Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8

7001.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69040#msg69040

5 czerwca 2017, 19:14:32

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Post siedmiotysięczny!!!
A skąd karma w ogóle wzięła się na Forum? Od początku nikt jej nie chciał? Bo dziś wszyscy są przeciw...
R.




7002.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1525.msg69054#msg69054

6 czerwca 2017, 10:30:19

temat: Odp: Lemoniada 2017


http://www.ogroddoswiadczen.pl/konkurs-czytelniczy-1

SERIA SZÓSTA - 1 czerwca

51. Ile komputerów „klasy Golema” zbudowano po Golemie XIV i Zacnej Ani?
A. Jeden      B. Dwa      C. Trzy      D. Żadnego

52. W czyim stylu Golem XIV pierwotnie polemizował z ludźmi?
A. Machiavellego      B. lorda Russela
C. lorda Poppera      D. Sokratesa

53. W ilu językach automaty informowały turystów zwiedzających siedzibę Golema XIV?
A. Czterech      B. Sześciu      C. Ośmiu      D. Dziesięciu

54. Jaką metodą zamachowcy-terroryści chcieli zniszczyć Golema XIV za drugim razem?
A. Trucizną      B. Eksplozją      
C. Szantażem      D. Odcięciem zasilania

55. Z ilu punktów widzenia Golem opisywał ludzi w swym pierwszym wykładzie?
A. Jednego      B. Dwóch      C. Trzech      D. Czterech

56. Jaka odległość (mniej więcej) dzieli Pentagon od MIT?
A. 1 km      B. 10 km      C. 100 km      D. 1000 km

57. Do kogo upodabnia się wieloryb przepuszczony przez ucho igielne?
A. Do pchły      B. Do pantofelka
C. Do ziarna słonecznika      D. Do pestki szarej renety

58. Według Golema XIV, ile jest prawdziwych (jedynie słusznych) kultur człowieka?
A. Zero      B. Jedna      C. Dwie      D. Trzy

59. Do jakiego zjawiska porównał dr Popp odejście Golema XIV?
A. Do wyparowania jeziora      B. Do zachodu słońca
C. Do zamilknięcia ptaków      D. Do zerwania zaręczyn

60. Osoba rozumna tak ma się do Rozumu jak:
A. Dziecko do starca
B. Bałtyk do wody
C. Mrówka do słonia
D. Koło do kuli





7003.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69056#msg69056

6 czerwca 2017, 12:46:43

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Panie Nexie, a wie Pan może, co stało się z obiema obrzydliwymi karmami? Tą odjętą i tą dodaną?
R.




7004.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69067#msg69067

7 czerwca 2017, 10:47:39

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Nex
Przepraszam, że z dobowym opóźnieniem, bardzo byłem wczoraj zajęty.
Naprzód radzę Panu przeczytać jeszcze raz rozmowy na Forum począwszy od strasznego demasktorskiego postu Olkipolki nr 156 https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg68970#msg68970 , i zobaczyć, kto co potem mówił, a zwłaszcza o co pytał, i jakie dostał (nie dostał) odpowiedzi. To tak dla porządku.
Co do Pana konkretnego pytania: pisałem i powtórzę, że dla mnie jest to kwestia przede wszystkim moralna, dotykająca nie tylko zainteresowanych, lecz i uwłaczająca pamięci Mistrza, dla którego uczciwość (gra fair) była najwyższym i najogólniejszym nakazem. Sądziłem dotąd, że zło typu oszustw, fałszerstw i kradzieży nie ma do Forum dostępu. Okazało się inaczej, i właśnie to mnie tak bulwersuje. Dla mnie to moralna afera Watergate. Uważam, że Mistrz na Salwatorze jeszcze się wierci...
Odnośnie zaś rejestracyjnych wyszydzeń Maźka zgłoszonych po tym moim poście https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69023#msg69023 , to uprzejmie informuję, że na swej stronie od wielu lat zbieram setki i tysiące podpisów pod różnymi pomysłami (patrz: "Sprawy publiczne" oraz "Wariacje obywatelskie"), i nigdy, powtarzam, NIGDY nie zdarzyło się, aby ktoś podszył się pod (wymagane dla złożenia podpisu) imię, nazwisko, adres mejlowy i numer telefonu.
R.





7005.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69070#msg69070

7 czerwca 2017, 12:46:00

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Maziasty
Nie jest tak, jak piszesz. Rzeczywistość jest inna.
Złotówki są takie same, podobnie jak liczby czy atomy, i mnie jest wszystko jedno, które konkretnie. Przypuszczam, że gdyby Ci ktoś buchnął tysiąc złotych, nie żądałbyś, aby Ci je oddano w TYCH SAMYCH banknotach/monetach/czekach, natomiast zależałoby Ci, żeby Ci oddano mniej więcej tyle ile ukradziono. Spieszę poinformować Pana Inżyniera, że 5 lutego (zrzut ekranu) miałem karmę 272, a potem pan Q (post nr 113) mnie pouczył:

Cytuj
ciesz się, że nie ujmuję karmy jak niektóry, bo byś nie jedną, a komplet stracił

A jak odbierasz mój doświadczalny argument o podpisach?

R.





7006.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69072#msg69072

7 czerwca 2017, 13:49:25

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Panie Nexie, gdyby Pan przeczytał linkowany felieton w "Rzepie", to on się kończy konkluzją, że anonimowość jednych Forumowiczów wobec drugich powinna jak najbardziej być utrzymana, między innymi z powodów, które Pan celnie wskazał:
Cytuj
Jak człowiek nie wie z kim rozmawia, to może się skupić na treści i być bardziej obiektywnym.
Uważam wszelako, że jedno dobre rozwiązanie (anonimowość na Forum) nie wyklucza innego dobrego rozwiązania (nieanonimowej rejestracji w czarnej skrzynce). To jest mój prywatny userski postulat melioracyjny (nie dezyderat!).
R.
pjes: co zaś karmy się tyczy, to pamiętam, że za moich czasów już taka dyskusja o karmie na Forum się odbyła. Kto był wtedy za, a kto przeciw, oraz jak liczbowo rozłożyły się głosy - nie pamiętam, choć pamiętam, że ja byłem za utrzymaniem karmy, a Ol była przeciw. Ostatecznie karma została utrzymana. Jak będzie tym razem - zadecyduje, jak poprzednio, Zawiadowca/Właściciel




7007.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69076#msg69076

7 czerwca 2017, 14:46:19

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Maziek, 13:38:08
1. Wszystkie podpisy/akcesy na swojej stronie sprawdzam telefonicznie i mejlowo.
Co Ty na to?
2. Wydaje mi się, Maźku, że coś niedobrego z Tobą się dzieje, bo dotąd nie byłeś taki kulturalny. "Dęte oburzenie", "kłopoty z pamięcią", "histeria", "demagogia", "potworna zbrodnia", "uzurpacja", "hyś", "sra"... Faktycznie mogę mieć kłopoty z pamięcią, bo nie pamiętam Cię takiego.
3. Powinieneś mnie publicznie przeprosić za zdanie, w którym insynuujesz, że na forum jestem jednym z dwóch osobników, którzy mają hysia na punkcie karmy. Nie dlatego, że "hyś" (fijoł, zayob etc.), bo nie mam nic przeciwko takim polemicznym epitetom, lecz dlatego, że to nieprawda. Brzydko jest insynuować.
Twardo ocenić, że to prawda/nieprawda można wyłącznie na tle innych forumowiczów. To się da ocenić poprzez liczbę postów, w których występuje słowo "karma". Uważam, że pod tym względem - W TYM ROKU, bo poprzedniej debaty nad karmą nie pamiętam - znacznie rzadziej od innych wymieniałem to słowo.
4. Nadal oczekuję, że odniesiesz się do mojej odpowiedzi na Twoje szyderstwo: https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69070#msg69070

R.

złośliwy pjes: od kiedy pan Lem przestał być również Twoim Mistrzem? Od czasu, gdy dowiedziałeś się, co myślał o karze śmierci i LGBT?




7008.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69080#msg69080

7 czerwca 2017, 15:33:08

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Ol

1. Panowie "przegapili" to, co ja wybijałem, a Panom jakoś "nie pasowało" (ze względu na oczywistego moralnego hysia Remuszki-uzurpatora?).
2. Przy aferze Watergate też zaczęło się w pewnej chwili "robić nieprzyjemnie", a Nixon i Republikanie krzyczeli, żeby skończyć z tym czepialstwem Marka Felta (spokrewnionego z Remuszką) i zamknąć tę drobną sprawę, bo jej ciągnięcie szkodzi amerykańskiemu Naqrodowi i światowemu wizerunkowi USA: https://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Watergate oraz http://www.filmweb.pl/film/Wszyscy+ludzie+prezydenta-1976-11794
3. Uprzejmie proponuję, by zainteresowani anonimowościa odnieśli się do moich argumentów przedstawionych tu:
Cytuj
Uważam wszelako, że jedno dobre rozwiązanie (anonimowość na Forum) nie wyklucza innego dobrego rozwiązania (nieanonimowej rejestracji w czarnej skrzynce). To jest mój prywatny userski postulat melioracyjny (nie dezyderat!).

R.
.




7009.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69083#msg69083

7 czerwca 2017, 16:13:31

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Panie Nexie, a co z panem Putinem, który nie przemawia do ludu na Placu Czerwonym, tylko czasami w telewizji (fidbeku brak), i wciąż ma 86% w sondażach?
R.




7010.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69086#msg69086

7 czerwca 2017, 16:30:18

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Nex i Maziek
Nie, proszę Panów. To całkiem nie o to chodzi. To chodzi o to, że koktajlami Mołotowa statystycznie rzucają tylko bandyci i chuligani ZAMASKOWANI. Świadomość chuligana, że jego twarz jest twardo identyfikowalna, sprawia, że chuligan przestaje być koktajlowy. Trzeba spytać psychologa, dlaczego tak jest, ale że tak jest powie Panom pierwszy lepszy policjant.
Do tych kilku tysięcy nieznanych ludzi podpisanych na mojej stronie mogę po upływie wielu lat w każdej chwili zadzwonić i spytać podchwytliwie: "Dzień dobry, mówi Stanisław Remuszko, czy ja się dodzwoniłem do pana Maciejewskiego?" Zawsze usłyszę wtedy: - "Nie, dodzwonił się pan do państwa Kazikowskich", albo samo "Nie". Ja akurat wiem, że zadzwoniłem do Kazikowskich, a piszę o tej zmyłce po to, by pokazać, że tacy ludzie przed laty powiedzieli absolutną statystyczną PRAWDĘ. Dlaczego? Nie wiem. Trzeba spytać psychologów...
R




7011.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69090#msg69090

7 czerwca 2017, 20:39:12

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Kumpel judofilny rzecze, że na jego pamięć to było o rząd wielkości więcej. 2-3 %.
R.




7012.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69092#msg69092

7 czerwca 2017, 20:50:06

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Przed sekundą przeczytałem i odruchowo dałem panu Nemo plus, lecz komputer odrzekł: ta funkcja jest wyłączona :-)
R.





7013.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69096#msg69096

7 czerwca 2017, 21:31:05

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Ty sam napisałeś: "w chwili wybuchu wojny".
R.




7014.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69099#msg69099

7 czerwca 2017, 21:38:13

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Maziek
Cytuj
Jako admin mogłem ją wszystkim wykasować czy ustawić dowolnie
Gdybym był pewien, że to mówisz serio (że mógłbyś to naprawdę zrobić, a nie, ze to było technicznie możliwe), to bym z Tobą nie rozmawiał.
R.





7015.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69104#msg69104

7 czerwca 2017, 22:38:16

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

:-)
R.




7016.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69108#msg69108

7 czerwca 2017, 23:12:45

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Ftejsamej :-)
R.




7017.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69110#msg69110

7 czerwca 2017, 23:29:03

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Może Państwo wróciliby na chwilę do kwestii wskazanej przez Ol jako przegapionej?
https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69077#msg69077
R.




7018.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69118#msg69118

8 czerwca 2017, 12:54:49

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Szanowni Państwo Moderatorzy oraz Wszyscy Forumowicze, jestem stanowczo, a nawet kategorycznie przeciwny zamykaniu jakiegokolwiek wątku na jakikolwiek czas. Tak administracyjny zabieg byłby oczywistym rodzajem cenzury, potocznie zwanym kneblem. Od początku głosiłem, i powtórzę po raz chyba czwarty (post nr 137, z 6 kwietnia 2017, https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg68297#msg68297) :

Cytuj
...główna uroda Forum polega na braku merytorycznych ograniczeń co do zamieszczanych tu treści. Od pana Terminusa poczynając, każdy ma pod tym względem równe prawa i może pisać to, na co ma ochotę. Za arcytrafnym Livem zaś dodam: kto chce – czyta, kto chce – reaguje, komu wisi – pomija...


Dieta polegająca na zamknięciu delikwentów w więziennej celi bez spacerów (niemożność zajrzenia do źródeł) jest złym, totalitarnym, komuszym rozwiązaniem.

Stanisław Remuszko

pjes: korzystając, póki mogę, z wolności, pragnę z jeszcze większym szacunkiem ukłonić się Olcepolce w podziękowaniu za jej piękną ideowość i odwagę, które zademonstrowała w swym poście nr 156 z 4 czerwca, https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg68970#msg68970




7019.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69125#msg69125

8 czerwca 2017, 21:21:12

temat: Odp: Pytam:

Na szczęście, wiąże się to bezpośrednio z Patronem naszych rozważań, Panem Lemem, i właściwie powinno być przeniesione na "Forum po polsku". Bo tak: Maziek mieszka na rubieżach wschodnich, wschodnie rubieże (dzisiejszej stalinowsko skurtyzowanej Rzplitej) są terytorialnie i kulturowo bliskie Lwowowi (Lwowu?), a we Lwowi przez ćwierć życia zamieszkiwał Mistrz!
U nasz (na Mazowszu) wiele bliskich mi ludzi mówi "zacharapcić" albo "zaharapcić", gdyż ta ważna Lemowa wymowa HA z przydechem lub bez nie jest słyszalna w codziennych wykłócankach bazarowo-ulicznych :-) 
R.
Mogę spróbować podpytać panów profesorów Bralczyka i Mjotka (w kolejności alfabetycznej)




7020.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69129#msg69129

8 czerwca 2017, 22:41:02

temat: Odp: Pytam:

Przed chwilą dostałem oględną życzliwą opinię pana profesora Miodka!!!

Cytuj
...czy Pan Profesor zna słowo "zacharapcić"/"zaharapcić"? (łapczywie, nadmiarowo zagarnąć, przywłaszczyć, wziąć). A jeśli Pan Profesor zna, to czy Pan wie (wskazówka tylko), JAKA jest jego etymologia? Tatarzy? Ukraińcy? Hindusi?
Jakoś mi się kojarzy z zachachmęcić...
sługa, a może sługus :-)

Cytuj
I ja częściej używam formy zachachmęcić, ale zacharapcić też nie jest mi obce. Wygląda ten czasownik na pożyczkę z tureckiego zachire "prowiant", u nas - w dawnej polszczyźnie - zacharia  też "prowiant", co znaczeniowo by się zgadzało: zacharapcić - "zwinąć komuś prowiant". Oczywiście, stuprocentowej gwarancji na prawdziwość tego wywodu dać nie mogę.

R.

pjes: http://sjp.pwn.pl/sjp/zachachmecic;2541831.html
Zacharapczenie zacharapczeniem, ale co do zachachmęcenia, to przypuszczam, że panu profesorowi coś się ROZkojarzyło. Znam od dziecka "zachachmęcić", ale tylko w znaczeniu (mniej więcej) 2.





7021.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69134#msg69134

9 czerwca 2017, 00:18:14

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

A w 1939? Sześć lat później?




7022.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69137#msg69137

9 czerwca 2017, 10:34:02

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Dziękuję Q za podanie twardych źródłowych danych, wyglądajacych na miarodajne i wiarygodne (ciekawe, notabene, co o tym samym mówią niemieckie roczniki statystyczne z lat trzydziestych; słyszałem, że ich nie fałszowano).

@ Maziek
Cytuj
nie było racjonalnego powodu.
Powodu do czego?

R.




7023.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69139#msg69139

9 czerwca 2017, 10:53:11

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Czy dobrze rozumiem (contraditio in adiecto), że gdyby tych Żydów było o rząd wielkości (4%) lub dwa rzędy wielkości (40% populacji) więcej, to wtedy racjonalne byłoby twierdzenie, że stanowią oni śmiertelne zagrożenie dla istnienia i rozwoju III Rzeszy?
R.




7024.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69143#msg69143

9 czerwca 2017, 12:29:42

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Napisałeś tak?

Cytuj
nie było racjonalnego powodu.

Napisałeś. Nie lepiej się przyznać do niefortunnego sformułowania, niż go bronić poprzez nadawanie innych znaczeń słowom "nie", "racjonalny" "było" i "powód" oraz ich związkowi gramatycznemu, który zwie się zdaniem orzekającym?

R.






7025.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69145#msg69145

9 czerwca 2017, 12:55:30

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Cytuj
nie było racjonalnego powodu.

Nie pouczam Cię (gdzieżbym śmiał), tylko chciałem Ci ułatwić wyjście z semantyczno/gramatycznej niezręcznej/kłopotliwej sytuacji.
Czysto logicznie: czy gdyby Żydów było nie 0,4%, tylko 4% (40%), to powód, który miałeś na myśli, byłby racjonalny ("faktycznie występujący")?
R.




7026.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69147#msg69147

9 czerwca 2017, 13:23:08

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Panie, ja o jednym, Ty (uparcie) o drugim. Spieram się tylko i wyłącznie o słowo "racjonalny" w Twoim suwerennym sformułowaniu:

Cytuj
nie było racjonalnego powodu.

 Uważam, że to jest niewłaściwe słowo, zarówno w Twoim rozumieniu ("istniejący", "faktycznie występujący", "rzeczywisty"), jak i w słownikowo-źródlanym (od "ratio" - rozum; także sjp pwn).
R. 




7027.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1460.msg69149#msg69149

9 czerwca 2017, 14:13:05

temat: Odp: Wokół Lema się dzieje

Mój pomysł jest taki, aby na tym muralu było gdzieś wymalowane:

www.lem.pl

R.




7028.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1460.msg69151#msg69151

9 czerwca 2017, 14:34:47

temat: Odp: Wokół Lema się dzieje

Jako urodzony tępak, potrafiłem tylko na tej stronie w dziale "Twoja opinia" umieścić taki anons:

Cytuj
Uprzejmie proszę o wskazanie możliwości (link do miejsca?) wpisania na Państwa portalu ważnej propozycji dotyczącej Konkursu Na Mural. Stanisław Remuszko, remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

R.




7029.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69153#msg69153

9 czerwca 2017, 14:42:44

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

No pewnie, w taki gorąc...

R.




7030.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1470.msg69155#msg69155

9 czerwca 2017, 15:27:31

temat: Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego

Masz na myśli gówno?
R.




7031.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1569.msg69170#msg69170

9 czerwca 2017, 20:52:28

temat: Odp: Z Lema cytaty

To jakieś zachachmęcone :-)
R.




7032.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69174#msg69174

9 czerwca 2017, 21:38:21

temat: Odp: Pytam:

Spotkał mnie przed chwilą drugi zaszczyt (w ciągu jednej doby!), bo rozmawiałem przez dobry kwadrans z panem profesorem Bralczykiem, ale dość koso odniósł się do sugestii mejlowego cytatu dla Forum, więc tylko rzekę, iż podsunął kilka innych skojarzeń (harp, harap, harpun, Harpia, harpagon; może zresztą źle pamiętam) oraz raczej nie zgodził się, by "harapcić/charapcić" i "chachmęcić" były semantycznie podobne.
Mam nadzieję, że JB zechce wziąć to na kieł w swoich kolejnych arcyciekawych rozważaniach językowych w "Wiedzy i Życiu" :-)
R.  




7033.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg69189#msg69189

10 czerwca 2017, 20:25:36

temat: Odp: Kwiz

Jaki będzie bramkowy wynik dzisiejszego meczu Polska : Rumunia?

Kto trafnie przewidzi (na Forum!) do godziny 20:45, temu funduję wedlowską!

R.

Edit:
Kwiz apropo (polszczyźniano-fótbulowy):

W znanej (seniorom) zaśpewce Kaziu Dejna doswawoli Majerowi ILE goli?

Ma się zgadzać w rytmice, sylabach i w realu. Chodzi o maksymalną liczbę.

R.

pjes: znam starą odpowiedź Mistrza...

Edit 2:
Jaki będzie bramkowy wynik dzisiejszego meczu Polska : Rumunia?

Kto trafnie przewidzi (na Forum!) do godziny 20:45, temu funduję wedlowską!

R.

Edit:
Kwiz apropo (polszczyźniano-fótbulowy):

W znanej (seniorom) zaśpewce Kaziu Dejna doswawoli Majerowi ILE goli?

Ma się zgadzać w rytmice, sylabach i w realu. Chodzi o maksymalną liczbę.

R.

pjes: znam starą odpowiedź Mistrza...
Kto odgadnie, dostanie kuczeladę :-)

dwakroć scaliłem, stanowczo nie ma jednak potrzeby sadzić posta za postem co godzina czy dwie - Q




7034.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69190#msg69190

10 czerwca 2017, 20:46:44

temat: Odp: O Lemie napisano

Dzięki, Panie Tanaka. A nie słyszał Pan o możliwości tańszego zakupu w przypadku zapłacenia z góry w czerwcu lub w lipcu?
R.




7035.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69197#msg69197

11 czerwca 2017, 10:28:50

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

@ Maziek
Objaśnij mnie jednak, proszę, co to - według Ciebie - znaczy "cisza darwinowska". Wpisałem w gugle, spytałem znanego Ci specjalistę od Darwina, zajrzałem do sjp pwn, ale to pojęcie jest nieznane, prócz Twojego "cisza darwinowska jest wtedy, gdy ktoś chce w ryj". To jest chyba Twój oryginalny prywatny neologizm. Przypuszczam niewyraźnie, że może chodzić Ci o takie sytuacje, że ktoś pierwszy pyta ktosia drugiego o coś, o czym ten drugi mówić nie chce, wolałby milczeć (stąd "cisza"). Ale dlaczego "darwinowska"? Może Twoja "cisza darwinowska" znaczy coś w ogóle innego?
R. 




7036.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69199#msg69199

11 czerwca 2017, 10:43:24

temat: Odp: O Lemie napisano

@ Ol
Pan Orliński pisze w linkowanym przez Ciebie blogu:
 
Cytuj
Dlaczego Lem kluczył w tak niewinnej sprawie (data emigracji ze Lwowa - S.R.)? Wydaje mi się,że udało mi się to wyjaśnić, a przynajmniej sformułować solidną hipotezę.

Jak brzmi to "wyjaśnienie", ta "solidna hipoteza"? Bo tego pan Orliński chyba nie podaje...
R.




7037.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69201#msg69201

11 czerwca 2017, 10:57:35

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

Dziękuję Ci.
Czy należy przez to rozumieć, że - Twoim zdaniem - pewne "milczenia/cisze" pana Lema zwiększały jego szanse na przeżycie? Całkiem możliwe, że przy podpisywaniu się na pudle w roku 1945. Ale przy pisaniu "Wysokiego Zamku" dwadzieścia lat później? Oraz w wywiadach-rzekach (Bereś, Fiałkowski) czterdzieści lat później?
Może to była trauma tak silna, że została Mu, niechby podświadomie, na całe pokojowe, spokojne i dostatnie życie?
R.




7038.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69204#msg69204

11 czerwca 2017, 11:53:42

temat: Odp: O Lemie napisano

@ Liv
A czytałeś następne zdania tej autorecenzji (te po moim cytacie z bloga pana WO), co ją Ol zlinkowała?
R.

pjes: artyści tak mają, że - co do twardych weryfikowalnych faktów ich dotyczących - kręcą, przeinaczają, naginają, fałszują etc. -  bardziej niż nieartyści???




7039.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69206#msg69206

11 czerwca 2017, 12:17:49

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

Cytuj
Może to była trauma tak silna, że została Mu, niechby podświadomie, na całe pokojowe, spokojne i dostatnie życie?

Nie rozum mnie ciasno (tylko tak wyglądam). Najpierw musiało chodzić o mord, potem, z czasem, o inne "niekorzystne okoliczności życiowe". Ale przypuszczam, że w powyższym autocytacie mam rację.

R.
pjes: teraz jadę na smętarz i kilka godzin nie będzie mnie przy kompie.




7040.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69209#msg69209

11 czerwca 2017, 15:57:02

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

Jeśli istotnie jest/było tak, jak teraz (2017) obaj zgodnie przypuszczamy, to chcę dodać, że ALBO Holokaustu bym nie przeżył (bo bym popełnił takie czy inne samobójstwo, zarówno jako Żyd-Przejmuszko, jak i jako Polak-Przejmuszko), ALBO bym kompletnie/doszczętnie zwariował/oszalał.
W tym kontekście widzę, że Pan Lem musiał być niesłychanie odporny psychicznie. Musiał otorbiać i próbować wyrzucić z pamięci to, co widział, żeby nie stracić zmysłów. Na szczęście ten ratunkowy zabieg w jakiejś mierze się powiódł.
Ale nadal nie zamierzam tknąć "Szpitala Przemienienia". 
R.




7041.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69212#msg69212

11 czerwca 2017, 19:46:05

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

Ma sens, jak najbardziej, ale wyłącznie emocjonalny. Wolny człowiek w wolnym kraju chce wyrazić swoje bieżące emocje. I to jest ten bardzo ważny sens. Nikt z nas, choćby był Einsteinem, Zweisteinem, a nawet Dreisteinem (copyright by Stefan Kruczkowski) nie wie, co i jak BY zrobił GDYBY.
R.




7042.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69217#msg69217

11 czerwca 2017, 22:31:05

temat: Odp: O Lemie napisano

Na mój rozum, odtąd w Lemologii nic nie będzie tak jak dawniej.
Odtąd, czyli od pojawienia się nowych jakościowo biografii Mistrza, dziesięć lat po jego odejściu. Pani Gajewska, pan Drugi (zapomniałem), pan Orliński. To jest pana Lema nowe życie po życiu.
R.




7043.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69221#msg69221

12 czerwca 2017, 13:35:37

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

Czy Pani też uważa jak ja:

Cytuj
W tym kontekście widzę, że Pan Lem musiał być niesłychanie odporny psychicznie. Musiał otorbiać i próbować wyrzucić z pamięci to, co widział, żeby nie stracić zmysłów. Na szczęście ten ratunkowy zabieg w jakiejś mierze się powiódł.
? ? ?

R.




7044.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69222#msg69222

12 czerwca 2017, 13:42:31

temat: Odp: Pytam:

Czym (jak) należy się przeciwstawić chamstwu i drobnemu mnięszczaństwu?
Za trafną odpowiedź będzie wedlowska. O tym, czy odpowiedź jest trafna, suwerennie decyduje pytający/fundator :-)
R.




7045.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69229#msg69229

12 czerwca 2017, 16:10:36

temat: Odp: Pytam:

@ quertuo
Ja tam bym nie żartował z holokaustowych przeżyć Mistrza :-(

@Olkapolka
Wygrała Pani tabliczkę czekolady, ale mogę ją dać osobie wskazanej przez Ciebie :-)

R.




7046.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69232#msg69232

12 czerwca 2017, 16:26:23

temat: Odp: Pytam:

Jak Pani sobie życzy. Na razie kumuluję monety.
R.




7047.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69239#msg69239

12 czerwca 2017, 21:27:01

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

Szanowna Pani, z kim Pani polemizuje?

Cytuj
Nie uważam, żeby jedyną metodą w przypadku Lema było wyrzucenie bolesnych wspomnień z pamięci, tak samo jak nie do wszystkiego się zdystansował, czy obśmiał.

Kto - konkretnie - tak uważa?

R.





7048.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69240#msg69240

12 czerwca 2017, 21:32:01

temat: Odp: Pytam:

Co chamstwo ma wspólnego z Holokaustem - nie pojmuję. Ale przyjmuję do wiadomości to, co Pani napisała, choć nadal nie wiem, dlaczego to Pani napisała a propos.
R.




7049.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69242#msg69242

13 czerwca 2017, 09:48:24

temat: Odp: Pytam:

@Ol
Nie rozumiem Cię (nie rozumiem powodów Twojego pytania). Ale odpowiem na nie wprost:

Uważam, że otorbianie i wyrzucanie z pamięci przeżyć z czasów Holokaustu ma tak ścisły związek z Holokaustem, że bardziejszego nie można sobie wyobrazić

R.




7050.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69245#msg69245

13 czerwca 2017, 10:15:39

temat: Odp: Pytam:

@ Ol
Czy mogłabyś odnieść się do mojej odpowiedzi na Twoje pytanie?
@ Liv
Kompletnie nie rozumiem Twojego postu, ani żadnego z dwóch zdań, z których się składa. Ani aluzyjnie, ani kontekstowo, ani nijak. Może byś wyjaśnił, o co Ci w nim chodzi?
R.





7051.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1117.msg69248#msg69248

13 czerwca 2017, 10:47:29

temat: Odp: Kolekcje prywatne. C.d.n.

Kochany Wiktorze, a to przemiła siurpryza! Dziękuję Ci najserdeczniej :-))) Teraz spróbuję zadzwonić do WL i dowiedzieć się, czy można tę książkę kupić. Jeszcze raz wielkie dzięki!
Staszek

Edit:
No i jakie towarzystwo: Rembrandt, Remuszko, Renoir...
:-)))
R.

jak zwykle - scaluszko - Q




7052.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69251#msg69251

13 czerwca 2017, 11:26:15

temat: Odp: Pytam:

Ol, nie rozumiem. Przecież odpowiedziałem, i to pełnym jednoznacznym wyrazistym zdaniem, tutaj:

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69242#msg69242

Czy Ty tej mojej odpowiedzi nie rozumiesz? Prawdę rzekłszy, nie mam pojęcia, jak na Twoje pytanie dałoby się odpowiedzieć klarowniej i bezpośredniej. Jeśli jednak bardziej pasuje Ci odpowiedź trzyliterowa, to czegóż się nie robi dla Dam? Specjalnie dla Ciebie zatem odpwiadam trzyliterowo: "tak". Dodam gratis dziesięcioliterowo: najściślej.

To teraz Ty :-)

R.




7053.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69253#msg69253

13 czerwca 2017, 12:51:26

temat: Odp: Pytam:

No, Ol, co Ty mówisz?
1. Praktycznie każde określenie można stosować do każdej sytuacji. Decyduje kontekst.
[Fraza "Nadlatuje samolot" może mieć odniesienie do bombardowania powstańczej Warszawy w 1944 i do turystycznego lotu "Wilgą" we okolicach Chełma latem 2017]
2. To pani Quertuo odezwała się do mnie, nie ja do niej:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69228#msg69228
3. W tym swoim poście pani Q połączyła kontekstowo dwa wątki: niewinną zabawę typu kwiz (skecz z Kobuszewswkim) ze śmiertelnie poważnymi przeżyciami Mistrza, o których równolegle rozmawialiśmy z Maźkiem tutaj:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69209#msg69209
4. Tym samym to nie ja, lecz pani Q związała holokaustowe przeżycia Mistrza z żartami.
5. Nigdzie nie twierdziłem (jak piszesz, i jest mi z tego powodu przykro), że:
Cytuj
Związek tego wyrażenia li tylko z Holokaustem powstał w Twojej głowie - w niczyjej innej - bo po prostu takiego jednoznacznego związku nie ma.
Też uważam, że "takiego jednoznacznego związku nie ma". Nigdzie nie sugerowałem, że jest. On nie istnieje.
Jako człowiekowi mającemu o Tobie wysokie mniemanie, przykro mi z powodu oczywistej fałszywości "Li tylko", (a także z powodu Twej wiedzy o wnętrzach innych głów).
R.

@ Liv
Cytuj
Dodam tylko swoje wrażenie, że tworzysz sam sobie z tu-pisanego konteksty fikcyjne, a nie zauważasz tych rzeczywistych. Młodzież (bardziej ta powyżej 40-stki) powiedziałaby - odleciałeś.
Uważam, że Twoje wrażenie jest fałszywe. Nieadekwatne do forumowej rzeczywistości. Powyższe konteksty nie są fikcyjne. Trzymam się twardo napisanego oraz związków logicznych.
Przykro mi także z powodu Twoich nieweryfikowalnych wycieczek osobistych pod moim adresem. "Dodam tylko", że o niektórych forumowiczach mam bardzo złą opinię, ale jej nie wyrażam ani słowem :-)




7054.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg69256#msg69256

13 czerwca 2017, 13:32:28

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"

No trudno. Moim zdaniem, uchyla się Pani od odpowiedzi. Zostańmy każdy przy swoim zdaniu. Uważam naszą krótką rozmowę za zakończoną.
Stanisław Remuszko




7055.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69260#msg69260

13 czerwca 2017, 15:00:55

temat: Odp: Pytam:

@Ol
1. Przecież nie chodzi o żaden - jaki piszesz - "skecz z Kobuszewskim".
Chodzi o połączenie niewinnego śmiechu z prawdziwą śmiercią w kontekście Mistrza. Pani Q zaczerpnęła śmieszną frazę z jednego wątku (Pytam), zaczerpnęła śmiertelnie poważną (holokaustową) frazę z drugiego wątku (Agnieszka Gajewska), i połączyła je w jednym poście skierowanym bezpośrednio do mnie. W odpowiedzi napisałem, że ja bym tak nie żartował. Wszystko.
Może coś przekręcam? Przeinaczam? Koloryzuję? Nie było tak? 
2. Co z tym "li tylko" i z Twą wiedzą o wnętrzu innych głów?
R.




7056.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69263#msg69263

13 czerwca 2017, 17:48:40

temat: Odp: Pytam:

Szanowna Pani Quertuo,
Proponowałem zakończenie rozmowy, ale, skoro Pani nalega...

Cytuj
Pani Q zaczerpnęła śmieszną frazę z jednego wątku (Pytam), zaczerpnęła śmiertelnie poważną (holokaustową) frazę z drugiego wątku (Agnieszka Gajewska), i połączyła te frazy w jednym poście skierowanym bezpośrednio do mnie. W odpowiedzi napisałem, że ja bym tak nie żartował. Wszystko.
Może coś przekręcam? Przeinaczam? Koloryzuję? Nie było tak?

Wbrew Pani (i Ol) słowom, nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że Pani " związała holokaustowe przeżycia Mistrza z żartami".

Skoro Pani zapewnia, że to nie było Pani intencją, to ja Pani wierzę na słowo. Ale, ze względu na w. w. logiczne okoliczności, tak to mogło być odebrane, i tak to zostało przeze mnie odebrane. Zwracam uwagę, że nie robiłem z tego żadnej hecy. Ot, odpowiedziałem, że ja bym tak nie żartował. Wszystko.

O "grupie forumowiczów" natomiast, to już są Pani czyste spekulacje, i dodam (złośliwie), że jest Pani w tym podobna do Ol, która twierdzi, że wie, co dzieje się w głowach innych ludzi :-)

R.




7057.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg69264#msg69264

13 czerwca 2017, 18:03:10

temat: Odp: Ogóry

Wieprzy schab (środkowy i karkowy) w potężnym warszawskim koncernie "Społem" (m. in. ursynowski "Megasam") z dnia na dzień zdrożał dziś z 13-14 zł, na 18-19 zł, czyli o 37%. Jaka może być tego racjonalna przyczyna?
Jestem zwykłym klientem, na wielkim handlu się nie znam, lecz sądzę, że gdyby z dnia na dzień o prawie 40% wzrosły w Polsce ceny wieprzowiny, sprawa trafiłaby na czołówki medialne. Zajrzałem do czołowych portali, ale cisza...
R.




7058.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69267#msg69267

13 czerwca 2017, 20:25:16

temat: Odp: Pytam:

Cytuj
Pani Q zaczerpnęła śmieszną frazę z jednego wątku (Pytam), zaczerpnęła śmiertelnie poważną (holokaustową) frazę z drugiego wątku (Agnieszka Gajewska), i połączyła te frazy w jednym poście skierowanym bezpośrednio do mnie. W odpowiedzi napisałem, że ja bym tak nie żartował. Wszystko.
Może coś przekręcam? Przeinaczam? Koloryzuję? Nie było tak?

No, Maźku, a co do NAPISANYCH faktów?

R.




7059.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69270#msg69270

13 czerwca 2017, 21:57:28

temat: Odp: Pytam:

No, faktycznie, musiałem gdzieś się pomylić w formułowaniu zdań orzekających. Przepraszam. Jak znajdę czas i błąd, to wyjaśnię. Pozdrawiam Panią serdecznie :-)
R.

[21:08] pjes: już wiem, co było u mnie nieprecyzyjne i pochopne! To:

Cytuj
4. Tym samym to nie ja, lecz pani Q związała holokaustowe przeżycia Mistrza z żartami.

Jeszcze raz przepraszam za brak precyzji i pochopność.

R.



@ Maziek
Przepraszam, dopiero teraz przeczytałem ten Twój wpis: https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69268#msg69268
Naprzód uważam (odnoszę wrażenie), że od dłuższego czasu (rok - pół roku?) jesteś coraz częściej inny niż ten Maziek, którego znałem w latach 2009-2015. Pisałem o tym przed tygodniem: https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69076#msg69076 Zwróć uwagę, proszę, na dzisiejsze analogie z tamtym punktem drugim: "Potworna niewiedza", "Przerażająca sytuacja", "Obłęd w ciapki", ""Uprawiasz teatrzyk jednego aktora", "Próbowałeś się obrazić", "Masz z tym wielki problem".
Po kolei.
1. Najpierw piszesz, że nie chcesz ze mną dyskutować, ale potem wysuwasz zarzuty pod moim adresem. Dla mnie to jest osobliwość.
2. Wbrew Twym zarzutom, nie wiem, co dzieje się w cudzej głowie.
3. Wbrew Twym zarzutom, potrafię publicznie przyznać się do błędu i jestem z tego dumny, bo większość ludzi nie potrafi (bieżący przykład - mój poprzedni post, reakcja na czerwone frazy).
4. Pani Quertuo połączyła w jednym adresowanym do mnie poście dwie frazy zaczerpnięte przez nią z dwóch bardzo różnych "jakościowo" wątków - i temu zaprzeczyć się nie da. Można to tylko inaczej zinterpretować. Ja odebrałem to jako niefortunny kontekstowy zlepek (typu "żarty z pogrzebu") i w jednowierszowej bagatelnej odpowiedzi napisałem, że tak bym nie żartował. Po długiej debacie, pani Q wyjaśniła, że nie było to jej intencją, i od razu uwierzyłem jej na słowo. W tej kwestii nikt nie może przyznać się do błędu, bo żadnego błędu nie było. Były różne semantyczne smaki/odbiory. Jesteś zbyt bystry, by tego nie zauważyć, a jednak stawiasz mi taki zarzut. Nie pojmuję, dlaczego to robisz.
5. Wbrew Twoim słowom nie wyraziłem żadnego "świętego oburzenia", tylko (co najwyżej) święte zaskoczenie i zdumienie. Jestem prostolinijny do naiwności, to prawda, i przez osiem lat byłem święcie przekonany, że zawiadowcy Forum znają na wylot dane osobowe forumowiczów. Nie widzę nic złego w tym przekonaniu. Uprzejmie wyjaśniam, skoro tak Cię to nurtuje, że kompletnie nie zwróciłem uwagi, W JAKIM TRYBIE zarejestrowałem się na Forum w 2009 roku, i do dziś nie mam bladego pojęcia, jak konkretnie to się robi. Ale wierzę Ci na słowo, że robi się to całkowicie anonimowo.
6. W swoim wpisie, który przywołujesz, https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69076#msg69076, Twoje pytanie o moją rejestrację było tak oczywiście retoryczne (sprawdź), że nie odpowiedziałem na nie. Nie uważam, żebym Cię przez to uraził.
R.

scaluszko - Q




7060.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1117.msg69278#msg69278

14 czerwca 2017, 16:11:00

temat: Odp: Kolekcje prywatne. C.d.n.

https://solaris.lem.pl/prace/PracaMgrWojciechZemek.pdf

A na piętnastej stronie swej pracy magisterskiej pan Skrzat wymienia w kolejności takich trzech kolejnych korespondencyjnych "przyjaciół i znajomych" Mistrza: Miłosz, Mrożek, Remuszko...

Ale może Rembrandta i Renoira trzeba cenić wyżej?

O, wciórności!
R.




7061.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1117.msg69280#msg69280

14 czerwca 2017, 18:21:39

temat: Odp: Kolekcje prywatne. C.d.n.

O 17:20 dodam (do kompletu?), że pan listonosz przyniósł list polecony, inwokowany "Drogi Stanisławie", a napisany własnoręcznie wiecznym piórem z niebieskim atramentem przez współczesnego Naczelnika Państwa, pana Jarosława Kaczyńskiego, i jeśli się z nim zobaczę (po latach niewidzenia), to spytam, czy mogę na Forum zamieścić reprodukcję :-)

R.

Póki zaś mieszczę się w dwugodzinnym limicie edycyjnym silnika Forum, o 18:36 dopiszę co mi się przypomniało: wczoraj zadzwonił jego ekscelencja pan ambasador Siergiej Andriejew i spytał, kiedy mógłby przyjechać na Ursynów, by przekazać mi osobisty list dziękczynny od prezydenta Rosji pana Vladimira Putina (po naszemu: Dróżnik). Odrzekłem, że będę zaszczycony dowolnym terminem, byle nie jutro, bo mamy tu Boże Ciało... 




7062.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69283#msg69283

14 czerwca 2017, 20:41:52

temat: Odp: Pytam:

Uzasadnić da się wszystko, tylko trzeba się przyłożyć. [Lem + Kiszczak]
Popracuj, popracuj, trzymam Cię za słowo :-)
Pax Vobiscum znaczy chyba "pokój z Wami, ale pokój z Tobą? Pax Tuscum? Mądry ksiądz Infułat Jan Sikorski kiedyś mi to przetłumaczył na łacinę, ale chyba to nie było "Tuscum", bo jak można życzyć pokoju wrednemu Tuskowi?
Serdeczności :-)
R.




7063.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1117.msg69287#msg69287

14 czerwca 2017, 20:57:36

temat: Odp: Kolekcje prywatne. C.d.n.

I jeszcze bym sugerował/postulował (pod adresem Zawiadowców), aby silnik Forum zawsze odnotowywał na Forum czas wszystkich (konkretnych!) wpisków i dopisków :-)
R.

pjes: była jakaś awaria (strona nie działała), więc na wszelki wypadek o 20:07 zrobiłem zrzuty ekranu, żeby awaryjnie nie zniknęło jak sen jaki złoty...




7064.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69288#msg69288

14 czerwca 2017, 21:24:05

temat: Odp: Pytam:

@ Ol
Kto konkretnie?

Edit:
"Płonący wieżowiec" to film sprzed 41 lat. Jakim budowlanym cudem jest możliwa jego realna powtórka dziś?
R.

scaluszko - Q




7065.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69292#msg69292

14 czerwca 2017, 21:50:41

temat: Odp: Pytam:

@ Ol
Powtarzam adresowane do Ciebie pytanie: kto konkretnie?
R.




7066.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69294#msg69294

14 czerwca 2017, 21:58:42

temat: Płonący wieżowiec

Uprasza się pana moderatora Q o niełączenie postów różnotematycznych, zwłaszcza dramatycznie różnotematycznych (tu: osobistych/forumowych oraz śmierci ludzi).
W Londynie wydarzyła się nieprawdopodobna tragedia. Pytam tych, którzy oglądali "Płonący wieżowiec". Tam był wykład, co było złego przeciwpożarowo. Podpalenie, na mój rozum, nie wchodzi w rachubę, bo żeby się paliło, musi mieć CO się palić. Beton raczej nie płonie. Maźku, Ty, jako inżynier architekt, mógłbyś coś rzec...
R.




7067.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69298#msg69298

14 czerwca 2017, 22:30:29

temat: Odp: Płonący wieżowiec

@ Ol
Dziękuję za odpowiedź, rozważę (jeszcze raz się przyjrzę).
R.

@ Maziek
Sorry, ale pieprzysz jak potłuczony:
Cytuj
Ponadto chyba nie Duch Święty, tylko Ty (wyjaśniam: Ty=Remuszko) zaraz pod pytaniem kto się nie przyłożył (wyjaśniam, pytaniem: "@ Ol Kto konkretnie?) pomieszał tę straszną tragedię (wyjaśniam, płonący wieżowiec, nie film, tylko ten prawdziwy, obecny) z łączeniem postów na inny temat - ściśle, Ty (Ty=Remuszko) pomieszałeś to w jednym poście. W tym świetle prośba o " niełączenie postów różnotematycznych, zwłaszcza dramatycznie różnotematycznych (tu: osobistych/forumowych oraz śmierci ludzi)" to do kogo jest? Do św. Mikołaja, czy Clinta Eastwooda, bo się pogubiłem? Wyjaśniam na koniec, że znak "=" oznacza "równa się".
Uprzejmie informuję Pana Niedowidzącego, że to były dwa RÓŻNE/ODDZIELNE posty. Mam wrażenie, że scalił je pan moderator Q.
Co teraz powiesz? Ja mam czego się trzymać (zrzut ekranu). A Ty?

R.




7068.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69303#msg69303

14 czerwca 2017, 22:45:18

temat: Odp: Płonący wieżowiec

@ Maziek
Co to są (skąd się biorą) Twoje "gazy pożarowe"? https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69295#msg69295




7069.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69309#msg69309

14 czerwca 2017, 23:15:44

temat: Odp: Płonący wieżowiec

@ Maziek
Może odpowiedziałbyś na moje pytanie: skąd się biorą i czym są Twoje "gazy pożarowe"?
R.




7070.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69314#msg69314

14 czerwca 2017, 23:56:38

temat: Odp: Płonący wieżowiec

@ Maziek
No już sam nie wiem, co myśleć o Twym postępowaniu. To nie ja, tylko Ty napisałeś o "gazach pożarowych", bez słowa wyjaśnienia o ich powstaniu/pochodzeniu/naturze: https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69295#msg69295
Pytam po raz trzeci (jak ksiądz Magdę albo chłop krowę) i robię zrzut ekranu: skąd się biorą i czym są Twoje "gazy pożarowe"?
R.

pjes: ewentualną odpowiedź przeczytam jutro. Dobranoc :-)




7071.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69317#msg69317

15 czerwca 2017, 05:35:38

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Olu, po Twojej reprymendzie i zastanowieniu wycofuję swe bezsensowne pytanie o pochodzenie i naturę gazów pożarowych, gdyż - w świetle wyjaśnień Maźka - one są niepalnym produktem ubocznym pożaru, a nie jego przyczyną. Pozostaje kluczowe pytanie o te przyczyny w budowlanym kontekście 41 lat od "Płonącego wieżowca", w kontekście miejsca i czasu (nie Bangladesz, lecz centrum europejskiej metropolii w 2017 roku), wreszcie w kontekście tempa, w jakim pożar ogarnął wszystkie oddzielne mieszkania na wszystkich piętrach. Co tam się tak straszliwie paliło, przecież nie beton...
R.

Edit:
@ Ol
Zgodnie z daną Ci obietnicą [ https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69298#msg69298 ] przeczytałem przed chwilą całą tę obszerną wymianę duchową zapoczątkowaną trzy dni temu moją uwagą "@ quertuo Ja tam bym nie żartował z holokaustowych przeżyć Mistrza", i widzę, że masz rację, twierdząc, że nie przyłożyłem się do uzasadnienia swojego zdania, a zwłaszcza że mylnie skojarzyłem żart z Holokaustem. Najwyraźniej coś mnie zaćmiło i oślepiło, bo pani Quertuo wyjaśniła to od razu, dosłownie w następnym poście. Wobec takiej oczywistości, jeszcze raz ją przepraszam :-)
R.

scaluszko - Q




7072.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69321#msg69321

15 czerwca 2017, 12:25:18

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Macieju, dzięki za tak obszerny i ciekawy wykład przeciwpożarowy, czuje się wręcz przeszkolony fachowo!
Mnie jednak chodzi o nieco inny aspekt: jak to w ogóle możliwe, by po filmowym światowym pokazie-hicie sprzed 41 lat (wydawałoby się, że wielokroć skuteczniejszym świadomościowo od formalnej instrukcji pepoż), coś bardzo podobnego mogło zdarzyć się dziś (2017), i to - po drugie - nie w Bangladeszu, tylko w Londynie. Jak to możliwe? Jakie widzisz hipotetyczne przyczyny takiego stanu rzeczy?
R.

11:47: http://wyborcza.pl/7,75399,21963304,pozar-wiezowca-w-londynie-premier-theresa-may-zapowiedziala.html




7073.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69327#msg69327

15 czerwca 2017, 15:49:37

temat: Odp: Płonący wieżowiec

A zwykły ludzki pozamoralny strach, że w razie śmiertelnego pożaru z twojej twardo wykazanej winy idziesz siedzieć?




7074.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69329#msg69329

15 czerwca 2017, 17:05:14

temat: Odp: Płonący wieżowiec

No, może i tak...
Ale dlaczego tak błyskawiczne i tak doszczętne pożary w ośmiomilionowym Londynie dotąd się nie zdarzały? Masz jakąś hipotezę ad hoc?




7075.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69333#msg69333

15 czerwca 2017, 20:53:45

temat: Odp: Płonący wieżowiec

To jest zapewne słuszne, ale merytorycznie niepojęte. Właśnie ze względu na okoliczności i statystykę. To nie jest "każda większa katastrofa" po "Płonącym wieżowcu". Oczywiście pamiętam o Smoleńsku, ale Smoleńsk to nie była "każda większa katastrofa". Ona była historycznie jedyna, unikatowa w dziejach lotnictwa. Nadal niezrozumiała. Zwłaszcza w świetle Twoich dzisiejszych światłych opinii pepoż oraz arcytrafnych dawnych smoleńskich. Londyn 2017 pozostaje na razie dla mnie racjonalną zagadką.




7076.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69335#msg69335

15 czerwca 2017, 21:44:30

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Cytuj
Co niby w Smoleńsku było unikatowe?
Na mój rozum to, że:
Cytuj
Ona była historycznie jedyna, unikatowa w dziejach lotnictwa.





7077.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69337#msg69337

15 czerwca 2017, 22:00:28

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Panie Macieju i Panie Miazo: była unikatowa czy nie była?




7078.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69340#msg69340

15 czerwca 2017, 22:36:14

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Cytuj
co jest dla kogo unikatowe to jego odczucie.
Zgoda. Twoja Małżonka jest unikatowa, i moja Półmałżonka też.
Ale dopytam Pana Inżyniera twardo i weryfikowalnie: była w dziejach lotnictwa jakaś podobna?




7079.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69342#msg69342

15 czerwca 2017, 22:47:15

temat: Odp: Płonący wieżowiec

To jest nie po polsku.




7080.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69344#msg69344

15 czerwca 2017, 23:03:14

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Ja Ci wierzę na słowo, ale czy trudno Ci odpowiedzieć po polsku (język, w którym rozmawiamy) na moje pytanie? Może chcesz, abym je powtórzył? A może po prostu nie wiesz, czy była podobna?




7081.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69346#msg69346

15 czerwca 2017, 23:38:10

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Maźku, nie chcę ci docinać, ale przecież nie rozmawiamy o lotnictwie W OGÓLE, lecz - teraz - o Smoleńsku. To nie była rolnicza awionetka, ani rejsowy pasażerki liniowiec, lecz państwowy samolot - jak to ująłeś - NUMBER ONE, przeznaczony do przewożenia VIP-ów. Chcesz, abym Ci przypomniał Twoje konkretne mądre słowa na ten temat?
Powtórzę pytanie: czy w historii lotnictwa zdarzyła się podobna katastrofa?

pjes (22:47): a może pan Miazo odpowie na to pytanie?




7082.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69350#msg69350

16 czerwca 2017, 10:34:55

temat: Odp: Płonący wieżowiec

1. Uważam, że od początku naszej rozmowy aspekt Numberu One był klarownie oczywisty (a nie żadne tam banalia techniczne). Ty uważasz inaczej. Pozostańmy każdy przy swoim zdaniu.

2. Przerabiam pytanie tak, by Cię zadowoliło: czy w sensie NUMBER ONE katastrofa smoleńska była unikatowa w dziejach lotnictwa?

[9:59] Wiesz co, przestało mi zależeć na Twej odpowiedzi na to pytanie. Nie chcesz - nie odpowiadaj, nie będę nalegał. Zaznaczę tylko, że według mnie Smoleńsk - w aspekcie Number One - był unikatowy (=jedyny) w dziejach lotnictwa. Tę sama opinię precyzyjnie wyraziło dwóch zaprzyjaźnionych liniowych kapitanów-emerytów, którzy za sterami swoich (ruskich!) samolotów kilkakrotnie okrążyli cały świat] Żeby wykazać fałszywość tej opinii, wystarczyłoby podać jeden jedyny kontrprzykład. Najlepiej z linkowanej przez Ciebie listy.

[11:15], przed spacerem
Cytuj
Czy Ty dotąd określiłeś zakres swojej wypowiedzi?
Normalni ludzie ze sobą normalnie rozmawiają. Każda wypowiedź ma swój kontekst naturalnie zrozumiały dla rozmówców, który decyduje o semantyce ("Rozprawa" - Pali się!, nomen omen) w przynajmniej takim samym stopniu jak definicje ze słownika PWN. Gdy jeden mówi drugiemu, że Ala ma kota - nie określa przy tym "zakresu swej wypowiedzi", ani nie podłącza linków do znaczeń słów "Ala", "mieć", "kot", i nie precyzuje, które z tych znaczeń i w jakim zakresie miał na myśli. Pośmiejmy się!




7083.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69353#msg69353

16 czerwca 2017, 14:42:47

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Kochany Maźku,
1. Nie negowałem i nie neguję Twego twierdzenia, że:
Cytuj
Technicznie, od strony przyczyn i przebiegu był potwornie banalny.
Co więcej, w pełni się z nim zgadzam i nawet cytowałem Cię w książce. Nie rozumiem zatem, czemu (po co) przywołujesz ten przez nikogo niekwestionowany fakt.
2. Pokazując palcem, sądzę, że aspekt NUMBER ONE (absolutna wyjątkowość katastrofy w dziejach lotnictwa) był od wiosny 2010 oczywisty dla każdego suwerennie myślącego człowieka w Polsce, a przynajmniej dla czytelników i autorów panaLemowych wątków "Przyczyny katastrofy" oraz "Polityka smoleńska". [Uwaga: to nie jest moja wiedza typu procesowego lub matematycznego, tylko wiara, pogląd, przekonanie, wsparte również twardymi opiniami żywych nieanonimowych lotniczych autorytetów]
3. Masz święte prawo nie zgadzać się ze mną w wytłuszczonej sprawie, ale ja nie odważyłbym się sugerować, że kwestię tej oczywistości inaczej oceniają ludzie inni niż Ty lub ja.
4. Odnotowuję z polemicznym smutkiem, że ani słowem nie odniosłeś się do moich dwóch pjesów przedspacerowych.
5. Może chociaż dokończymy rozmowę o pożarze? Przypomnę, że w tym temacie wtręt smoleński był tylko retorycznym wtrętem...




7084.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69358#msg69358

16 czerwca 2017, 15:48:01

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Szanowny Panie, czy potrafi Pan wskazać nie to, że katastrofę identyczną, taką samą ("jak każda inna"), ale chociaż podobną w sensie NUMBER ONE? Maziek podał listę, może Pan coś podpowie?



Kochany Maźku, wbrew Twoim słowom napisałem expressis verbis, że miałem na myśli aspekt NUMBER ONE. Nawet parę razy, w ostatnich postach. No przecież głosisz czystą żywą nieprawdę. Jak tak można...
Staszek




Szanowny Maźku,
Uważam, że moje posty, przynajmniej w temacie superpożar (dalej pamięcią nie sięgam), cechuje uprzejmość, rzeczowość, precyzja i logika. Także to, że [z elementarnego z szacunku dla Ciebie] odnoszę się do Twoich słów. Z przykrością konstatuje na tym tle, że Ty raczej nie odnosisz się do słów moich. Wobec bezsensu takiej "rozmowy", przerywam ją.
Ale mam jeszcze jedną sprawę do Ciebie.
Jako dotknięty Twym niesprawiedliwym, ponieważ twardo fałszywym zarzutem
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69298#msg69298
spodziewam się, że się z niego wycofasz i wyrazisz stosowne ubolewanie.
Staszek

dwukrotne scaluszko (przypominam: dublowanie jest formą internetowego chamstwa, jak tak można...) - Q




7085.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=643.msg69362#msg69362

16 czerwca 2017, 18:11:52

temat: Odp: Życzonka

Dostojnej Oli-Yabbie serdeczne gratulacje i dobre życzenia (oraz wyrazy podziwu dla Jej odwagi!)
składa pisemnie :-)

Stanisław Remuszko




7086.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69364#msg69364

16 czerwca 2017, 19:13:24

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Kategorycznie jestem za absolutną suwerennością decyzyjną Skrzata w kwestii uzgadniania Yabbów.
Stanisław Remuszko




7087.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69366#msg69366

16 czerwca 2017, 20:40:30

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Plose pani, a Remusko mnie bije...




7088.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69370#msg69370

16 czerwca 2017, 21:37:19

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Cytuj
Ale mam jeszcze jedną sprawę do Ciebie.
Jako dotknięty Twym niesprawiedliwym, ponieważ twardo fałszywym zarzutem
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg69298#msg69298
spodziewam się, że się z niego wycofasz i wyrazisz stosowne ubolewanie.
Staszek

Dla mnie to nie jest bez sensu. Nadal mi przykro z powodu Twojego krzywdzącego zarzutu.




7089.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69383#msg69383

17 czerwca 2017, 18:49:32

temat: Odp: Od (i do) Remuszki

Przypomniało mi się jeszcze, że moje posty wyróżniają się na wiadomym tle brakiem agresji, pomówień, oskarżeń, insynuacji, potwarzy i w ogóle personalnych wycieczek. Jeśli zaś z kimś polemizuję, to zawsze przy pomocy argumentów ad rem, nigdy ad personam :-)

zmiana tytułu wątku - Q
 




7090.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69388#msg69388

17 czerwca 2017, 22:06:05

temat: Odp: Płonący wieżowiec

Gdzie jest mój ostatni post?
R.




7091.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69390#msg69390

17 czerwca 2017, 22:24:54

temat: Odp: Od (i do) Remuszki

Jako niezałożyciel, protestuję przeciwko założeniu wątku, który jest podpisany jako "założony przez Stanisław Remuszko". To jest czysta żywa i ordynarna (przykro rzec) twarda nieprawda. Zamieściłem  swoją wypowiedź w wątku "Pytam". Proszę Yabbę-Admina o interwencję.
R.



Jako niezałożyciel, protestuję przeciwko założeniu wątku, który jest podpisany jako "założony przez Stanisław Remuszko". To jest czysta żywa i ordynarna (przykro rzec) twarda nieprawda. Zamieściłem  swoją wypowiedź w wątku "Pytam". Proszę Yabbę-Admina o interwencję.
R.

co prawda jednobrzmiący post trafił do dwu wątków, co jest dublowania formą najordynarniejszą, ale niech i tu scaluszko będzie - Q




7092.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69393#msg69393

17 czerwca 2017, 22:55:05

temat: Odp: Od (i do) Remuszki

Cytuj
Proszę Yabbę-Admina o interwencję.
R.



Proszę Yabbę-Admina o interwencję.
R.



Powtórnie proszę Yabbę-Admina o zdecydowaną interwencję.
R.



Po raz trzeci proszę Yabbę-Admina o interwencję. Mam wrażenie, że w historii Forum nic podobnego nie miało miejsca. Zrzut.
R.

trzykrotne scaluszko - Q




7093.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69397#msg69397

17 czerwca 2017, 23:48:42

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Maźku,
Uważam, że jako historyczny forumowy Maziek-autorytet powinieneś zabrać głos.
Staszek




7094.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69406#msg69406

18 czerwca 2017, 13:29:42

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Maziek # 241
Mam na myśli nie żadną historię, lecz obecną sytuację, w aspekcie zwykłej ludzkiej solidarności i empatii. Może adekwatniej powinienem rzec nie "historyczny Maziek", tylko "legendarny Maziek"? Maziek-filar Forum? Maziek - forumowa Postać? "Jam jest Maziek"...




7095.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69410#msg69410

18 czerwca 2017, 13:47:41

temat: Ja, Remuszko :-)

W dobrej tradycji i z dobrymi nadziejami, dobrych czytelników tego wątku pozdrawiam najserdeczniej i najrespektowniej :-)
R.



W dobrej tradycji i z dobrymi nadziejami, dobrych czytelników tego wątku pozdrawiam najserdeczniej i najrespektowniej :-)
R.

pjes: zapowiada się nieźle, ponieważ za pierwszym razem niniejszy wątek został natychmiast skasowany...
Zrzut.

wątek nie został skasowany, tylko scalony z właściwym (post założycielski nie niósł treści usprawiedliwiających jego osobne istnienie), proszę dać sobie spokój - Q



Na pierwszej stronie forum pojawiła się wiadomość, że poprzedni post został wysłany przez Stanisława Remuszkę. To jest nieprawda. Poprzedni post został przeniesiony przez kogoś z wątku "Ja, Remuszko :-)", przy czym ów ktoś zarazem skasował ten świeżo założony przeze mnie wątek.
R.



Uprasza się o niełamanie Regulaminu, brzydkie zresztą wyjątkowo na Forum Pana Lema, ponieważ klasycznie cenzorskie (kasacja postów, teraz kasacja wątków).
Stanisław Remuszko



Czyniąc zrzuty ekranów, zakładam ten wątek po raz trzeci, ponieważ poprzednio dwa razy został natychmiast usunięty.

W dobrej tradycji i z dobrymi nadziejami, dobrych czytelników tego wątku pozdrawiam najserdeczniej i najrespektowniej :-)
R.

W dobrej tradycji i z dobrymi nadziejami, dobrych czytelników tego wątku pozdrawiam najserdeczniej i najrespektowniej :-)
R.

pjes: zapowiada się nieźle, ponieważ za pierwszym razem niniejszy wątek został natychmiast skasowany...
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69410#msg69410



https://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69404#msg69404

Bardzo zgrabnie robisz wrażenie, że nie mam racji. Poświęciłeś na to prawie 100 wyrazów (licznik Worda). Mało komu chce się sprawdzać, co napisałem, jak było naprawdę, co wynika z czego, a co jest z czym sprzeczne.
Zaznaczę jednak, że napisałem „mam wrażenie, że dotąd tak nie było”. Linkowane przez Ciebie posty nie są moim „pierwszym postem”. Linkowane przez Ciebie posty nie świadczą o niczym, ale sam link do nich już robi wrażenie. Kto sprawdzi, coś robił przed laty z panem Terminusem? Nikt. W obecnym konflikcie kategorycznie nie zgadzam się na takie działanie, protestuję przeciwko niemu, a wtedy najwyraźniej mi to wisiało, więc czemu miałbym „wzywać admina”? Ale zrobione przez Ciebie WRAŻENIE zostaje...

Przypomnę zatem sedno: uważam, że nikt nie ma prawa podpisywać założonego nie przeze mnie wątku moim nazwiskiem bez mojej zgody. Niestety, na ten akurat temat w Twych 100 słowach nie ma ani słowa...

pjes: o, to jest MIĘSO, które smakuje! Ponad 200 wyświetleń w godzinę! To będzie HIT sezonu :-)

dalsze scaluszko - Q




7096.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69412#msg69412

18 czerwca 2017, 14:34:41

temat: Odp: O Lemie napisano

No wiesz co, Wiktorze? Co jeszcze odkryjesz, Tropicielu? Jak jest Pathfinder po rosyjsku?
Bardzo Ci dziękuję. Treść pamiętam słabo, ale zamysł - tak. To był numer primaaprylisowy, i chyba ilustrowany zdjęciem Mistrza z proszkiem do prania "Lem" wyprodukowanym w fabryce, którą ktoś mu podarował (??).
Nie proszę Cię o przekład z powrotem na polski (mogę pójść do Biblioteki Narodowej albo zadzwonić do ludzi, którzy zszywkę tej "NF" mają w domu), ale jedno zdanie-streszczenie mógłbyś dopisać, proszę!
Proszę Cię także Z NACISKIEM, abyś, gdy planujesz przejechać przez Warszawę (jak ostatnio Wrocław-Mińsk), ZAWSZE dawał mi szansę zaproszenia Cię na na piwo, lunch, kawę, a przynajmniej na uściśnięcie Twej dłoni na dworcu. Zwykły mejl lub zwykły telefon :-)))
Апрельский номер? Юморят? Da, tol'ko nie znaju, KAK to dopisat' w atwietie gaspadinu Sobolewowi
sługa
Staszek




7097.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69418#msg69418

18 czerwca 2017, 15:11:36

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69416#msg69416

Pod linkiem jest "opis mymi słowami". Mogę dodać, że jestem bardzo ciekaw Twej opinii (jako Legendarnego Maźka) na temat kasowania przez moderatora cudzych wątków w aspekcie obowiązującego Regulaminu Forum Pana Lema.

R.




7098.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69422#msg69422

18 czerwca 2017, 15:33:14

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Przykro mi, Maźku, że tak rozumiesz moje nadzieje na Twoją zwykłą ludzką solidarność, empatię oraz merytoryczna opinię.
R.




7099.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69425#msg69425

18 czerwca 2017, 16:40:40

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

W przytoczonych przez Ciebie punktach Regulaminu nie ma NIC co odnosiłoby się do obecnej sytuacji.
Wygląda na to, że, mając opisaną nadzieję co do człowieka-Maźka, zapomniałem, czyja ona jest matką.
Uprzejmie informuję licznie zainteresowanych, że idę na pięciokilometrowy spacer :-)




7100.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69436#msg69436

18 czerwca 2017, 19:44:34

temat: Odp: O Lemie napisano

Szanowny Panie Tanako, dzięki, a ma Pan może ten tekst?
Dobry primaaprylis jest taki, który nikomu nie sprawia przykrości, budzi zdziwienie i bulwersację oraz - po trzecie - wszyscy święcie wierzą, że to prawda. O ile pamiętam, tutejszych forumowiczów też udało mi się zrobić w konia :-)
R.






7101.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69444#msg69444

18 czerwca 2017, 21:06:39

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Ol
No, nie wiem. W każdym razie wiem, że jeśli miną 2 godziny, nie mam możliwości dopisania czegoś do swojej poprzedniej wypowiedzi.
Owszem, chyba pasowałoby mi dłużej (na przykład 6 godzin), ale czy jest silnikowa możliwość oznaczania terminu takiego dopisku/modyfikacji, czy też każdy dopisywacz musi to robić ręcznie? Wydaje mi się to ważne, bo bez takiej precyzyjnej chronologii kontekst często staje się nieczytelny.
R.




7102.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69445#msg69445

18 czerwca 2017, 21:09:51

temat: Odp: O Lemie napisano

Szanowny Panie, to dla mnie trochę krępujące fatygować Pana (przepisywanie), ale, jeśli Panu naprawdę nie sprawiłoby to większego kłopotu, to bardzo proszę.
Zamieścić tutaj, rzecz jasna.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :-)
R.




7103.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg69447#msg69447

18 czerwca 2017, 21:13:55

temat: Odp: Właśnie zobaczyłem...

...absolutnie genialny projekt pomnika smoleńskiego, autorstwa państwa profesorostwa Budzyńskich, który za parę dni zostanie złożony do konkursowego jury. Gdy to się stanie, napiszę więcej, na przykład w "Polityce smoleńskiej".
R.



...Mistrza na okładce!

http://wyborcza.pl/7,75517,21978242,ksiazki-magazyn-do-czytania-nowy-numer-a-w-nim-rozmowa.html




7104.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg69457#msg69457

18 czerwca 2017, 22:41:00

temat: Odp: O Lemie napisano

Dzięki, Livie :-)
R.




7105.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69465#msg69465

19 czerwca 2017, 00:05:17

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69439#msg69439

Droga Ol, odpowiadam na Twój pierwszy wpis po powrocie z Puszczy.
Pan minister Szyszko dał prywatnie list panu ministrowi Błaszczakowi, a on w odpowiedzi poprosił, aby korzystać z drogi służbowej.
W prośbie ministra Szyszki nie widzę nic niestosownego, ale też - w duchu ministra Błaszczaka - pragnę Cię służbowo zapewnić, że Ci ufam, poważam i mam ogólne dobre mniemanie, zarówno o Twoich forumowych kompetencjach, jak i potencjale intelektualnym. Wierzę w Twe dobre intencje. Szczerze życzę (spróbuj wymówić!), aby Ci się udało być Dobrą Yabbą. Patrząc na ostatnie półrocze, widzę, że to raczej trudne zadanie, ale mam nadzieję, że Prawdziwa Dama jako "delikatna miękkość" (Lem) wniesie nową jakość i wykaże specyficzny damski hart ducha. :-)
Zgodnie z Twoja wskazówką, że nic prywatnie, będę odtąd wszelkie krytyki zamieszczał tu, drogą służbową, nie inaczej.
Mam melioracyjne uwagi, propozycje, postulaty, a nawet dezyderaty - ale nie dzisiaj. Przyjdzie czas. Wkrótce.
Teraz się wyśpij :-)
R.




7106.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69466#msg69466

19 czerwca 2017, 00:23:57

temat: Odp: Erystyka porozumiewawcza

Wkrótce będzie się działo...
R.




7107.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69468#msg69468

19 czerwca 2017, 00:32:45

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]

A co te OFTOPY mają wspólnego z Summą?




7108.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69469#msg69469

19 czerwca 2017, 00:38:34

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]

Ale co te OFTOPY maja wspólnego z Summą?




7109.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1570.msg69478#msg69478

19 czerwca 2017, 10:17:13

temat: Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]

Offtopicznie: "Katar". Cała książka. Jedna z najlepszych.




7110.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69489#msg69489

19 czerwca 2017, 17:46:24

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69471#msg69471

@ Olkapolka

Czy do Twoich powyższych uwag pod moim adresem mogę odnieść się w założonym przez siebie wątku "Erystyka porozumiewawcza" z Twoją gwarancją, że nikt tej mojej wypowiedzi z tego wątku nie usunie?

Staszek




7111.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69500#msg69500

19 czerwca 2017, 19:59:18

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Ol
No nie mów tak! Pan Skrzat napisał mi dziś, że jesteś forumowym OBERPOLICMAJSTREM. Yak Yabba to Yabba, czyli również odpowiedzialność, więc i możliwość udzielania gwarancji.
Po co miałbym cokolwiek pisać, starać się, przykładać, ważyć słowa, wyjaśniać, odnosić się, pytać - skoro to mogłoby zostać od reki wyrzucone bez mojej zgody, jak inne moje posty w ciągu dwóch ostatnich dni?
Uważam, że mam prawo oczekiwać od Ciebie elementarnej ochrony. Nie ustalamy tu żadnych treści, żadnych aprobat/dezaprobat, tylko reguły gry. Po ośmiu latach dość dramatycznie zmienione w ciągu ostatnich 48 godzin. Zauważam na koniec, że nadal nie wymieniam niczyjego nicka, imienia ani nazwiska.
Not personal. business only.   
Staszek

@ Liv
W pełni podzielam Twoją opinię (na Twym miejscu też bym tak siebie postrzegał), choć może to być drugi Almanzor...
Przypomnę z wdzięcznością Twą jedynie słuszną konkluzję sprzed paru miesięcy:
Cytuj
Za arcytrafnym Livem zaś dodam: kto chce – czyta, kto chce – reaguje, komu wisi – pomija.





7112.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69525#msg69525

20 czerwca 2017, 11:50:50

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Zainteresowanym uprzejmie wyjaśniam, że dwukrotność wpisu o OT w wątku o "Summie" wynikła z mojej zwykłej przypadkowej (nieintencjonalnej) pomyłki.
Ale też pytam: czy prawowierny, praworządny oraz równoprawny forumowicz, który w danym wątku widzi oftopy, ma prawo grzecznie spytać: "Ale co te OFTOPY maja wspólnego z Summą?"? Zgodnie z Regulaminem - ma takie prawo, czy go nie ma?

@ Ol
Z Twoich słów można wnosić, iż jesteś zwolenniczką "podstawowej równości forumowiczów". Skoro tak, to chcę mieć takie same prawa jak wszyscy oraz jak dotychczas (przez ostatnie osiem lat). Z nich prymarne są dwa: prawo do swobodnego zamieszczania swoich swobodnych wpisów i prawo do swobodnego zakładania swobodnych wątków (patrz króciutki lecz przebogaty twardotreściowo wątek "Statystyki", https://forum.lem.pl/index.php?topic=1558.0 , który jest także dobrym przykładem moich wad w ujęciu Liva).
Otóż te moje prawa człowieka zostały przedwczoraj drastycznie ograniczone przez jednego z moderatorów (nie figurującego, notabene, w spisie moderatorów HP), który m. in. trzykrotnie uniemożliwił mi założenie wątku „Ja, Remuszko”, i napisał wprost (każdy może sprawdzić), że post założycielski wątku nie niósł treści usprawiedliwiających jego istnienie. Dokładnie takie samo dictum usłyszałem w roku bodaj 1984 z ust przedstawicieli władzy ludowej, która na piśmie z pieczęciami odmówiła mi prawa do zorganizowania na Ursynowie lokalnej manifestacji, motywując to brakiem potrzeby. Nie ma takiej potrzeby, obywatelu Remuszko, orzekła komusza władza PRL, i koniec!
Uważam, na tym tle, że – skoro dobrowolnie zostałaś Yabbą – Twoim obowiązkiem jest również ochrona praw człowieka. Gdy wrócę dziś z miasta, suwerennie założę jeszcze raz swój wątek „Ja, Remuszko” – co będzie miało tę zaletę, że w innych wątkach przestaną pojawiać się moje "pieniacze" wpisy „irytujące” i „zamulające", by pozostać przy retoryce Liva, do którego słów pod moim adresem też tam się odniosę z uwagą i powagą. Tam.

Stanisław Remuszko 
 




7113.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69541#msg69541

20 czerwca 2017, 17:28:38

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Uczynienie z mojej osoby tematu, wokół którego od dłuższego czasu kręcą się rozmowy w wątku „Sprawy organizacyjne”, z pewnością szkodzi wizerunkowi Forum i przeszkadza samym Forumowiczom. Cieszę się, że to się wreszcie skończy. Dziękuję panu Cetarianowi za wsparcie mojego pomysłu. Wkrótce mam gości, ale gdy tylko znajdę wolny czas, zaraz założę zapowiadany wątek „Ja, Remuszko”. Z ulgą informuję, że zamierzam przez dłuższy czas „produkować się” tylko tam. Dziękuję Państwu za współpracę i życzliwość :-) 
R.




7114.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69578#msg69578

22 czerwca 2017, 10:15:29

temat: Ja, Remuszko :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69541#msg69541

Zgodnie z powyższą zapowiedzią, zakładam niniejszy wątek „Ja, Remuszko”. W dobrej tradycji i z dobrymi nadziejami, dobrych czytelników tego wątku pozdrawiam najserdeczniej i najrespektowniej!

Inicjującym zaś wpisem merytorycznym niech będą życzenia dla Tzoka, który dziś ma imieniny i którego uważam za umysł wybitny. Życzę Młodemu Człowiekowi przeróżnych miłych rzeczy, ale przede wszystkim tego, aby w tym roku udało Mu się skończyć doktorat :-)

Stanisław Remuszko

[11:10] Pora do grobu. Dziś Tzok NIE MA imienin. Owszem, ma imieniny 22 dnia miesiąca, ale nie czerwca tylko września. Owszem, dziś też jest Tomasza. Okazało się, że zapisałem sobie Tomasza dwa razy. Mam nadzieję, że Tzoka nie uraziłem..




7115.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69591#msg69591

23 czerwca 2017, 12:55:52

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kupiłem wczoraj dwa egzemplarze (dla siebie i dla Lemologa) sygnalizowanego magazynu/kwartalnika "Książki" w nadziei na ciekawie zapowiadającą się lekturę sporego tekstu o Lemie pióra pana Wojciecha Orlińskiego, ale trochę zawiodłem się, bo tam są liczne zdania orzekające, przy których machinalnie/odruchowo dopisywałem na marginesach "źródło?", "? ? ?", "skąd pan to wie?" itp.

Innymi słowy, jeśli zapowiadana Orlińska bijografia Mistrza miałaby być w tym samym stylu, to chyba jej nie kupię, bo ponad pięć dych (z dostawą) za spekulacje to dla emeryta trochę dużo. Na tym tle podtrzymuję superlatywną wręcz opinię o dziele pani Agnieszki Gajewskiej. Pusząc się, przypomnę, że o tej przełomowej książce informowałem na Forum (jako pierwszy) prawie rok temu http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg65356#msg65356, i bardzo cieszę się z niedawnej kontynuacyjnej zapowiedzi Autorki https://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg68884#msg68884 !

Ci jednak, którzy za 9,99 zł zechcą kupić sygnalizowany magazyn w intencji wsparcia (widomie słabnącej biznesowo) "Gazety Wyborczej", będą zadowoleni z powodu wielu INNYCH tekstów, dla mnie bardzo ciekawych. Najbardziej zaintrygowany jestem okładkowym zdjęciem Mistrza, które jest również narysowane, i nie wiadomo, ile w nim graficznej twórczości a ile obiektywizmu (od "obiektyw"). Najchętniej zobaczyłbym okładkę i fotografię obok siebie.
R.

[14:55] Z ostatniej chwili - RZEŹ POLITYCZNA !!! http://warszawa.onet.pl/warszawski-sad-rejonowy-uznal-ze-wladze-trybunalu-konstytucyjnego-sa-wybrane/g04cyqy
Polecam  przynajmniej "Teleexpress" (17:00), Polsat (18:50), TVN (19:00) oraz "Wiadomości Reżimowe" (19:30)...




7116.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69604#msg69604

24 czerwca 2017, 15:57:28

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21998312,prof-michal-heller-teoria-wielkiego-wybuchu-jest-jak-czarny.html

wyatearp  przed chwilą
[fragment wczorajszej prywatnej korespondencji]
...To jest dla mnie taka sama tajemnicza zagadka, jak teoriowzględnościowiec Michał Heller, który swą twardą wiedzę fizyczną MUSI w swej głowie godzić z wiarą w Pana Boga - ale rozumianego nie jako Istota Słabo Rozpoznana, lecz opisanego precyzyjnie i z detalami w 2865 konkretnych artykułach Katechizmu Kościoła Katolickiego. Pojmuję od biedy, że znani Ci profesorowie astrofizycy Marek (...), Jędrek (...) czy Michał (...) mogą w szczegółach wierzyć dość różnie (nic mi do ich wiary), lecz taki KSIĄDZ profesor astrofizyk musi chyba wierzyć absolutnie we wszystko co jest w tym katechizmie napisane? Mniej więcej tak jak papież. Z tym, że papież nie jest astrofizykiem...


http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21998312,prof-michal-heller-teoria-wielkiego-wybuchu-jest-jak-czarny.html?v=1&pId=45247888&send-a=1#opinion45247888





7117.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69624#msg69624

26 czerwca 2017, 10:52:23

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://www.rp.pl/artykul/1192358-Stanislaw-Remuszko--Smolensk-jako-inna-zagadka.html

Linkowany felieton z „Rzepy” sprzed dwóch lat (zawierający, notabene, arcycelną ocenę Maźka, którą powtarzam gdzie mogę) opowiada nie tylko o Smoleńsku, lecz również o cechach ludzkiej osobowości. Zacytuję kluczowy fragment:
...Ci sami moi Rodacy nie dają się oszukać na wadze nawet o dekagram, obrachowywują resztę co do grosza, poprawnie odczytują liczniki, swobodnie obsługują pralkę, kompa oraz ajfona, potrafią bezkolizyjnie prowadzić auto, rozsądnie szacują swoje prywatne interesy (ekstrapolacje, estymacje, związki przyczynowo-skutkowe), nie mylą się przy przelewach etc., etc. - lecz gdy tylko zaczynają myśleć o Smoleńsku, wszystkie te ich umiejętności i sprawności nagle biorą w łeb. Wędrują na śmietnik. Ciemna rozumowa mogiła, stupor nieboszczyka, wiara starożytnych Słowian... Albo (znakomite porównanie!) jakby ci obywatele mieli dwa oddzielne przełączalne mózgi: jeden do postrzegania katastrofy, drugi do postrzegania reszty świata.
Specjaliści od lotnictwa już swoje dawno zrobili. Jeśli nawet przez ostatnie siedem lat odsetek „smoleńskich” Polaków zmalał z 33% do 20% (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5156), to nadal są to spore miliony dorosłych ludzi, a więc ogromne zjawisko społeczne, które powinno być rzetelnie zbadane i wyjaśnione przez psychologów i socjologów. Mam wrażenie, że takich prac brak.
R.
pjes: wrócę do tematu, podając przykłady pasujące jak ulał do wątku o psychopatii https://forum.lem.pl/index.php?topic=1537.0





7118.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69642#msg69642

26 czerwca 2017, 19:01:19

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Hej, odważny Livie,
1. W każdym razie ja nie mam dwóch mózgów. Chyba że te z "Pokoju na ziemi"...
2. Co znaczy liczba 1505?
3. Mam złe mniemanie o "Gazecie Polskiej" i jej naczelnym. Ale jeśli Hitler, Stalin albo inny mureszko twierdzą, że 2+2=4, to bym temu twierdzeniu nie zaprzeczał.
4. Do linkowanego tekstu ani do osoby pana profesora AZ (widzianej przez pryzmat tego tekstu) nie ma jak się przyczepić.
:-)
R.




7119.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69646#msg69646

26 czerwca 2017, 19:55:32

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Liv
Cytuj
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 18:20:18 wysłana przez liv »
1. Czy mógłbym dowiedzieć się, co zmieniłeś w moim wpisie # 5?
2. Jako urodzony tępak, nie rozumiem, o co chodzi z tymi dziećmi:
Cytuj
postrzeganie kwestii "dzieci - moje dzieci".
R.




7120.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69650#msg69650

26 czerwca 2017, 23:32:42

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Panie, to luźna publicystyka/polemika polityczna, na dodatek ogłoszona w "Gazecie Polskiej", a nie encyklika z kopyrajtem "Osservatore Romano", ani nie ekskatedralny wykład księdza profesora Hellera o ciemnej mazi (nomen omen...)
Dobranoc :-)
R.




7121.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69652#msg69652

27 czerwca 2017, 11:17:58

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Liv

Ja: "W każdym razie ja nie mam dwóch mózgów. Chyba że te z "Pokoju na ziemi"..."
Liv: "przecież każdy ma dwie półkule"

Livie, czy Ty czytałeś "Pokój na ziemi"?

@ Maziek

Wszystkie publicystyczne teksty (zwłaszcza polityczne) są stronne, pana profesora AZ, Twoje i moje też, taka jest natura rzeczy. To się nazywa "opinia", "punkt widzenia", "stanowisko", "ocena". Ty widzisz coś tak, ktoś inny siak, a trzeci jeszcze inaczej. W tym ujęciu, demagogią i manipulacją może być absolutnie wszystko. Naprawdę źle - według mnie - jest dopiero wówczas, gdy ktoś twardo głosi twardy fałsz informacyjny (= kłamie lub/i konfabuluje). Odsyłam Cię do mej "Erystyki porozumiewawczej": https://forum.lem.pl/index.php?topic=1563.0, punkt 3. i 6. Moim zdaniem, pod tym względem tekst profesora Andrzeja Zybertowicza jest nieskazitelny :-)

R.

Pjes 12:37.
Ponad dwie godziny temu umieściłem powyższy wpis i pojechałem na rower, a jak wróciłem, komputer działał w najlepsze otwarty na "Erystyce porozumiewawczej"...
Nie wolno bezkrytycznie wierzyć czasowym statystykom :-( 




7122.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69654#msg69654

27 czerwca 2017, 17:36:12

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Czytelnik zechce wyobrazić sobie wokół uroczyste inkrustacje, intarsje, szlaczki, kwiatki, listki, wstążki i inne kolorowe ozdópki, w które oprawione są poniższe życzenia dla dzisiejszego Jubilata-Tzoka, cztery dni temu wysłane papierowo do Wielkiej Polski:


Siedemdziesięcioletni człowiek, który za dziesięć lat byłby DWA RAZY starszy od Ciebie, zastanawia się, jakież to światłe życiowe rady i nauki przekazać trzydziestolatkowi-jubilatowi na jego następne siedemdziesiąt lat. Ale od razu dziadek przypomina sobie z autopsji, że taki międzypokoleniowy przekaz jest niemożliwy, a tę impotencję trafnie oddaje porzekadło: ...żeby młodość wiedziała, żeby starość mogła..
Pamiętam doskonale własną „trzydziechę” i jak wtedy patrzyłem na półwiecznych sędziwych zgredów. Ale pamiętam też swoją ówczesną (!) krytyczną autorefleksję: hej, hej, Staszku, miarkuj się, piętnaście lat wcześniej byłeś święcie przekonany, że trzydziestoletni starzec niewiele już może... Dlatego ograniczę się raczej do życzeń, które na pewno są szczere i serdeczne, a przy tym nic nie kosztują! [Choć to nieprawda, bo porządne życzenia wymagają namysłu, porządny namysł wymaga czasu, a czas, to naprawdę najcenniejsza rzecz, jaka jeden człowiek może ofiarować drugiemu...]
Najpierwsze me życzenie jest takie, abyś wzmiankowaną stówę (przynajmniej!) osiągnął w dobrej formie, czyli w dobrym zdrowiu i sile. Robi się to bardzo prosto: trzeba STALE* zdrowo jeść, STALE* dużo się ruszać i NIGDY* nie nadużywać najstarszej używki świata :-)
Drugie życzenie jest moją życiową dewizą, którą wybrałem sobie dosłownie pół wieku temu i która coraz bardziej mi się podoba. Życzę Ci zatem, aby nigdy nie opuszczała Cię ciekawość, uczciwość i tolerancja, oraz abyś coraz więcej rozumiał i umiał oraz coraz bardziej kochał (wiadomo kogo, rzecz jasna).
Jako zaś okazjonalny prezent, chciałbym Ci polecić moje spisywane uwagi. Jedyna umiejętność i sprawność, którą jako tako opanowałem, to pisanie.
Pierwszą część („Czytadło podróżne” w dwóch tomikach) masz. Drugą dostaniesz jako zapiski blogowe, do których przyłożyłeś swą utalentowaną dłoń. Trzecią będzie szczupły wybór ważniejszych kawałków spośród tych ponad siedmiu tysięcy, które przez osiem lat umieściłem na forum pana Lema.
Owszem, po Mamie mam też pewne predyspozycje kulinarne, i na domowy rosół z domowym makaronem, bitki w grzybach z koperkowymi ziemniaczkami albo swojski bigosik Państwo zawsze są zaproszeni przy okazji wizyty na Mazowszu!
Serdeczności, Tomku Kochany :-)))



Staszek

*W sensie wyłącznie statystycznym, ma się rozumieć!




7123.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69668#msg69668

28 czerwca 2017, 21:17:24

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Gdzieś tu był link do felietonu Mistrza, w którym uskarżał się on na somatyczną starość (potykaną na podłodze, rozlewaną na obrusie czy wypadaną z rąk; gdy znajdę, to przytoczę), ale ze mną dzieje się chyba coś gorszego. Od paru lat mianowicie czuję się mózgowo w środku dnia tak, jakbym w nocy nie zmrużył oka albo jakbym był na kacu. Takie samopoczucie zdarza mi się coraz częściej i trwa coraz dłużej.
Żeby człowiek chociaż przebalangował do świtu (przesadzając z trunkami), to widziałby przynajmniej, czemu cierpi (cierp ciało skoroś chciało). Rozumiem także ogólną zasadę SKS. Ale tego (czego właściwie?) się tak wcześnie nie spodziewałem. Owszem, dla mnie to jest za wcześnie.
Spytałem swoich neurologów i kardiologów, co mi jest, ale orzekli, że generalnie NIC. Remuszko-symulant?
Mądra i rozsądna firma TERMEDIA (tak, to jest uznanie i reklama!, https://www.termedia.pl/) zorganizowała ostatnio sympozjum otępieńcze, i poszedłem na nie z nadzieją. Lecz się zawiodłem – w tym sensie, że nic nie da się zrobić, tak być musi. Na poprzednim sympozjonie przed paru laty („Serce i mózg”) miedzynarodowe sławy mówiły mniej więcej to samo. Światowe i polskie postępy kardiologiczne w ostatnich latach są nadal ogromne, lecz neurologiczne – żadne. Tych cieniusieńkich mózgowych niteczek krwionośnych nie ma jak naprawić, ani inwazyjnie, ani pigułkowo. Wujek Alc, cukrzyca i miażdżyca robią swoje, a jeśli ktoś ciekaw szczegółów, niech przejrzy prezentację pani profesor Marii Barcikowskiej:
http://remuszko.pl/prof-maria-barcikowska-otepienie-naczyniopochodne.pdf
za którą (linkowaną prezentację, nie za panią profesor) dziękuję Wielkiemu Tzokowi.
I to by było na tyle : -(
R.




7124.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69680#msg69680

1 lipca 2017, 00:03:59

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

...Nazewnicze neologizmy podlegają trzem głównym sposobom tworzenia tej kategorii wyrazów, czyli derywacji, kontaminacji i upodobnieniom leksykalnym. W Dziennikach gwiazdowych są to najczęściej informacje budowane z elementów leksykalnych greki i łaciny, więc – dzięki różnym procesom słowotwórczym – wnoszą tyle cech innowacyjnych, że mogą być traktowane na równi z okcydentalizmami w języku polskim. Derywacja przeważnie obejmuje obce podstawy i formanty lub – tylko sporadycznie – polskie podstawy i sufiksy. (...) W niektórych neologizmach dostrzec należy takie procesy językowe, które wpływają na ekspresję nazw, jak perintegracja, absorpcja morfologiczna, modyfikacja granic słowotwórczych czy adideacja...

To nie jest recenzja nadająca się do wątku ”O Lemie napisano”, tylko zwykły kapiszon. Każdy Lemolub może tę niezwykłą książkę (Izabela Domaciuk, “Nazwy własne w prozie Stanisława Lema”, stron 234, UMC-S 2003) kupić za psi grosz (5 zł?) tam, gdzie wskazał bodaj Lemolog, lecz ja cytuję ten fragment ze str. 161 z dwóch powodów. Raz – by podkreślić jej filologiczną raczej hermetyczność, dwa – by upomnieć się o swój starożytny LEMONOMASTYKON (http://remuszko.pl/Lem/, rok 2000, p. 6). Jego wciąż nie ma i nie słyszałem, by ktoś poważnie zabierał się za jego zbudowanie. Przed skonem miło by mi było popatrzeć na zwykłą porządną alfabetyczną listę, która powstawałaby od pierwszej nazwy własnej w “Bajkach robotów” (“Kryonidzi”), szła przez setki i tysiące (?) innych nazw własnych w “Cyberiadzie” i “Dziennikach gwiazdowych” po “Fiasko” (ale nie będę się upierał, bo i przedśmiertnie Stanisław Lem sypał chyba jeszcze takimi swoimi wymyśleńcami w “Molochu” czy “Sekswarsach”).

Nie da się takiej prostej alfabetycznej listy skonstruować?

R.




7125.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69698#msg69698

1 lipca 2017, 23:41:52

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69696#msg69696

A u mienia ruki swabodnyje :-)

R.

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1584.msg69697#msg69697

Panie Smoku, pozdrawiam Pana serdecznie i z respektem :-)

Cytuj
U nas najgorszy przypadek wysadzenia budynku okazał się mieć związek z Bolkiem i jego teczką.

Obsesja jakaś?

R.




7126.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69704#msg69704

2 lipca 2017, 14:44:54

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Wczoraj odbyła się mała mejlowa debata między mną a jednym z forumowiczów na temat Forum Pana Lema. Punktem wyjścia było pytanie o zasady obowiązujące na forum oraz  pytanie o powód, dla którego Remuszko powinien stosować się do życzeń/żądań innych forumowiczów dotyczących treści i formy jego forumowych wypowiedzi.

Rozmowa była ciekawa i pożyteczna, ale w obu sprawach główne różnice zdań pozostały.

Moje zdanie w pierwszej kwestii jest takie: żadnych specjalnych zasad obowiązujących na forum nie ma. One nie istnieją. Prócz, rzecz jasna, ogólnych zasad zwykłego sawuarwiwru oraz żartobliwego Regulaminu pana Terminusa.

Co zaś się tyczy kwestii drugiej, to w charakterze odpowiedzi pozwolę sobie zacytować własny mejl kończący tę wymianę poglądów:

Drogi Przyjacielu,
Właśnie tak jak mówisz: robię co suwerennie uważam, i tak nadal będę postępował. Jestem wolnym człowiekiem w wolnym kraju zabierającym wolny głos na wolnym forum.
Uważam, zapewne tak jak Ty, że nie powinienem nikogo zaczepiać, nie powinienem być agresywny, nie powinienem nikogo obrażać ani nikomu ubliżać, nie powinienem stawiać nikomu fałszywych zarzutów, nie powinienem insynuować, oszczerzać, inwektywować ani pomawiać, w polemice zaś powinienem powstrzymywać się od wycieczek osobistych. Uważam, że tak właśnie postępuję w miejscach publicznych (ukochaną żonę leję wprawdzie codziennie, ale po cichu i  kryjomu).
Owszem, mam swój kolor oczu, swoje buty, swoje ruchy, swoją figurę i swoją fryzurę, swój styl bycia i swój charakter pisma - podobnie jak Ty i jak każdy. Swoją indywidualność. Własną osobowość, której, podobnie jak Ty, nie zamierzam zmienić.
Nigdy do głowy by mi nie przyszło, by sugerować komukolwiek, jak ma się czesać lub ubierać, co i jak ma mówić i pisać (czego i jak nie mówić i nie pisać). Nigdy nie odnosiłem się do czyjegoś prywatnego życia; uważam, notabene, że to byłoby niegrzeczne (eufemizm).
Forum, to nie cela więzienna, gdzie kilkoro współgarowników musi ściśle do siebie się dostosowywać, lecz ogromny pałac/zamek z setkami wygodnych komnat i dziesiątkami niezależnych domowników, którzy, gdy mają ochotę, spotykają się i życzliwie rozmawiają, także o deMaryni, a jak chcą pospać, zjeść obiad, zagrać w brydża albo pojeździć konno po okolicy lub pójść na grzyby, to to po prostu robią.   
Dodam jeszcze, że jestem takim samym współwłaścicielem forum jak każdy forumowicz. Mogę na Forum robić co mi się żywnie podoba - pod warunkiem, że nie naruszam Regulaminu. Dopóki nie naruszam Regulaminu, nie wolno mnie tknąć. Napisałem to chyba w jednym z pierwszych postów, w odpowiedzi panu Terminusowi, gdy się zjawiłem osiem lat temu. Scripta manent. Powtórzę: przez osiem lat nigdy nie złamałem Regulaminu i nikt nigdy nigdzie nie podał choćby jednego konkretnego przykładu złamania przeze mnie Regulaminu.
Dobranoc :-)
Staszek


I jeszcze dodam punkt trzeci z mejla inicjującego wczorajszą rozmowę:
Cytuj
3. Jestem tu osiem lat, zamieściłem ponad siedem tysięcy wypowiedzi i twierdzę, że do dziś dzień NIGDY nie naruszyłem Regulaminu oraz NIKT NIGDY nie zarzucił mi łamania Regulaminu. Ale przecież, jak każdy, mogę się mylić. Pomóż mi wyjaśnić tę kwestię, bardzo proszę. [Najprościej byłoby wskazać choć jedno jedyne takie konkretne naruszenie (link) oraz jeden jedyny konkretny zarzut łamania (link)]





7127.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69711#msg69711

3 lipca 2017, 18:05:25

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

1.Szczególnie cieszy mnie odpowiedź pana Q, bo on - jako wyjątkowo mi nieżyczliwy (eufemizm) - na pewno przyłożył się do kwerendy, a skoro, jak widać, nie znalazł ani jednego wyrażonego przez kogokolwiek przez osiem lat zarzutu łamania przeze mnie Regulaminu - to już na pewno nikt nie znajdzie :-)
2. Potrzebuję NA GWAŁT porady inżyniera dyplomowanego, najlepiej chłodnictwa, ale budowlanka też ujdzie. No i jeszcze może być fizyk (byle nie ryzyk).
Mianowicie od kilku godzin mam w domu nowiusieńka lodówkę z zamrażalnikiem (***). Powinienem ją uruchomić, by zwolnić ratunkową lodówkową półkę sąsiadki Krysi. Pytanie inżyniersko-fizykalne: czy naprzód włączyć pustą lodówkę, poczekać aż sama się porządnie schłodzi, zamrozi i wyłączy, i wtedy włożyć żarcie - czy też włączyć od razu wypełnioną żarciem? Mógłby to być też kwiz dla bystrych z fizyki licealistów...
3. Pytanie do Pani Oli: po jakim czasie od wysłania wpisu zegar silnikowy odnotuje już doedytowywanie? Po 30 sekundach? Po minucie?

R.




7128.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69719#msg69719

4 lipca 2017, 10:57:21

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dzieńdoberek,

1. Dzięki za lodówkowe rady. Problem został rozwiązany :-)

2. Mam nadzieję, że z powodu jutrzejszej wizyty pana Trumpa zostanie wreszcie zlikwidowane "miasteczko namiotowe" pod pierzeją Sądu Najwyższego, ale i dodam jako obywatel-patriota, że podobne demonstracje powinny być prawnie dopuszczalne dopiero w pewnym minimalnym oddaleniu od najważniejszych gmachów publicznych. Żadne "miasteczka namiotowe" nie powinny móc powstać bezpośrednio pod Kancelarią Premiera (zachodnia strona Alej Ujazdowskich) czy Pałacem Prezydenckim (wschodnia strona Krakowskiego Przedmieścia).

R.





7129.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69725#msg69725

5 lipca 2017, 11:07:07

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

1. Przywrócono normalność, ale dopiero po roku nienormalności. Dzięki, Panie Prezydencie Donaldzie Trumpie :-)

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,22052448,donald-trump-w-warszawie-miasteczko-namiotowe-przed-sadem-najwyzszym.html

I trudno zrzucić bezczynność/bezradność na Putina czy Tuska...

2. Czy ktoś przed nami https://forum.lem.pl/index.php?topic=865.msg55995#msg55995 równie twardo wykazał fizykalną niemożność załogowych podróży międzygwiezdnych?

R.




7130.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69726#msg69726

5 lipca 2017, 21:51:45

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Przyjaciele skrzyżowali bazy PESEL z bazami IPN, i zapewnili mnie, że według imienia, nazwiska i miejscowości zamieszkania to rocznik z drugiej połowy lat siedemdziesiątych, więc współpraca z SB biologicznie nie wchodzi w rachubę. Za to ABW i okolice – w sensie TW – mogą być jak najbardziej.

R.




7131.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69735#msg69735

6 lipca 2017, 15:39:54

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Prawdę powiedziawszy, zakończonym przed chwilą przemówieniem pana Trumpa jestem zaskoczony, zbulwersowany, a nawet zażenowany. Prezydent USA w stolicy Polski przez pół godziny wykładał tępym Polakom ich ojczystą historię oraz prawił narodowe komplementy. Kilka, a nawet kilkanaście serdecznych zdań - rozumiem, ale ponad pół godziny ple-ple o niczym? Żadnych konkretów, żadnych nowin, żadnych decyzji, żadnych istotnych deklaracji. To nie było przemówienie męża stanu :-(
Pan Lem nie raz mówił mi, że prezydent Bush to bałwan - w co nie bardzo wierzyłem (choć Mistrz miał wielką ruchomą antenę satelitarną), bo jakże przywódca wielkiego demokratycznego mocarstwa może być idiotą?
No ale z dzisiejszej lekcji stosunków polsko-amerykańskich wnoszę, widzę, że mogłem się mylić.
Lepiej  popatrzę sobie na odlot przez lunetę. 4 km 300 m od mojego balkonu. To jest widok!

R.




7132.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69737#msg69737

7 lipca 2017, 18:29:25

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

1. Nadal nigdzie nie ma tekstu wczorajszego przemówienia pana Trumpa.

2. Szczyty G-20 (i podobne) należy ALBO urządzać na wyspach z wielkimi pięknymi rezydencjami, jakich wiele wokół stałego europejskiego lądu, ALBO wyznaczać i ogłaszać strefy zamknięte dla zwykłych obywateli i natychmiast aresztować wszystkich, którzy tam próbowaliby się dostać. Pokojowi demonstranci wcale nie muszą wybijać szyb, rzucać brukiem, podpalać samochodów czy atakować policję koktajlami Mołotowa. Wystarczy, że przekroczą linię. Mówiąc figuralnie, władze miejskie powinny używać takiego spreju, jaki mają sędziowie futbolowi. Wleziesz za namalowaną linię – spędzisz 24 godziny w niemiłych i niewygodnych warunkach, a potem zostaniesz wywieziony do lasu, skąd wracać do domu będziesz musiał na piechotę. Dwa kolejne takie szczyty G-20 – i alterglobalisti (czytaj: terroristi-banditi) przechodzą do historii. Albo do wieczności...




7133.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741

8 lipca 2017, 14:00:07

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Bardzo znamienne były wczoraj główne wydania wieczornych serwisów informacyjnych Polsatu, TVN i TVP. Poświęciły one mikroskopijny czas wydarzeniu niezwykle znamiennemu właśnie. Wszystkie stacje podały wprawdzie (trudno było przemilczeć), że pierwsze spotkanie przywódców Rosji i USA trwało pięć razy dłużej niż zaplanowano, ale tego doniosłego faktu praktycznie nikt nie komentował i temat wyczerpał się w minutę.

Moim zdaniem, stało się tak wskutek dubeltowej rozbieżności między stałą naczelną polityczną linią czołowych zachodnich (w tym polskich) mediów, a fatalnymi zamierzeniami Putina i Trumpa.

Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne, a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca. Trump z kolei jest dla poprawnego świata wciąż potrójnie podejrzany: jako polityczny nielegał (wygrać miała pani Clinton), jako nieoczekiwany twardy przeciwnik skisłego mleka od wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP) oraz jako człowiek, który może chcieć rzeczywistego polepszenia stosunków z Rosją. Każdy z tych dwóch zdrowych sześćdziesięciolatków* ma na dodatek osobistą realną władzę (formalną i praktyczną) większą niż pozostali liderzy G-20 razem wzięci. Zawiadują przy tym dwiema najpotężniejszymi militarnie potęgami świata. No i co, gadają ze sobą bez nas (!) pięć razy dłużej niż mieli gadać, a my, strażnicy i heroldowie jedynie słusznych poglądów, mamy z tego się cieszyć, nagłaśniać, spekulować, komentować?
 
Spotkania głów państw (szefów rządów) angażują najważniejsze osobistości z innych krajów i są rozrysowane dosłownie co do minuty. Każda więksiejsza zmiana w harmonogramie grozi poważnymi konsekwencjami z powodu oficjalnych i prywatnych urazów.  Bite sto pięćdziesiąt minut tajnych rozmów Putina i Trumpa zamiast minut trzydziestu to dla mnie wydarzenie historyczne. I budzące dobrą nadzieję.

R.

*No nie, Trump ma 71...




7134.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69744#msg69744

9 lipca 2017, 15:21:22

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dwaj nieznani mi Forumowicze (anonimowi, ale chyba mi życzliwi), niezależnie od siebie i w niewielkich odstępach czasu, zwrócili mą uwagę na mniej więcej to samo. Mianowicie w linkach podanych tu:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69706#msg69706
brak jakichkolwiek dowodów, iż ktokolwiek kiedykolwiek* zarzucił mi łamanie Regulaminu.
Aż mi się wierzyć nie chciało (w końcu przez osiem lat nawet święty by się parę razy potknął, upił lub narozrabiał, a krytyków-wytyków nigdy nie brakuje), więc z ciekawości sprawdziłem (każdy też może). I rzeczywiście. Tam nic takiego nie ma. Nic absolutnie! (wyższy stopień nicości) Owszem, tam są wzajemne żarty, ironie, jaja, konteksty, czołgania przez pełzanie, docinki i przekomarzania się (jak to z Maźkiem, Olą czy Livem przez lata bywało), lecz nie ma nawet kawałka wygłoszonej serio frazy typu „Staszku, łamiesz Regulamin”, „Remuszko, naruszasz zasady tego Forum”, czy „St. przekraczasz forumowe przepisy”. Zero czyli nul!!!
Tak mnie to zaintrygowało, że niniejszym jednostronnie ogłaszam najzupełniej poważny prywatny konkurs na znalezienie jednego jedynego cytatu tego typu (wytłuszczonego). Nagroda tradycyjna: Wielka Wedlowska z Całymi Orzechami (strasznie podrożała!). Pierwszemu potencjalnemu Wytropicielowi z góry serdecznie dziękuję za kwerendę i ewentualne oświecenie, bo może już od dawna jestem ślepy i głuchy, a starczej pamięci ufać nie wolno?
Tylko włączyć forumową wyszukiwarkę (słowa kluczowe!) i wedlowska leci!

R.

*Do lutego 2017




7135.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69757#msg69757

10 lipca 2017, 19:26:17

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Na podejrzanym (w opinii jednego z tutejszych forumowiczów) portalu „StefczykInfo” zamieściłem 4 lutego br. swój płatny blogowy wpis (http://www.stefczyk.info/blogi/na-moj-rozum/prawa-gangstera,19237441884) takiej oto treści:
   
Trzy lata po zakończeniu najstraszliwszej wojny w dziejach ludzkości, Zgromadzenie Ogólne ONZ, obradujące wówczas w Paryżu, uchwaliło 10 grudnia 1948 roku Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Osiemnaście lat później, już w swojej obecnej nowojorskiej siedzibie, kolejne Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, na mocy której powstał traktat zwany Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych (MPPOP). Polska ratyfikowała ten traktat w roku 1977, czyli równe czterdzieści lat temu. W myśl MPPOP oraz artykułu 9. i innych kluczowych postanowień polskiej Konstytucji – nad Wisłą obowiązuje zakaz tortur i nieludzkiego traktowania oraz nakaz humanitarnego traktowania więźniów.

Można rzec, iż nad Wisłą obowiązuje również konstytucyjny i prawnokarny zakaz zabijania ludzi, a jednak morderstwa się zdarzają. Owszem, ale mordują mordercy, nie zaś strażnicy więzienni, których ustawowym i najpierwszym obowiązkiem jest czuwanie nad więźniami.

Gangster Ryszard Bogucki, skazany prawomocnym wyrokiem za morderstwo na innym gangsterze, był jednocześnie oskarżony o zabicie komendanta głównego policji generała Marka Papały. Od tego zarzutu został przez sąd prawomocnie uniewinniony, ale wcześniej z tego powodu przesiedział dziewięć lat w areszcie tymczasowym. Tymczasowe dziewięć lat brzmi jak wyjątkowa kpina, ale gangster poskarżył się sądowi nie na dziewięć lat, lecz na warunki, w jakich przebywał. Twierdził, że te warunki były torturą i nieludzkim traktowaniem. Czytelników, których interesują szczegóły, odsyłam do archaicznie rzetelnej depeszy PAP pióra pana redaktora Marcina Jabłońskiego (http://www.pap.pl/aktualnosci/news,792856,sad-bogucki-z-264-tys-zl-zadoscuczynienia-za-areszt-ws-papaly.html) oraz do dziesiątków sensacyjnych medialnych doniesień, łatwych do wyguglania. Tu chcę rzec tylko, że warszawski Sąd Okręgowy skargę gangstera uwzględnił i przyznał mu ponad ćwierć miliona złotych tytułem zadośćuczynienia.
 
Prokurator uważa, że w areszcie tymczasowym nie było żadnych tortur ani nieludzkiego traktowania, i od razu zapowiedział, że wyrok zaskarży. Kto ma rację, zdecyduje sąd drugiej instancji (w tym wypadku warszawski Sąd Apelacyjny).

Ja, który jestem za przywróceniem kary śmierci, pytam o coś innego: czy przestępca, a zwłaszcza zbrodniarz (w tym wypadku) powinien być traktowany przez państwo tak samo jak praworządny niewinny obywatel? Czy powinna mu przysługiwać ta sama ochrona prawna? Pytam nie bez kozery, bo wszędzie na anonimowych forach internetowych widzę mnóstwo głosów oburzenia z powodu przedwczorajszego wyroku.

Pewnie narażę się co zajadlejszym czytelnikom, lecz odpowiem jasno i twierdząco. Tak, gangster, a nawet zbrodniarz, dla demokratycznego państwa ani na chwilę nie przestaje być pełnoprawnym człowiekiem i obywatelem. Zarówno Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, jak i Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej stanowią, że wszyscy ludzie są absolutnie równi wobec prawa. Na dodatek nie można wyjąć z tych doniosłych aktów jednych norm, a inne normy odrzucić. Nie da rady.

Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131


Policzmy: 264 000 zł : 3288 dni = około 80 zł za dobę. Zgodziliby się Państwo za 80 zł dziennie siedzieć przez marny tydzień w pokoiku 2x2x2 metry z kiblem w kącie, bez telewizji, bez internetu, bez widzeń, bez lektur i bez telefonu, za to z głośną muzyką i światłem 24h? Ja - nie, nawet za dwa razy więcej!!!
A jak sprawa się zakończyła?
Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie! Tę prawdę mądrej babci Pawlakowej wyraził dobitnie Zbigniew Ziobro. Wzburzony lutowym wyrokiem trójki lewackich sędziów*, Prokurator Generalny RP oraz Minister Prawa i Sprawiedliwości surowo rzekł do kamer i powtórzyły to zaraz wszystkie media: „Więzienie to nie sanatorium ani luksusowy hotel!”. To wystarczyło. Pojętna trójka sędziów** warszawskiego Sądu Apelacyjnego prawomocnym młotkiem wybiła z głowy trójce sędziów Sądu Okręgowego jakieś konwencje i konstytucje, orzekając przed kilkoma dniami, iż za każdą spośród 3300 dób spędzonych w celi należy się aresztantowi 9 (dziewięć) złotych – a przynajmniej tak twierdzi moja ukochana „Gazeta Wybiórcza”: http://wyborcza.pl/7,75398,22056301,ryszard-bogucki-dostanie-30-a-nie-264-tys-zl-zadoscuczynienia.html.

c.d.n.

R.

*Tomasz Grochowicz, Maria Turek, Igor Tuleya
**nazwisk jeszcze nie znam, ale się dowiem i podam

pjes: pierwszy wers nie jest ani sednem, ani jednym promilem sedna niniejszego wpisu...




7136.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69760#msg69760

10 lipca 2017, 20:24:44

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Pan moderator Q ma słusznego, pomyliłem się, to inny forumowicz brzydko wytykał mi StefczykInfo (zdaje się, że to ten od listów otwartych). Poprawiłem, przepraszam Forum za tę drobną pomyłkę :-)
R.






7137.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69762#msg69762

10 lipca 2017, 21:23:51

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

.




7138.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69764#msg69764

10 lipca 2017, 23:19:46

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Liv
Uważam, że tak właśnie było. Takie odnoszę wrażenie. Taka jest moja opinia.
[Każdą (bez wyjątku) opinię oceniający tę opinię może nazwać insynuacją, jeśli z nią się nie zgadza. I ta opinia, i ta ocena są nieweryfikowalne, napisane zaś (użyte określenie) świadczy i o opiniodawcy, i o ocenodawcy]
Może odniósłbyś się do meritum/sedna?
Sąd Apelacyjny zmniejszył DZIESIĘCIOKROTNIE zadośćuczynienie. To jest twardy fakt. Okoliczności przytoczyłem, źródła podałem. Popierasz dziewięć złotych na dobę za dziewięć lat w areszcie?
R.




7139.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69765#msg69765

11 lipca 2017, 11:00:00

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

**Adam Wrzosek, Dorota Tyrała, Grzegorz Miśkiewicz

R.




7140.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69769#msg69769

11 lipca 2017, 13:10:07

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Twardo wiesz, czy swobodnie przypuszczasz, że Ziobro tymi słowami odnosił się do gangsterskich skarg na samotność, nie do czegoś innego?
"Wybiórcza" cytuje Ziobrę tak:
Cytuj
- Więzienie to nie sanatorium ani luksusowy hotel. (...) Ustne uzasadnienie sądu może oburzać zwykłych Polaków. Słowa o tym, że w areszcie stosowane są metody "na pograniczu tortur", to absurd. Gdyby podzielić ten argument, to by oznaczało, że sądy w Polsce, stosując tymczasowe aresztowanie, regularnie torturują ludzi – mówił wówczas.

R.




7141.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69773#msg69773

11 lipca 2017, 14:36:56

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Przykro rzec, ale doczekaliśmy czasów, gdy rozumny człowiek musi nieufnie wysilać się rozumowo, by dowiedzieć się, jak było naprawdę.
Jako dawny liźnięty astrofimatyk, jako emerytowany dziennikarz śledczy, jako urodzony sceptyk, jako pokorny i mizerny uczeń pana Lema, jednym słowem jako Remuszko, dawno już dotarłem do źródeł, a gdyby Ci się chciało, to porównaj sobie (linki podałem) oryginalną depeszę PAP, na którą powołuję się w swym lutowym felietonie, ze streszczeniem tej depeszy, na które powołujesz się Ty. Zabawne, że zrobiła to ta sama redakcja ("wPolityce"), bo to jej newsroom wieszał moje produkcje na portalu StefczyInfo, oraz - niezależnie - własne "omówienia" tych samych spraw na portalu "wPolityce".     

R.




7142.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69775#msg69775

11 lipca 2017, 15:25:12

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

.




7143.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69777#msg69777

11 lipca 2017, 17:34:33

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

.




7144.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69782#msg69782

11 lipca 2017, 19:16:21

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

1. Uważam, że nic mi się nie pomyliło. Jeśli jednak - to wskaż, proszę, na czym polega ta pomyłka. Ale konkretnie, nie domyślnie, bardzo proszę.
2. W moim tekście ze Stefczyka przywołuję O DZIEŃ WCZEŚNIEJSZĄ depeszę PAP. http://www.pap.pl/aktualnosci/news,792856,sad-bogucki-z-264-tys-zl-zadoscuczynienia-za-areszt-ws-papaly.html W obu depeszach jest z Ziobry mniej więcej to samo.
3. Meritum nie zmienia to ni w ząb - poza tym, że przestałem rozumieć, o co Ci chodzi.
4. Czy Ty się z tego wycofujesz:
Cytuj
Za arcytrafnym Livem zaś dodam: kto chce – czyta, kto chce – reaguje, komu wisi – pomija.
? ? ?
5. Skoro oba wątki (moje wybitne talenty mentalne oraz zadośćuczynienie dla gangstera) Cię nie obchodzą - to po co w ogóle zabierasz głos? Przypomnę, że Twa wypowiedź była reakcją na moją wypowiedź, nie na odwrót.

R.




7145.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69784#msg69784

12 lipca 2017, 12:05:47

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Po ostatnim sierioznym dictum Liva na temat tego, kim jestem/niejestem, opadły mnie wątpliwości, więc na wszelki wypadek uprzejmie wyjaśniam P.T. Zainteresowanym, iż wszelkie enuncjacje o geniuszu Remuszki czy względach, którymi cieszy(ł) się u Możnych tego świata, są ironiczne, prześmiewcze, parodystyczne i dla jaj. [Mówiąc to, czuję się tak, jakbym przekonywał Słuchaczy, że 2+2=4.] Takie na przykład (odkryte przez Lemologa) umieszczenie mojego nazwiska między Rembrandtem a Renoirem, albo w towarzystwie Miłosza i Mrożka, nie ma absolutnie żadnej merytorycznej wartości, jest czysto przypadkowe (alfabet) i ta akcydentalność od początku wydawała mi się oczywista dla każdego. Dodatkowo, wspominając o swych wybitnych przewagach, starałem się puszyć i nadymać niczym pan Zagłoba, ale może za słabo?

R.




7146.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69786#msg69786

12 lipca 2017, 21:59:07

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Lemolog rzekł, iż film, o którym donosi tu:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1460.msg69785#msg69785
będzie POTEM dostępny na stronie internetowej tego kanału.
Moje pytanie: czy my w Polsce mamy na bieżąco dostęp do tego kanału? Niechby za pieniądze?
R.




7147.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69791#msg69791

13 lipca 2017, 20:52:42

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Rzekomy zamach stanu, o którym czołówkowo donoszą wszystkie dzisiejsze serwisy informacyjne, nie jest żadnym łamaniem konstytucji. Łamanie konstytucji, to postępowanie SPRZECZNE z jej zapisami. Otóż art. 180 ustęp 5 naszej ustawy zasadniczej stanowi (skrót), że "w razie zmiany ustroju sądów wolno sędziego przenosić w stan spoczynku". Co tu jest sprzecznego z Konstytucją?
Demokratycznie wybrany PiS demokratycznie zmienia ustrój SN, i tyle.

R.




7148.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69795#msg69795

14 lipca 2017, 14:11:34

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Moda ostatnich lat jest taka, żeby książki liczyły NIE MNIEJ niż 500 stron. To jednak sprawia – miedzy innymi – że nie zawsze ma się czas i ochotę na staranne czytanie od deski do deski. Zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzi impresjonizm, witraż i kalejdoskop.
Tak też stało się z nagrodzoną 544-stronicową „Burzą” Macieja Parowskiego, która, czytana wyrywkowo, stoi u mnie na półce od paru lat, ale dopiero wczoraj dostrzegłem, że jest tam spory kawałek o Stanisławie Lemie, umieszczonym w bardzo rozmaitym towarzystwie (Orwell, Boy, Wajda, Camus, Nałkowska, Capek etc.). Gdyby więc ktoś był zainteresowany twórczą fantazją sławnego Parówkarza, polecam od razu podrozdzialik „Torpedy, roboty, jaszczury” obejmujący strony 185-193, w którym młody Mistrz przedstawiony zostaje przez generała Grota-Roweckiego jako „najlepszy licealista południowej Polski”.
Rekomenduję przy okazji dwie inne fascynujące 500+: „Na skraju Imperium” Mieczysława Jałowieckiego, „Czytelnik”, 776 stron (o tym, dlaczego musiało dojść do Rewolucji Październikowej), oraz „Polskę Ludową” Karola Modzelewskiego i Andrzeja Werblana, „Iskry”, 541 stron (o tym, dlaczego PRL musiał być taki, jaki był). Czysta historia!

R.




7149.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69801#msg69801

14 lipca 2017, 20:15:29

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Livie, nie tylko ciekawe, lecz BARDZO ciekawe!
R.




7150.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69802#msg69802

15 lipca 2017, 12:06:20

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Medialno-polityczna afera z Sądem Najwyższym jest w istocie pytaniem o istotę państwowej demokracji. Takim mianowicie: czy przedstawiciele Suwerena, wybrani lege artis w powszechnych wyborach, mogą robić z państwem – w ramach Regulaminu-Konstytucji – co im się żywnie podoba?
Na mój rozum – nie mogą. Nad państwem stoją bowiem odwieczne zasady niesformalizowane w urzędowych dokumentach, ale wszechobecne w codziennym życiu społeczeństwa, czyli logika oraz realizm (liczenie się z rzeczywistością). W sensie prawnym, są one zawarte w sentencjach i paremiach, które projektant gmachu Sądu Najwyższego pan profesor architekt Marek Budzyński umieścił na jego fasadzie. To jest nasza starożytna netykieta. Sawuarwiwr, czyli dobre wychowanie.
Jeśli wierzyć przeciwnikom PiS, Kaczor Starszy pospołu z Ziobrą i pozostałymi 232 posłami tego ugrupowania zamierza zmienić ustrój Sądu Najwyższego oraz jego osobowy skład. Literalnie, prawo do tego daje im art. 180 ust. 5 Konstytucji.
Jednak są jeszcze przynajmniej dwie ważne „okoliczności towarzyszące”.
Pierwsza, konstytucyjnej wprost natury, to trójpodział władz. Mówiąc konkretnie – uważam za Monteskiuszem, że władza sądownicza musi być strukturalnie i funkcjonalnie jak najbardziej niezależna od władzy ustawodawczej i od władzy wykonawczej. Tymczasem zanosi się na coś przeciwnego. Jako obywatel, bardzo źle to odbieram.
Druga „okoliczność”, to zapowiedziane na sierpień i wrzesień rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w sprawie prezydenckiej łaski okazanej przed zakończeniem procesu karnego obecnemu ministrowi-koordynatorowi służb specjalnych Mariuszowi Kamińskiemu, oraz w sprawie prawomocności powołania Julii Przyłębskiej na prezesa TK i Małgorzaty Gersdorf na I prezesa SN. Jeśliby minister sprawiedliwości wyznaczył w lipcu nowy skład Sądu Najwyższego, wzbudziłoby to bardzo poważne wątpliwości co do obiektywizmu wyroków tego ciała.
Pomijam zarzuty-drobiazgi dotyczące różnych konstytucyjnych gwarancji.
Sędziów wszystkich szczebli mamy w Polsce około dziesięciu tysięcy. Sąd Najwyższy liczy sędziów niespełna dziewięćdziesięcioro. W myśl art. 183 Konstytucji, SN w zakresie orzekania sprawuje nadzór nad działalnością wszystkich sądów powszechnych i wojskowych.

R.




7151.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69818#msg69818

16 lipca 2017, 19:49:15

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Jako dowód mej przenikliwości politycznej i wybitnego politycznego realizmu, przytaczam fragment felietonu sprzed bodaj czterech lat:

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=2495

...Uważam bowiem, że w każdym normalnym społeczeństwie są ludzie niezadowoleni z jakiegoś fragmentu rzeczywistości do tego stopnia, że przeciwko temu czemuś protestują na ulicy – wnosząc okrzyki, maszerując, wiecując i wymachując transparentami. Moje kryterium uliczne mówi, że dopóki liczba „protestantów” nie przekracza jednego promila danej społeczności – państwo jest w miarę zdrowe. Jeśli „wskaźnik ulicznego sprzeciwu” zbliża się do jednego procenta – jest to dzwonek alarmowy (może dojść do aktów przemocy), a jeśli uliczną determinację wykazuje dziesięć procent obywateli – może upaść rząd lub wybuchnąć rewolucja...

Z relacji czołowych mediów oraz arytmetycznej rachyby wnoszę, że rewolucja ani upadek gabinetu na razie nam nie grozi.

R.




7152.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69823#msg69823

17 lipca 2017, 22:18:34

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Gdzie i kiedy sika książę?
Mam zaszczyt znać od stu lat jednego księcia krwi, i wiem, że on, po godzinie czy dwóch pogaduszek, zwyczajnie wchodzi do toalety, wychodzi, i dalej balangujemy. Ale gdzie i kiedy sika oficjalny książę podczas oficjalnej wizyty? Zwłaszcza drugi w kolejce do tronu? Nie to, żeby od razu obraz na żywo, ale żeby na chwilę dyskretnie się ulotnił i wrócił do gości w tych Królewskich Łazienkach? Nie. Oglądałem transmisję w TVN i nic z tego...
Jak sugerował Mistrz („Pokój na ziemi”?), kosmonauci sa w tych kwestiach wytrenowani i wyregulowani. Potrzeby załatwiają co do sekundy dopiero na sygnał z Ziemi. Jasne. Ale dyplomacja? Może jest tak, że jak Furosemid wzmaga moczopędność, tak jakowyś Antysemid ją hamuje, i książę przed przyjęciem łyka tabletkę? Wtedy może chlać do oporu, a spokojnie wysika się dopiero w Belwederze, przed snem :-)

R.




7153.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69827#msg69827

18 lipca 2017, 18:37:57

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69802#msg69802

Dziękuję panu profesorowi Markowi Safjanowi za powyższy wywód, którego sedno przytaczam ponizej in extenso, by Czytelnicy właściwie spojrzeli na art. 180 ust. 5 Konstytucji:

...Jest jeden argument, wykorzystany wprost w uzasadnieniu projektu, na który nieustannie powołują się rządzący: że odesłanie w stan spoczynku całego składu SN pozostaje w zgodzie z art. 180 ust. 5 konstytucji, który przewiduje, że w razie zmiany ustroju sądów można przenieść sędziego w stan spoczynku. Czy to jest poważny argument, czy jest to w jakimkolwiek stopniu podstawa do takiego rozwiązania, jakie przewiduje partia rządząca?
Zdecydowanie nie, i trzeba to nieustannie powtarzać! Jest to bowiem argument pozorny, wynikający z prymitywnej lektury tekstu konstytucji, izolowanej wykładni jednego zdania z pominięciem wszystkich innych fundamentalnych przepisów i zasad. Jest to klasyczny przykład deformowania treści konstytucji poprzez wadliwą wykładnię i do tego czynioną w złej wierze...


Z pokorą stwerdzam, przekonany siłą merytorycznych argumentów Pana Profesora, iż wziąłem pozór za prawdę, przeczytałem prymitywnie, wyizolowałem zdanie, pominąłem kontekst i zdeformowałem wykładnię. Fałszywą tezę o wystarczalności art. 180 ust. 5 pospiesznie odwołuję! [Ale do jednego się nie przyznaję: do złej wiary. Do tępactwa oraz ignorancji – tak, do podłych intencji – nie.]

P. T. Czytelników przepraszam i serdecznie zachęcam do lektury krótkiego i klarownego wywodu prof. Safjana : -)

R.

pjes: widząc, co w tej chwili dzieje się w mediach (wszystkich!), chcę z naciskiem powtórzyć moje obywatelskie sedno sedn: władza sądownicza musi być strukturalnie i funkcjonalnie jak najbardziej niezależna od władzy ustawodawczej i od władzy wykonawczej.

Oznacza to, w maksymalnym streszczeniu, że władza sądownicza powinna rządzić się SAMA. Czyli że - z wyjątkiem wyjątków określonych nawet nie w ustawie, tylko wprost w Konstytucji - władza parlamentarna i wykonawcza nie powinna mieć ŻADNEGO wpływu na sędziowskie orzekanie. Ani bezpośredniego, ani pośredniego. Tak uważam. Dixi!




7154.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69830#msg69830

19 lipca 2017, 10:45:36

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dobrze, że wczoraj poszedłem wcześniej spać, bo gdybym wczoraj późnym wieczorem/nocą zobaczył to, o czym trąbią teraz wszystkie portale i powtarzają co chwila antyreżimowe telewizje, to, jako Przejmuszko, chyba bym w ogóle nie zasnął. Rękoczyny i agresję na sali plenarnej widziałem dotąd tylko w parlamencie Ukrainy.
Obywateli-Forumowiczów o mocnych nerwach zachęcam do oglądania transmisji z Sejmu, która za chwilę ma się rozpocząć...

R.
 
[10:56] Wyczuwalny zawód w głosach sprawozdawców: spokój, ład, porządek... Brak MIĘSA!!! Więc setny raz pokazują apiat' wczorajsze.
Merytorycznie: co teraz będzie, skoro wiadoma ustawa trafiła do komisji, a parlament idzie na urlop do września? Odłożenie awantur do jesieni? Ale zaraz, czemu nie dziś wieczór, jutro, albo pojutrze? Posiedzenie Sejmu trwa przecież trzy dni!




7155.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1525.msg69835#msg69835

19 lipca 2017, 23:13:26

temat: Odp: Lemoniada 2017

Uprzejmie informuję P. T. Zainteresowanych, że JURY tegorocznej Lemoniady w kategorii limerykowej ukształtowało się następująco:
Cytuj
Demokratyczną większością głosów wyniki Konkursu Literackiego ustali suwerennie i arytmetycznie (wedle własnej wiedzy, fantazji, gustów i upodobań) Wysokie Jury, do którego życzliwie zgodzili się wejść sławni profesorowie-poloniści Jerzy Bralczyk i Jan Miodek, pisarze i krytycy SF panowie Marek Oramus i Maciej Parowski, dwoje anonimowych internautów - Olkapolka i Maziek - z Forum Pana Lema, słynny Mistrz Mowy Polskiej pan redaktor Tadeusz Sznuk oraz wybitna ekspertka limerykowa pani docent Maria Tarnogórska. Towarzyszyć im będzie jury Konkursu Czytelniczego tegorocznej Lemoniady. Czekamy jeszcze na decyzję pana profesora Jacka Balucha.

R.




7156.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69840#msg69840

20 lipca 2017, 14:55:19

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dzielę się wpisem z „Gazetki”:

http://wyborcza.pl/7,75968,22115954,wscieklosc-i-wrzask-jaroslawa-kaczynskiego-bez-hamulcow.html?v=1&pId=45555540&send-a=1#opinion45555540

Nie podzielam tenoru komentarza pana Pawła Wrońskiego.
Nie poruszył mnie sam wybuch emocji, bo każdy ma własną wytrzymałość psychiczną. Poruszyła mnie natomiast solidna WIARA W MORDERSTWO, wyznawana dziś, SIEDEM LAT po tej tragicznej katastrofie lotniczej.
Przez te lata smoleńska katastrofa została wyjaśniona dziesięć razy dokładniej i precyzyjniej niż zabójstwo prezydenta Kennedy’ego. Pod światło, pod mikroskopem i pod każdym kątem. Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że jedynymi jej przyczynami były kardynalne błędy pilotów i zbieg przypadków, z definicji nieintencjonalny przecież. Nie znaleziono cienia cienia dowodu, że było choć odrobinę inaczej.
Bystry i rozumny Jarosław Kaczyński, jakiego przed kilkunastu laty znałem, powinien po jakimś czasie pogodzić się z tą twardą konkluzją. Skoro jednak nadal wierzy w zamach, musi to oznaczać, że pod wpływem Smoleńska bardzo się zmienił mentalnie. Jeśli tak, to raczej nie powinien być kimś w rodzaju Naczelnika Państwa. Nie powinien posiadać realnej władzy w III RP.
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131





7157.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69841#msg69841

20 lipca 2017, 18:47:58

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Przy goleniu:

Jaki największy promień może mieć jedna z identycznych kul, których największą liczbę da się zmieścić w kuli o promieniu jeden?

R.




7158.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69843#msg69843

21 lipca 2017, 01:25:23

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Zasypiając, uświadomiłem sobie, że to zadanie jest sformułowane ganc do bani.
To, o czym pomyślałem przy goleniu, powinno brzmieć:

Jaki największy promień może mieć jedna z CZTERECH (trzech, pięciu) identycznych kul, które da się zmieścić w kuli o promieniu jeden?

Przepraszam.

R.




7159.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69851#msg69851

22 lipca 2017, 10:55:46

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

1. W Pierwszą Miesięcznicę (!!!) założenia tego wątku spojrzałem na licznik i wychodzi, że cieszy się on stałym zainteresowaniem około setki P.T. Forumowiczów, skoro tyle wyświetleń odnotowuje dziennie (3178:30=106). Dzięki serdeczne :-)
2. Pan Profesor Łamigłówkowy przysłał mi link do zadania z kulamy. Okazało się się, że ono jest podzbiorem całego pakietu zadań podobnych: https://en.wikipedia.org/wiki/Sphere_packing_in_a_sphere
[Notabene, to klasyczny przypadek przygoleniowego myślenia równoległego, jakie miliony razy musiało i musi zachodzić po kilku tysiącach lat różnych ludzkich rozważań. Nihil novi sub sole. Jak przez mgłę pamiętam, że Mistrz o tym pisał już w "Summie", kiedy nikomu nawet nie śnił się internet z jego wyszukiwarkami (szukanistyka i znalezistyka była chyba w innym dziele)]
Inna sprawa, że autorzy, którzy tam podali solucje dla 3-5 kul, nie przedstawili ani wzoru rekurrencyjnego (nie wiadomo, czy taki w ogóle istnieje), ani rozumowania, dla którego wychodzi im promień trójkowej (czwórkowej, piątkowej) kuli taki a nie inny. No, to są umysły z wyższego piętra, skoro rozwiązanie dla trzech kul nazywają przypadkiem trywialnym, a dopiero od czterech zaczyna się "proven".
3. Pan Profesor Astrofizyczny przypomniał wczoraj łamigłówkę z tuzinem kul https://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg51785#msg51785, ale nie potrafiłem mu odpowiedzieć, czy ktoś U NAS podał jednoznaczne rozwiązanie, skoro do końca kłóciliśmy się o treść tej zagadki.

R.       




7160.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69853#msg69853

22 lipca 2017, 21:52:05

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Pytanie obyczajowe/moralne: czy samotny laureat naukowego Nobla powinien podzielić się Nagrodą z tymi KILKOMA  współpracownikami (palce jednej ręki), którzy się do tego Nobla istotnie przyczynili, i co do których roli nikt w świecie naukowym nie ma wątpliwości?
Nobel, pod względem finansowym, to nie jest dwuzłotówka. To jest w dzisiejszym świecie całkiem spora kasa dla każdego.
JA uważam, że taki Noblista winien rzec (na przykład): biorę z przekonaniem i bez krępacji X% Nagrody, a pozostałe procenty sami (Iksiński, Igrekowski i Zetowski) podzielcie między siebie, wedle waszego uznania.
Tak byłoby, według mnie, uczciwie.

R.

pjes: ktoś przed chwilą zwrócił mą uwagę na fakt, że nie ma pewności co do tej codziennej setki potencjalnych czytelników, skoro nie wiadomo, czy to nie ja sam nie wyświetlam sobie siebie kilkadziesiąt razy dziennie. Teoreticznie tak, ale prakticznie nie, bo z nieubłaganą pewnością dawno wytknąłby mi to na Forum sam Najżyczliwszy Moderator :-)




7161.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69854#msg69854

23 lipca 2017, 13:18:36

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

1. Wracając jeszcze na chwilę do liczników: dla porównania warto by przyjrzeć się, ile wyświetleń dziennie miały przez miesiąc inne wątki. Gdy tylko znajdę czas.

2. Wiedzę o istnieniu piwa Pilsner Urquell posiadłem dzięki generałowi armii Wojciechowi Jaruzelskiemu, który na czas pierwszej wizyty Jana Pawła II po komuszemu zakazał sprzedaży alkoholu o mocy od 5%. Nie wiedziałem o tym, i w ursynowskim „Megasamie” próbowałem kupić flaszkę, ale regały z piwem były zasłonięte. Z wyjątkiem wspomnianego „PU”, który miał niemęskie 4,4% i równie niską cenę. Okazało się napojem wyjątkowo smacznym i od razu stało się moim ulubionym piwem. Nadal jest to chyba jedyne gorzkie piwo na polskim rynku, na dodatek pięknie słabe. Można wypić szklaneczkę „bez skutków”, w odróżnieniu od dzisiejszych „Tater” czy innych „Harnasi” (a widziałem i piwne wynalazki o mocy wina). Niestety, „PU” jest dziś nad Wisłą piwem również najdroższym. Kosztuje dwa razy więcej niż standardowy „Żywiec” czy „Lech”.
Uprzejmie informuję P.T. Piwoszy, że w tym stanie rzeczy pojawiło się w Warszawie piwo o niezachęcającej nazwie „Barowe”, ale o mocy 4% (!!!) i po złotypiędziesiąt za puszkę (!!!). Producentem jest jakowyś tajemniczy „Polfood Group SA” (zapewne koncern ruski, który angielską nazwą, alkoholową słabizną i dumpingową ceną mydli oczy polskiego narodu). Jednak ubogi emeryt pił już trzy razy i nie zaobserwował żadnych skutków ubocznych...

R.






7162.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69858#msg69858

24 lipca 2017, 10:04:28

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kanalie i mordercy?




7163.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69859#msg69859

24 lipca 2017, 11:48:16

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Gdy piszę te słowa, na Uniwersytecie Warszawskim, w historycznym gmachu Starej Biblioteki, rozpoczyna się ta kilkudniowa konferencja: http://www.uw.edu.pl/projekt-ogle-ma-25-lat/ .
Zainteresowanym sprawami Kosmosu radzę rzucić okiem, bo są tam krótko i zwięźle podane szczegóły przedsięwzięcia unikatowego w skali światowej i tak ważnego, że może kiedyś zostać uhonorowane Noblem (przynajmniej ja tak uważam).
Ideę wymyślił i ogłosił przed laty najmłodszy podówczas członek PAN prof. Bohdan Paczyński https://pl.wikipedia.org/wiki/Bohdan_Paczy%C5%84ski, twórczo rozwinął zaś i, by tak rzec, zrealizował, były dyrektor Obserwatorium Astronomicznego UW prof. Andrzej Udalski. Doskonale pamiętam, jak na jednym z seminariów wtorkowych w Sali Kopernikańskiej OA UW Bohdan Paczyński kilkanaście lat temu powiedział wieszczo i wyraziście*: głowa Andrzeja Udalskiego warta jest milion dolarów!
W czasach czynnego pismactwa kręciłem się towarzysko w okolicach astronomicznych, więc wiem, że do naszego chilijskiego obserwatorium w Las Campanas (tak, mamy takie!) wraz z Andrzejem Udalskim, stale latali, aby popychać projekt OGLE, naprzód Marcin Kubiak i Michał Szymański, potem  także Igor Soszyński i Grzegorz Pietrzyński, a potem  jeszcze kilku coraz młodszych (dla mnie) astronomów. Dziś w skład zespołu wchodzi tuzin osób, a przynajmniej tak twierdzi Jego Rektorska UW-Magnificencja, która jest oficjalnym gospodarzem otwieranej właśnie wielkiej międzynarodowej konferencji.

Na koniec dwa luzactwa.
Kiedyś, w prawie pustym mieszkaniu Marka Abramowicza, miałem zaszczyt siedzieć na podłodze na jednym materacu obok Bohdana Paczyńskiego, i pod wpływem ich kalifornijskich opowieści powstał wierszyk relacjonujący wyprawę spragnionego BP do kasyna na terenie amerykańskiej bazy lotniczej:

Bohdan Pe wywiadu asem
Ciągnął stówą lewym pasem
Po butelkach dwóch Łajt Hors
W bazie Juesej Erfors


[Markowi spodobało się zwłaszcza to, że ostatnie dwa wersy równie dobrze można czytać fonetycznie: Po butelce White Horse / W bazie USA Air Forse]

*Wziąwszy pod uwagę inflację, byłoby to dziś znacznie więcej. Dobrym prognostykiem niech będzie Dan David Prize (bodaj szósta w rankingu renomy światowych nagród naukowych), którą Andrzej Udalski otrzymał w maju 2017: https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Udalski

R.




7164.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69872#msg69872

25 lipca 2017, 16:43:01

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Prawdopodobnie jest to pierwszy na świecie w pełni publiczny pokaz projektu Pomnika Smoleńskiego pana profesora Marka Budzyńskiego (tego od m. in. Sądu Najwyższego, pokazywanego przez ostatni tydzień niemal non-stop w telewizorach wszystkich polskich i wielu międzynarodowych stacji), a w zasadzie panstwa profesorostwa Krystyny i Marka Budzyńskich (% twórczego udziału płci żeńskiej nie jest dla mnie jasny, lecz wiem, że wpływ Dam zawsze jest znaczny, cóż dopiero gdy idzie o Małżonkę-Architektkę..)
Mam nadzieję, że linki się otwierają. Przepraszam, lecz inaczej nie umiem. Więcej napiszę, gdy wrócę z zakupów.
R.   


https://drive.google.com/open?id=0B5G6XVKQv2B4RGwwb1NpdFpULTg


https://drive.google.com/open?id=0B5G6XVKQv2B4YmJVVFZnS2JteFU


https://drive.google.com/open?id=0B5G6XVKQv2B4cjVtRG5MSWMwdEU


https://drive.google.com/open?id=0B5G6XVKQv2B4QWNOWFZUTm94azQ




7165.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69875#msg69875

25 lipca 2017, 21:16:15

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Zakupy trwały dłużej, i muszę dopisać odrębnie.

Projekt osobiście uważam za genialny - zarówno co do formy, jak i konotacji. Zainteresowani zechcą zwrócić uwagę na fakt, iż jest on CAŁKOWICIE wyprany z treści wiadomych kilkuletnich sporów merytorycznych i politycznych na temat katastrofy. Przypomina o śmierci, lecz jest kontekstowo wkomponowany w życie. 96 tragicznie Zmarłych (szklane płyty) jest nienachalnie obecnych w pamięci Żywych (otoczenie i zwiedzający). Uważam projekt za wyjątkowo piękny.
.
Żiri ma oczywiste prawo do suwerennego zdania. Pozwolę sobie jednak poinformować, że decyzja o odrzuceniu tego arcydzieła (moim zdaniem) w "pierwszym czytaniu" pozostaje do dziś publicznie nieuzasadniona, a żaden z WSZYSTKICH konkursowych projektów do dziś nie został zaprezentowany.

Przykro.

R.

pjes: pragnę bardzo serdecznie podziękować młodej Paulinie, która wytrwale podpowiadała mi, jak produkować linki-urle za pomocą gugli :-)))

pjes II: może to rekordowa liczba wyrazów w jednym forumowym zdaniu? (Prawdopodobnie jest to pierwszy na świecie w pełni publiczny pokaz projektu Pomnika Smoleńskiego pana profesora Marka Budzyńskiego (tego od m. in. Sądu Najwyższego, pokazywanego przez ostatni tydzień niemal non-stop w telewizorach wszystkich polskich i wielu międzynarodowych stacji), a w zasadzie państwa profesorostwa Krystyny i Marka Budzyńskich (% twórczego udziału płci żeńskiej nie jest dla mnie jasny, lecz wiem, że wpływ Dam zawsze jest znaczny, cóż dopiero gdy idzie o Małżonkę-Architektkę..)





7166.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69877#msg69877

25 lipca 2017, 22:24:56

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Taflach, płytach, niech Ci będzie, że słupkach, palach albo szybach :-)




7167.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69878#msg69878

26 lipca 2017, 11:10:20

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Liv

1. Skoro określiłeś szklany projekt MB jako wyprany z treści, to pragnę rzec, iż uważam, że dla  każdego, kto słyszał o katastrofie, a zwłaszcza śledził dyskusję o niej, projekt jest pełen treści oczywistej, wymownej i jednoznacznej, zawartej przede wszystkim w 96 taflach oraz w ukształtowaniu terenu. Za wybitną zaletę - nie wadę - uważam jego nienachalność. Rzecz jasna, Twoje gusty estetyczno-patriotyczne są Twoją suwerenną sprawą, ale ze swej strony kategorycznie zaprzeczam merytorycznej beztreściowości.

2. Spośród 62 nadesłanych prac, jury do dalszych rozważań zakwalifikowało 9. Zwycięzca ma być ogłoszony w październiku. Szczegóły: http://www.komitetspolecznybudowypomnikow.pl/wyniki-i-etapu-konkurs%C3%B3w.html

3. Osobiście kompletnie nie pojmuję, czemu projekt MB nie przeszedł przynajmniej do drugiego konkursowego etapu. Na zdrowy rozum, dziewięć zakwalifikowanych prac musi być lepszych od tych 96 rozbitych szklanych tafli, pasażersko ustawionych na pagórku. Zobaczymy...
 
4. Daj Boże, żebym się mylił, ale obawiam się powtórki ze Świątyni Opatrzności Bożej z 2001 roku, kiedy to bezapelacyjnie wygrał absolutnie genialny projekt Marka Budzyńskiego pobłogosławiony do realizacji osobiście przez Księdza Prymusa, ale on, po roku nacisków, "zmienił zdanie", i w efekcie mamy wiadomą wyciskarkę do cytryn.

5. Po odrzucie, projekt może być urzeczywistniony w dowolnym miejscu w Polsce i na świecie. Gdyby ktoś, zwłaszcza spośród Polonusów, chciał coś robić w tej sprawie, to chętnie podam kontakt do Autora.
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
   




7168.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69880#msg69880

26 lipca 2017, 11:57:17

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Jak Ty w swojej głowie potrafisz semantycznie utożsamić te dwa fragmenty:

Liv (twierdzenie ogólne, bez dodatkowych specyfikacji):
Cytuj
wyprane z treści

Ja (twierdzenie szczegółowe, sprecyzowane):
Cytuj
wyprany z treści wiadomych kilkuletnich sporów merytorycznych i politycznych na temat katastrofy

ni w ząb nie pojmuję.

R.




7169.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69881#msg69881

26 lipca 2017, 21:20:16

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Serdecznie dziękuję Livowi i OlcePolce za odzyskanie awatara :-)
R.




7170.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69883#msg69883

26 lipca 2017, 21:49:45

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Uprzejmie i z wdzięcznością informuję P. T. Zainteresowanych, że liczba wyświetleń https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69851#msg69851
mojego wątku niespodzianie wzrosła w ostatniej dobie z przeciętnych stu do ponad dwustu :-)

R.




7171.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69888#msg69888

27 lipca 2017, 10:00:00

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Ol

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69886#msg69886

Pozwolę sobie podkreślić bardziejszą prawdę: nie "w podobnym stylu", tylko w ogóle.

R.

pjes: jak to jest z tymi awatarami? Żeby awatara umieścić, nie wystarczy wejść do profilu danego forumowicza? Trzeba wchodzić do wątków, w których forumowicz się produkuje?




7172.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69889#msg69889

27 lipca 2017, 10:40:48

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Gdyby tu był żółty ruchomy pasek, to bym tę wieść na nim umieścił.
Moja ukochana "Gazeta Wyborcza" podała wczoraj wieczorem, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska oraz minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro - w skrócie mówiąc - pragną nie dopuścić do zapowiadanego na 9 sierpnia rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w głośnej sprawie Mariusza Kamińskiego:
http://wyborcza.pl/7,75398,22154953,oko-press-przylebska-chce-zablokowac-sprawe-mariusza-kaminskiego.html
Dosłownie przed chwilą rozmawiałem z panem Krzysztofem Michałowskim z biura prasowego SN, i potwierdził on prawdziwość tych doniesień "GW" (kto chce, niech czyta). Sam podnosiłem to z obawą w tutejszym wpisie nr 58, i teraz pragnę Zainteresowanych uspokoić: mimo sygnalizowanych starań, Sad Najwyższy niczego nie zawiesi i we wtorek 9 sierpnia sprawę rozpatrzy. Będzie się działo!
R. 




7173.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69893#msg69893

28 lipca 2017, 12:25:50

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Prawdziwości doniesień medialnych człowiek coraz bardziej nie może być pewny, zwłaszcza w sezonie ogórkowym, więc wspólnie z Tzokiem sprawdziliśmy to
http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,22151887,dziecko-zmarlo-nie-tylko-przez-baterie.html
pod względem fizykalnym i medycznym.
Wygląda na to, że autorka rzetelnie opisała straszną tragedię. Bardzo współczuję rodzicom. A jeśli ktoś z Forumowiczów ma małe dzieci - niech bardzo uważa z tymi bateriami. Najlepiej NIGDY nie zostawiać ich na wierzchu, a jeszcze lepiej trzymać pod zamknięciem. To powinien być odruch. Tak uważam.

R.

pjes: podaj dalej...

pjes II: wygląda na to, że z tą rzetelnością mogło być inaczej. Pojawiła się mianowicie taka opinia:

Szanowna Pani Redaktor.
Chcialabym uprzejmie poprosić o udokumentowanie Pani tezy, zgodnie z którą wspomniani w artykule pediatrzy wiedzieli, że w przełyku jest cieniujące cialo obce i czekali na jego samoistne wydalenie. Np. na zdjęcie RTG, dokumentację z wpisem, że dziecko połknęło cokolwiek. Jeśli Pani ma do takiej dostęp, to sugeruję zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia błędu medycznego skutkującego śmiercią dziecka. Zamiast wydawać wyroki na łamach prasy.
Z relacji "lekarzy uczestniczących w ratowaniu" prawdziwa wersja wydarzeń byla zgoła odmienna od przedstawionej tutaj. Co do osoby, na którą Pani się powołuje - chciałam przypomnieć jedynie, że śmierć pacjenta nie zwalnia z dochowania tajemnicy lekarskiej. A przeinaczanie historii, żeby pasowała do przyjętej tezy, jest obrzydliwe.
Chcialam jednocześnie Pani uzmysłowić, że zgodnie z wytycznymi przyjętymi przez chirurgów dziecięcych na świecie, nie ma wskazań do usuwania baterii z przewodu pokarmowego, jeżeli znajduje się poza przełykiem, należy czekać na jej samoistne wydalenie.
Gratuluję Pani, Szanowna Pani Redaktor. Nawet w historii bez winnych udało się Pani znaleźć winnego, oczywiście lekarza (taki etatowy chłopiec do bicia).
Bardzo współczuje zarówno rodzicom, jak i całemu personelowi, na rękach ktorego to dziecko przez wiele godzin umierało. Wbrew lansowaniej przez Panią tezie ten personel to też ludzie, którzy to głęboko przeżyli. Nie śmiem oskarżać ani ich, ani rodziców o niedopilnowanie dziecka czy wychowanie w takiej atmosferze, że mała nie przyznała się do połknięcia baterii.
Tragedie czasem się dzieją same. Nie zawsze ktoś musi być winny.
Z poważaniem.





7174.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69896#msg69896

28 lipca 2017, 18:59:23

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Lemolog

Wiktorze Kochany, czy Wy na Białej Rusi obchodzicie imieniny? Przede wszystkim: czy Ty obchodzisz? Bo dziś mamy nad Wisłą imieniny Wiktora...
Tak czy inaczej wszystkiego dobrego, a nawet najlepszego :-)

Staszek

[20:05] Jutro wyjeżdżam na Mazury i przez dwa dni mogę nie mieć dostępu do internetu.




7175.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69907#msg69907

31 lipca 2017, 12:07:23

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Teoretycznie mógłbym ograniczyć się do linku http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=4762, ale to jest tak ważna sprawa, że zacytuję całość sprzed roku:

Opublikowano 1 sierpnia 2016, autor: remuszko
Scripta mnanent. Napisane zostaje…

Cenzura była zawsze, a przecież napisane – jakoś zostawało. To napisane klinami, hieroglifami, krzaczkami i literami. Zawsze miało większe szanse przetrwania, niż wypowiedziane głosem. Starożytni nie znali rejestratorów dźwięku, więc mówili: verba volant, scripta manent.

Bogu dzięki, że napisane zostaje, bo na tej podstawie rozumny człowiek może porównać napisane kiedyś z napisanym teraz, i w ten sposób dostrzec ewolucję poglądów. Także własnych.

Dziś pierwszy sierpnia, więc co do kropki cytuję to, co o Powstaniu Warszawskim napisałem dwa lata temu w „Rzeczpospolitej” i rok temu powtórzyłem na portalu StefczykInfo:

*     *     *

Spór o Powstanie był, jest i będzie wieczny.Tylko z żołnierzami porozmawiać coraz trudniej, ponieważ coraz szybciej odchodzą. Kto w 1944 miał lat kilkanaście, ten dziś ma koło dziewięćdziesięciu, nieliczni zaś żyjący oficerowie Powstania są jeszcze starsi. W ciągu kilku, może kilkunastu lat umrą wszyscy. Taka jest nasza biologia. Ale zostaną wspomnienia dzieci, wnuków i prawnuków, zostaną niezliczone artykuły, kasety i płyty, książki, wystawy, zdjęcia i filmy, zostanie Muzeum. Zostanie długotrwała wielka narodowa pamięć.

Biorąc pod uwagę intensywność wydarzeń i skoncentrowaną liczbę ofiar wśród ludności cywilnej, osobiście uważam Powstanie Warszawskie za tragedię chyba największą w naszych dziejach. W odróżnieniu od I czy II wojny światowej, na której wybuch i przebieg nie mieliśmy przemożnego wpływu, efektywną decyzję o Powstaniu podjęła grupa kilku-kilkunastu ludzi; to zaś jasno wskazuje, że inna grupa mogłaby tej decyzji nie podjąć. Po drugie, ofiar Powstania mogłoby być znacznie mniej (nie ośmielę się rzec, ile, ale zauważę, że połowa, to 100 000 ludzkich istnień), gdyby rozmowy o kapitulacji podjęto znacznie wcześniej. Nie uznaję śmierci za ojczyznę za wartość wyższą od życia dla niej. Zwłaszcza w odniesieniu do ludzi młodych.

Jan Paweł II oraz wielu przed nim i po nim sądziło, że adekwatność historycznych ocen zawsze zależy od historycznego kontekstu. W takim właśnie ujęciu, główne argumenty obu stron sporu są podane na przykład w wikipedii; zresztą fachowa literatura dostępna w internecie i bibliotekach papierowych od dawna już przekraczać możliwości poznawcze jednego człowieka.

O Powstaniu Warszawskim rozmawiałem z dosłownie dziesiątkami Powstańców. Zarejestrowałem i opisałem te rozmowy. W aspekcie czysto racjonalnym, podzielam opinię o bezsensowności i karygodności decyzji o jego rozpoczęciu (gen. Anders używał słowa „zbrodnia”). Wiem też jednak, iż w duszach i umysłach dziesiątków tysięcy warszawiaków rozum zderzył się z innymi, często ważniejszymi dla nich wartościami, by wspomnieć Boga, Honor, Ojczyznę i Tradycję. To był wybór aksjomatyczny, czyli taki, którego się nie uzasadnia. Kierowano się nim przed Powstaniem i na początku Powstania.

Rzecz jasna, ta dychotomia nie zmniejsza ogromnego podziwu i respektu dla bohaterstwa indywidualnych Powstańców. Lecz te uczucia są przynajmniej równoważone krytyczną oceną militarnych i politycznych powstańczych szans na zwycięstwo – moim zdaniem identycznych na miesiąc, na tydzień i na dzień przed wydaniem rozkazu o godzinie „W”. Uważam, że takich szans od początku nie było ani trochę. Jak trafnie zauważył walczący na moim Mokotowie (dostał za to VM) porucznik AK pseudonim „Jastrzębiec”, z którego wnukiem (Chełm) mam zaszczyt się przyjaźnić, nieliczni politycy-stratedzy oraz naczelni dowódcy mają psi obowiązek myśleć niemal wyłącznie o sukcesie politycznym i militarnym, a dopiero potem mogą brać do rachuby rozmaite patriotyczne wartości i świętości.

TVP nadała wczoraj na żywo poruszający rocznicowy program-debatę „Bez retuszu”. Pozwolę sobie z pamięci zacytować końcowy głos profesora Antoniego Dudka: …Niech Powstanie Warszawskie na zawsze pozostanie dla nas wielką narodową lekcją na przyszłość…


*     *     *

Felieton z „Rzepy” znalazł się w książce: http://remuszko.pl/czytadlo_podrozne/, link zaś do Stefczyka jest tutaj: http://www.stefczyk.info/blogi/na-moj-rozum/spor-wieczny,14476862396

Jeśli dziś zmieniłbym w tym tekście cokolwiek, to tylko frazę z przedostatniego akapitu. Dziś bym ją wyostrzył poprzez skreślenie słowa „niemal” oraz poprzez wersaliki i wytłuszczenie:

Nieliczni politycy-stratedzy mają psi obowiązek NAPRZÓD myśleć wyłącznie o sukcesie politycznym i militarnym (naczelni dowódcy wyłącznie o sukcesie militarnym), a DOPIERO POTEM mogą brać do rachuby rozmaite patriotyczne wartości i świętości”.

I dodałbym: „Jeśli nie ma szans na militarne zwycięstwo, a w walce musieliby zginąć liczni postronni cywile – walki nie wolno rozpoczynać. Rozpoczętą zaś – należy zakończyć jak najszybciej.

Scripta zostanie (czas przyszły łacinny) jako świadectwo ewolucji mych poglądów w ciągu ostatnich dwóch lat.

Stanisław Remuszko

[ewentualnych komentatorów uprzejmie zapraszam na priva: remuszko@gmail.com]

pjes [12:20]. To Niemcy okrutnie mordowali powstańców (20 000) i ludność cywilną (180 000). Niemcy, nie Rosjanie. Ale nienawiść (wrogość, niechęć) do Rosjan jest dziś, 73 lata później, o rząd wielkości większa niż nienawiść (wrogość, niechęć)do Niemców...




7176.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69912#msg69912

1 sierpnia 2017, 21:02:59

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

We wszystkich dzisiejszych trzech (Polsat, TVN i TVP) głównych serwisach informacyjnych usłyszałem, że planowane Powstanie Warszawskie miało trwać kilka dni (2-3 dni, parę dni). To się w mojej pale nie mieści. Rozumiem, że Mistrz w wielu miejscach nie wyjaśniał, jak KONKRETNIE coś ma się odbyć (zadziałać, powieść, zrealizować), no ale On nie decydował o życiu krwistych ludzi, tylko przedstawiał swoje niewinne abstrakcyjne literackie wizje (pomysły). Jednak ci, którzy wydali twardy jednoznaczny rozkaz o PW, wcześniej powinni realia sierpnia 1944 FUNDAMENTALNIE brać pod uwagę, a gdy po kilku (2-3 dniach, paru dniach) okazało się CAŁKIEM INACZEJ niż kalkulowali, i zaczęła tysiącami strasznie ginąć ludność cywilna, powinni jak najszybciej wywiesić białą flagę i zatrzymać tę hekatombę. I tak też zrobili, ale dopiero po dwóch miesiącach...
Przykro rzec, ale rozkazodawcy i naczelni dowódcy Powstania jawią mi się dziś jako nie patrioci, tylko - de facto - ludobójcy.
"Bór", "Monter" ("Chruściel") itp., to dla mnie nie bohaterowie, lecz mordercy i zbrodniarze. Oczywiście z dzisiejszego punktu widzenia. Lecz to DZISIEJSZE media dość gremialnie sugerują, by czcić ich jako zasłużonych dla Polski narodowych bohaterów...

Stanisław Remuszko




7177.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69915#msg69915

2 sierpnia 2017, 13:01:46

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kilkaset lat temu pan Jan Kochanowski (a może Mikołaj Rej? dzięki za podpowiedź...) orzekł, iż nad Wisłą najwięcej jest lekarzy, bo na chorobach i dolegliwościach zna się absolutnie każdy. Obserwując dzisiejsze (02.08.17) fora internetowe, można rzec, iż latoś obrodziło prawnikami. Ale to nie ironia.
Uważam, że jeśli przysłowiowe 99% kulturalnych internautów (trollizm pomijam) coś twardo krytykuje, trzeba nad taką krytyką starannie się pochylić. Owszem, to zapewne nie są opinie prawnicze tylko szaroobywatelskie, ale zwykli obywatele też nie gęsi i swój rozum mają. Ja bym tego zbiorowego rozumu nie lekceważył, zwłaszcza, że zaczynają się pojawiać również opinie prawniczych specjalistów (wczoraj Matczak, dziś Sadurski).
Czysto formalnie, u podstaw wniosku marszałka Sejmu do Trybunału Konstytucyjnego, leżała teza, iż trwa spór kompetencyjny. Wczoraj rano (01.08.17) pogląd ten podzielił Sąd Najwyższy i podjął decyzję o zawieszeniu wiadomego procesu. Decyzja SN wzbudziła tak jednolity merytoryczny opór internetowy (trollizm nadal pomijam), że trudno przejść nad tym zjawiskiem do porządku dziennego. Sedno sedn sprowadza się do odpowiedzi na trzy pytania: KTO, Z KIM i O CO toczy spór kompetencyjny? Zbiorowa obywatelska odpowiedź brzmi: sporu kompetencyjnego nie ma. Jak to nie ma, skoro o jego istnieniu orzekł wczoraj Sąd Najwyższy?
Sława Przybylska (prehistorycznas piosenkarka; wpisz w gugle) pytała kiedyś wieszczo: Czy Sąd nad Wisłą kiedyś błądził? Na mój rozum wczorajszy Sąd Najwyższy istotnie pobłądził, a przynajmniej jego głos diametralnie rozminął się z demonstrowanym głosem ludu, także prawniczego.
Tych merytorycznych fachowych głosów będzie więcej, a przede wszystkim będą sondaże. Może jeszcze dziś. Sam rozmawiałem z trzema autorytetami z najwyższej prawniczej półki, i wszyscy trzej panowie rzekli to samo: błąd SN.
Na razie ośmielę się zarekomendować P. T. Zainteresowanym dwa teksty:

http://wyborcza.pl/7,75398,22175066,sad-najwyzszy-zawiesil-rozpatrywanie-sprawy-kasacyjnej-mariusza.html

http://wyborcza.pl/7,75968,22179029,grzeczna-mgr-julia-i-nowy-groucho-marx-sn-dal-sie-nabrac.html

Sugeruję przeczytanie komentarzy pod nimi. Uprzejmie proszę o linki do wykładni przeciwnych. Szukałem, ale nie znalazłem.

R.

pjes żółtopaskowy [13:00]
 
Spokojnie. Jestem pełnomocnikiem oskarżycielek posiłkowych SL i VG. Otrzymałem z SN fax o zdjęciu z wokandy z 9 sierpnia br. sprawy kasacyjnej. Wystąpiłem o uzasadnienie na piśmie postanowienia SN o zawieszeniu tego postępowania. Jak go otrzymam, to złożę zażalenie. Zażalenie będzie musiało być rozpoznane przez inny skład SN. Taka jest procedura. A co będzie się działo dalej, tego jeszcze nikt nie jest w stanie przewidzieć.
SN w poniedziałek 31 lipca 2017 r. otrzymał ode mnie wniosek o pozostawienie bez rozpoznania wniosku Prokuratora Krajowego o zawieszenie postępowania, a także wniosek o rozpoznanie tego wniosku i mojej odpowiedzi nań, na jawnym posiedzeniu 9 sierpnia br. z moim udziałem. SN otrzymał także moją odpowiedź na wniosek, którego konkluzja jest taka, że organy władzy wykonawczej ( Prezydent RP, rząd, itp) i organ władzy ustawodawczej (Marszałek Sejmu RP, Sejm, Senat) w sposób obiektywny nie mogą pozostawać w sporze kompetencyjnym z uwagi na ich całkowicie odrębne zadania wynikające z tzw. trójpodziału władzy. Postanowienie o zawieszeniu tego postępowania zaskoczyło mnie o tyle, że pozbawiono mnie możliwości uczestniczenia w posiedzeniu SN w tej sprawie.
Tak się ma na chwilę obecną ta sprawa, o czym informuję zainteresowanych.
adw. dr Ryszard Lubas
ryszard.lubas@pro.onet.pl


http://wyborcza.pl/10,82983,22179778,jestesmy-atakowani-z-roznych-stron-komentarze-sa-okrutne.html




7178.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69930#msg69930

2 sierpnia 2017, 23:46:09

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Liv
Dwie impresje futbolowego kibica:
1. Zdajesz sobie sprawę, że to nie materialny baner, lecz robota elektroniczna?
2. Zabrakło drugiego banera: ruskiego żołdaka z pistoletem gwałcącego ciężarną Matkę-Polkę.
Dobranoc :-)
R.




7179.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69935#msg69935

3 sierpnia 2017, 16:02:22

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)


Ogóry

Warszawa, 8 czerwca 2017
Miejskie Zakłady Autobusowe

Niniejszym składam trzy skargi na kierowcę autobusu linii 192 o numerze bocznym 1039, który rozkładowo odjeżdżał w kierunku Wilanowskiej z przystanku Herbsta o 13:10 w czwartek 8 czerwca 2017 roku.

Skarga pierwsza.
Uważam, że kierowca bezprawnie żądał, abym wysiadł z autobusu.
Kierowca twierdził, że Regulamin zabrania mu jechać, jeśli w autobusie znajduje się i wózek z dzieckiem, i rower. Ja twierdzę, że Regulamin tego nie zabrania. Twierdzę, że Regulamin przyznaje tylko pierwszeństwo wózkowi przed rowerem JEŚLI przewóz roweru uniemożliwiałby lub utrudniał przewóz wózka. Wtedy pasażer z rowerem musi oczywiście wysiąść.

Wyjaśniam, że autobus był praktycznie PUSTY. Można było dosłownie tańczyć. Doliczyłem się bodaj 11 pasażerów, przy czym wszyscy oni SIEDZIELI – prócz mnie i damy z wózkiem. Mój mały składak W NICZYM nie przeszkadzał przewożeniu wózka (ja z rowerem stałem ze dwa metry dalej). Dama z wózkiem nie zgłaszała żadnych pretensji. Nikt mojego wsięścia z rowerem w ogóle nie zauważył – prócz kierowcy, który nieoczekiwanie wyszedł ze swojej kabiny i zażądał, abym opuścił pojazd.

Skarga druga.
Uważam, że kierowca bezprawnie wyłączył silnik, bezprawnie oświadczył „nie pojadę, dopóki pan nie wysiądzie”, i bezprawnie stał na przystanku bodaj sześć minut, nie bacząc, że w ten sposób narusza interes spieszących się pasażerów. Uważam, że  od usuwania pasażerów łamiących prawo jest policja i inne służby (ich wezwanie trzykrotnie proponowałem).

Skarga trzecia.
Od słowa do słowa zaczęła się kłótnia. Uważam, że – bez względu na to, po czyjej stronie jest racja – pracujący kierowca ZTM nie ma prawa ubliżać pasażerowi ani mu grozić, zwłaszcza grozić użyciem siły fizycznej. Tymczasem kierowca kilkakrotnie głośno nazwał mnie „chamem”, potem „oszustem”, a potem przeszedł na „ty” i zagroził: „gdybym nie był na służbie, dałbym ci po ryju”.

Pomijam kwestię kultury osobistej oraz wiek (kierowca wyglądał na trzydziestolatka, ja mam siwe włosy i lat siedemdziesiąt).

Podkreślam, że niespecjalnie zależy mi na ukaraniu kierowcy. Zależy mi, aby podobna sytuacja więcej mi się nie przydarzyła. Zapłaciłem za bilet (roczny bilet seniora) i mam swoje prawa.
Stanisław Remuszko

*
         
Warszawa, 4 lipca 2017
MZA/NZZ/0844/1977/17

Pan
Stanisław Remuszko

Szanowny Panie
Uprzejmie informujemy, że kierowca zastosował się do obowiązujących go przepisów porządkowych. Ustawienie roweru w innym miejscu niż wnęka stanowi zagrożenie bezpieczeństwa innych pasażerów. W takim wypadku kierowca autobusu ma prawo polecić pasażerowi opuszczenie pojazdu oraz ma prawo przerwać obsługę linii komunikacyjnej, jeśli pasażer nie zastosuje się do jego polecenia.
Kierujący zaprzeczył, jakoby jego zachowanie względem Pana nosiło znamiona niewłaściwego.
Mając powyższe na uwadze, stoimy na stanowisku słuszności zachowania kierowcy.
Z wyrazami szacunku
Dyrektor Biura Zarządu i Strategii
Wojciech Ulikowski

*   *   *

W czerwcu spotkało mnie to, na co się odruchowo poskarżyłem (cytowany mejl), ale gdy miesiąc później dostałem cytowaną odpowiedź i zajrzałem do przepisów (Uchwała XXVI/658/2016 Rady Warszawy z 21 kwietnia 2016) – okazało się, że nie miałem racji. Te kretyńskie przepisy faktycznie mówią, że jeśli w całym wielkim absolutnie pustym autobusie jest tylko dwóch pasażerów (jeden z wózkiem, a drugi z rowerem) – ten z rowerem musi wysiąść. Sprawdźcie Państwo sami! Durne lex – sed lex...

Skoro zaś kierowca "zaprzeczył, jakoby jego zachowanie względem Pana nosiło znamiona niewłaściwego", a zwierzchnik kierowcy uwierzył mu na słowo – cieszę się, że nie zostałem opluty albo pobity, bo byłoby mi bardziej przykro :-)

R.




7180.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69943#msg69943

6 sierpnia 2017, 21:31:21

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Jak można się nazywać OKAGBARE-IGHOTEGUONORK?




7181.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69945#msg69945

7 sierpnia 2017, 11:39:20

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dziś czwarty dzień fenomenalnego widowiska z udziałem różnokolorowych około dwóch tysięcy artystów z całego świata, z których jeden, a właściwie jedna, nazywa się jak wyżej. Wszystkie sportowe telewizje sumiennie transmitują dwie sesje (11-15 i 20-23). Rozumiem, że Okagbare to imię. Dzięki helikopterowi, który wczoraj przez dwie godziny latał nisko nad głowami setki (108) maratończyków męskich, człowiek poznał fascynujące detale londyńskiej architektury dachowej - od Wieżowego Brydża, przez Świętego Pawła po Bakingampalast. Najbardziej człowieka zaskoczyła ilość zieleni dachowej, a detalicznie uzupełniane tabele są tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostwa_%C5%9Awiata_w_Lekkoatletyce_2017. To trzecia największa sportowa impreza na Ziemi - po olimpiadzie i futbolowym mundialu. Odbywa się co dwa lata, następna będzie w Katarze, a następniejsza w Oregonie. Mam nadzieję, że do tego czasu zostanie zrealizowany mój stary postulat deskowy.
Jak wiadomo, jeszcze zawodnik nie doleci do piachu, a już kamery telewizyjne dzięki zmyślnej aparaturze (m. in. dalmierze laserowe) pokazują z milimetrową dokładnością, jak daleko od plasteliny się odbił (albo ile spalił). Pora z tym skończyć. Skok ma być po prostu mierzony od czubka buta. Reszta bez zmian, najwyżej deskę można poszerzyć do na przykład 75 cm (bez plasteliny). Co się stanie? Praktycznie znikną skoki spalone, zapewne trochę poprawione zostaną rekordy. Celem skoczka jest skoczyć jak najdalej (citius, altius, fortius), a nie "trafiać w belkę". Amen!

R.







7182.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69953#msg69953

8 sierpnia 2017, 16:56:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Inny worek i żuchwa

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,22206584,tytul.html

Sądząc po tempie ekshumacji, paliwa starczy do końca kadencji.

Racjonalne spokojne pytanie brzmi: co konkretnie należało zrobić w kwietniu 2010, aby nie doszło do takich sytuacji?

Ja uważam, że - prócz pochowania wszystkich ciał i szczątków w zbiorowej mogile - nie było na to żadnej rady. Katastrofa była jaka była, efekt był jaki był, i próby odseparowania jednych fragmentów od innych musiały dać obserwowany dziś skutek. MU-SIA-ŁY.

R.




7183.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69954#msg69954

9 sierpnia 2017, 19:13:04

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Od dawna uważam, że praktycznie wszyscy ważniejsi publicyści i dziennikarze na całym świecie są (współ)pracownikami różnych tajnych służb, rodzimych lub obcych. Jak wszędzie, i tu muszą być wyjątki, ale reguła jest tych wyjątków odwrotnością.
Rzecz jasna, to jest tylko mój pogląd (chyba żadne twierdzenie nie może być bardziej nieweryfikowalne). Opieram się na intuicji, logice oraz Newtonie, Darwinie i Dawkinsie (natura nie znosi próżni; wszystkie ekonisze muszą być zajęte; memy-fejkniusy wypierają memy prawdy).
Żadna społeczna grupa, żadne środowisko nie mają takich możliwości propagowania fałszu jak media. Każdy się o nie stara: CIA, Mossad, ABW, FSB, itede. Agent tym cenniejszy, im większą moc (mierzoną nie liczbą watów, tylko liczbą odbiorców) ma jego głośnik/obraz.
Przypuszczam, że tak jest wszędzie: we Francji, w Indiach, w USA, w Polsce, w Rosji i w Chinach. W NYT, WP, Gazecie Polskiej i Gazecie Wyborczej, w CNN, Fakcie, Wproście, NBC, i Timesie, absolutnie wszędzie (statystycznie, ma się rozumieć). Rzecz jasna, w tych sferach są nadwiślańskie i międzynarodowe kliki, gangi i koterie "służbowo-polityczne", a rodzimą bieżącą ilustracją tej mojej głębokiej wiary niech będą wieczorne telewizyjne wiadomości reżimowe oraz absolutnie antyrosyjski antykremlowski korespondent-antyputin, który musiał, k'sażalenju, karnie opuścić Moskwę...

R.

W następnym odcinku: EREKCJA (od grupy Adamed) !!!
Boże, jak leje w tym Londonie (London w kasku...)




7184.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69955#msg69955

10 sierpnia 2017, 17:22:14

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Erekcja musi poczekać. Teraz będzie REKULTYWACJA, REANIMACJA i RESUSCYTACJA (chociaż nie reinkarnacja). Dzięki uprzejmości Ol i Maźka, udało się ODKOPAĆ i OŻYWIĆ martwe foty kiedyś umieszczone na fotobukiecie. Uprzejmie zapraszam - pokaz gratis :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1117.msg56955#msg56955

R.

pjes: wie ktoś może, ile kosztowałoby włączenie fotobukietu? Bo te 11 zdjęć tam jest!
Pokazują się na kilka sekund i znikają jak sen złoty, a na ich miejscu pojawiają się obcojęzyczne instrukcje jakoweś...




7185.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69960#msg69960

10 sierpnia 2017, 20:53:14

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Ol
Czy ja dobrze rozumiem w obcym języku, że za 50 zdjęć umieszczonych na fotobukiecie trzeba - za rok tam tkwienia - zapłacić 60 GBP czyli ponad 250 zł?
R.




7186.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69964#msg69964

10 sierpnia 2017, 21:25:26

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

No tak, 60 nie GBP tylko GB (Gb). Dzięki :-)

R.

pjes: jeszcze się upewnię:
 
1. W tej nowej przechowalni JAK DŁUGO jest za darmo?
2. Na fotobukiecie można/niemożna kupić jednorazowej/tygodniowej aktywności?
3. Czy istnieją przechowalnie wieczne?




7187.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69977#msg69977

11 sierpnia 2017, 15:43:26

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Człowiek nie czyta wszystkiego, a przynajmniej nie od razu, i dopiero przed chwilą zajrzałem do ostatnich „Spraw organizacyjnych”, a przede wszystkim do „O Lemie napisano”, gdzie OlkaPolka pije chyba do mojej „Lemoniady”. Spieszę wyjaśnić zainteresowanym, że najpewniej kolejny raz zaszło myślenie równoległe. Nazwę „Lemoniada” wymyśliła moja Kasia, serdecznie pobłogosławił jej (nazwie) pochlebnym słowem pisanym pan profesor Jan Miodek, i nawet życzliwie zaakceptował ją w końcu pan Skrzat, mimo że zrazu miał, zdaje się, jakieś wątpliwości. Co się Kasi tyczy, to o istnieniu Mistrza dowiedziała się poniekąd ode mnie, przed ośmiu laty, i mogę zaręczyć, że o panu Rottensteinerze, nie mówiąc o dwóch panach „O”, nic nie wie do dzisiaj, chociaż lemoniadę lubi bardziej od oranżady :-)

R.

pjes: Sama wieść, że pan Lem zignorował imprezę o nazwie „Lemoniada”, bez znajomości kontekstu o niczym nie świadczy.





7188.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69981#msg69981

12 sierpnia 2017, 11:40:05

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69744#msg69744

Po upływie miesiąca, niniejszym zamykam linkowany konkurs z wielką wedlowską nagrodą, gdyż mimo wielkiego zainteresowania (mierzonego liczbą wyświetleń) nikt nie podał nawet jednego jedynego nawet najmarniejszego konkursowego cytata.
Tak wzmocniony masową solidarną opinią Forum o ośmiu latach mej nieskazitelnej tubylczej aktywności, przyjaciołom serdecznie polecam ponadczasowy apolityczny REFREN pewnej piosenki sprzed prawie czterdziestu lat:

http://www.polskieradio.pl/9/210/Artykul/1204113,Niepokorni-I-Przeglad-Piosenki-Prawdziwej-Hala-Olivia-Sierpien-1981

tracklista pierwszej CD, pozycja 8*

R.

* BTW: czy ktoś potrafi podać SAMĄ ścieżkę dźwiękową tej piosenki, czyli BEZ obrazków nachalnie towarzyszących jej w każdym internetowym miejscu? 






7189.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70003#msg70003

13 sierpnia 2017, 17:28:02

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

PostNoble
Nie wiem, co znaczy słówko „post” dodawane teraz modnie do wszystkiego, ale pamiętam, że ząbki/wcięcia na semantycznym wytrychu o kryptonimie ”postmodernizm” wskazał mi sam ksiądz arcybiskup metropolita lubelski (dziś świętej pamięci, http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=381), który w „Gazecie Wyborczej” z przekąsem ogłosił, że wzorcem/standardem postmodernizmu jest dla niego „Imię róży” Umberto Eco. Jak wiadomo, zbiór w sensie teoriomnogościowym można definiować dwojako: przez podanie cechy wspólnej jego elementów, bądź poprzez wyliczenie tych elementów (co bywa żmudne w przypadku zbiorów mocy alef zero i wyższych; czytelnik zauważył, mam nadzieję, mą matematyczną skromność). Rzecz jasna, podanie jednego przykładu nie jest reprezentatywne, no, ale jednak sporo mówi w przypadku grubej genialnej księgi, którą swego czasu znałem na pamięć. W każdym razie dzięki tej nauce księdza arcybiskupa z miejsca polubiłem postmodernizm (cokolwiek ten termin oznacza)!
Dygresja nie tylko nie jest z drogi, jak rzekłby Mistrz-Golem, lecz odwrotnie, stanowi introdukcję do tytułowego pomysłu-postulatu (kopyrajt baj Mureszko, żeby potem nie było).
Uważam mianowicie, że należy utworzyć mechanizm komputerowo-portalowy (zwany dla skojarzeniowej prostoty PostAkademią), która przyznawałaby literackie PostNoble  tym dziełom, które zwykłego Nobla dostać powinny, lecz nie zdążyły, bo autor tymczasem skonał.
Takie literackie PostNoble powinny być przyznawane nie przez państwa, nie przez organizacje pozarzadowe, nie przez media/służby, tylko przez arytmetykę.
Prawo do zgłaszania kandydatur (trzech, na rybkę) powinni mieć absolutnie wszyscy płacący składki członkowie zarejestrowanych związków pisarskich (ze względu na siebie dorzuciłbym stowarzyszenia pismacze).
PostNoble powinny być przyznawane co roku w październiku, nie później niż tydzień po przyznaniu Nobli zwykłych.
PostNoble  nie mogą być przyznane osobie żyjacej.
Wartość finansowa PostNobli powinna wynosić raczej nie więcej  niż wartość finansowa Nobli zwykłych (marne kilka baniek).
Moje pierwsze trzy kandydatury: Umberto Eco, Stanisław Lem, a nad trzecią się zastanowię.
 
R.




7190.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70015#msg70015

14 sierpnia 2017, 11:34:04

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Panie Smoku,
Literackie PostNoble mają być z definicji/założenia swoistym uzupełnieniem Nobli zwykłych. Literackie Noble zwykłe zostały ustanowione w roku 1901. W sensie logiczno-kategorycznym nic z tego terminu nie wynika, lecz zdrowy rozsądek podpowiada, że jednak jakaś w miarę współczesna cezura by się przydała. Widzę dwa rozwiązania: rok 1901 oraz jakiś stały okres od dziś wstecz, na przykład do ćwierć wieku albo do pół wieku.
Ze względu na zaległości oraz ze względu na dramatycznie rosnącą ostatnimi laty produkcję literacką (temat osobnych rozważań), co roku przyznawałbym nie jedną, lecz trzy PostNoble.
Sądzę, że dość szybko PostNoble stałyby się prestiżowym światowym wydarzeniem kulturalnym.

R.
     




7191.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70019#msg70019

14 sierpnia 2017, 22:24:18

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Panie Terminusie Przezacny,
Mam gadane i dar przekonywania, więc gdybym złapał osobisty kontakt z takim panem Trumpem albo innym szczodrym panem Gejtsem - byłoby prościej, łatwiej i szybciej. Tak naprawdę chodzi o startup, ale nie byle jaki, tylko przemyślany i paroletni, za to z nadzieją na wielki światowy i wieczny (!) rozgłos dla Sponsora. BTW: czy Pana, jako zamożnego Wielkiego Brytana, to finansowo nie interesuje? A może prywatnie kumasz się Pan z jakowymś Arcybogatym Filantropem żądnym sławy? Owszem, równe 20 lat temu znałem pana Solorza i nawet (dał mi numer) dzwoniłem doń na komórkę do helikoptera, ale gdzie ja znajdę dziś tamten telefon?
R.  

pjes: szlag by to trafił. Kiedy człowiekowi wypadają zębowe plomby? W piątek po południu. Kiedy człowiekowi nagle odpada wylewka (Maziek wyjaśni) od zlewowej baterii? Przed chwilą. Stówa jak psu w ogon. A jutro Święto Baństwowe...




7192.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70030#msg70030

16 sierpnia 2017, 19:47:15

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Terminus
Jest Pan pewien z Ciotką, że to był NTH, a nie TTH?
pjes I: sypię się:
https://www.google.pl/search?q=HSTNN-DBOW&rlz=1C1AOHY_plPL708PL708&oq=HSTNN-DBOW&aqs=chrome..69i57j0l5.30936j0j4&sourceid=chrome&ie=UTF-8
Po czerwcowej utracie comiesięcznych zarobków, okularów i lodówki, przedwczoraj padła bateria (już wymieniona, dwie doby mycia w umywalce,150 PLN), a dziś druga bateria (laptop). Co by Pan radził: inwestować w tę pierwszą od lewej (takusieńką jak ta, co ją wyjąłem, by komp w ogóle działał), czy wszystko jedno? Zawszeć to o połowę taniej...
pjes II: uprzejmie melduję, zwłaszcza Pani Nadmoderatorce, że nagle i znienacka od wczoraj (13:54) do dziś (01:39) dostałem(ję) od Forum 21 mejli typu "Nowa Prywatna Wiadomość" lub "Odpowiedź na wątek", starożytnych, zamierzchłych, bo datowanych od listopada 2016 do teraz. Remont forumowego silnika?

R.     





7193.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70033#msg70033

16 sierpnia 2017, 22:53:11

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Uważam, że hierarchowie Kościoła Katolickiego, zwłaszcza polscy (ponad 150), powinni inauguracyjnie, wskazówkowo i symbolicznie przyjąć pod dach swych rezydencji przynajmniej po jednej rodzinie uchodźców, niechby tylko chrześcijan.
Uważam, że nic tak skutecznie nie działa na ludzkie sumienia, jak konkretny praktyczny przykład.

Stanisław Remuszko




7194.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70040#msg70040

18 sierpnia 2017, 13:05:13

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kto żyw:

https://www.facebook.com/LemCon-urodziny-Stanis%C5%82awa-Lema-822764767880048/

R.




7195.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70046#msg70046

18 sierpnia 2017, 21:51:46

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Nie mogę się powstrzymać, muszę zacytować fragment mojej ulubionej "Wizji lokalnej" (pamiętam, że Mistrz, gdym Go komplementował z jej powodu, rzekł: "Dziękuję panu, bo faktycznie bardzo się do niej przyłożyłem"):
...Wprawdzie widzisz na pierwszej stronie wojny, bomby, liczby ofiar, ale takie dalekie to, jakby za pomniejszającym szkłem, bo wokół ład i cisza... str. 11.
No więc tak jak w Barcelonie BYĆ MUSI dopóty, dopóki pospolitych zjadaczy chleba nie przerobi się mentalnie - nie to, że od razu w aniołów, lecz w antyterrorystów. Terroryzm, mówię, należy likwidować poprzez likwidację terrorystów, i wcale nie podobała mi się 13 lat temu decyzja Hiszpanii, która po kolejowych strasznych zamachach podkuliła ogon i wycofała wojska. Jako premier albo i król (inna rzecz, że nadwiślański...) postąpiłbym akurat odwrotnie.
Sądzę, że LUD ŚWIATOWY (przynajmniej europejski) stoi przed dyskretnym wyborem: albo oni nas, albo my ich. To jest wojna na śmierć i życie, a - żeby znów zacytować Mistrza, tym razem z pamięci - jeśli coś jest pewne, to nieboszczyk (że nie wstanie, bodaj "Pokój na Ziemi"). Żaden zabity terrorysta (prawdziwy alibo podejrzany) jeszcze nie wstał.
Uważam, że w tej walce nie ma przebacz. Unforgfiven.

R.




7196.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70047#msg70047

19 sierpnia 2017, 17:50:54

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Prosto z „GW”, która prosto z Ohajo:

http://wyborcza.pl/7,75400,22250093,nowe-komorki-za-jednym-dotknieciem.html

oraz prosto od Tzoka, który autorytatywnie odpowiedział na moje pytanie, czy to może być prawda:

Wygląda to obiecująco (może tylko medialnie rozdmuchane są hasła o regeneracji całych organów).
Z tego co rozumiem, naukowcom z Ohio State University udało się obejść problem dostarczenia odpowiednich fragmentów DNA do komórek. Dotychczas wykorzystywano wirusy, które mają maszynerię molekularną do wszczepiania własnego kodu genetycznego. Ale to było skuteczne w sensie statystycznym i to nawet nie w "silnym" sensie jak np. jest z czasem połowicznego rozpadu. W tym przypadku jest to dużo skuteczniejsza i pewniejsza metoda.
W artykule w Nature podają, że udało im się przywrócić krążenie w nodze myszy, która wcześniej obumarła (tzn. miała tkanki z martwicą).


Skoro tak, to może dałoby się wreszcie uzyskać jakiś postęp w naszej luckiej neurologii? Na jego otępieńczy brak skarżyłem się tu: https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69668#msg69668...

R.




7197.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70056#msg70056

21 sierpnia 2017, 16:13:06

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Bezcenne wiosenne (rym!) dane porównawcze sprzed pół roku są tu i dalej (bardzo ciekawe):

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1558.msg68180#msg68180

dziś natomiast przedstawiam wyniki szufladowej obserwacji ostatniomiesiecznej. Mianowicie trzydzieści dni temu o godzinie 13:00 zanotowałem liczbę wskazań pierwszych dwudziestu wątków i kartkę włożyłem do szuflady, a przed chwilą wyjąłem ją i zapisałem świeży pomiar. Żeby nie nudzić wiernych Czytelników, podaję tylko pierwsze dychy w obu poprzednio sparametryzowanych kategoriach, umieszczając w nawiasie informację o marcowej pozycji:

Polskie Forum:

01. WSięd – 8271 wyświetleń (1)
02. Religijna rzeźba – 6044 (5)
03. Filmy SF – 6020 (2)
04. WPrzecz – 5428 (4)
05. WZob – 4963 (3)
06. Eksploracja kosmosu – 3732
07. O Lemie napisano – 3006
08. Sprawy różnorakie – 2308
09. Sprawy organizacyjne – 1966
10. Co wymyslił Lem - 1791 

Jak widać, wiosna-lato, robota-wakacje, a pierwsza piątka ani drgnie. Golem rzekłby (str. 282): piękna jest taka stałość zainteresowań na forum Pana Lema...

Hajtpark:

01. O muzyce – 7612 wyświetleń (1)
02. Ja, Remuszko – 3921
03-04. No nie mogie – 3902 (3)
03-04. Pytam – 3902 (6)
05. Fotokawiarnia – 3713 (2)
06. Fakty medialne – 3195 (4)
07. Polityczna Rzeźba – 2472
08. Upadek cesarstwa – 2181
09. Ogóry - 2150
10. Co tępora – 1794

Tu jedyną zmianą w czołówce widzi mi się mój wątek, ale to nie ja się wepchłem, tylko Czytelnicy mnie wepchli. Bardzo za to Im dziękuję, zwłaszcza że jest to wątek chemicznie wyrafinowany z całego Forum (nie ma Remuszki nigdzie indziej :-)

R.




7198.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70059#msg70059

21 sierpnia 2017, 21:15:31

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Telewizja reżimowa właśnie podała, że dziś pani prezydentowa Maria Kaczyńska skończyłaby 75 lat. Pokazali piękne zdjęcia pani Marii [ośmielam się mówić tak poufale, bo miałem przyjemność sporo z Nią rozmawiać telefonicznie, i w zasadzie powinienem kiedyś opowiedzieć o tym, bo gdy sobie pójdę, to już nikt tego nie opowie: http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=4783]
Tu chcę przypomnieć jedno: niezwykłość zdjęć pary prezydenckiej, które ukazały się we wszystkich przekaziorach zaraz po katastrofie. Niezwykłość polega na tym, że TAKICH zdjęć medialnie nie pokazywano wcześniej, a były to fotografie bardzo ciepłe, dobre, życzliwe i przyjazne dla osób fotografowanych. Moim zdaniem, świadczy to dobitnie o nieuczciwej kilkuletniej nieprzychylności dla ś.p. Kaczora Młodszego, który wizualnie/medialnie MIAŁ/MUSIAŁ źle wyglądać, szczerzyć kły i być niesympatyczny.
Ucałowania rączek, Szanowna Pani Mario  :-)
Stanisław Remuszko





7199.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70063#msg70063

22 sierpnia 2017, 12:51:46

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

- Janku Umiłowany, a czy Jego Świątobliwość nie przygarnął w Watykanie kilku rodzin z Syrii?
Chyba że to zbrodniczy Putin celowo rozsiewa takie fałszywe plotki...
Staszek

- Drogi Staszku,
W Polsce podobny gest uczyniła parafia protestancka. Włożyli w to sporo wysiłku, również materialnego. Bodaj po dwóch /?/ dniach beneficjenci rozpłynęli się bez śladu.
Kto im zabroni kochać np. panią Merkel ?. Miłosierdzie Boże nie ma granic.
Ze szczyptą prudencji
ks. Jan


- Wielebny Księże Infułacie, być może faktycznie jest tak, że bezkrytycznie uległem medialnemu mitowi.
Nie znam okoliczności papiesko-watykańskich, ale wydaje mi się wysoce prawdopodobne, że te kilka rodzin zostało, po pierwsze, bardzo starannie wyselekcjonowanych i przygotowanych; po drugie - że w Watykanie mają się nie gorzej niż w Norwegii, Niemczech czy Szwecji. Gdyby nawiali z Wiecznego Miasta - natychmiast podałyby to żądne sensacji media, a o niczym takim nie słyszałem.
Wychodziłoby zatem, że to jest bardzo skomplikowana operacja logistyczna, której nikt nie chce się podjąć - chyba że cudzymi rękami. Papież Franciszek decyzyjnie ma o niebo lepiej, bo jest monarchą absolutnym, a nad Wisłą nawet obecny Naczelnik Państwa musi dbać o względy wyborców. Ci zaś wyraziście i dobitnie (80%?) są przeciwni. Rzecz jasna, każdy może sobie prywatnie sprowadzić kogo tam chce. Ale wtedy musi też wziąć za niego odpowiedzialność, przynajmniej w okresie startowym. To jest duży wysiłek opiekuńczy - zapewnić dach nad głową, pracę, opiekę lekarską, naukę, tłumacza... Przypuszczam, że o początkowy polski byt pięcioosobowej syryjskiej rodziny musiałoby dość stale i dość długo (miesiące) troszczyć się drugie pięć osób. Skąd je wziąć i kto im zapłaci? Nie wiadomo. A to dopiero jedna uchodźcza rodzina. Owszem, przydałyby się tabuny Świętych Franciszków i rzesze Braci Albertów, ale w naszym realu ich brak...
Zupełnie pomijam przy tym kwestię terroryzmu oraz kwestię stabilności. Kto zainwestuje w dowolny poważny interes swój czas, serce, rozum i ogromny organizacyjny wysiłek bez gwarancji jakiej takiej stabilności tego interesu? Jeśli nawet uchodźcy przed sprowadzeniem zadeklarowaliby solennie dozgonną trwałość swej przesiedleńczej decyzji, to przecież są wolnymi ludźmi w wolnym kraju i po tygodniu czy miesiącu mogą zwyczajnie zmienić zdanie.
Widzę teraz, dzięki Twym myślowym inspiracjom, że sytuacja jest bardziej skomplikowana niż pochopnie sądziłem oraz że miłosierny gest papieża Franciszka - choć zapewne skłonił wielu dobrych ludzi do innych form pomocy - nie wywarł lustrzanego wpływu na sumienia statystycznych wiernych.
Niech dobry Pan Bóg ma Księdza Dobrodzieja w swej opiece :-)
Staszek
pjes: słowa „prudencja” nie ma u Doroszewskiego i nawet u Kopalińskiego, ale mój wybitny umysł wyekstrahował, że chodzi o „znajomość rzeczy”.

pies II [13:57]: Najnowsza wymiana myśli z druhem-profesorem, który spowodował wymianę myśli z druhem-księdzem:

- Argumentacja księdza nie podoba mi się, bo jest fałszywa. 

- Wasza Poglądowość, przyjmuję Twą kontrargumentacyjną opinię do wiadomości. Zauważam tylko, że to jest OPINIA (o sprawach moralnych humanitarnych, obywatelskich, patriotycznych, cywilizacyjnych, religijnych etc.), a nie twarda/ścisła WIEDZA. Taka wiedza (matematyczna, fizyczna, chemiczna, coraz częściej biologiczna) jest wspólna dla absolutnie wszystkich ludzi na świecie (w miarę rozumnych, ma się rozumieć), natomiast opinie w w. w. sprawach bywają różniste, i te różnice bywają przyczyną wojen. Wojna to takie działanie, że jedni ludzie masowo pozbawiają życia innych ludzi. Odebrane życie ma to do siebie, że nie wraca.
Mam nadzieję, że w pełni zgadzasz się z moją powyższą opinią.
Staszek





7200.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70070#msg70070

23 sierpnia 2017, 20:54:03

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Mój patent na polityków i dziennikarzy, którzy przed kamerą przekrzykują się tak, ze czasami nic nie słychać albo trudno zrozumieć, jest prosty. Gdyby taka pani Olejnik zaprosiła mnie do studia, to bym przyniósł ze sobą niewinny mały gadżet: zegar szachowy. Eleganckie bezgłośne pudełko z dwoma przyciskami, o wymiarach 15x5x5 cm.
Z Kasią grywamy nieraz w scrabble i na niedawne XXXV urodziny kupiłem jej w internecie taki nowiutki elektroniczny czasomierz (stówa z dostawą). Postawiłbym to ustrojstwo na stole i miałbym komfort, bo wyszłoby przed widzami czarno na białym, kto dłużej był przy mikrofonie i o ile dłużej. Monologi pani redaktor czy równoprawna czasowo rozmowa z gościem.
Na posiedzeniach sejmowych komisji działają takie mikrofony z czerwoną lampką, która zapala się od kliknięcia, gdy mówca zaczyna gaworzyć, i gaśnie, gdy zabiera głos interlokutor. Co szkodzi podłączyć do tych mikrofonów zegar szachowy?
Kulturalny pan Rymanowski albo pan Piasecki nie zagłuszają dyskutantów ani nie dominują, tylko pozwalają ludziom się wypowiedzieć. Ale pani Olejnik jest inna, podobnie jak wielu polityków. Polecam moja ulubioną "Kropkę nad >i<" (pani Olejnik wkrótce wraca z zasłużonego urlopu na Hawajach).

R.

pjes: w ogóle uważam, że PTD, czyli Porządna Telewizja Dyskusyjna (gadające głowy), powinna w jakimś stałym górnym/dolnym lewym/prawym okienku wyświetlać dla widzów na bieżąco "czas przy głosie". Ale by się porobiło!




7201.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70079#msg70079

24 sierpnia 2017, 23:28:40

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Aleśmy wzięli w tylnią głowę!

R




7202.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1525.msg70081#msg70081

25 sierpnia 2017, 11:14:04

temat: Odp: Lemoniada 2017

Kontynuując, uprzejmie podaję do wiadomości Tych Samych Lemolubów, że jury zdecydowało o wynikach konkursu limerykowego: http://www.ogroddoswiadczen.pl/konkurs-limerykowy. Piękne i cenne (!) książkowe nagrody ufundowały zaś wydawnictwa "Prószyński Media", "Wydawnictwo Literackie", "PWN" oraz "Czarne".
Korzystając z okazji, serdecznie zapraszam wszystkich na finał VII Lemoniady, który rozpocznie  się w krakowskim Ogrodzie Doświadczeń im. Stanisława Lema dwa dni przed IVC urodzinami Mistrza, czyli w niedzielę 10 września 2017 o godzinie 12:00. Potem, na Salwatorze, zapalimy znicz i zostawimy czekoladkę :-)

R.




7203.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70089#msg70089

25 sierpnia 2017, 16:30:37

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75400,22271104,wiedza-to-siec-podlacz-sie.html
Ciekawe spojrzenie, ale w istocie raczej mało nowe, przynajmniej na tle Mistrza ("Cyberiada", moje ulubione "Kobyszczę", str. 243, po *). Ciekawa byłaby natomiast prognoza, kiedy człak będzie mógł sobie wszczepić praczip do memoryjnego samozasilania, żeby mógł posilić się wiedzą jak Trurl...

R.





7204.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70093#msg70093

26 sierpnia 2017, 23:37:14

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75398,22282426,grzegorz-miecugow-nie-zyje-bohaterem-byl-dla-mnie-kazdy-polak.html
wyatearp 26.08.2017, 22:19
Żegnaj, Grzegorzu. Byłeś wielki, zwłaszcza NA TLE. Twoje odejście jest bardzo niesprawiedliwe i bardzo przykre (dla mnie osobiście). Pewnie też dlatego, że tak nagłe. Ze smutkiem przyjdę na pogrzeb, choć z reguły nie chodzę na pogrzeby..
Staszek Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131.




7205.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70098#msg70098

28 sierpnia 2017, 15:41:17

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75248,22288989,wiceminister-zemsty-narodowej-jak-patyk-jaki-chcial-przywrocic.html

wyatearp28.08.2017, 14:38
Jestem przeciw torturom, ale od lat zbieram podpisy za przywróceniem w Polsce kary śmierci (w zupełnie wyjątkowych wypadkach, rzecz jasna). Tu się można podpisać: http://remuszko.pl/ks/ Stanisław Remuszko, remuszko@gmail.com, 504-830-131

R.




7206.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70104#msg70104

29 sierpnia 2017, 23:55:40

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1589.0

Fenomenalne! Czekamy na relacje!!!

R.

pjes: no i jakby perły przed: https://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg70103#msg70103




7207.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70109#msg70109

30 sierpnia 2017, 18:22:02

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Nie umiem tego reprodukować graficznie, więc tu jest link do nekrologu Grzegorza Miecugowa: http://nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,400005,Grzegorz-Miecugow-nekrolog.html

Grzegorz, którego poznałem ze dwadzieścia lat temu przy okazji lustracji*, już wtedy był wybitnym dziennikarzem i publicystą oraz wyjątkowo kulturalnym rozmówcą. Już wtedy, bo na dzisiejszym pismaczym tle mógłby być wzorcem z Sevres. Kiedyś miałem przyjemność ugościć go domowym rosołem. Parę razy spotkaliśmy się w tej kawiarni przy Agrykoli. Sporo palił, jeśli dobrze pamiętam. Potem kontakty jakoś się urwały. A pojutrze, 1 września 2017 o godzinie 11:00, niewielka urna ze sproszkowanym Grzesiem zostanie pochowana w rodzinnym grobie Miecugowów na warszawskich Wojskowych Powązkach.

Przykro. Nagle. Za młodo. Żaden bliski druh, ale ta śmierć bardzo mnie poruszyła.

Stanisław Remuszko

------------
* „Gazeta Wyborcza. Początki i okolice”, wyd. III, s. 199-200, „Wariacje obywatelskie”, s. 186-187.

pjes [19:30] Obejrzałem przed chwilą główne wydanie "Faktów" TVN i dziwię się, że nie wspomnieli ani słowem o planowanym pogrzebie twórcy "Faktów". Może zrobią to jutro?




7208.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70114#msg70114

31 sierpnia 2017, 12:09:08

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dziś ćwierćfinały, w których Rosja zmierzy się ze Słowenią (o godz. 17.30 w Krakowie), Serbia z Bułgarią (o 20.30 w Krakowie), w Katowicach zaś Niemcy zagrają z Czechami (o 17.30) i Belgia z Włochami (20.30). Półfinały są zaplanowane na sobotę, a spotkania o pierwsze i trzecie miejsce w niedzielę (wszystkie w krakowskiej Tauron Arenie).
Tym razem wzięliśmy wczoraj w tylnią głowę tak bardzo, że definitywnie odpadliśmy z turnieju.  Inna sprawa, ze nie tylko my, ale i broniąca tytułu Francja.
Kto zostanie Mistrzem Europy '2017? Na moje czucie szanse są bardzo wyrównane, ale ja dopółfinałowo (rozstrzygnięcie dziś) ze względu na legendarną solidarność obstawiam Braci Czechów i Braci Rusów oraz Włochów i Niemców. Za wskazanie zwycięzcy turnieju przed rozpoczęciem dzisiejszych meczów funduję luksusową wielką wedlowską z całymi orzechami, przed półfinałami - średnią, a przed finałem - małą :-)

R.




7209.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70121#msg70121

31 sierpnia 2017, 20:13:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1589.msg70115#msg70115

Koszmarny brak elementarnej krakowskiej informacji :-(

R.




7210.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70124#msg70124

1 września 2017, 14:56:16

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Nigdy więcej wojny!

R.




7211.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70132#msg70132

4 września 2017, 00:31:52

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Braty Rusy dołożyli Niemiaszkom 3:2. Brawo! Zostanie w słowiańskiej rodzinie :-)

R.




7212.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70134#msg70134

4 września 2017, 10:38:25

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Mądrej głowie dość dwie słowie:

Jedno słowie:
http://wyborcza.pl/7,75398,22320643,posel-nowoczesnej-zareklamowal-ksiazke-piatka-w-tvp-info.html

Drugie słowie:
wyatearp 04.09.2017, 09:22
To stary spór (i dość głośny, ze Strasburgiem włącznie, w odniesieniu do... "Gazety Wyborczej" i Towarzystwa Dziennikarskiego). Sednem nie jest żadna tam demokracja, lecz art. 36 ust. 2 i 4 Prawa Prasowego. Cytuję: "Wydawca i redaktor maja prawo odmówić zamieszczenia ogłoszenia i reklamy, jeśli ich treść lub forma jest sprzeczna z linią programową lub charakterem publikacji". Treść inkryminowanej książki o panu Macierence jest oczywiście sprzeczna z obecną linią programową TVP, która to linia wyklucza krytykę obecnych władz państwa polskiego. Jeśli dojdzie do procesu o tę reklamę, wydawca przegra jak amen w pacierzu. Więcej pod http://remuszko.pl/proces_o_GW/?p=oczym
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131

R.




7213.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70138#msg70138

5 września 2017, 12:01:07

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Uważam, że to jasno wynika z linkowanego artykułu. Ale, skoro Pan nie słyszał o Macierence ani z nikim Pan tego nazwiska-przezwiska nie kojarzy - uprzejmie wyjaśniam, że to jest przedrzeźnione nazwisko pana Antoniego Macierewicza. Na wszelki wypadek dodam, że mam tu na myśli obecnego ministra obrony narodowej w polskim rządzie.

R. 




7214.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70154#msg70154

7 września 2017, 10:11:00

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Rewski poranny przegląd prasy:

http://wyborcza.pl/7,75968,22333996,kto-nastepny-po-owsiaku.html

wyatearp07.09.2017, 09:00
Szanowny Panie Redaktorze, uważam, że w akurat w tej sprawie nie ma Pan racji.
W naszej polskiej kulturze przeklinanie w miejscach publicznych jest nie tylko naganne, lecz i penalizowane (art. 141 KW). Kto chce przeklinać w gronie aprobujących takie zachowania kolegów, przyjaciół i znajomych - niech przeklina sobie do woli, jego sprawa i twarde świadectwo jego osobistej kultury. W ubogim pod tym względem języku polskim istnieje na szczęście tylko pięć słów powszechnie uznawanych za wulgarne (k, ch, j i dwa na p). Proszę spytać profesorów Miodka i Bralczyka (ja spytałem). Te pięć słów jest "wypiskiwane" we wszystkich radiach i telewizjach; nie wolno ich także używać w komentarzach "GW". Dlaczego nie wolno? Ograniczanie wolności słowa? Prześladowanie twórców? Cenzura "artystycznych wypowiedzi"?
Pan Owsiak od lat robi mnóstwo dobrego (chwała mu za to), a jednocześnie w tym jednym drobnym aspekcie od lat ma obyczaje czerstwe i chamskie.
Z dawnych rozmów z Panem nie przypominam sobie, by Pan rzucał rwami...
Pozdrawiam Pana serdecznie :-)
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131

R.

pjes: Maziek podał tu kiedyś idealną definicję wulgarnego publicznego chamstwa. Przeklinanie takim chamstwem staje się wtedy, gdy przeklinający nie wie, czy wszyscy słuchacze/widzowie/odbiorcy godzą się na to.




7215.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1525.msg70156#msg70156

8 września 2017, 13:15:27

temat: Odp: Lemoniada 2017

Uprzejmie przypominam Zainteresowanym, że TO już pojutrze :-)

R.





7216.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70157#msg70157

8 września 2017, 13:18:16

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Serdecznie zapraszam wszystkich na finał VII Lemoniady, który rozpocznie  się w krakowskim Ogrodzie Doświadczeń im. Stanisława Lema dwa dni przed IVC urodzinami Mistrza, czyli POJUTRZE, czyli w niedzielę 10 września 2017 o godzinie 12:00. Potem, na Salwatorze, zapalimy znicz i zostawimy czekoladkę, chałwę albo inną słodycz  :-)

R.




7217.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1525.msg70164#msg70164

11 września 2017, 14:34:50

temat: Odp: Lemoniada 2017

Finał

Dobrze – cztery punkty, źle – minus cztery punkty, brak – zero punktów. Można było zatem zdobyć teoretycznie od plus 80 do minus 80 punktów.


1. Ile rodzeństwa miał Stanisław Lem?
A. Troje      B. Dwoje      C. Jedno      D. Był jedynakiem

02. Im duch większy Rozumem, tym ile w nim Osoby?
A. Więcej      B. Tyle samo      C. Mniej      D. Nie wiadomo

03. W którym mieście urodził się Stanisław Lem?
A. W Stanisławowie      B. W Krakowie      
C. W Zakopanem      D. We Lwowie

04. Jakie zjawisko ludzkiego gatunku Golem uważał za najciekawsze?
A. Geniusz      B. Religijność   C. Uczuciowość      D. Moralność

05. W którym państwie – formalnie rzecz biorąc – urodził się Stanisław Lem?
A. W ZSRR      B. Na Ukrainie      
C. W Polsce   D. W Niemczech

06. Co najlepiej usuwa konfuzję umysłową?
A. użycie wyszalni      B. główna wygrana w lotto
C. udany seks      D. lepsza wiedza

07. Ile lat temu urodził się Stanisław Lem?
A. 96      B. 97      C. 98      D. 99

08. Jaką (mniej więcej) maksymalną moc elektryczną mógł pobierać Golem?
A. 1 kW      B. 10 kW      C. 100 kW      D. 1 MW

09. W którym roku zmarł Stanisław Lem?
A. 2005      B. 2006      C. 2007      D. 2008

10. Co jest pierwszym obowiązkiem Rozumu?
A. Kontakt z innymi Rozumami      B. Ciekawość świata      
C. Nieufność wobec siebie      D. Pomoc potrzebującym      

11. W którym mieście znajduje się grób Stanisława Lema?
A. W Warszawie      B. We Lwowie
C. W Krakowie      D. W Zakopanem

12. Nie pracuje dobrze ten, kto z zamiarem sporządzenia łopaty wykonuje:
A. widelec      B. komputer      C. łyżkę      D. rakietę

13. Jak miała na imię żona Stanisława Lema?
A. Anna      B. Jadwiga
C. Helena      D. Barbara

14. Zdaniem Golema, ewolucja biologiczna od ameby wychodzi, a w człowieka lub w kogo trafia?
A. w osę      B. w tasiemca      C. w rekina      D. w małpiatkę

15. Jak ma na imię syn Stanisława Lema?
A. Antoni      B. Stanisław      C. Tomasz      D. Herman

16. Z ilu odrębnych części składa się napisana przez Stanisława Lema książka „Golem XIV”?
A. 6      B. 7      C. 8      D. 9

17. Ile lat skończy syn Stanisława Lema w 2018 roku?
A. 45      B. 50      C. 55      D. 60

18. Z iloma naraz odrębnymi odbiorcami (grupami, środowiskami, maszynami) mógł być połączony Golem?
A. 9      B. 90      C. 900      D. 9 000

19. Jak nazywa się wieloletni sekretarz Stanisława Lema?
A. Jerzy Jarzębski      B. Michał Rusinek      
C. Stanisław Bereś      D. Wojciech Zemek

20. Według Golema, komu ludzie są cieleśnie równi?
A. świniom      B. owcom      C. koniom      D. krowom







7218.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70165#msg70165

12 września 2017, 01:55:11

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Przedruk z Onetu 11 września 2017


Katarzyna Janowska 22 września 2009

Rozmowa z Tomaszem Lemem

Katarzyna Janowska: – Często sięga pan po książki ojca Stanisława Lema?

Tomasz Lem: – Bardzo często i to nie tylko dlatego, że teraz wychodzi kolekcja książek ojca, której staram się być ostatnim korektorem, ale dlatego, że nie wyobrażam sobie, abym mógł do nich nie sięgać. Towarzyszyły mi od momentu, kiedy nauczyłem się czytać. Po jego odejściu bałem się do nich zajrzeć, bo nasze rozstanie było bardzo dramatyczne. Umieranie na raty w szpitalu wydaje mi się najokropniejszym sposobem rozstania się z tym światem. Już sposób, który wybrał Hemingway, wydaje mi się bardziej ludzki. Tacie nie był dany taki wybór. Kiedy już mogłem wrócić do jego książek, sięgałem po te z zacięciem filozoficznym.

Kochał pan ojca?

Nadal go kocham.

Wydaje pan właśnie poświęconą ojcu książkę „Awantury na tle powszechnego ciążenia”, w której zabrakło mi uczuć.

A mnie się wydaje, że to jest książka niemal wyłącznie o uczuciach. Gdyby ojciec nie był dla mnie tak ważną osobą, nie pisałbym o nim. W moim przekonaniu napisałem rzecz bardzo osobistą, przynajmniej jak na mnie – nie należę do osób, które chętnie upubliczniają swoje życie prywatne. Poza tym nie zamierzałem pisać scenariusza amerykańskiego filmu o życiu pisarza, gdzie słowa „kocham cię” padają w co drugiej scenie.

A mówił pan ojcu o swoich uczuciach do niego? Zdarzało się panu, jak w amerykańskim filmie, powiedzieć: kocham cię tato, pamiętaj o tym. I usłyszeć coś podobnego. W końcu studiował pan w Stanach.

W korespondencji nie szczędziliśmy sobie ciepłych słów, ale tak wprost, to odkąd przestałem być dzieckiem, chyba nie.

Uderzyło mnie, że zwracał się pan do ojca w trzeciej osobie.

Dziwne, prawda? Ale o tym, że to jest dziwne, przekonałem się bardzo późno, właściwie już jako dorosły człowiek. Zacząłem zwracać się tak do ojca we wczesnym dzieciństwie i tak już zostało. Taka forma na pewno jakoś określała relacje między nami. Między ojcem a mną była różnica dwóch pokoleń. Urodziłem się, kiedy ojciec miał 47 lat. Różnica wieku dała znać o sobie najmocniej, kiedy jako nastolatek próbowałem poszerzać granice swojej wolności. Ojciec miał na te sprawy poglądy jeszcze XIX-wieczne. Wielokrotnie był niezadowolony z moich wyborów, ale nigdy mi niczego nie zakazywał. Jego bezsilność w takich sytuacjach była absolutnie rozbrajająca.

Z książki wynika, że pańska mama była łącznikiem między panem a ojcem w trudnych sytuacjach. Tłumaczyła, wyjaśniała, pośredniczyła.

Nie dotyczyło to tylko mnie, ale całego świata. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania ojca bez pomocy mamy. Mama wyręczała go w wielu codziennych sprawach, szczególnie w PRL, gdzie niczego nie można było załatwić ot tak po prostu. Rodzina była ojcu bardzo potrzebna. Czuło się to na każdym kroku. Nie był typem samotnika. Lubił być sam, ale ze świadomością, że za ścianą są bliscy, którzy są dla niego wsparciem przede wszystkim duchowym.

Z pana książki wyłania się obraz Stanisława Lema – dużego, genialnego dziecka. Z jednej strony, wie wszystko na przeróżne tematy, z drugiej strony, jest w nim dziecięca ciekawość, przewrotność, prowokacja, chęć do zabawy.

To wszystko prawda. Ojciec był dużym dzieckiem i może nawet miał tego świadomość, chociaż chyba nigdy się nad sobą nie zastanawiał. Przez całe życie uważał, że najcenniejszą rzeczą, jaką mamy, jest czas, który trzeba maksymalnie efektywnie wykorzystać. Rozmyślanie nad sobą uznawał, jak podejrzewam, za stratę czasu.

Na długo przed pańskim urodzeniem kupował sobie dziecinne zabawki: kolejki szynowe, maszynę parową, składany samolot. Później jedna z waszych wspólnych zabaw polegała między innymi na kopaniu domowników prądem. Miał pan ojca czy kolegę?

W pewnym sensie miałem kilku ojców. Pierwsza faza, kumplowska, była najintensywniejsza we wczesnym dzieciństwie, kiedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy, czym ojciec się zajmuje. Wydawało mi się, że każdy ma tatę, który całymi godzinami pisze na maszynie. Później dopiero doszło do mnie, że ojciec we wcieleniu pisarza ma zupełnie inne prawa niż ten, który tak świetnie potrafił się ze mną bawić. Wiedziałem, że jego czas jest cenny, że kiedy zamyka się w pokoju, nie należy mu przeszkadzać. Czasami zaglądałem do jego gabinetu przez dziurkę od klucza i widziałem ojca w kłębach dymu papierosowego, pochylonego nad maszyną do pisania.

Zdradza pan, że ojciec uwielbiał słodycze. W ponurych latach 80. ukrywał przed resztą domowników ulubione czekoladki, którymi niechętnie dzielił się nawet z panem.

Rzeczywiście, ukrywał je przed nami kiedyś, bo trudno je było zdobyć i wolał je mieć dla siebie, później dlatego, że chorował na cukrzycę i nie pozwalaliśmy mu bezkarnie objadać się słodkościami. Jako dziecko natknąłem się w garażu na pudełko ze skórkami pomarańczowymi w czekoladzie. Nigdy wcześniej nie jadłem czegoś takiego. Podejrzewam, że ojciec albo dostał je od kogoś, albo przywiózł z Berlina Zachodniego, gdzie od czasu do czasu spotykał się ze swoim agentem. Nie był zachwycony moim odkryciem. Niechętnie poczęstował mnie jedną czekoladką.

Cytuje pan w książce listy do Sławomira Mrożka, do Ryszarda Kapuścińskiego. To byli przyjaciele ojca?

Myślę, że najbliższym przyjacielem ojca przez całe życie był Jan Józef Szczepański, niemal członek rodziny. Osoba, do której ojciec miał bezgraniczne zaufanie.

Ojciec chyba nie był zbyt towarzyski? Biesiadowanie ze znajomymi nie było jego ulubionym sposobem spędzania czasu?

Ojciec był nastawiony na nadawanie, lubił wygłaszać swoje sądy, a nie każde towarzystwo udawało mu się zmonopolizować. Poza tym uważał, że osoby, które dochodziły do głosu, rzadko miały coś ciekawego do powiedzenia, dlatego kiedy już wygłosił swoje zdanie, wymykał się do biblioteki, gdzie zawsze miał coś ciekawego do przeczytania. Życie towarzyskie nie było jego mocną stroną także z tego względu, że chodził spać około dziewiątej wieczorem. Za to wstawał już o trzeciej, czwartej rano.

Świetnie charakteryzujący osobę Stanisława Lema był sposób, w jaki postanowił nauczyć pana języka niemieckiego. Kup słownik, zapamiętaj kilka podstawowych zasad, przeczytaj tekst, a przy następnym spotkaniu omówimy go po niemiecku – tak wyglądała pierwsza lekcja. Był geniuszem, który nie rozumiał, że ktoś może mieć z czymś problem?

Ojciec w ten sposób nauczył się angielskiego. Jego mentor zlecił mu przeczytanie kilku książek w języku angielskim. Ojciec kupił słownik, przeczytał książki, a przy okazji nauczył się angielskiego. Władał też niemieckim, francuskim, znał łacinę. Uważał, że nauczenie się obcego języka jest czymś prostym i oczywistym. Ja, niestety, potrzebowałem trochę więcej czasu i wskazówek.

Wspomina pan, że nigdy nie rozmawiał z ojcem o jego wojennych przeżyciach. O tym, że ukrywał się we Lwowie na fałszywych papierach, dowiedział się pan od matki. Podobnie jak o dramatycznych wydarzeniach, których był świadkiem i które musiały odcisnąć się głęboko na psychice młodego, wrażliwego chłopca. Wojna była tematem tabu?

Nie było żadnych zakazów, ale jakoś od dziecka wiedziałem, że na ten temat się z ojcem nie rozmawia. Nigdy nie przyszło mi do głowy, by go o to pytać. A jeśli nawet, to odsyłał do autobiograficznego „Wysokiego Zamku”, w którym opisał swoje dzieciństwo i młodość we Lwowie. Myślę, że echa jego wojennych przeżyć znalazły odbicie w książkach. Pierwsza powieść „Szpital przemienienia” dzieje się w czasie wojny. Sytuacja od strony fabularnej została przez ojca wymyślona, ale od strony przeżyć jest jak najbardziej prawdziwa.

Brakowało panu czegoś w relacjach z ojcem?

Zawsze miałem poczucie, że jest takim Małym Księciem, podesłanym do nas z innego świata. Może czasami brakowało mi zwykłego stereotypowego ojca, który nie pisze książek, tylko zajmuje się rzeczami bardziej przyziemnymi.

Był czuły?

Bardzo. Miał w sobie mnóstwo emocji i ciepłych uczuć w stosunku do najbliższych. Często siedziałem u niego na kolanach i przeszukiwałem szuflady biurka, które za panią stoi i przy którym powstały niemal wszystkie jego książki. Znaleźć tam można było muchę na sprężynie, piszczącego banana – a więc przedmioty niebędące standardowym wyposażeniem biurka uznanego pisarza. Równie zabawna jest lista rzeczy, które ojciec przywiózł kiedyś z Berlina Zachodniego: atrament, który plami, a po chwili plama znika, sznurek, który po przecięciu zrasta się, piszczące baloniki, samolocik-zabawkę...

Spis rzeczy niepotrzebnych. Ojciec był niepoważny?

To zależy, jak na to spojrzeć. Na pewno lubił rzeczy dziwaczne, niepotrzebne, niepraktyczne. Co jakiś czas jego dziecięca natura upominała się o swoje prawa.

Podczas studiów w Princeton w listach do matki żalił się pan, że ojciec w korespondencji nie pyta pana o nastroje, o emocje, o życie wewnętrzne, tylko pisze o galaktykach, czarnych dziurach, o zakrzywieniu przestrzeni. Matka odpisała, że życiem wewnętrznym pańskiego ojca są właśnie czarne dziury i galaktyki. Tak było?

W pewnym sensie. Myślę, że dobrze ilustruje to historia z tortem, który ojciec ofiarował matce zamiast pierścionka zaręczynowego. Tak to przynajmniej zostało odebrane. Założenie, że jeśli coś jest jemu najdroższe, będzie najdroższe dla najbliższej mu osoby, tkwiło w nim bardzo głęboko. I żadne perswazje nie były go w stanie z tego raczej mylnego sądu wyprowadzić.

Odbywał z panem męskie rozmowy na temat tego, jak budować relacje z kobietami, z innymi ludźmi?

Nie sądzę, żeby ojciec sam sobie zadał kiedykolwiek pytanie: jak budować z kimś relacje. To nie było istotne. Liczyła się wiedza, porządne wykształcenie, nietrwonienie czasu na rozrywki. Ale o tym też z ojcem nie rozmawiałem. To było oczywiste. Jeśli o czymś rozmawialiśmy, to o sprawach bardzo konkretnych, o gwiazdach, planetach... Nigdy z nim nie rozmawiałem o tym, jak dobrze przeżyć życie, ale gdyby taka rozmowa miała miejsce, to na pewno usłyszałbym, że życie warto spędzić w dobrze wyposażonej uniwersyteckiej bibliotece. Ojciec pchał mnie w kierunku biofizyki, ja wybrałem fizykę. Zresztą nie bardzo miałem wybór. Rodzice w latach 80. wywieźli mnie do Wiednia i bez znajomości języka angielskiego zapisali do szkoły amerykańskiej, gdzie miałem szansę konkurować z innymi dziećmi tylko w przedmiotach ścisłych.

Z pańskiej opowieści wynika, że ojciec bywał naiwny. Był w stanie uwierzyć w propagandowe brednie, np. w to, że Amerykanie rzucili stonkę na polskie ziemniaki. Mimo to, po początkowym krótkotrwałym zachwycie socjalizmem, nie dał się wciągnąć w partyjną orbitę.

Myślę, że nie wynikało to z niezłomnej postawy ojca, ale raczej z jego charakteru. On wiedział, co ma do powiedzenia, i uważał, że to jest słuszne, a to, do czego go namawiano, uważał za głupie i w związku z tym odmawiał. Wbrew pozorom, był zdroworozsądkowy w ocenie rzeczywistości. Myślę, że gdyby zakazano mu publikować, pisałby do szuflady. Na pewno nie zgodziłby się na żadne przeinaczenia czy pisanie pod dyktando.

Zaskoczyło mnie, że kiedy w latach 80. Pana ojciec zdecydował się wyemigrować z Polski i zamieszkać w Wiedniu, bardzo to przeżywał. Pisze Pan, że był w depresji, na swój sposób, czyli humorystycznie mówił o tym, że chciałby ze sobą skończyć.

Ojciec nie mógł się w Wiedniu odnaleźć. Nie był w stanie pisać. Zdarzało się, że przez kilka dni nie wychodził z domu, nie miał siły ani ochoty się ubierać. Kiedy z przyczyn zarobkowych musiał w końcu napisać książkę, na którą podpisał umowę i wziął zaliczkę, przeżywał katusze. Nie był w stanie rozpędzić się pisarsko, wspomagał się fragmentami zaczerpniętymi z własnego socrealistycznego tomiku „Sezam”. Była w tym determinacja człowieka, który starał się przetrwać. Dla nas wszystkich był to trudny czas. Byliśmy na wygnaniu.

Ale na własne życzenie.

Nie na moje, mówiąc dyplomatycznie. Byłem załamany, kiedy ojciec powtarzał, że już nigdy do Polski nie wrócimy. Ale teraz, z perspektywy czasu, jestem skłonny przyznać rację mamie, która uważa, że ojciec nie przeżyłby w Polsce stanu wojennego. Nie ma dla tej tezy racjonalnego wytłumaczenia, raczej psychologiczne. Być może w ojcu obudziły się dawne wojenne traumy i lęki, które skłoniły go do emigracji? Był bardzo pesymistycznie nastawiony do świata, a w stanie wojennym czarny ogląd rzeczywistości mu się wyostrzył, czemu zresztą trudno się dziwić. Wyglądało to wszystko fatalnie i raczej w kategoriach cudu należy oceniać to, co się w Polsce wydarzyło w 1989 r. i później.

Pesymizm ojca przekładał się na państwa życie domowe?

Zależy w jakim okresie. Ale jeśli tylko do ojca docierały informacje o kataklizmach, wojnach, tragediach (a docierały stale, bo mimo że twierdził, że telewizji nie ogląda, pilnie śledził dzienniki i informacje), niezależnie od tego, gdzie one się działy, przeżywał to bardzo osobiście, mimo pełnej świadomości, że jego przejmowanie się nie zmieni biegu wydarzeń. Rodzina też musiała w tym uczestniczyć.

Pesymizm sprawiał, że ojciec nie chciał mieć dzieci?

Był jak najgorszego zdania na temat tego, jak świat jest urządzony, i w związku z tym nie widział powodu, dla którego miał narażać na ten porządek rzeczy kolejne istoty ludzkie. Długo wzbraniał się przed posiadaniem dzieci, ale z kolei moja mama miała na tę sprawę odmienny pogląd.

Stanisław Lem miał w sobie dziś już może staroświecką kulturę wyraźnego oddzielania tego, co prywatne, od tego, co publiczne. Nigdy nie mówił o swojej prywatności.

Tym gorzej się czuję jako autor książki o nim. Nie wiem, czy byłby z niej zadowolony. Uważałem jednak, że jestem mu to winien. Moja książka nie jest klasyczną biografią, raczej portretem charakterologicznym. Miałem świadomość, że mam monopol na coś takiego. Nikt inny przecież nie siedział pod biurkiem, kiedy ojciec stukał w maszynę do pisania.





7219.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1525.msg70182#msg70182

13 września 2017, 14:08:37

temat: Odp: Lemoniada 2017

Zwycięzcą tegorocznej Lemoniady (6 comiesięcznych etapów + finał) został pan Bogusław Kłoda (Kraków), wyprzedzając pana Piotra Kryszkiewicza (Milicz), panią Kingę Jastak (Kraków) i panią Zofię Mielcarek (Szczecin). W konkursie wystartowało trzynaście osób (Boże Narodzenie 2016), a w niedzielnym finale w Ogrodzie Doświadczeń im. Stanisława Lema (10 września 2017) wzięło ostatecznie udział osób osiem. W odróżnieniu od poprzednich finałów, walka trwała niemal do ostatniej regulaminowej minuty, a o kolejności na podium zadecydowało zaledwie parę punktów (przy poziomie około 170).
Oto pełna lista finalistów:

1 Bogusław Kłoda - Kraków

2 Piotr Kryszkiewicz - Milicz

3 Kinga Jastak - Kraków

4 Zofia Mielcarek - Szczecin

5 Maciej Strzeboński - Kraków

6 Iwo Strzeboński - Kraków

7 Magdalena Janas - Kraków

8 Aleksander Tomczak - Kraków

Niczego Krakowianom nie ujmując, trzeba bardzo kochać Mistrza, żeby wlec się 341 km (Milicz) albo prawie 700 km (Szczecin) tylko po to, by odpowiedzieć na dwadzieścia powyższych pytań...

Pan Kłoda zdobył wiadomą przechodnią statuetkę i dostał w nagrodę piękny teleskop astronomiczny (funda krakowskiego Muzeum Inżynierii Miejskiej). Pan Kryszkiewicz zabrał ze sobą 33 dzieła Lema (kolekcja "GW"). Pozostali zawodnicy otrzymali fantastycznie ciekawe (i złotówkowo cenne!) książki, ofiarowane przez sławne oficyny "Prószyński-Media", "Wydawnictwo Literackie", PWN oraz "Czarne". Wszyscy zostali obdarowani także ogromnymi tabliczkami wedlowskiej czekolady, a na koniec pojechaliśmy na grób Mistrza i zapaliliśmy serdeczne purpurowe światełka :-)

R.
 
 




7220.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70192#msg70192

14 września 2017, 22:31:21

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Ja się wybieram, ale to jest Zaproszenie Otwarte, Dla Wszystkich :-)

ZAPROSZENIE

Konwersatorium im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego zaprasza na panel

Władza sądownicza. Organizacja – Zadania i kompetencje – Pozycja sędziego.

Paneliści:
adw. Edward Rzepka, adwokat, poseł OKP w Sejmie X i I kadencji, b.  dziekan Izby Kieleckiej

profesor UW Marcin Matczak, radca prawny

profesor UŚ Krystian Markiewicz, sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach

adw. Maciej Gutowski, profesor UAM, dziekan Izby Wielkopolskiej

dr Robert Sobiech, socjolog, Collegium Civitas

Moderatorzy: prof. dr Jacek Kurczewski, UW oraz sędzia TK w st. spocz. Jerzy Stępień, b. Prezes Trybunału Konstytucyjnego

Panel odbędzie się 21 września 2017 (czwartek)
o godz. 17.00 w Collegium Civitas, Pałac Kultury i Nauki, sala A, XII piętro.





7221.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70195#msg70195

15 września 2017, 21:39:28

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

TVP 1. Królowa !!!

NOW !!!

R.




7222.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70200#msg70200

16 września 2017, 21:52:47

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Nie, nie, w Konstancinie. Obok tężni!

R.




7223.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70205#msg70205

17 września 2017, 15:08:27

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kwiz:

W stu kilogramach jagód woda stanowi 99% ich masy. Woda delikatnie paruje również przez jagodową skórkę, i po pewnym czasie stanowi już tylko 98% masy jagód. Ile kilogramów ważą wtedy tak podsuszone jagody?

Nagroda (obietnica publiczna w rozumieniu kodeksu cywilnego): banknot dwustuzłotowy w stanie menniczym, czyli wytwórniopapierowartościowym. Nagrodę otrzyma ten, kto pierwszy poda prawidłowy wynik BEZ zaglądania do gugli* :-)

R.   

*Warunek dodatkowy: inicjały pretendenta do nagrody (dowód osobisty, prawo jazdy, paszport) muszą składać się z liter, które dzieli więcej niż pięć miejsc w polskim alfabecie!!!




7224.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70207#msg70207

17 września 2017, 17:47:35

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Uprzejmie informuje P.T. Zainteresowanych, że przed chwila dostałem taki oto mejl od pana moderatora Q:

[Wycięte]


R.

Remuś, czy jak cię tam z odpowiednią ironią zwać, naruszanie tajemnicy korespondencji, czyli publiczne cytowanie prywatnych maili/listów/itp. bez zezwolenia drugiej strony, nie mieści się w elementarnych standardach kultury (nawet jeśli prawo czyni dysponentem korespondencji adresata), o czym nawet ty powinieneś wiedzieć, dlatego wyciąłem. Dodam, że nie ma tam nic, czego bym się wstydził, chodzi o zasadę. - Q

(Ponieważ jednak prawo mówi to, co mówi, zgłosiłem ten post wraz ze swoją edycją w nim dokonaną, pod osąd Współmoderatorów. Jeśli uznają, że źle zrobiłem, trudno, osobiście wycięty fragment przywrócę, nie zmieniając jednak zdania o niesmaczności tego, co wyrabiasz.)





7225.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1561.msg70218#msg70218

17 września 2017, 22:58:17

temat: Odp: Лем о Стругацких. Стругацкие о Леме?

I jeszczio łutsze :-)
R.




7226.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70219#msg70219

18 września 2017, 12:13:39

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

To jeszcze jeden kwiz (na warunkach wczorajszego - tylko z nagrodą o połowę niższą, wobec łatwiejszości zadania):

Suma dwóch liczb wynosi 2, a iloczyn 3. Podać sumę odwrotności tych liczb i przedstawić rozumowanie prowadzące do tego wyniku BEZ rozwiązywania równania kwadratowego!

R.

pjes: kto ciekaw, co też moderatorzy pospołu wczoraj mi wycięli, niech zajrzy pod [tutaj był link kierujący do prywatnej korespondencji - wycięłam go - Ola]




7227.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70221#msg70221

18 września 2017, 14:36:37

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Ol
To jest Twoje rozumienie wolności słowa?
Na moim blogu, dzięki guglom nie poddającym się cenzurze, wisi dzisiejszy wpis pod tytułem "Cenzura u pana Lema".
W mojej opinii, tymi swoimi nożyczkami przyłączasz się do międzynarodowej gildii cenzorów. Zawiodłem się na Tobie. Przykro mi.
Postępując konsekwentnie, powinnaś teraz usunąć mój niniejszy krytyczny wpis.

R.

pjes I: uprzejmie zauważam, że - wbrew Twym słowom - nie ma żadnych "naszych" spraw. Do "naszości" jak do tanga - trzeba przynajmniej dwojga.  To, co nazywasz "korespondencją", od czasu założenia wątku "Ja, Remuszko" jest samotnym działaniem jednej osoby, nie dwóch. Ale jeśli starannie i umiejętnie popracujesz nożyczkami, to ślady tego samotnego działania znikną bez śladu :-)

pjes II: czemu do kompletu nie wycięłaś wczorajszych tutejszych głosów Liva i Q, skoro uważasz, że "prywatne sprawy nie powinny być roztrząsane publicznie"?

pjes III: czy w przyszłości moglibyście swoje sprawy załatwiać gdzie indziej, np. w dziale organizacyjnym? Nie wchodzić na mój czysty i schludny kawałek podłogi? http://www.eskarock.pl/teledysk/moj_jest_ten_kawalek_podlogi-mr_zoob/2710/6044




7228.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70224#msg70224

18 września 2017, 18:31:00

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Ol i Liv

Na temat zróżnicowanej kultury osobistej moderatorów Forum Pana Lema mam wyrobione wyraziste zdanie, ale nie chcę go tutaj ujawniać.

Generalnie nie zgadzam z niemal wszystkim, co ostatnio napisaliście. Wyznaję odmienny albo przeciwny pogląd.

W szczególności uważam, że mam dokładnie takie same forumowe prawa i obowiązki jak wszyscy Forumowicze, z moderatorami włącznie, a nawet z moderatorami na czele. To chyba było sednem moich pierwszych historycznych (osiem lat temu) polemik z panem Terminusem.
 
Nie uważam, żeby pan Tomasz Lem i pan Wojciech Zemek świadczyli komukolwiek uprzejmość ani żeby chcieli to robić. W tym kontekście uważam, że najlepiej istotę i wartość Forum oddał .chmura: https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg67752#msg67752
 
Wbrew moderatorom-totalitorom sądzę, że wątek "Ja, Remuszko :-)" JEST moim autonomicznym kawałkiem podłogi - przynajmniej w takim sensie, w jakim go sobie wywalczyłem (okoliczności powstania) i w jakim suwerennie istnieje od 22 czerwca.

Czy dobrze pamiętam, że do wczoraj jakoś nikomu to nie przeszkadzało? Trzy miesiące Remuszkowego ABC (anarchia, bezhołowie, chamstwo)?

R. 

pjes: apeluję po raz wtóry, by zostawić mój wątek w świętym spokoju, tak jak było mniej więcej przez ostatnie trzy miesiące, a jeśli ktoś nie może wytrzymać, niech daje upust swym emocjom w innych miejscach.




7229.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70229#msg70229

18 września 2017, 21:36:28

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Ol

1. Nic mi nie wiadomo o odnośnej merytorycznej forumowej aktywności pana Tomasza Lema i pana Wojciecha Zemka. Może masz racje, a może jej nie masz? Może głosisz prawdę, a może nieprawdę (mylisz się)? Nie mogę tego sprawdzić, skoro nie śledzę "innych miejsc". Bytuję na moim autonomicznym kawałku podłogi i odnoszę się tylko do tego kawałka.

2. Nie mając twardych dowodów, nie odwoływałbym się w żaden sposób do pana Tomasza Lema ani pana Wojciecha Zemka. Nie podbudowywałbym nimi Waszych sympatii/animozji.
 
3. Ze smutkiem odnotowuję brak merytorycznych odniesień do tego, co napisałem w poprzednim poście.

4. Dlatego proszę po raz trzeci, aby - skoro nie podejmujecie konkretnej argumentacyjnej debaty - zejść ze mnie.  Proszę: opuśćcie ten wątek. Kłóćcie się gdzie indziej.

R.

BTW: Zemka czy Zemeka? Na mój autonomiczny słuch - Zemka!





7230.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70233#msg70233

19 września 2017, 01:18:30

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

@ Ol

To JEST mój kawałek podłogi.

Nie jesteśmy żadnymi gośćmi. Jesteśmy współwłaścicielami i współgospodarzami Forum.

Kodeksowo rzecz biorąc, to jest cudzy serwer, lecz moralnie rzecz biorąc, jesteśmy jego współwłaścicielami. Tak jak dzieci są współwłaścicielami dorobku ojca.

Formalny właściciel serwera (pan Tomasz Lem) ani jego administrator (pan Wojciech Zemek) NIE wyświadczają (przynajmniej mi, bo Tobie, widzę, tak) żadnej uprzejmości, że "mogę tu cokolwiek zamieszczać".

Owszem, głosisz fałsz. Mylisz prawo prawnofinansowe z prawem moralnoideowym.

JA tutaj byłem i jestem (jeszcze) tylko z miłości, podziwu i szacunku dla Stanisława Lema i Jego Dzieła. Jestem absolutnie pewien, że pan Tomasz Lem i pan Wojciech Zemek zbudowali ten wspaniały forumowy Wysoki Zamek i nadal wykonują swą ogromna robotę z dokładnie tych samych powodów. Nie dla siebie i nie dla profitów, tylko z miłości, podziwu i szacunku dla Ojca (Mistrza, Pana), który od jedenastu lat jest w niebiesiech.

Rzecz jasna, cieszę się z pięknych możliwości, które obaj panowie stworzyli, i jestem im za to zwyczajnie po ludzku bardzo wdzięczny, lecz z tej wdzięczności nie wynika żaden dług. Mistrz objaśnił to precyzyjnie w "Non serviam".

Właśnie dlatego nigdy do głowy im nie przyjdzie - wbrew Twoim rozważaniom - aby zamknąć ten wątek (kawałek podłogi). To dla nich JEST święta ziemia, ponieważ doskonale znali osobowość i poglądy Stanisława Lema.
Tak uważam.
Dobranoc :-)

R.




7231.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70235#msg70235

19 września 2017, 18:08:56

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75398,22395806,sedziowie-znalezli-sposob-by-obejsc-reforme-ziobry-nowa-prezes.html

Według "GW" (spekulatywnie cytującej inne źródła), jutro rozstrzygnie się los kluczowego kawałka budowy IV Rzeczpospolitej - czyli reformy sądów powszechnych konsekwentnie realizowanej przez PiS i totalnie krytykowanej przez totalną opozycję. Mianowicie pani sędzia Joanna Bitner - świeżo powołana przez pana ministra Zbigniewa Ziobrę na prezesa warszawskiego Sądu Okręgowego (największego sądu w Polsce) - podda się jutro formalnej ocenie wszystkich 120 sędziów tego sądu, a jeśli nie dostanie 2/3 głosów - natychmiast demąstracyjnie poda się do dymisji!!!
Osobiście uważam, że takie wotum zaufania powinno być w środowisku sędziowskim udzielane/nieudzielane ZAWSZE. Co następnie zrobi tak zaufany/niezaufany sędzia - to już jego sprawa. Ale presja/opinia środowiskowa bywa ważniejsza od aktów prawnych każdej rangi, Konstytucji nie wyłączając.

R.

pjes: mam parę swoich uszu w tym sądzie, i jeśli czegoś się dowiem - podpowiem:-)





7232.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70241#msg70241

20 września 2017, 21:12:04

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Moje wspomniane uszy*, uczestniczące w dzisiejszym Zgromadzeniu Ogólnym sędziów warszawskiego SO, poinformowały mnie przed chwilą, że kilkugodzinna dyskusja była gorąca, a jej przebieg mniej więcej odzwierciedla depesza PAP: https://warszawa.onet.pl/sedziowie-so-w-warszawie-dezaprobata-ws-odwolania-wiceprezesow-sadu/7gh3sxc.
Wygląda na to, że SO, choć mocno podzielony, nie chce iść na ostre.

R.

pjes gwiazdkowy: te uszy są łatwo identyfikowalne i weryfikowalne wskutek zajrzenia do mych bilingów, ale przebieg debaty to w końcu żadna tajemnica...   




7233.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70242#msg70242

21 września 2017, 23:42:56

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Mamy obecnie dwa poważne i pilne (moim zdaniem) problemy klasy międzynarodowej.
Po pierwsze, czy cywilizacja Zachodu ma moralne prawo unicztożyć atomowo Północną Koreę TYLKO DLATEGO, ze zaczyna ona dysponować bronią, która teoreticznie może zagrozić dalszemu spokojnemu istnieniu USA (i innych krajów)?
Czy mamy moralne prawo profilaktycznie zamordować miliony ludzi TYLKO DLATEGO, że obawiamy się, że ich reżim mógłby zamordować miliony naszych obywateli?
Ja - jeszcze nie mam zdania.
Po drugie, czy Katalończycy mają niczym nieograniczone prawo do referendum?
Ja uważam, ze mają.

R.
 




7234.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70243#msg70243

22 września 2017, 17:08:00

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dziś jest dzień szczególny numerologicznie.
Po pierwsze, XXX imieniny obchodzi Tzok :-)))
Po drugie, dziś jest 22 dzień miesiąca, a o godzinie 22:02 Słońce wstąpi w Znak i mamy Równonoc.
Po trzecie, dziś mijają równo trzy miesiące od dnia, gdy w LXXVI rocznicę napaści Hitlera na Stalina ograniczyłem swą obecność na Forum pana Lema do niniejszego wątku. Przypominam, że na ogólne życzenie ludności podwyższono poziom wody o dwa (?) głębarki, a na zbiorowe życzenie Forumowiczów, wyraziście wyrażone w "Sprawach Organizacyjnych", Remuszko po ośmiu latach nareszcie przestał się panoszyć, rozpychać, obrażać, przeszkadzać i śmiecić.

Z tej okazji sprawdziłem, jakie statystyczne korzyści odniosło Forum po 22 czerwca 2017. Przede wszystkim odpowiedziałem na pytania twardo weryfikowalne:
1. Jak zmieniła się liczba Forumowiczów?
2. Jak zmieniła się liczba wątków?
3. Jak zmienił się rozkład Forumowiczów zabierających głos?
4. Jak zmienił się rozkład wątkowych odwiedzin?
Dane sprzed miesiąca oraz sprzed pół roku są tu: https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70056#msg70056, precyzyjne i niezmienne dane dzisiejsze są w mojej głowie (ale każdy może porachować sobie sam), a teraz odnotuję jeszcze oficjalne tubylcze statystyki. Licznik Forum wskazuje:
Odwiedzin - 10 050 (111 dziennie)
Odpowiedzi - 166 (w tym moich 120)

Na koniec jeszcze jeden kwiz (na warunkach tego z LXXVIII rocznicy IV rozbioru Polski, ale tylko za banknot 50-złotowy, gdyż nie jestem pewien, czy tego kwizu już nie było):

Mamy dwie flaszki wina: jedną białego, drugą czerwonego. Zaczerpujemy stołową (!)  łyżkę białego wina, wlewamy ją do flaszki z czerwonym winem, i starannie mieszamy. Potem zaczerpujemy (tą samą łyżką!) łyżkę mieszanki i wlewamy ją do flaszki z winem białym.
Czego teraz jest więcej: białego wina w czerwonym, czy czerwonego wina w białym?


R.




7235.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70245#msg70245

23 września 2017, 20:55:36

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Oglądam wieczorne "Wiadomości" reżimowe (TVP1) i pokazali uliczne poparcie dla Kim-Ir-Wnuka, i przypomniało mi się, jak po filmie pana Fidyka "Defilada" zadzwonił do mnie Mistrz (wielka rzadkość, bo wolał, żebym to ja dzwonił do niego...), i pyta: widziałeś pan Państwochód?
Anegdota musi być niezrozumiała dla każdego, kto nie widział Fidyka i nie czytał "Wizji lokalnej", ale na to już nie poradzę.

R.




7236.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70249#msg70249

25 września 2017, 12:10:49

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70192#msg70192

wysłane przed chwilą:

Pan Sędzia Bartłomiej Przymusiński
 
Wielce Szanowny Panie Sędzio,
W nawiązaniu do czwartkowego panelu ("Władza sądownicza. Organizacja – Zadania i kompetencje – Pozycja sędziego"), uprzejmie przypominam się z postulatem opublikowania wyciągu z kilkudziesięciu nowatorskich propozycji i pomysłów usprawnienia sądownictwa, przedstawionych w zarysie podczas tej fenomenalnej dwuipółgodzinnej debaty. Przypomnę, że do sporządzenia takiego bezcennego ekstraktu dwukrotnie zobowiązał się moderator, pan profesor Jerzy Stępień. Podkreślę jeszcze raz, że nie chodzi o tekst in extenso, lecz o wypunktowane streszczenie różnych arcyciekawych koncepcji, o których Państwo mówili. .
W mediach o tym ani mru-mru, ale za godzinę pismacy rzucą się na zapowiedziane wystąpienie prezydenta Dudy. Uważam, że to znakomita okazja, by nagłośnić najważniejsze pomysły z czwartkowej dyskusji.
Z respektem i dobrymi życzeniami :-)
Stanisław Remuszko
+22 641-7190, 504-830-131




7237.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70252#msg70252

25 września 2017, 16:54:30

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

O szczegółach tego, co prezydent zgłosił, "różnie mówią", a ja się nie znam. Jednak kwestii wieku najwyższych sędziów broniłbym jak niepodległości.
Uważam, że istnieją grupy społeczne (środowiska, kasty), których aktywność nie powinna podlegać granicom wieku ustalonym dla ogółu ludności (powszechne przepisy emerytalne). To są sędziowie i profesorowie akademiccy, do pewnego stopnia również lekarze, posłowie, senatorowie i radni, nie wspominając o twórcach czy kapłanach. Te grupy powinny rządzić się odrębnymi "prawami wieku", dyktowanymi przez życie. Tak jak żołnierze, policjanci, strażacy i sportowcy - tylko na odwrót.
Rozum i logika podpowiadają, że najcenniejszą wartością dla sędziego jest jego sędziowskie doświadczenie. Tego doświadczenia nie da się zastąpić niczym. A jego gromadzenie musi trwać. Kropka.
Uważam zatem, że granicy przymusowego przechodzenia najwyższych sędziów w stan spoczynku nie powinno być w ogóle lub powinna być wyższa. Nie lat sześćdziesiąt czy sześćdziesiąt pięć, lecz może siedemdziesiąt (statystyka i biologia). A w indywidualnych wypadkach prezydent mógłby zezwalać na więcej - za zgodą lekarzy, ma się rozumieć (analogia z prawem jazdy).

R.

 





7238.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70258#msg70258

26 września 2017, 22:53:02

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Jakże się cieszę z tych forumowych różnowątkowych tłumów i zażartych dyskusji:-)

R.




7239.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70264#msg70264

27 września 2017, 21:55:38

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Zdaje się, że dziś na Kwincie zaszły zmiany...

R.




7240.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70269#msg70269

28 września 2017, 14:59:53

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

W nadziei, że sprawa nie zakończy się Fiaskiem, uprzejmie informuje P.T. Zainteresowanych, że właśnie rodzi się, a w zasadzie dopiero poczyna (zygota...), pomysł postawienia w Ogrodzie Doświadczeń wielkiego (kilkumetrowego) pomnika, tylko nie wiadomo jeszcze, czyjego. Może Lema, może Golema, a może Robota Uogólnionego? Na mój gust, ten pokazany w google-doodle bardzo by się nadał jako stylistyka pana Mroza.

R.     




7241.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70288#msg70288

1 października 2017, 21:55:41

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dzięki Kasi właśnie suszę fenomenalne grzyby (także borowiki ceglastopore, przez pospólstwo zwane niekiedy Szatanami), Kasia wróciła na Mazury, i dzięki temu (poniekąd również dzięki Kasi...) miałem przed chwilą okazję dorwać się do kompa i przeczytać arcyciekawą egzegezę Maźka o falach grawitacyjnych.
My question is: czy Mistrz - gdziekolwiek i kiedykolwiek - bąknął cóśkolwiek na temat tych fal?

R.




7242.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70293#msg70293

2 października 2017, 16:49:58

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Panie Smoku,
1. Co do własności korespondencji - też tak uważam. Pan Lem stał na stanowisku korespondencyjnej współwłasności, i nawet chyba napisał to w jednym z adresowanych do mnie listów na kredowym papierze i w kredowej kopercie, które z nabożeństwem wyjmowałem ze skrzynki pocztowej. Ciekawe, notabene, czy z tych kopert dałoby się wyekstrahować PanaLemowe DNA (jeśli lizał te koperty), albo czy na tych kopertach lub listach zachowały się daktyloskopijne ślady Mistrza...
I uprzejmie spytam: a propos CZEGO poruszył Pan temat własności korespondencji? Czyżby a propos fal grawitacyjnych???
2. Wobec tego powtórzę tamto pytanie POWOLI: czy Mistrz - gdziekolwiek i kiedykolwiek - bąknął cóśkolwiek na temat fal grawitacyjnych? Wie Pan może coś konkretnego na ten temat?

R.





7243.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70295#msg70295

2 października 2017, 21:44:08

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Jutro nagroda Nobla z fizyki. Obstawiam fale grawitacyjne!

R.




7244.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70300#msg70300

3 października 2017, 13:40:03

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75400,22459534,nagroda-nobla-z-fizyki-za.html

Dodam dwie ciekawostki:
1. Tegoroczną nagrodę Nobla z fizyki mógłby dostać pan profesor Andrzej Trautman, o czym ciekawie opowiedział pan profesor Marek Abramowicz: http://wyborcza.pl/1,145452,19663061,einstein-kontra-hawking-1-0-co-zmieni-odkrycie-fal-grawitacyjnych.html
2. Właśnie się dowiedziałem, że do dziś nikt nie dostał nagrody Nobla za odkrycie/stworzenie sto lat temu Ogólnej teorii Względności.

R.




7245.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70302#msg70302

4 października 2017, 14:40:49

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dla dwóch ważnych Forumowiczów (znanych mi osobiście z imienia, nazwiska, mejla i telefonu) oraz dla siebie, czyli do podziału na trzech, kupiłem przed chwilą los na loterii "Eurojackpot". Losowanie w piątek wieczorem w Helsinkach, cała Europa gra, bieżąca kumulacja wynosi cóś koło stu polskich baniek, a szczęśliwe numerki, to:
5 z 50:  29, 30, 39, 41, 47
2 z 10: 1, 10


R.




7246.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70304#msg70304

4 października 2017, 20:25:45

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kwiz.
Są dwa odrębne (niezależne) losowania. W pierwszym losujemy 5 liczb z 1-50, w drugim 2 liczby z 1-10. Czy prawdopodobieństwo trafienia "5" ORAZ "2" jest takie samo, jak prawdopodobieństwo trafienia "7" z 1-60?
Nagroda dla autora pierwszej poprawnej odpowiedzi (wedle reguły ogłoszonej tutaj: https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70205#msg70205
to (do wyboru) ALBO wielka wedlowska ALBO pięć nowiutkich banknotów pięćdziesięciozłotowych :-)

R.






7247.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70308#msg70308

5 października 2017, 18:31:01

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Co się tyczy Ormian, to do 18:00 przyjmuję bukmacherskie zakłady NA PRIVA po 2 zł od wyniku. Cała pula jest dzielona pomiędzy trafnych/trefnych/trofiejnych, a jak nikt nie wceluje, to przechodzi na następny mecz :-)

R.

[20:22] Nikt nie trafił, cala pula (32 zł) przechodzi na następny mecz :-(




7248.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70313#msg70313

6 października 2017, 10:16:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Dzisiejszą Pokojową Nagrodę Nobla powinni dostać dwaj twórcy wyszukiwarki Google, Larry Page i Siergiej Brin: https://pl.wikipedia.org/wiki/Google. Mało które dzieło spełnia tak dokładnie życzenie testatora: „osoba, która zrobiła najwięcej dla braterstwa narodów".

R.




7249.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70327#msg70327

8 października 2017, 21:02:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Polska gola, Polska gola, taka jest kibiców wola!
Do zobaczenia w Rosji :-)

R.




7250.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70328#msg70328

9 października 2017, 20:30:26

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Matematyka jest bezlitosna.

Cytuj
Masz trzy urny.
W pierwszej są dwie liczby: 1 i 2.
W drugiej są dwie liczby: 3 i 4.
W trzeciej są cztery liczby: 1, 2, 3 i 4.
Losuje się ALBO po jednej liczbie z pierwszych dwóch urn (losowanie A) ALBO dwie liczby z trzeciej urny (losowanie B).
Za wylosowanie liczb 1 i 4 dostajesz tysiąc, milion, miliard czy ile tam chcesz złotych, euro, dolarow (czy czego tam chcesz).
Co byś wybrał: losowanie A czy losowanie B?

Stoją przed tobą dwa stoły.
Na pierwszym są dwie urny (losowanie A), na drugim jedna urna (losowanie B).
Wkładasz dwie ręce do każdej z urn na pierwszym stole, a potem (lub przedtem, wszystko jedno) dwie ręce do jednej urny na drugim stole.
Za każdym razem wyciągasz jedną ręką jedną liczbę.
Z jednego stołu wyciągasz dwie liczby i z drugiego stołu wyciągasz dwie liczby. Tak samo losowo.
Po każdym z losowań leżą przed tobą dwie liczby z przedziału 1-4.
Okazuje się (prosty rachunek), że BARDZIEJ opłaca się (prawdopodobieństwo nagrody) losować z drugiego stołu.
Matematyka jest bezlitosna...

R.




7251.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70330#msg70330

10 października 2017, 15:55:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Jest:
Okazuje się (prosty rachunek), że BARDZIEJ opłaca się (prawdopodobieństwo nagrody)
losować z drugiego stołu.

Ma być:
Okazuje się (prosty rachunek), że BARDZIEJ opłaca się (prawdopodobieństwo nagrody)
losować z pierwszego stołu.

1/4 : 1/6. Przepraszam za nieuwagę.

R.




7252.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70334#msg70334

12 października 2017, 18:14:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75398,22501553,prezydent-andrzej-duda-podpisze-ustawe-zakazujaca-aborcji.htm
 
Cytat:

Zakaz aborcji ciężko i nieodwracalnie uszkodzonego płodu uważam za zupełnie wyjątkowo nieludzki, gorzej niż bestialski. Zaprzeczający całej ludzkiej biologiczno-medycznej wiedzy. Stwarzający straszne ludzkie cierpienie tam, gdzie można go uniknąć. Jeśli PiS uchwali taką ustawę, a prezydent ją podpisze - mam nadzieję, że miliony moich Rodaków nigdy już na nich nie zagłosują.
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131l




7253.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70339#msg70339

13 października 2017, 12:46:38

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Jest:
http://wyborcza.pl/7,75398,22501553,prezydent-andrzej-duda-podpisze-ustawe-zakazujaca-aborcji.htm

Ma być:
http://wyborcza.pl/7,75398,22501553,prezydent-andrzej-duda-podpisze-ustawe-zakazujaca-aborcji.html

Przepraszam za nieuwagę.

R.




7254.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70340#msg70340

14 października 2017, 00:42:48

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kompletnie niepojęta jawi mi się nieobecność na rynku światowych uznanych arcydzieł malarskich i rzeźbiarskich wykonywanych techniką 3D. Praw autorskich do takiego da Vinci czy innego Matejki nie ma nikt, a przecież miliony chętnie powiesiłyby sobie w salonie nie to, że od razu Bitwę Pod Grunwaldem (rozmiar, choć przypominają się "Alternatywy 4"), ale małego Holbeina czy podwędzoną ponoć "Gęsiarkę".
Zamożniejsi mogliby se postawić w kącie na przykład miniaturę "Mojżesza" Michała Anioła albo "Myśliciela" pana Rodę.
Co jest?

R.   




7255.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70347#msg70347

15 października 2017, 21:22:35

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

78% Rodaków uważa, że kotwica Polski Walczącej powinna być znakiem prawnie chronionym:

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/cbos-polacy-podzieleni-w-kwestii-wlasciwego-uzywania-symboli-narodowych/neg20et

A co ze znakiem Polki Walczącej ?

R.




7256.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70348#msg70348

16 października 2017, 12:34:56

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Właśnie wysłałem do Kapituły pisemny wniosek o uhonorowanie pana Jarosława Kaczyńskiego orderem Orła Białego za wybitne zasługi dla Ojczyzny.
Według Wikipedii, pan Jarosław Kaczyński do tej pory nie został uhonorowany ŻADNYM polskim odznaczeniem państwowym.

R.




7257.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70353#msg70353

19 października 2017, 00:50:41

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75400,22529483,sztuczna-inteligencja-gromi-arcymistrzow.html

Jeśli to prawda, to cieszę się, że tego dożyłem.

R.




7258.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70437#msg70437

31 października 2017, 15:59:39

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Tyle razy w życiu zdarzyło mi się przypadkowo znajdować gdzieś obok, że już się nawet nie bardzo zdziwiłem, iż 19 października 2017 przed ósmą wieczór, gdy wychodziłem z PKiN (XII pietro, sala A, Konwersatorium im. Frycza-Modrzewskiego), akurat odjeżdżała spod Pałacu karetka pogotowia ratunkowego...

W poniedziałek 30 października 2017 „Gazeta Wyborcza” zamieściła tekst Wojciecha Maziarskiego [ http://wyborcza.pl/7,75968,22581684,piotr-s-nie-zyje-bylismy-wczoraj-na-placu-defilad-dlaczego.html ], pod którym pojawiło się kilkanaście komentarzy, między innymi mój. Taki:

Wziąłbym jednak po uwagę, że zwykli ludzie mogą tę tragiczną śmierć różnie odbierać. Spontanicznie przyszło kilkadziesiąt osób (taką odczuwali potrzebę), a Warszawa liczy ponad półtora miliona mieszkańców. Nie potępiałbym ich za nieobecność. A już koszmarem widziałoby mi się zbijanie na tym strasznym dramacie kapitału politycznego (rywalizacja z miesięcznicami smoleńskimi)... Stanisław Remuszko, remuszko@gmail.com, 504-830-131

Po czym spytałem mejlowo starego druha, wybitnego intelektualistę z profesorskim tytułem (specjalność pomijam), co o tym sądzi. I wywiązała się następująca korespondencja:

- Twojego komentarza nie rozumiem. Czy upamiętnianie tak tragicznej śmierci jest "zbijaniem kapitału politycznego"? Tzn. trzeba milczeć?

- Wyjaśniam jak chłop krowie (ksiądz Magdzie), że upamiętnienie przez Ciebie będzie Twoim prywatnym gestem. Natomiast IDENTYCZNE upamiętnienie przez pana Schetynę będzie zbijaniem. Że tak światły profesor tego nie widzi...

- Nadal nie rozumiem. A jak przyjdzie 10000 osób, ale bez Schetyny, to będzie zbijanie? Poza tym on właśnie chciał, żeby to było politycznie wykorzystane.

- Z cierpliwością logiczną, którą mam tylko do Ciebie: jak przyjdzie nawet milion osób, to nie będzie zbijanie, bo - żeby zbijać - trzeba być KIMŚ (człowiekiem, partią, środowiskiem). Zjawisko zbijać nie może : -)

- Rozumiem, że wśród tego miliona nie może być Schetyny. A jakieś pomniejsze figury z PO mogą? A z innych partii? Coś mi się zdaje, że z tą logiką daleko nie zajedziesz.

- Dobrze rozumiesz. Kapitał polityczny mogą zbijać TYLKO politycy. Członkowie partii nie znani publisi nie mogą zbijać tego kapitału, choćby przyszło ich 999 999 + 1. Uogólniając: żeby nie było zbijania, nie może być osób ZE ŚWIECZNIKA. O tym, kto jest ze świecznika i co zostanie pokazane lub/i nagłośnione, decydują MEDIA. Że też trzeba Ci to tłumaczyć... Nie tępiejesz na starość?

- Chyba tępieję. Bo rzeczywiście nie rozumiem, dlaczego sprawa par excellence polityczna ma nie być politycznie traktowana, w dodatku wbrew woli samego Piotra S. Wyjaśnisz mi to swoim świeżym umysłem?

- To sprawa parekselans psychiatryczna, niestety, i nie dziwi mnie demąstracyjna nieobecność poltyków-nieoszołomów, polityków nietotalnieopozycyjnych, innymi słowy ludzi w miarę rozsądnych,. Chyba że się mylę, i dziś o 18:00 na Placu Defilad stawią się co poniektórzy przywódcy PO, PSL, Razem, Korwin i SLD, żeby wykorzystać. Obserwować zaś - ze spróchniałej trybuny - będą Michnik z Maziarskim. A wszystko pokaże TVN24. Ty się puknij, Przyjacielu.. Znam tło i kontekst, ale to NAPRZÓD jest ludzka śmierć (tragedia, dramat, nieszczęście), a dopiero POTEM polityka. PiS trzeba zabić, to jasne, ale JA uważam, że w proteście nie należy, nie wolno i nie trzeba umierać, na dodatek w strasznych i długich męczarniach. Ten desperat W JAKIMŚ stopniu był psychiczny, i DLATEGO nie ma tam polityków empatyzujących ze statystycznym narodem. A ja mogę ręce szczerze załamać, a nawet zapłakać, ale nie tylko NIE POPIERAM i NIE PODZIELAM takich form protestu, lecz i jestem im przeciwny...

- Nie sądzę żeby PiS trzeba było zabić. On też nie sądził. Rozumiem, że mówisz w swoim imieniu. Natomiast hołd może oddać każdy, nawet polityk. Robiąc z niego wariata zachowujesz się podle.

- No, Stary Druhu, w odróżnieniu od Ciebie zachowuję TRZEŹWOŚĆ (sądów, ma się rozumieć). Nie postępuję podle. W odróżnieniu od Ciebie, nie posuwam się do inwektyw pod Twoim adresem dlatego, że masz inny pogląd niż ja. Inwektywy, insynuacje, ustawianie do bicia, wkładanie w usta - to nie są logiczne argumenty, to są rzeczy mocno sprzeczne z ludzką godnością i rozumem, zwłaszcza w wykonaniu człowieka wykształconego i kulturalnego (przyjaźń pomijam). Przez to tracisz mój szacunek.

Uważam, że ten nieszczęśnik nie był wariatem w potocznym rozumieniu tego słowa (choroba psychiczna, SJP PWN), lecz był w jakiejś mierze PSYCHOPATĄ w rozumieniu wikipedycznym (poprawnie: osobowość dyssocjalna, parę procent KAŻDEGO społeczeństwa). Dla mnie - reagujesz na tę tragedię nieadekwatnie, przesadnie, krzywolustrzanie. Przykładasz do niej niewłaściwą miarę i wagę.

JA - nie czuję wewnętrznej potrzeby składania hołdu temu panu. Owszem, widziałbym w tej roli Ciebie oraz niektórych wrażliwych artystów, tych o wiadomych i wyrazistych poglądach politycznych.


Wczoraj, w poniedziałek, nikt z polityków przed żadną kamerą ani mikrofonem nie zabrał głosu, a pod PKiN przyszło około stu osób, co w „Gazecie Wyborczej” [ http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,22585939,warszawiacy-uczcili-pamiec-piotra-s-czy-beda-mandaty-za-wymalowanie.html ] skomentowałem tak: Sto osób na prawie dwumilionowe miasto ta raczej nie jest dużo. Ale to twardy wskaźnik, ilu obywateli ta śmierć mocniej poruszyła. Ten dramat, ta tragedia, to nieszczęście. Taki mamy suwerenny Naród. Stanisław Remuszko, remuszko@gmail.com, 504-830-131

Nie rozumiem, dlaczego media mówią „Piotr S.”. Czy ten Pan nie podpisał się imieniem i nazwiskiem pod swoim apelem? Jego nazwisko ma do końca świata pozostać anonimowe?

Dla porządku dodam na koniec, że 19 października to dla Polaków niebezpieczna data. 19 października urodził się generał Czesław Kiszczak i 19 października zamordowano księdza Jerzego Popiełuszkę.

Jutro 1 listopada, dzień Wszystkich Świętych, przez pieprzonych ateistów i agnostyków do dziś popeerelowsko nazywany Dniem Zmarłych.

Gdyby ktoś chciał coś rzec, to uprzejmie zapraszam pod podany wyżej mejlowy adres : -)




7259.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70451#msg70451

1 listopada 2017, 15:21:38

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Stary człowiek uprzytamnia sobie z opóźnieniem. Refleks szachisty.

Gdy wczoraj na swoim prywatnym blogu napisałem o samospaleniu, z rozpędu powiesiłem to również tutaj. Chwilę potem nagle dotarło do mnie, że to bez sensu. Bez sensu jest cała moja „obecna obecność” na Forum. Nie chodzi o perły i ochwaconą nierogaciznę, lecz o wymianę myśli, zwaną rozmową. Sensem każdego Forum jest rozmowa. Do każdej rozmowy trzeba dwóch stron. Nie da się klaskać jedną ręką. Tymczasem interlokutorów brak. Strata czasu. Przez osiem lat było ciekawie, lecz później już raczej nie. Z dawnego sentymentu pewnie zajrzę tu kiedyś, może nawet coś skrobnę w jakimś wątku, ale – generalnie rzecz biorąc – idę sobie. Zapowiedziałem to – zaraz sprawdzę – mam: 04 marca 2017, 13:15:09.

Przez liczbę lat związaną z Fellinim, zamieściłem tu siedem i ćwierć tysiąca postów. Dzięki uprzejmości Skrzata, przymierzam się do zrobienia z nich książeczki.

Rzecz jasna, nie odejdę bez pożegnania.

Po pierwsze, sytuacja zaczęła się psuć od postu pana Q datowanego 05 luty 2017, 00:01:18. Zainteresowanych odsyłam do „Spraw organizacyjnych”, gdzie cały konflikt od tego miejsca jest opisany klarownie, samowymownie i pluralistycznie. Polecam szczególnie tamtejsze marcowo-czerwcowe posty Liva (także Oli i Maźka), a ze swoich pragnę przypomnieć i co do kropki podtrzymać ten:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg68297#msg68297

Po drugie (żeby to mieć z głowy): uważam pana Q za złego człowieka. Zły człowiek robi różne brzydkie rzeczy (typu fejknjus, insynuacja, inwektywa), ale przede wszystkim czerpie przyjemność ze sprawiania przykrości innemu człowiekowi.
 
Po trzecie, kolejny raz w pełni podzielam zdanie .chmury wyrażone tu: https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg67752#msg67752, lecz obawiam się, że Forum przy tej liczbie żywych uczestników coraz bardziej staje się mumią. Może ktoś wyciągnie wnioski z założonego przeze mnie wątku „Statystyki”?

Po czwarte przypomniało mi się moje poruszające odkrycie z 4 czerwca 2017, 21:12:59. Nie chcę obcować z kompletnymi anonimami, którzy w poczuciu absolutnej nieidentyfikowalności mogą posługiwać się ćwierćprawdą zmieszaną z kłamstwem, oraz bezdowodowym fałszem z procentami oszczerstwa. To dla mnie kwestia godności.

Jak sobie jeszcze coś przypomnę, to dopiszę. Gdyby ktoś chciał się ze mną skontaktować, niech śle pod remuszko@gmail.com lub telefonuje +22 641-7190, 504-830-131. A teraz żegnam się z Państwem moją starą sygnaturką: Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)

Stanisław Remuszko




7260.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1595.msg70465#msg70465

2 listopada 2017, 21:29:06

temat: Odp: Dzieła Lema. Pliki do pobrania

Drogi Panie Nowicjuszu, dobry wieczór,

Wszystko wie Wiktor, Lemolog. Radzę się zwrócić do niego :-)

R.




7261.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1596.msg70473#msg70473

2 listopada 2017, 23:52:08

temat: Odp: Pytanie o książkę z autografem

Szanowny Panie Karolu, dobry wieczór,
Mam parę takich książek, lecz wszystkie one są z autografami dla mnie lub moich dzieci. Mogę Panu dać gratis kserokopię strony z dedykacją - ale czy to zadowoliłoby Pana Lepszą połowę?
Gdyby tak, to proszę o kontakt pod remuszko@gmail.com, albo telefon: +22 641-7190, 504-830-131 (o chrześcijańskiej porze, ma się rozumieć).
R.




7262.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70509#msg70509

5 listopada 2017, 14:07:04

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Gdy kleciłem poprzedni pożegnalny post, przejrzałem pobieżnie tylko jeden kawałek tylko jednego wątku („Sprawy organizacyjne” od lutego do czerwca br.). Wczoraj jednakowoż odwiedziłem swój obecny  „kawałek podłogi”
(https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.0)
i od razu nasunęło mi się parę dodatkowych uwag.

Po pierwsze, znalazłem tam (post # 19) doniosłe, klarowne oraz aktualne co do przecinka teraz i w przyszłości streszczenie mojego stanowiska odnośnie do zasad obowiązujących na Forum i mojego na Forum zachowania.

Po drugie, pragnę sprostować straszny błąd, który popełniłem w radosnym skądinąd poście # 108. Chodzi o pozycję nie „8”, lecz „9” na przywoływanej trackliście!!!

Jednak najważniejsze i najpoważniejsze jest po trzecie (post #162). To jest moje credissimo. Gdyby ono było fałszywe, dawno by mnie tu nie było. Ale na szczęście jest prawdziwe i będę się nim kierował zawsze, gdy najdzie mnie ochota, by się tu pojawić.

Na koniec pragnę jeszcze raz najserdeczniej podziękować Panu Skrzatowi za linkę „ForumLemorum” na mojej prywatnej stronie (http://remuszko.pl/ksiazki.php), dzięki czemu z łatwością sporządzę wyciąg (esencję) z mojej tu kilkuletniej obecności i zrobię z niego zapowiadany pamiątkowy tomik. Dzięki piękne, Panie Skrzacie :-)

Stanisław Remuszko

pjes: w duchu przytaczanej już parę razy arcytrafnej konkluzji .chmury, życzę jak najlepiej Całemu Forum, a zwłaszcza jego nowym uczestnikom, których oby było tylu, ile jest porządnych planetarnych księżyców w Układzie Słonecznym : -)





7263.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70618#msg70618

24 listopada 2017, 17:35:28

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5339




7264.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70624#msg70624

25 listopada 2017, 13:00:31

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Na ogólne życzenie ludności (parę mejli i telefonów) podnoszę poziom wody o trzy głębarki, czyli zamieszczam treść linkowanych uwag zamiast samego linku:

Prywatne uwagi spisane po wysłuchaniu wczorajszej (23.11.2017) dyskusji zorganizowanej przez Konwersatorium im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego (szef Andrzej Kostarczyk):

1. Polacy-Rodacy okazali się INNI niż część z nas sądziła.

2. Ta inność istniała od dawna, tylko się przez lata nie ujawniała.

3. Nie ujawniała się dlatego, że nie było dostatecznie silnych i wyrazistych motywów/impulsów dla takiego ujawnienia się. Okoliczności nadzwyczajne (np. wojna) nie tylko niszczą, ale i budują ludzi, aktywują w nich to, czego istnienia sami wcześniej nie podejrzewali.

4. Początkiem-zaczynem-inspiracją-zapalnikiem „buntu dusz” stała się katastrofa smoleńska.

5. Katastrofa smoleńska była propagandowym skarbem dla Ameryki i polskich rusofobów (większość społeczeństwa, przypuszczam, jest bardziej rusofobiczna niż antysemicka) oraz natchnieniem dla obywateli  ze skłonnością do wiary w spiski. Gdyby nie katastrofa smoleńska, PiS nie zdobyłby bezwzględnej większości sejmowych mandatów (> 230), a być może także zwykłej arytmetycznej większości.

6. Rzecz jasna, potrzebny był również geniusz Jarosława Kaczyńskiego, który przez lata wytrwale, konsekwentnie i bezkompromisowo głosił, że białe jest czarne [wszystkiemu winien jest Tusk oraz banda PO-PSL, po której zostały tylko ruiny i zgliszcza]

7. Porażką polskiej inteligencji jest utrzymujący się do dziś (dwa lata po wyborach) brak w miarę zgodnej encyklopedycznej diagnozy przyczyn triumfu PiS i klęski rywali.

8. Jeśli opozycja statystycznie nie wygra przyszłorocznych wyborów samorządowych, to PiS wygra następne wybory parlamentarne.

9. Żeby opozycja wygrała przyszłoroczne wybory samorządowe, musi spełnić przynajmniej trzy warunki:

a) musi zamknąć oczy, zacisnąć zęby, pójść po obywatelski rozum do głowy, odłożyć na bok prywatno-środowiskowe ambicje, i gdzie się da wystawić wspólnych kandydatów wyłonionych w lokalnych prawyborach.

b) musi przestać atakować PiS totalnie. Musi przestać wieszać na PiS zdechłe Azory. Na odwrót: trzeba PiS chwalić za dobre i ganić za złe, obydwa rodzaje opinii wypowiadając w tonie UMIARKOWANYM. W miarę możności nie reagować na prowokacje i zaczepki.

c) musi stworzyć nową i nieformalną organizację (front) jako masowy obywatelski RUCH. Nie związany żadnym statutem ani zarządem. Nie „Kod”, nie „Akcja Demokracja”, nie „Obywatele”, nie partia polityczna, nie związek zawodowy, nie stowarzyszenie w rozumieniu prawa o stowarzyszeniach,  tylko coś NOWEGO. W zasadzie chodzi o krótki (najwyżej jedna, a może nawet tylko pół strony znormalizowanego maszynopisu), bardzo spokojny, lecz wyrazisty i stanowczy  Manifest Demokratyczny, który ideowo mogłaby poprzeć część istniejących partii, związków, stowarzyszeń, organizacji, mediów i środowisk. To bardzo trudne zadanie dla polityków-dyplomatów, a może po prostu dla umiejętnego dziennikarza: każde słowo musi być na starannym rachunku; nie może być zbyt ogólnie, ale i zbyt konkretnie; nie może być zbyt łagodnie, ale i zbyt ostro. Pół kartki!

d) Pod takim dokumentem można by zbierać podpisy i mówić o sobie: my, sygnatariusze Manifestu Demokratycznego.

Stanisław Remuszko




7265.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70658#msg70658

2 grudnia 2017, 21:09:44

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://wyborcza.pl/7,75399,22728180,voyager-1-wlaczyl-zapasowe-silniki-po-37-latach-zadzialaly.html

Dla mnie bomba!




7266.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70667#msg70667

4 grudnia 2017, 23:42:43

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Uprzejmie proszę właściwych moderatorów, aby wyłączyli mi możliwość otrzymywania na priva (remuszko@gmail.com) przysyłanych ostatnio MASOWO powiadomień typu (jak sprzed chwili):

liv napisał odpowiedź w wątku, który śledzisz.

Zobacz ją pod tym adresem: https://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.new;topicseen#new

Przestań śledzić ten wątek klikając tutaj: https://forum.lem.pl/index.php?action=notify;topic=1522.0

Więcej odpowiedzi może zostać wysłane, ale nie otrzymasz nowych powiadomień emailem, dopóki nie przeczytasz wątku.

Pozdrowienia,

Załoga Stanisław Lem - Forum.


Samodzielnie próbowałem wyłączyć wszelkie "śledzenia wątków", ale bezskutecznie. Najwyraźniej nie umiem. Proszę o pomoc.






7267.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg70673#msg70673

5 grudnia 2017, 00:55:48

temat: Odp: Agnieszka Gajewska, &quot;Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema&quot;

To Stanisław Herman Le(h)m nie był TW ? ? ?
R.




7268.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70674#msg70674

5 grudnia 2017, 01:20:46

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Przypuszczam, że może to zrobić każdy moderator, a już na pewno Nadmoderator.
Od blisko dziewięciu lat śledzę ABSOLUTNIE WSZYSTKIE wątki i ani mi się śni pracowicie odhaczać te dziesiątki, jeśli nie setki. To jest rola moderatora (jednym kliknięciem)
Nie chcesz (lub nie potrafisz - jak ja) - nic nie rób.
Poproszę Skrzata. Przypuszczam, że on umie.
Dobranoc :-)
R.




7269.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70677#msg70677

5 grudnia 2017, 10:27:00

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Cytuj
Nie powinieneś dostawać żadnych maili z forum o odpowiedziach w jakimkolwiek temacie.
No ale ostatnio dostaję, tak jak cytowaną wiadomość o livie. Przedtem tego nie było.
Jednak widzę, że przesadziłem. To nie są MASOWE komunikaty. Nic nie rób, proszę. Gdyby nadal się powtarzało, to dam sobie radę przy pomocy prostego użycia klawisza delete.
R.




7270.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70683#msg70683

5 grudnia 2017, 14:54:17

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

My choice is: żeby ŻADNE nie przychodziły.
Cytuj
Wg życzeń, wszystkie powiadomienia Ci usunęłam.
To przywróć to usunięcie, proszę, kobieto zmienna.

R.





7271.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70690#msg70690

5 grudnia 2017, 21:44:44

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Zdaje się, że tym razem - podług Twych wskazówek - udało mi się wyłączyć wszystkie powiadomienia.
Dzięki.

R.




7272.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70736#msg70736

16 grudnia 2017, 22:28:37

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5374

R.




7273.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=757.msg70750#msg70750

17 grudnia 2017, 14:53:30

temat: Odp: Ogóry

Oficjalnie protestuję przeciwko szarganiu założonego przeze mnie wątku "Ogóry" przez poważne dyskusje i kategorycznie żądam przeniesienia takowych jako OT do wątku niemojego lub nowozałożonego!

R.




7274.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70894#msg70894

1 stycznia 2018, 13:07:35

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Wskutek powtarzających się napomnień forumowiczów, jeśli będę tu coś zamieszczał ze SWOICH wypocin, będę odtąd zamieszczał in extenso, dodając link do treści, a nie zastępując jej linkiem. Tak więc:

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5374

Petunia nie olej, mawiali starożytni, ale koniecznie trzeba dodać, że petunie (peccuniae) petuniom nierówne. Jeśli ktoś bierze co miesiąc na rękę 8 000 zł, wówczas zwiększenia/zmniejszenia tej kwoty o złotych 400 nawet nie zauważy. Jednak dla kogoś, kto zarabia miesięcznie złotych 800, podwyżka o TE SAME 400 zł oznacza gigantyczny wzrost dochodów o połowę, z rewolucyjnymi tego korzyściami. To poniekąd o mnie, bo moja emerenta wynosi 798 zł i 92 gr*.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że wczoraj (15.12.2017) stary druh dał mi do łapy gazetowy wycinek z ogłoszeniem następującej treści: Osoby udzielające się w antykomunistycznej opozycji mogą liczyć na finansową pomoc, jeśli otrzymają status działacza. Nadaje go – na wniosek osoby zainteresowanej – Urząd do Spraw Kombatantów, Wspólna 2, 00-926 Warszawa. Procedura jest prosta, decyzje zapadają bardzo szybko.

Kumpel jest znanym i uznanym dziennikarzem-historykiem, zajmującym się teraz niektórymi środowiskowymi aspektami stanu wojennego. Znając moje (ponoć udokumentowane w IPN) „świadectwo patriotyzmu” oraz „kombatanckie dokonania” – ówże Jędrek twierdzi, że spełniam wszystkie kryteria, dzięki czemu dożywotnio dostawałbym co miesiąc od mojego państwa wspomniane cztery stówy.

Jako się sentencjonalnie rzekło, pieniądze nie śmierdzą. Pokusa** jest wielka. Jednak nie mniejsze są elementarne wątpliwości.

Gdy siedemdziesięciolatek ogląda się wstecz, to widzi, że owszem, był na paru demonstracjach, w latach siedemdziesiątych kolportował bibułę, w osiemdziesiątych także trochę do niej pisywał***, a w wyborach powszechnych pierwszy raz w życiu wziął udział dopiero 4 czerwca 1989. Ale widzi też, że podobnie postępowały mnogie tysiące obywateli.

Owszem, człowiek ma dziś kłopoty myślące (mózg), zgryźliwe (braki uzębienia) i prostackie (łac.: prostata), za sobą zaś trzy zawały i dwa udary. Jeśli byłyby one skutkiem peerelowskich katorg, więzień, pobić i prześladowań, można by na sprawę spojrzeć inaczej. Lecz mój stan zdrowia nie wynika z komuszych represji, tylko z PESELU, genetyki i niezdrowego trybu życia.

Nie chcę nikogo do niczego namawiać, ani nawet sugerować. To są sprawy bardzo delikatne, bardzo indywidualne i bardzo zróżnicowane. Ale sumienie i rozum podpowiadają MI, że gdybym dziś odebrał jakąś rzeczową czy finansową rekompensatę za SWOJE obywatelskie życie, czułbym się źle. Robiłem niewiele, i robiłem to wyłącznie z wewnętrznego osobistego przekonania. Człowiek powinien robić to co robi NIE ze strachu przed karą i NIE w oczekiwaniu na nagrodę (np. piekło-niebo), lecz dlatego, że uważa to za słuszne. To są wybory aksjologiczno-aksjomatyczne. Aksjomatów się nie uzasadnia.

Ja, stary Stanisław Remuszko, nad inne prywatne wartości zawsze przekładałem własną absolutną suwerenność duchową. Dlatego nie złożę żadnego kombatanckiego wniosku.

Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem, a gdyby ktoś chciał coś napisać albo powiedzieć a propos, niech zanotuje: remuszko@gmail.com, 504-830-131.

—————-

* o mizerię tej kwoty mogę mieć żal TYLKO do siebie.

** ziemski namiestnik Chrystusa, papież Franciszek, uważa, iż pokusy podsuwa nam podły Szatan, nie zaś dobry Pan Bóg.

*** https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Remuszko

      http://remuszko.pl/zycie/




7275.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70903#msg70903

2 stycznia 2018, 15:11:47

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Wpadłem na ten pomysł prawie od razu (w połowie grudnia), ale dziękuję Ci za dobre chęci.
Poproszony wtedy o radę Tzok orzekł, że dałoby się to tak ustawić, abym tych pieniędzy nie widział na oczy, bo byłyby natychmiast przelewane na wskazane przeze mnie konto(a). No, ale pokusa, żeby uszczknąć, pozostaje i nie ma jak jej zniknąć.

R.




7276.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70915#msg70915

2 stycznia 2018, 22:00:43

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Podpisywanie w czasach PRL mi nie zaszkodziło. Podpisywałem tajnie jako TW, to czemu miałbym jawnie nie podpisywać teraz? Zwłaszcza (oficjalna nieweryfikowalna narracja) na szlachetne cele? I to za STAŁĄ legalną dożywotnią kasę, podczas gdy tamta kasa była sporadyczna i okazjonalna (zależała od widzimisię prowadzącego)?

R.




7277.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70922#msg70922

3 stycznia 2018, 01:28:13

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Znienacka pojawiły się dwa problemy.
Pierwszy jest taki, że w moim egzemplarzu niezwykle atrakcyjnej książki „Ciekawostki matematyczne” pana Posamentiera na stronie 184 jest sformułowany „Problem nr 25” (znaleźć liczbę najmniejszą, która ma dokładnie 28 dzielników), ale w odpowiedziach na stronie 229 po „rozwiązaniu problemu nr 24” figuruje „rozwiązanie problemu nr 26”, i choć przejrzałem rozwiązania wszystkich pozostałych 89 problemów – solucji nr 25 wśród nich nie było. Wprawdzie mój wybitny umysł znalazł zadziwiająco małą zaiste liczbę o 28 dzielnikach, to jednak nie mam pewności, czy nie istnieje jakaś jeszcze mniejsza (wręcz kuruplowata) liczba o tej cesze. Może wobec tego ktoś ma egzemplarz w. w. księgi z rozwiązaniem problemu nr 25?
A drugi problem jest taki, że chciałbym przed skonem spotkać się z kumplami z mojej nauczycielskiej uniwersyteckiej szkółki, z którymi nie widziałem się prawie pół wieku, i chętnie bym zadzwonił do nich z zaprosinami na starczą (składkową!) prywatkę, ale nie znam numerów ich telefonów, bo przez czterdzieści lat z okładem gdzieś mnię się zawięruszyły. Sedno sedn problemu nr 2 polega na tym, że nie wiem, czy mogę lege artis skorzystać z posiadanej książki telefonicznej sprzed ćwierć wieku, która podaje imiona, i nazwiska abonentów, ich adresy (nazwa ulicy, numer domu i numer mieszkania) oraz – ma się rozumieć – ich numer telefonu. Dziś na posiadanie takiej BAZY DANYCH potrzebne jest URZĘDOWE ZEZWOLENIE, a ja go nie mam. W każdym razie chodzi mi o Tomka Fedorkę, Iwonkę Przybylską, Elę Sochacką, Tereskę Filipek, Wiesia Kurpińskiego, Piotrka Komorowskiego i Władka Tupaja – choć nie wiem, czy żyją. Gdyby ktoś coś wiedział na temat poszukiwanych  (dead or alive) – uprzejmie proszę o cynk.
Wdzięczne kobranocki :-)

R.





7278.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70935#msg70935

5 stycznia 2018, 17:57:11

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kiedyś zasugerowałem Mistrzowi (chyba już o tym wspominałem), że inteligenckie przejście między amebą a nim jest ciągłe, i on się jakby obruszył, a wczoraj napisałem na forum "Gazety Wyborczej", że przejście między poglądami Hitlera a poglądami JP2 też jest ciągłe i zebrałem oklaski: (http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,22858277,bylam-jestem-i-bede-rasistka-deklaruje-lekarka-z-rzeszowa.html, post z 18:47).
Czy to coś znaczy?

R.




7279.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70946#msg70946

6 stycznia 2018, 21:57:22

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Czy dobrze pamiętam, że JY, który wczoraj zmarł, miał kłopoty i wirował niebezpiecznie w "Gemini 10" połączonym liną z Ageną?

R.




7280.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70948#msg70948

6 stycznia 2018, 23:27:43

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

John Young, wiki




7281.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70972#msg70972

10 stycznia 2018, 23:08:11

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Co znaczy przedrostek "bega" [przy założeniu, że to przedrostek taki jak "tera", "mili" etc.] ?

R.




7282.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1605.msg70995#msg70995

26 stycznia 2018, 22:00:34

temat: Lemoniada 2018

SERIA PIERWSZA - STYCZEŃ

Jak wiadomo, smoków nie ma. Prymitywna ta konstatacja wystarczy może umysłowi prostackiemu – ale nie Panu Lemowi, który cytowane słowa napisał dość dawno, bo w „Cyberiadzie” wydanej pierwszy raz ponad pół wieku temu. My, czyli lemoluby, zajmiemy się dziś inną, znacznie późniejszą księgą Mistrza, mianowicie „Pokojem na Ziemi”, w którym wprawdzie smoki nie występują, lecz cudów-niewidów jest więcej niż pod dostatkiem!
W tym sensie ziemsko-księżycowy real Anno Domini 2018 też jest prymitywną konstatacją. Dlatego odpowiadać na pytania Lemoniady trzeba przede wszystkim tak, jak ujął to w swym dziele Autor. Ale uwaga: On miał swobodę fantazjowania niczym nieograniczoną, nas zaś obowiązuje konkretna wiedza o tym fantazjowaniu. Ta wiedza z kolei podlega już całkiem logicznym kwerendom i analizom.
Lemonautom z pewnością przydadzą się elementarne (liceum) wiadomości z matematyki, fizyki, anatomii, ortografii, angielskiego i „innych takich”. Z pewnością awantaż nad rywalami może dać bardzo indywidualna cecha człowieka: spostrzegawczość. Życzę ciekawej zabawy :-)

Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com


1. W jakim tempie szydło wyszło z worka? 
A. Szybko      B. Nieprędko      
C. Powoli      D.  Błyskawicznie

2. Japończycy są znani z tego, że są:   
A. Z cicha pęk      B. Z cicha pękł      
C. Ścichapęk      D. Żółtawi

3. Kto jest autorem monografi „Przecięty mózg”?
A. Gonzaga      B. Gazon      C. Gonzales      D. Gazzaniga

4. Co na Ziemi służyło Tichemu do pisania? 
A. Maszyna      B. Pióro wieczne   
C. Klawiatura komputerowa      D. Ołówek

5. Gdzie mieści się cały savoir vivre? 
A. W móżdżku      B. W lewej półkuli mózgu
C. W prawej półkuli mózgu      D. W pniu mózgu

6, Na środku której księżycowej formacji siusiał Ijon Tichy?   
A. Morza Jasności      B. Morza Burz      
C. Morza Moskwy      D. Morza Wilgoci

7. Zakup jakiego obuwia spowodował wizyty studenta filozofii? 
A. Trampek      B. Kaloszy      C. Lakierków      D. Sztybletów

8. Jakie kobiety zazwyczaj szczypał Tichy w metrze?   
A. Brunetki      B. Blondynki      C. Rude      D. Siwe

9. Podróż między którymi kontynentami odbył Tichy zanim trafił do tajnego wariatkowa?  
A. Europa-Azja-Australia      B. Azja-Ameryka-Afryka
C. Afryka-Europa-Azja      D. Ameryka-Australia-Ameryka

10. Zadanie matematyczno-fizyczne: ile mniej więcej musiało wynosić periselenium lunostacjonarnego statku Tichego? (trzeba porachować)
A. 90 km      B. 900 km      C. 9 000 km      D. 90 000 km


REGULAMIN KONKURSU CZYTELNICZEGO

Ogłasza się wszem i wobec, że w galaktyce zwanej Drogą Mleczną (kosmiczny GPS: Ramię Oriona, Bąbel Lokalny, gwiazda Słońce, planeta Ziemia) odbędzie się Konkurs ze znajomości dzieła „Pokój na Ziemi” autorstwa człowieka Stanisława Lema (określanego przez Ziemian jako Mędrzec i Wielki Pisarz).
1. Organizatorem Konkursu jest Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema (oddział Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie).
2. W Konkursie może wziąć udział każda istota zamieszkująca Wszechświat, która spełni warunki niniejszego Regulaminu. Organizator dopuszcza uczestników z wszechświatów równoległych, lecz nie odpowiada za trudności związane z transportem. Organizator ostrzega (zwłaszcza Damy) przed relatywnie sporym, niestety, wzrostem masy, który towarzyszy podróżom z prędkościami przyświetlnymi.
3. Konkurs składa się z sześciu comiesięcznych etapów (styczeń-czerwiec 2018), podczas których zadanych zostanie w sumie 60 pytań, oraz z etapu siódmego, który odbędzie się po wakacjach (patrz podpunkt „c”).
a) Podczas każdego z etapów I-VI trzeba odpowiedzieć na 10 pytań, które zostaną ogłoszone na stronie www.ogroddoswiadczen.pl.
Każdemu pytaniu towarzyszą cztery odpowiedzi, z których tylko jedna jest właściwa (w paru pytaniach właściwe są dwie odpowiedzi, ale wystarczy wskazać jedną z nich, by zdobyć maksymalną liczbę punktów).
Odpowiedzi należy przesłać e-mailem na adres biuro@ogroddoswiadczen.pl, zaznaczając numer pytania i wybraną odpowiedź (np. 1-A, 2-B itp.).
W e-mailu z odpowiedziami należy podać imię i nazwisko uczestnika Konkursu oraz nazwę jego miejscowości zamieszkania (np. Katarzyna Jabłońska, Nidzica); poza Polską również nazwę kraju (np. Jan Adam II, Vaduz, Liechtenstein).
b) Pytania zostaną ogłoszone – odpowiednio – w połowie stycznia, lutego, marca, kwietnia, maja i czerwca 2018. We wszystkich pierwszych sześciu etapach można wziąć udział do 15 lipca 2018 do godziny 23:59:59. Odpowiedzi przysłane nawet sekundę później nie zostaną przyjęte. W pierwszych sześciu etapach można korzystać z dowolnych źródeł i podpowiedzi.
c) Siódmy etap Konkursu rozpoczyna się w niedzielę 9 września 2018 o godzinie 12:00 na terenie Ogrodu Doświadczeń i wymaga osobistej obecności uczestników. Otrzymują oni kwestionariusze z dwudziestoma pytaniami. Każdemu pytaniu towarzyszą cztery odpowiedzi, z których tylko jedna jest właściwa. Trzeba opierać się wyłącznie na własnej wiedzy i pamięci, nie wolno korzystać z żadnych źródeł ani z podpowiedzi. VII etap trwa nie dłużej niż pół godziny (ale kwestionariusze można oddawać wcześniej).
Żeby wziąć udział w VII etapie, trzeba do czwartku 6 września 2018 do godziny 23:59:59 wysłać mejlem swoje zgłoszenie (tylko imię i nazwisko oraz miejscowość zamieszkania) pod adresem biuro@ogroddoswiadczen.pl. Zgłoszenie przysłane nawet sekundę później nie zostanie przyjęte.
d) Bezpośrednio po zakończeniu VII etapu rozpoczyna się finał Konkursu, który polega na zsumowaniu etapowych indywidualnych wyników i ogłoszeniu łącznej punktacji oraz na wręczeniu nagród zwycięzcom. Laureatami Konkursu zostaje tych dziesięciu uczestników, którzy w kolejności zdobyli w sumie najwięcej punktów. Przy równej liczbie punktów wyższą lokatę zajmuje ta osoba, która uczestniczyła w większej liczbie etapów. Jeśli i to nie dałoby rozstrzygnięcia, decydują pytania dodatkowe losowane przez rywali.
e) Tematyka pytań VII etapu Konkursu oraz ewentualnych pytań dodatkowych może (nie musi) dotyczyć faktów z życia i twórczości Stanisława Lema nie związanych z dziełem „Pokój na Ziemi”.
Wiele źródłowych informacji znaleźć można na internetowej stronie Mistrza (lem.pl), zwłaszcza w Lemopedii, a także w książce Stanisława Beresia „Tako rzecze Lem”.
f) Informacje o uczestnikach Konkursu (tylko imię i nazwisko, miejscowość zamieszkania oraz liczba zdobytych punktów) będą sukcesywnie podawane na stronie internetowej www.ogroddoswiadczen.pl.
g) Prawidłowe odpowiedzi na 60 konkursowych pytań zostaną podane na internetowej strronie Ogrodu w drugiej połowie lipca 2018
4. Zasady punktacji:
a) Odpowiedzi na pytania styczniowe, lutowe i marcowe można przesyłać w dowolnym terminie – aby do 31 marca 2018. Za trafną odpowiedź na każde pytanie uczestnik zabawy dostaje dwa punkty, za brak odpowiedzi zero punktów, a za błędną odpowiedź minus dwa punkty.
b) Jeśli odpowiedzi na 10 miesięcznych pytań kwietniowych, majowych i czerwcowych zostaną nadesłane w ciągu miesiąca od ich ogłoszenia – uczestnik zabawy za trafną odpowiedź na każde pytanie dostaje dwa punkty, za brak odpowiedzi zero punktów, a za błędną odpowiedź minus dwa punkty.
c) Jeśli odpowiedzi na 10 miesięcznych pytań kwietniowych, majowych i czerwcowych zostaną nadesłane po upływie miesiąca od ich ogłoszenia – uczestnik zabawy za trafną odpowiedź na każde pytanie dostaje jeden punkt, za brak odpowiedzi zero punktów, a za błędną odpowiedź minus jeden punkt.
d) Za trafną odpowiedź w siódmym etapie dostaje się cztery punkty, za brak odpowiedzi zero punktów, a za błędną odpowiedź minus cztery punkty
Podstawą konkursowych rozstrzygnięć jest treść książki „Pokój na Ziemi” wydanej w 2009 roku w kolekcji "Gazety Wyborczej".
Wszelkie kwestie nie wymienione w regulaminie podlegają ziemskim zasadom dobrego obyczaju.
Nad przebiegiem Konkursu czuwa (oraz spory i wątpliwości rozstrzyga) trzyosobowe jury: Stanisław Remuszko – dziennikarz, pasjonat twórczości Stanisława Lema, Krystian Gardian – teolog i historyk, przedstawiciel Ogrodu Doświadczeń, Rafał Sworst, fizyk – kierownik Ogrodu Doświadczeń. Jury kieruje się niniejszym Regulaminem oraz zdrowym rozsądkiem.
Pierwsza nagroda w Konkursie to SŁAWA i komplet dzieł Mistrza (33 tomy). Zwycięzca otrzymuje również widoczną na zdjęciu odlaną z metalu statuetkę przechodnią, czyli strasznie ciężką (złoto?) butelkę Lemoniady, ufundowaną przez sławne wydawnictwo "Prószyński Media".
Kto wygra trzy konkursy czytelnicze (niekoniecznie pod rząd!), ten dostanie statuetkę na zawsze. Pozostałe nagrody, to cenne książki, wielkie czekolady z laskowymi orzechami oraz gratisowe bilety sezonowe do Ogrodu Doświadczeń.
Istotne postanowienia niniejszego Regulaminu nie ulegną zmianie, ale mogą jeszcze zostać wprowadzone drobne poprawki i uzupełnienia formalne i stylistyczne – pod warunkiem, że nie są niekorzystne dla Konkursowiczów.




7283.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70999#msg70999

27 stycznia 2018, 11:45:09

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

K-2

Gdy nadwiślańscy dostojni biznesmeni czytają te słowa, kilka tysięcy kilometrów dalej i kilka kilometrów wyżej grupa Polaków wspina się na K-2 – ostatnią nie zdobytą dotąd zimą najwyższą górę świata.
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, JAK BARDZO himalaizm różni się od wszelkiej innej wyczynowej aktywności człowieka. Chodzi przede wszystkim o warunki fizyczne, w których himalaiści działają. Nigdzie indziej na Ziemi nie ma warunków tak skrajnych. Poniekąd nie ma ich nawet w kosmosie, bo choć tam mrozy, próżnie i ciemności są znacznie większe, to jednak astronautów cały czas szczelnie chroni przed nimi przytulna ziemska atmosfera kabiny. Natomiast na stokach ośmiotysięczników wspinacza od “zewnętrza” oddziela tylko grubość butów, kurtek i rękawic.
Sprawą prymarną jest brak tlenu. Już w himalajskiej bazie (około 5000 m) ciśnienie powietrza jest o połowę mniejsze niż na poziomie morza, na himalajskich zaś szczytach wynosi zaledwie jedną trzecią ciśnienia gdańskiego czy warszawskiego. Można przeciwdziałać temu przez wielodniową aklimatyzację, ale powyżej umownych 7500 m zaczyna się tzw. strefa śmierci, w której najlepiej nawet zaaklimatyzowany wspinacz nie powinien przebywać dłużej niż dobę. Człowiek przeniesiony do tej strasznej strefy wprost z nizin umarłby w ciągu kilku minut.
Drugą podstawową trudność stwarzają temperatura i wiatr. Całkiem znośną wspinaczkową normą jest minus 20-30 stopni, wicher zaś, który tam wieje stale, często osiąga prędkość ponad 100 km/h. Pan Andrzej Zawada – legenda polskiego himalaizmu i twórca światowego himalaizmu zimowego (ekstremum w ekstremum) – opowiadał mi kiedyś, że na własne oczy widział, jak huraganowy poryw oderwał od zbocza jednego z uczestników himalajskiej wyprawy i uniósł w powietrze. Gdyby nie był przypięty do liny poręczowej, odleciałby w czeluść jak piórko – mówił pan Zawada. – Obliczyliśmy potem, że kolega wraz z plecakiem ważył około 120 kilogramów, a więc wicher musiał dąć dobrze ponad 200 km/h...
W takich to okolicznościach przyrody trzeba jeszcze potwornie ciężko pracować. Żadną miarą nie lekceważę potu górników i hutników, lecz przy himalaistach mają oni dość lekkie ośmiogodzinne zajęcie, po którym mogą się umyć, przebrać, zjeść obiad i wyspać we własnym łóżku. Himalaiści harują jak woły tyle godzin na dobę, ile akurat trzeba, a do wanny i do łóżka wchodzą zazwyczaj dopiero po paru miesiącach. Przeciętny himalaista podczas przeciętnej wyprawy traci kilka kilogramów wagi.
Himalaiści zwykle mają stromo, ślisko i przepaściście, więc przez te miesiące niemal ciągle muszą uważać. Tym bardziej że – powiedzmy to jasno i wprost – podczas ataku szczytowego (wejście  i zejście!) na pomoc często nie ma szans. Nawet amerykański prezydent pospołu z arabskim szejkiem nie sprawią, że zaoferowany helikopter US Army doleci wyżej niż na 6000 m, albo że wynajęta za miliony saudyjskich riali ekipa najlepszych w świecie ratowników dotrze gdzie trzeba i na czas. Owszem, poszkodowanemu (osłabłemu) może pomóc wspinaczkowy partner – ale niestety nie zawsze, o czym dobrze wiedzą wszyscy uczestnicy himalajskiej wyprawy PRZED jej rozpoczęciem. To są zresztą sprawy dosłownie życia i śmierci, więc dylematy najtrudniejsze i najdelikatniejsze pod słońcem...
Himalaistów cechuje - prócz wyjątkowej kondycji fizycznej – jeszcze bardziej wyjątkowa kondycja psychiczna, zwłaszcza odporność, wytrzymałość i wytrwałość. Być może dlatego najlepsi himalaiści są z reguły o kilkanaście lat starsi od najlepszych lekkoatletów (największe sukcesy odnoszą w wieku trzydziestu paru - czterdziestu paru lat).
Słowa “przypadek” nie ma w żadnej Świętej Księdze żadnej z Wielkich Wiar. Tymczasem dramaty himalajskie zdarzały się, zdarzają i będą się zdarzać głównie przez przypadek. Pech. Los. Traf. A najczęściej ich zbieg. Nie wiemy i nigdy nie dowiemy się, czy Artur Hajzer potknął się (pośliznął, źle chwycił, coś zawiodło itp.). Ale jesteśmy pewni, że chciał bezpiecznie wrócić do domu razem ze swym partnerem Marcinem Kaczkanem z mazurskiej Nidzicy. Tak jak chciał wrócić do domu Tadeusz Piotrowski ze swym partnerem Jerzym Kukuczką, lecz nagle pod K-2 wypiął mu się rak. Tak jak chciał wrócić do domu Jerzy Kukuczka ze swym partnerem Ryszardem Pawłowskim, lecz niespodzianie pękła mu lina tuż pod szczytową granią Lhotse. Tak jak chcieli i chcą wrócić do domu wszyscy najdziwniejsi, najtwardsi ludzie świata. Himalaiści.

Stanisław Remuszko

("Gazeta Internetowa" BCC, styczeń 2018, str. 4)




7284.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71019#msg71019

29 stycznia 2018, 13:37:50

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Różnica głównych zdań w międzynarodowym sporze politycznym wszechobecnym od wczoraj w mediach i na portalach wydaje mi się jakościowo podobna do różnicy zdań na temat ZSRR między panami Kochanym Augustynem i Maźkiem.

R.




7285.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71021#msg71021

29 stycznia 2018, 15:47:38

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

W aspekcie braku dowodów przypomina mi się także nazwa, której obecny prezydent USA używa wobec zarzutów najważniejszych mediów świata (WP. NYT, CNN etc.), iż przedprezydencko i tajnie kumał się z Putinem.

R.




7286.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71034#msg71034

31 stycznia 2018, 20:26:42

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Jakim cudem Bułhakow nie został zabity już w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku (leninizm-stalinizm), lecz publikował?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Bu%C5%82hakow

R.




7287.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71038#msg71038

1 lutego 2018, 15:23:34

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Kwizy forumowe się nie umywają.

Artykułów i komentarzy są w polskim internecie setki, na świecie pewnie tysiące, ale dla mnie sprawa jest tak osobliwa i niepojęta, że  postanowiłem ją najzwięźlej odnotować.

Jako źródło, zacytuję nie „Gazetę Wyborczą”, i nawet nie druk sejmowy, tylko samą wyrocznię światową: NYT. Oto kamień obrazy:

kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie, podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3

Co jest złego w tym fragmencie ustawy? Nie mam bladego pojęcia. Jako Polak zgadzam się z każdym wyrazem i każdą kropką. Prezydent mojego państwa mówił wczoraj w telewizji, iż też nie wie, o co chodzi. Na wszelki wypadek zajrzałem do oryginalnego tekstu, przeczytałem go trzy razy, i nadal jestem ciemny jak tabaka w rogu.

Wprawdzie NYT głosi, że taki zapis godzi w wolność słowa i myślenia, ale ja żadnego logicznego związku między ustawą a wolnością nie widzę. ŻAD-NE-GO! Owszem, kodeks karny ogranicza naszą ludzką i obywatelską wolność, gdyż zabójców karze więzieniem. Zakazuje mordowania. To jest dokładnie taka sama korelacja. Ale żeby z tego powodu zrywać dyplomatyczne stosunki i militarne sojusze??? Oto zagadka, co się zowie!!!

Zainteresowanym podaję link do tez NYT:
http://wyborcza.pl/7,75398,22958796,new-york-times-polski-rzad-chce-uksztaltowac-historie-na.html

pjes: pan Xpil bardzo zgrabny :-)




7288.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71040#msg71040

1 lutego 2018, 16:19:18

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Kochany Panie Augustynie,
Rzadko tu bywam, ale chętnie bym kiedyś porozmawiał o Ukrainie, skoro Pan - Rosjanin, jeśli dobrze zapamiętałem - mieszka w Odessie.

Stanisław Remuszko

pjes: skoro Pan taki zaawansowany w lekturach, to może wziąłby Pan udział w tegorocznej edycji "Lemoniady"? Obrabiamy "Pokój na ziemi"...
http://www.ogroddoswiadczen.pl/konkurs-czytelniczy-2




7289.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1605.msg71054#msg71054

1 lutego 2018, 23:10:32

temat: Odp: Lemoniada 2018

Nie mogę publicznie stwierdzić, czy Pana odpowiedzi są poprawne, ale - jako autor pytań - jestem pod wrażeniem!
Niech Pan koniecznie zgłosi je do Konkursu pod podanym adresem Ogrodu!!!
Pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
R.




7290.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1605.msg71063#msg71063

2 lutego 2018, 20:46:29

temat: Odp: Lemoniada 2018

@ LA
Dziękuję. Trzymaj się Pan własnych suwerennych ocen, wedle własnego rozumu i sumienia.
Serdeczności :-)

R.




7291.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71077#msg71077

6 lutego 2018, 15:23:34

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Przed tygodniem obchodziłem LXX rok życia (dwa Martelle VSOP, jeden Otard XO, Pig’s Nose), a wczoraj ukończyłem obróbkę mniej więcej pierwszej połowy (lata 2009-2014, posty 0001-4000) spośród ponad 7250 swoich dotychczasowych wpisów, które Skrzat zechciał życzliwie wyextrahować do odrębnego pliku. Po selekcji zostało circa 485 000 znaków zawartych w 433 postach. Chcę je – jak kiedyś zapowiadałem na Forum – zachować dla potomnych w postaci druków zwartych zwanych książeczkami (scripta manent).
To niebywale ciekawa lektura, ale i straszna mordęga selekcyjno-redakcyjna, bo wszystko trzeba czytać jeszcze raz i ciągle klikać w  forumowe linki.  W efekcie, zostanie chyba niecałe 10% tej mojej „produkcji”, czyli zapowiadają się dwa mniej więcej dwustustronicowe tomiki A-5 pod roboczym tytułem „Moje ForumLemorum” (na razie link wisi tutaj: http://remuszko.pl/forum-lemorum/ ). Dla rozumnych i dobrych Forumowiczów będą zniżki!
Przy okazji niezwykle aktualizują się (proroctwa, pomyłki, śmiech, podziw, zawstydzenie) wpisy niektórych autorów sprzed lat, i wkrótce skorzystam z tej skarbnicy-pomnika, który wspólnie wystawiliśmy Mistrzowi (.chmura)

R.





7292.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71078#msg71078

6 lutego 2018, 16:30:41

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Zwracam się przede wszystkim do pana Liberalnego Świętego vel Kochanego Augustyna, który zjawił się na Forum niechybnie za sprawą samego Mistrza bytującego w niebiesiech. Dla mnie to cud, bo LA zna lektury obowiązkowe, biegle włada polszczyzną, mieszka w Odessie i jest rodowitym Rosjaninem. No już nie można by sobie lepszego partnera do rozmów o Ukrainie wymarzyć...
Mówię to a propos świeżych archiwalnych odkryć, o których doniosłem dziś na swoim pdwórku (# 245). W pierwszej kontekstowej kolejności mam na myśli forumową dyskusję o Ukrainie, która rozpoczęła się równo cztery lata temu (wątki „Wojna”, „Polityczna rzeźba”).
Kochany Panie Augustynie, czytałem Pana i Maźka tutejsze wypowiedzi o Rosji, ale dla zwięzłości i prostoty spytałbym od razu: czy państwo Ukraina, które znaliśmy z Mistrzostw Europy ‘2012, jeszcze istnieje? Na zarybek powiem swoje: nie, a jako pomoc naukową wskażę wikipedyczne hasło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo

R.




7293.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71081#msg71081

6 lutego 2018, 23:31:54

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Dobrze życzę Ukrainie - tej sprzed czterech lat, i tej dzisiejszej.
Ale co z władztwem państwa nad jego terytorium?

R.




7294.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71082#msg71082

7 lutego 2018, 00:05:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Brawo, łaciaty PAD!

R.




7295.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=502.msg71084#msg71084

7 lutego 2018, 00:29:32

temat: Odp: Eksploracja Kosmosu

Dzięki, Livie! Ale to niemożliwe... Pic na wodę fotomontaż...

R.




7296.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=502.msg71086#msg71086

7 lutego 2018, 13:35:27

temat: Odp: Eksploracja Kosmosu

Potrzebującemu - podświadomie brom na myśli... (str. 17)

R.




7297.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71096#msg71096

7 lutego 2018, 21:31:36

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Niech żyje suwerenna Ukraina :-)

R.




7298.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71109#msg71109

8 lutego 2018, 00:02:05

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Motto:
Cham chamem - rzekł, budząc się nagle, pan Zagłoba...

O miłości...

Jak wiadomo, o wszystkim powiedziano już wszystko, ale ja spytam: o czym powiedziano najwięcej razy od zarania dziejów?
Jako stary lowelas i pięknoduch, w sobotę  wybrałem się z Kasią do Wilanowa, aby, na kanwie wystawy „Amor Poloniae”, posłuchać debaty znawców o semantycznej ewolucji różnych miłosnych pojęć. Arcyciekawie mówili wszyscy: dr Grębecka z UW, ks. prof. Sochoń z  UKSW i red. Sosnowski z radiowej „Trójki” – czwarty zaś wykładowca, sam sławny pan profesor Jan Miodek*, zwracając uwagę słuchaczy na wyrazistą odmienność zakochania i miłości, wymienił trzy słowa jako wyróżniki tej ostatniej: pewność, stabilność i bezpieczeństwo (zanotowałem na gorąco). Pragnę od siebie dodać jeszcze trzy: dojrzałość, bliskość oraz czubiastość.
Z moich przebogatych doświadczeń kochliwego siedemdziesięciolatka wynika jasno, po pierwsze, że prawdziwa miłość jest procesem niesłychanie zależnym od czasu: rośnie, rozwija się, zmienia, przekształca, maceruje i właśnie DOJRZEWA przez całe swoje życie. Jako dawny fizyk, porównałbym jej „wykres główny” do fragmentu hiperboli równoosiowej (szybki wzrost od jakichś 10% w stadium zakochania, przez jakieś 50% w dniu małżeństwa, do jakichś 75% dziesięć lat później; potem, jeszcze wolniej, do asymptoty 90% na złote gody).
Po drugie, w trakcie tych procesów powstaje niezwykła duchowa BLISKOŚĆ. Pismo mówi, że mąż i żona opuszczają swych rodziców i z wolna stają się „jednym ciałem” (Mk 10, 11-12), a ja bym porównał dojrzałą miłość dwojga ludzi do korzeni dwóch drzew rosnących latami na wyciągnięcie gałęzi: tak są już wzajemnie przerośnięte i tak ze sobą splątane, że trudno orzec, które kłącza i włośniczki do kogo należą. [Dlatego starych drzew nie rozdziela się i nie przesadza. Stare drzewa schną i umierają]
Najdziwniejszym zjawiskiem w takiej miłości jest jej CZUBIASTOŚĆ (kto się lubi, ten się czubi). Mam na myśli zwykłe spory, czasem kłótnie, niekiedy nawet nawałnice z piorunami i kilkudniową późniejszą ciszą… Wydawałoby się, że tak burzliwe emocje burzą, jak sama nazwa wskazuje, miłosny związek, a tymczasem jest wręcz odwrotnie: mają one (oczywiście w wydaniu umiarkowanym!!!) moc uzdrawiającą i krzepicielską. Powiem więcej: źle wróżę nazbyt zgodnym stadłom…
Wszystkim zakochanym ludziom – młodym, średnim, starszym i starym – z serca życzę prawdziwej miłości :-)

Stanisław Remuszko

________________

*7 czerwca 2018 Jan Franciszek Miodek obchodzi LXXII urodziny – wszystkiego najlepszego, Panie Profesorze!
Na zdjęciu Wilanów, 29.05.10, 17:29. Pan Profesor z Kasią. Fot. S.R. http://remuszko.pl/omilosci/




7299.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg71112#msg71112

8 lutego 2018, 14:21:06

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Kategorycznie sprzeciwiam się usuwaniu wpisów. Cenzura następcza (orwellowskie zacieranie śladów) jest złem. Jest kłamstwem, fałszerstwem i obłudą.

Stanisław Remuszko




7300.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71116#msg71116

8 lutego 2018, 17:00:11

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Banda_czworga

R.




7301.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71137#msg71137

9 lutego 2018, 17:45:57

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

[cytat]

Drogi Przyjacielu,
Właśnie tak jak mówisz: robię co suwerennie uważam, i tak nadal będę postępował. Jestem wolnym człowiekiem w wolnym kraju zabierającym wolny głos na wolnym forum.
Uważam, zapewne tak jak Ty, że nie powinienem nikogo zaczepiać, nie powinienem być agresywny, nie powinienem nikogo obrażać ani nikomu ubliżać, nie powinienem stawiać nikomu fałszywych zarzutów, nie powinienem insynuować, oszczerzać, inwektywować ani pomawiać, w polemice zaś powinienem powstrzymywać się od wycieczek osobistych. Uważam, że tak właśnie postępuję w miejscach publicznych (ukochaną żonę leję wprawdzie codziennie, ale po cichu i  kryjomu).
Owszem, mam swój kolor oczu, swoje buty, swoje ruchy, swoją figurę i swoją fryzurę, swój styl bycia i swój charakter pisma - podobnie jak Ty i jak każdy. Swoją indywidualność. Własną osobowość, której, podobnie jak Ty, nie zamierzam zmienić.
Nigdy do głowy by mi nie przyszło, by sugerować komukolwiek, jak ma się czesać lub ubierać, co i jak ma mówić i pisać (czego i jak nie mówić i nie pisać). Nigdy nie odnosiłem się do czyjegoś prywatnego życia; uważam, notabene, że to byłoby niegrzeczne (eufemizm).
Forum, to nie cela więzienna, gdzie kilkoro współgarowników musi ściśle do siebie się dostosowywać, lecz ogromny pałac/zamek z setkami wygodnych komnat i dziesiątkami niezależnych domowników, którzy, gdy mają ochotę, spotykają się i życzliwie rozmawiają, także o deMaryni, a jak chcą pospać, zjeść obiad, zagrać w brydża albo pojeździć konno po okolicy lub pójść na grzyby, to to po prostu robią.

Za arcytrafnym Livem dodam: kto chce - czyta, kto chce - reaguje, komu wisi - pomija...   
Dodam jeszcze, że jestem takim samym współwłaścicielem forum jak każdy forumowicz. Mogę na Forum robić co mi się żywnie podoba - pod warunkiem, że nie naruszam Regulaminu. Dopóki nie naruszam Regulaminu, nie wolno mnie tknąć. Napisałem to chyba w jednym z pierwszych postów, w odpowiedzi panu Terminusowi, gdy się zjawiłem prawie dziewięć lat temu. Scripta manent.

Staszek




7302.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71139#msg71139

9 lutego 2018, 18:26:13

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Cytuj
Kochany Panie Augustynie, czytałem Pana i Maźka tutejsze wypowiedzi o Rosji, ale dla zwięzłości i prostoty spytałbym od razu: czy państwo Ukraina, które znaliśmy z Mistrzostw Europy ‘2012, jeszcze istnieje? Na zarybek powiem swoje: nie, a jako pomoc naukową wskażę wikipedyczne hasło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo
oraz
Cytuj
Dobrze życzę Ukrainie - tej sprzed czterech lat, i tej dzisiejszej.
Ale co z władztwem państwa nad jego terytorium?

Panie Augustynie, czołem i cześć, odczuwam niedosyt w związku z powyższymi pytaniami. Państwo ukraińskie niewątpliwie istnieje, ale czy to jest TA SAMA Ukraina? Na mój rozum - nie bardzo, skoro tymczasem Rosja zaanektowała Krym, a Kijów raczej nie ma pełni władzy nad wschodnimi prowincjami. Wobec tego byłoby to już nieco inne państwo. Co Pan myśli na ten wytłuszczony temat?

R. 




7303.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg71149#msg71149

10 lutego 2018, 05:17:47

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

Ja byłbym za prostym jawnym głosowaniem, czy Q należy odebrać moderację. Kto za, kto przeciw. Mam wrażenie, że za odebraniem Q moderacji opowiedzieli się niedwuznacznie Liv, Maziek, Hornet, Olkapolka i ja (niniejszym). Teraz należałoby poprosić pozostałych częściej pojawiających się uczestników (są wymienieni w wątku "Statystyki"), co oni sądzą na ten temat. I postąpić tak jak w przypadku karmy: głosowanie, którego wynik zostanie przedstawiony Skrzatowi do akceptacji

R.




7304.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg71153#msg71153

10 lutego 2018, 11:08:58

temat: Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]

@ Maziek
Decyzje oczywiście należą do suwerena. Tak samo było z karmą i głosowaniem nad jej usunięciem: https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69036#msg69036
:-)

R.




7305.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71158#msg71158

10 lutego 2018, 12:36:10

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

We wtorek 27 marca przypada XII rocznica śmierci Mistrza. Dzięki uprzejmości .chmury, będę miał możność zapalić tego dnia znicz na jego grobie, a gdyby ktoś chciał okołogrobowo pogadać, to parę dni wcześniej podam, o której godzinie będziemy na Salwatorze. .chmura ma w swoim samochodzie jeszcze dwa miejsca i życzliwie oferuje je potencjalnym chętnym z trasy Warszawa-Kraków i z powrotem :-)

R.

pjes: teoretycznie wizyta może odbyć się także dzień wcześniej czy później, ale o tym też powiadomię ze stosownym wyprzedzeniem.   




7306.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71164#msg71164

11 lutego 2018, 00:59:06

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Cytuj
najlepsi przedstawiciele narodu ukraińskiego umierali na Majdanie

Czy Majdan '2014 ma coś wspólnego z Rosją?

R.




7307.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1467.msg71175#msg71175

11 lutego 2018, 16:50:43

temat: Odp: Śmierć

Pani Barbara Lemowa nie spoczęła przy mężu.

R.




7308.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71182#msg71182

12 lutego 2018, 10:59:21

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Nie zaraz. Trzy miesiące po.




7309.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71192#msg71192

12 lutego 2018, 22:30:47

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Okazuje się, że nie ma twardych i niepodważalnych (niekwestionowanych przez nikogo) źródeł, które by wskazywały, kiedy (data) odbył się historyczny strajk na Uniwersytecie Warszawskim wkrótce po 8 marca 1968 roku. Dostałem dziś odpowiedzi od sławnych panów profesorów Andrzeja Kajetana Wróblewskiego (fizyk) oraz Andrzeja Paczkowskiego (historyk), spędziłem także - czytając i fotografując - dwie godziny w głównym archiwum UW, przejrzałem gugle. Różne źródła podają różnie i bez podstaw weryfikacyjnych. To się w pale nie mieści...

R.   




7310.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71194#msg71194

13 lutego 2018, 00:47:48

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

To jeszcze raz spytam przedsennie LA: co wspólnego ma Rosja z Majdanem?

Cytuj
My dostaliśmy "traumę mentalną", ponieważ bracia-Rosjanie wbili nam nóż w plecy, podczas gdy najlepsi przedstawiciele narodu ukraińskiego umierali na Majdanie, walcząc z przestępczym reżymem Janukowicza. Nic więc dziwnego, że odczuwamy teraz urazę, niezrozumienie i pogardę wobec Rosji.

R.




7311.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71198#msg71198

13 lutego 2018, 21:26:45

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Panie Augustynie Liberalny, dziękuję za odpowiedź :-)

R.




7312.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71201#msg71201

14 lutego 2018, 15:15:01

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Szanowny Panie LA, ale chyba jeszcze czegoś nie rozumiem. Pisze Pan:

Cytuj
My dostaliśmy "traumę mentalną", ponieważ bracia-Rosjanie wbili nam nóż w plecy, podczas gdy najlepsi przedstawiciele narodu ukraińskiego umierali na Majdanie, walcząc z przestępczym reżymem Janukowicza.

oraz

Cytuj
Krwawa walka na Majdanie i podbój Krymu to przyczyna i skutek.

Czy Janukowicz i jego reżym to nie byli Ukraińcy?

R.




7313.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71202#msg71202

14 lutego 2018, 15:28:18

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Była godzina 18:00 w środę 13 marca 1968 roku. Przy Hożej 69 w Warszawie rozpoczynało się nadzwyczajne zebranie Rady Wydziału Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Na jego rezultat czekali studenci tłumnie wypełniający Salę Dużą Doświadczalną.
8 marca „aktyw robotniczy” pospołu z „ORMO” (wpisz w google) na tradycyjnie eksterytorialnym terenie uniwersytetu udzielił pałkarskiej lekcji studentom, którzy pokojowo i solidarnie demonstrowali w obronie relegowanych z uczelni kolegów. Następnego dnia pałkarska lekcja powtórzyła się na Politechnice. W poniedziałek 11 marca studenci po wyjściu z ogólnowydziałowego zebrania w Auditorium Maximum odebrali na Krakowskim i Nowym Świecie pałkarską lekcję numer trzy. W powietrzu wisiał strajk. Atmosfera była napięta, zresztą nie tylko w Warszawie.
Późnym środowym wieczorem (22:40?) do zebranych w SDD młodych ludzi jęli wychodzić członkowie Rady Wydziału. Odczytano protokół (skrót): Dziekan zapoznał zebranych z przebiegiem wydarzeń na Uniwersytecie w dniach 8-13 marca. Rada Wydziału podjęła jednomyślnie uchwałę i postanowiła podać ją do wiadomości studentów. Lista obecności w załączeniu.

Uchwała

W głębokiej trosce o losy powierzonej nam młodzieży i w obliczu rozwijających się wydarzeń, Rada Wydziału potępia nieuzasadnioną akcje i brutalność władz porządkowych, zwłaszcza na dziedzińcu Uniwersytetu w dniu 8 marca 1968.

Rada Wydziału uważa za godne pożałowania stanowisko zajęte przez prasę, radio i telewizję, które początkowo nie dawały żadnych wiadomości o tych wydarzeniach, a następnie przyczyniły się do wzrastającej dezinformacji w tej sprawie.

Potępiamy pojawiające się w prasie w związku z obecnymi wypadkami artykuły ze sformułowaniami o charakterze wybitnie antysemickim.

Rada Wydziału jest głęboko zaniepokojona próbami wprowadzenia rozdźwięku pomiędzy klasę robotniczą a społeczność akademicką – rozdźwięku, do którego nie ma żadnych podstaw.

Na podstawie szeregu przeprowadzonych narad i spotkań ze studentami stwierdzamy z przekonaniem, że istnieje poważny kapitał wzajemnego zaufania miedzy młodzieżą a gronem nauczającym. Uważamy, że w oparciu o ten kapitał moglibyśmy przyczynić się w istotny sposób do rozładowania istniejących obecnie napięć. Przyczyniłoby się to do rozwoju naszej uczelni i ułatwiło wychowanie młodzieży w duchu socjalistycznym. Cel ten będzie można jednak osiągnąć pod warunkiem zapewnienia całemu środowisku uniwersyteckiemu należnych mu swobód akademickich.

Rada Wydziału zwraca się z gorącym apelem do studentów naszego Wydziału o wielką rozwagę w postępowaniu w tak niezwykle trudnej chwili. Jednocześnie Rada Wydziału dołoży wszelkich starań, aby zapewnić młodzieży pomoc i opiekę.


Na liście obecności podpisanych jest 43 członków Rady Wydziału (profesorowie i docenci). Oto ich nazwiska w kolejności alfabetycznej: Andrzej Białynicki-Birula, Iwo Białynicki-Birula, Czesław Bessaga, Bogdan Bojerski, Julian Bonder, Bronisław Buras, Marian Danysz, Janusz Dąbrowski, Andrzej Grzegorczyk, Teodor Kopcewicz, Wojciech Królikowski, Michał Łunc, Krzysztof Maurin, Stanisław Mazur, Andrzej Mostowski (prof.), Andrzej Włodzimierz Mostowski (doc.), Witold Nowacki, Tadeusz Olczak, Zdzisław Pawlak, Stefan Piotrowski, Adam Piskorek, Jerzy Plebański, Jerzy Pniewski, Konrad Rudnicki, Helena Rasiowa, Roman Sikorski, Tadeusz Skaliński, Ewa Skrzypczak, Leonard Sosnowski, Adam Suliński, Maciej Suffczyński, Wanda Szmielew, Hanna Szmuszkowicz, Zdzisław Szymański, Andrzej Trautman, Włodzimierz Tulczyjew, Józef Werle, Kazimierz Wierzchowski, Zdzisław Wilhelmi, Aniela Wolska, Andrzej Wróblewski, Janusz Zakrzewski, Roman Żelazny.

*     *     *

Muszę użyć wersalików i grotesku. Grzebałem w różnych źródłach z 1968 roku, ale NIGDZIE nie znalazłem stanowiska żadnej rady żadnego wydziału żadnej polskiej uczelni CHOĆ TROCHĘ podobnego do wyżej cytowanej uchwały. Uchwałę tę podjęto – powtórzmy – JEDNOGŁOŚNIE. Uchwała ta została natychmiast przedstawiona studentom, a to w tamtych czasach oznaczało de facto przekazanie jej do wiadomości publicznej. Do wiadomości Narodu.

To, że wydarzenia Marca ’68 przejdą do historii, okazało się później, a nawet znacznie później. Tym cenniejsze jest świadectwo dane w chwili, gdy się o tym nie wiedziało. Świadectwo dane własnemu sumieniu, własnym poglądom i własnym wartościom. Dla mnie ta uchwała jest pięknym dowodem cywilnej odwagi i odpowiedzialnego patriotyzmu jej Sygnatariuszy. Jestem dumny, że niektórzy z nich pół wieku temu byli przez chwilę moimi nauczycielami.

Stanisław Remuszko

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5489




7314.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71209#msg71209

15 lutego 2018, 04:31:36

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Cytuj
No i jak Pan sądzi, czy była to sprawiedliwa walka o obalenie prezydenta-zdrajcy interesów kraju, czy też nie?

Uważam, że zbrojne obalenie demokratycznie wybranego prezydenta, nazywa się puczem, a towarzyszące mu zabijanie ludzi nie jest "sprawiedliwa walką".

R.




7315.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71213#msg71213

15 lutego 2018, 18:22:14

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

@ Maziek
Jak widać, obaj uważamy tak samo.

Tym bardziej nie rozumiem Twego pytania.

R.




7316.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71217#msg71217

15 lutego 2018, 19:49:24

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Uważam, że 14 lutego (i okolicach) 2014 roku na Ukrainie miała miejsce Mała Rewolucja Październikowa.

R.
 




7317.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71219#msg71219

15 lutego 2018, 20:41:22

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

"Mała" - bo mniejsza od Wielkiej (Socjalistycznej).
"Rewolucja" - mniej więcej to: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja
"Październikowa" - to żartobliwe nawiązanie do WSRP. Ukraińska 2014 była w lutym. Więc lepiej byłoby: Mała Ukraińska Rewolucja Lutowa.

R.




7318.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71221#msg71221

15 lutego 2018, 21:04:32

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Znacząca zmiana w krótkim okresie:

1. Śmierć stu ludzi na ulicach Kijowa.
2. Zmiana prezydenta państwa.
3. "Językowa" uchwała Parlamentu Ukrainy.
4. Skutki 1-3.

R.




7319.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71224#msg71224

15 lutego 2018, 22:09:31

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Właśnie naszedł mnie pomysł, aby z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości utworzyć i wydać Listę-Album Polskich Nieboszczyków - odnotowywanych rokrocznie na pierwszych stronach lub/i w tradycyjnych żałobnych prasowych podsumowaniach roku. JEDYNE kryterium: trzeba się na tych stronach pojawić. Oto Obiektywny Panteon Dam i Mężów Stanu. Bezwzględny, Kategoryczny i Przegladowy - jak Śmierć. Potwory i Zbawcy, Zdrajcy i Bohatery -  jedna patryjotyczna mogiła CHRONOLOGICZNA. Genialne!
Materiał jest fantastyczny, ponieważ BYWSZY, nie do cofnięcia, nie do podrobienia, nie do zafałszowania. SAMA PRZESZŁOSĆ. Wszyscy po tyle samo miejsca ((jedna strona A-5, maksimum 1000 znaków + zdjęcie). PAP + CAF. Marszałek równy Sekretarzowi, Brezydent Nadartyście, a Ksiądz Prymus Pani Violetce (Villas). GE-NIAL-NE. A jaka kasa...
Rezerwuję wszelkie kopyrajty i jak w dym idę z tym do Prószyńskiego!.
[/b]

R.




7320.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71229#msg71229

16 lutego 2018, 10:22:40

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Poważnym DZISIEJSZYM źródłem widzi mi się tylko Wybiórcza i Rzepa. Za PRL - chyba jeszcze Życie Warszawy zamieszczało takie zestawienia. Może Politura i Tygodnik. A przed wojną? Ja - nie wiem.

R.




7321.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71231#msg71231

16 lutego 2018, 10:28:18

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

W takim razie odłóżmy na bok albo wyrzućmy wyraz "rewolucja". Greps nie jest sednem komunikatu. Jednak moje trzy punkty zachowują ważność, wraz z czwartym, niestety.
R.




7322.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1605.msg71265#msg71265

18 lutego 2018, 15:39:42

temat: Odp: Lemoniada 2018

Uprasza się P. T. Lemoniadowiczów o niepodawanie na Forum detali dotyczących konkretnych źródeł Ich odpowiedzialnej wiedzy.
Wiedzę tę należy wysyłać pod adresem: ogrod@mim.krakow.pl.

R.

Seria druga (luty 2018):

11. Jaką linią lotniczą Tichy z Tarantgogą przylecieli do Miami?
A. Amerykańską      B. Brytyjską           
C. Francuską      D. Niemiecką

12. Z nowoczesnego sztucznego satelity można policzyć na powierzchni Ziemi:
A. rozsypane zapałki      B. przechodniów na ulicy
C. liczbę szprych w rowerze      D. wróble na gałęziach

13. W którym roku ukazało się pierwsze polskie wydanie “Pokoju na Ziemi”?
A. 1967      B. 1977      C. 1987      D. 1997

14. Który bliźniak był starszy?
A. Romulus      B. Polluks      C. Remus      D. Kastor

15. Jaka jest odległość oczu przeciętnego stojącego człowieka do księżycowego horyzontu?
A. 1 km      B. 2 km      C. 3 km      D. 4 km

16. Kto sieje ewolucję, ten zbiera:
A. Burzę      B. Emocje      C. Rozum      D. Świadomość

17. Ile mniej więcej ważył Gramer?
A.50 kg      B. 75 kg      C. 100 kg      D. 150 kg

18. Ułożyć (i dołączyć do mejla z odpowiedziami) zabawne hasło encyklopedyczne na 100-500 znaków, objaśniające znaczenie słowa “pintelou”...

19. Jak miał na imię nadzwyczajny pełnomocnik doradcy do spraw globalnego bezpieczeństwa przy sekretarzu generalnym ONZ?
A. Filon      B. Kakesut      C. Hamm      D. Tojeono

20. Z czyim sektorem sąsiadował sektor amerykański w kraterze Flamsteed?
A. Polskim      B. Japońskim   C. Niemieckim   D. Francuskim






7323.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1605.msg71270#msg71270

18 lutego 2018, 18:15:43

temat: Odp: Lemoniada 2018

Wiktorze Kochany, natychmiast dopisałem "polskie". Dziękuję!
Staszek




7324.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1098.msg71274#msg71274

19 lutego 2018, 01:23:55

temat: Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA

Smoku, zdałem Pana na NKWD (ABW), jako praworządny obywatel, po tej wpadce FBI, które miało namiary i nie zareagowało, więc 17 młodzieńców trupem padło.To ja już wolę sam Pana zdać, a też i pan Skrzat oraz Ola-Yabba mogą mieć kłopoty. Miarkuj się Pan :-)

R.




7325.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71280#msg71280

19 lutego 2018, 13:08:16

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Trafiłem na aktualny tekst tegowątkowy sprzed trzech lat (styczeń 2015):

Z nieznanych mi powodów, kraje Zachodu (precyzyjniej: USA oraz niektórzy ich sojusznicy) uważają, że świat powinien być urządzony na ich modłę. Innych cywilizacji (wg Huntingtona jest jeszcze siedem) Zachód nie szanuje, ale en bloc z nimi nie walczy, natomiast cywilizację prawosławną (Białoruś, Rosja) stara się pokonać wszelkimi sposobami. Czemu? Nie wiem i nie rozumiem. Sądzę, że żadna z cywilizacji nie jest lepsza od innych, tak jak żaden odcień skóry nie jest lepszy od innych odcieni. Różnokolorowi mogą w miarę zgodnie żyć przynajmniej obok siebie. Agresję Zachodu wobec Rosji, rosnącą i rozszerzającą się od jakichś dwóch lat, postrzegam - per analogiam - jako klasyczny XIX-wieczny rasizm w XXI wieku. Jestem temu rasizmowi gruntownie przeciwny.
Byłbym wdzięczny za krytyczne wskazanie, który z poniższych punktów głosi fałsz i na czym on polega:

http://www.rp.pl/artykul/1174161-Stanislaw-Remuszko--Na-skraju-zdrady.html

R.





7326.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71286#msg71286

19 lutego 2018, 17:46:44

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Nie chodzi o religię obecną ani bywszą, lecz o Huntingtowskie nazwy dziewięciu cywilizacji. Napisałem to wyraźnie. Pan LA jest rosyjskim Ukraińcem, jeśli dobrze zapamiętałem jego słowa. Ale czemu mnie o to pytasz, Maźku? Może odniósłbyś się do tego, o co uprzejmie prosiłem?

R.




7327.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71289#msg71289

19 lutego 2018, 20:17:26

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

@ Liv

Wbrew Twoim słowom,

Cytuj
skoro cytujesz wikipedię,

nie cytuję wiki.

R.




7328.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71290#msg71290

19 lutego 2018, 20:45:33

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Onliner. Teraz chyba szykuje się do wyjścia:

http://adambielecki.pl/spot

To się w pale (elektronicznej) nie mieści!

Kto ciekaw, niech zobaczy ILE metrów wspiął się w JAKIM czasie...

R.

pjes @ Maziek: Kuraś niemiecki? On był z naszych!




7329.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71294#msg71294

19 lutego 2018, 21:47:07

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Szanowny Panie Augustynie,
Uprzejmie wyjaśniam, że - używając w felietonie słowa "agresja" - miałem i mam na myśli totalną agresję duchową/medialną (nie militarną, ani nie "prawo międzynarodowe").
Odpowiadam na drugie Pana pytanie: nie uważam. Uzasadniam: nic pewnego o tym nie wiem. Dodaję: do podanych przez Pana źródeł nie mam zaufania.
Ale przemogłem się i zajrzałem do tych źródeł. Po mojemu: tam nic konkretnego nie ma. Tam są tylko agresywne opinie. Utrzymane w duchu "agresji duchowej". Kompletne zero twardych dowodów. Niestety, takie są dzisiejsze media.
Nie mam także zaufania do tego: "przez rakietę, wystrzeloną z „Buka”, dostarczonego z Rosji". Brak dowodów. Dowody powinien ocenić niezależny i niezawisły sąd. Jeśli wierzyć mediom (tym samym mediom!), żaden proces przed żadnym sądem się nie toczy. Holenderskim, międzynarodowym. A od tragedii minęło kilka lat.
Proszę mnie poprawić, jeśli czegoś nie zauważyłem.

R.






7330.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71299#msg71299

20 lutego 2018, 12:07:17

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://polskihimalaizmzimowy.com/o-programie/#historia

Wbrew Twej opinii, Polski Himalaizm Zimowy na pewno NIE JEST narodowym sportem polskim.

To wyjątkowo elitarna działalność niesłychanie szczupłej - w porównaniu z wszystkimi dyscyplinami sportowymi - grupy zapaleńców/wariatów. Ja bym tego żadną miarą w ogóle nie zaliczał do sportu.
W odróżnieniu od Ciebie, nie widzę w tej nazwie niczego niezwykłego. Ona odzwierciedla zimowe dokonania polskich wspinaczy, poczynając od zdobycia najwyższej góry świata w lutym 1980 roku.

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg70999#msg70999

R.






7331.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71301#msg71301

20 lutego 2018, 13:27:46

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

Twoja polemika https://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71291#msg71291 wydaje mi się - per analogiam - jakościowa kopią wewnętrznej i międzynarodowej "polemiki medialnej" z Polską po znowelizowaniu ustawy o IPN http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5444
Dodam, że gdy już nie daje się merytorycznie przyczepić do żadnego słowa wiadomej przedwczorajszej (?) wypowiedzi premiera Morawieckiego (którą - jako czystą żywą prawdę - podzielam w stu procentach), wtedy TENOR medialnych ataków sprowadza się do "braku wrażliwości i empatii". Typowej, prymitywnej czyli polskiej, ma się rozumieć.
Po raz tysięczny powtórzę za Mistrzem, że uzasadnić da się wszystko, tylko trzeba się przyłożyć. Mam tę przewagę, że swoje poglądy wyłożyłem w odrębnych konkretnych precyzyjnych punktach, Twoja zaś ich krytyka sprowadza się do generaliów oraz wkładania w usta.
Nie lepiej rzec ogólnie, że Ty i ja mamy diametralnie różne oceny najnowszej historii Polski, Rosji i Ukrainy, po prostu? Tak jak setki milionów ludzi po obu stronach sporu?
Dopiero potem brałbym na tapet konkretne niezłożone zdania orzekające (tezy Twoje lub moje) i roztrząsał ich trafność krok po kroku. W każdym razie, tak bym zdecydowanie wolał.

R.




7332.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71303#msg71303

20 lutego 2018, 13:35:08

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Cytuj
Ja bym tego żadną miarą w ogóle nie zaliczał do sportu.

Po drugie, wspinacze znad Wisły zdobyli - jako pierwsi zimą - niemal wszystkie ośmiotysięczniki. Czy się to komuś podoba, czy nie.

R. 




7333.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71305#msg71305

20 lutego 2018, 14:03:05

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

1. Takie światowe pierwszeństwo postrzegam jako asumpt do użycia słowa "polski".
2. Chyba ani jednego trupa. A może jeden?

R.




7334.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71313#msg71313

20 lutego 2018, 18:01:17

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Cytuj
Po drugie, wspinacze znad Wisły zdobyli - jako pierwsi zimą - niemal wszystkie ośmiotysięczniki.

Uprzejmie wyjaśniam, że moja hipoteza trupia odnosiła się tylko i wyłącznie do powyższego. Do pierwszych wejść zimowych na szczyty powyżej 8000 m.

R.




7335.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1606.msg71314#msg71314

20 lutego 2018, 18:14:35

temat: Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...

@ Maziek
Cytuj
Może Ci się wydawać, ale prościej - wskaż związek logiczny rzeczy które wypunktowałem oraz dowody, na jakich opierasz to, co napisałeś. To powinno być proste, jeśli ten związek i dowody istnieją i je znasz.

A jaka była wypowiedź (zacytuj proszę, daj linka Morawieckiego - ciekaw jestem)? Nie mam czasu być super na bieżąco.

To jest Twoja opinia. Moja opinia na ten sam temat jest całkowicie odmienna. Co do pana premiera - użyj gugli, radzę.

@ Kamil
Cytuj
Panowie, nie potrzebnie tyle emocji

Jeśli Pana uwaga odnosi się do mnie, byłbym wdzięczny za wskazanie konkretnego passusu, w którym "niepotrzebnie okazuję emocje". Mam bowiem wrażenie, że w ogóle nie okazuję emocji.

R.




7336.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71318#msg71318

20 lutego 2018, 20:55:23

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Właśnie się dowiedziałem o prawomocnym wyroku SN, który uniewinnił sędziego z zarzutu kradzieży/zaboru/jakgozwał banknotu (tu: 50-złotowego).
Bardzo się cieszę, bo w życiu nie widziałem filmu, który tak przekonująco pokazywałby zwykłą ludzką pomyłkę/roztargnienie.
Pomijam absurd logiczny: sędzia, który zarabia kilka tysięcy złotych miesięcznie, miałby połaszczyć się na dropsy.
Problemem dla mnie (małym, lecz jednak) jest wyrok SA o usunięciu pechowego sędziego z zawodu...
R.




7337.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=945.msg71321#msg71321

20 lutego 2018, 21:33:56

temat: Odp: Polityka smoleńska

Kwiecień 2015
http://www.rp.pl/artykul/1192358-Stanislaw-Remuszko--Smolensk-jako-inna-zagadka.html

Luty 2018
http://wyborcza.pl/7,75968,23048959,piarowska-operacja-katastrofa-smolenska-polityka-telewizyjna.html

R.




7338.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=957.msg71326#msg71326

20 lutego 2018, 22:03:13

temat: Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?

O patriotyzmie i degradacji generałów - jeszcze ja:
http://remuszko.pl/De_mortuis/

R.




7339.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71334#msg71334

20 lutego 2018, 23:55:18

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Odpowiedz
wyatearp18.02.2018, 16:32
Uważam pana sędziego za bardzo wybitnego człowieka i obywatela. Podziwiam jego odporność psychiczną. Wszystkiego dobrego!
Wyrazy szacunku także dla pani redaktor Donaty Subotko. Znakomita rozmowa :-)
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
25
0
Odpowiedz
wyatearp20.02.2018, 22:48
@wyatearp
Dwa dni później dodam, że od dłuższego czasu obserwuję zachowania różnych sędziów warszawskiego Sądu Okręgowego, i na tym tle postępowanie pana sędzi Tulei wydaje mi się wzorem, a nawet wzorcem sędziowskiego postępowania. Jako zwykły polski obywatel jestem dumny, że mój warszawski Sąd Okręgowy ma w swych szeregach takiego niezawisłego, niezależnego, obiektywnego , odważnego i mądrego sędziego. To wciąż młody człowiek!
Dixi!
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail;.com, 504-830-232





7340.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.msg71336#msg71336

21 lutego 2018, 00:47:57

temat: Odp: no nie mogę...

Masz wizje i słyszysz głosy :-)
A Sąd Najwyższy jest trzeźwy jak gwizdek Oraz prawomocny.

R.




7341.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71345#msg71345

21 lutego 2018, 12:37:19

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Cytuj
Problemem dla mnie (małym, lecz jednak) jest wyrok Sądu Administracyjnego o usunięciu pechowego sędziego z zawodu...
Czysto rozumowo: jak są możliwe tak krańcowo różne wyroki w tej samej sprawie przy tym samym materiale dowodowym?. Po drugie: jak - w kontekście wyroku SN - oceniać surowość wyroku WSA (praktyczną karę śmierci)? Ja - nie wiem...

R.




7342.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=957.msg71350#msg71350

21 lutego 2018, 12:51:29

temat: Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?

Cytuj
Więc akt bezkrwawego przekazania władzy opozycji patriotycznej przez dotychczasowego tyrana i tym samym wielki krok ku odzyskaniu całkowitej niepodległości - to było dążenie do niepodległości czy nie?

Oczywiście że nie.
Ani bezkrwawego (setki śmiertelnych ofiar stanu wojennego), ani prawdziwej patriotycznej opozycji (opozycja figurancka - gwarant utrzymania wpływów),ani wielki krok (niedemokratyczne/ustawione wybory 04.06.89, na dodatek sfałszowane poprzez zmianę reguł w trakcie).
Niepodległość odzyskujemy - powoli i z trudem - dopiero od dwóch lat.

R.





7343.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71358#msg71358

21 lutego 2018, 22:59:22

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

Chwila refleksji:

http://wyborcza.pl/alehistoria/7,162090,23049538,21-lutego-zginal-jozef-kuras-ogien-zolnierz-wyklety.html

R.




7344.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=957.msg71361#msg71361

21 lutego 2018, 23:29:02

temat: Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?

O, Panie Augustynie, uprzejmie polecam lekturę tego: http://remuszko.pl/De_mortuis/
Sine ira et studio

R.




7345.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71369#msg71369

22 lutego 2018, 14:26:18

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,23056209,zieloni-przerobili-znak-polski-walczacej-sad-prawomocnie-to.html
 
wyatearp22.02.2018, 13:18
W miejscach publicznych od jakichś dwóch lat noszę na kurtce znak "POLKI Walczącej", ten z warkoczem i biustem, znakomitą i piękną trawestację Kotwicy. Gdyby ktoś chciał mnie sfotografować lub/i podać do sądu, to uprzejmie zapraszam:
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131




7346.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg71372#msg71372

22 lutego 2018, 15:53:55

temat: Odp: Ja, Remuszko :-)

http://polskihimalaizmzimowy.com/

Okazuje się, że wczoraj pan Bielecki dotarł na wysokość 7411 m, czyli 1200 m od wierzchołka. Dziś wszyscy są w bazie i szykują się do szturmu. Jak rozumiem, poręczówki rozpięte, trzy namioty rozstawione. Oby tylko pogoda przez 48 godzin dopisała (czytaj: nie wiało bardziej niż 20 m/s, nie było zimniej niż minus 20 stopni)... 

R.




7347.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=957.msg71385#msg71385

23 lutego 2018, 23:05:04

temat: Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Miezian




7348.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1609.msg71390#msg71390

24 lutego 2018, 01:21:19

temat: Odp: Poradnia językowa

Szanowny Panie Augustynie, ja tam bym słuchał się własnego słuchu.
Starzec idzie lulu, więc da tylko dwie wskazówki.
Po pierwsze, nie przesadzałbym. "Iż" oraz "Że" można stosować dowolnie wymiennie, bo są semantycznie i gramatycznie absolutnie tożsame. Ale, po drugie, żeby szypiaszcze się bezpośrednio raczej nie zlepiały. "Że rzeka" dla mnie brzmi lepiej niż "iż rzeka". "Że żyję" mi brzmi lepiej niż "iż żyję". Stylowo i (fonetycznie) lepiej by było, żeby "że" lub "iż" od następnego wyrazu oddzielała samogłoska :-)

R




7349.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=957.msg71430#msg71430

26 lutego 2018, 13:17:47

temat: Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?

Reasumując, z mojego patriotycznego punktu widzenia najlepiej nic nie robić do czasu, aż wymrą wszyscy, którzy chcieli margrabiemu Wielopolskiemu stawiać pomnik lub szubienicę.

R.