|
Kraj
ROZMOWA
O tragicznej przeszłości trzeba
mówić cały czas
Młodzi Polacy nie przywiązują
wagi do najnowszej historii - mówi Tomasz
Żukowski
Rz: Dlaczego 18 lat po upadku PRL co
trzeci Polak nie wie, kto jest odpowiedzialny za
zbrodnię katyńską?
Tomasz Żukowski: - Sądzę,
że to wynik słabości systemu edukacyjnego III
Rzeczypospolitej. Bo najwięcej nieprawidłowych
odpowiedzi na ten temat udzielają przedstawiciele
najmłodszych pokoleń Polaków wykształceni w wolnej
Polsce. Wynik, o którym mówimy, jest gorszy niż podczas
badania przeprowadzonego w 1990 roku, czyli u progu III
Rzeczypospolitej. Zadano wtedy Polakom tylko jedno
pytanie: kto jest odpowiedzialny za zbrodnię katyńską.
Prawidłowej odpowiedzi udzieliło 88 proc. ankietowanych,
czyli jedna czwarta więcej respondentów niż teraz.
Jak to możliwe, skoro w czasach PRL
władza ukrywała prawdę o tej sprawie?
To prawda, z badań w 1987 roku wynika, że o Katyniu
słyszało wówczas mniej Polaków niż dziś. W wolnej Polsce
oficjalnie potwierdzono, że mordu katyńskiego dokonali
Rosjanie na rozkaz Stalina. To była sensacyjna
informacja i media bardzo ją nagłośniły. Stąd dosyć
powszechna wiedza o wydarzeniach katyńskich.
Czy to znaczy, że później ludzie po
prostu o tym zapomnieli?
Sądzę, że problem leży w czym innym. W czasach PRL
wiedza o Katyniu była elementem tożsamości narodowej,
wyrazem solidarnościowego społeczeństwa. A potem, gdy
naród odzyskał niepodległość, uznał, że tę wiedzę
powinny przekazywać następnym pokoleniom specjalnie do
tego powołane instytucje - szkoła i media. One zaś
okazały się mało skuteczne.
A może tak jest z historią, że gdy
trafia do szkół, staje się mniej atrakcyjna niż wiedza,
która jest przekazywana ustnie, w rodzinie, na dodatek w
tajemnicy i w atmosferze zagrożenia represjami za
głoszenie prawdy?
Z całą pewnością tak. Boję się jednak, że jest to
także wina twórców, dziennikarzy, nauczycieli i
polityków. Nie przypuszczaliśmy, że o najważniejszych
wydarzeniach trzeba cały czas mówić, bo inaczej
społeczeństwo o nich zapomina. Przecież oprócz lekcji
historii współczesna cywilizacja ma do dyspozycji
bardziej atrakcyjne sposoby przekazu, np. filmy
fabularne. Tego w III RP nie było. Dopiero teraz Andrzej
Wajda robi film o Katyniu. Poza tym część ludzi
wpływających na opinię publiczną uznała, że kształtując
nową Rzeczpospolitą, nie należy się koncentrować na
przeszłości. Doskonale pamiętam taki element w dyskusji
publicznej. Teraz widzimy, że to był błąd.
Prawie co trzeci Polak uważa, że
kłamstwo katyńskie nie jest godne potępienia. Co pan o
tym sądzi?
Dla mnie ważniejsze jest, że 71 proc. ankietowanych
uważa, iż należy je potępić.
rozmawiała Eliza
Olczyk
| Potępić kłamstwo
katyńskie |
|
|
|
Potępić kłamstwo
katyńskie
|
|
|
|
Tomasz Żukowski,
socjolog na Uniwersytecie Warszawskim i w
Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu
PIOTR
NOWAK |
Zbrodnia katyńska miała bardzo duży wpływ na
powojenne losy Polski - uważa prawie dwie trzecie
naszego społeczeństwa. Prawie trzy czwarte Polaków
jest zdania, że ukrywanie przez władze PRL prawdy
o zbrodni na polskich oficerach w Katyniu miało
duży wpływ na późniejsze łamanie zasad moralnych w
całym życiu publicznym powojennej Polski. ¦
|
|