana była ta opowieść, a teraz jest za późno (dla mnie), by szukać. [Ponoć sam Fermat napisał na marginesie: znalazłem zaiste zadziwiający dowód tego twierdzenia, lecz brak tu miejsca, by go zamieścić. Ja miejsce mam, ale bieżącej ochoty i czasu na szukanie - nie.] Gdyby ktoś zechciał podpowiedzieć...
Obrzezania bym zakazał bezwzględnie i kategorycznie - tak religijnego jak higienicznego.
Dobranoc :-)
Pański
STAR




610.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40117#msg40117

2 lipca 2011, 18:25:25

temat: Odp: Fakty medialne

Panie Globalny
Ze mnom sie Pan nie pokłucisz, bo mnię to zwisa obojentnym kalafiorem* (nomen omen)...
Mureszko
*Tak muwio na Mazowszu. A czym zwisa na Śląsku?




611.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40119#msg40119

2 lipca 2011, 21:01:22

temat: Odp: Fakty medialne

...Jeśli spodobają się niektórym Czytelnikom, jeśli podzielą oni, choćby częściowo, przedstawiony punkt widzenia – będzie mi miło. Ale nie oczekuję tego!!! Najzupełniej wystarczy mi życzliwe przyjęcie przez nich do wiadomości, że ja, Stanisław Remuszko, na daną sprawę mam taki a taki pogląd, oraz że nie uważam Rodaków inaczej myślących za kanalie, zdrajców ani debili...[/b]
http://www.remuszko.pl/wariacje/?page=wstep
VSM




612.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40134#msg40134

3 lipca 2011, 20:36:06

temat: Re: Co pić?

WSzPanie Terminalny, uprzejmie proszę o instrukcję, w co mam kliknąć, żeby pokazać Panu te dwie miodne flaszki, co je Kasia z Nędznicy dla Pana na Ursynów przytargała?
Zapisałem fotę na kompie w formacie .jpg, ale jak ją TU pokazać?
VSM




613.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40160#msg40160

4 lipca 2011, 14:18:49

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Przed chwilą rozmawiałem długo z drem Rafałem Sworstem, szefem krakowskiego Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema, i wstępny zarys projektu jest taki:
Ogłoszony (zwłaszcza w internecie) i nagłośniony zostałby konkurs na temat znajomości "Bajek robotów" i "Cyberiady", w którego wstępnym etapie udział mógłby wziąć praktycznie każdy. Ten wstępny etap polegałby na internetowej odpowiedzi na (np.) dziesięć stosunkowo prostych pytań z Lektury Konkursowej.
Na terenie Ogrodu, w niedzielę 11 września 2011 koło południa, odbyłby się finał konkursu. W pierwszym etapie finału, jego uczestnicy dostaliby - wcześniej sekretnie przygotowane - kartki z pewną liczbą pytań (test wyboru - 1/4), i na zaznaczenie właściwych odpowiedzi mieliby na przykład kwadrans. W etapie drugim zwycięzcy etapu pierwszego (np. pierwsza dziesiątka) odpowiadaliby do mikrofonu na losowane pytania, które zadawałby celebryta, a odpowiedzi oceniało jury.
Niezależnie, odbyłby się konkurs na - inspirowany lekturą konkursową - rysunek/malunek robota. [Od siebie dodam, że za model w tym drugim konkursie zechce może posłużyć sam Dostojny Kju - jako robot młody co nie boi się wody?]
Zostałem zaszczycony zaproszeniem do jury (i chętnie wtedy przerwę na jeden dzień swe tatrzańskie wyrypy), ale też uważam, bardzo serio, że wśród P.T. Forumowiczów są znacznie Lepsi Znawcy. Padła także propozycja, by do jury zaprosić samego pana Tomasza Lema, albo/i samego pana Jerzego Jarzębskiego, do celebracji samego pana Wojciecha Orlińskiego, do ocen zaś ikonograficznych samego pana Andrzeja Mleczkę.
Nagrody dopiero byłyby ustalane, ale padła propozycja aparatu fotograficznego typu coolpix albo kompletu dzieł Mistrza z Kolekcji Gazety Wyborczej (cena zbliżona - ok. 500 zł).
Co Państwo na to?
VSM




614.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40166#msg40166

4 lipca 2011, 18:31:53

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Jeśli ktoś z nas chce robić coś sam, na własną rękę, osobiście, indywidualnie i prywatnie, oraz firmować to własną twarzą i własnym nazwiskiem - to nie musi nikogo pytać o zgodę, albowiem jako wolny człowiek żyje w wolnym kraju, nie naruszając ani jego praw, ani (poniekąd ważniejszego w tym wypadku) groźnego i świętego Regulaminu Forum.
Jeśli jednakowoż dr Sworst chciałby (a chciałby, wspominałem!), aby sygnalizowana wrześniowa impreza w Ogrodzie odbyła się z błogosławieństwem, z życzliwością lub przynajmniej z nihil obstat Środowiska Solaris (cokolwiek przez to Środowisko rozumieć), wówczas kindersztuba nakazywałaby naprzód spytać o opinię moralnych i prawnych właścicieli i arendarzy www. solaris. pl 
Pewnie mógłbym sam napisać w tej kwestii papierowy list do państwa B.T. Lemów, który nazwisko widnieje u dołu tej strony z zastrzeżeniem kopyrajtów do niej - lecz mi raczej nie wypada (a też i nie jestem Organizatorem Konkursu). Jednak, z wielkiej sympatii dla tego Pomysłu,  pozwolę sobie - w ramach głośnego forumowego myślenia - grzecznie spytać o ten aspekt obecnych tu czterech Szlachetnych Moderatorów: Admina, maźka, skrzata i Terminusa. Co Panowie o tym sądzą?
VSM




615.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40206#msg40206

6 lipca 2011, 05:19:17

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Gdyby komuś na coś ta wieść mogła się przydać, to w sobotę i niedzielę 16. i 17. lipca najpewniej będę w Krakowie.
VSM




616.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40215#msg40215

6 lipca 2011, 17:20:28

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Pani Olu PolskoŚląskoDąbrowska,
Ośmielam się przypomnieć mój post http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg40166#msg40166 z datą July 04, 2011 05:31:53 PM, i podtrzymać jego treść. A także post z pierwszej strony tego wątku: http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg38194#msg38194 z datą  February 07, 2011, 02:19:56 PM.
Na Pani pytanie o wiadomą aktywność pana Sworsta odpowiadam wprost: nie wiem.
[Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale nie jestem zwierzchnikiem, kolegą ani podwładnym szefa Ogrodu. Towarzysko zaś "znamy się" tyle co nic (o wszystkich kontaktach z nim informowałem w tym wątku). Dodam, że wydał mi się człowiekiem bystrym, kulturalnym, energicznym i miłym. Namiary na niego (telefon, mejl) znajdują się na stronie Ogrodu)]
Po poście maźka (July 04, 2011, 07:11:34 PM ), pozwoliłbym sobie delikatnie pociagnąć za rękaw, powtarzając uprzejmą prośbę o wypowiedź, pozostałych trzech Moderatorów: Admina, skrzata i Teminusa.
VSM




617.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40251#msg40251

8 lipca 2011, 21:23:01

temat: Re: Kwiz

Na Polsat Sport HD (co za widowisko - sportowe i wizyjne!) 8:7 dla Polski w meczu z Argentyną - a ja się pytam P.T. Odważnych: ilu było dotąd astroanutów/kosmonautów? Za DWIE duże wedlowskie, można pomylić się o 1% zaokrąglony do pełnego człowieka, ale z podaniem twardo weryfikowalnego źródła...
Very Senior Męber




618.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40254#msg40254

8 lipca 2011, 22:10:26

temat: Re: Kwiz

Kwiz obejmuje od Gagarina do Atlantisa dzisiejszego.
VSM




619.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40255#msg40255

8 lipca 2011, 22:25:51

temat: Re: Kwiz

Jeszcze dodam (nasi wciąż mają szansę na HD...): czy, zdaniem Państwa, liczyć loty balistyczne? Czy tylko takie pełnoorbitalne, z przynajmniej jednym okrążeniem?
Mnie tam wszystko jedno, tylko się umówmy co do kryteriów.
VSM




620.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40256#msg40256

8 lipca 2011, 22:31:28

temat: Odp: Fakty medialne

http://wyborcza.pl/1,75248,9917167,CBOS__PO_rosnie__PiS_najslabszy_od_pazdziernika_2009.html

...W wyborach parlamentarnych na PO zagłosowałoby 38 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu, na PiS - 17 proc.; SLD otrzymałoby 9 proc., a PSL 4 proc. głosów - wynika z lipcowego sondażu CBOS...

To jest bieżące czołówkowe doniesienie "Gazety Wyborczej". To jest nieprawda. To NIE wynika. To jest nasz klasyczny "fakt medialny".
VSM




621.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=874.msg40257#msg40257

8 lipca 2011, 22:35:28

temat: Re: think tank?

Obydwiema mackami pocyfrowuję się pod opinią .chmury :-)
VSM
P.S. Z pamięci: ...Litością zdjęty Kosmos cały ze zgrozy załamuje macki...




622.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=897.msg40260#msg40260

9 lipca 2011, 03:08:24

temat: Re: Obóz astronomiczny w prawdziwym obserwatorium - za darmo!

Ja tam się zapisałem, kilka dni temu, zresztą bez noclegów, ale czy przyjmą - się okaże...
Grandfather Member
P.S. Ostrowik znam jak własną kieszeń, a nawet lepiej (w końcu zaczynałem studia od astronomii) - więc byłyby to wizyty także trochę sentymentalne...




623.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=895.msg40262#msg40262

9 lipca 2011, 17:23:30

temat: "Przy sobocie po robocie" - kto to dziś zrozumie...

Uprzejmie informuję ewentualnych P.T. Zainteresowanych, że przedchwilna godzinna kwerenda części mych piwnicznych archiwów ujawniła istnienie (m. in.) pięciu widomie nieotwieranych od stuleci teczek z (prawdopodobnie) źródłowymi niepublikowanymi materiałami, zatytułowanych:  "Okrągły Stół - przebieg i okolice", "Konstytucja 1988", "Lustracja I" i "Lustracja II" (chodzi zapewne o lustrację dziennikarzy z lat dziewięćdziesiątych), "Apel 30", "Oświadczenie Stu", "Raport Remuszki" (sytuacja dziennikarzy w "Słowie Powszechnym" w latach 1980-81; wbrew Wikipedii, wychodzi na to, że raczej nie pracował tam wtedy obecny prezydent Bronisław Komorowski) oraz - last but not least - teczka zatytułowana czerwonym mazakiem "Czarnobyl". Tę jedną (na razie) otworzyłem, i zawiera trzy koperty: pierwszą z wycinkami, drugą z czterema napisami: "Moje 7 tekstów", "Raport Wierusza", "Opinia PAA", "Artykuł Jaworowskiego", oraz trzecią (format B-4), w której jest moja korespondencja z prof. ZJ, m. in. dwa jego osobiste listy do mnie z wysłane z Fysisk Institutt w Oslo (2. oraz 24. lipca 1991). Nie mam teraz czasu nawet na wertowanie (na dodatek o 20:00 gramy półfinał z Rosją) - ale o odkryciu zawiadamiam.
VSM

Modify: z kronikarskiego obowiązku melduję też, że pod koniec czerwca zadzwoniłem do dra Wierusza (stary adres na Wilczej i stary telefon sprzed 20 lat okazały się aktualne), rozmawiałem z jego bystrą żoną i dowiedziałem się, że na wspominkową miarodajną rozmowę z osiemdziesięcioparoletnim panem Andrzejem nie bardzo mogę liczyć - z przyczyn, nazwijmy je, naturalnych.




624.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40263#msg40263

9 lipca 2011, 17:26:41

temat: Re: Kwiz

@ trx
Może chociaż Pan się wypowie? Bo jak mam bez tego przydzielać wedlowską???
VSM




625.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40266#msg40266

10 lipca 2011, 11:16:54

temat: Astronauci

Uginając sie pod ciężarem wedlowskiej, suwerennie ogłaszam obowiązujące w tym kwizie jedyne kryterium bycia kosmonautą: przynajmniej jedno pełne okrążenie Ziemi.
VSM




626.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40268#msg40268

10 lipca 2011, 11:55:23

temat: Astronauci

Owszem, lecz z jednym wyjątkiem: trajektoria musi przynajmniej raz osiągać/przekraczać 100 km.
VSM




627.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg40272#msg40272

11 lipca 2011, 04:48:59

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

...chmura właśnie przeczytała, a ja właśnie się obudziłem.
Wkładki nie czytałem, lecz, zainspirowany wypowiedzią .chmury, uprzejmie i uczciwie/szczerze pytam (nie odnosząc się do absolutnie żadnych konkretów): czy Mistrz, jako genialny ale i pełnokrwisty człowiek, w ogóle mógł choć trochę życiowo błądzić, czyli KIEDYŚ postępować tak, jak PÓŹNIEJ sam by uważał, że postępować nie należało?
VSM

Modify: zmieniłem wstępną chumrę na chmurę




628.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg40285#msg40285

11 lipca 2011, 17:47:48

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Wczoraj kumpel z partyzantki podał mi namiary na panią profesor Kamilę Budrowską, której wykładu wysłuchał; ponoć wykonała ogromną pracę na archiwach cenzury z lat pięćdziesiątych przepatrując zwłaszcza ingerencje "literackie"; ponoć natrafiła na kilka starć z cenzurą trzydziestoparoletniego wówczas Mistrza; gdy dowiem się czegoś konkretniejszego - przekażę.
Dziś natomiast pan listonosz przyniósł mi list polecony z Krakowa od zupełnie niezwykłego pana Roberta Reuvena Stillera; w kopercie była jego nowa książka pod tytułem "Żydowskie abecadło" o stu pięćdziesięciu wybitnych twórcach literatury polskiej żydowskiego pochodzenia, której okładkę zdobią główki Tuwima, Mickiewicza, Krall, Kofty i... naszego Mistrza; o Lemie jest na stronach 65-66 (między Lechoniem a Leśmianem), a książkę wydały pospołu wydawnictwa vis-a-vis oraz etiuda http://www.etiuda.net/?p=productsMore&iProduct=154
VSM
P.S. @ .chmura: nieśmiało przypominam się ze swoim pytaniem...




629.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40286#msg40286

11 lipca 2011, 18:53:49

temat: ...właśnie NIE przeczytałem...

Chciałem w krakowskiej Księgarni Akademickiej przy św. Anny kupić sobie "Lema i tłumaczy", ale oni winszuja sobie za to ponad cztery dychy. Może ktoś zna tańszy namiar?
VSM-ręcista




630.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg40292#msg40292

11 lipca 2011, 23:13:10

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Szlachetna .chmuro, tu są dwie pokrewne, lecz jednak odrębne kwestie.
Po pierwsze, .chmura formalnie nie odpowiedziała na pytanie seniora, tylko je skomentowala. Mimo że odpowiedź, jak seniorowi się wydaje, może być tylko dyskretna, czarno-biała, zerojedynkowa.
Po drugie, .chmura ma, oczywiście, rację co do retoryczności pytania (o tautologię mógłbym się semantycznie kłócić, lecz to akurat drobiazg). Jednak, senior sądzi, że formalna odpowiedź jest ważna z erystycznego punktu widzenia. Jak się powie "A", to kiedyś potem można przytrzymać za rękaw, i przypomnieć: przecież powiedziałeś "A"?
W tym duchu senior przypomina sobie (bez zaglądania do źródeł), że tę sokratyczną metodę (samonaprowadzających pytań) stosował kiedyś Golem XIV (lecz zaprzestał, z niewiadomych powodów...). [Jak Boga kocham że z pamięci!]
Po trzecie, pomyłka Goedla, nawet jeśli istotnie tak było, jak to .chmura przedstawia, NIJAK nie pasuje do istoty ewentualnego błądzenia Mistrza, którą miałem na myśli w swoim pytaniu.
VSM




631.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40295#msg40295

12 lipca 2011, 00:54:41

temat: Kąkurs

Na prawach wątkowego Dziada-Posadowicza, ogłaszam, zamiast kwizu, jednorazowy konkurs na słowo.
Mistrz był HiperArcymistrzem słów, wyciągał je ze swej kombinatorycznej językowej fantazji sprawniej niż prestigiditator vel magik króliki z cylindra (młodzieży wyjaśniam, że chodzi o archaiczny rodzaj nakrycia głowy, nie o bryłę 3D).
Dam WW (wielką wedlowską, tę dwustugramową), oczywiście z orzechamy, za najfajniejsze wymyślone nowe słowo oznaczające osobę, która NADZWYCZAJ SIĘ PRZEJMUJE. Inni na to jak na lato, a ta osoba, Panie Boże, spać nie może, myśli aż trzeszczy, dostaje dreszczy, martwi się, cieszy, jęczy i grzeszy, wierci się, stęka, czasami pęka. Dla innych banał - a ona w kanał; inny już chrapie - ona wciąż sapie; zwykły człek w lesie - nasz biedak w stresie; przepraszam, już nie będę...
Wymyślant? Grześ Przejmowalski? Zosia Sensówka? Jaś Zigływidlak? Emotka? Nadczulnik? Tkliwinka? Przesadzacz? Siniak? Obrzmialec? Nerwiczka?
Nawet jakby cieplej, ale to wciąż nie to...
Dobranoc : - )
VSM    




632.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40299#msg40299

12 lipca 2011, 11:40:03

temat: Re: Kwiz

"Wzbud" nazbyt kojarzy mi się akustycznie ze "wzwód", i to wrażenie odruchowo deformowałoby semantykę, więc raczej nie, ale już przejmak HP mi podchodzi. (Gdyby nazwa była dwuwyrazowa, jak często u roślin i zwierząt, to wręcz idealny byłby Przejmak Nadwrażliwiec). Ale próbujmy jeszcze. Jeden wyraz. Nowy Twór.
:-)
VSM




633.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40302#msg40302

12 lipca 2011, 12:12:31

temat: Re: Kwiz

Pani OlkoPolko, Dosiębracz Niepospolity zgrabne i oryginalne, lecz nieadekwatne. Dlatego, że - na mój słuch - zawiera domysł jakichś zarzutów, jakowejś krytyki - podczas gdy taki Przejmak przejmuje się nie tylko uwagami kierowanymi pod jego adresem, lecz poniekąd wszystkim.
sługa Paniny
VSM
P.S. Pani w końcu jest Śląsk czy Zagłębie?




634.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40307#msg40307

12 lipca 2011, 13:31:58

temat: Kąkurs

Przejmuszka jakoś mi dziwnie bliska...
VSM




635.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40333#msg40333

14 lipca 2011, 12:08:05

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Gdyby ktoś był zainteresowany, to uprzejmie podaję, że w sobotę 16 lipca o 12:00 złożę małą wedlowską na grobie Mistrza, a potem na okołogodzinne zwiedzanie pojadę jakimś tramwajem (jedynką?) do Ogrodu Doświadczeń, w którym pan Sworst zalecał zwrócenie specjalnej uwagi na dziesięć tablic z napisami (? ? ? brzmi to niemal jak 10 Przykazań...). Z Ogrodu przemieszczę się na Wiślną (muszę coś zostawić w redakcji "TP"), i gdyby w tej okolicy ktoś miał czas i ochotę na kawę z kremówką, to chętnie postawię :-)
Potem środkami komunikacji miejskiej jadę w kierunku Bronowic, a stamtąd na Mydlniki, gdzie mam leże.
504 830-131
VSM




636.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=901.msg40334#msg40334

14 lipca 2011, 12:16:21

temat: Nie daniel, lecz hipopotam

http://www.hipopotamstudio.pl/#/pl/portfolio/wszystko/bajki_robotow_stanislaw_lem/
 
Jeśli jest gdzieś wątek poświęcony ilustracjom do dzieł Mistrza, to nie mam nic naprzeciw, aby był to kolejny wpis w tym wątku. A może ta konkretna sprawa była już prezentowna i omawiana na Forum? Jeśli tak, to przepraszam i proszę o usunięcie niniejszego "newtopicu".
VSM




637.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg40349#msg40349

15 lipca 2011, 00:53:41

temat: Re: Lem's day??

A to nie wiedziałem. Dzięki!
S.R.




638.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40355#msg40355

15 lipca 2011, 22:36:05

temat: Kąkurs

Z krakowskich Mydlników uprzejmie i przypominająco depeszuję: to ma być jeden wyraz. Jedno słowo. JEDNO.
[Choć dwa składają Państwo bardzo piękne...]
VSM




639.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=901.msg40363#msg40363

16 lipca 2011, 10:16:59

temat: Re: Nie daniel, lecz hipopotam

W żadnym razie. Ani trochę. Na mój gust są utrzymane raczej w duchu/stylu michnikowskim.
VSM




640.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg40374#msg40374

16 lipca 2011, 21:46:30

temat: Lem's day??

Byłem. Złożyłem. Zapaliłem. Porozmyślałem.
VSM
P.S. Gdy wrócę do Warszawy, to pokażę zdjęcia (bardzo piękne).
W każdym razie paliły się trzy świeżo zapalone znicze, napisy zaś na płycie grobowej są wyłącznie wklęsłe. BTW: może ktoś wie, co znaczy to po łacinie? Feci, quod potui, faciant meliora potentes?

Modify: zapomniałem o guglach. A jak byłoby sentencjonalnie "więcej" miast "lepiej"?
Modify II: Chodzi mi o taki sens sentencji: zrobiłem co mogłem; niech inni zrobią więcej / pójdą dalej 
Modify III (21.07.11): Pierwszy raz w życiu spróbowalem samodzielnie zamieścić zdjęcia na blogu - i udało się! Mizeria, rzecz jasna, lecz pierwsze koty za płoty. Proszę bardzo: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=650




641.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40385#msg40385

20 lipca 2011, 17:42:44

temat: Właśnie dopiero przeczytam...

Właśnie wpadł mi w ręce Plejboj z 1995 roku z wywiadem, jaki Marek Oramus przeprowadził z Mistrzem. Jedenaście kartek  (39-48) lektury zapowiadającej się nad wyraz atrakcyjnie - szczególnie dla mnie, bo miałem zaszczyt osobiście znać obu Rozmówców i dobrze pamiętam ich osobowości. Czy ten materiał jest gdzieś dostępny na naszym Forum - albo w ogóle gdzieś w Sieci?
VSM





642.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg40391#msg40391

21 lipca 2011, 16:38:15

temat: Pierwsze foty za płoty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To simplemachines forum nie odnotowuje modifies w sensie Last post
Alas...
Więc, na wsiakij pażarnyj: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=650
VSM
P.S. Komentarz/opis dodam później :-)




643.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg40393#msg40393

21 lipca 2011, 23:49:45

temat: liv

Po starannej analizie kandydatur, WW (Wielką Wedlowską) dostaje liv za przejmuszkę.
Wszystkim P.T. Kwizowcom bardzo dziękuję i jeszcze lepiej życzę!
Przejmuszko




644.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=897.msg40394#msg40394

22 lipca 2011, 00:02:34

temat: Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

----- Original Message -----
From: Magdalena Sieniawska
To: maziek nie przyjęty???
Sent: Wednesday, July 20, 2011 9:16 PM
Subject: Pierwsze info o warsztatach astronomicznych w Ostrowiku


Gratulujemy, jesteś przyjęty/-a na warsztaty astronomiczne prowadzone przez PKiM!

Przypominam, że obóz odbędzie się w dniach 29.07 - 07.08 sierpnia w
Ostrowiku.
Już teraz informuję, co będzie potrzebne na obozie, abyś zdążył/-a w
razie braków zrobić zakupy:
- karimata i śpiwór
- ciepłe ubranie (wbrew pozorom kilkugodzinne leżenie na obserwacjach
nawet w lato może wychłodzić organizm, dlatego warto wziąć ze
sobą swetry, bluzy itp. oraz nieuciskające obuwie)
- latarkę z czerwonym światłem
- zegarek (nie może być z telefonu komórkowego!)
- zeszyt w twardej okładce/ kartki na podkładce i, jeżeli posiadasz,
dyktafon
- środek odstraszający komary
- ołówki (nigdy za wiele)
- W PRZYPADKU OSÓB NIEPEŁNOLETNICH KONIECZNA JEST PISEMNA ZGODA OPIEKUNA PRAWNEGO
NA UCZESTNICTWO W WARSZTATACH!
- oraz wszystko inne, co jest Ci niezbędne do szczęścia :)

Informacje jak dotrzeć do Ostrowika i gdzie się spotykamy (jest możliwość spotkania się większą grupą na dworcu Warszawa Centralna w piątek o 17) podam w poniedziałek lub wtorek.O Ostrowiku warto wiedzieć, że ma wyposażoną kuchnię i dwie łazienki, nieopodal jest wiejski sklepz niewielkim asortymentem, ale miłą obsługą. Około 40 minut przez las jest Celestynów, gdzie można zrobić 'konkretniejsze' zakupy. Pokoje są bardzo różne (pojedyncze i kilkuosobowe), ale ich przydział ustalimy po przyjeździe na miejsce.Proszę zapisać sobie mój numer telefonu i w razie problemów z dojazdem
(bądź innych) dzwonić: 605 082 617 .

Wszelkie pytania i wątpliwości rozwiewam mailem, z którego została
wysłana ta wiadomość ( sottise@interia.pl )

Zachęcam do zapoznania się z materiałami dotyczącymi obserwacji na
pkim.org

Pozdrawiam, Magdalena Sieniawska




645.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg40403#msg40403

22 lipca 2011, 09:35:31

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Na mój rozum, żadną miarą nie dojdziemy dziś, co przez pierwsze lata powojenne działo się w głowie Mistrza, jak rozumiał ówczesny rysujący się nowy porządek świata, jak ważył jego bieżące i przewidywane zady i walety, jak te umysłowe obrazy ucierały się z czysto osobowościowymi cechami (wtedy) trzydziestolatka - a przecież TO WSZYSTKO decydowało o kształcie "Obłoku Magellana" (i każdej innej książki).
Możemy tylko gdybać oraz przypuszczać, a takie rozważania są oparte w dużej mierze na poglądach i cechach osobowościowych rozważającego, więc dla każdego rozważającego konkluzyjny obraz będzie inny.
Co do meritum, skłaniałbym się ku sugerowanej hipotezie .chmury, której wersja minimalistyczna brzmi: nie było tak, jak głosi autor z wkładkowej "Wybiórczej" (że Lem chytrze oszukiwał System). Ile w "Obłoku" jest szczerej wiary w świetlaną przyszłość, a ile zwykłego ludzkiego koniunkturalizmu/oportunizmu/kunktatorstwa (zazwyczaj nieuświadamianego) - nie dowiemy się NIGDY.
VSM
W następnym odcinku: Lem a Wałęsa.




646.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg40404#msg40404

22 lipca 2011, 10:17:57

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Nawet gdyby Lech Wałęsa - dobro Polski, Europy i świata - jako dwudziestolatek był przez jakiś czas "Bolkiem" (a przypuszczam, że był), na mój gust w niczym nie zmienia to oceny jego późniejszych dokonań patryjotycznych z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Natomiast sumaryczną ocenę Wałęsy jako człowieka dość zasadniczo zmienia fakt, że - jako prezydent Rzeczpospolitej - bezprawnie wykorzystał swą władzę w celu przywłaszczenia i (zapewne) zniszczenia "bolkowych" dokumentów (uprzejmie polecam http://www.remuszko.pl/akta_bolka/bolek.php ).
Nie pojmuję, czemu Mistrz - miast dopisać autokrytyczne posłowie do "Obłoku" - zakazał "Obłok" wydawać. Oczywiście mam prywatne hipotezy (psychologiczne), ale nie mam twardych podpórek dla nich. Generalnie chodzi mi o to, że ludzie się zmieniają z czasem, i w samej tej zmienności - uważam - nie ma nic złego.
Rzecz jasna, między oboma przytoczonymi przypadkami nie ma żadnej analogii merytorycznej, ilościowej ani jakościowej (wprost niebo i ziemia). Lecz małą analogię formalną - podobieństwo motywów ludzkiego działania - jednak bym tu dostrzegał.
VSM   
 




647.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg40410#msg40410

23 lipca 2011, 20:30:38

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Że facet powiedział dziewięć, nie dziewięćdziesiąt.
Radzę włączyć główne wydanie "Wiadomości" TVP.
VSM




648.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40411#msg40411

23 lipca 2011, 21:05:19

temat: Prognozy

Niech mnie Pan Bóg skarze, jeśli łżę choć o milimetr, ale, gdy półtorej godziny temu myłem gary, nagle naszła mnie myśl, którą zapisałem na podręcznej kartce w kuchni (cytuję): solaris, nowy wątek, wróżby, kiedy i co się stanie...
Zamysł, trochę zabawowy, odnosił się do "nieco innych" prekognicji, takich polityczno-społeczno-cywilizacyjnych.  Rzeczywistość, o której dowiedziałem się chwilę potem z TVN o 19:00, nadała tej myśli tragiczny sens bieżący.
Proponuję porozmawiać o konsekwencjach tego, co stało się w Norwegii. Więcej teraz nie napiszę, bo jednak jestem w szoku, i przypominam sobie dobrze, jak stałem jak wryty w tym samym miejscu przed telewizorem prawie równe 10 lat temu (11.09.01) także ponad rok temu (10.04.10), oraz co działo się zaraz potem.
Przejmuszko

Modify: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=693




649.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40413#msg40413

23 lipca 2011, 23:21:33

temat: Re: Prognozy

To jest temat uboczny, lecz wyraziście podkreślę, że jestem przemyślanym zwolennikiem kary śmierci w wyraziście określonych przypadkach.
Stanisław Remuszko
http://www.remuszko.pl/ks/





650.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40414#msg40414

24 lipca 2011, 12:06:14

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Mili Państwo,
Przez skórę czuję, że czas jest najwyższy, i jeśli nie zaczniemy teraz – nie zaczniemy w ogóle. Robię zatem niniejszym co mogę.
Jestem po ważnej wymianie korespondencji, którą niżej przytaczam in extenso (jako nie zawierającą żadnych treści prywatnych):
Mój list do pana Tomasza Lema z 5 lipca 2011:
Wielce Szanowny Panie,
W wątku pod tytułem Lem’s day? w dziale Hyde Park jest opisany pomysł przeprowadzenia Konkursu ze znajomości „Bajek robotów” i „Cyberiady” w przeddzień XC rocznicy urodzin Pana Ojca.
Organizatorem imprezy jest Ogród Doświadczeń, a my (forumowicze) zapewne pomożemy w układaniu konkursowych pytań. Chciałbym uprzejmie spytać, czy Szlachetny Pan nie miałby nic naprzeciw, aby informacja o Konkursie i pytania do I etapu zostały ogłoszone także na Forum?
Z głębokim respektem
Stanisław Remuszko

List od pana Wojciecha Zemka (sekretarza Mistrza):
Szanowny Panie:
W imieniu pana Tomasza Lema bardzo dziękuję za list. Oczywiście jest nam niezmiernie miło z powodu Państwa inicjatywy i postaramy się ją wspomóc, przynajmniej jeżeli chodzi o rozpropagowanie informacji na stronie www.lem.pl. Chociaż z doświadczenia wiemy, że młodzież sama z siebie bierze udział w takich konkursach raczej niechętnie.
Bardzo poważnie i z rozmachem przygotowuje się do obchodów 90 rocznicy urodzin Krakowski oddział Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Może warto byłoby jakoś połączyć te projekty?
Z wyrazami poważania,
Wojciech Zemek

Skoro mamy życzliwe błogosławieństwo Forumowych Gospodarzy, to:
po pierwsze, uprzejmie proszę maźka, aby przeniósł wszystkie posty – począwszy od mojego z April 19, 2011, 08:49:57 AM skończywszy na moim z July 14, 2011, 11:53:41 PM – do odrębnego wątku w dziale (proponuję) „Forum po polsku” i nadał mu naturalną nazwę (proponuję): „11 września 2011” albo po prostu „Konkurs”.
po drugie, uprzejmie informuję, że wkrótce ułożę i przedstawię (po konsultacji z drem Sworstem) zwięzły projekt konkursowego regulaminu (taki na luzie), zbliżony do zarysu przedstawionego w moim poście z July 04, 2011, 01:18:49 PM – a zakłada on, przypominam, że I etap konkursu zostanie ogłoszony na internetowej stronie Ogrodu Doświadczeń; każdy, kto zarejestruje się tam i trafnie odpowie na (10?) pytań, przechodzi do etapu II.
po trzecie, mam nadzieję, że nie tylko tzok, olkapolka i Q, lecz także wszyscy P.T. Forumowicze zechcą od dziś przedstawiać w tym wątku pomysły na te kilka pierwszoetapowych pytań; zwracam uwagę, że propozycje niewykorzystane w etapie I przydadzą się jak znalazł do konstrukcji kwestionariusza w etapie II.
Pozostaje problem publikowania – wraz z pytaniami – odpowiedzi na nie, i na razie proponuję, by ich po prostu nie przedstawiać. Tym bardziej, że w Solarisowym Towarzystwie zapewne każdy je ma w małym paluszku (jeśli nie w małym, to w serdecznym)
VSM




651.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40421#msg40421

24 lipca 2011, 22:01:15

temat: Nagość króla

[10 kwietnia 2010 w katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób. 22 lipca 2011 w tragedii norweskiej zginęło osób mniej więcej tyle samo. Lecz Norwegia jest – ludnościowo - ośmiokrotnie mniejsza od Polski. W przełożeniu tabloidalnym, oznacza to dla Norwegii taką traumę, jakby w Polsce w jednej chwili zginęło wtedy prawie 800 osób. Ale czy śmierć dopiero wchodzących w życie młodych ludzi, o których wcześniej nikt nie słyszał, można porównywać ze śmiercią najwyższych dostojników państwa? Czy to jest JAKOŚCIOWO inna śmierć?]
Jeśli wierzyć „Gazecie Wyborczej” http://wyborcza.pl/1,76842,9982937,_Obama_dostanie_kule_w_glowe___Sad_uniewinnia__to.html
amerykański sąd właśnie uniewinnił kogoś, kto groził śmiercią innemu człowiekowi – ponieważ uznał, że od takich gróźb ważniejsza jest wolność słowa.
A w innym miejscu tej samej gazety jej redaktor broni norweskiej demokracji/tolerancji, ponieważ – jego zdaniem – system jest zdrowy, a na psychopatów nie ma rady:
http://wyborcza.pl/1,75968,9998306,Winny_nadmiar_demokracji_i_tolerancji_.html
Jako człowiek stary i ciężko doświadczony czterdziestoma latami PRL, ośmielę się zaprzeczyć. To król jest nagi. To system jest chory. Demokracja jest dla ludzi, a nie ludzie dla demokracji.
Państwo ze swoim aparatem przymusu powinno w pierwszej kolejności chronić życie i poczucie bezpieczeństwa swoich obywateli – również kosztem innych wartości. Życie i poczucie bezpieczeństwa jest ważniejsze od innych praw człowieka i obywatela, wolności słowa i ograniczeń prywatności nie wyłączając.
Tak uważam.
Stanisław Remuszko
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=712




652.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=906.msg40423#msg40423

24 lipca 2011, 22:47:08

temat: Re: Etyka i wojna

Wojna zawiesza etykę pokoju, co do tego nie mam wątpliwości, i dlatego raczej wsparłbym maźka z jego tezą o "taklich sprawach i pustocie".
VSM
P.S. Przypuszczam, że na miejscu Trumana też wydałbym taki rozkaz.




653.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40424#msg40424

24 lipca 2011, 23:15:24

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

@ olkapolka
Niezależnie od prezentacji wątkowej, uprzejmie zapraszam Panią i Wszystkich na mojego priva.
VSM




654.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40432#msg40432

25 lipca 2011, 10:42:42

temat: Re: Prognozy

Ośmielam się zauważyć, że w cytowanym przez Pana fragmencie przynajmniej trochę wyjaśniam, że, gdy piszę o nagim królu,  chodzi mi o naddemokrację i nadtolerancję w ogóle. Norwegom składam kondolencje, gratuluję spokoju społecznego i życzę, aby im udało się go zachować (choć dostęp do broni, zwłaszcza maszynowej, uregulowałbym inaczej).
Tenor mojej wypowiedzi brzmi: Życie i poczucie bezpieczeństwa jest ważniejsze od innych praw człowieka i obywatela, wolności słowa i ograniczeń prywatności nie wyłączając.
VSM
P.S. Na razie komentujemy ocennie, pod wpływem wydarzeń bieżących. To zrozumiałe i naturalne. Mam jednak nadzieję, że przyjdzie czas na propozycje prognoz, dla których powstał ten wątek.




655.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=906.msg40434#msg40434

25 lipca 2011, 10:46:45

temat: Re: Etyka i wojna

Cytuj
nie ma obiektywnych faktów i kryteriów by rozstrzygnąć rację
Święta racja!
VSM




656.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40435#msg40435

25 lipca 2011, 10:47:58

temat: Re: Prognozy

@ maziek
:-)
VSM




657.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40440#msg40440

25 lipca 2011, 18:10:47

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Kogo pokonał Erg Samowzbudnik?
Pratchawca, Latawca, Bladawca, Oprawca

Czyim przyjacielem był Wuch?
Atomacieja   Automateusza   Atomateusza    Automacieja    

Przy pomocy jakiego działania król pozbył się elektrosmoka?
dodawania    odejmowania          dzielenia             mnożenia

Co jest chyba najgorsze?
Smok z kapokiem      Smok ze smokiem        Smok ze smakiem      Smok z amokiem

Do czego rymem jest śrubka?
próbka        stópka      pupka      trupka

Ile jest 2+2 jeśli nie 4?
102      7      0      44

Kto jest starszy?
Trurl      Klapaucjusz   Są w tym samym wieku   Nie wiadomo

Ile wzdyżm tęci gręzacz?
Ani jednej       trzy      sześć      sześć i pół

Co oznacza skrót NFR?
Najgorszy Film Roku
Najlepszy Film Roku
Największa Fraza Rozwoju
Najwyższa Faza Rozwoju

Czego łaknął zbój dyplomowany?
Integracji       Informacji    Inspiracji       Inwitacji

Od której litery mało co nie zginął świat?
L      Ł      M      N




658.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40448#msg40448

26 lipca 2011, 10:43:29

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Nie, ponieważ będą poprzedzone wyrazistym krótkim wstępem, że chodzi o te kwestie "w literackiej wersji Lema",  a prawidłowe odpowiedzi można znaleźć w "Bajkach robotów" i "Cyberiadzie".
VSM




659.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40450#msg40450

26 lipca 2011, 11:42:22

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

HokusiePokusie, nie bąć Pan taki sztywniak! Ten kąkurs ma być, w dużej mierze, luźną zabawą. Moja nakreślona ad hoc zapowiedź zdania poprzedzającego jest tylko tzw. rybką "oficjalnego" wstępiku. Masz Pan propozycje - to Pan proponuj, ale kąkretne sformółowania, bardzo proszę :-)
VSM
P.S. Do tej pory sądziłem, że nikt, powtarzam, NIKT z Forumowiczow nie ma najmniejszych wątpliwości, które odpowiedzi są właściwe. Ale może się myliłem? Będę wdzięczny za opinie...




660.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40456#msg40456

26 lipca 2011, 12:21:09

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

@ Terminus
To nie jest konkurs dla P.T. Forumowiczów (tym bardziej nie dla moderatorów!), tylko dla Pozasolarisowej Reszty Świata. Taki surowy i bezwzględny ZAKAZ UCZESTNICTWA umieszczę w projekcie Regulaminu!
Prosiłem o co innego: chciałem się upewnić, że nikt tutaj nie ma wątpliwości co do wyboru odpowiedzi...
Przypominam też, że te pytania, to tylko moje propozycje. Miło byłoby móc zobaczyć propozycje inne.
VSM




661.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40464#msg40464

26 lipca 2011, 15:09:28

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Ad 1. Tam nie ma oprawca. Tam jest oprawiec. (BTW: co znaczy "p.b.?)
Ad 4. Dobry pomysł, zmienię.
Ad NFR. Kto może ten może. Ja pamiętam, co mi powiedział Pan Polsat, kiedy przyszedłem doń z projektem teleturnieju (na poziomie podstawówki): panie Stanisławie, z tym ić pan do National Gographic, Wiedzy i Życia albo innej Discovery; dla naszych widzów pytanie maksymalnie trudne powinno brzmieć: ile nóg ma żyrafa?, a odpowiedzi do wyboru: 2, 4, 6, 8
VSM





662.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=906.msg40471#msg40471

26 lipca 2011, 18:32:32

temat: Re: Etyka i wojna

Nieuzgadnialne.
MUZG




663.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=906.msg40473#msg40473

26 lipca 2011, 19:37:56

temat: Re: Etyka i wojna

Etykę?
VSM




664.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40494#msg40494

27 lipca 2011, 15:19:38

temat: Re: Prognozy

1. Jeśli nie brać po uwagę warszawskiego PiS [ http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=567 ], to nikt na świecie nie proponuje referendalnego uchwalania np. budżetu, gdyż na nim, podobnie jak na rozwiązywaniu równań, może znać się tylko znikomy promil (?) narodu. Jednakowoż referendalne uchwalanie kary śmierci spełnia wszystkie wymogi - prawne i zdroworozsądkowe - stawiane referendom.
2. Jedni nazwą to karą, drudzy zemstą, trzeci odpłatą, czwarci odwetem, a piąci - aktem sprawiedliwości. A gdyby pominąć nazewnictwo? Niech to będzie rodzaj umowy społecznej - czyli demokratycznie uchwalona ustawa, którą naród demokratycznie zatwierdza/odrzuca w referendum.
3. Ze znanych mi badań opinii wynika, że w Polsce za karą śmierci opowiedziałaby się wyrazista większość głosujących wyborców.
4. Czemu w takim razie w Polsce nie ma takiej "umowy społecznej" ?
VSM




665.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40505#msg40505

27 lipca 2011, 21:42:37

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Dostałem takie propozycje:

1) Jednym z Trzech Elektrycerzy nie jest:
Kwarcowy, Żelazny, Miedziany, Mosiężny
2) Największy mędrzec Kryonidów był zwany:
Złotoustym, Lodoustym, Mrozoustym, Szronoustym
3) Inżynier Kosmogonik miał do dyspozycji promienie:
- czerwony, fioletowy, niewidzialny
- czerwony, zielony, widzialny
- żółty, fioletowy, widzialny
- zielony, żółty, niewidzialny
4) By podejść złego władcę - Pyron wymyślił mowę:
- kaletniczą
- inżynierską
- szewską
- bednarską
5) Czym spłacili daninę mieszkańcy Aktynurii:
-uranowymi dukatami
-uranowymi uszami
-kadmowymi dukatami
-sześciuset platynowymi rękami
6) Istoty do których należy Homos Antropos zwą się:
- lepniakami
- trzęskimi
- mięczakami
- grząskimi
7) Matrycy Perforat - dnia nie spędził, aby kogoś nie:
- pocałkować
- zróżniczkować
- spierwiastkować
- spotęgować
8 ) Rtęciogłow, którego dosięgły ciosy:
- rozpraszał się
- dostawał gorączki
- konsolidował się
- kichał
Może Forumowicze prezentowaliby od razu na stronie? Wtedy moglibyśmy zrobić GŁOSOWANIE: które 10 podoba się najbardziej?
VSM




666.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40508#msg40508

27 lipca 2011, 22:27:20

temat: Re: Prognozy

Gdybyż tak P.T. Dyskutanci zechcieli jeszcze odnieść się do tego, co napisałem 27.07.11, 02:19:38 PM, punkt 2 (drugi)...
VSM




667.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40510#msg40510

27 lipca 2011, 23:08:29

temat: Re: Prognozy

Panie NexusiePoszóstny, czy Pan przeczytał, co napisałem w tym punkcie drugim?
VSM




668.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40513#msg40513

27 lipca 2011, 23:25:38

temat: Re: Prognozy

No, odnieść się do tego, żeby pominąć nazewnictwo. Niech każdy sobie nazywa, jak tam chce. Ale uchwalenie ustawy i zatwierdzenie jej w referendum stałoby się gołym twardym faktem. Taką rzeczywistością, w której przyszloby żyć społeczeństwu. Bez względu na to, co różni ludzie rozumieliby (i nazywali) różnie - jedno WIEDZIELIBY wspólnie: obowiązuje taka to a taka żelazna reguła. Z woli narodu. Wyrażonej najdemokratyczniej.
VSM




669.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40515#msg40515

28 lipca 2011, 00:06:17

temat: 45

Karmy dopraszam się. Ciutkę. Trochie. Ociupinę. Błagam. Żebrzę, a nwet rzebżę. Jestem niedokarmiony. Chudnę w oczach (i w uszach). Pokarm. Jadło. Karma. Może być dla psuf - jak ta, co ją sam Mistrz z rozpaczy w piwnicy nocą podżerał z głodu. Jeść, wsuwać, gryśćżóćłykać, wtrząchać, szamać... Żarcia!. Paszy!! Kalorii!!! Pożywienia!!!! Karmy parędeczko, jednomałeęter, pliiiiz, bo runęęęęęę....................
VTPM (Very Thin Poor Męber)




670.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40516#msg40516

28 lipca 2011, 00:10:06

temat: Re: Prognozy

A moje Uzasadnienie czytał Pan?
[ http://www.remuszko.pl/ks/ks1.php ]
VSM




671.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40518#msg40518

28 lipca 2011, 10:51:52

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Może wśród P.T. Forumowiczow znalazłby sie ktoś, kto programistyczno-informatycznie stworzyłby formularz konkursowy, umieszczony potem na stronie Ogrodu Doświadczeń oraz na Forum? Jako ignorant, przypuszczam, że powstająca w ten sposób baza uczestników i ich odpowiedzi mogłaby być jedna, wspólna. Ta aplikacja działałaby również tak, że po kliknieciu przez admina w "wyniki" pokazywałaby się lista uczestników, uszeregowana według największej liczby zdobytych punktów (po jednym za każdą trafną odpowiedź).
Widziałem takusieńkie kwestionariusze na popularnych portalach (np. "sprawdź, czy orientujesz się w polityce"); może one są w sieci do pobrania?
VSM 




672.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40527#msg40527

28 lipca 2011, 22:37:50

temat: Re: Co pić?

O, Smoku Ognisty, życie mi wraca...
VPTSM




673.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40529#msg40529

29 lipca 2011, 01:01:44

temat: Re: Co pić?

@ Terminus
Wysłać mejlem pod JAKIM adresem?
VSM




674.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40531#msg40531

29 lipca 2011, 10:21:25

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Panie HokusiePokusie, a jaśniej ciut dałoby się?
VSM




675.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40536#msg40536

29 lipca 2011, 17:50:00

temat: Re: Co pić?

Pozwalam sobie zauważyć, iż wcześniej informował mnie Pan na forum, że nie ma takiej możliwości.
Ponieważ prawdopodobnie się pojawiła - ale dopiero jakoś niedawno - to wysyłam te miody.
VSM

Modify: Nie da się. Uprzejmie poproszę o instrukcję, w co trzeba kliknąć, aby w poczcie PM umieścić plik *jpg.




676.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40542#msg40542

30 lipca 2011, 16:39:10

temat: Re: Co pić?

WSzTerminusie, jeśli pański "awatar" przedstawia granatowego robota patrzącego w swoje górne lewo, to pod pańskim awatarem nie ma żadnej koperty, więc białej tym bardziej.
U innych jest, u Pana nie ma.
Sfotografowalem to - na kategoryczny dowód prawdy absolutnej - a nie żem narąbany i koperty dostrzec nie potrafię (inna sprawa, że teraz w fotoszopie nie takie rzeczy żeśwa ze śwagrem po pijaku robili)...
Fstyć się Pan za swe podłe insynuacje męczeńskie oraz za szydzenie z ostrości mego doskonałego (jak na te lata...) sokolego wzroku na dystansie dobrego widzenia (ok. 20 cm)!!!
VSM




677.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40546#msg40546

30 lipca 2011, 19:24:10

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Regulamin

1. Organizatorem Konkursu jest Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema.
2. O wynikach I i II etapu Konkursu decyduje liczba zdobytych punktów, a o wynikach III etapu decyduje jury, w którego skład wchodzą X, Y i Z.
3. W I etapie Konkursu może uczestniczyć każdy.
4. W II etapie Konkursu może uczestniczyć każdy uczestnik I etapu, który trafnie odpowiedział na przynajmniej sześć z dziesięciu pytań I etapu.
5. W III etapie Konkursu może uczestniczyć każdy uczestnik II etapu, który trafnie odpowiedział na przynajmniej osiem z dziesięciu pytań II etapu.
6. Organizator może odwołać II etap – jeśli przystąpi doń mniej niż dziesięcioro uczestników I etapu), oraz III etap – jeśli przystąpi doń mniej niż troje uczestników II etapu.
7. W przypadku odwołania, o którym mowa w punkcie 6., Organizator rozlosuje wśród uczestników ostatniego zrealizowanego etapu trzy następujące nagrody pocieszenia: a, b, c.
8. I etap polega na
C.d.n. (chyba jutro )





678.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40548#msg40548

30 lipca 2011, 21:18:18

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Oszustwo to jest gra w Komissara*
VSM
*zmiana reguł gry w trakcie gry




679.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40551#msg40551

31 lipca 2011, 00:38:16

temat: Re: Co pić?

Zrobiłem jak Pan kazał i wysłałem jedną fotę zmniejszoną do 124 kB, lecz pojawił się taki komunikat:
Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 14592 bytes) in /Sources/Subs-Graphics.php on line 415
VSM




680.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40552#msg40552

31 lipca 2011, 09:56:09

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Regulamin

1. Konkurs dotyczy znajomości dwóch książek Stanisława Lema: „Bajek robotów” oraz „Cyberiady”
2. Organizatorem Konkursu jest Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema.
3. Konkurs składa się z trzech etapów.
4. W I etapie Konkursu może uczestniczyć każdy. I etap ma charakter internetowy i polega na zarejestrowaniu się, zalogowaniu i odpowiedzi na pytania. Pytań jest dziesięć. Każdemu pytaniu towarzyszą cztery odpowiedzi, z których tylko jedna jest właściwa. Żeby zakwalifikować się do II etapu, trzeba trafnie odpowiedzieć na przynajmniej sześć pytań. Z jednego komputera można udzielić odpowiedzi tylko jeden raz. Wziąć udział w I etapie można do północy z niedzieli 4 września 2011 na poniedziałek 5 września 2011. Prawidłowe odpowiedzi oraz imienna lista uczestników, którzy przeszli do II etapu, zostaną podane na stronie Organizatora i Solaris w poniedziałek 5 września 2011.
5. II etap Konkursu rozpoczyna się w niedzielę 11 września 2011 o godzinie 12:00 na terenie Ogrodu Doświadczeń i wymaga osobistej obecności zakwalifikowanych uczestników. Otrzymują oni kwestionariusze z nowymi dziesięcioma pytaniami (nieco trudniejszymi). Każdemu pytaniu towarzyszą cztery odpowiedzi, z których tylko jedna jest właściwa. Żeby móc zakwalifikować się do III etapu, trzeba trafnie odpowiedzieć na przynajmniej osiem pytań. Drugi etap trwa kwadrans. Wyniki II etapu zostają przez Organizatora podane niezwłocznie po ich obliczeniu.
6. III etap Konkursu rozpoczyna się wraz z ogłoszeniem wyników II etapu i polega na słownej odpowiedzi uczestnika – przed jury i widzami – na wylosowane pytanie. Do III etapu może przystąpić dziesięć osób, które w II etapie miały najwięcej trafnych odpowiedzi. O wynikach III etapu decyduje jury, w którego skład wchodzą X, Y i Z.
7. Organizator może odwołać II etap – jeśli przystąpi doń mniej niż dziesięcioro uczestników I etapu), oraz III etap – jeśli przystąpi doń mniej niż troje uczestników II etapu.
8. W przypadku odwołania, o którym mowa w punkcie 7., Organizator rozlosuje wśród uczestników ostatniego zrealizowanego etapu trzy następujące nagrody pocieszenia: a, b, c.
9. Każdy, kto w myśl punktu 6 weźmie udział 11 września 2011 w III etapie Konkursu, otrzyma w nagrodę wielką (200 g) tabliczkę wedlowskiej czekolady z całymi orzechami (bez względu na swój wynik w III etapie).
10. Zwycięzca Konkursu wybiera sobie jedną z dwóch głównych nagród. Głównymi nagrodami Konkursu są: zestaw 36 książek Stanisława Lema wydany w Kolekcji „Gazety Wyborczej” (wartość ok. 800 zł) oraz fotoaparat cyfrowy Nikon Coolpix S 3100 (wartość około 400 zł). Pozostałą po tym wyborze nagrodę główną otrzymuje wicemistrz Konkusu. Osoba, która zajęła miejsce trzecie, otrzymuje „Bajki robotów” oraz „Cyberiadę” z osobistą dedykacją Tomasza Lema – syna Pisarza – a także roczny bezpłatny wstęp do Ogrodu Doświadczeń dla dwóch osób.
 
Będę wdzięczny za uwagi.
VSM





681.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40553#msg40553

31 lipca 2011, 10:41:56

temat: Re: Co pić?

@ Terminus: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=650
@ Miesław i inni Dobrzy Ludzie: na moim dysku flaszki stoją jak trzeba, lecz po wklejeniu do Wordpresa kładą się, nie wiedzieć czemu. Próbowałem odkręcić. Zalogowany, klikam w ikonkę "dodaj obrazek". Wówczas pojawia mi się ekran "dodaj media ze swojego komputera", na którego pasku górnym jest "z komputera", "z adresu URL", "Galeria (5)", oraz "Biblioteka mediów". W obu tych ostatnich miejsca widnieją te flaszki - ale położone na boku. Jedyną opcja, ktorą znalazłem, jest wtedy "edytuj obrazek". Klikam. Pojawia sie ikonka "obróć zgodnie z ruchem zegara". Klikam. Zaczyna się kręcić kółko "czekaj" - tyle że ono kręci się do u...ś... (ad mortem defecatam).
Help!
VSM
remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504 830-131




682.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40556#msg40556

31 lipca 2011, 14:28:59

temat: Re: Co pić?

Ale numer!
Warto byłoby dowiedzieć się, co widzą inni, bo na razie wiemy tylko, co widzi Pan i co widzę ja..
No i warto byłoby dowiedzieć się, co z tymi widokami zamierza zrobić FAdmin.
VSM




683.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40561#msg40561

31 lipca 2011, 15:51:33

temat: Re: Co pić?

Maźku, czy Ty widzisz kopertę u Terminusa? Terminusie, czy Pan widzi kopertę u maźka?\
VSM




684.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40565#msg40565

31 lipca 2011, 19:00:42

temat: Re: Co pić?

Widzę kopertkę u siebie, tzoka i wielu innych, lecz nie widzę u Pani!
VSM




685.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg40566#msg40566

31 lipca 2011, 19:02:43

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Przypuszczam, ze mamy na myśli INNE Konkursy : - )
VSM

[Modify jeszczelipcowe] Do tanga trzeba dwojga, do Konkursu zaś większej liczby wolontariuszy. W mikroskali: feci quod potui, faciant meliora potentes. Pa, pa...




686.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg40568#msg40568

31 lipca 2011, 20:23:41

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Przedwczoraj (29 lipca 2011 o 23:34) na blogu "Rzepy"
http://blog.rp.pl/blog/2011/07/29/michal-majewski-pawel-reszka-nie-obrazajmy-sie-na-ministra-millera/comment-page-1/#comment-246173
zamieściłem taki komentarz:
...Zgroza.
Jestem dumny z mojego państwa. że sporządziło tak klarowny, wiarygodny i przekonywający raport, podpisany jednogłośnie i bez zastrzeżeń własnym imieniem i nazwiskiem (z prokuratorskimi konsekwencjami!) przez ponad trzydziestu fachowców.
Jestem zdruzgotany, że w moim państwie możliwe było tak STRASZLIWE nieprzestrzeganie przepisów decydujących o życiu i śmierci.
Stanisław Remuszko...

a dziś pierwszy raz poważnie myślę o postawieniu byłego szefa MON przed nieużywanym dotychczas Trybunałem Stanu.
VSM




687.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40569#msg40569

31 lipca 2011, 20:30:15

temat: Podziękowania z Mazowsza :-)

Dobrodziejom moim anonimowym ślę niskie wdzięczne ukłony za Dokarmienie :-)
Syty, dopieszczony 45/51
Very-Very Senior Męber




688.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg40587#msg40587

1 sierpnia 2011, 10:47:53

temat: Re: Przyczyny katastrofy

1. Nie wiem, czemu Terminus zrównuje moją uwagę o Klichu przed Trybunałem Stanu z Klichem przed plutonem egzekucyjnym. Przecież ja niczego takiego nawet nie sugerowałem. Nadto przed TS można legalnie postawić, przed plutonem zaś nie można. Przypuszczam, że Terminus wie o tym.
2. Zrealizować wniosek o postawienie jest znacznie trudniej niż go złożyć. Ja również daję Klichowi małe szanse na TS, ale nie widzę ich zerowo. Wprawdzie Trybunałem Stanu politycy wielokroć straszyli innych polityków, ale żadne didaskalia tamtych przypadków nawet na 1/10 nie zbliżyły się do okoliczności smoleńskiej katastrofy. Wiele zależy od śledztwa prokuratury i wyroków sądów (zakładam, że będą akty oskarżenia i będą procesy) oraz od wyników najbliższych wyborów parlamentarnych (na swoim blogu pół roku temu założyłem się publicznie o kilkaset złotych, że PiS nie zdobędzie więcej niż 20% głosów, lecz dziś bym się nie założył).
3. Jeśli raport Millera mówi prawdę oraz jeśli prokuratura ustali mniej więcej to samo - wówczas do więzienia trafi zapewne część generalicji. Jednak ministra nie można, zdaje się, oskarżyć  przed sądem karnym, i, wedle Konstytucji, może on odpowiadać tylko przed Trybunałem Stanu. Na mój obywatelski rozum i intuicję, odpowiedzialność Klicha za sam tylko brak nadzoru kwalifikuje się do rozpatrzenia przez TS.
VSM 
 




689.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg40619#msg40619

1 sierpnia 2011, 23:02:48

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Terminus po śmierci trafił do nieba, ujrzał go św. Piotr, zatkało go i pobiegł do Pana Boga.
- Święty Boże! - krzyczy od progu. - Ter-ter-ter... Terminus tu przyszedł! Ten ateista!! Co robić???!!!
- Powiedz mu - rzecze Pan - że mnie nie ma...
VSM




690.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40633#msg40633

2 sierpnia 2011, 00:29:16

temat: Re: Co pić?

Kiedyś będzie za późno.
VSM




691.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=882.msg40635#msg40635

2 sierpnia 2011, 00:48:05

temat: Re: Co pić?

Tzoku Kochany (my, Ludzie Spod Kopca, możemy tak poufale do siebie mówić, mam nadzieję?), jesteś bezcenny jak ten półtorak albo i jedynak nidzicki. No i po co miałbym na stronie swej to podmieniać, skoro już TU jest? Jeśli Terminusa to nie interesuje, to i tak nie kliknie. Zanim nastanie "Kiedyś", może wcześniej sami to zdegustujemy?
Dobra Noc :-)
VSM




692.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg40649#msg40649

2 sierpnia 2011, 12:18:21

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Czytam Państwa wypowiedzi, nie udzielam się, ale jednak chciałbym podzielić, w moich ulubionych 129 procentach, opinię maźka z 02.08.11 10:16 AM.
VSM




693.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40657#msg40657

2 sierpnia 2011, 22:14:41

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Wielemożliwy tzoku, zazdroszczę Panu/Ci takiego rozumu!
(Zacząłem od Fenotypu rozszerzonego, ale zaraz utknąłem bezsilnie).
Wikipedia podaje, że Dawkins wśród intelektualistów wszechczasów zajmuje trzecie miejsce (za Chomskim i Eco), lecz ja nie mam dla tej tezy specjalnego respektu, skoro na liście brak naszego Mistrza...
Młody tzok jest pociechą dla resztek mych szarych komórek :-)
VSM




694.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40661#msg40661

2 sierpnia 2011, 23:30:31

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Zanim Szanowne Państwo się poróżnią Bosko, proponuję - jako przerywnik turystyczny w duchu młodego Pirxa - taką maleńką lekturę Moniki Rogozińskiej:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=730
To się dzieje TERAZ !
7 km npm
Stanisław Remuszko
KW Warszawa





695.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40670#msg40670

3 sierpnia 2011, 13:17:43

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

O ile wiem, zimą na K2 do tej pory nie wszedł nie tylko żaden robot (Terminusa nie wyłączając), lecz również żaden bladawiec.
VOSM (Very Old Senior Męmber)




696.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40673#msg40673

3 sierpnia 2011, 16:37:40

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Kto mnię cichcem rąbnął całą jedną karmę? Pytam po dobroci...
VOSM




697.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40687#msg40687

3 sierpnia 2011, 21:30:58

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Bezczelnie wtrącę, że na Ziemi nie ma nic ponad K2 zimą. Non plus ultra. Trzęskich takie ekstrema zawsze ciągli.
VOSM




698.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40692#msg40692

3 sierpnia 2011, 22:11:46

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Cytuj
Uważam, że to czyste szaleństwo i nie rozumiem tego. Na 4 osoby atakujące wierzchołek 1 ginie. Nie licząc oczywiści odmrożeń, kalectwa i innych takich u części z 3 pozostałych. Równie zabawnie jest na polu minowym.
Może P.T Adwersarze zgodzą się na "dezaprobatę"?
Pax vobiscum!
VOSM-M




699.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40717#msg40717

4 sierpnia 2011, 20:00:35

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Ośmielam się wtrącić (jako samozwańczy MUZG), że - moim zdaniem - kwestia/symbol K2 jest nierozstrzygalna, ponieważ o włażeniu na tę górę decydują nie tylko (dość powszechnie podzielane) argumenty/oceny odnoszące się do fizycznej rzeczywistości, lecz i emocje - te zaś są wybitnie indywidualne (osobowościowe).
VOSM




700.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40719#msg40719

4 sierpnia 2011, 22:02:59

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

http://www.rp.pl/artykul/12,697310-Kinga-Baranowska-zawrocila-z-podejscia-do-obozu-IV-na-K2-.html
VOSM




701.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=906.msg40722#msg40722

4 sierpnia 2011, 23:01:09

temat: Re: Etyka i wojna

Czy to prawda, że nigdy w historii Europy nie było tylu lat bez wojny? [Bałkanów, przepraszam, nie liczę]
VOS-M




702.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40734#msg40734

5 sierpnia 2011, 15:40:30

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Cytuj
Może to priorytety wybrały Ciebie ?
Pytanie/teza nieweryfikowalne oraz wytrychalne.
MUZG




703.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg40742#msg40742

5 sierpnia 2011, 19:16:29

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Ojej...




704.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40752#msg40752

5 sierpnia 2011, 20:52:46

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

No, ale one są Nasze, nie Ichnie...
VOSM




705.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg40757#msg40757

5 sierpnia 2011, 22:22:22

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

O przyczynowej roli prokuratury w śmierci pani Blidy pierwsze słyszę w ogóle. Na moja pamięć, taka teza nie pojawiła się ani w hulaj-mediach, ani w projekcie raportu pana Kalisza.
VOSM




706.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=906.msg40761#msg40761

5 sierpnia 2011, 23:14:11

temat: Re: Etyka i wojna

Chodzi mi o europejskie wojny duże i pozabałkańskotureckie. Niestety, jedynym kryterium zdaje się być liczba zabitych (i rannych). Przydałby się jakowyś porządniejszy znawca tego tematu lub/i linki do wiarygodnych źródeł. Moja opinia - o absolutnej niewojennej wyjątkowości ostatnich 65 lat w historii Europy - jest tym bardziej niemiarodajna, że czysto intuicyjna.
VOSM




707.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg40768#msg40768

6 sierpnia 2011, 00:07:56

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

@ maziek
to jest argument akurat ZA moim przypuszczeniem: że prokuratura w żaden sposób nie przyczyniła się do śmierci pani Blidy.
VSOM





708.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg40778#msg40778

6 sierpnia 2011, 15:37:45

temat: Quid est veritas?

Są komisje i komisje oraz okoliczności i okoliczności (natura rerum). Przykład skrajności: polityczna sejmowa komisja d/s tzw. afery Rywina oraz cywilna pozaparlamentarna komisja Millera d/s katastrofy smoleńskiej. Raporty końcowe różnią się przede wszystkim prawdopodobieństwem zgodności konkluzywnego opisu z hipotetyczną nieznaną rzeczywistością (teoretycznie istniejącą idealną prawdą absolutną). Przy Rywinie było ono dość niskie (i pewnie wiele wyższe być nie mogło), a przy Millerze na odwrót. Wydaje mi się zatem, że o "ustalaniu prawdy przez głosowanie" można sensownie mówić tylko w sensie probabilistycznym. Ale o tym wiedział chyba już Piłat Poncki.
VOSM




709.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40780#msg40780

6 sierpnia 2011, 17:22:09

temat: Wieści nowe (choć nienajnowsze)

http://www.kw.warszawa.pl/forum/kinga_z_kw__warszawa




710.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40787#msg40787

6 sierpnia 2011, 22:11:39

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

http://www.rp.pl/artykul/698263-Wiatr-uniemozliwil-Kindze-Baranowskiej-atak-na-szczyt-K2.html
Jest już w bazie. No i Bogu dzięki.
VOSM




711.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40788#msg40788

6 sierpnia 2011, 23:29:41

temat: Wyjątek alpinistyczny

Jako zdeklarowany przeciwnik wulgaryzmów, mogę opowiedzieć a propos kawał z dwoma takimi - pod warunkiem, że wszyscy uczestnicy podwątku "K2" wyrażą naprzód swą zgodę na taki wyjątek.
VOSM




712.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40790#msg40790

6 sierpnia 2011, 23:46:10

temat: Wyjątek alpinistyczny

Sprawdziłem. Kolejno: Kju, Terminus, HokusPokus, Nexus6, OlkaPolka, Cetarian, Zlatan. Demokratyczne głosowanie. 7:0 (skoro, domniemywam, maziek się już zgodził).
VOSM

Modify: No to dobranoc. 




713.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40796#msg40796

7 sierpnia 2011, 04:38:03

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Napisałem coś bez sensu. Wycofuję się z tej demokracji. Dla mnie ważniejsze było 8:0. A skoro Terminus się przeciwił - no to już sprawa jest nieaktualna.
Dzień dobry.
VOSM

Modify:
@ olkapolka 01:40:47 AM  : violenti non fiat iniura, jeśli dobrze pamiętam tę paremię
@ maziek 08:25:44 AM : wysłałem Ci; potwierdź, gdy dostaniesz.




714.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40800#msg40800

7 sierpnia 2011, 15:02:20

temat: Dla jasności

Uprzejmie oznajmiam wszem i wobec, że w ŻADNYCH górach NIGDY nie wspinałem się.
Owszem, kocham góry (zwłaszcza Tatry); owszem, miałem i mam zaszczyt znać kilkoro himalpinistów/taterników; owszem, jestem zwyczajnym, za przeproszeniem, czlonkiem KW Warszawa; owszem, w młodości robiłem GOT-y (bodaj dwa złote); owszem, czasami jeszcze tu i ówdzie powłóczę się (lepiej: powłóczę nogami...); owszem, uwielbiam literaturę; owszem, kibicuję z podziwem i przejęciem etc. - lecz klimbing nie. No climbing! Jeśli sprawiłem wrażenie odwrotne, to przepraszam.
VOSM




715.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40801#msg40801

7 sierpnia 2011, 18:29:19

temat: Odp: Fakty medialne

W poprzednim wypadku można było zwalić na "Daily Mail". Czy i na kogo można zwalić dzisiejszy tytuł w "Gazecie Wyborczej":
http://wyborcza.pl/1,75248,10075766,Policja_zabila_1_osobe__setki_zaatakowaly_policje_.html
który już jest w linku?
Ten tytuł głosi milcząco: (Ponieważ) policja zabiła jedną (niewinną) osobę - (wzburzone tym policyjnym morderstwem) setki (osób w zrozumiałym gniewie) zaatakowały policję
Jednak, gdy się spokojnie przeczyta doniesienie pod tym tytułem, okazuje się, że w strzelaninie z raczej oszczędną policją ("dwa pociski...") zginął uzbrojony mężczyzna, który nie chciał poddać się policyjnej kontroli i strzelał do policjantów ("wymiana ognia").
Człowieka, który strzela do policji, za moich młodych czasów nazywano na ogół bandytą. Takiego strzelającego bandytę policja na ogół zastrzeliwała. Teraz nie ma bandyty, tylko jest osoba, policja zaś nie zastrzeliwuje bandyty, tylko zabija osobę. No cóż, tempus ci fugit, zramolały zrzędo!
VSOM




716.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40803#msg40803

7 sierpnia 2011, 19:57:23

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Szanowny Zlatanie, wniczem żeś mnię Pan nie uraził, to jakieś nieporo (bo jak jest wporzo, nara oraz pasi, to pewnie i nieporo?)
Ktoś z P.T. Forumowiczów mnie o ten klimbing zagadnął przez PM, a ja się przestraszyłem, że może niechcący takie wrażenie publicznie robię? I stąd to dementi.
Po drugie: jak można ze wspinaczki czynić ZARZUT??? Powód do chwały - owszem, lecz zarzut?
Wyjaśniam takoż, że VOSM oznacza Very Old Senior Męber (ewolucja nicka; tak wyszło w forumowym praniu), MUZG zaś jest PanaLemowy przecie, z "Arcywizji" (MUZG - Moduł UZGadniający, który zazwyczaj niczego uzgodnić nie był w stanie... }
W tej sytuacji podpiszę się innym swoim nikiem:
Mureszko




717.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40808#msg40808

8 sierpnia 2011, 00:58:28

temat: Odp: Fakty medialne

Gdyby szło o reklamę towaru, którego nazwę mam zapamiętać - to bym się z Panem zgodził. Lecz lektura tekstu wywołuje logiczny sprzeciw wobec tytułu. Uważam zatem, że ten tytuł jest skierowany do tych, którzy tylko wodzą oczyma po tytułach i nie czytają tekstów. Ja nawet nie podejrzewam anonimowego redaktora (headlinera) ani autora o taką dalekosiężną perfidię. Przypuszczam, że to robota medialnych memów. Memy medialne, jeśli istnieją, są lewe vel lewackie (z dokładnością do ħ, rzecz jasna) - wie Pan?
W każdym razie z porządnym (starożytnym) dziennikarstwem ma to niewiele wspólnego.
VOSM




718.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg40811#msg40811

8 sierpnia 2011, 13:51:08

temat: Wałbrzych

Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem w Wałbrzychu?
PO-PiS 12:1...
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=744
VOSM




719.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40813#msg40813

8 sierpnia 2011, 15:15:14

temat: Odp: Fakty medialne

Panie Smoku E, czymeś Pan sobie "zarobił" na ujemną karmę?
VSOM




720.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40829#msg40829

9 sierpnia 2011, 06:12:45

temat: Odp: Fakty medialne

Przyjmij Pan - nomen omen - Drakońską Radę od Bardzo Starego Seniora co do prawdy: nie wszystkim nie zawsze nie wszędzie nie bez ogródek. Ale miarkować się nie znaczy kłamać. Tu jest granica dość absolutna. Ja tam dałem Panu karmę i dam jeszcze jedną na zarybek, lecz dopiero po upływie 96 godzin (tako rzecze simplemachines forum).
VOSM 




721.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg40830#msg40830

9 sierpnia 2011, 06:23:23

temat: Co rzekłby forumowiczom Stanisław Lem?

Gdyby można było obudzić Mistrza jak Trurl Cerebrona w "Kobyszczęciu", On zaś zaraz załadowałby sobie całe Forum - co by nam rzekł i czy my bylibyśmy z tego radzi?
VOSM




722.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40832#msg40832

9 sierpnia 2011, 09:28:39

temat: Wic

Szanowne Zbiegowisko Wątkowe,
Niektóre Państwo, zdaje się, nie czytają napisanego. A tam stoi ( August 07, 2011, 03:38:03 AM), że kawał publicznie nie będzie wydany ze względu na suwerenny i uprawniony sprzeciw Terminusa. Mogę poradzić Zlatanowi i innym zainteresowanym, abyście - jeśli Was rozpiera pierwszy stopień do piekła - zwrócili się do maźka i olkipolki, bo une cwaj chyba dostały tego wica za pomocą Pi-eMa, ja zaś miałem źle ustawioną skrzynkę i wysyłane mi się nie zapisywało.
Mureszko




723.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg40838#msg40838

9 sierpnia 2011, 10:56:59

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Ale Panie Terminusie, to nieprawda, ja taki wymóg ogłosiłem przed głosowaniem!
VOSM




724.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40841#msg40841

9 sierpnia 2011, 13:39:23

temat: Odp: Fakty medialne

Nie to nie




725.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40846#msg40846

9 sierpnia 2011, 16:01:11

temat: Odp: Fakty medialne

Ja jestem przeciw likwidacji karmy i jej podajników.
Likwidować należy raczej to, co szkodzi, zawadza, dokucza, psuje etc. Tego, co nie przeszkadza, nie psuje, nie dokucza etc. NIE NALEŻY likwidować (nie mówiąc już o Dobru, Pięknie i Prawdzie, których likwidować nie należy także wówczas, gdy komuś wadzą lub/i kogoś irytują).
Jeśli w tej sprawie - likwidacji rzeczy złych, neutralnych oraz dobrych - mam generalną rację, to uprzejmie poprosiłbym o zabranie wyrazistego głosu tych Państwa, których istnienie karmników dyskomfortuje, oraz o zwięzłe wyjaśnienie, na czym te przykrości polegają. 
VOSM




726.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40850#msg40850

9 sierpnia 2011, 17:28:28

temat: Odp: Fakty medialne

@ Q
1. Gdyby jeszcze zechciał Pan odnieść się merytorycznie do meritum tego, co napisałem... Na wszelki wypadek od razu wyjaśniam, że za takie meritum uważam drugie zdanie ze swego postu z godziny 03:01:11 PM.
2. Bez względu na zasługi założycielskie, uważam, że Pan, ja, a także wszyscy inni (prócz moderatorów) mają na Forum równe prawa i obowiązki, jeśli nie naruszają Regulaminu.
3. Nie jestem i nie chcę być żadnym przewodniczącym zebrania, ale sądzę, że - tak jak każdy - mam prawo prosić, a moja prośba może zostać spełniona lub niespełniona, podług wolnej woli jej P.T. Adresatów.
@ olkapolka
Ośmielam się prosić o zwrócenie uwagi na fakt, iż opowiedziałem się stanowczo przeciw "ludobójczemu pomysłowi" (jak go Pani nazwała).




727.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40852#msg40852

9 sierpnia 2011, 17:48:05

temat: Odp: Fakty medialne

Niezrażony, przytoczę więc to drugie zdanie: Likwidować należy raczej to, co szkodzi, zawadza, dokucza, psuje etc. , i spytam wprost: czy Panu osobiście istnienie karmy "szkodzi", "zawadza", "dokucza", "psuje" etc. ?




728.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg40854#msg40854

9 sierpnia 2011, 18:31:44

temat: Odp: Fakty medialne

Modify: @ Cetarian

Jednak, skoro zabiera Pan głos ze względu na moją prośbę (nie z innego względu), to może zrobiły Pan to, czego nie zrobił Q? Czyli może odniósłby się Pan do mojego cytowanego drugiego zdania? 




729.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg40875#msg40875

10 sierpnia 2011, 19:37:29

temat: Re: Religijna Rzeźba

A ja bym osobę Mono wziął w obronę - w pięciu aspektach.
Po pierwsze - swą wypowiedzią niczym nie naruszył Regulaminu.
Po drugie, nawet kierując się znakami Zakazu, Nakazu oraz Informacji można drogą publiczną jechać nieelegancko lub elegancko. Tym bardziej jest to możliwe na naszym publicznym Forum, w którego Kodeksie Drogowym, o ile pamiętam, w ogóle nie ma znaków Nakazu.
Po trzecie, straszliwe tajemne zamiary Mono z pierwszego jego postu wydają mi się jednak nieco skromniejsze od tych, które z emfazą przedstawili, zwłaszcza prognostycznie, jego egzegeci.
Po czwarte, sam Mistrz (agnostyk zawołany) zwykł pisać słowo "Bóg" dużą literą, i nawet kiedyś powiedział mi, dlaczego.
Po piąte, nie znam lepszej metody na trolla, niż wytrwałe pomijanie jego wpisów.
VOSM monodefenzor




730.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg40884#msg40884

10 sierpnia 2011, 22:32:13

temat: Re: Religijna Rzeźba

U nasz (na Mazowszu) mówią, że nad Wisłą  (art. 42. ust. 3 Konstytucji III RP - rozciągnięty na Całą Kulturową Resztę) ciągle obowiązuje generalna zasada domniemania niewinności, i udowadniać ma oskarżyciel, nie oskarżony.
VOSM




731.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg40895#msg40895

11 sierpnia 2011, 01:21:02

temat: Re: Religijna Rzeźba

@ Mono
: - )
Stanisław Remuszko




732.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg40924#msg40924

11 sierpnia 2011, 23:45:59

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Didaskaliowo: "Nasz Dziennik" i "Gazeta Polska" (nie mówiąc już o anonimowych ekspertach) są dla mnie, mówiąc eufemistycznie, źródłami mało wiarygodnymi.
VSOM
P.S. Raport komisji Warrena do dziś jest uznawany przez część gatunku Homo Ledwosapiens za fałszywkę. [Przypomnę, że kilka (a raczej: klika) osób, reprezentujących wiadomo czyje interesy (wpisz warena w gugle), zrobiło w konia Izbę Reprezentantów, Senat, Prezydenta, CIA, FBI, NYT, LAT, CBS i jeszcze parę innych instytucji najpotężniejszej demokracji świata, czyli USA]. To jest, przypuszczam, constans socialis (© VOSM), czyli koło 10% populacji, zresztą chyba pod każdą szerokością i długością geograficzną.




733.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg40927#msg40927

12 sierpnia 2011, 00:05:48

temat: Re: Przyczyny katastrofy

@ liv
Przykro rzec, ale żadnych polskich tytułów prasowych nie uważam za w pełni wiarygodne. No, może "WiŻ", "KP", "Deltę"...
VOSM




734.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=897.msg40941#msg40941

12 sierpnia 2011, 16:01:51

temat: Ostrowik

Ja też nie byłem. Bardzo chciałem, ale w końcu nie wyszło.
BTW (skoro rozmawiam z dwoma Moderatorami): coś się od dzisiaj popsuło, i wprawdzie dostaję w poczcie linki (RSS, notify) jak dawniej, ale od dziś kliknięcie w nie nic nie powoduje i muszę wchodzić na Forum "odgórnie", przez www. solaris...
...Pomożecie, toarzysze?
VOSM




735.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=897.msg40951#msg40951

12 sierpnia 2011, 18:15:00

temat: OE :-(

Precyzyjnie znaczy dokładnie tyle co napisałem: nie dzieje się nic = nic się nie dzieje.
Dawniej (do wczoraj), gdy kliknąłem, uczynniała się wyszukiwarka i otwierała się kliknięta strona.
Uwaga: dotyczy to nie tylko solarisa, lecz wszystkich linków w mojej poczcie. Coi mogłem zepsuć, kiedy nie umiem niczego przestawiać? Mam Outlook Expressa...
Staszek




736.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=897.msg40953#msg40953

12 sierpnia 2011, 18:46:39

temat: Re: Obóz astronomiczny w prawdziwym obserwatorium - za darmo!

Jesteś geniuszem, a raczej Geniuszem. Dzięki :-)
VOSM\
P.S. To ciekawe, skąd takie zaćmienie? Przecież anegdotę o wysiadaniu i wsiadaniu do samochodu słyszałem już duże kilka lat temu, a w praktyce stosowałem dziesiątki razy...
Obawiam się, że to STS, niestety.




737.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=897.msg40955#msg40955

12 sierpnia 2011, 19:07:44

temat: Re: Obóz astronomiczny w prawdziwym obserwatorium - za darmo!

...no i teraz ten STS. pora do grobu...




738.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg40984#msg40984

13 sierpnia 2011, 13:15:57

temat: Szczęście na siłę

Ośmielam sie polecić uwadze P.T. Forumowiczów znaną bieżącą sprawę
(którą dobrze ilustruje artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,10110159,Prezent_dla_Lukaszenki.html ),
a zwłaszcza dyskusję, która pod nim się rozwija.
Moje spekulatywne pytanie brzmi: skoro Mistrz wielokroć wypowiadał się przeciw uszczęśliwianiu na siłę, to co rzekłby postulatywnie o stosunku UE (Polski zwłaszcza) do dzisiejszej białoruskiej demokracji?
VOSM




739.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg40993#msg40993

13 sierpnia 2011, 23:22:55

temat: Re: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

Warning: this topic has not been posted in for at least 120 days.
Unless you're sure you want to reply, please consider starting a new topic.

Jestem siur.
Przed chwilą pierwszy raz obejrzałem "Album Domowy" i mam pytanie: czemu tak WYRAZIŚCIE mało jest tam zdjęć Mistrza z lat 1980-2000?
VOSM




740.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41000#msg41000

14 sierpnia 2011, 13:57:15

temat: Odp: Fakty medialne

Przeżyłem ponad 63 lata w mylnym – jak się okazuje – przekonaniu, że ludzie mają dwie, nazwijmy je, orientacje seksualne: pociąg do płci przeciwnej oraz pociąg do płci tej samej. Ten pierwszy pociąg nazywał się uczenie HETERO (ponad 90% populacji), ten drugi HOMO* (kilka procent populacji; uchodził za dewiację/patologię,  zdjętą z listy chorób ONZ dopiero przed kilkunastu laty). Teraz dowiaduję się, że są jeszcze trzy pociągi: pociąg BI (HETERO + HOMO, czyli dwa w jednym), pociąg A (od aseksualności) i ten piąty pociąg, tylko nie wiem do kogo/czego on jest. W każdym razie wie to pani redaktor Matylda Młocka z pisma „Rzeczpospolita”, która cytuje znawcę problemu pana Stanisława Dulkę, jego zaś poglądy o seksie rozpowszechnia najnowsza sławna encyklopedia PWN, reprezentowana w artykuliku przez pracownicę tej zasłużonej instytucji panią Izabellę Matys, a wszystko można sprawdzić tu:
http://www.rp.pl/artykul/17,701306-Awantura-o-homoseksualizm-w-encyklopedii-PWN.html
Składam niniejszym przyrzeczenie publiczne w rozumieniu kodeksu cywilnego: dam luksusową wedlowską czekoladę z orzechami pierwszej osobie, która wyjawi mi tajemnicę liczby pięć w odniesieniu do ludzkiej orientacji seksualnej. [Hipoteza ad hoc: może chodzi o słynny "Piąty element"?]
VOSM
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=770





741.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41017#msg41017

16 sierpnia 2011, 19:19:11

temat: Odp: Fakty medialne

Pani redaltor Matylda Młocka była łaskawa poinformować mnie, że tylko cytowała pana doktora Stanisława Dulkę, on zaś twierdzi, że piątą orientacją jest transwestytyzm (nazwa niepoprawna politycznie!). Z ciekawości zajrzałem do gugli, a one mówią, że na ten temat istnieje wśród seksoznawców, nazwijmy ją, „różnica zdań”. Napisałem o tym na blogu: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=770
VSOM
P.S. Za trans (niepoprawne) nima czekolady. Tym bardziej, że crossdressing (poprawne!) występuje ponoć u mniej niż 1% populacji. Jeśli coś jest tak rzadkie (Gauss), czym się różni od dewiacji? Ba, czy dewiacje dzisiaj jeszcze w ogóle istnieją?




742.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41025#msg41025

17 sierpnia 2011, 14:37:12

temat: Odp: Fakty medialne

Za moich młodych czasów w didaskaliach do tych zachowań używano terminów: patologia, permisywizm, ludyzm; za moich średnich czasów mówiono "róbta co chceta" (Owsiak) oraz "kochajta i róbta co chceta" (abp Józef Życiński - jeśli wierzyć "Gazetce"), a teraz dożyłem do encyklopedycznej (!) piątej płci i do heteroelastyczności, dobrze mówię?
VOSM
P.S. Już nie pomnę gdzie (może w Summie?) Mistrz określał chyba naszą gatunkową plastyczność jako naszą największą zaletę i największą wadę, największą szansę i największe zagrożenie; pewnie coś kręcę. Ale może miał na myśli elastyczność?




743.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41030#msg41030

17 sierpnia 2011, 20:08:14

temat: Odp: Fakty medialne

Ja uważam, że jeśli Józef Oleksy (a niechby i sam Józef Stalin) rzekł, iż 2+2=4, to nie zmienia to arytmetyki.
VOSM




744.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41033#msg41033

17 sierpnia 2011, 20:44:06

temat: Odp: Fakty medialne

Tyz prawdo...
VSOM




745.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41039#msg41039

17 sierpnia 2011, 23:28:34

temat: Odp: Fakty medialne

Przedsennie: a jaka jest ta teza Stanisława Michalkiewicza?
VOSM




746.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41042#msg41042

18 sierpnia 2011, 11:26:58

temat: Odp: Fakty medialne

Czy, Pana zdaniem, zoofilia i transwestytyzm są równoważne z wyższego punktu widzenia? Po mojemu nie (jeśli za kryterium uznać wewnątrzgatunkowość).
VOSM
P.S. A Panu, jako Lemoznawcy, nie przypomina się cosik a propos moich niejasnych wspomnień [ August 17, 2011, 01:37:12 PM ] o ludzkich zadach i waletach głoszonych ponoć przez Mistrza w Summie?




747.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41056#msg41056

18 sierpnia 2011, 22:16:46

temat: Odp: Fakty medialne

Czy wolnemu człowiekowi wolno (w sensie poprawności) czuć do jakiejś kategorii ludzi:
a) niechęć
b) wrogość
c) nienawiść
?
VOSM




748.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41059#msg41059

18 sierpnia 2011, 22:56:40

temat: Odp: Fakty medialne

NIE - co?





749.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41080#msg41080

19 sierpnia 2011, 20:28:18

temat: Odp: Fakty medialne

Jak sobie siebie wyobrażę, to mam emetyczne impresje, lecz co do logiki - nie da się Pana tezie nic zarzucić.
VOSM




750.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41087#msg41087

21 sierpnia 2011, 09:51:32

temat: Re: Religijna Rzeźba

Ale ogóry...





751.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=861.msg41090#msg41090

21 sierpnia 2011, 21:29:26

temat: 2w1

Chciałbym, żeby komputer i telewizor były w jednym (chyba że już to było).
VOSM
P.S. Wiem, że to możliwe, lecz chodzi mi o rynkową powszechność tego rozwiązania.




752.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41092#msg41092

21 sierpnia 2011, 23:17:43

temat: Odp: Fakty medialne

Genitalia żeńskie nie wzbudzają we mnie specjalnych obaw, chociaż są dość brzydkie, podobnie zresztą jak i męskie.
VOSM




753.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg41093#msg41093

21 sierpnia 2011, 23:28:15

temat: Czy i na kogo głosowałby (prowokacyjnie) Stanisław Lem

Przypuszczam, że głosowałby, i nie mam wątpliwości, że - z przekory - głosowałby nie na oczywistego zwycięzcę.
VOSM




754.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg41095#msg41095

22 sierpnia 2011, 01:13:30

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Ja poproszę.
Ale Smokowi w oczach rośnie :-)
VSOM




755.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg41102#msg41102

22 sierpnia 2011, 20:29:08

temat: Re: Kwiz

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41092#msg41092
To nie ja. Ja tylko cytuję. Za odgadnięcie autora - mała wedlowska z c.o.
VOSM




756.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg41105#msg41105

22 sierpnia 2011, 21:13:33

temat: Re: Kwiz

To nie jest cytat z "Sex wars".
Tak, pytanie było o autora.
VOSM




757.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41106#msg41106

22 sierpnia 2011, 21:20:33

temat: Odp: Fakty medialne

Ja uważam, że wolno.
VOSM




758.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg41109#msg41109

22 sierpnia 2011, 21:22:22

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Co do JKM - się zgadzam. Lecz na kogo głosowalby Mistrz?
VOSM




759.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41124#msg41124

23 sierpnia 2011, 19:31:10

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Załuski wlazł na K-2 !!!
http://wyborcza.pl/1,75248,10161089,Darek_Zaluski_zdobyl_K2___.html
VOSM




760.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41127#msg41127

23 sierpnia 2011, 23:04:12

temat: Re: Religijna Rzeźba

Gdy kiedyś przypomniałem Terminusowi, że nad nim jest Regulamin, to jakby się obruszył - mimo że obok dodałem, że (podług Mistrza) nad Panem Bogiem jest Logika.
VSOM




761.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41129#msg41129

24 sierpnia 2011, 17:53:22

temat: Re: Religijna Rzeźba

Świat bez Boga jest dyskutowalny. Świat bez logiki - nie.
VOSM




762.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41132#msg41132

24 sierpnia 2011, 18:43:10

temat: Re: Religijna Rzeźba

Serdecznie solidaryzuję się z Przedmówcą (co do świata i życia).
:-)
VOSM

Modify: miałem na myśli Pana Gangstera




763.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41138#msg41138

25 sierpnia 2011, 23:37:46

temat: Odp: Fakty medialne

'




764.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41139#msg41139

26 sierpnia 2011, 01:00:11

temat: Właśnie przeczytałem...

http://wyborcza.pl/1,75475,10168912,Co_pisal_Lem_do_Mrozka__a_Mrozek_do_Lema.html




765.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41143#msg41143

26 sierpnia 2011, 18:28:26

temat: Odp: Fakty medialne

No wprost przepiekne, i nawet mniej więcej pojąłem, o co tej damie chodziło w obcym języku!
Ale moja była piękna i mądra żona mówi, że jak ktoś jest w środku bardzo tępy, to, mimo instrukcji, nawet ulicę źle zamiecie.
VOSM
P.S. Lecz czy my już nazbyt nie odchodzimy od topicu?




766.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41145#msg41145

27 sierpnia 2011, 14:24:21

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

W którym roku Mistrz to opisał?
http://wyborcza.pl/1,75248,10182815,Kanadyjscy_zwiadowcy_walczyli_z_Kaddafim.html
VOSM




767.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41147#msg41147

29 sierpnia 2011, 05:39:16

temat: Odp: Fakty medialne

Może tak było, a może tak nie było? Na mój rozum, to nie jest warte nawet elementarnej weryfikacji jako wypowiedzi fanatyków o zboczeńcach.
VOSM




768.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41149#msg41149

29 sierpnia 2011, 10:11:05

temat: Odp: Fakty medialne

Zgadzam się z tzokiem w 129 procentach (mój ulubiony stopień najwyższej zgodności), lecz i z pewną uogólnioną bezosobową irytacją, bo to trochę tak, jakbym popierał kogoś w rachunkach, że 2+2=4 na stodwadzieściadziewięć procent! Poważne (o milimetr inne inne niż tzokowe) rozważanie rezultatu tego działania arytmetycznego (np. ...w obliczu nowych odkryć...) byłoby może na miejscu w "Fakcie", "Naszym Dzienniku" czy innej "Gazecie Polskiej", ale trochę mnie dziwi na naszym Forum (wobec jego wysokiego intelektualnego i kulturalnego poziomu)...
VOSM




769.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41160#msg41160

30 sierpnia 2011, 15:01:15

temat: Odp: Fakty medialne

Podczas transmisji z finału 800 m (mistrzostwa świata w Korei) pokazano zawodnika z Kenii, który nazywa się Arnold Qrwa Yego. Czy ktoś zna kenijski? Czy ten czarnoskóry dżentelmen miał matkę-Polkę?
VOSM

Modify: nie Arnold. Alfred.




770.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41162#msg41162

30 sierpnia 2011, 15:38:08

temat: Odp: Fakty medialne

O, Kirwa...




771.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=917.msg41169#msg41169

31 sierpnia 2011, 21:56:21

temat: Re: uroczystość nadania imienia satelicie

Ja też!
VOSM




772.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41170#msg41170

31 sierpnia 2011, 23:18:06

temat: Odp: Fakty medialne

Terapia reparatywna leczy niezgodne ego:
http://www.rp.pl/artykul/17,710001-Konferencja-o-leczeniu-homoseksualizmu---geje-protestuja.html
VOSM

[Modify] istota jest tu: http://wyborcza.pl/1,75248,10204856,Jak_leczyc_gejow___kontrowersyjna_konferencja_na_uczelni.html




773.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41175#msg41175

1 września 2011, 08:19:38

temat: Odp: Fakty medialne

A czemu ta pani ma na nosie takie blizny?
VOSM




774.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41177#msg41177

1 września 2011, 11:42:50

temat: Odp: Fakty medialne

Zajrzałem do gugli, ale tam nic nie ma o tym nosie. Star-Trek, Bajoranka itp. są nawet w Wikipedii, lecz o bliznach - nul.
VOSM




775.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41179#msg41179

1 września 2011, 12:02:57

temat: Odp: Fakty medialne

Dzięki :-)
S.R.




776.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41183#msg41183

1 września 2011, 21:30:39

temat: Odp: Fakty medialne

NASA zaprasza (Andrzeja, Arkadiusza, Lecha, Marka, Rafała etc.):
http://wyborcza.pl/1,75248,10201750,Plotki_z_wyzszej_polki__NASA_chce_inspirowac.html
VOSM




777.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=904.msg41184#msg41184

1 września 2011, 21:37:17

temat: Re: Konkurs 11 września 2011

Ja tu bym podczepił linki:
http://wwwww.solaris.lem.pl/home/aktualia/531-lem-ponad-noblem
VOSM




778.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41187#msg41187

2 września 2011, 11:58:06

temat: Re: Religijna Rzeźba

Jak już kiedyś pisałem, ludzie dzielą się na wierzących i niewierzących. Ci ostatni, to indyferentycy, ci pierwsi - to teiści, ateiści oraz agnostycy. Od ulubionego narzędzia Pana Lema, czyli od siekiery, teiści wierzą: Bóg jest! ateiści: Nie ma Go! agnostycy: Diabli wiedzą... natomiast indyferentycy głoszą: Nam to wisi.
Wiara typu religijnego, zwłaszcza u ludzi rozumnych, to dla mnie bodaj największa zagadka człowieka. Na pierwszym miejscu wszakże - pod względem mych wątpliwości i zdziwień - lokuje się ateizm. [Tu i dalej mówię wyłącznie na w.w. (ciesielskim) poziomie ogólności oraz zakladam danej wiary absolutność/ideał w sensie pełni/głębi] Jako święcie przekonany (głęboko wierzący) agnostyk, nie rozumiem teistów i ateistów, lecz ateistów nie rozumiem bardziej.
Wydaje mi się, że - podług teizmu uogólnionego - idealny Bóg jest nieskończenie... (tu wpisać odpowiednie przymiotniki, ale ja wpiszę jeden: niepojęty). Ten aspekt wydaje mi się kluczowy. Załóżmy (pomijając biologiczną poprawność), że bakteria tak się ma do mrówki, jak mrówka do człowieka, albo jak człowiek do komputera XC generacji. Jeśli zrobić z tego ciąg - w granicy mamy Pana Boga. Dlatego zupełnie nie rozumiem ateistów, którzy z ogniem w oczach twierdzą najkategoryczniej, że tak nie jest. Moc takiej wiary doceniam, lecz na logikę wydaje mi sie ona ...kroć osobliwsza od wiary teistów.
VOSM




779.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41191#msg41191

2 września 2011, 13:18:35

temat: Re: Religijna Rzeźba

Niczego nie ujmując niewiadomemu (dla mnie) Anzelmowi ani jego dowodowi, mówiłem od siebie, w swoim imieniu. O proporcjach, granicy i własnych odczuciach. Rozumiem postawę swoją (i Mistrza), "rozumiem" postawę teisty (wiara jako łaska boska), lecz - w tym uogólnionym ujęciu - ateistę "rozumiem" mniej (wierzę, że nie jest tak, jak głosi teista).
[W odniesieniu do wiary typu religijnego, Ockham raczej nie ma dla mnie większego/żadnego znaczenia - lecz uważam, że to inny, odrębny temat]
VOSM




780.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41194#msg41194

2 września 2011, 14:01:19

temat: Re: Religijna Rzeźba

W ogóle nie chcę dotykać tematu Pana Boga Konkretnego (a już na pewno prymitywnych wierzeń z młotem etc.).
W tym wątku, który rozpocząłem, chodzi mi - tylko i wyłącznie - o okoliczności wiary w istnienie/nieistnienie Boga Uogólnionego Tak Że Bardziej Się Nie Da.
VOSM




781.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41196#msg41196

2 września 2011, 14:52:09

temat: Re: Religijna Rzeźba

Mnie nie chodzi o wiarę pozytywną (Jest!), ani neutralną (Nie wiadomo!), tylko o kategoryczne wykluczenie istnienia (Nima!), czyli o wiarę ateistów.
Zgadzam się, że rozważania na temat takiego Uogólnionego, są, jak Pan to ujmuje, zabawką dla umysłu, lecz - między nami mówiąc - co nią nie jest?
Po drugie, jednak nie zgodziłbym się na zrównywanie z solipsyzmem, a to z bardzo praktycznego względu: przypuszczam, że ateistów jest o kilka rzedów wielkości więcej niż solipsystów :-)
VOSM




782.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41198#msg41198

2 września 2011, 15:13:45

temat: Re: Religijna Rzeźba

Może ktoś wreszcie odniósłby się do mojego argumentu-początku, czyli proporcji i granicy?
VOSM




783.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41200#msg41200

2 września 2011, 15:28:53

temat: Re: Religijna Rzeźba

Cytuj
Typowy ateista przyjmuje (przyjmuje, nie wierzy) nieistnienie Boga/boga/bogów na tej samej zasadzie na jakiej przyjmuje nieistnienie cieplika, flogistonu, krasnoludków, pegazów etc.
A skąd zaczerpnął Pan tę swą wiedzę?
VOSM
P.S. Upraszałbym o choćby przybliżone wskazanie okolic na Forum, gdzie, jak Pan mówi
Cytuj
Dawkins zresztą w sprawie w/w granicy tak ładnie napisał, że lepiej nie można.
Stoi tu koło mnie na półce Bóg urojony, i może to tam (także) jest?





784.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41202#msg41202

2 września 2011, 17:09:15

temat: Re: Religijna Rzeźba

Sprawdziłem, i rzekę:
1. Co sie tyczy kryteriów "typowego ateizmu", Pana poglądy w moich oczach nie są reprezentatywne (nie dlatego, iżbym uważał je za niesłuszne, lecz dlatego, że nie wydaje mi się, aby za nimi stały porządne badania psychosocjologiczne na reprezentatywnych próbach ateistów) - i tylko dlatego wolałbym z nimi nie polemizować. Podobnie nie spieram się o indywidualne wrażenia smakowe po wypiciu szklaneczki kalifornijskiego CS panów Gallo (seria Turning Leaf, rocznik 2007).
2. Faktycznie, było o tym na Forum, i nawet sam trochę brałem w tym udział. Cóż, pamięć nie ta (SKS).
3. Co się tyczy symetrii teizm-ateizm, to - moim zdaniem - wszystko zależy od stopnia ogólności idei Boga. Przy dostatecznie wysokim stopniu taka symetria istnieje, a z drugiej skrajnej strony (chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm etc. konkretności) sytuacja jest skrajnie asymetryczna. Podkreślam, że w niniejszym (02.09.11) wątku rozważam tylko i wyłącznie BBU (Boga Bardzo Uogólnionego).
4. W "Nędzy agnostycyzmu" nie znalazłem ani jednego słowa na temat zaproponowanego przeze mnie argumentu o proporcji i granicy...
VOSM




785.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41205#msg41205

2 września 2011, 18:48:02

temat: Re: Religijna Rzeźba

Szanowne Towarzystwo, nie dam rady, bo jeszcze przed jutrzejszym rannym wyjazdem (do Krakowa) i pojutrzejszym (do Zakopanego) muszę zrobić trochę ważnych i niezbędnych rzeczy, m. in. wymienić dętkę w rowerze, których od trzech dni stoi do góry kołami przed moim mieszkaniem na korytarzu, uważnie spakować lekarstwa (SKS) oraz się (jeszcze bardziej SKS), a także napisać i wysłać ważne listy/mejle do Kanady (Ania) i do Włoch (Marcysia) - nie mówiąc o panu Sworście z Ogrodu Doświadczeń, któremu powinienem dostarczyć odpowiedzi na wysłane już doń kilkadziesiąt pytań do III etapu, bo gdybym się dobrze potknął (na takiej Świnicy na przykład), to z finałem Konkursu 11 września mógłby być (Hallo, Houston!) mały problem...
Więc chętnie wrócę do tematu (dostęp do kompa) w II połowie miesiąca, a teraz, na deser, z doskoku, zostawiam sobie TYLKO JEDEN podtemat/podwątek, powtórnie zapytowywowując (autocytat): Może ktoś wreszcie odniósłby się do mojego argumentu-początku, czyli proporcji i granicy?
VOSM




786.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41233#msg41233

2 września 2011, 21:17:42

temat: Re: Religijna Rzeźba

Oj, Panowie, Panowie (Panie wybaczą, skoro milczą)... W TYM gronie? LemoZnawców???
1. Ale ruch w mrowisku!
2. Odnośnie do proporcji i granicy, uprzejmie polecam Golema Czternastego albo/i Historię Literatury Bitycznej, w szczególności Ekstelopedię, a w niej Prognodoksy i Prognolingwistykę, z których tylko jeden cytat (na życzenie Hokusa - krótko i na temat):
Cytuj
Wywjechnięty udłamatyk fita prencyk a^n trencyk w kosmatni
3. Spakować SIĘ chyba właśnie zdążyłem, lecz w tym stanie umysłu spakowanie LEKARSTW (lekarstw na rozum...) przekladam na jutrzejszy blady świt :-)
VOSM
P.S. Ostrzegam (przed snem): I'll back!!




787.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg41299#msg41299

15 września 2011, 04:50:39

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Na PO chyba.
VOSM




788.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=920.msg41305#msg41305

15 września 2011, 16:57:55

temat: Odp: Stan wojenny i okolice

@ Q  15.09.11, 10:44:57 AM
W 1982 roku nienawidziłem wroniej władzy ślepo, szczerze i bezgranicznie. Po kilku latach od 13.12.1981 pojawiły się wątpliwości. Od kilku lat zaczynam nabierać przekonania, że stan wojenny w danej sytuacji był dla Polski i Narodu rozwiązaniem optymalnym - jako najmniejsze zło.
Stanisław Remuszko




789.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41307#msg41307

15 września 2011, 18:59:07

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Super!
http://wyborcza.pl/1,75968,10291478,Komputer_przeszedl_Test_Turinga.html
VOSM




790.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41318#msg41318

15 września 2011, 22:50:59

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

http://www.rp.pl/artykul/69993,717883-Trzy-opcje-plci-w-paszportach.html




791.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41323#msg41323

16 września 2011, 00:03:02

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Mój zięć, który pracuje w guglach (Santa Clara, Kalifornia), podał przed chwilą ważne i trafne (na mój rozum) dodatkowe/pomocnicze kryterium do testu Turinga:
Cytuj
Pięknie, lecz można pogadać z nim tylko o banialukach. Nie da
się razem rozwiązać problemu :-)
VOSM




792.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=920.msg41329#msg41329

16 września 2011, 11:04:02

temat: Odp: Stan wojenny i okolice

Cieszę sie, Maźku, z podobieństwa (jeśli nie tożsamości) naszych poglądów w tej sprawie. Raz - bo zawsze miło, gdy ktoś, zwłaszcza tak młodszy, całkowicie niezależnie dochodzi do zbliżonych wniosków, dwa - bo to sprawa fundamentalnie ważna z patriotycznego punktu widzenia :-)
[W III wydaniu książczyny pt. "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice." na stronie 194 jest - na dokładnie ten temat - komentarzyk pt. "Pięć pytań", a na stronie 195 dopisek, ktory zaczyna się tak: Tekst odrzucony w grudniu 1989 przez redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika, w grudniu 1990 przez redaktora naczelnego "Życia Warszawy" Kazimierza Wóycickiego i redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej" Dariusza Fikusa, opublikowany zaś - ku mojemu miłemu zaskoczeniu - przez redakrtora naczelnego dziennika "Nowy Świat" Piotra Wierzbickiego (tamże) w grudniu 1991 roku... Piję do tego, że dwadzieścia lat temu, jeśli nie miało się LICENCJI, nie miało się również żadnych szans na przedstawianie swoich argumentów i opinii w gronie szerszym niż u cioci na imieninach. A dziś są forumy, blogi, własne strony itp., czyli wolność słowa jak cholera!]
Staszek   




793.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41332#msg41332

16 września 2011, 11:28:48

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Uważam, że mój bystry zięć wczoraj coś odkrył, ponieważ sformułował - może i niechcący, ale jako pierwszy na świecie - ważny praktyczny postulat/uzupełnienie do testu Turinga, i dlatego poświęcam temu wydarzeniu całkiem odrębny post.
Mam nadzieję, że żądanie "wspólnego rozwiązania problemu" wejdzie odtąd na stałe (choć nie od razu, rzecz jasna) do encyklopedycznych omówień hasła "Test Turinga". [Z zastrzeżeniem proporcji, dla mnie to taka sama nowość, jaką dla filozofów, swego czasu, było popperowskie kryterium falsyfikacyjne]
VOSM




794.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=920.msg41333#msg41333

16 września 2011, 11:35:13

temat: Odp: Stan wojenny i okolice

W pełni popieram postulat Dostojnego Kju o wydzieleniu/wydaleniu/przeniesieniu do Hajtparku.
Ale pod jakim wątkowym tytułem? Może Stan wojenny i okolice?
VOSM




795.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41343#msg41343

16 września 2011, 19:24:45

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dla większości spośród P.T. Forumowiczów język zwany Angielskim nie jest Obcy tylko Drugi, ale niżej podpisany doszedł jedynie do poziomu moja twoja lubić kochać, więc może ktoś zechciałby spytać przez internet Maszynę Turingową w tej mowie (spróbowałem ze starożytnym Stanisławskim w ręku): The brick weighs the pound and the half of the brick. How weighty is the brick?
VOSM




796.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41346#msg41346

17 września 2011, 02:23:06

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dear Fussing Bigheaded Lady Little Alexis The Pole,
And you: do you know CONCRETELY, how weighty the brick is?
Clever




797.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41351#msg41351

17 września 2011, 12:17:53

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@ Olkapolka: 2? You're cleverer than Clever!!! (marny komplement...)
Pani zdanie na temat tego bota podzielam w całej rozciągłości :-)
I polecam przy okazji: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=815
VOSM

Modify (Last Edit): zmieniłem "rozciagłości" na "rozciągłości"




798.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41353#msg41353

17 września 2011, 12:55:27

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

No, HokusiePokusie, co też Pan mówi? A całe szkolnictwo, od przedszkola po uniwersytet, to nie jest rozwiązywanie problemów/zadań, zwłaszcza w naukach ścisłych???
Problem nie musi być wielki, aby być trafnym praktycznym kryterium. Jako kryterium-minimum w teście Turinga najzupełniej wystarczy - na mój rozum - zadanie z cegłą.
VOSM




799.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41355#msg41355

17 września 2011, 13:06:50

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Bez użycia perswazji VI stopnia!
VOSM




800.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41360#msg41360

18 września 2011, 10:39:14

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

To akurat jest świętą prawdą, lecz niewątpliwie realnie i wymiernie istnieje również coś takiego jak statystyka i opinia publiczna (naukowa). Moim zdaniem, TT ma wyłącznie taki charakter.
Polecam przy okazji: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=815
VOSM

[Modify - Last Edit]: Osiemsetny post, osiemsetny post! I ktoś mi - po wiekach - dodał karmę!! Huraaa!!!




801.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41363#msg41363

18 września 2011, 11:18:01

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Moim zdaniem, rozumując tak jak Pan, uzasadnić [coś/niemożność czegoś] da się wszystko*. Ja jednak, jako antysolipsysta,  wierzę, że świat (w tym nauka i tworzący ją uczeni) istnieje realnie oraz niezależnie od jednostkowych doznań i wyobrażeń, i w nim nawet względność jest mierzalna.
Pozostańmy każdy przy swoim zdaniu.
VOSM
* sławna teza Mistrza (..., tylko trzeba się przyłożyć...)




802.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41365#msg41365

18 września 2011, 11:55:24

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Mam starego druha (sławnego ewolucjonistę zresztą). Gdy kończyłem drugi miliard sekund życia*, podarowałem gościom (w tym Marcinowi) "Cyberiadę". Marcin po tygodniu zadzwonił do mnie i doszlo do takiej wymiany duchowej (trudno zapomnieć, choć cytuję z pamięci):
- Staszku, przeczytałem parę kawałków, i tam nic nie ma. Nie ma nic inspirującego i twórczego. To jest kompletnie o niczym!
- Marcinie Kochany, a miałeś kiedyś orgazm? W nim też nic nie ma, on jest kompletnie o niczym...

VOSM
*http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg39776#msg39776




803.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41370#msg41370

18 września 2011, 14:04:28

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

No, Panie Hokusie, toś Pan się doigrał...
1. Ludzie (bogaci) wydają grube miliony na czysto statystyczne badania ankietowe, żeby czegoś - niepewnego i mglistego - się dowiedzieć, potem, na podstawie  m. in. tej wiedzy, wydają grube miliardy na różne przedsięwzięcia - a Pan kwestionuje praktyczną użyteczność takich badań?
2. Z niepłodnych orgazmów nie ma żadnego pożytku poza przyjemnością - ale to wielki pożytek, przynajmniej dla niektórych (w tym na pewno dla mnie, jako zdeklarowanego eudejmonisty).
3. Tak samo jak dla mnie (choć pewnie nie tylko) ogromnym konkretnym pożytkiem jest nie tylko wielkie żarcie (smaczna kolacja w miłym towarzystwie), lecz i dosłowne zaspokojenie ciekawości: obejrzenie, wysłuchanie, zastanowienie się, przemyślenie i porównanie, na koniec sformułowanie wniosków (wyrobienie sobie jakiejś opinii).
Howgh!
VOSM




804.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41382#msg41382

19 września 2011, 01:35:52

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Trx, nie bąć taki kliwer!

[Modify Last Edit] :
Na pojedyncze pytanie odpowiedź może być głupia (patrz przykład podany przez trx) i to jeszcze o niczym nie świadczy. Ludziom też tak się zdarza.
Jeśli za punkt wyjścia (coś, czego można się poważnie przytrzymać) weźmiemy napisane (http://pl.wikipedia.org/wiki/Test_Turinga), to widać:
1. Tak sformułowany TT może mieć sens wyłącznie statystyczno-ocenny.
2. Kryterium Damiana jest propozycją uściślenia TT.
3. Użyteczne/pożyteczne mogą być bardzo różne rzeczy - zależnie od znaczenia, jakie przykładamy do słów "użyteczność", "pożytek". Jeśli uznamy, że czysta przyjemność (fizyczna - jak żarcie czy odjęcie bólu, psychiczna - jak zabawa, psychofizyczna - jak orgazm) albo czysta wiedza (również przesłankowo-poszlakowa) albo zaspokajanie czystej ciekawości są pożyteczne/użyteczne przynajmniej dla doznających/dowiadujących się/zaspokajanych - to nie ma o czym mówić. Jeśli zaś nie uznamy - to można się spierać, lecz będzie to spór na temat znaczenia tych słów, nie zaś spór o TT.
VOSM




805.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41384#msg41384

19 września 2011, 09:39:12

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Po bliższym przyjrzeniu się TT uważam, że jako test jest on sformułowany źle - w tym sensie, że nie istnieją jednoznaczne mierzalne kryteria jego jego zaliczenia Przypomnę, że kryterium Damiana jest właśnie propozycją uściślenia TT. Komputer przejdzie taki uściślony TT wówczas, gdy spełni kryterium Damiana (spytany, poda rozwiązanie zadania na przykład cegłopodobnego). Spełnienie kryterium Damiana uważam za warunek konieczny nieodróżniania komputera od człowieka wg ogólnego pomysłu pana Alana M. Turinga.
Z "rozmowy" z Cleverem nie wynika również żaden pożytek (w pełni zgadzam się z Panią Alexandrą), skoro po kilku pytaniach można się zorientować, że plecie trzy po trzy i nie trzyma się tematu. [No, ewentualnie takie samodzielne zorientowanie się jest minipożytkiem poznawczym dla poznającego, ale chyba nie o taki pożytek chodzi...]
VOSM




806.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=917.msg41386#msg41386

19 września 2011, 17:55:23

temat: Maszt, urna, satelita...

Gdy odwiedzam Pana Lema na Salwatorze, zawsze wtedy spoglądam z zadumą na pobliski wysoki kratownicowy maszt służący do wiecznej komunikacji Mistrza z Wszechświatem, a od dziś będę wtedy zawsze myślał też o nieodleglej urnie z Jego prochami, tak niewiele mniejszej od pierwszego polskiego naukowego satelity (20 x 20 x20 cm), przy którego atrapie sfotografowaliśmy się dziś z Maźkiem i Miesławem...
VOSM
P.S. Po nadaniu w CBK temu złotobrązowemu sześcianowi imienia Stanisława Lema, miałem przyjemność krótko gościć w swoim domu obecnych na tej uroczystości obu panów, i upoważniam ich do zamieszczenia zdjęć, które uznają za stosowną ilustrację tych niezwykłych chwil.
 




807.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=917.msg41393#msg41393

21 września 2011, 02:11:06

temat: Re: uroczystość nadania imienia satelicie

Maźku, proszę, pokaż P.T. Forumowiczom ową słodką ciężką dojrzałość, co to ją z uśmiechem oburącz dzierżysz na balkonie, a jam wcześniej po próżnicy zatargał na plecach dla tego TW (Typa Wirtualnego) do Centrum Badań Kosmicznych...
VOSM




808.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41396#msg41396

21 września 2011, 18:14:35

temat: Gigamesh

Aleś się Pan po Mistrzu przejechał...
VOSM




809.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41398#msg41398

21 września 2011, 18:41:44

temat: Hannahan

Sorry, Hokusie, lecz dokładnie na odwrót: bezlitośnie zjechał treść, sedno, meritum - nie formę...
Ale czy można wierzyć starczej pamięci? Przywołuję na pomoc mój forumowy autorytet krytyczno-literacki, następczynię pana profesora JJ, czyli panią doktor rehabilitowaną PolkęOlkę: - help!
VOSM




810.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41401#msg41401

22 września 2011, 00:53:58

temat: Patrick

Przykro mi:
Oto ostatnie (w Gigameshu) słowo Lema:
- ...Opowieść o Finneganie razem z Odyseją Joyce'owską nie mają prawa wstępu na beletrystyczny Olimp.
Mistrzowi niech będą dzięki...
VOSM




811.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41403#msg41403

22 września 2011, 01:25:14

temat: Transworld Publishers

Formalnie to prawda, lecz merytorycznie - nie. Przynajmniej na mój rozum.
Mam nadzieję, że po lekturze Gigamesha Pani również uważa, że pierwszy człon cytowanej alternatywy jest fałszywy (tak jak - z definicji - cały apokryf). Skoro tak, to prawdziwy musi być drugi jej człon, i wtedy jego wyimkowość nie ma znaczenia (chętnie zmieniam "O" na "o", lecz ta zmiana niczego do polemiki nie wnosi).
Rzecz jasna, tertium datur: CAŁA alternatywa jest fałszywa. Ale wtedy spytam, po co Mistrz ją w ogóle sformułował, na dodatek w charakterze puenty?
VOSM




812.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41405#msg41405

22 września 2011, 01:41:55

temat: London

Przedsennie zwrócę jednak uwagę na fakt, że - wbrew Pani sugestii - nic nie wiemy o emocjonalnym stosunku Mistrza do Joyce'a. Mnie wydaje się, że po prostu uznawał oba jego główne dzieła za mało wartościowe.
Dobranoc :-)
VOSM




813.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41407#msg41407

22 września 2011, 10:34:03

temat: Joyce

Hokusie Bezcenny, lecz Pan o jednym, ja zaś o drugim.
Ja tylko i wyłącznie o tym, że Pana opinia o dziele nie pokrywa się (eufemizm) z opinią Mistrza. O niczym innym. M. in. ani słowa o tym, który z obu Panów ma rację i czy w ogóle w takiej sprawie można ją mieć.
VOSM




814.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41411#msg41411

22 września 2011, 16:27:11

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Dla mnie brzmi to całkiem nieźle.
VOSM




815.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41413#msg41413

22 września 2011, 18:33:05

temat: Lem o Dżojsie

No nie, Pani Olu, przecież to nielogiczne, co Pani pisze. Mamy rzeczowe podstawy, by dywagować na temat panaLemowej oceny wartości literackiej Joyce'a, skoro pan Lem napisał to, co napisał w puencie, którą wczoraj przerabialiśmy. Ale nie mamy rzeczowych podstaw, by dywagować o emocjonalnym stosunku Mistrza do Joyce'a, bo na ten temat nic nie wiemy. [Ja uważam na przykład, że komórka Blue Berry jest lepsza niż moja starożytna Nokia sprzed 12 lat, lecz uważam tak czysto rozumowo, bez żadnych emocji]
Po wtóre, istnieje całe kontinuum znieksztalceń rzeczywistości przez subiektywną informację(od skrajnego ciutkę do skrajnego totus), i przypuszczam, że Zlatanowi egzegetycznie chodzi o panaLemowy postulat niewielkich zniekształceń literackich, bez którego ziszczenia dzieło musi być (wg. Mistrza, nie mnie!) marne raczej.     
A po kiego? Po tego!
VOSM




816.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41418#msg41418

22 września 2011, 21:25:01

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Tak właśnie było.
VOSM
P.S. Boże, tej upolitycznionej telewizji już nie daje się oglądać...




817.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41420#msg41420

23 września 2011, 00:30:40

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

1. "po kiego" (Pani, przyczyna, czarne) jest wporzo, lecz "po kiego" (moje, skutek, czerwone) już wporzo nie jest? Kolor jest krzykiem?
2. jak patrzę, były dwa tematy mojego ostatniego głosu. Pierwszy: różnica poglądów między Panią a mną na okoliczność istnienia/nieistnienia rzeczowych podstaw dla pewnych dywagacji. Drugi: rozróżnienie między charakterem ocen dzieła literackiego (między oceną rozumową a oceną emocjonalną). Czy dobrze widzę, że do tych dwóch tematów Pani raczej się nie odnosi?
3. Istotnie, ja interpretuję puentę jako wymierzoną w dzieło JJ, Pani zaś - jako wymierzoną w krytykę literacką (dzieła). I tyle.
4. Owszem, w młodości (dwudziestolatek) próbowałem czytać, a nawet przeczytać Ulissesa, lecz mi bardzo nie szło (eufemizm) i zarzuciłem ten pomysł. Ale ostatnio nabrałem wątpliwości, bo to samo przydarzyło mi się z "Poszukiwaniem straconego czasu", a, gdym onegdaj wracał ekspresem IC z Krakowa do Warszawy, przeczytałem w przydziałowej/przedziałowej "GW" o tym dziele Prousta takie opinie, które zdały mi się niesłychanie ciekawe (o zrozumieniu po latach). Może to jest lektura dla sześćdziesięciolatka?
VOSM
[Modify - Last Edit] było: z Warszawy do Krakowa




818.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41423#msg41423

23 września 2011, 05:56:38

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Tak podaje prasa. Prasa na ogół nie podaje prawdziwej prawdy. Trzeba zajrzeć do WSADU.
VOSM




819.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41429#msg41429

23 września 2011, 16:34:47

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Ja jestem rozumowo bardzo sceptyczny - choć też emocjonalnie bardzo by mi się podobało (jako czary-mary i spełnienie nierealnych marzeń w realnej rzeczywistości).
VOSM
P.S, A to zbieg okoliczności: przed sekundą wróciłem z CAMK, gdzie podczas chrzcin Lema zostawiłem okulary, a gdy wchodziłem do pokoju, prof Andrzej Maria Sołtan (syn TEGO Sołtana) rozmawiał przez telefon o tym - teraz kojarzę - o czym dowiedzialem się dopiero w tej chwili z linka pani OlkiPolki. No, ale jak skończył, to przez prawie pół godziny omawialiśmy kwestię możności podróży międzygwiezdnych, i zrelacjonuję to tam, gdzie był ten wątek (gdzie?)





820.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41444#msg41444

24 września 2011, 09:39:05

temat: Re: Religijna Rzeźba

Po pierwsze, śmiem odesłać P.T. Polemistów do początku mego podwątku zatytułowanego na rybkę Ateizm>teizm i zamieszczonego ponad trzy tygodnie temu (02, 2011, 10:58:06 AM) tu:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41187#msg41187
Tam była wyłożona moja prywatna "wątpliwość główna", a także "argument główny" - o proporcjach, i granicy ciągu.
Następnie do dziś ukazało się kilkadziesiąt wypowiedzi mniej lub bardziej związanych z tym podwątkiem, a wśród nich siedem moich:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41194#msg41194,
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41196#msg41196
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41198#msg41198
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41200#msg41200
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41202#msg41202
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41205#msg41205
http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41233#msg41233
Przypominam je, bo jutro wyjeżdżam na tydzień w okolice Nidzicy, gdzie zapewne nie będę miał dostępu do sieci, a chciałbym dostać wreszcie jakieś konkretne odniesienie P.T. Forumowiczow, jeśli już nie do "głównej tezy", to przynajmniej do "głównego argumentu" (tego z proporcją i granicą).
VOSM




821.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41445#msg41445

24 września 2011, 10:22:52

temat: Re: Religijna Rzeźba

O niepojętości "wyższych umysłów" pan Lem napisał był bardzo dużo w "Ekstelopedii" i w "Golemie IV". U mnie przykładem (może niedokładnym, ale na pewno dajacym jakie takie pojęcie, o co mi chodzi), jest mrówka, człowiek, Lemowy komp XC generacji. Dalszy ciąg rozumowania jest taki: ze wzrostem "mocy wirtualnej" samego umysłu, w pewnym momencie pojawia się, a potem rośnie jego fizykalna "moc sprawcza" w stosunku do świata rzeczywistego. [Nie od rzeczy będzie tu przypomnieć sławne (czyje?): dostatecznie zaawansowana technika jest nieodróżnialna od magii] Zacna Ania po prostu poszla sobie, lecz częściowo już ona, a na pewno umysły/osobowości/istoty od niej oddalone tak jak ona od człowieka, mają moc sprawczą na poziomie ludzkich cudów, i to w coraz większej skali, a więc atrybut Boga.
Bóg (uogólniony) taki, jakim wystawiają go sobie wielkie religie, na mój rozum nie może istnieć ze względu na sprzeczność swoich immanentnych cech. Lecz może istnieć Byt (tego określenia używam celowo) o przynajmniej niektórych parametrach Boga (w naszym dzisiejszym ludzkim ujęciu/pojęciu). I to nie jako aż GRANICA proponowanego przeze mnie ciągu, lecz już któryś jego element, na przykład (z braku słów) komp CLXXX generacji.
VOSM 




822.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41446#msg41446

24 września 2011, 10:46:41

temat: Re: Religijna Rzeźba

Po trzecie i na koniec: chętnie przeformułuję swą pierwotną "tezę główną"
Cytuj
Dlatego zupełnie nie rozumiem ateistów, którzy z ogniem w oczach twierdzą najkategoryczniej, że Boha niet. Moc takiej wiary doceniam, lecz na logikę wydaje mi sie ona ...kroć osobliwsza od wiary teistów.
na:
...kompletne niezrozumienie dla wiary ateistów, że takiego Bytu (dla nas ludzi nieodróżnialnego od uogólnionego Boga modelowego) - nie ma i być nie może.
Dixi!
VOSM




823.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41448#msg41448

24 września 2011, 11:57:36

temat: Re: Religijna Rzeźba

Panie Terminusie,
Mam wrażenie, że postawił Pan nieprzebijalną dla mnie zaporę erystyczno-intelektualną.
W XLIX LO na maturze z niemieckiego miałem czwórkę, więc chyba dobrze pamiętam: Auf Wiedersehen!
VOSM




824.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.msg41449#msg41449

25 września 2011, 01:37:33

temat: Odp: no nie mogę...

http://wyborcza.pl/1,75248,10348652,Straszna_smierc_w_srodku_miasta.html
http://www.rp.pl/artykul/10,722162-Lech-Walesa-u-Wojciecha-Jaruzelskiego-w-szpitalu.html
...obie kości udowe, miednica, oba przedramiona, żebra, kręgosłup...






825.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41453#msg41453

25 września 2011, 09:33:36

temat: Re: Religijna Rzeźba

Kontynuując (i tym razem kończąc swoje wywody): przedstawiłem zarys rozumowania (czysto spekulatywnego, lecz wspartego odnośnymi rozważaniami Mistrza), które prowadzi do wniosku, iż na dalszych odcinkach drogi wyznaczonych ewolucyjnie początkowymi punktami ameba/mrówka-Lem-GolemXIV mogą pojawiać się Byty dla nas ludzi całkowicie niepoznawalne (wywjechnięty udłamatyk fita prencyk a^n trencyk w kosmatni) o niektórych przymiotach nieodróżnialnych dla nas od przymiotów Boga (np. nieśmiertelność, wszechmoc, omniscjencja). Oczywiście o niektórych innych ich boskich czy paraboskich przymiotach typu religijnego nie da się powiedzieć już absolutnie nic [np. immanencja, transcendencja, najwyższa miłość i takaż dobroć, czy aspekt deistyczny, nie mówiąc już o świętości (cokolwiek ten termin miałby oznaczać)].
W tym i tylko w tym sensie ja, głęboko wierzący agnostyk racjonalistyczny i antychrześcijański, mniej rozumiem ateistów niż teistów. Ci drudzy są dla mnie jakby mniej "odleciani" (skoro dotknęła ich boska łaska wiary), a ci drudzy bardziej, ponieważ wierzą tak samo mocno jak ci pierwsi, ale "łaska niewiary" dotknąć ich nie mogła...
VOSM




826.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41459#msg41459

25 września 2011, 11:35:01

temat: Re: Religijna Rzeźba

Wyjaśnienie/poprawka (dla poczukiwaczy sprzeczności): uważam, że żadna łaska ich w rzeczywistości nie dotknęła. Winno być: skoro wierzą, że dotknęła ich boska łaska wiary
VOSM




827.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41462#msg41462

25 września 2011, 12:50:20

temat: Re: Religijna Rzeźba

Mącę? Co Ty! Rozjaśniam, precyzuję, klaruję...
W ścisłym logiczno-semantycznym ujęciu: w Boga nie wierzę. Jako zaprzały głęboko wierzący agnostyk, uważam kwestię Jego istnienia za rozumowo niepoznawalną/nierozstrzygalną. Wierzę - przy tym - jeszcze głębiej, że nawet jeśli On istnieje, to co najwyżej deistycznie, i na pewno nie jest ani trochę taki, jakim wystawiają Go chrześcijanie, a już katolicy zwłaszcza.
Howgh!
Very Old Senior Męber




828.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41464#msg41464

25 września 2011, 14:35:21

temat: Re: Religijna Rzeźba

Maźku, mój powóz dosłownie czeka (Kasia stoi w drzwiach i przebiera nogami). Tylko włącz mnie potem do kontaktu...
Staszek

Modify (po powrocie z Mazur, 1-X): było włacz, jest włącz




829.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41550#msg41550

2 października 2011, 12:01:02

temat: Re: Religijna Rzeźba

@ maziek
Cytuj
Czy Twój ciąg musi być nieskończony a to co na jego końcu nieskończenie niepojęte, czy to jedynie obzdobniki? W szczególności nie bardzo wiadomo, co to znaczy nieskończenie niepojęte, chyba, że to tylko metafora.
1. Nie musi (lepiej: nie wiem nic na ten temat; dla mnie prywatnie nie musi, lecz intuicyjnie bardziej pasowałaby mi klasyczna nieskończoność).
2. Tak, to ozdobniki/metafora, lecz intuicyjnie raczej zrozumiałe/a, jeśli wziąć pod uwagę "różnice duchowe" między pierwszymi wyrazami ciągu.
VOSM




830.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41554#msg41554

2 października 2011, 14:04:47

temat: Re: Religijna Rzeźba

1. To nie jest twarda definicja [Odpowiadam za to, co napisałem. Nie odpowiadam za egzegezy.]
2. "Niepojęte rzeczy" ustawiam w ciąg indukcyjnie, operując proporcją. Założenie: duch mrówki/biedronki tak ma się do ducha mażka/VOSM jak duch maźka/VOSM do ducha kompa XC generacji. Poindukuj se.
Staszek




831.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41556#msg41556

2 października 2011, 15:28:58

temat: Re: Religijna Rzeźba

1. "Egzegeza". Wpisałem to słowo do gugli i znalazłem - jako bodaj pierwsze - takie oto hasło: synonimy: egzegeza, objaśnienie, interpretacja, komentarz, naświetlenie, wyklarowanie, wytłumaczenie, wyjaśnienie Uważam, że forum to nie seminarium naukowe (semantyczno-logiczne) lecz zwykłe rozmowy/pogaduchy. W forumowej rozmowie używamy przenośni, przesadyzmów, podkolorowań itp., bo taka jest potoczna polszczyzna. Wolałbym nie posługiwać się tutaj innym językiem.
2. Chętnie odpowiem na wszelkie uściślające kwestie, sugerując od razu posługiwanie się metodą sokratyczną.
3. Na mój rozum, pewne ponad wszelką wątpliwość jest tylko to jedno: istnienia takiego mojego deistycznego Boga nie da się wykluczyć (inaczej niż ekstremalnie silną wiarą).
VOSM




832.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41559#msg41559

2 października 2011, 17:12:59

temat: Re: Religijna Rzeźba

Punkt pierwszy poświęcony jest tylko i wyłącznie kwestii kolejności rezultatów wyszukiwania przeze mnie słowa "egzegeza" za pomocą gugli.
1. Wyjaśniam (egzegezuję), że wpisałem je nie samo, lecz w towarzystwie słowa "słownik". Wtedy na pierwszym miejscu pojawia się słownik języka polskiego pwn (ale tam prawie nic nie było), na drugim słownik kopalińskiego, który pominąłem zapewne dlatego, że w linku głównym nie ma słowa "słownik", na trzecim zaś "internetowy megasłownik", z którego zaczerpnąłem cytat.
Punkt drugi poświęcony jest tylko i wyłącznie kwestii przyczyn, dla których nie wpisałem do gugli samotnego słowa "egzegeza", lecz zbitkę "egzegeza słownik".
2. Postąpiłem tak dlatego, że byłem przekonany, iż - wbrew twej opinii - użyłem słowa "egzegeza" właściwie, ponieważ (co dla mnie było oczywiste) żartobliwie i potocznie, i chciałem dla tego swojego przekonania znaleźć uzasadniające przykłady z codziennej powszedniej polszczyzny (więc słowników). Co i się udało.
Punkt trzeci jest samowymowny;
3. Zapewniam Cię, że wiem, co znaczy "egzegeza" w aspekcie religijnym, oraz że nazwałem egzegezą twe sformułowanie "twarda definicja" żartobliwie, potocznie i zupełnym przypadkiem (akurat tak mi je ślina na język przyniosla, pewnie minutę później przyniosłaby coś innego).
VOSM




833.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41566#msg41566

2 października 2011, 21:37:26

temat: Re: Religijna Rzeźba

Maźku,
1. Czy Ty widzisz sprzeczność między tym:
Cytuj
Istnienia Boga w ogóle nie da się naukowo wykluczyć
(z czym, notabene, w pełni się zgadzam), a tym:
Cytuj
Tematem wątku jest ściśle to, czy można podać sposób dzięki któremu w sposób niezbity (w znaczeniu: naukowy) można rozstrzygnąć czy dany byt jest Bogiem. Czy zechciałbyś tak przeformułować swą tezę, aby stała się tego probierzem?
? ? ?
2. Temat mojego podwątku jest nieco inny: zdziwienie pewnością siebie ateistów. Ja to nazywam ich wiarą i uważam, że moje określenie lepiej oddaje istotę rzeczy.
3.  Z poziomu żaby pewnie tak, lecz z poziomu człowieka żaba i GXIV to całkiem nieźle rozróżnialne byty.
VOSM




834.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41568#msg41568

2 października 2011, 22:16:25

temat: Re: Religijna Rzeźba

No to już znacznie lepiej. Ja, maziek, uważam że, lecz inni niekoniecznie. Mnie, Staszka, dziwi ta niekonieczność innych.
Co do ideo, to nie mam bladego.
Skoro byty GXIV i HA były dla człakow rozróżnialne, to byty GXIV i GXVI tak samo lub tym bardziej. Lecz to jest, na mój nos, trudność natury technicznej (nie zasadniczej), bowiem, począwszy od pewnego poziomu, zakladam absolutny brak kontaktu, więc i możliwości eksperymentów. Nie bardzo widzę, abyś dał sobą powodować mrówce.
Lecz może dałoby się to obejść sposobem seriery? (podpytać GXIV, żeby poprosił mrukliwą kuzynkę o jakiś cynk odnośnie do wyższych sfer, i jej odpowiedź przekazał nam).
VOSM
edit maziek: Sorry, znów pomyłka. Chyba ślepnę.
Maźku, co Ty robisz w moim poście?
S.





835.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41571#msg41571

2 października 2011, 23:27:36

temat: Re: Religijna Rzeźba

Ale jeszcze Ci odpowiem:
1. Z Golemem był jakiś kontakt. Z GXV=HA - już słaby. Więc człak rozróżni chyba Golema od Golema Dwa Piętra Wyżej (i na tym skończy się rozróżnianie).
2. Nie mamy do czynienia z nieprzekładalnością zasadniczą, lecz jedynie praktyczną (=techniczną - S.R.). Ekstelopedia, str. 874, hasło Prognolingwistyka.
Dobranoc.
VOSM




836.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41575#msg41575

3 października 2011, 10:00:19

temat: Re: Religijna Rzeźba

Odpowiedź agresywna: będę się dziwił temu, co sam uznam za stosowne, i nikt nie będzie mi dyktował, czemu mam się dziwić (do czasu, kiedy się dziwić przestanę...)
Odpowiedź żartobliwa: dziwię się.
Odpowiedź Dawkinsa (z pamięci): wiarę w krasnoludki nazywamy chorobą psychiczną, a wiarę w Boga - religią.
Odpowiedź formalna: wiara negatywna pozostaje wiarą.
Odpowiedź merytoryczna: liczy się tylko liczba wyznawców danego poglądu (np. "2+2=4", Bóg istnieje/nieistnieje").
VOSM




837.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41577#msg41577

3 października 2011, 10:52:13

temat: Re: Religijna Rzeźba

Bo ludzie zmądrzeli.
VOSM




838.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41584#msg41584

3 października 2011, 13:57:17

temat: Re: Religijna Rzeźba

Ludu Forumowy, muszę wsiąść na rower i pojechać do fotolabu z pendrajwem, bo dzwonili, że im serwer padł. Natenczas zostawiam dwa pytania:
1. Czy dobrze pamiętam, że pan Lem święcie/solennie mienił się racjonalistycznym agnostykiem?
2. [@ Terminus zwłaszcza] Na której stronie Dawkins zostawia furtkę dla agnostycyzmu?
VOSM




839.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41592#msg41592

3 października 2011, 21:21:02

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

No i bardzo dobrze się stało. Zdrowy rozsądek.
VOSM




840.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41593#msg41593

3 października 2011, 21:23:47

temat: Re: Religijna Rzeźba

Panie Kju Wielemożliwy, przecie to jest pytanie, nie twierdzenie...
VOSM




841.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41597#msg41597

3 października 2011, 21:27:11

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Maziek, Ty słuchaj radia Zet i telewizji TVN...
Staszek




842.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41599#msg41599

3 października 2011, 21:30:32

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

To Cię oświecę: Komitet postanowił nie zmieniać swej decyzji.
VOSM




843.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41600#msg41600

3 października 2011, 21:31:42

temat: Re: Religijna Rzeźba

To zmaleje liczba wyznawców religii.
VOSM




844.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41605#msg41605

3 października 2011, 21:59:45

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Czemu pytasz: co w tym dziwnego?
VOSM




845.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41608#msg41608

3 października 2011, 22:15:12

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Ja o 8:30:32 odpowiadałem na twoje pytanie z 8:25:49 "O czym wy mówicie?" oraz "Co dobrze się stało", które zadałeś po tym, jak ja napisałem (8:21:02) o zdrowym rozsądku w odpowiedzi Dillingerowi z 5:19:48, chtoren spytał o nobla dla ś.p. Mistrza teraz...
VOSM




846.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41610#msg41610

3 października 2011, 22:30:49

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dla mnie - nie ma.
VOSM




847.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41611#msg41611

3 października 2011, 22:36:39

temat: Koniec świata

Naprawdę tak uważam:
http://wyborcza.pl/1,75248,10402240,Skaner_mozgu_odtwarza_obraz_ogladany_przez_czlowieka.html
VOSM




848.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41613#msg41613

3 października 2011, 23:05:08

temat: Furcząca pyta

http://www.rp.pl/artykul/554266,727038-Fascynujace-listy-Slawomira-Mrozka-i-Stanislawa-Lema.html?p=2
Ponoć Boga niet, babę w zad można. A Słowackiemu pyta nigdy nie zafurczała...
Jeśli to prawda, to skąd Mistrz to wiedział?
VOSM




849.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41618#msg41618

4 października 2011, 08:54:09

temat: Re: Religijna Rzeźba

A skutkiem wzrostu mądrości będzie wzrost obrotu nieruchomościami:
http://www.rp.pl/artykul/11,727202-Czy-Szwecja-zlikwiduje-koscioly.html
Gdybym był katolikiem albo luteraninem (na przykład), nie widziałbym niczego niestosownego w używaniu budynków dawnych kościołów jako pomieszczeń dla placówek użyteczności publicznej (szkoły, biblioteki, sale gimnastyczne, hale produkcyjne, restauracje czy sklepy; no, z wyjątkiem rzeźni i zamtuzów...).
VOSM




850.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg41620#msg41620

4 października 2011, 11:07:10

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

Nie chce mi się czytać tak dużego tekstu pana Matyi, natomiast rewelacyjne spostrzeżenia pana profesora Śpiewaka wywołują u mnie obywatelski smutek. Jeśli to do tego stopnia prawda, to dla mnie jest to bardzo przykra prawda.
VOSM
P.S. Wydaje mi się, że Mistrz głosowałby na PO.




851.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41625#msg41625

5 października 2011, 01:10:20

temat: Re: Religijna Rzeźba

A na której stronie tego ibuka to jest? Lepiej: w którym rozdziale i podrozdziale?
VOSM




852.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41629#msg41629

5 października 2011, 09:25:06

temat: Re: Religijna Rzeźba

A coś Pan taki agresywny z rana?
VOSM




853.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41635#msg41635

5 października 2011, 10:26:07

temat: Re: Religijna Rzeźba

Poniższy post nie dotyczy rzeźby religijnej, lecz tylko i wyłącznie polemicznej kultury osobistej prezentowanej na Forum przez pana Q:
Szanowny Panie Q,
Uważam, że w swych ostatnich dwóch postach jest Pan niegrzeczny wobec mnie ponad forumową dopuszczalność, i to bez żadnego powodu z mojej strony.
W tym, że o czymś ewentualnie zapomniałem (coś ewentualnie przeoczyłem) nie widzę niczego niestosownego. Podobnie jak w swoich prośbach o przypomnienie czy wskazanie palcem.
Na mój nos, w niczym nie narusza Pan regulaminu tego forum. Jednak w życiu istnieje nie tylko prawo kodeksowe, lecz również obyczaje/zachowania. Ich oceną (nie unormowaną powszechnie niczymkolwiek, lecz bardzo własną, prywatną, indywidualną, smakową) kierujemy się w osobistym życiu, odnosząc się do innych ludzi.
Nie oczekuję żadnych przeprosin i chętnie zapomnę o tym drobnym incydencie, lecz wolałbym, aby to się już nie powtórzyło.
Stanislaw Remuszko




854.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41638#msg41638

5 października 2011, 12:24:28

temat: Re: Religijna Rzeźba

A skąd ten cytat?
VOSM




855.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41650#msg41650

5 października 2011, 18:49:56

temat: Re: Religijna Rzeźba

Panie Mariuszu, a czy Pana cytat jest - co do istoty - tożsamy z poniższym cytatem, tak sprawnie odnalezionym przez Q?
VOSM
P.S. Pytam, bo praktycznie nie znam angielskiego (co już nie raz ze wstydem wyznałem na forum), i nawet na prymitywne "siłowe" (ale jakże ciekawe!) tłumaczenie ze słownikiem w ręku teraz akurat nie mam czasu

Interviewer: I have one final question, and it is another philosophical one. Your novels The Chain of Chance, The Investigation and His Master's Voice all emphasize the idea that we can best describe the workings of the universe as a set of random processes. And yet in many of your works the possibility of the existence of a God or Supreme Being is also an integral question. Is belief in a God compatible with this stochastic conception of the universe?

Lem: To start from my personal view, for moral reasons I am an atheist--for moral reasons. I am of the opinion that you would recognize a creator by his creation, and the world appears to me to be put together in such a painful way that I prefer to believe that it was not created by anyone than to think that somebody created this intentionally. In the first place, for moral reasons.
On the other hand I understand man's wish to have a father figure, a God, over and above. And this wish is not strange to me. A superhuman conception, a conception of God, is still omnipresent in almost all people's minds. There does not exist any large religion in the world which teaches its believers that the highest being should have other than human traits. Even in the Far East God is an anthropomorphic conception. It's very good to be a believer. But you cannot start believing just because you want, in the same way that you cannot fall in love with some woman and say, "This woman is worthy of my love, and that's why I am going to love her." This is not something that can be accomplished by an act of volition.
But with all my computers, I'm still a human being, and my only possible perspective is a human one. I feel that presently we are somewhere in the middle of the road. We know far more than the Greeks did, or more even than we did fifty years ago. At the end of the nineteenth century, many physicists were already worried that the twentieth-century physicist would be out of work, because everything would have been discovered and the structure of science would have been completed. Only a few bricks were missing from the smokestack, and then there would be nothing left for them to discover. But now we know it's quite different. In my brief lifespan of sixty years man's basic cosmological views have been revolutionized. Connected with this question of the birth of the universe is the concept of an ultimate being. I don't know whether, at this exact moment in history, we have really acquired the final truth. And thus I believe that humanity will change its cosmological and cosmogonic views several times over again. The ruling view today is the big bang. Whether this is the end I would doubt.




856.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=727.msg41666#msg41666

5 października 2011, 21:08:10

temat: Re: Czy i na kogo głosowałby Stanisław Lem

A w życiu, nie spytam! Potwierdzę w całej rozciągłości!! I mam dowody: słabe (pamięć) oraz twarde (listy Mistrza)!!!
VOSM




857.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41668#msg41668

5 października 2011, 21:18:31

temat: Re: Religijna Rzeźba

Dobre pytanie!
VOSM




858.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41675#msg41675

5 października 2011, 22:09:37

temat: Re: Religijna Rzeźba

U-u-U...
Te cytaty Kju, to czysta prowokacja (a też i zapewne krecia robota TW "Agnostyk" w archiwum Polityki i Beresia). Panie profesorze Dawkins, niech Pan przewidująco zamocuje sobie w trumnie przeciwobrotowe rygle!
VOSM




859.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41677#msg41677

5 października 2011, 23:21:58

temat: Re: Religijna Rzeźba

Chętnie zmieniam krecią robotę TW "Agnostyk" na krecią operację "Agnostyk" zaplanowaną przez BU (Boga Urojonego) i zrealizowaną przez AP (Ateistów Prowadzących)...
VOSM




860.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41678#msg41678

5 października 2011, 23:32:48

temat: Re: Religijna Rzeźba

Przypomnialem sobie, że 21 lat temu wymyśliłem i praktycznie założyłem "Neutrum" - Stowarzyszenie na rzecz Państwa Neutralnego Światopoglądowo, ot co!
VOSM




861.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41680#msg41680

5 października 2011, 23:45:00

temat: Re: Religijna Rzeźba

Przecież nie wierzysz w Szatana, Ty ateisto!
VOSM




862.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41682#msg41682

6 października 2011, 03:02:17

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Co to jest 56 lat...
http://www.rp.pl/artykul/11,728348-Steve-Jobs--wspolzalozyciel-Apple--nie-zyje.html

edytowane 2011-10-07-08:57 by Terminus (zmiana tematu)




863.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg41685#msg41685

6 października 2011, 10:38:02

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Maźku, kłaniam Ci się z podziwem dla twych umiejętności publicystyczno-popularyzatorskich, to brzmi klarownie i rozsądnie.
Staszek
P.S. Zarazem twój wykład jeszcze wyraziściej pokazuje winę pilotów (w szerszym aspekcie): zrobili "więcej niż wszystko" (polski wynalazek) aby ominąć/zastąpić/złamać żelazne przepisy locji. Polacy to naród słynący ze zdolności improwizacyjnych (z lenistwa, w potrzebie, z ciekawości etc...) Paliaki eta oczień tałantliwyj narod - rzekł ruski generał, gdy mu spod okien "wyparował" zdobyczny mercedes Goeringa (gdzieś coś takiego czytałem)




864.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41690#msg41690

6 października 2011, 19:34:40

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Dam głos (na forum), lecz nie teraz, sorry.
Wyszczekany
VOSM




865.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41698#msg41698

7 października 2011, 10:42:55

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Dziadek może już tylko kojarzyć i wspominać (na ile mu zglejowana szara istota pozwala). Ze ćwierć wieku temu byłem z żoną na kolacji u Kuby Tatarkiewicza (wnuka Władysława, męża Krysi; od lat Kalifornia), i Kuba postawił tezę, że skutki nobli literackich są ulotne i mizerne, a gdy oponowalem - wyciągnął popularną encyklopedię PWN i odpytał biesiadnikow (obie żony, mnie i siebie) "ze znajomości" kilkudziesięciu pierwszych z brzegu laureatów, wedłyg prostego kryterium: nazwisko - dzieło lub na odwrót. Wprawdzie była to kolacja w gronie raczej ścisłym (fizykoastronomicznobiologicznomatematycznym), lecz w tym przypadku teza Kuby okazała dramatycznie prawdziwa (no, może poza częścią klasyki), co ze wstydem wyznaję.
Zmierzam zapewne do banału: że statystyczny wpływ poetów, pisarzy, krytyków i innych literacko pięknych osób (Mistrza, niestety, nie wyłączając) na codzienne życie zjadaczy chleba jest przynajmniej o rząd wielkości mniejszy od takiegoż wpływu Jobsów, wiceJobsów, i wice-wiceJobsów.
Co z tego wynika? Nic zgoła...
VOSM




866.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41702#msg41702

7 października 2011, 13:10:52

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@Q
Jestem ciemny jak tabaka w rogu. Zdziwiłem się, czemu Terminus mi coś dopisał na czerwono, ale przeszedlem nad tym do porządku dziennego. Teraz Pan sugeruje, że Terminus coś jednak sugerował. No trudno, jestem tępy, nie wiem, o co chodzi.
VOSM
P.S. Za chwilę wyjeżdżam na dobę na Mazury, nie będę miał dostępu do sieci do powrotu w sobotę wieczór.
Gdyby ktoś był zainteresowany wyborami nie tylko pana Lema, to podsyłam swoją opinię:
http://www.remuszko.pl/wybory_2011/
oraz wskazuję na ciekawą (moim zdaniem) komparatystykę, której najnowsza wersja - po upływie czterech lat - zawiśnie zapewne w poniedziałek:
http://www.remuszko.pl/wybory07/wersja_nowa.php





867.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41704#msg41704

7 października 2011, 13:40:10

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Yes, Sir! Słuszajus'!
VOSM




868.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41720#msg41720

10 października 2011, 00:50:37

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=874
Dobranoc :-(
VOSM (Very Old Stupid Męber)




869.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41737#msg41737

10 października 2011, 21:35:57

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Pracuję nad wynikami komparatystyki sądarzowej (nie chciałbym się pomylić), ale wtrącę, że są dwa fundamentalne aspekty: opis rzeczywistości (jak jest) oraz wyraz poglądu (jak być powinno).
VOSM




870.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41740#msg41740

10 października 2011, 22:00:14

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Ale (I od razu) WIG wzrósł o prawie 4%!!!
VOSM




871.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41748#msg41748

10 października 2011, 23:28:43

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Zapraszam do nowego ustroju:
http://www.remuszko.pl/jow/
VOSM
P.S. Forum dowie się o tym pierwsze. Właśnie wyszlo mi z rachunkuf, że najlepszą sądarzownią była znowu SMG/KRC...




872.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41751#msg41751

10 października 2011, 23:45:52

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Honda przecież jest japońska, podobnie jak Suzuki, Yamaha i Kawasaki, Pani Olu :-)
VOSM




873.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41756#msg41756

11 października 2011, 00:53:25

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Dobranoc.
R.




874.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41764#msg41764

11 października 2011, 16:55:56

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Co do merytorycznych generaliów (a nawet większości przymiotników) - w pełni zgadzam się z przedmówcą.
VOSM




875.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41768#msg41768

11 października 2011, 18:33:51

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Skoro NEXUS6 powołuje się na prawicę Kaczora, to i ja poświnię. Oto fragment mojej dzisiejszej korespondencji:

----- Original Message -----
From: Agnieszka Remuszko
To: Stanisław Remuszko
Sent: Tuesday, October 11, 2011 3:10 PM
Subject: Dlaczego Jarosław Kaczyński powinien zostać prezydentem?

Bo można by z całą pewnością mówić, że pierwsza dama jest prawą ręką prezydenta...
Agnieszka
A ja myślę, że jemu już te sprawy nie w głowie (ani w łepku...)
Staszek


VOSM




876.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=927.msg41770#msg41770

11 października 2011, 20:50:55

temat: Demokracja

Głos w dyskusji




Wolność słowa czy wolność mediów
(Kongres Twórców Kultury Polskiej, Toruń, 13 października 2009)




W tej oto grubej księdze, zawierającej relację z Kongresu Kultury Polskiej, który odbył się w 2000. roku, znajduje się również moja wypowiedź na temat środków społecznego przekazu. Z obywatelską przykrością stwierdzam, że tamte krytyczne oceny sprzed dziewięciu lat nie tylko nie straciły na aktualności, ale też nabrały nowego wymiaru, zyskały nowe uzasadnienie.

Uważam więc – po pierwsze – że obserwujemy zasadniczą zmianę paradygmatu współczesnej demokracji. Że następuje realny i trwały kres monteskiuszowskiego trójpodziału władzy. Parlament, administracja oraz sądy coraz częściej i w coraz większym stopniu są zastępowane przez media. Jednak "ludzie mediów" nie pochodzą z demokratycznej elekcji, a za swą działalność nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności. Medialną wolnoamerykankę mogłoby ukrócić nowe prawo prasowe, i jego projekt (wzorowany na Europie) od dawna istnieje, lecz nie ma go kto uchwalić, gdyż politycy, w trosce o swe wyborcze zbawienie, boją się mediów jak diabeł święconej wody.

Jako dziennikarz z ponad 35-letnim stażem dobrze wiem, że władza medialna jest często znacznie ważniejsza od pozostałych. Że poważny redaktor dużej gazety ma większą władzę od przeciętnego posła, a kilkadziesiąt prominentnych osób – szefów i właścicieli czołowych polskich mediów – ma nad opinią publiczną władzę większą niż prezydent, premier i prymas razem wzięci (by pozostać przy literze „p”).

Dlaczego mi się to nie podoba? Dlatego, że jako obywatel nie mam żadnej pewności że „ludzie mediów” są właściwymi ludźmi na właściwym miejscu.

Kim jest dziennikarz? To człowiek, który nie musi spełniać żadnych wymogów intelektualnych, moralnych ani obywatelskich, a zarazem może innego człowieka bezkarnie zabić słowem. Jeden tylko przykład: sprawa Romualda Szeremietiewa. Po ośmiu latach sądy prawomocnie oczyściły byłego wiceministra obrony od wszystkich stawianych mu zarzutów. Ale wyroki nie przywrócą mu straconego zdrowia ani złamanej kariery. Osiem lat temu w całej prasie czołówkowo podawano obszerne sensacyjne doniesienia o „aferze Szeremietiewa”. Gdzie dziś gazety informują, że tamte medialne zarzuty funkcyjni dziennikarze wyssali z brudnego palca? Maleńkim drukiem na ostatnich stronach, jeśli w ogóle.

Całkiem nie wiadomo, dlaczego dziennikarze mieliby być mądrzejsi, bezstronniejsi i uczciwsi od innych obywateli. Logika wskazuje, że są raczej tacy sami, praktyka zaś – że może i gorsi. Tam gdzie nie ma moralnego awantażu, trzeba liczyć na przymus. Dlatego ważna jest lustracja dziennikarzy, o którą bezskutecznie dobijam się od lat, najważniejsze zaś jest uchwalenie nowego prawa prasowego. Pojawiają się jego nowe projekty, na przykład projekt przygotowany przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, ale kiedy go zaprezentowano, natychmiast podniósł się straszliwy medialny wrzask o zagrożeniach dla wolności słowa. Redakcje i redaktorzy musieliby odpowiadać za swoje działania? Niedopuszczalne!

Czym jest wolne słowo w praktyce? To bardzo konkretne pojęcie, dające się zmierzyć i wystandaryzować. To przede wszystkim „pluralizm materialny”, wyrażający się mnogością gazet, radyj i stacji telewizyjnych o bardzo różnej orientacji, zasięgu i liczbie odbiorców; to realny dostęp przedstawicieli różnych opcji do mediów publicznych; to antykoncentracyjne prawo, uniemożliwiające skupianie zbyt wielu mediów prywatnych w jednym ręku; to wreszcie rzetelne dziennikarstwo, którego kardynalne spośród naczelnych zasad są bodaj trzy: informować o wszystkim (brak tematów tabu), oddzielać wiadomości od komentarza, udzielać głosu drugiej stronie.

Wolność słowa, to wolność wyrażania naszych myśli, naszych poglądów i opinii. To wartość wielka i podstawowa. Media, które tak krytykuję, chciałyby nieograniczonej i niekontrolowanej wolności nie dla słowa, lecz dla siebie, czyli dla mediów – a to dalece nie to samo. Wartością nadrzędną (ogólnoludzką, międzynarodową, konstytucyjną) jest wolność słowa, a wolność mediów staje przed szereg dopiero wtedy i tylko wtedy, gdy służy tej pierwszej wolności.

Te nasze kongresowe głosy przypominają wołanie na puszczy albo gadanie dziada do obrazu - lecz co nam zostało? To NIE MY uchwalamy ustawy, ale na pewno MY potrafimy nazwać po imieniu różne niedobre rzeczy, procesy i zjawiska, i na pewno MY możemy wskazać propozycje rozwiązań, i na pewno MY musimy ciągnąć za rękaw polityków. Powtórzę zatem: w dziedzinie mediów, których działalność coraz silniej wpływa na nasze społeczne życie, nie ma pilniejszych i ważniejszych zadań reformatorskich niż nowe prawo prasowe i nowa ustawa o publicznym radiu i telewizji. To niemal dzisiejsza polska racja stanu. Bez tego ani rusz.

A oto druga sprawa. Nie teoretyczna, nie systemowa i nie generalna, lecz bardzo praktyczna i bardzo konkretna. Choć dla naszej polskiej kultury – zwłaszcza tej rozumianej dosłownie, tej codziennej, powszedniej, bieżącej – chyba tak samo ważna.

Proszę posłuchać, jak brzmią obok siebie takie oto nazwiska: Leszek Balcerowicz i Jan Olszewski? Adam Strzembosz i Włodzimierz Cimoszewicz? Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski? Robert Kwiatkowski i Marek Markiewicz? I jeszcze kilkanaście innych, równie znanych, i równie kontrastowych... Czy to możliwe, aby TAK RÓŻNYCH ludzi coś łączyło?

Owszem. Wszyscy oni bezwarunkowo i z całą mocą wsparli postulat wyrugowania wulgarnych przekleństw z telewizji, oraz upoważnili mnie do poinformowania opinii społecznej o tym ich stanowisku.

„Prawdziwych” przekleństw jest w polszczyźnie tylko pięć (plus przedrostki i fleksja). Obowiązujące prawo zabrania użycia tych pięciu plugawych słów w mediach elektronicznych od rana do nocy (dokładnie: od godziny 6 rano do godziny 11 wieczorem). Ale to prawo jest nagminnie łamane, próby zaś przeciwstawienia się takiemu łamaniu są odbierane jako – uwaga, uwaga – zamach na świętą wolność słowa oraz jako ograniczanie swobód twórczych ludzi kultury! Walka z tym chamstwem przegrywa u prezesów TVP i TVN (Dworak, Wildstein, Miszczak), w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji (Waniek, Kruk) oraz w prokuraturze i w sądach powszechnych, rzecznik zaś praw nomen omen obywatelskich Janusz Kochanowski na prośby obywateli nie odpowiada w ogóle. Wszystko to zostało z detalami (nazwiska, daty, dokumenty, zdjęcia) opisane w tym oto książkowym zbiorze reportaży, proszę bardzo, „Wariacje Obywatelskie”, strony 11-64.

To jest bardzo konkretna, bardzo wymierna i bardzo klarowna sprawa, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę intensywność wpływu telewizji na młode pokolenie. Sprawa, wydawałoby się, bezsporna i oczywista. A jednak od kilku lat niemożliwa do załatwienia. Zostawiam ją na Państwa głowie i dziękuję za uwagę.

Stanisław Remuszko
http://www.remuszko.pl/kongres/





877.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41776#msg41776

11 października 2011, 23:54:53

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Cały czas nie mam czasu, by odpowiedzieć na niektóre wpisy oraz PM-y - lecz kiedyś się wezmę...
Na razie, dziękując Panu Terminusowi za dobre słowo o poprzednich kalkulacjach, przesyłam P.T. Zainteresowanym link do najnowszych rachowań wyborczych:
http://www.remuszko.pl/wybory07/wersja_nowa.php
Dobranoc.
VOSM




878.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=927.msg41778#msg41778

12 października 2011, 00:51:51

temat: Re: Demokracja

@ Q
Nic nie wiem o żadnej "naszej ręce". Piłem do Poszóstnego Nexusa, który wyraził się, przepraszam za cytat,
Cytuj
Kaczynski zostal z fiutem w garsci

@ maziek
Masz słusznego. Bardzo biednie weftej polszczyźnie. Dlatego tak łatwo temu ubóstwu się przeciwstawiać.
@ Forum
Dostojne Zbiegowisko, ten topik jest nie otem. Nie o de Maryni. To są sprawy owszem, ważne (marnego słowa nie powiem, patrz: różnice miedzy dwudziestolatkiem a czterdziestolatkiem z punktu widzenia sześćdziesięciolatka, wyłożone w "precyzacji" tutaj: http://www.remuszko.pl/szukam_damy/), lecz jednak poboczne, przynajmniej dla VOSM.
Ten topik jest o Demokracji w kontekście agonii paradygmatu Monteskjuszowego. Na ten temat poproszę!
Stanislaw Remuszko




879.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41781#msg41781

12 października 2011, 13:27:48

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Dzięki za bezcenne* uwagi!
VOSM
*nie pcham się z dziesięciozłotówkami, skoro Pan życzliwie z nich rezygnuje, lecz może chociaż Wielka Wedlowska?




880.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41783#msg41783

12 października 2011, 14:55:58

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Cytuj
Niemcy, Wielka Brytania, Francja czy Włochy w relacji do PKB mają wyższy dług publiczny niż Polska
Cytuj
Wyższy poziom długu publicznego w relacji do PKB mają tylko Węgry
Które z tych dwóch zdań jest prawdziwe?
VOSM




881.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41785#msg41785

12 października 2011, 15:11:56

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Czyli że pierwsze zdanie jest prawdziwe w odniesieniu do Europy (ponad 30 państw chyba), drugie zaś w odniesieniu do jakiegoś regionu. Czy mógłbym o tym regionie prosić konkretniej: jakie państwa wchodzą w jego sklad?
VOSM




882.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41788#msg41788

12 października 2011, 16:28:11

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Jednak chciałbym wiedzieć: które konkretnie?
Cytuj
Polskę lepiej więc porównywać do pozostałych krajów regionu, które mają podobną do nas wielkość PKB na mieszkańca. W takim zestawieniu Polska wypada źle: wyższy poziom długu publicznego w relacji do PKB mają tylko Węgry
Nie podoba mi się taka niejasność/nieostrość: pozostałe kraje regionu, które mają podobną do nas wielkość PKB na mieszkańca. Jeśli ktoś prowadzi tak prestiżowe przedsięwzięcie, jak ta strona o długupublicznym, to - na mój gust - powinien operować precyzyjniejszym językiem.
Widzę, Pani Olu, że tego od Pani się nie dowiem, i pozostaje mi napisać/zadzwonić do patronów tej strony, ale na to brak mi akurat czasu.
Szkoda.
VOSM




883.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41790#msg41790

12 października 2011, 16:58:53

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Pani Olu, Pani jest niezwykła doprawdy!
Co do pierwszej mapki, to widzę:
1. Że to UE (czyli większość Europy, lecz nie cała).
2. Czy można rzec z pewnościa, iż Portugalia i Włochy są pod tym kątem w lepszym/gorszym położeniu niż Polska?
Co do drugiego hasła: skoro Europa sięga do Uralu, to czy Europa Ś-W, to również Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina?
VOSM




884.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41805#msg41805

13 października 2011, 14:05:22

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Dodałem karmy Panu Nexusowi za smaczny język w ogólności, celebrytana polityzującego zaś - w szczególe.
Lecz merytorycznie raczej (eufemizm) z nim się nie zgadzam.
VOSM




885.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41813#msg41813

13 października 2011, 21:42:12

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Odnośnie do pająków, to nie wiem, lecz nawet tu, na Forum, chyba nie raz odnotowywałem to, co nazywam myśleniem równoległym. Nie widzę w tym zjawisku niczego specjalnie nadzwyczajnego (podobne przesłanki prowadzą do podobnych wniosków/odkryć/wynalazków) - a już zwłaszcza wtedy, gdy liczba kardynalna (moc) zbioru myślantów równoległych jest spora. Tu są dalsze skojarzenia i odnośniki, do Mistrza też, lecz je pominę (przynajmniej chwilowo).
A Wasze Wielmożności (Wielemożliwości, jak rzekłby SL) spytam po prostu i wprost: czy krzyż winien w Sejmie wisieć?
VOSM
P.S. Mam swe zdanie na ten temat, lecz nie chcę być pierwszy na pożarcie...




886.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41817#msg41817

13 października 2011, 22:26:33

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

No pewnie, że to kwestia przynajmniej drugorzędna. Lecz czemu nie mielibyśmy na nią odpowiedzieć? Co to: sejmowa debata nad expose premiera? Czy zwykłe patriotyczne forumowe pogaduchy?
VOSM
P.S. Wolskiemu chyba nie zgadzają się sylaby i akcent tonalny...




887.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41824#msg41824

14 października 2011, 00:05:23

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Słuchajcie, Chłopaki  (i Ty, Pani Olu). Nie wcinałem się dotąd, lecz a propos Kaczora Mlodszego powiem, że - na ile go znałem (a trochę znałem go prywatnie/osobiście, o czym bodaj nikt nie wie) - on umiał się uczyć, i jeśli nawet naciskał w poprzednim locie, drugi raz tego samego niemal na pewno nie zrobił.
VOSM
P.S. W "WiŻ" odbylem dziś miłą półgodzinną rozmowę z panią nadredaktor, i ona mówi, że Mniętek piętro niżej siedzi nad (swoją?) książką o Smoleńsku. Na mój rozum, będzie to rzecz arcyciekawa, bo Beamon jest prawdziwny astrofizyk.
No, ale, from the other side, JE X. Abp Życiński ś.p. też był prawdziwny i habilitowany nawet... 




888.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41828#msg41828

14 października 2011, 00:30:41

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Jako topikowy założyciel sugeruję, żeby - wobec ogromnego oftopiku - rozważyć kontynuację w nowym wątku pod tytułem np. Polityka (skoro takie jest Forumowe zapotrzebowanie społeczne)...
VOSM




889.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41829#msg41829

14 października 2011, 00:34:22

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

@Mariusz
A skądże! Jaki sukces? Pilot się postawił i odmówił!!!
VOSM




890.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41834#msg41834

14 października 2011, 10:23:19

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Elżbieta Wieteska, redaktor naczelna "Wiedzy i Życia"; Mniętek, zwany od niepamiętnych czasów Bimonem, to Mieczysław Prószyński, kiedyś kumpel, obecnie właściciel.
Przepraszam, zagalopowałem się w tych ksywach i grepsach, już nie będę :-)
VOSM
P.S. A co myślą Szlachetni Moderatorzy - maziek i Terminus - o pomyśle przeniesienia tej (już od dawna oftopikowej) uogólnionej debaty politycznej do nowego topiku pod tytułem (np.) Polityka? Pytam jako tutejszy Topikowy Fundator (bo z głosowaniem Mistrza to raczej nic  już nie ma wspólnego i nawet nikt o takim aspekcie nie wspomina...)




891.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41838#msg41838

14 października 2011, 13:08:55

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Z czystej ciekawości spytam (w aspekcie praktyczności i w aspekcie forumowych zasad): czemu nie różnicować i nie mnożyć?
VOSM




892.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg41839#msg41839

14 października 2011, 13:18:12

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Przypuszczam, że na ich miejscu, też bym tak zbiorowo/statystycznie reagował.
VOSM




893.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41841#msg41841

14 października 2011, 13:55:37

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

To jest dla mnie taka sama odpowiedź, jakby Pan napisał: Bo Lem mieszkał na Klinach. Innymi słowy: nie dostrzegam merytorycznego ani formalnego związku miedzy moim pytaniem a Pana responsem.
VOSM




894.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41843#msg41843

14 października 2011, 14:43:31

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Panie Kju Naj-Naj, ale ja NIE O TO pytałem...
VOSM




895.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41848#msg41848

14 października 2011, 15:50:05

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

Nazwa fantastycznie celna!!! Brawo, Panie Terminusie!
VOSM




896.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg41861#msg41861

15 października 2011, 22:28:24

temat: Odp: Fakty medialne

Eee tam, prostytucjomat, takie coś...
Ja mam hita:
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/gwalcily-bo-potrzebowaly-spermy-gang-rozbity,1,4881718,wiadomosc.html
VOSM




897.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg41868#msg41868

16 października 2011, 14:04:17

temat: Odp: Polityczna Rzeźba

(Z zasady i dla zasady):
Jako obywatel, jestem zdecydowanie przeciwny uszczuplaniu świeckiego budżetu mojego państwa o jeden procent - tak samo jak o jeden promil, a nawet o jedną złotówkę czy o jeden grosz - w celu dotowania/wspomagania jakiejkolwiek dzialalności religijnej.

Stanislaw Remuszko
P.S. Chyba umieszczę to na swojej www i zacznę zbierać podpisy... 




898.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=927.msg41872#msg41872

16 października 2011, 14:29:46

temat: Re: Demokracja

Panie Nexusie, nie zrzędź Pan jałowo, tylko zaproponuj CÓŚ (lepszego ale i realnego). Nie wiem, jak inni, lecz ja czekam na taką propozycję z wytęsknieniem...
VOSM




899.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41879#msg41879

17 października 2011, 14:02:12

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

"Właśnie... informuję"
P.T. Forumowiczów namawiam na kliknięcie w poniższy link: tam jest to ładniej wydane...
http://www.remuszko.pl/wybory07/wersja_nowa.php
Wybory '2011: mój komentarz
Po pierwsze, w całej rozciągłości podtrzymuję uwagi na temat ocen „sondażowni” zamieszczone pod wynikami wyborów sprzed czterech lat (patrz wyżej). Przypomnę:
... od wskazania konkretnej firmy ważniejsze jest wskazanie jasnych i wymiernych kryteriów jej oceny. W tym celu należy porównać wyniki przedwyborczego badania (komunikat danego biura) z oficjalnymi wynikami wyborów (komunikat PKW), przyznając jeden "punkt karny" za każdy jeden procent odchyłki (w górę czy w dół - wszystko jedno). Suma tych punktów jest prostym, logicznym i bezdyskusyjnym wskaźnikiem trafności pomiarów danego ośrodka. "Dobroć" tego wskaźnika polega również na tym, iż w ogóle nie zależy on od ludzkich sympatii bądź antypatii, od konkurencyjnych albo politycznych uprzedzeń; nadto może go sam obliczyć każdy, kto umie czytać, rachować i korzystać z internetu.
Ponieważ wszakże jednoprocentowy błąd w przypadku partii, która zdobyła dwa procenty głosów zasadniczo różni się "jakością" od jednoprocentowego błędu w przypadku partii, która zdobyła dwadzieścia procent głosów - lepszym syntetycznym wskaźnikiem jest suma tzw. błędów względnych. Błąd względny, to - w uproszczeniu - sondażowa pomyłka podzielona przez wynik wyborczy (w powyższym przykładzie błąd względny wynosi 0,5 dla partii "jednoprocentowej" oraz 0,05 dla partii "dwudziestoprocentowej"). Najważniejszy ranking "Sondy" będzie ułożony podług rosnącej sumy błędów względnych...
Po drugie: koń jaki jest – każdy widzi. Rankingi III i IV nie zostawiają cienia wątpliwości. Znów wszyscy zawodnicy przybiegli na metę w czasach dobrych, a nawet bardzo dobrych. Szczere gratulacje! Ale też znów – drugi raz z rzędu, więc trudniej wierzyć w przypadek - najlepszy okazał się Millward Brown SMG/KRC, i to z przewagą taką, jaką nad rywalami zdobywa sam Usain Bolt (patrz: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=800). Składam niniejszym przyrzeczenie publiczne (art. 919 KC): jeśli stanie się tak trzeci raz – funduję wszystkim etatowym pracownikom warszawskiej centrali tej firmy po dwie śmietankowe babeczki od Gieryszewskiego (moim zdaniem najsmaczniejsze w Warszawie)!
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko





900.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41885#msg41885

18 października 2011, 03:55:42

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

1. Może czegoś nie rozumiem, lecz wydaje mi się, że jest to komentarz Marka Migalskiego opublikowany miesiąc temu. Towarzyszy temu komentarzowi - jako komentarz Alfreda Kujota - artykuł Piotra Lisiewicza opublikowany ponoć w "Gazecie Polskiej", ale kiedy opublikowany - nie wiem. Alfred Kujot podaje wprawdzie link, lecz prowadzi on do jakiejś nie znanej mi strony, gdzie podano link do "oryginalnej poblikacji", ale ów link prowadzi do "Gazety Polskiej" z bieżącą datą (16-18.10.2011). Nie chce mi się dalej sprawdzać, ale chyba coś tu nie gra z datami.
2. "Gazeta Polska" jest dla mnie całkowicie niewiarygodna i żal mi czasu, by temu "życiu pozaumysłowemu" (genialny termin Jana Rurarza) poświęcać czas. Nexus pyta, czy znam Marka Migalskiego. Nie znam osobiście. Jednak odnoszę wrażenie, iż jest to ktoś, kto wierzy "Gazecie Polskiej", a to go w moich oczach dyskredytuje.
3. Artykuł Piotra Lisiewicza to jest trzecia góralska prawda księdza Tischnera.
4. Co brałem pod uwagę - jest dokładnie napisane w komunikacie. Ale chętnie coś dodam, jeśli coś nie jest jasne.
5. Dziękuję obydwu Panom (Terminusowi i Nexusowi6) za dobre słowo.
6. Zgadzam się, że prognoza OBOP jest bardzo trafna.
VOSM




901.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41901#msg41901

19 października 2011, 22:26:03

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

@Nexus6
Przypominam sobie - a propos Pana pytania - że Mistrz NIE RAZ (!), nagabywany przeze mnie: dlaczego cośtam albo i niecoś tam? - wyrozumiale powściągał irytację (zrozumiałą, jak dziś to widzę), mówił: już to wyjaśniałem marny TYSIĄC razy..., i czasami życzliwie wyjaśniał po raz tysiącpierwszy.
Jako zdecydowany leń, odpowiadam życzliwie, choć syntetycznie: nie lubię "Gazety Polskiej", ponieważ uważam, że żyje ona życiem pozaumysłowym (Jan Rurarz), i jest to mój wniosek wysnuty z lektury jej tekstów oraz z mojego wyksztalcenia (mat-fiz) i z moich kilkudziesięcioletnich życiowych dorosłych doświadczeń. Rozwinięcie tego uzasadnienia, to książka w pierwszym przybliżeniu, w drugim zaś cykl wydawniczy.
Pozdrawiam Pana serdecznie :-)
VOSM
P.S. Styl myślenia "GP" opisałem tu: http://www.remuszko.pl/wybory_2011/, kwintesencja zaś brzmi:
Ludzie ci postrzegają realia mocno inaczej niż ja. Rzeczy niemożliwe bywają dla nich możliwe; rzeczy mało prawdopodobne - prawie pewne; kilogramy, metry, sekundy i liczby, a także dokumenty, zdjęcia, nazwiska, fakty i daty oraz żelazne związki przyczynowo-skutkowe nie są dla nich argumentem ważniejszym od intuicji, przeświadczenia, wiary i uczuć; wszystko jest zazwyczaj czarne albo białe oraz przeważnie jednorodne (rzadko łaciate); z przeciwnikiem nie wolno się układać, lecz trzeba go zabić.




902.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41903#msg41903

19 października 2011, 23:36:11

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Faktycznie, tego pod uwagę nie wziąłem...
VOSM




903.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41909#msg41909

20 października 2011, 15:03:44

temat: Re: Religijna Rzeźba

Zobaczymy, czy ktoś odważy się podpisać, czy też Racjonaliści et consortes mocni są tylko w gębie:
http://www.remuszko.pl/Pan_Bog/
VOSM

http://forum.gazeta.pl/forum/w,28,129941470,129941470,Pan_Bog_i_cesarz.html




904.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg41912#msg41912

21 października 2011, 10:08:22

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Panie Nexusie Poszóstny,
1. Co do generaliów: uważam, że krytyka jest SOLĄ każdej rozmowy (bez sporu nie ma porządnego myślenia).
2. Mój pogląd na "GP" nie jest skutkiem emocji, lecz rozumnej lektury: oni uprawiają, powtórzę ten genialny termin red. Rurarza, życie pozaumysłowe. Uważam, że to jest określenie nie tylko celne, lecz bardzo precyzyjne. Wyjaśnilem także, że procesowe (twarde, szczegółowe, poparte licznymi przykładami) uzasadnienie tej opinii wymagałoby książki, a na jej pisanie nie mam czasu (ani ochoty).
3. Owszem, akurat przygotowuję IV wydanie swej książczyny o "GW", i chętnie wyjawię Panu, iż uważam tę gazetę za najlepszą na polskim rynku. Ona góruje nad nielicznymi rywalami tak jak Mercedes góruje nad Fiatem. Zechce Pan tu jednak zważyć, iż gangsterscy/mafijni bossowie, podobnie jak demokratyczni prezydenci, również jeżdżą Mercami, Volvo czy innym BMW. Piję do tego, że markowym skalpelem najwyższej klasy można uleczyć, można skaleczyć, ale można też zabić. Tak patrząc na "Wybiórczą", czytam ją z zainteresowaniem, gdyż filtr mego wybitnego umysłu z łatwością odsiewa niewidzialne międzywierszowe jady/memy od pożywnej treści, zawsze świeżej, gorącej i ładnie podanej.
Mam nadzieję, że Pana zadowolniłem.
VOSM




905.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41915#msg41915

22 października 2011, 00:43:04

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

http://wyborcza.pl/1,75400,10503799,Bioplazma__teologia_swiatla_i_Madame_Curie.html
W roku 1978 (?) byłem w klubie im. Włodzimierza Pietrzaka (Warszawa, Piękna 16b) na seminarium poświęconym sprawie , i na własne oczy i uszy widziałem i słyszałem, jak pan profesor Władysław Kunicki-Goldfinger odsądził te i podobne poglądy od naukowej czci i wiary.
VOSM




906.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41917#msg41917

22 października 2011, 11:54:45

temat: Re: Religijna Rzeźba

Nie, Panie, za cholerę nie będę. Po co telefon - tam jest napisane:
Można wyrazić swoje poparcie. Wpis będzie przesłany Stanisławowi Remuszce, który telefonicznie upewni się, że pod nadawcę nikt się nie podszywa. Następnie informacja o nowym sygnatariuszu - tylko imię, nazwisko oraz nazwa miejscowości zamieszkania - zostanie dodana w porządku alfabetycznym do poniższej listy.
Na dodatek to nie jest ankieta. Coś mi się wydaje, że przeczytał Pan to po łebkach (bez zrozumienia).
VOSM




907.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41932#msg41932

23 października 2011, 10:41:11

temat: Re: Religijna Rzeźba

Szanowna Pani Aleksandro,
W ocenie sprawie sprawczości (listy) - całkowicie się z Panią zgadzam. O tym, że dostrzegam różnicę, niech świadczy tekst pod tym linkiem, zaraz znajdę, sprzed paru lat, o: http://www.remuszko.pl/dosc/, zwłaszcza punkt 2 i 3 postscriptum.Lecz zaraz dodaję: o takiej sprawczości nigdy nawet nie pomyślałem. To jest moje prywatne wołania na puszczy, osobiste votum publicum, a ich natężenie, to mysi pisk właśnie. Gdy czasami inne myszy - same z siebie! - mają ochotę popiszczeć tak samo, daje mi to prywatną satysfakcję (a i myszom chyba też, skoro dołączają do chóru). BTW: czy miałem przyjemność sprezentować Pani taką książczynę"Wariacje Obywatelskie"?
Pięknie pani pisze po hiszpańsku, sam Mistrz nie ująłby tego lepiej :-)
VOSM




908.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg41944#msg41944

24 października 2011, 04:41:51

temat: Re: Kwiz

Oglaszam - w duchu ćwiczeń językowych Mistrza - konkurs na podobnie
Cytuj
Senior Hidalgo Caballero Don Pecadillo y Palabras y Paternoster de la Malora de la Malaria
zgrabne nazwiska po angielsku, niemiecku, francusku, włosku i rosyjsku, oczywiście mogą być krótsze, mogą być z tytułami zawodowymi, godnościowymi, arystokratycznymi etc, tylko żeby były śmiszne. Daję pięć małych wedlowskich dla najlepszych pięciu pomysłów i mianuję się jednoosobowym jury.
VOSM




909.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41945#msg41945

24 października 2011, 04:44:54

temat: Re: Religijna Rzeźba

@ OlkaPolka
Obudziłem się, i widzę, że trafia MI się niebywała okazja, aby być inspiratorem Pani tysięcznego postu!
Chce Pani rzec, iż to:
Cytuj
Senior Hidalgo Caballero Don Pecadillo y Palabras y Paternoster de la Malora de la Malaria
zerżnęła Pani z Joyce'a??? Nie wierzę. Mistrz byłby zachwycony
Zainspirowany Pani zręcznością, zapraszam P.T. Forumowiczów pod:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg41944#msg41944
VOSM
P.S. To wyślę te wariacje na adres czekoladowy.




910.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg41947#msg41947

24 października 2011, 11:37:46

temat: Re: Kwiz

Dla Pana mogę ufundować specjalną czekoladę zerokaloryczną (ohydna).
VOSM

|Modify: może Echidna?}




911.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg41949#msg41949

24 października 2011, 11:57:48

temat: Re: Religijna Rzeźba

To jest z JJ? W takim razie nie pojmuję, com widział w tym zgrabnego...
vosm




912.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=927.msg41960#msg41960

25 października 2011, 00:29:23

temat: Re: Demokracja

@ N6
To sie nazywa Program! Jestem ZA. Lecz jeszcze drobiazg: jak to zrealizować.
@ Kju
Za wysokie Bartyzela filozoficzno/ideologiczno/aksjologiczne progi na mureszki nogi. [Ale ciekawe, dzięki :-)]
@ Forum
Skoro o Demokracji jest ten wątek, to ja się pytam Szanownego Państwa: czy to prawda, że w GieSiedem jest wyłącznie system JOW? Niemce ponoć mają i to i to, Ameryka i Anglia mają to od ...set lat, ale czy być może, że takie Włochy, Japonia, Francja i Kanada wprowadziły NOWY USTRÓJ w ciągu ostatniego półwiecza? Jakim cudem TAM politycy mogli podpiłować sobie gałąź siedzącą, a U NASZ (nad Wisłą) to jest ganc niemożliwe? Mimo że Placforma wcześniej solennie zapewniała, a PiS chciał Poniemiecku?
VOSM




913.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg41962#msg41962

25 października 2011, 01:04:39

temat: Re: Kwiz

Na początek sam się wystawię "po węgiersku":
Onosz Mąkosz Modjorosz Perepeczko AleKusz-Buroki.   Ważna jest wymowa i - zwłaszcza - akcenty.
Taką frazę/nazwisko usłyszałem 40 lat temu na obozie w Partenczynach koło NMLubawskiego.
VOSM
P.S. Za języki nieindoeuropejskie - DUŻA wedlowska z c. o. (nie chodzi o centralne ogrzewanie)




914.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg41966#msg41966

25 października 2011, 17:19:22

temat: Re: Kwiz

@ Kju
Dla Pana mam pół mwz c. o. za krabinię i barona (skoro nie pańskie, tylko cytowane), ale chętnie dam i drugie pół za link do tego celnego zabawnego felietonu pana AS.
VOSM




915.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg41969#msg41969

25 października 2011, 22:16:13

temat: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Po dzisiejszej wizycie w ZUS zamierzam jutro złożyć wniosek do TK o stwierdzenie niezgodności ustawy o ubezpieczeniach społecznych z Konstytucją RP.
Ustawa ta mianowicie pozbawia mnie możliwości dorobienia sobie do 522-złotowej renty inwalidzkiej za pomocą jednoosobowej działalności - co, na mój rozum, jest sprzeczne z art. 22 Konstytucji ("Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny").
Nijak nie widzę ważnego interesu publicznego, który stałby za takim ograniczeniem/zakazem/uniemożliwieniem.
Wyjaśniam (za ZUS), że lege artis mogę sobie dorobić TYLKO pod warunkiem, że naprzód uiszczę co miesiąc 800 zł tytułem ubezpieczenia społecznego.
Dodaję, że moja nominalna/formalna renta wynosi o kilkaset złotych więcej, niż dostaję (522 zł), lecz te kilkaset złotych państwo zabiera na... ubezpieczenia społeczne.
Logicznie wychodzi na to, że tyrając cały miesiąc za zysk netto 500 zł czy 700 zł, w każdym razie nie wyższy od nieszczęsnych (około) 800 złotych, tyrałbym za darmo lub musiałbym państwu dopłacać. [Mosiek, ty nie dopłacaj do interesu, ty go zlikwiduj! - Zwariowałeś? A z czego będę dopłacał?]
Mam dwa wyjścia: zarabiać te kilkaset złotych miesięcznie NA LEWO albo upomnieć się o PRAWO (czytaj: zdrowy rozsądek). Wybieram to drugie (wniosek do TK).
VOSM




916.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg41971#msg41971

25 października 2011, 22:56:20

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

Jak pięknie Pan to ujął... Jestem pod wrażeniem :-)
VOSM




917.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg41982#msg41982

27 października 2011, 00:34:57

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Szlachetny Terminusie, ponieważ nie jest to wątek o mnie, tylko o Demokracji, naprzód podziękuję za troskę o mój finansowy Byt, a potem jednak odniosę się do realiów ustrojowych [kilka czekolad, dwa miody (prezenty od nidzickiej Kasi) oraz głupio i jednorazowo przegrane SIEDEMSET złociszów, odkładam na bok jako nieistotne dla Sprawy]
Sprawa brzmi: państwo praktycznie uniemożliwia obywatelowi-renciście zarobek rzędu 500-1000 zł miesięcznie za pomocą jednoosobowej działalności gospodarczej. W jaki sposób to robi? Otóż nakłada na rzeczonego niepełnosprawnego haracz/daninę w takiej właśnie wysokości jako warunek rozpoczęcia przezeń biznesu. Na mój rozum, to jest sprzeczne z Konstytucją RP. O zdrowym rozsadku nie wspominając.
VOSM
P.S. Z TK nie jest tak prosto, jak myślałem: trzeba mieć wyrok sądu lub decyzję organu, i dopiero podstawę prawną tych orzeczeń można skarżyć. 





918.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg41988#msg41988

27 października 2011, 10:19:03

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Ależ Maźku, mylisz się.
Państwo Polskie uchwaliło ustawę o ubezpieczeniach społecznych, w której zadecydowało, że renciści podejmujacy jednoosobową  działalność muszą płacić minimum 750 zł tytułem, by tak rzec, drugiego ubiezpieczenia (bo pierwsze kilkusetzłotowe państwo pobiera z przyznanej mi renty i wypłaca na rękę wspomniane 522 zł). Zarazem Państwo Polskie stworzyło Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych - specjalnie po to, by pomóc tym kalekom jeszcze popracować tyle ile mogą i chcą (nie wspominam już o ogromnym politycznym, finansowym i programowym wsparciu dla tego typu działań ze strony Unii Europejskiej). Ów PFRON zwraca takim rencistom 30%, 60% albo 100% wpłacanej obowiązkowo kwoty "drugiego ubezpieczenia" - zależnie od stopnia niepełnosprawności danego rencisty. Rętier Mureszko jest kaleką lekkim (są jeszcze średni i ciężcy). Jak od 750 zł odjąć 1/3 (do równego), zostaje 500 zł. Tyle ów inwalida musi wybulić - chce czy nie chce.
Panu Terminusowi zaś tylko wskażę, że jeśli problem dotyczy ogółu społeczeństwa (media) lub jego znacznej części (miliony rencistów) - to tytuł wątku wydaje się adekwatny.
VOSM   




919.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg41991#msg41991

27 października 2011, 11:11:29

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Maźku, oczywiście masz słusznego - lecz tylko odnośnie do grubych generaliów (jeśli ktoś może pracować, niech nie pobiera renty). Ja zaś mówię o detalach. I tutaj się mylisz.
Ja myślę - tylko i wyłącznie - o pracy, na którą mnie (i parę milionów podobnych "lekkich" rencistow) stać: ze dwie godziny dziennie netto, i to w nienormowanym czasie pracy (z czego jest kilkusetzłotowy zysk miesięcznie, od którego chcę placić normalne podatki). Odnieś się do tego problemu, proszę, nie do jakiegoś innego.
Staszek 




920.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg41993#msg41993

27 października 2011, 11:21:06

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Odpowiedz, proszę, konkretnie:
1. Z kim mam się umawiać?
2. Czy opisane sytuacja jest czy nie jest - twoim zdaniem - sprzeczna z tą konstytucyjną normą: "Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny"
S.




921.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg41996#msg41996

27 października 2011, 11:57:19

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

1. Maźku, to są życzliwe rady praktyczne dla konkretnego przypadku Stanisława Remuszki. Ale ten wątek nie jest o mnie, tylko o systemie, o ustroju, o rozwiązaniach modelowych. Mój przykład jest tylko asumptem, tylko ilustracją.
2. Ale ja nie chcę kombinować, nie chcę uciekać w szarą strefę, tylko praworządnie pracować i płacić podatki. Do tego się odnieś, proszę.
3. Konstytucja RP w stosunku do pewnych działań używa słowa "zakaz", a w stosunku do innych "ograniczenie". Można stąd wnosić, że są to dwa różne terminy. Czy Ty, po tym uściśleniu, uważasz, że przepisy powszechnie obowiązującej polskich obywateli ustawy o ubezpieczeniach społecznych (jeśli są takie, jak relacjonuję) ograniczają moją wolność gospodarczą, czy też nie ograniczają? Nie jesteś wyrocznią, sądem ani trybunałem; chodzi mi o twoją zwykłą prywatną opinię.
VOSM




922.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42005#msg42005

27 października 2011, 17:02:15

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

@ olkapolka 11:29:42 AM
Pani zdaniem, obecna ustawa nie ogranicza wolności gospodarczej. Proszę, niech Pani wobec tego odpowie na pytanie: gdyby ustawa określała wymaganą kwotę nie na 500 zł, lecz na 500 000 zł - byłoby to ograniczenie wolności gospodarczej, czy nie?
@ Q
Błagam, niech Pan nie używa tego słowa w rozmowie ze mną!
@ Hokopoko
Pisać, wydawać i sprzedawać książki oraz badać opinię publiczną.
VOSM






923.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42010#msg42010

27 października 2011, 17:56:46

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Maźku Drogi (z 04:21:07),
Uważam, że w rozmowie powinna obowiązywać zasada pierwszeństwa pytań i udzielania na nie odpowiedzi.
Uważam, że ten, kto pierwszy pyta, ma prawo spodziewać się, że dostanie odpowiedź na swoje pytanie oraz ma prawo do tego czasu zwlec z odpowiedzią na pytanie rozmówcy zadane PÓŹNIEJ.
Staszek
@ olkapolka (z 04:54:07)
Nikt (pani OP nie wyłączając) nie musi odpowiadać na pytania rozmówcy, lecz wtedy rozmowa poniekąd traci sens.
VOSM




924.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42012#msg42012

27 października 2011, 18:03:14

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Na pytanie zadane w punkcie trzecim postu z 10:57:19 AM.
Ale na drugi raz - przez szacunek dla rozmówcy - sam sobie poszukaj...
S.




925.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42014#msg42014

27 października 2011, 18:13:30

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Pani Olu, skoro tak brzmi Pani odpowiedź - pozostańmy każdy przy swoim zdaniu :-)
VOSM




926.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42016#msg42016

27 października 2011, 18:27:18

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Maźku, przez sympatię dla Ciebie jednorazowo powtórzę zadane pytanie:
...Czy przepisy powszechnie obowiązującej polskich obywateli ustawy o ubezpieczeniach społecznych (jeśli są takie, jak relacjonuję) ograniczają moją wolność gospodarczą, czy też nie ograniczają?...
Uznajmy również, proponuję, że jeśli z jakichkolwiek powodów nie potrafisz, nie możesz lub nie chcesz odpowiedzieć wprost (tak-nie) na tak sformułowane pytanie, to pozostajemy przy swoich zdaniach, a ten podtemat jest zakończony.
Staszek

Modify: muszę wyjść po insulinę i wrócę dopiero przed siódmą.




927.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42021#msg42021

27 października 2011, 21:57:57

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Ależ Maźku, całkiem się mylisz co do mojego małego palca.  Uprzejmie wyjaśniam, że on był ganc pusty i dopiero Ty - hic et nunc - pokazałeś mi te konkretne liczby. Dzięki za informację.
Co do meritum: uważam, że moja wolność gospodarcza jest ograniczona dlatego, iż MUSZĘ zainwestować pokaźną kwotę (pokaźną w odniesieniu do dzisiejszych polskich realiów), aby gospodarczo działać. Zainwestowanie tej kwoty jest warunkiem sine qua non podjęcia przeze mnie tej działalności. Ten warunek nazywam ograniczeniem. Ograniczeniem istotnym, gdyż to nie jest formalność (np. wypełnienie i złożenie różnych dokumentów), tylko znaczny wysiłek. Trudność. Kłopot. Ci, którzy nie mają pod ręką luźnych 500 zł (nie kilku duperelnych papierków), nie mogą tej działalności rozpocząć.
Zwracam Twą uwagę na fakt, że nie chodzi o zysk, dochód, profity - tylko o prawo do walki (do starania się) o ten zysk, dochód, profity.
To, że inni mają gorzej (jeśli tak jest), w niczym nie zmienia istoty omawianego ograniczenia. Według Ciebie, jedni są ograniczeni bardziej, a inni mniej. Tego nie neguję. Neguję twoją negację istnienia ograniczeń.
Na dodatek nie dostrzegam żadnego "ważnego interesu publicznego" (Konstytucja), który usprawiedliwiałby takie ograniczenie.
VOSM        




928.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42026#msg42026

28 października 2011, 00:53:21

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

@ Maziek
To się różnimy zasadniczo (co do zasady). Ja uważam, że wolność gospodarcza oznacza absolutnie swobodny (bezwarunkowy) dostęp do jednoosobowej działalności, Ty zaś uważasz inaczej. Na mój rozum, ta różnica zdań ma charakter aksjomatyczny. Aksjomatów zaś nie uzasadnia się.
Staszek
@ OlkaPolka
Po pierwsze (względny drobiazg), nie zgadzam się z Panią, że - jeśli podejrzewam, iż w ciągu 40 dni nie zdążę zarobić - to nie ma sensu zakładać działalności. Uważam, że sens powinien być również przy ocenie szans zarobku (ściślej: zysku) dopiero po 41 dniach, dopiero po 141 dniach, dopiero po 1410 dniach, etc. Po drugie (sedno): nic nie mam do ZUS. Mam do mojego państwa, które demokratycznie i praworządnie uchwaliło prawo szczegółowe (ustawę) sprzeczne z prawem ogólniejszym (Konstytucją).
VOSM




929.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42031#msg42031

28 października 2011, 11:19:34

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

A po czym Pan poznaje, że nie mam na ZUS?
VOSM




930.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42033#msg42033

28 października 2011, 11:35:58

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Ja nadal apeluję, aby zejść ze mnie.
To jest wątek o Demokracji. O rozwiązaniach systemowych. Nie o mnie. Ja mogę służyć za przykład/ilustrację, ale nic więcej.
VOSM
P.S. Lecz dzięki za troskę :-)

Modify: a = ą




931.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42042#msg42042

29 października 2011, 14:09:11

temat: Re: Religijna Rzeźba

Dzięki, Szanowny Kju.  Nareszcie rozumiem, dlaczego zapadł wyrok, którego fragment przytoczę:
...Negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego... - warszawski Sąd Okręgowy (sędzia przewodnicząca Agnieszka Matlak) w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej w sprawie o sygnaturze III C 1225, cytat za „Wariacje obywatelskie”,  ISBN 978-83-913056-6-9, str. 279-281
Wychodzi na to, że - pisząc krytycznie o Gazecie Wyborczej, a następnie rozpowszechniając te swoje opinie w książce - mogłem w konksekwencjach spowodować ciężki uraz człowieka i obywatela, a może nawet i jego lincz, dokonany przez rozwścieczoną tłuszczę/motłoch znarkotyzowany i pijany tą straszną sprawczą lekturą.
Bogu dzięki, są jeszcze sądy nad Wisłą...
VOSM




932.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42044#msg42044

29 października 2011, 15:15:58

temat: Re: Religijna Rzeźba

Ja nie mówię, że Pan pochwala. Ja mówię, że dzięki Panu też zrozumiałem...
VOSM




933.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42045#msg42045

29 października 2011, 15:21:33

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Przy sobocie – po robocie...
Byłbym zobowiązany za bezcenne wskazówki melioracyjne :-)
VOSM

Stanisław Remuszko                      Warszawa, 29 października 2011
Dunikowskiego 8
02-784 Warszawa

Pan
Prezes ZUS
Zbigniew Derdziuk
Szamocka 3
01-748 Warszawa

Wielce Szanowny Panie Prezesie,

Uprzejmie proszę o zwolnienie mnie z obowiązku płacenia comiesięcznej składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
Mam 64 lata, jestem rencistą (55/07/R/015596/07). Z dniem 1 października 2011 wznowiłem (zawieszoną przed dwoma laty) jednoosobową działalność gospodarczą, lecz zaraz ją zawiesiłem z powrotem - gdyż okazało się, iż musiałbym płacić co miesiąc około 500 złotych na te ubezpieczenia.
Nie mam takich pieniędzy. Niemal dokładnie tyle (512 zł) wnosi moja miesięczna renta. Ona jest, oczywiście, wyższa o kilkaset (300?) złotych, lecz tę kwotę ZUS potrąca, o ile wiem, właśnie na ubezpieczenia. Na mój rozum wychodzi na to, że płaciłbym na ubezpieczenia dwa razy.
Jako człowiek  starszy i chory – wg lekarza-orzecznika ZUS - na miażdżycę, cukrzycę i zespół metaboliczny (trzy zawały serca, jeden udar mózgu; dziesięć lat temu bajpasy), uważam, że jestem w całkiem niezłej formie psychofizycznej. Jednak znam swój organizm i wiem, że więcej niż 2-3 godziny dziennie, i to raczej w nienormowanym czasie, nie jestem w stanie pracować. Po prostu dość szybko się męczę.
Wyjaśniam zarazem, że – jedyne co potrafię – to posługiwać się piórem i polszczyzną. Chcę pisać i wydawać książki, a jeśli zdobyłyby one popularność wśród czytelników – chcę płacić swojemu państwu należne podatki, jak to robiłem, gdy moja mała jednoosobowa firma działała. Wszystko to można łatwo sprawdzić w samym ZUS oraz w Urzędzie Skarbowym.
Dodam, na podstawie dotychczasowych doświadczeń, że gdyby ten interes się rozkręcił, po pewnym czasie byłbym w stanie zarobić nawet i kilkaset złotych miesięcznie. Taką „drugą rentę”. W mojej sytuacji to bardzo dużo.
Uprzejmie proszę Pana Prezesa o spełnienie mojej prośby.
Z respektem i dobrymi życzeniami

Stanisław Remuszko 










934.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42049#msg42049

29 października 2011, 15:42:33

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Wiesz co? Ty NADAL nic nie rozumiesz.
Staszek




935.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42052#msg42052

29 października 2011, 17:09:17

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Wszystkich bardzo przepraszam , lecz do tej i innych (ciekawych!) spraw wrócę, gdy będę mógł. Dziś musze napisać jeszcze jeden ważny (ważny życiowo, to jeszcze eufemizm!) tekst, i nie wiem, czy mi czasu oraz sił potem wystarczy. Na dodatek teraz muszę wyść...
Sorry, Winnetous (!)
VOSM




936.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42071#msg42071

31 października 2011, 00:12:46

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Po kolei:
1. A w życiu!
2. Tekst został raczej źle oceniony na Forum, lecz raczej dobrze przez moich zaprzyjaźnionych prawników, i jutro powędruje do ZUS. Zobaczymy, jak TAM go ocenią, a potem zobaczymy (prawdopodobnie), co na ten temat powie TK.
3. Wbrew Terminusowej opinii uważam, że ustrój Polski ma wiele wspólnego z tym, czy wiadoma konieczność narusza moją (i innych Rodakow, w tym Terminusa, maźka, OP, N6 etc.) obywatelską wolność.
4. Sam se Pan ochłoń.
5. Na mój rozum i wyczucie, na Forum wolno pisać wszystko co nie jest sprzeczne z Regulaminem. [W Demokracji kużden jeden może robić to, co nie jest zakazane - w odróznieniu od Państwa/Baństwa (albo Forum), którego władze mogą robić tylko to, co mają Konstytucją/Regulaminem dozwolone!]
6. Polecam przedsennie: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=908
Dobranoc, PchłiNaNoc :-)
VOSM




937.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42074#msg42074

31 października 2011, 06:35:39

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

Mój pomysł jest taki: woks forumi - woks dei (jak napisaliby niektórzy ateiści).
[Z maźkiem czy Teminusem mogę się nie zgadzać, ale wierzę w ich gruntowną uczciwość]
Jeśli zatem w dniu dzisiejszym spadnie mi karma o przynajmniej sześć punktów - co wymaga zgodnej woli sześciu niezależych P.T. Forumowiczów - przez miesiąc nie odezwę się na Forum (a potem się okaże). Jeśli wszakże tak się nie stanie - uznam, że głos Nieżyczliwców nie ma boskiej sprawczej wagi, jest skromny, mikry i odosobniony na tle milczącej większości, która uważa przeciwnie.
Teraz zatem już wszystko w rękach konia.
VOSM  




938.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=931.msg42077#msg42077

31 października 2011, 10:20:48

temat: Re: ZUS a swobody obywatelskie (było: Demokracja)

1. Wolnoć pryku w swoim niku! - i nie będzie tu żaden Globalny mi mówił, co mi wolno w poniedziałek rano!
2. Że przepisy ograniczają - nie mam poczucia, tylko wiedzę. Natomiast poczucie mam co do tego, że są sprzeczne z Konstytucją - a sprzeczne są nie dlatego, że ograniczają, tylko dlatego, że ograniczają mimo braku ważnego interesu publicznego (art. 22 Konstytucji). Chcę, by trafność mego poczucia ocenił TK, a podstawą mej prośby o taką ocenę ma być finałowa odpowiedź ZUS (art. 79 Konstytucji). W całości podzielam tę maźka opinię:
Cytuj
Skarga ta w istocie rzeczy dotyczyć będzie (jak nasza dawniejsza dyskusja) zakresu obowiązkowego ubezpieczenia społecznego - to jest na ile państwo ma przymuszać obywatela, aby ten się ubezpieczył.
dodając, iż jasno widać, że cały czas rozmawiamy o (fragmencie) Demokracji w Państwie
3. Gdy ukończę 65? Panie, to już za 15 miesięcy, daj Boże dożyć... A co konkretnie i dlaczego będę miał w nosie?
VOSM 




939.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg42101#msg42101

2 listopada 2011, 22:04:45

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

Kwinta odpowie




940.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg42125#msg42125

4 listopada 2011, 17:14:31

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Nadal bardzo nie mam teraz czasu, lecz skoro już zajrzałem, to z rozpędu wpisałem: "za pięć trzecia bierz kapotę" (bez znaków diakrytycznych), i nacisnąłem Ęter.  Ciekawy wynik...
A czy Pan mógłby podać jakiś przykład - co należy wpisać w okienko, aby wraz z WA wspólnie rozwiązać problem?
VOSM




941.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg42135#msg42135

4 listopada 2011, 22:53:54

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

no to proszę: cegła waży kilogram i pół cegły. Ile waży cegła?




942.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg42152#msg42152

5 listopada 2011, 00:52:18

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

1. Tym bardziej trudno o coś łatwiejszego od: coś równa się kilogram plus pół cosia. Jeśli TO "ma prawo" być niezrozumiałe dla kogokolwiek (maszyny/człowieka) bez przetłumaczenia (formalizacji,)  wówczas słuszna jest hT (hipoteza Terminusa): zrozumiałe nic nie znaczy. Wtedy upadają paradygmaty i rozmowa w ogóle nie ma sensu.
2. Będę bronił oryginalności kD (kryterium Damiana), zwłaszcza pierwszeństwa jego autora.
3. Uważam TT (uzupełniony o kD) za nadal dobry egzamin z człowieczego intelektu w potocznym sensie streszczonym przez tzoka: To właśnie co zachodzi w waszych głowach/procesorach nazwałbym zrozumieniem
VOSM




943.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=891.msg42257#msg42257

12 listopada 2011, 00:22:38

temat: Re: List półotwarty do Staszka R.

Chyba że Ober...
VOSM




944.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=938.msg42326#msg42326

23 listopada 2011, 10:15:16

temat: 2+2=7

www. google. pl
Dla mnie - bomba!
VOSM
P.S. Może mój zięć miał z tym coś wspólnego (patrz: kryterium Damiana)?




945.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=938.msg42342#msg42342

24 listopada 2011, 16:43:49

temat: Re: 2+2=7

http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,130939623,,Ale_fantastyczne_Google_Doodle_dla_Lema_.html?v=2

lukasz-4-1 24.11.11, 00:30 Odpowiedz Naprawdę fantastyczne!!! Jeden z najlepszych doodli Googla. Myślę, że miłośnicy twórczości Mistrza Lema nie mieli problemu ze identyfikacją która książka (i które jej fragmenty!) oraz które postacie zostały wykorzystane w animacji. Szkoda tylko, że za moment animacja zniknie :( W Sieci co prawda pojawiły się jej nagrania, ale to nie to samo. Czy nie można jej jakoś zachować w oryginalnej postaci - z pewnością jest tego warta!!!
Dobrze, że animacja pojawiła się na różnych stronach narodowych Googla. Są i pierwsze komentarze na blogach - sam znalazłem kilka, w różnych językach. Lem jest dość znany (choć wciąż zbyt mało!), ale ludzie dopytują się np. kim był Daniel Mróz. Nie wiem tylko, dlaczego płaczecie, że animacja nie pojawiła się akurat na Googlu w USA. Nie chcieli jej tam zamieścić - ICH strata!
Wielki szacun dla autorów - naprawdę!

Re: Ale fantastyczne Google Doodle dla Lema!
levy 24.11.11, 07:44 Odpowiedz lukasz-4-1 napisał:
> Szkoda tylko, że za moment animacja zniknie :(
Nie zniknie, tzn. zniknie, ale z głównej. Google przechowuje wszystkie Doodlesy:
www.google.pl/logos/
Tego wczorajszego jeszcze o tej porze nie ma ale przypuszczam, że to dlatego, że jeszcze w niektórych miejscach na świecie wciąż jest "wczoraj" :)

VOSM




946.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=938.msg42344#msg42344

24 listopada 2011, 18:55:33

temat: Re: 2+2=7

Naprawdę nie rozumiesz, co znaczy 118 ? ? ?
VOSM




947.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=938.msg42347#msg42347

24 listopada 2011, 22:05:18

temat: Re: 2+2=7

Nie, Panie Skrzacie. To są gugle. Podpowiem: trzeba w nie wpisać tę liczbę i właściwie odczytać sto osiemnaste wskazanie...
VOSM




948.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=938.msg42351#msg42351

25 listopada 2011, 09:51:40

temat: Re: 2+2=7

@maziek
Tak.
VOSM




949.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=938.msg42357#msg42357

25 listopada 2011, 17:52:46

temat: Re: 2+2=7

Maźku, nadal usilnie i intensywnie pracuję nad swoim prywatnym życiem, i to jest jedyny powód, dla którego nie odpowiedziałem dotychczas jako Kwinta, a bez takiej odpowiedzi źle czułbym się w większych wpisach na Forum. Pozwalam sobie - rzadko - tylko na trzy słowa na krzyż. Melduję zatem posłusznie Panu Globalnemu (i Panu Skrzatowi), iż od początku żartowałem sobie. Natomiast moje podejrzenie serio jest rodem wprost z Mistrza, dokładniej zaś - z "Gigamesha": że to nic nie znaczy. Czysty przypadek.
VOSM





950.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=849.msg42411#msg42411

4 grudnia 2011, 16:54:34

temat: Re: "Czy pan Lem przeglada to forum???"

Przypuszczam, że jeśli Mistrz czyni to zdalnie, transcendentnie i nadświetlnie, to byłoby Mu miło, gdyby Forumowicze złożyli dziś piękne życzenia imieninowe Jego Małżonce, Pani Barbarze Lemowej, która akurat dziś jest Solenizantką. Ja już się kłaniam w pas (może lepiej z kolan?), lecz kto da FotoKwiaty? Może nasza Pierwsza Dama-Polka? A jakiś osobliwy FotoPrezent? Oczekuję pomysłów/propozycji...
VOSM 




951.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42531#msg42531

22 grudnia 2011, 18:24:21

temat: Re: Religijna Rzeźba

(na prawach wyjątku, bo nadal mam zbyt gęsto w życiu): nie ma innego sposobu (ja nie widzę) niż podwójna ślepa próba, najlepiej pobrana w sposób i z miejsca sugerowanego przez zwolenników tezy Chrystusowej.
VOSM
P.S. Nie żywię złudzeń: TO się nie uda. TO - czyli wcześniejsze uzyskanie (od zwolenników) jasnych i twardych kryteriów/wskazówek, obarczonych merytorycznymi konsekwencjami. A jeśli się mylę i się uda, to znajdą się następni podważający wszystko od początku.




952.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42574#msg42574

26 grudnia 2011, 18:23:53

temat: Re: Religijna Rzeźba

Ar ju siur?
VOSM
(podstępnie zwabiony tu przez Hokusa personalnym mesydżem; siedzę i pracuję nad czymś zupełnie innym)




953.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg42635#msg42635

31 grudnia 2011, 23:14:30

temat: Re: Kwiz

Z okołonidzickiej głuszy (środek puszczy Napiwodzko-Ramuckiej), ślę Dostojnym P.T. Forumowicznom płci obojga (a nawet trzeciojga) dobre życzenia na nowy '2012 rok, a jako prezent/brezęt sylwestrowy załączam http://www.ogroddoswiadczen.pl/pl.php?s=11 - podkreślając, iż nazwa Lemoniada jest autorstwa mojej Kasi.
VOSM




954.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42642#msg42642

3 stycznia 2012, 10:40:50

temat: Re: Religijna Rzeźba

Cytuj
Płótno to tylko poszlaka, niewielki element układanki, sam z siebie znaczy niewiele.
Jeśli nie wyklucza, bo jeśli wyklucza, to znaczy wszystko.
VOSM




955.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42645#msg42645

3 stycznia 2012, 12:02:52

temat: Re: Religijna Rzeźba

Wykluczać dla tych uczestników tej dyskusji na tym forum, którzy są przekonani, że wcześniejsze nie może być skutkiem późniejszego.
VOSM




956.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg42648#msg42648

3 stycznia 2012, 23:07:32

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Warning: this topic has not been posted in for at least 120 days.
Unless you're sure you want to reply, please consider starting a new topic.

Dla utrudnienia (Lemoniada '2012):
1-D
2-A
3-B
4-C
5-D
6-A
7-B
8-C
9-D
10-A
(wszystkie odpowiedzi sa fałszywe :-)
VOSM




957.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42649#msg42649

3 stycznia 2012, 23:10:22

temat: Re: Religijna Rzeźba

Czy ktoś mógłby wreszcie cafnąć zegar do tyłu fstecz o dwie godziny?
VOSM




958.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=537.msg42651#msg42651

3 stycznia 2012, 23:41:55

temat: Re: Religijna Rzeźba

no to o jedną




959.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg42737#msg42737

10 stycznia 2012, 21:39:47

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Olu Kochana, ale co też Pani mówi?
Przecie w Ogrodzie to wisi od Bożego Narodzenia...
Chyba że to wisi również P.T. Forumowiczom : -(
oddany sługa
VOSM




960.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg42738#msg42738

10 stycznia 2012, 22:25:12

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Na słuszne życzenie Inicjatorki Wątku post powędrował gdzie indziej : -)
VOSM




961.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg42742#msg42742

11 stycznia 2012, 03:57:07

temat: Re: Ogóry

O rany, a gdzie moja karma? Kto mnię podprowadził tymczasem kilka karm? Jeszcze w listopadzie 2011 ponad pięć dych było, przisam Bohu! Karma! Karmę buchli!! Hej, karmy moje karmy, kanyście się podziały? Nie można na chwilę (no, na kilka tygodni) spuścić oka z Forum... Schudłem w oczach, sama skóra i kości, więc małe dokarmianko by się przydało, uprzejmie proszę Życzliwców, a zwłaszcza Damy, które, jak głosił Mistrz, dysponują wyrostkami  Karmicielskimi... Dopraszam się najsłodszego Karmelu w takt Karmazynowej Karmelickiej Karmanioli...
Czy to skutki serwerowej przesiadkki? Ooooo, inwestygację trza zrobić wewnątrzserwerową; jak nie, to się zgruzdrawęzi Konphlyktum Międzygalaktyczne!!!
VOSM
P.S. W związku z przypadającymi 30 stycznia mymi LXIV Urorurodzinami specjalnie dla Forumowiczów zagra VOSM ergo Vielka Orkiestra Styczniowej Miłości , zbierająca do puszki karmę dla remuszki :-)





962.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=659.msg42760#msg42760

14 stycznia 2012, 05:14:14

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

Dostojna Pani Aleksandro, nie wiem jak pogodzić jedno z drugim:
Jedno
Cytuj
co mamy zrobić z tym fałszywym kluczem? Ułożyć do niego pytania?
z drugim
Cytuj
...przecież wiem, że w Ogrodzie wisi.
Na wszelki wypadek uprzejmie wyjaśniam, że celem wywieszenia fałszywych odpowiedzi w akademickim wątku "Wizja lokalna" było zaciekawienie P.T. Forumowiczów Lemoniadą '2012 oraz zainspirowanie ich do znalezienia odpowiedzi prawdziwych :-)
sługa Paniny
VOSM




963.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg42995#msg42995

31 stycznia 2012, 22:33:15

temat: Re: Ogóry

Panią albo Pana (bo to nie wiadomo z formularza) LIV zapraszam do udziału w odpowiedziach na niełatwiejsze kwestie - pod http://www.ogroddoswiadczen.pl/pl.php - a tymczasem Pana(ią) doKARMiłem :-)
VOSM




964.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg43000#msg43000

1 lutego 2012, 16:12:53

temat: Re: Ogóry

Papa (bo weźniesz w pape)
Ojciec, nie ojciec. Ksiądz, nie pan.
Z szaconkiem!
No.
VOSM




965.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg43004#msg43004

1 lutego 2012, 17:45:10

temat: Re: Ogóry

Maźku, no co Ty... Przecież żartowałem. Pewnie, że nie mam racji :-)
Staszek





966.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg43006#msg43006

1 lutego 2012, 17:54:27

temat: Re: Ogóry

przypuszczam, że tak właśnie było
VOSM




967.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg43073#msg43073

7 lutego 2012, 18:59:09

temat: Re: Przyczyny katastrofy

Panie Globalny, Pan to masz pare...
VOSM
(jestem tu minutę i przypadkiem)




968.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43113#msg43113

10 lutego 2012, 09:34:06

temat: Re: Kwiz

Znakomita logiczna zagadka!
Jednak na przyszłość dodaj zawężająco, proszę, że polem wyboru nie jest Wszechświat, lecz np. twórczość Mistrza. Bo mnie na manowce poszukiwawcze wywiodła dominująca tematyka Forum w ostatnim roku...
VOSM




969.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=945.msg43129#msg43129

10 lutego 2012, 21:05:45

temat: Odp: Polityka smoleńska

Panie Wiesiole,
Nawet z przekory dokarmiłem Pana parę razy, ale teraz widzę, ze to forum raczej nie jest dla Pana. Kju ma rację: tu się rozmawia inaczej, w inny sposób (http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg43120#msg43120). To jest inny świat rozumowo-myślicielski niż ten, który Pan demonstruje. Na moje doświadczenie, albo Pan się przeobrazi umysłowo albo będzie Pan lekceważony.
Czarno widzę :-(
VOSM




970.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=567.msg43157#msg43157

13 lutego 2012, 21:52:40

temat: Re: Szanujcie swoją karmę ;-)

Jestem zdecydowanie ZA szanowaniem oraz PRZECIW likwidacji!!!
VOSM




971.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg43158#msg43158

13 lutego 2012, 21:54:10

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

http://wyborcza.pl/1,75248,11138515,_Lemologia__do_czytania_na_iPadzie.html
Super :-)
VOSM




972.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=952.msg43213#msg43213

14 lutego 2012, 23:00:08

temat: Re: konkurs na Facebooku

Dopiero teraz tu zajrzałem, i ja bym trafił tylko erotomana-Pirxa, z jego dziewięcioma damskimi piersiami różnej wielkości.
VOSM




973.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=952.msg43252#msg43252

16 lutego 2012, 22:59:33

temat: Re: konkurs na Facebooku

Jako erotoman-gawędziarz, odpowiadam: masz słaby wzrok.
[- Józiu, zdejmij okulary... - Józiu, załóż okulary...]
VOSM




974.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=948.msg43253#msg43253

16 lutego 2012, 23:03:52

temat: Re: Lepiej z ACTA czy bez?

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=1200
VOSM




975.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=948.msg43255#msg43255

17 lutego 2012, 01:08:19

temat: Re: Lepiej z ACTA czy bez?

Karnie odKarmiłem Pana, Nexusie, za polemikę nie z moją wypowiedzią (brak odniesienia się mej wypowiedzi) - przy sugestii, że Pan polemizuje ze mną.
VOSM




976.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg43257#msg43257

17 lutego 2012, 01:16:32

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

1. Chyba ma Pan na myśli Staszka MichaLkiewicza?
2. Ale o co chodzi w tej wypowiedzi (słusznej i nieciekawej jak 2+2=4)?
VOSM




977.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg43285#msg43285

20 lutego 2012, 13:16:40

temat: Re: Lem's day??

@ maziek
Nie muf tak. W sobote masz wolne.
Staszek




978.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=502.msg43294#msg43294

21 lutego 2012, 00:41:02

temat: Re: Eksploracja Kosmosu

To się nie mieści w pale. Że człowiek to zrobił. Na zasadzie Kon-Tiki. Praktycznie bez gwarancji niczego. Pół wieku temu. Poniekąd bez komputerów. Gdy dziś w leśnej mazurskiej głuszy spoglądam późną nocą na Księżyc, ZAWSZE mnie to zadziwia i porusza. Zgina w pas - w pokorze i zachwycie. Mercury, Gemini, Apollo, także oczywiście Wostoki i Woschody. Gagarin, Glenn, Titow, Schirra, Shepard i inni - żywi, dorośli, rozumni ludzie. "Towarzyszyłem" Im wówczas z pasją nastolatka...
Na szczęście obok jest Kasia :-)
VOSM




979.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=502.msg43296#msg43296

21 lutego 2012, 01:54:00

temat: Re: Eksploracja Kosmosu

Właśnie tak.
VOSM
P.S. (ki). Dobranoc :-)




980.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg43312#msg43312

22 lutego 2012, 16:17:05

temat: Re: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...

A nie wystarczy? Skoro go pokopało...
VOSM




981.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg43313#msg43313

22 lutego 2012, 18:20:31

temat: Re: Lem's day??

Szanowne Zbiegowisko,
Odzywam się (choć jeszcze swojej Lekcji do końca nie odrobiłem), ponieważ dosłownie przed chwilą krakowski Klub Wtorkowy (dopiero sprawdzę kto/co zacz) zaprosił mnie na spotkanie (ze mną) na wtorek 27 marca 2012 o 18:00 przy ul. Św.Tomasza i z przyjemnością tam się stawię, by opowiedzieć o rzeczach otchłannych i poruszających (jak rzekłby Mistrz), między innymi o Nim w jego VI BR, ale głównie o Czymśinnym.
Skoro tak, to raczej marnészansé (akcenty!) ma moja podwawelska wizyta w łikent poprzedzający oraz następny, ksażalenju alas.
Jednakowoż jawi się możliwość spotkania cmentarno-grobowego na Salwatorze (i PodKopcem) wczesnym popołudniem w ów Wtorek - jeśliby choć jedna, nomen omen, żywa dusza miała na to wtedy czas i ochotę.
Co Państwo na to?
VOSM




982.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg43317#msg43317

22 lutego 2012, 21:26:28

temat: Re: Lem's day??

Za kasę? Panie! Ledwo zwrot PKP wywalczyłem!!!
Ja mam poczucie Misji , proszę Pana.
VOSM




983.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg43319#msg43319

22 lutego 2012, 22:19:47

temat: Re: Lem's day??

Niestety, masz słusznego...
VOSM




984.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg43323#msg43323

23 lutego 2012, 10:54:31

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Czy to był kabel jednożyłowy?
VOSM




985.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=839.msg43326#msg43326

23 lutego 2012, 12:34:46

temat: Re: Lem's day??

Panie tzoku, cóś skopałem, ważny jest ten dolny 24/25 i 27.
VOSM




986.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43339#msg43339

24 lutego 2012, 18:03:54

temat: Re: Kwiz

Dzisiejsza zagatka (zostało pół małej wedlowskiej, bo pierwsze pół dostał maziek za odpowiedź na rowerze jakby poprawną lecz nie TĘ! a mała dlatego, że to zagatka banalna...): pokrywa albo tytuł książki MistrzaMaziek odparł: Maska, i niby Maska to pokrywa, bo przynajmniej twarz pokrywa, więc trochę się zgadza, ale za trochę nie ma całej nagrody :-)
VOSM




987.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43341#msg43341

24 lutego 2012, 18:28:21

temat: Re: Kwiz

Myślałem, że Pani z dziećmi jest na feriach, z dala od komputera - a tu klapa, niestety...
VOSM




988.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43343#msg43343

24 lutego 2012, 18:38:57

temat: Re: Kwiz

No moja, moja, rzecz jasna. Pani to jest pół wedlowskiej...
A czemu Ona nie na feriach, tylko przy kąpie ślęczy, a ??!!!!! Strach zagatki wymyślać...
VOSM




989.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43348#msg43348

24 lutego 2012, 21:05:31

temat: Re: Kwiz

Maziek, Ty rzuć tę nędzną chałturę, którą się za dnia zajmujesz. Ty się weź za prawdziwe piniendze, które masz w Skojarzeniach! Holyłód takich szuka!!!
VOSM




990.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43350#msg43350

24 lutego 2012, 22:15:09

temat: Re: Kwiz

O kurczę, ale się spóźniłem...
Stolarz, Stolarz, niech Stolarz żyje nam! Moc serdeczności z Mazowsza!
Ludzie! Ludziska!!! Dziś Macieja vel Maźka :-)))
VOSM





991.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg43378#msg43378

28 lutego 2012, 00:51:07

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Tymczasem Solaris bije rekordy!
http://wyborcza.pl/1,75248,11243585,Solaris_bije_rekordy__Znowu_jest_liderem_w_Polsce.html
VOSM




992.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg43397#msg43397

1 marca 2012, 16:41:24

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

Jako wybitny językoznawca, w pełni popieram Hokusa!
VOSM




993.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43400#msg43400

1 marca 2012, 16:59:11

temat: Re: Kwiz

Dam 10% honorarium za felietonik (jeśli je dostanę) ALBO małą (100 g) wedlowską z c. o. w zamian za karkulację: jak (w miarę przekonująco, czyli bez przesadyzmu kombinatorycznego)] zrobić liczbę dyabelską (666) z 12 grudnia bieżącego roku, kiedy to nastąpi koniec świata? Można dać upust fantazji i popuścić cugli wyobraźni na miarę okoliczności towarzyszących zdemaskowaniu obywatela Krucafuksa albo wielosensów Gigamesha - lecz arytmetyka musi się zgadzać.
Olu WielkoŚląska, gdy dołożę już zarobione, to dla Pani będzie średnia (150 g) w. z c. o. :-)
VOSM  




994.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg43401#msg43401

1 marca 2012, 17:06:42

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

Cytuj
Dodawać informacje do Lemopedii: lemopedzić czyli lemopedjować ?
Opisać książke w Lemopedii: odlemopedzić czyli odlemopedjować książke ?
Mówiąc poważnie, po polsku tego nie da się zrobić jednym wyrazem (znalazlem zadziwiający zaiste dowód tego twierdzenia, lecz brak tu miejsca, aby go przytoczyć)
VOSM




995.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43403#msg43403

1 marca 2012, 20:01:04

temat: Re: Kwiz

Zaktualizuj się (zresetuj albo zapgrejduj): http://pl.wikipedia.org/wiki/Nie_do_wiary
sługa
VOSM
P.S. Maźku, te piepszone sknery/harpagony/dusigrosze/kutwy etc. płacą ubogiemu ręciście pięć dych, to 10% wychodzi akurat mała wedlowska z c. o...




996.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg43405#msg43405

1 marca 2012, 20:57:53

temat: Re: Kwiz

Z moich życiowych doświadczeń wynika, że Geniusze są zazwyczaj leniwi i skromni. W Twoim wypadku wszystko się zgadza.
VOSM
P.S. Ponieważ nasza PDF* dotąd nie odezwała się, więc kto pierwszy ten lepszy. Wedlowską wyślę jutro :-)
_________
*Pierwsza Dama Forumowa




997.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg43413#msg43413

3 marca 2012, 11:17:40

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Panie Globalny,
Dziękuję szczerze, serdecznie i, nomen omen, z serca - ale skąd Ty o tym w ogóle wiesz (skąd ...Właśnie się dowiedziałeś...)?
Staszek




998.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg43416#msg43416

3 marca 2012, 15:10:32

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Mister Kju, jeszcze się z Panem nie porachowałem. Wkrótce to nastąpi.
Lecz za dobre słowo dziękuję (nie rozumiejąc - serio - powodów do dumy).
Very Old Senior Męber




999.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg43418#msg43418

3 marca 2012, 15:50:56

temat: Re: Właśnie się dowiedziałem...

Raczej kościany (calculus osseus). Ten od ojca przeora.
VOSM




1000.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=864.msg43420#msg43420

3 marca 2012, 17:58:36

temat: Re: Lemopedia w Waszych rękach!

Coś się rzuciło Panu na sławny maźkowy polszczyźniany słuch, wzrok i rozum :-(
VOSM