23.04.07 Nr 95
   Kraj
ROZMOWA
O tragicznej przeszłości trzeba mówić cały czas

Młodzi Polacy nie przywiązują wagi do najnowszej historii - mówi Tomasz Żukowski

Rz: Dlaczego 18 lat po upadku PRL co trzeci Polak nie wie, kto jest odpowiedzialny za zbrodnię katyńską?

Tomasz Żukowski: - Sądzę, że to wynik słabości systemu edukacyjnego III Rzeczypospolitej. Bo najwięcej nieprawidłowych odpowiedzi na ten temat udzielają przedstawiciele najmłodszych pokoleń Polaków wykształceni w wolnej Polsce. Wynik, o którym mówimy, jest gorszy niż podczas badania przeprowadzonego w 1990 roku, czyli u progu III Rzeczypospolitej. Zadano wtedy Polakom tylko jedno pytanie: kto jest odpowiedzialny za zbrodnię katyńską. Prawidłowej odpowiedzi udzieliło 88 proc. ankietowanych, czyli jedna czwarta więcej respondentów niż teraz.

Jak to możliwe, skoro w czasach PRL władza ukrywała prawdę o tej sprawie?

To prawda, z badań w 1987 roku wynika, że o Katyniu słyszało wówczas mniej Polaków niż dziś. W wolnej Polsce oficjalnie potwierdzono, że mordu katyńskiego dokonali Rosjanie na rozkaz Stalina. To była sensacyjna informacja i media bardzo ją nagłośniły. Stąd dosyć powszechna wiedza o wydarzeniach katyńskich.

Czy to znaczy, że później ludzie po prostu o tym zapomnieli?

Sądzę, że problem leży w czym innym. W czasach PRL wiedza o Katyniu była elementem tożsamości narodowej, wyrazem solidarnościowego społeczeństwa. A potem, gdy naród odzyskał niepodległość, uznał, że tę wiedzę powinny przekazywać następnym pokoleniom specjalnie do tego powołane instytucje - szkoła i media. One zaś okazały się mało skuteczne.

A może tak jest z historią, że gdy trafia do szkół, staje się mniej atrakcyjna niż wiedza, która jest przekazywana ustnie, w rodzinie, na dodatek w tajemnicy i w atmosferze zagrożenia represjami za głoszenie prawdy?

Z całą pewnością tak. Boję się jednak, że jest to także wina twórców, dziennikarzy, nauczycieli i polityków. Nie przypuszczaliśmy, że o najważniejszych wydarzeniach trzeba cały czas mówić, bo inaczej społeczeństwo o nich zapomina. Przecież oprócz lekcji historii współczesna cywilizacja ma do dyspozycji bardziej atrakcyjne sposoby przekazu, np. filmy fabularne. Tego w III RP nie było. Dopiero teraz Andrzej Wajda robi film o Katyniu. Poza tym część ludzi wpływających na opinię publiczną uznała, że kształtując nową Rzeczpospolitą, nie należy się koncentrować na przeszłości. Doskonale pamiętam taki element w dyskusji publicznej. Teraz widzimy, że to był błąd.

Prawie co trzeci Polak uważa, że kłamstwo katyńskie nie jest godne potępienia. Co pan o tym sądzi?

Dla mnie ważniejsze jest, że 71 proc. ankietowanych uważa, iż należy je potępić.

rozmawiała Eliza Olczyk


Potępić kłamstwo katyńskie

kraj_a_3-1.F.jpg
Potępić kłamstwo katyńskie
kraj_a_3-2.F.jpg
Tomasz Żukowski, socjolog na Uniwersytecie Warszawskim i w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu
PIOTR NOWAK

Zbrodnia katyńska miała bardzo duży wpływ na powojenne losy Polski - uważa prawie dwie trzecie naszego społeczeństwa. Prawie trzy czwarte Polaków jest zdania, że ukrywanie przez władze PRL prawdy o zbrodni na polskich oficerach w Katyniu miało duży wpływ na późniejsze łamanie zasad moralnych w całym życiu publicznym powojennej Polski. ¦



Drukuj artykuł Drukuj artykuł Wyślij artykuł Wyślij artykuł

 

| Bez polskich znaków |
| Rzeczpospolita | Z ostatniej chwili | Archiwum | Serwis Ekonomiczny | Serwis Prawny | Cennik | Regulamin | Serwis WAP | Prenumerata
| Reklama | English/Deutsch | O nas | Praca i staże | Zgłaszanie uwag | Kontakt |
© Copyright by Presspublica Sp. z o.o.